Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy można winić skorpiona za to, że jest skorpionem?
#61
bert04 napisał(a):
lumberjack napisał(a): (...)
Ogólnie rzecz biorąc dla mnie brak lub obecność osobowego krzywdziciela nie daje ukojenia. Ani zemsta nie da ukojenia ani wymierzenie sprawiedliwości nie da ukojenia. Ale to nie znaczy, że należy zaprzestać wymierzania sprawiedliwości. Naszym obowiązkiem jest wymierzenie sprawiedliwości, bo jesteśmy to winni pokrzywdzonym. Nawet jeśli nie da im to ulgi, to i tak jest to coś co należy uczynić.
Owszem. Tu nawet mogę Ci wyjść naprzeciw. Nadmierne wzbudzanie litości do krzywdzicieli może być wykorzystywane do podważania zasady sprawiedliwości. Przykładowo, jak kiedyś modne było opisywanie przestępców jako "ofiar społeczeństwa". Dla mnie to tylko lustrzane odbicie empatii, jako podstawy karania, nie tędy droga.

Inny problem z Twoim stanowiskiem jest, że wprawdzie ludzie mają zbliżone definicje sprawiedliwości, ale za to różne definicje wymierzania sprawiedliwości. Tzn. dosyć łatwo ustalić, kto jest krzywdzicielem. Ale co wyrówna krzywdę? "Oko za oko" to jedna z możliwych reakcji, powiedzmy, że najprostsza.

No to już zależy co kto lubi. Czasami pracuję w więzieniach, mam kontakt z więźniami i gadam sobie z nimi. Istnieją tacy więźniowie, którzy bardzo źle znoszą więzienie (tzw. suicydalni) - na tyle źle, że próbują się zabić. Istnieją też tacy, dla których więzienie to cały świat. Oni są szczęśliwi, że mogą siedzieć w pierdlu.

Dla jednych i drugich (oczywiście należy brać pod uwagę wagę przestępstwa) wolałbym taką karę jak np. w Singapurze - zamiast więzienia rózgi na dupę + kara finansowa. Albo chłosta + parę miechów pierdla i nic więcej.

Cytat:W "The Dark Knight" dobrze pokazano, że mechanizm eskalacji zemsty w pewnym momencie obraca się przeciw mścicielowi. Pamiętasz sceny końcowe, pamiętasz bomby podłożone na promie z więźniami i cywilami? I jak ten dylemat został rozwiązany? Polecam.

Już nie pamiętam, ale jak będę miał czas, to na pewno sobie to obczaję.

Cytat:Pytanie jest, jaka "sprawiedliwość" jest w tym wypadku wskazana. Sprawca już zginął, więc co? Zabijemy 84 (?) przypadkowych muzułmanów w jakiejś Syrii?

Nie no, ja nie jestem jakimś nazistą pragnącym stosować odpowiedzialność zbiorową. Sprawca zginął, więc już po ptokach.

Cytat:Ja jednak skłaniam się ku skuteczności jako pierwszej zasadzie. Istnieje IMHO niewiele przypadków, kiedy KS nie może być skutecznie zastąpiona przez dożywocie.

(Oczywiście rezygnacja z dożywocia osłabia ten tok argumentacji, wiem sam. 25 lat to dużo, ale czasem nie starcza)

OK, ale istnieją ludzie, którzy zasługują dokładnie na KŚ, a nie na żadne kary zastępcze.

Cytat:Wychwalałeś "stare dobre czasy", więc na jedno wychodzi. Jeszcze nawet nie wspomniałem o jeszcze starszych, jeszcze lepszych czasach, kiedy KS groził za czary, herrezję czy homoseksualizm.

Nie wychodzi na jedno, bo wychwalając je miałem na myśli to, że wtedy ludzie nie byli tacy wydelikaceni i nie bali się karać chłostą czy też KŚ. Nie pochwalałem drakońskiego prawa ówczesnych czasów.

Cytat:To jest mniej więcej droga, która często prowadzi do rezygnacji z KS. Najpierw okazuje się, że jest coraz mniej osób kwalifikujących się na nią. Potem, że sama instytucja jest zbyt kosztowna (bo jednak w jej wypadku należy wykluczyć pomyłkę sądową jeszcze pilniej, niż w przypadkach więźniów). Potem, że coraz trudniej znaleźć warunki wykonania. A na koniec, że i tak od lat nie wykonano żadnego wyroku, mimo formalnego zatwierdzenia.
 
No to co komu taka KŚ przeszkadza? Niech sobie będzie na wypadek kiedy pojawi się jakiś Breivik, Trynkiewicz czy też jakiś religijny fanatyczny zamachowiec.

Cytat:Przyznałbym Ci może rację. Gdyby nie to, że nieprzypadkowo wymieniłem Hiszpanię. Zamachy 11.03.2004 poskutkowały tym, że "suweren" zmienił władzę. A nowa władza posłuchała głosu "suwerena".

Ok, ale to i tak raczej wyjątek niż reguła.


Cytat:Ad 1: Zemsta to wyrównanie krzywd. I często prowadzi do eskalacji krzywd (vendetta rodowa, pojedynki na śmierć za obelgę). Sprawiedliwość ma na celu naprawienie krzywd, ich skutków. (Zapobieżenie przyszłym krzywdom to rzecz osobna). Dlatego sprawiedliwość może oznaczać nakaz prac socjalnych lub podobne środki.
Ad 2: Obie mogą zawierać karę dla zło-czyńcy. Ale przy sprawiedliwości nie ma przymusu. Przy zemście "oko za oko" jest minimum kary. Przy sprawiedliwości - maksimum.
Ad 3: Poza karą nic innego mi do głowy nie wpada.
Ad 4: "Zemstą" byłoby ukradzenie złodziejowi odpowiedniej (lub większej) sumy. "Zemstą" w pewnym sensie jest karny podatek 300% dla oszustów podatkowych. Jednak w obu przypadkach chodzi głównie o odstraszanie i prewencję.
Ad 5: Ciekawy przypadek. Przerabiamy jeden podobny od lat na przypadku Polańskiego: ofiara już dawno mu przebaczyła. A różni prokuratorzy (łącznie z jednym "generalnym") nadal go ciągają po sądach. W przypadku opisywanym przez Ciebie - nie wiem. Nie wykluczam, że łatwiej Ci jest zrozumieć chęć zemsty niż zdolność wybaczania i stąd to znowu będzie pewna odmiana "empatii wybiórczej".

PS: Dla jasności, nie wykluczam, że w prawie karnym nadal istnieją elemnty zemsty. Jednak nie jest ona głównym motywem kk.

Ok, rozumiem. Dzięki za wyjaśnienie.

CreatedMind napisał(a): Zebyscie tylko wiedzieli co odczuwa podcziwy muzulmanin kiedy widzi takie sceny... Nie malo ze odczuwa on to samo widzac te wszystkie znieksztalcone ciala to odczuwa on dodatkowo STRACH "przed wami", bo przez niektorych fanatycznych skurwysynow to wlasnie normalni ludzie ucierpia najbardziej.

A czym się różni poczciwy muzułmanin od fanatycznego? Jak się traktuje gejów czy chrześcijan tam gdzie większość społeczeństwa stanowią poczciwi niby nie fanatyczni muzułmanie? Ja tam robię szakalakę na islam - zarówno fanatyczny jak i ten niby umiarkowany. Ci ludzie myślą zupełnie innymi kategoriami i najlepiej dla wszystkich będzie jeśli oni będą mieszkać u siebie, a my u siebie.

Soul33 napisał(a): Trafna uwaga z tym strachem. Przemoc wobec muzułmanów już narasta i jeśli tak dalej pójdzie, to na pewno nie przestanie.

Jakiś znawca terroryzmu ostatnio stwierdził, że jednym z celów Państwa Islamskiego jest wywołanie wojny domowej we Francji. W całym kraju niewielki jest odsetek muzułmanów, więc  konflikty musiałyby się ograniczyć do największych miast, w których są najliczniejsi.

Mam wątpliwości, czy da się to jeszcze zatrzymać.

Zdaje mi się, że tego nie da się zatrzymać i w końcu dojdzie do jakichś niepotrzebnych pogromów. Odnoszę wrażenie, że dla Francji jest już za późno, by cokolwiek zrobić z tym problemem. Jedyne co można zrobić, to uczyć się na błędach innych i nie dopuścić do tego, by w Polsce doszło do podobnej sytuacji. Wystarczy rozsądna polityka imigracyjna; wpuszczanie tych obcokrajowców, których można naprawdę zweryfikować, którzy będą stanowili wartość dla naszego społeczeństwa i którzy pochodzą z kultury, która potrafi współgrać z naszą kulturą.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#62
lumberjack napisał(a): OK, ale istnieją ludzie, którzy zasługują dokładnie na KŚ, a nie na żadne kary zastępcze.
I, cytując Gandalfa, istnieje wielu zmarłych, którzy zasłużyli na życie. Możesz im je dać?

Cytat:No to co komu taka KŚ przeszkadza? Niech sobie będzie na wypadek kiedy pojawi się jakiś Breivik, Trynkiewicz czy też jakiś religijny fanatyczny zamachowiec.
Ja też wolę moratorium od likwidacji. Wtedy orzekanie jest takim "dożywociem plus". Polska na dzień dzisiejszy podpisała odpowiednie paragrafy w Europejskiej Karcie Praw Człowieka, i KS przywrócić nie może. Ba, nawet w czasie wojny nie można przywrócić - co jest dla mnie już skrajną głupotą.

Cytat:Jak się traktuje gejów czy chrześcijan tam gdzie większość społeczeństwa stanowią poczciwi niby nie fanatyczni muzułmanie?
W Turcji i Indonezji są kościoły, homoseksualizm zakazany nie jest. Podobnie jest w muzułmańskich republikach postsowieckich  i innych krajach "pasa poczciwego Islamu".

Cytat:
Soul33 napisał(a): Jakiś znawca terroryzmu ostatnio stwierdził, że jednym z celów Państwa Islamskiego jest wywołanie wojny domowej we Francji. (...)

Zdaje mi się, że tego nie da się zatrzymać i w końcu dojdzie do jakichś niepotrzebnych pogromów.
Zgadzam się z Soulem, że PI zależy na eskalacji.

- Podczas zamachów w Paryżu jeden z zamachowców nosił w kieszeni paszport "okancerowany" jako uchodźcę. Po co? Stanu wyjątkowego jeszcze nie było, a ryzyko zatrzymania osoby spoza UE powinno odradzać jego uczestnictwo w akcji. Ale uczestniczył, zginął, miał w kieszeni paszport jak znalazł.

- Ostatni zamach pod koniec stanu wyjątkowego we Francji. Po co? Przedłużać stan wyjątkowy  jest łatwiej niż wprowadzać, logika powinna podpowiadać, że należy wykorzyszać raczej czas po jego wycofaniu, po pewnym rozprężeniu służb. Ale może tutaj rządziła taktyka eskalacji?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#63
bert04 napisał(a):
lumberjack napisał(a): OK, ale istnieją ludzie, którzy zasługują dokładnie na KŚ, a nie na żadne kary zastępcze.
I, cytując Gandalfa, istnieje wielu zmarłych, którzy zasłużyli na życie. Możesz im je dać?

Nie, ale można sprawić, że na świecie zaistnieje chociaż trochę więcej sprawiedliwości.

Cytat:Ja też wolę moratorium od likwidacji. Wtedy orzekanie jest takim "dożywociem plus". Polska na dzień dzisiejszy podpisała odpowiednie paragrafy w Europejskiej Karcie Praw Człowieka, i KS przywrócić nie może.

A ta Karta Praw Człowieka to jakiś zbiór obiektywnych, ponadczasowych zasad zesłanych przez Boga, których w związku z tym nie można zaniechać lub podważyć?

Jeśli kraje UE skonserwatywnieją to i KŚ się przywróci bez większych trudności.

Cytat:W Turcji i Indonezji są kościoły, homoseksualizm zakazany nie jest. Podobnie jest w muzułmańskich republikach postsowieckich  i innych krajach "pasa poczciwego Islamu".

W Turcji za jakiś czas nie będzie kościołów. Były kościoły, bo Ataturk kiedyś zdeptał islam i mocno go osłabił. Teraz islam wstaje z kolan i to się nie obędzie bez konsekwencji dla innych wyznań.

Muzułmańskie republiki postsowieckie, to miejsca w których państwa komunistyczne nadwyrężyły islam. Nie wiem jak jest z Indonezją, ale uważam, że tam gdzie islam jest silny tam inne religie oraz homoseksualiści mają o wiele gorzej lub po prostu przejebane. I o wiele łatwiej będzie mi wymienić takie kraje niż tobie te, które są niby łagodne.

Islam to szkodliwy wirus. To jest religia w kontekście której mogę zgodzić się z Dawkinsem, że "religia jest źródłem zła". Ta konkretna religia.

Cytat:Zgadzam się z Soulem, że PI zależy na eskalacji.

- Podczas zamachów w Paryżu jeden z zamachowców nosił w kieszeni paszport "okancerowany" jako uchodźcę. Po co? Stanu wyjątkowego jeszcze nie było, a ryzyko zatrzymania osoby spoza UE powinno odradzać jego uczestnictwo w akcji. Ale uczestniczył, zginął, miał w kieszeni paszport jak znalazł.

- Ostatni zamach pod koniec stanu wyjątkowego we Francji. Po co? Przedłużać stan wyjątkowy  jest łatwiej niż wprowadzać, logika powinna podpowiadać, że należy wykorzyszać raczej czas po jego wycofaniu, po pewnym rozprężeniu służb. Ale może tutaj rządziła taktyka eskalacji?

Może mu na tym zależeć, ale PI nie jest mocarstwem, które macza palce w każdym zamachu. Te zamachy, do których dochodzi, są często z oddolnej inicjatywy. PI może się do nich przyznawać ze względów propagandowych.

Również może być tak (to już cyniczna teoria spiskowa), że wysoka częstotliwość zamachów ma służyć państwom i politykom jako pretekst do inwigilacji obywateli oraz do ograniczania ich praw.

Może być też tak, że politycy to debile żyjący w odrealnionym świecie z dala od zwykłych ludzi; że służby policyjne, wojskowe i specjalne nie potrafią ogarnąć sytuacji we własnych krajach; a muzułmanie, ci bardziej pojebani, po prostu robią to co lubią.

---

Nie wiem czy zauważyliście, ale duże zamachy dzieją się co kilka miesięcy, a takie masakry jak ta z wczoraj z Monachium zdarzają się już co kilka tygodni jeśli nie częściej. Już nawet nudne staje się mówienie o nich. Tak jakby stawały się zwykłą szarą codziennością w takich krajach jak Niemcy czy Francja.

Cytat:Islam to szkodliwy wirus. To jest religia w kontekście której mogę zgodzić się z Dawkinsem, że "religia jest źródłem zła". Ta konkretna religia.

A propos tego twierdzenia:

Cytat:obecnie ze względu na wiarę ponad 100 milionów chrześcijan na świecie jest prześladowanych. Jest to "największa prześladowana wspólnota wiary", powiedział prezes organizacji Markus Rode przy prezentacji raportu. "Open Doors" publikuje "Światowy Indeks Prześladowań" od 1993 roku.

Liczby zamordowanych z powodu wyznania chrześcijan, jak i atakowanych czy wręcz niszczonych kościołów prawie podwoiły się w porównaniu do poprzedniego roku. Z raportu wynika, że w monitorowanym okresie zostało zamordowanych 7100 chrześcijan i zaatakowanych 2406 kościołów - podpalanych, wysadzanych w powietrze. Rok wcześniej zanotowano 4344 zamordowanych chrześcijan i 1062 ataków na kościoły.

Raport uwzględnia dane z okresu od listopada 2014 r. do października 2015 z 50 krajów, gdzie, w opinii organizacji, chrześcijanie są najbardziej prześladowani i dyskryminowani. W 35 z 50 krajach uwzględnianych w tworzeniu "Światowego Indeksu Prześladowań" "głównym motorem" prześladowań są radykalne grupy islamskie, jak Boko Haram, somalijska organizacja terrorystyczna Al-Shabaab i Państwo Islamskie (PI).

W najgorszej sytuacji znajdują się jednak chrześcijanie w Północnej Korei. Autorzy raportu piszą o obozach pracy, torturach i nękaniach. Nigdzie na świecie nie traktuje się chrześcijan tak brutalnie jak w tym kraju, zaznaczają. Po Korei Płn. na kolejnym miejscach na indeksu plasują się Irak, Erytrea, Afganistan, Syria, Pakistan, Somalia, Sudan, Iran i Libia.

W kategorii "Przemoc wobec chrześcijan" na czoło wysuwa się Pakistan i Republika Nigru. "Ogromną presję" na żyjących tam chrześcijan wywierają imamowie. Udaje im się w krótkim czasie podburzyć przeciwko chrześcijanom tysiące muzułmanów. Ponadto pakistańskie prawo przewiduje karę śmierci za bluźnierstwo, co muzułmanie coraz częściej wykorzystują jako przyzwolenie na prześladowanie mniejszości religijnych.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/przeraza...cie/jhp1fh
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#64
Czy tylko mi się wydaje czy mamy teraz do czynienia ze wzmożoną aktywnością pojebów czy może po prostu media o tym częściej informują czy może ja jestem przewrażliwiony?

Wiadomość z dzisiaj:

Cytat:Francja znów jest w żałobie. W niewielkiej miejscowości Saint-Etienne-du-Rouvray w Normandii dwóch terrorystów wtargnęło do kościoła i dokonało brutalnego zabójstwa księdza. Chwilę później sprawcy zostali zastrzeleni przez policjantów. Udało się uwolnić także wziętych przez nich wcześniej do niewoli zakładników. – To podły zamach terrorystyczny, za którym stoi "Państwo Islamskie" – stwierdził prezydent Francji, Francois Hollande.

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie...ray/jstr0x


Znalazłem na BBC wykaz częstotliwości zamachów:

[Obrazek: _90520540_french_terror_attacks_timelinev3.png]

Wygląda to na bardzo wzmożoną aktywność. Tak jakby dążyli do tego, żeby Francja ogłosiła permanentny stan wojenny. To wygląda na dążenie do wywołania wojny domowej albo fali samosądów. Po prostu destabilizacja kraju.

Co ciekawe zamachy zaczęły się wzmagać pod koniec 2014 roku, a przez cały 2014 mieliśmy już do czynienia z falą napływową uchodźców.

Tak jakby ISIS czekało aż uchodźców będzie wchuj i dopiero wtedy zaczęli ataki.

Podpalają Francję, a Francja nic nie może zrobić. Przecież to jest niemożliwe, żeby wygrać z takim terrorem. Musieliby postawić patrole wojskowe na każdej ulicy.

Francuzi będą musieli nauczyć się żyć ze świadomością, że pójście do kościoła, mcdonalda, galerii handlowej, na koncert lub obchody święta narodowego może skończyć się śmiercią. Zajebiste życie sobie zgotowali.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#65
lumberjack napisał(a): Co ciekawe zamachy zaczęły się wzmagać pod koniec 2014 roku, a przez cały 2014 mieliśmy już do czynienia z falą napływową uchodźców.

Tak jakby ISIS czekało aż uchodźców będzie wchuj i dopiero wtedy zaczęli ataki.

Podpalają Francję, a Francja nic nie może zrobić. Przecież to jest niemożliwe, żeby wygrać z takim terrorem. Musieliby postawić patrole wojskowe na każdej ulicy.

Francuzi będą musieli nauczyć się żyć ze świadomością, że pójście do kościoła, mcdonalda, galerii handlowej, na koncert lub obchody święta narodowego może skończyć się śmiercią. Zajebiste życie sobie zgotowali.

Coś Ci się chyba pomyliło. Francja według swojego własnego premiera przyjęła 30.000 uciekinierów. W tym samym czasie w Niemczech wylądowało około 1.000.000.

Z terrorem nie można wygrać policyjnie. Równie dobrze możnaby walczyć z wypadkami na ulicy, sadzając policjanta obok każdego kierowcy. Oczywiście policja też jest konieczna. Ale dopóki psychologia terroru będzie działała, dopóki będziemy reagowali tak jak reagujemy, dopóty będą go stosować.

<auto-ciach>
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#66
Przecież nie chodzi tylko o ostatnią falę uchodźców, ale o proces trwający od lat. Francja od dawna tworzy sobie całe dzielnice ludzi nienawidzących Europy i Europejczyków.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#67
Hmm... do tej pory ciagle myslalem, ze jak juz ci uchodzcy dotra do Niemiec, to sie rozlaza po Niemczech, Francji, Belgii, Holandii, Danii i Szwecji. Myslalem, ze glowne sily najezdzcow stacjonuja i we Francji i w Niemczech. Nie myslalem, ze Niemcy sa w stanie przyjac tylu ludzi na klate. Dzieki za wyprowadzenie z bledu.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#68
lumberjack napisał(a): Hmm... do tej pory ciagle myslalem, ze jak juz ci uchodzcy dotra do Niemiec, to sie rozlaza po Niemczech, Francji, Belgii, Holandii, Danii i Szwecji. Myslalem, ze glowne sily najezdzcow stacjonuja i we Francji i w Niemczech. Nie myslalem, ze Niemcy sa w stanie przyjac tylu ludzi na klate. Dzieki za wyprowadzenie z bledu.

Francja jest medialnie znana głównie z powodu obozowiska koło Calais. AFAIK - byłego obozowiska, dosyć spektakularnie usuniętego. Tak to oni wypychają się sianem jak mogą, wydalają chyba ponad co drugiego starającego się (dane nie do końca potwierdzone). I ogólnie, większe problemy mają z potomkami starej imigracji (i to nie od wczoraj).

Natomiast owszem, jest techniczna możliwość, że do Francji przyjdą jacyś pomyleńcy z "importu wewnętrznego UE". Jak czas jakiś temu z Belgii. Tyle że na to państwo francuskie już nie wiele może.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#69
Odpowiedź przeniosę tutaj:

ErgoProxy napisał(a): Zasadą bowiem, na której opiera się istnienie tej wysepki cywilizacji w morzu barbarii, jest możliwość powołania pod broń wszystkiego, co żyje.
W USA jest więcej strzelanin niż w zachodniej Europie, ponieważ każdy aspirujący na bandziora może pójść sobie do sklepu i kupić broń, choćby był to karabin szturmowy. W efekcie więcej ludzi ginie od kul.

Oczywiście przed zamachami to nie chroni, bo zawsze można urządzić krwawą łaźnię w domu starców albo w przedszkolu, tudzież w kościele. Ci barbarzyńcy zamachowcy może i są jak zwierzęta ale, niestety, te bystrzejsze. Do ataku znajdują sobie odpowiednio słabych przeciwników.

A Izrael to nie ma wyboru, bo Palestyńczycy mają broń ze swoich źródeł.

exeter napisał(a):
Cytat:Do USA, Kanady i Australii zjeżdża mnóstwo barbarzyńców z Afryki i Arabii, którzy gardzą naszymi podstawowymi zasadami i uprawiają masowe mordy?
...to nie USA, Kanada, czy Australia mają tzw. "państwo islamskie" u swoich granic. Mamy je my, Europejczycy, podobnie jak mamy puchnący demograficznie i zacofany cywilizacyjnie świat arabsk
No i właśnie dlatego nie ma sensu twierdzenie, że USA, Kanada i Australia dowodzą, że multi kulti jest spoko.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#70
Ciachaczu podły a sprośny, clue mojej wypowiedzi brzmiało, że omalże wszyscy Izraelczycy są profesjonalnie przeszkoleni w używaniu broni. Co to znaczy? To znaczy, że w Izraelu za prawem do posiadania rzeczonych narzędzi idzie wysoka kultura ich użycia. W Usiech czegoś takiego nie ma i śmiem twierdzić, nie będzie nigdy, z racji wielkości populacji.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#71
Podobnie jak w Izraelu mamy w Szwajcarii. Natomiast w USA również Druga Poprawka mówi o noszeniu broni w kontekście "dobrze uregulowanej milicji". Słusznie można mieć wątpliwości, czy obecna praktyka, gdzie milicje to sobiepańskie organizacje paramilitarne, a większość posiadaczy broni nie ma, jak zauważył Ergo żadnego przeszkolenia w jej posiadaniu jest zgodna z duchem tego zapisu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#72
zefciu napisał(a): Natomiast w USA również Druga Poprawka mówi o noszeniu broni w kontekście "dobrze uregulowanej milicji".

Druga Poprawka swoje, Supreme Court swoje. W decyzjach z lat 2008 (większość 5 / 4) i ponownie z 2010 zinterpretował "milicję" praktycznie jako wszystkich męskich obywateli USA.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#73
O ile dobrze wiem, to Szwajcarzy ze szkolenia wojskowego zabierają do domu karabin. Nie jakiś pistolet. A idąc z karabinem przewieszonym przez ramię ciężko napaść kogoś znienacka.

Swoją drogą, ostatnio podkreślano, że Cleveland to jedyny stan USA, w którym można nosić broń w widocznym miejscu. Ale czyż to nie nonsens? Czy nie powinno być nakazu, że każdy posiadacz broni właśnie musi nosić ją w widocznym miejscu?

Chociaż... bandzior taki nakaz złamie, a teraz to przynajmniej nie wie, kto w pobliżu również ma przy sobie broń. Widać zatem potencjalne plusy i minusy.

A może każda broń powinna być jakoś zachipowana?
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#74
ErgoProxy,

Społeczeństwo Izraela samo postawiło się w pozycji wyspy w morzu nienawiści i dlatego żeby przetrwać muszą uzbrajać każdego, od przedszkolaka wzwyż.  Nie sugerowałem żebyśmy kopiowali takie zachowanie, gdyż jest to w dłuższej perspektywie przepis na katastrofę, tylko, żeby nasze służby korzystały w izraelskich doświadczeń w zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego.

Soul33,

Cytat:No i właśnie dlatego nie ma sensu twierdzenie, że USA, Kanada i Australia dowodzą, że multi kulti jest spoko.
Sukces wielokulturowych społeczeństw USA, Kanady i Australii nie jest dowodem na możliwość bezkonfliktowego współistnienia różnych kultur, tylko dlatego, że prowadzą one mądrzejszą(na ogół) politykę zagraniczną niż Europejczycy???
A dlaczego?

Znowu wracamy do kwestii posiadania broni palnej przez cywili. To jest najgłupsze, wynikające z jakichś pradawnych atawizmów przekonanie, że tylko dzierżona w garści dzida, lub maczuga, zapewnią osobiste bezpieczeństwo.
Zaprawdę powiadam Wam, od tamtych czasów ludzie wymyślili lepsze, skuteczniejsze i tańsze sposoby. Oczko
Odpowiedz
#75
W USA, Kanadzie i Australii są głównie ludzie z tej samej cywilizacji. Zatem różnice kulturowe są w sumie niewielkie.

Myślę, że najważniejszą kwestią w ich doświadczeniach jest brak zasiłków (tylko nie wiem, jak w Australii). Trzeba iść do roboty i nie ma czasu na bzdury.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#76


W Tuluzie nowo budowany meczet podpalony.

http://www.telegraph.co.uk/news/2016/07/...sible-ars/

 
Cytat: Hate crimes against Muslims in France tripled after the attacks, with more than 400 incidents including assaults, harassment and criminal damage reported in 2015.

Ilość przestępstw popełnionych z czystej nienawiści do muzułmanów wzrosła trzykrotnie.

 
Cytat: Manuel Valls, the French prime minister, warned that jihadists were aiming to "set the French people against each other (and) attack religion in order to start a war of religions". [...]


 Le Monde said Isil’s strategy was to make life so uncomfortable for Muslims in France that they would end up joining the jihadists.

Z tym ostatnim zdaniem zgadzam się najmocniej. Najgorsze jest to, że w obecnej sytuacji taktyka ISIS może być całkiem skuteczna.


ISIS popełnia jednak błąd niecierpliwości. To co robią, robią zbyt wcześnie. Gdyby chcieli zasiać jak największy zamęt i stworzyć naprawdę mocne zagrożenie, to powinni poczekać jeszcze parę lat z takim nasileniem zamachów jak ostatnio. Póki co powinni robić zamachy co parę miesięcy - żeby dbać o swój wizerunek; żeby się rozreklamować. Teraz są tak naprawdę jeszcze za słabi. Jeśli na 66 mln obywateli Francji 5 mln to muzułmanie, to stanowią jeszcze zbyt małą siłę by przejąć władzę w kraju lub by chociaż go poważnie zdestabilizować.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
#77
Soul 33,

Cytat:W USA, Kanadzie i Australii są głównie ludzie z tej samej cywilizacji. Zatem różnice kulturowe są w sumie niewielkie. 
Naprawdę?
[Obrazek: bt013-Chinatown-San-Francisco.jpg]
Chinatown w San Francisko

lumberjack,

a nie dostrzegasz, że konflikt o którym piszemy wywołują mężczyźni? Młodzi, wyposażeni w z broń i bomby, a także starzy, budujący przy ich pomocy własną pozycję.
Może warto zastanowić się nad tymi faktami, a nie myśleć w kółko, kto, kogo?
Odpowiedz
#78
exeter napisał(a): Soul 33,

Chinatown w San Francisko
Przed chwilą rozmawialiśmy o barbarzyńcach z Afryki i Bliskiego Wschodu, a teraz przeskakujesz do Chińczyków. To jak bardzo ci Chińczycy zagrażają Amerykanom?
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#79
Soul 33,

Cytat:Przed chwilą rozmawialiśmy o barbarzyńcach z Afryki i Bliskiego Wschodu, a teraz przeskakujesz do Chińczyków. To jak bardzo ci Chińczycy zagrażają Amerykanom?
Stanowią całkowicie odmienną, od dominującej w Stanach, czy Kanadzie, kulturę. Pomimo tego te kultury w miarę bezkonfliktowo egzystują w jednym państwie.
A czy Chińczycy mogą zagrozić Amerykanom? Na pewno bardziej, niż przedstawiciele Islamu.
Odpowiedz
#80
Ale po co takie rzeczy wypisujesz? Jesteś piewcą tezy o równości wszystkich kultur, bez względu na to, czy spokojnie żyją i pracują, czy też robią syf, nie chcą pracować, napadają lokalnych mieszkańców i urządzają zamachy terrorystyczne?

I co to znowu za pomysł, że MOGĄ im zaszkodzić? Kanadyjczycy zamieszkujący w USA jeszcze bardziej MOGĄ Amerykanom zaszkodzić, bo w pobliżu mają ogromne zaplecze. Tylko co z tego, skoro nic z tego nie wynika?

USA, Kanada i Australia mają innych imigrantów, więc nie mogą "radzić sobie lepiej" z takimi imigrantami, jak są w Europie.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości