Ankieta: Czy Partia KORWiN przekroczy próg 5% w nadchodzących wyborach parlamentarnych??
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak
40.74%
11 40.74%
Nie
59.26%
16 59.26%
Razem 27 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy Partia KORWiN przekroczy próg 5% ?
#1
Ankieta anonimowa. Zapraszam do dyskusji
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#2
jestem na tak ale się nie uda
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#3
Czynniki które spowodują, że KORWIN nie wejdzie do sejmu:
  1. Korwin we własnej osobie
  2. Stała baza wyborców
  3. Frekwencja
Smok Eustachy napisał(a): jestem na tak ale się nie uda
A Smok znowu obnosi się ze swoją nienawiścią do języka polskiego...
"Nieszczęsna kraino, gdyby ci rodacy
Co za ciebie giną, wzięli się do pracy..."
Odpowiedz
#4
Wierzę w to, że przekroczy i to znacząco. Przecież staropolskie przysłowie głosi, że jak Pan Bóg dopuści to i z kija wypuści.

Niestety, ludzka głupota zapewne ponownie stanie się przeszkodą do zaistnienia cudu. W jednym z ostatnich sondaży jedynie 6% badanych uznało, że KORWiN dąży do zmniejszenia podatków, a tylko 13% wierzy, że to partia na czas kryzysu imigracyjnego. Smutny
Odpowiedz
#5
Co do nowych wyborców, to temat imigrantów spadł im z nieba. Dodatkowo od ostatnich wyborów przybyło prawie 200 tys. młodych z uprawnieniami do głosowania, z których około 20tys. pójdzie zagłosować na Janusza. Natomiast embargo w TV działa na niekorzyść.

hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#6
Wyciągnęli to jeżdżenie po pijaku, chociaż rację ma.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#7
Pozwolenie na prowadzenie po pijaku to chyba jeden z największych debilizmów na który chcieliby pozwolić liberałowie. Mamy fakty, dane na ten temat. W USA w 1980 roku ponad 60% wypadków było spowodowane przez pijanych kierowców. Dlatego zaczęto wtedy wprowadzać tzw. zero tolerance laws.
Co się stało? Wystarczy spojrzeć na dane:
http://www.theguardian.com/news/datablog...-over-time

Zero Tolerance Law przyczyniły się, jak się szacuje do uratowania życia blisko 150tys. osób.

Więc wolności dla kogo? Alkoholików? Nieodpowiedzialnych ludzi? A co z wolnością do bezpiecznego podróżowania i powrotu do swojej rodziny?

Ani krzty zdrowego rozsądku czy pragmatyzmu. Tylko i wyłącznie ideologia, chora liberalna ideologia.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#8
Wszystko fajnie, ale artykuł jest o UK i nie ma tam nic o przyczynach zmniejszenia się liczby drunk driving accidents.
Odpowiedz
#9
Mnie sie podoba takie rozwiazanie jak jest w wielu amerykanskich stanach: mozesz robic co chcesz przed jazda, ale jesli stworzysz jakiekolwiek niebezpieczeństwo na drodze i bedziesz mial ślad alkoholu we krwi, to kryminał.

Wracajac do KROWINA. Najwiekszym problemem tej partii jest to ze im lepiej im idzie, tym wiecej krula jest w TV, tym gorzej im idzie. Na ich nieszczescie poparcie jakie w ten sposob moga zdobyc jest nizsze niz wynosi próg wyborczy.
Odpowiedz
#10
A cholera, zła kopiuj-wklejka, pisałem o czymś innym i wkleiłem co innego. Zresztą od razu widać, że nawet podane przez mnie liczby 150tys. by się nie zagdzały Oczko Mam jeszcze dane o Kandzie, które mniej więcej pokazują to samo.
http://www.madd.org/drunk-driving/about/...google.pl/

In the US, most of the laws and penalties were greatly enhanced starting in the late 1970s, and through the 1990s, largely due to pressure from groups like Mothers Against Drunk Driving (MADD) and Students Against Destructive Decisions (SADD) and leaders like Candy Lightner. Significantly, zero tolerance laws were enacted which criminalized driving a vehicle with 0.01% or 0.02% BAC for drivers under 21. This is true even in Puerto Rico, despite maintaining a legal drinking age of 18.

On May 14, 2013, the National Transportation Safety Board recommended that all 50 states lower the benchmark for determining when a driver is legally drunk from 0.08 blood-alcohol content to 0.05. The idea is part of an initiative to eliminate drunken driving, which accounts for about a third of all road deaths.


A więc proponuje się jeszcze cały czas zaostrzanie istniejących przepisów pomimo, że pijani kierowcy odpowiadają dzisiaj już tylko za 1/3 wypadków. A może aż? W 1980 to było 60%.

El Commediante napisał(a): Mnie sie podoba takie rozwiazanie jak jest w wielu amerykanskich stanach: mozesz robic co chcesz przed jazda, ale jesli stworzysz jakiekolwiek niebezpieczeństwo na drodze i bedziesz mial ślad alkoholu we krwi, to kryminał.

Oj jest nawet gorzej. W New Jersey masz:
http://www.nj.gov/oag/hts/alcohol.html
In New Jersey, a person is guilty of drunk driving if he/she operates a motor vehicle with a Blood Alcohol Concentration (BAC) of 0.08 percent or greater. BAC refers to the amount of alcohol in your blood.

Przy pierwszym złapaniu:
1. 250$-400$ mandat (jeżeli w pobliżu szkoły to wyższy)
2. 30 dni więzienia (jeżeli w pobliżu szkoły to więcej)
3. Prawo odebrane na 3 miesiące (jeżeli w pobliżu szkoły to więcej)
4. Określoną ilość dni musisz chodzić na zajęcia do Intoxicated Driver Resource Center
5. Twoje ubezpieczenie wzrasta

A to tylko za pierwszym razem. Potem jest gorzej.
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#11
Ten pomysł ma zasadniczą wadę. Sporo ludzi ma przesadne wyobrażenie o swoich umiejętnościach. Spowodowanie wypadku po pijaku to dla nich abstrakcja, natomiast mandat, punkty karne czy utrata prawka za jazdę po pijaku to coś, co są w stanie sobie wyobrazić.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#12
Iselin napisał(a): Ten pomysł ma zasadniczą wadę. Sporo ludzi ma przesadne wyobrażenie o swoich umiejętnościach. Spowodowanie wypadku po pijaku to dla nich abstrakcja, natomiast mandat, punkty karne czy utrata prawka za jazdę po pijaku to coś, co są w stanie sobie wyobrazić.

No to by się nieźle przejechali

*ba dum tss*

Kontestator napisał(a):Pozwolenie na prowadzenie po pijaku to chyba jeden z największych debilizmów na który chcieliby pozwolić liberałowie. Mamy fakty, dane na ten temat. W USA w 1980 roku ponad 60% wypadków było spowodowane przez pijanych kierowców

Pytanie, czy to usprawiedliwia robienie karanie tych, którzy co prawda na określony limit alkoholu się załapali, ale żadnego realnego zagrożenia, ani tym bardziej wypadku, nie spowodowali.
Odpowiedz
#13
Według mnie jazda po spożyciu alkoholu, czy innych używek powinna być w pełni legalna, ale jeśli spowoduje się nawet najdrobniejszy wypadek pod wpływem to kary powinny być dotkliwe.

Niestety takie mamy czasy, że jeździć czasami trzeba a jako, że poruszanie się samochodem wymaga odwagi, to dobrze sobie coś łyknąć dla kurażu.

Często wyśmiewa się ludzi na których alkohol mocno wpływa, że niby mają słabą głowę. Jednak jak dla mnie liczy się to jak zachowuje się człowiek przed i po spożyciu. Jeśli ktoś na trzeźwo jest spokojny, a gdy się napije to jego zachowanie zmienia się o 180 stopni, pojawia się agresja, to jak można określić takiego człowieka? Nauczyłem się nie ufać ludziom, którzy pod wpływem alkoholu zmieniają się na gorsze, tacy ludzie to chodzące bomby zegarowe.

Nieraz mówi się, że po alkoholu poznaje się człowieka, ja twierdzę, że poznaje się również kierowcę. Gdy ktoś po flaszce, odważy się wsiąść za kierownicę i jeszcze sunie 200 km/h to pozwala to wysnuć wniosek, że coś jest nie tak z umiejętnościami przewidywania ryzyka i oceny sytuacji u takiego człowieka. Ja gdy wypiję to staram się zachowywać jak najspokojniej, usiąść w jednym miejscu, wyciszyć, uważać ażeby kogoś nie obrazić, często wychodzi na to, że gdy wypiję zachowuję się bardziej kulturalnie, niż na trzeźwo. Jeszcze nigdy nie miałem okazji jeździć pod wpływem ale gdybym był w takiej sytuacji, starałbym się dostosować prędkość do ryzyka, gdy trzeba to zwolnić nawet do 10 km/h, a wszystko to z podwojoną uwagą.

Gdy ktoś zaś jeździ jak szaleniec po alkoholu, to jest duże prawdopodobieństwo, że nie będzie umiał oszacować ryzyka na trzeźwo. Przejedzie bezpiecznie raz, drugi a za setnym razem przeceni swoje umiejętności i zabije 10 osób. Dlatego właśnie jestem zdanie, że należy pozwolić prowadzić pod wpływem, a jeśli ktoś przez używki spowoduje wypadek, to znaczy, że na takiego kierowcę trzeba uważać, niezależnie czy trzeźwy czy pijany.
Odpowiedz
#14
łowca napisał(a): Niestety, ludzka głupota zapewne ponownie stanie się przeszkodą do zaistnienia cudu. W jednym z ostatnich sondaży jedynie 6% badanych uznało, że KORWiN dąży do zmniejszenia podatków, a tylko 13% wierzy, że to partia na czas kryzysu imigracyjnego. Smutny
Czytajcie ludzie tę wypowiedź uważnie, bo trudno o bardziej znamienną manifestację mentalności, która ćwierć wieku już nie pozwala środowisku okołokorwinowemu stać się poważną siłą polityczną.

Mamy fakt. Fakt ten jest taki "Do ogromnej części polskiego społeczeństwa w ogóle nie dotarły najważniejsze i najatrakcyjniejsze postulaty partii KORWiN. I co? Jak reaguje sympatyk tej partii? Czy zastanawia się, jak to poprawić? Myśli, co też partia zrobiła nie tak? Nie! Stwierdza "ludzie som gupi". I koniec.

Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka... gdyby nie inherentna głupota społeczeństwa...
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#15
Nie widzę powodu aby nie karać za jazdę po pijaku, tak jak nie widzę powodu aby nie karać za całą gamę innych przestępstw bezskutkowych.
Co innego zmiana progu promili, który jest u nas dość restrykcyjny i powoduje, że policji do nabijania statystyk wystarczają akcje typu "trzeźwy poranek" gdzie blokuje się drogę w obie strony i hurtowo bada tłumy kierowców automatem bo na pewno trafi się jakiś biedak z porannym 0,3. To należałoby zmienić poprzez złagodzenie przepisów.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#16
Baptiste napisał(a): Nie widzę powodu aby nie karać za jazdę po pijaku, tak jak nie widzę powodu aby nie karać za całą gamę innych przestępstw bezskutkowych.
Co innego zmiana progu promili, który jest u nas dość restrykcyjny i powoduje, że policji do nabijania statystyk wystarczają akcje typu "trzeźwy poranek" gdzie blokuje się drogę w obie strony i hurtowo bada tłumy kierowców automatem bo na pewno trafi się jakiś biedak z porannym 0,3. To należałoby zmienić poprzez złagodzenie przepisów.
Choć jeszcze bardziej bezczelnymi są akcje "NURD", gdzie stójkowi najzwyczajniej w świecie czatują na ludzi przechodzących na czerwonym. I jak to potem mieć szacunek dla munduru?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#17
Widzę, że media narzuciły wam temat dyskusji Duży uśmiech
hOr-oom-may o nay rhay
hOr-oom-may he eer-hee-mo

http://www.youtube.com/watch?v=wXRGfo1NksM
Odpowiedz
#18
Media to nie poinformowały, że testy Korwina były na zamkniętym torze. W każdym razie likwidacja gaśnic, fotelików, świateł, pasów, radarów to ważne postulaty realnego liberalizmu
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#19
Hitleryzm, Panie i nazizm w tej Polszcze!
Pochlać i pojeździć nie dajo, i jeszcze te pasy. Horror!!!

KORWIN!!!! KORWIN!!! KORWIN!!!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#20
Ja tam i tak na niego zagłosuję. Czepiasz się jakiegoś jego głupiego poglądu, a przynajmniej nie jest jednym z kurwiszonów, które udawały budowę elektrowni atomowej biorąc za to gruby hajs przez lata.

W II RP rozstrzelano urzędnika w Wydziale Aprowizacji Sanitarnej Ministerstwa Zdrowia Publicznego za przywłaszczenie miliona marek
W II RP za takie rozpierdolenie 300 milionów złotych rozstrzelano by tych jebańców z PO.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości