Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
#21
veta prez. Dudy się licza?
Komitet Obrony Demokracji przed Komitetem Obrony Demokracji

"Gdy kobieta osiąga orgazm z mężczyzną, kolaboruje z systemem patriarchalnym, erotyzując tylko opresję, której ulega."

 - Sheila Jeffreys, profesorka nauk politycznych na Uniwersytecie w Melbourne w Australii, feministka i lesbijka.

Odpowiedz
#22
Przy robieniu bilansu otwarcia warto brać pod uwagę  trudno wycenialny czynnik, jakim jest zewnętrzna opinia o Polsce i ludziach nią rządzących.  Choć wpływ takiej oceny na gospodarkę jest trudno wymierzalny, bez wątpienia skutkuje konkretnymi finansowymi kosztami, bądź zyskami. Choćby poprzez wpływ na cenę pieniądza pożyczanego na zagranicznych rynkach, czy poprzez wpływ na ocenę atrakcyjności inwestycyjnej naszego kraju.
Ośmioletnie rządy PO/PIS wysoko wywindowały rangę Polski w UE i w świecie, robiąc z naszego kraju symbol gospodarczego sukcesu. Po pierwszych zagranicznych komentarzach na zmianę polityczną w Polsce widać obawę o kierunek, w jakim Polska podąży pod rządami PISu. To nie musi mieć na dłuższą metę negatywnych konsekwencji, pod warunkiem, że Kaczyński z Dudą będą pilnowali języków, i co ważniejsze, nie wywołają w kraju rewolucji.
Odpowiedz
#23
exeter napisał(a): Może ktoś zechce wyjaśnić, jakim cudem partia rządząca, legitymująca się takimi wskaźnikami makroekonomicznymi, jakie przedstawił DziadBorowy, można było przerżnąć wybory? Zdezorientowany

Pocieszę cię - Churchill przeprowadził GB przez najgorszy kryzys II WŚ i zaraz po tym przegrał wybory Uśmiech
Przeszło?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#24
Sofeicz,

Cytat:Pocieszę cię - Churchill przeprowadził GB przez najgorszy kryzys II WŚ i zaraz po tym przegrał wybory [Obrazek: smile.gif]

Przeszło?
Prawda. Uśmiech

Ale warto zauważyć, że choć Brytania należała do grona zwycięzców II WŚ, w jej wyniku bezpowrotnie utraciła mocarstwowy status.

W przypadku Platformy, męczy mnie przeświadczenie, że to środowisko oddało władzę na własne życzenie, a utrzymanie PISu na "oślej ławce" było wykonalne(i zasłużone).
Odpowiedz
#25
http://wyborcza.pl/1,75478,19100469,szko...l#MTstream

No i jeszcze nie ma składu rządu a PIS zaczyna już psuć państwo.

Po kilkunastu latach od reformy gimnazja zaczęły działać co potwierdzają porównania kompetencji uczniów z różnych krajów (badania OECD, PISA) a polski system szkolnictwa coraz częściej stawiany jest za wzór do naśladowania.  Nie jest oczywiście idealnie i wymagane są dalsze poprawki jego działania ale to co proponuje PIS to jest rozpieprzenie wszystkiego i budowa systemu praktycznie od nowa. I nie chodzi mi tu o sześciolatków ale o likwidację gimnazjów - która ma być przeprowadzona nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo po co.  Nie twierdzę, że w gimnazjach nie ma problemów ale ich likwidacja na tą chwilę wygląda jak amputacja nogi z powodu skręcenia kostki tylko dlatego, że ktoś zdobył piłę chirurgiczną i chce nią się pobawić. Najbardziej oczywiście znowu oberwą przedmioty ścisłe.

Już mnie zaczynają pisiory wkurwiać. Duży uśmiech
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#26
Gimnazja nie działały, nie działają i nie będą działać.
Komitet Obrony Demokracji przed Komitetem Obrony Demokracji

"Gdy kobieta osiąga orgazm z mężczyzną, kolaboruje z systemem patriarchalnym, erotyzując tylko opresję, której ulega."

 - Sheila Jeffreys, profesorka nauk politycznych na Uniwersytecie w Melbourne w Australii, feministka i lesbijka.

Odpowiedz
#27
Smok Eustachy napisał(a): Gimnazja nie działały, nie działają i nie będą działać.

Bo tako rzecze Smok!
Klękajta narody!
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#28
Smok Eustachy napisał(a): Gimnazja nie działały, nie działają i nie będą działać.

Fakty wskazują na coś innego ale od osoby, która do PISu ma stosunek taki jak pitbbpl do Putina ciężko oczekiwać chociaż odrobiny obiektywizmu.

http://www.frse.org.pl/aktualnosci-frse/...czytaniu-i
http://polska.newsweek.pl/wyniki-badan-p...203,1.html
http://forsal.pl/artykuly/875056,polski-...yklad.html
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#29
Smok Eustachy napisał(a): Gimnazja nie działały, nie działają i nie będą działać.

Wow normalnie rozwalił mnie ten argument. Pokusisz się o uzasadnienie?
"Nie można powiedzieć, która masa ludowa ma więcej źródeł piękna. Są wieki całe, że jakiś naród przoduje drugim, są znów wieki, że idzie za drugim. Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata. Cóż komu przyjdzie, że będzie miał harfę o jednej tylko strunie? Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości. A rozwijać je może wolność narodów, niepodległość i poszanowanie ich odrębności…"

Ignacy Daszyński
Odpowiedz
#30
Hej,
przestańcie się sprzeczać po próżnicy. W tym wątku mają padać wpisy dopiero gdy PiS coś zrobi jako nowa władza.
Zrobił coś? Jak tak, to prośba o wpis + pokuszenie się o analizę czy to co zrobił powoduje wzbogacenie się obywateli.

Z tezą którą staracie się zobrazować wszyscy się zgadzamy - tak, ludziom odpierdala gdy mówią o polityce Oczko

Spróbujmy poanalizować ruchy PiS, gdy zacznie ten jakieś wykonywać.
[Obrazek: 7622201052539.jpg]
[SIZE="1"]Od nieuków lepszy ten, kto księgi czyta,
od wyczytujących, kto pamięcią chwyta,
od pamiętających, kto ich treść rozumie,
od rozumiejących ten, kto działać umie.
[/SIZE]
Odpowiedz
#31
Wprost przedstawia listę kilkunastu największych problemów do rozwiązania, które PiS odziedziczy po poprzednikach. Warto chyba dopisać do listy i za parę lat sprawdzić, jak sobie poradzili.

Wymienię je pokrótce za Wprostem:
- zagrożenie nadmiernym deficytem budżetowym
- renegocjacja niekorzytnych przepisów unijnych dot. solidarności energetycznej
- wypracowanie podmiotowej i realizującej nasze interesy polityki wschodniej
- uchwalenie (i znalezienie kasy) na nowe Prawo Wodne
- załatanie dziur w systemie podatkowym (ściągalnośc VAT i CIT )
- reforma systemu modernizacji armii
- rozwiązanie problemu górnictwa
- dokończenie zagrożonych niedotrzymaniem unijnych terminów projektów infrastrukturalnych (około 20 mld PLN)
- racjonalizacja kwestii darmowych podręczników
- wypracowanie korzystnego stanowiska dot. TTIP
- pchnięcie do przodu budowy elektrowni atomowej
- modernizacja linii energetycznych
- rozwiązanie problematycznej sprawy przetargu na operatora internetu szerokopasmowego
- realizacja opracowanego przez PO nowego programu budowy dróg ekspresowych i autostrad
- racjonalne rozwiązanie problemu uchodźców
- uchwalenie nowej ustawy hazardowej
- "cywilizowana" wymiana kadr w spółkach skarbu państwa.

Wypisuję te kwestie hasłowo, ale oczywiście w razie potrzeby mogę rozwinąc bardziej szczegółowo.
Odpowiedz
#32
Czekolada_Milka napisał(a): Hej,
przestańcie się sprzeczać po próżnicy. W tym wątku mają padać wpisy dopiero gdy PiS coś  zrobi jako nowa władza.
Zrobił coś? Jak tak, to prośba o wpis + pokuszenie się o analizę czy to co zrobił powoduje wzbogacenie się obywateli.

Z tezą którą staracie się zobrazować wszyscy się zgadzamy - tak, ludziom odpierdala gdy mówią o polityce Oczko

Spróbujmy poanalizować ruchy PiS, gdy zacznie ten jakieś wykonywać.

Tego typu wątki uwazam za bezsensowne, bo polowa pracy polityka polega wlasnie na tym, ze gada, a dopiero potem robi. A wtedy na gadanie to jes już za późno, bo wchodzi jakis inny temat. PiS zadeklarował od groma bezsensownych reform jak ta nieszczesna likwidacja gimnazjów. Deklaracja w polityce = podjecie działania. Na tym polega demokracja. Zanim cos sie zrobi wszystkie strony dotkniete powinny miec szanse sie wypowiedzieć. Po uchwaleniu ustawy jest juz za późno
Odpowiedz
#33
Kontestator napisał(a):
Smok Eustachy napisał(a): Gimnazja nie działały, nie działają i nie będą działać.

Wow normalnie rozwalił mnie ten argument. Pokusisz się o uzasadnienie?

1. Nie da się odpowiednio podzielić materiału na 3 części: podstawówka, gimnazjum, liceum.
2. Skrócenie liceum czyli rozwoju uczniów najzdolniejszych.
3. W praktyce podstawówki są razem z gimnazjami, ergo sytuacja najmłodszych się pogorszyła.
4. Pseudo egalitarna testowość.
5. Niepotrzebne rozbijanie grup rówieśniczych.


Za to kiedys bylo 2 dyrektorów: podstawówki i średniej a teraz 3.
Komitet Obrony Demokracji przed Komitetem Obrony Demokracji

"Gdy kobieta osiąga orgazm z mężczyzną, kolaboruje z systemem patriarchalnym, erotyzując tylko opresję, której ulega."

 - Sheila Jeffreys, profesorka nauk politycznych na Uniwersytecie w Melbourne w Australii, feministka i lesbijka.

Odpowiedz
#34
Smok Eustachy napisał(a): 1. Nie da się odpowiednio podzielić materiału na 3 części: podstawówka, gimnazjum, liceum.
Gdyż?

Cytat:2. Skrócenie liceum czyli rozwoju uczniów najzdolniejszych.
To jest jakiś argument, ale równie dobrze mogą być gimnazja i licea 4-klasowe.

Cytat:3. W praktyce podstawówki są razem z gimnazjami, ergo sytuacja najmłodszych się pogorszyła.
Gdyż?

Cytat:4. Pseudo egalitarna testowość.
Po polsku?

Cytat:5. Niepotrzebne rozbijanie grup rówieśniczych.
Wielkie mi co.

Cytat:Za to kiedys bylo 2 dyrektorów: podstawówki i średniej a teraz 3.
To jest jakiś argument.
Odpowiedz
#35
Smok Eustachy napisał(a): 1. Nie da się odpowiednio podzielić materiału na 3 części: podstawówka, gimnazjum, liceum.

Dlaczego da się podzielić na dwa a nie da się na trzy?

Cytat:2. Skrócenie liceum czyli rozwoju uczniów najzdolniejszych.

Skąd pomysł, że zdolnymi uczniami nie można zajmować się w gimnazjum.

Cytat:3. W praktyce podstawówki są razem z gimnazjami, ergo sytuacja najmłodszych się pogorszyła.

Czasem są razem czasem osobno. Po reformie najmłodsi zawsze będą razem z tymi co są obecnie w gimnazjum - ich sytuacja jeszcze bardziej się pogorszy zatem.

Cytat:4. Pseudo egalitarna testowość.
Kto traktuje testy egalitarnie? I dlaczego do zmiany tego trzeba zlikwidować gimnazjum


Cytat:5. Niepotrzebne rozbijanie grup rówieśniczych.
Przecież przed chwilą pisałeś, że gimnazja są razem z podstawówkami.

Cytat:Za to kiedys bylo 2 dyrektorów: podstawówki i średniej a teraz 3.


I aby pozbyć się jednego dyrektora PIS rozjebie w drobne kawałki coraz lepiej działający system szkolnictwa a na ewentualne pozytywy tak jak w przypadku gimnazjów trzeba będzie czekać latami aż nowy system się dotrze.


Czyli dalej mamy jedynie reformowanie dla samego reformowania - bez  żadnego większego sensu i merytorycznego uzasadnienia.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#36
Przecież gimnazja to porażka.  Z tym rozbijaniem grup rówieśniczych chodzi o to, że dzieciaki w trudnym wieku trafiają do nowej szkoły, w które od nowa muszą ustalać hierarchię, a zamiast dawnych nauczycieli, przed którymi jeszcze czują jakiś tam respekt z czasów, kiedy były jeszcze małe, mają nowych i od nowa zaczynają testować, na ile mogą sobie pozwolić. A mogą na wiele, bo teraz nauczycielom prawie nic nie wolno.

Nie mówiąc już o tym, że dwuipółletnie liceum to śmiech na sali.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#37
Iselin napisał(a): Przecież gimnazja to porażka.  Z tym rozbijaniem grup rówieśniczych chodzi o to, że dzieciaki w trudnym wieku trafiają do nowej szkoły, w które od nowa muszą ustalać hierarchię, a zamiast dawnych nauczycieli, przed którymi jeszcze czują jakiś tam respekt z czasów, kiedy były jeszcze małe, mają nowych i od nowa zaczynają testować, na ile mogą sobie pozwolić. A mogą na wiele, bo teraz nauczycielom prawie nic nie wolno.

Nie mówiąc już o tym, że dwuipółletnie liceum to śmiech na sali.

Też tak kiedyś myślałem bo taka jest powszechna opinia i nawet podobnie argumentowałem przeciw gimnazjom. Ale ostatnio pojawiło się coraz więcej sygnałów, że poziom nauczania znacząco się poprawia  a szkoły w coraz większej liczbie obszarów osiągają jedne z lepszych wyników w Europie (wklejałem wcześniej linki). Więc nie rozumiem po co likwidować coś co działa coraz lepiej i ponownie wprowadzać chaos w edukacji (ta zmiana przecież oznacza całkowitą zmianę programów, nowe egzaminy, kolejne (które to już?) nowe matury itp itd) Ja się tam nie znam ale wydaje mi się, że edukacja potrzebuje przede wszystkim spokoju a nie ciągłego reformowania. Przecież po tak istotnej reformie będzie trzeba masę spraw budować praktycznie od podstaw.


Natomiast jeżeli są dalej problemy z dyscypliną w gimnazjach to znalazłyby się inne sposoby na rozwiązanie tego problemu niż ich likwidacja - chociażby wzmocnienie prawne pozycji nauczyciela względem ucznia.

Jeżeli polscy gimnazjaliści w testach PISA zdobywają średnio tylko jeden punkt mniej z matematyki niż ich fińscy rówieśnicy to chyba aż tak źle te gimnazja nie działają.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#38
To ciekawe z tymi testami. Na co dzień jakoś średnio to widać. Dużo rodziców też uważa, że gimnazjum to porażka. Ale pożyjemy, zobaczymy. Mnie się bardzo nie podoba to, co się stało z liceum w tym systemie.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#39
DziadBorowy napisał(a): http://wyborcza.pl/1,75478,19100469,szko...l#MTstream

No i jeszcze nie ma składu rządu a PIS zaczyna już psuć państwo.

Po kilkunastu latach od reformy gimnazja zaczęły działać co potwierdzają porównania kompetencji uczniów z różnych krajów (badania OECD, PISA) a polski system szkolnictwa coraz częściej stawiany jest za wzór do naśladowania.  Nie jest oczywiście idealnie i wymagane są dalsze poprawki jego działania ale to co proponuje PIS to jest rozpieprzenie wszystkiego i budowa systemu praktycznie od nowa. I nie chodzi mi tu o sześciolatków ale o likwidację gimnazjów - która ma być przeprowadzona nie wiadomo dlaczego i nie wiadomo po co.  Nie twierdzę, że w gimnazjach nie ma problemów ale ich likwidacja na tą chwilę wygląda jak amputacja nogi z powodu skręcenia kostki tylko dlatego, że ktoś zdobył piłę chirurgiczną i chce nią się pobawić. Najbardziej oczywiście znowu oberwą przedmioty ścisłe.

Już mnie zaczynają pisiory wkurwiać. Duży uśmiech

Czyli, że Gliński powiedział, że PiS zrealizuje obietnice to źle. A jakby Gliński powiedział, że PiS nie zrealizuje obietnic, to byłoby... dobrze?
Odpowiedz
#40
Iselin napisał(a): To ciekawe z tymi testami.  Na co dzień jakoś średnio to widać.  Dużo rodziców też uważa, że gimnazjum to porażka. Ale pożyjemy, zobaczymy. Mnie się bardzo nie podoba to, co się stało z liceum w tym systemie.

Gimnazja słusznie zasłużyły sobie na złą opinię. Ale wszystko wskazuje na to, że gdzieś od 2009 roku ruszyło z kopyta do przodu bo takie dane:

"Gdy przyjrzeć się wynikom dokładniej to okazuje się, że Polscy uczniowie zajmują 14 miejsce na świecie w matematyce, 10. w czytaniu i interpretacji tekstu i 9. w naukach przyrodniczych. W każdej z tych dziedzin nastąpiła poprawa w porównaniu z poprzednią edycją badania sprzed 3 lat."  są warte głębszego zastanowienia.

 Dlatego wolałbym dać im szanse a jak już reformować to z głową a nie na "hura! jesteśmy u koryta reformujmy byle co, byle jak, byle szybko".

Slush napisał(a): Czyli, że Gliński powiedział, że PiS zrealizuje obietnice to źle. A jakby Gliński powiedział, że PiS nie zrealizuje obietnic, to byłoby... dobrze?



Tak. Jako osoba bardzo źle oceniająca większość pomysłów PIS mam nadzieję, że ich nie zrealizują i rządy PIS ocenię pozytywnie jeżeli większość obietnic zostanie nie spełniona. Gdyby Gliński tak powiedział zyskałby moje uznanie Uśmiech Niestety w demokracji odpowiedzialność za państwo schodzi na dalszy plan wobec odpowiedzialności przed wyborcami Smutny (inna sprawa, że u naszych polityków kiepsko i z jednym i drugim)
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości