Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PiS, co zrobił a nie co powiedział
bombom napisał(a): Więc jakis tam program mają. Na pewno nie gorszy niż inni zbawcy narodu.

A jest lepszy od planów innych...? Obywatele RP nie potrzebują "jakiś tam planów", tylko konkretnych rozwiązań. Przecież sam J.K. powiedział, że problem służby zdrowia wymagają jeszcze 3 kadencji aby je rozwiązać. To co oni planują, że dopiero za 3 kadencje pojawią się efekty? To jakaś wielka tajemnica? Są jakieś rzeczywiste plany, a nie slogany i ładne obrazki?
Czy czekają na wymarcie najgorzej sytuowanych obywateli? I to będzie ten "sukces", który odciąży służbę zdrowia?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Cytat:- W ciągu pierwszych 100 dni prac nowego parlamentu może nie udać się wdrożyć zapowiadanych pięciu kluczowych rządowych projektów - stwierdził w Radiu ZET szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

Dworczyk odniósł się do zapowiedzi prezesa PiS z poniedziałku, 7 października. - W ciągu pierwszych 100 dni zostaną uchwalone ustawy albo przygotowane programy rządowe dot. małego ZUS, 13. i 14. emerytury, pakietu kontrolnych badań profilaktycznych, budowy 100 obwodnic i planu dojścia do równych dopłat dla rolników - mówił wtedy Jarosław Kaczyński. Zestaw tych obietnic nazwano „piątką PiS” na pierwsze 100 dni nowego rządu.

- Chcieliśmy zapowiedzieć coś, co odnosi się do tej wartości, którą wnieśliśmy do polskiego życia publicznego i którą chcemy podtrzymywać. Tą wartością jest wiarygodność. Zapowiedzieliśmy przed poprzednimi wyborami, że zrealizujemy pewien program i ten program został zrealizowany. I wtedy też mówiliśmy o tym, co zrobimy w ciągu pierwszych 100 dni - mówił w zeszły poniedziałek prezes PiS.

https://businessinsider.com.pl/wiadomosc...ka/88lccnf


Pozdro dla wyznawców PiS omamionych własną chciwością. Duży uśmiech
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a):
bombom napisał(a): Więc jakis tam program mają. Na pewno nie gorszy niż inni zbawcy narodu.

A jest lepszy od planów innych...? Obywatele RP nie potrzebują "jakiś tam planów", tylko konkretnych rozwiązań. Przecież sam J.K. powiedział, że problem służby zdrowia wymagają jeszcze 3 kadencji aby je rozwiązać. To co oni planują, że dopiero za 3 kadencje pojawią się efekty? To jakaś wielka tajemnica? Są jakieś rzeczywiste plany, a nie slogany i ładne obrazki?
Czy czekają na wymarcie najgorzej sytuowanych obywateli? I to będzie ten "sukces", który odciąży służbę zdrowia?
Wykształcenie lekarza trwa naście lat. Więc około trzy kadencje.
Odpowiedz
bombom napisał(a):
Żarłak napisał(a):
bombom napisał(a): Więc jakis tam program mają. Na pewno nie gorszy niż inni zbawcy narodu.

A jest lepszy od planów innych...? Obywatele RP nie potrzebują "jakiś tam planów", tylko konkretnych rozwiązań. Przecież sam J.K. powiedział, że problem służby zdrowia wymagają jeszcze 3 kadencji aby je rozwiązać. To co oni planują, że dopiero za 3 kadencje pojawią się efekty? To jakaś wielka tajemnica? Są jakieś rzeczywiste plany, a nie slogany i ładne obrazki?
Czy czekają na wymarcie najgorzej sytuowanych obywateli? I to będzie ten "sukces", który odciąży służbę zdrowia?
Wykształcenie lekarza trwa naście lat. Więc około trzy kadencje.


Ile trwa osiedlenie imigranta z wykształceniem lekarskim?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
A ładnie to tak drenować kraje które są pod tym względem zapewne w jeszcze gorszej sytuacji z lekarzy?
Odpowiedz
Łazarz napisał(a): A ładnie to tak drenować kraje które są pod tym względem zapewne w jeszcze gorszej sytuacji z lekarzy?

O których państwach mówisz?
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Ukraina, Kazachstan.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Ukraina, Kazachstan.

Inne azjatyckie i postsowieckie Republiki. A nawet Wietnam. W Lublinie jest zatrzęsienie azjatyckich studentów medycyny. Podobno tutejszy UM to najtańszy w UE uniwerek, po którym w Zachodniej Europie nie boją się absolwetów zatrudniać. Zabawna sytuacja nawet. Drenaż incepcyjny.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Ukraina, Kazachstan.
Gawain napisał(a): Inne azjatyckie i postsowieckie Republiki. A nawet Wietnam. W Lublinie jest zatrzęsienie azjatyckich studentów medycyny. Podobno tutejszy UM to najtańszy w UE uniwerek, po którym w Zachodniej Europie nie boją się absolwetów zatrudniać. Zabawna sytuacja nawet. Drenaż incepcyjny.

I czyż nie jest to polskie frajerstwo...? Jest, jest...
Nie trzeba tym państwom przekupywać kadry. Można się dogadać, czego nie rozumie bombom wpatrzony w Kaczyńskiego i PiS jak w obrazek, jak i sam kretyn-palant-naczelnik z wsiej łaski, skoro twierdzi, że przez 3 kadencje PiS nie da się znacząco poprawić służby zdrowia. No kretyn. Albo oszust. Przecież praktyka rządów PiS pokazała, że zdrowie obywateli bardzo nisko ceni, więc lepiej poczekać trzy kadencje, aby wyborców trochę wymarło.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
PiS wybrał Banasia na ministra i szefa NIK. Osobę, która kręciła lody z przestępcami. Teraz udają, ze to nie oni Banasia wybrali. Patologia.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
Żarłak napisał(a): Osobę, która kręciła lody z przestępcami.
Sutenera, nie krygujmy się.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
Stanisław Piotrowicz i Krystyna Pawłowicz będą sędziami czegoś, co nazywa się jeszcze siłą bezwładu Trybunałem Konstytucyjnym. Co w zasadzie chce siła przewodnia zakomunikować Narodowi takim właśnie posunięciem? Jesteśmy tak silni, że możemy konia uczynić senatorem, i co nam pan zrobi? Czy też może - jesteśmy tak słabi, że tylko koń nam został?
Odpowiedz
To może być cokolwiek. Mogą być synekury za wysługę, a może być przygotowanie do anulowania Konstytucji RP. Ta dwójka pokazała jak potrafi deptać akty prawne. Może to być też zwyczajna pomoc intelektualna, bo obecna pani prezes, prawnik tylko z tytułu, a kucharka de facto, nie potrafi kierować tą instytucją.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
W TK już nawet niektórzy pisi dublerzy zaczynają fikać na Wolfgangową. JK nie ma po prostu już złudzeń, może być pewny wyłącznie osób zeszmaconych ostatecznie. Ktokolwiek mniej kontrowersyjny, czyli prawdopodobnie przyzwoitszy byłby niepewny.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): JK nie ma po prostu już złudzeń, może być pewny wyłącznie osób zeszmaconych ostatecznie. Ktokolwiek mniej kontrowersyjny, czyli prawdopodobnie przyzwoitszy byłby niepewny.

No ale taki Banaś pokazuje, że można doskonale połączyć nieprzyzwoitość z nielojalnością, i nic się nie dzieje.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): No ale taki Banaś pokazuje, że można doskonale połączyć nieprzyzwoitość z nielojalnością, i nic się nie dzieje.
Owszem. Zwykle jednak widać korelację między zeszmaceniem a uległością wobec prezesa. Choćby w samym TK.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): W TK już nawet niektórzy pisi dublerzy zaczynają fikać na Wolfgangową. JK nie ma po prostu już złudzeń, może być pewny wyłącznie osób zeszmaconych ostatecznie. Ktokolwiek mniej kontrowersyjny, czyli prawdopodobnie przyzwoitszy byłby niepewny.

Zapewne. Warzecha się zgadza z takim wnioskiem: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci...cz/8p1z8cl

Tymczasem Konfederacja zapowiedziała złożenie projektu ustawy dekomunizującej TK xD  Zajebisty pomysł, tylko szkoda że brakuje im czterech posłów.
Odpowiedz
Łazarz napisał(a): Zapewne. Warzecha się zgadza z takim wnioskiem: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci...cz/8p1z8cl
Inna rzecz, że PiS może się przejechać. Może nie na Pawłowicz, ale na Piotrowiczu. Tacy kombinatorzy będą wierni tak długo, jak będzie się im to opłacać. Gdy interes przestanie być opłacalny, będą do kupienia. A jeśli pojawi się jakieś ryzyko, nie nadstawią karku.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
No, no, kto by się spodziewał, PiS zmienił kurs na radykalny, wojujący antyklerykalizm, a p.o. premiera Morawiecki zaatakował brutalnie kler katolicki:

Dzieci są nietykalne. Kto podniesie na nie rękę, tę ideologiczną rękę, ten podnosi rękę na całą wspólnotę. Kto chce dzieci zatruć ideologią, odgrodzić od rodziców, kto chce rozbić więzi rodzinne, kto chce bez zaproszenia wejść do szkół i pisać ideologiczne podręczniki, ten podkłada pod Polskę ładunek wybuchowy, ten chce wywołać w Polsce wojnę kulturową.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
kmat napisał(a): JK nie ma po prostu już złudzeń, może być pewny wyłącznie osób zeszmaconych ostatecznie. Ktokolwiek mniej kontrowersyjny, czyli prawdopodobnie przyzwoitszy byłby niepewny.

No ale taki Banaś pokazuje, że można doskonale połączyć nieprzyzwoitość z nielojalnością, i nic się nie dzieje.

Pytanie, dlaczego tak długo nic się nie dzieje?

Jeszcze lepszym pytaniem jest, dlaczego poszedł na nieusuwalne stanowisko, mimo że służby musiały wiedzieć o jego przeszłości?

Kolejnym pytaniem jest fakt siedmioletniej dziury w oficjalnym życiorysie (2008-2015). A najciekawszym, gdzie był, co robił jak go nie było?

Po siedmiu latach niebytu pojawia się nagle na ważnych stanowiskach. W takich sytuacjach nie ma przypadków, musi mieć jakieś plecy niekoniecznie w Polsce, być człowiekiem do zadań specjalnych etcet.  Skoro postawił się okoniem, jest zapewne w posiadaniu atutów i to całkiem niezłych. Na pewno nie jest typowym aparatczykiem (mierny, bierny, ale wierny), raczej dobrze przygotowanym człowiekiem do zadań specjalnych. Teraz jest czas targowania się lub ... negocjacji naszej władzy z Kimś. Takich ludzi nie zostawia się na lodzie, byłby to zły przykład dla innych. Tyle tylko, że takie sprawy wychodzą dopiero po latach i to czasem. Dlatego nie wieszałbym na Banasiu wszystkich psów, ani nie wyrokował błędnych posunięć władzy. Tu najprawdopodobniej graja rolę inne aspekty.

Na marginesie przypomnę tylko sprawę Art-B. Po czasie dowiedzieliśmy się o akcji "Most" (przerzut Żydów z Rosji do Izraela), której współorganizatorami byli Bagsik i Gąsiorowski. To wyjaśniało efekt parasola nad nimi, po za oczywiście faktem co się stało z "legalnie" rąbniętymi pieniędzmi. Można bardzo  łatwo się domyśleć na finansowanie czego poszły ....
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości