Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
500 złotych na drugie i kolejne dziecko. Czy ma to sens?
Oficjalnie można mówić o projekcie 800-. Ciekawe kiedy doleci do 1000-?
Sebastian Flak
Odpowiedz
Tymczasem prokreacyjny efekt 500+ wydaje się powoli hamować. Cóż, zaskoczony nie jestem, a o tym, że 500+ najprawdopodobniej przyniesie tylko chwilowy, czysto koniunkturalny, skok urodzeń pisałem ponad rok temu. Coraz bardziej jasnym staje się, że 500+ to nie żaden program demograficzny, a zwykła kiełbasa wyborcza, która z każdym rokiem kosztuje więcej i coraz gorzej pachnie…
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
[Obrazek: 37774925_403023910105002_365958882228017...e=5C133C19]

Cytat:Czego to się człowiek nie dowie o sobie czytając komentarze różnej patologii pod postami uderzającymi w ŚWIĘTEGO GRAALA czyli w program 500+ i inne socjale+.

Zakładam, że to bezrobotna patologia, bo człowiek pracujący pobierający 500+ powinien domagać się z powrotem swoich ciężko zarobionych pieniędzy czyli niższych podatków.

Tak naprawdę to nie chcę atakować BIORĄCYCH a DAJĄCYCH bo to na PiS ciąży odpowiedzialność za wypuszczenie tego socjalistycznego Krakena z klatki. To oni wykreowali tylu idiotów uzależnionych od socjału.

Wmawiają im, że te dzieci 500+ będą robić na ich emeryturę i że to sukces. Cóż...bardziej bezczelnego kłamstwa nie usłyszycie.
Wskaźnik dzietności jest 1.4 a powinien być 2.1 aby w ogóle rozmawiać o zastępowalności pokoleń. ZUS jest bankrutem, a gospodarkę aktualnie ratuje emigracja z Ukrainy i koniunktura w UE. Nie będzie żadnych emerytur dla dzieci 500+.

https://www.facebook.com/ObywatelDCofficial/
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Od dawna powtarzam, że jedynymi abonentami tego programu są tylko i wyłącznie bezrobotni bez dochodów. Cała reszta tylko i wyłącznie traci. Co się dziwić Duży uśmiech

https://bezprawnik.pl/skad-sie-biora-pie...-500-plus/

Spoko Lumber, obdarowanych nie przekonasz. Jakbyś wpadł im na chatę, cichaczem wyciągnął z portfeli i torebek całą ich kasę, oczarował miłą rozmową przy smacznej kolacji, jaką raczyli przyrządzić i na jej zakończenie obdarował ich jedną trzecią zrabowanej kasy to by z wdzięczności co drugi Polak chciał Cię chyba usynowić. A ze trzy czwarte doznałoby głębokiego uczucia radości. Głupie? Absurdalne? No jak widać wcale nie.
Sebastian Flak
Odpowiedz
Znam rodzinę niewykształconych roboli ze wsi (dalsza rodzina) z dwójką dzieci, chłop pracuje na czarno u różnych Januszy i żadnych podatków nie płaci, baba zarabia jakieś grosze i opiekuje się ciężko chorą (fizycznie i psychicznie) matką, no i dziećmi, też nie idealnie zdrowymi. Dla nich te głupie 1000 miesięcznie to wzrost dochodu o 50%. Ile takich ludzi po wsiach jest? Ładnie się pisze o "patologii", czyli każdym biednym człowieku, ale ciekawe, czy byście im powiedzieli że są lenie i im się nie należy, tylko bogatszym od nich, których stać na podatki.

Pewnie, że lepszy rząd wykorzystały tę kasę lepiej, na przykład na wzmocnienie praworządności, danie realnych uprawnień PIPom i zmuszenie Januszy do przestrzegania umów. 500+ to proteza zamiast leczenia. Ale nawet takie prostackie pseudo-leczenie lepsze jest od totalnego olewania i pogardzania, jakiego doświadczali ludzie określani sympatycznie jako patole i menele tylko dlatego, że są biedni i zbyt niezaradni, aby z biedy wyjść.
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Chyba zrozumiał. Nie ma dobrobytu bez rozsądnej polityki ekonomicznej. Jak zakwalifikować III Rzeszę? To było państwo niepraworządne? W końcu prawo egzekwowano bezlitośnie i z wysoką skutecznością.
Bynajmniej. Bezlitośnie i skutecznie egzekwowano wykonywanie rozkazów. Samo prawo było w dużym stopniu atrapą.
Gawain napisał(a): Natomiast dalej uważam, że pomijanie znaczenia osi ekonomicznej na rzecz praworządności to aberracja.
Tu chodzi o taką ekonomiczną praworządność Uśmiech Ochrona praw własności, egzekucja umów etc.

pilaster napisał(a): Chodzi o ten wykres:
O ten.
pilaster napisał(a): Tyle że oś pozioma to nie "usługowość", tylko obciążenia na rzecz państwa - podatki najogólniej pojęte
Tu wchodzi wiele rzeczy, nie tylko podatki. Ogólnie o rozmiar sektora publicznego.
pilaster napisał(a): Dobrobyt zależy przede wszystkim od osi pionowej - praworządności. Od osi poziomej w mniejszym stopniu. Być może ludzie w Turkmenistanie mają wyższy poziom życia niż w Korei płn, ale niewiele wyższy.
Owszem. Dlatego w czasach spokojnych spory polityczne prawica/lewica koncentrują się głównie wokół osi poziomej. W Niemczech spory CDU i SPD, czy w GB spory torysów i labourzystów nie miały większego wpływu na oś pionową. Problem się robi w czasach kryzysowych, kiedy do głosu dochodzą populizmy, które usiłują przesunąć w dół położenie na wykresie.
pilaster napisał(a): Otóż to. "Dania" to jest tylko zręczne hasełko i nic więcej.
Ano właśnie. W praktyce po dojściu towarzystwa do władzy spodziewałbym się "Barbadosu" (wersja optymistyczna) a nie Danii.

lumberjack napisał(a): Dobrze ktoś napisał w komentarzu pod artykułem:
Ano taka prawda. Jak nie dostajesz tych 500+ to będziesz na tym programie stratny i zacznij przyzwyczajać się do margaryny.

Dwa Litry Wody napisał(a): Coraz bardziej jasnym staje się, że 500+ to nie żaden program demograficzny, a zwykła kiełbasa wyborcza, która z każdym rokiem kosztuje więcej i coraz gorzej pachnie…
Przecież to było jasne od początku.

ZaKotem napisał(a): Ale nawet takie prostackie pseudo-leczenie lepsze jest od totalnego olewania i pogardzania, jakiego doświadczali ludzie określani sympatycznie jako patole i menele tylko dlatego, że są biedni i zbyt niezaradni, aby z biedy wyjść.
Uważałbym. Bo czy od tego 500+ oni się robią mniej czy bardziej niezaradni? A przecież to się kiedyś skończy - byle kryzys i budżet porwie się jak stare majtki, a nawet jeśli nie, to inflacja to zje. Co wtedy będzie z tymi ludźmi i czy faktycznie wyjdą na tym lepiej, niż gdyby tego programu nie było?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
kmat napisał(a): Uważałbym. Bo czy od tego 500+ oni się robią mniej czy bardziej niezaradni? A przecież to się kiedyś skończy - byle kryzys i budżet porwie się jak stare majtki, a nawet jeśli nie, to inflacja to zje. Co wtedy będzie z tymi ludźmi i czy faktycznie wyjdą na tym lepiej, niż gdyby tego programu nie było?

Dalej kiepsko z nimi będzie. Bo socjal jest jak leczenie choroby ketonalem - jak przez chwilę nie boli, to super, już nie trzeba iść do lekarza. To jest głupie. Natomiast argumentacja przeciw socjalowi "bo utrwala patologię" jest jak sprzeciw wobec środków przeciwbólowych, bo przez nie ludzie się nie leczą. Choremu trzeba dać ketonal, żeby w ogóle mógł funkcjonować podczas leczenia oraz zacząć normalną terapię. Czyli wzmacniać praworządność, ochronę praw pracownika i przedsiębiorcy (wielu Januszy wchodzi w szarą strefę, gdzie robią, co chcą, bo legalne funkcjonowanie państwo im utrudnia). PiS tego nie robi, raczej psuje państwo na potęgę i daje ludziom ketonal, żeby na razie tego nie czuli. To jest złe, a nie sam środek.
Odpowiedz
Gawain napisał(a): Spoko Lumber, obdarowanych nie przekonasz.

No właśnie w bezpośredniej dyskusji już dwa razy dokładnie taki tekst usłyszałem jak na tym obrazku (na szarym tle przy nosaczu), który wkleiłem... :/

ZaKotem napisał(a): Znam rodzinę niewykształconych roboli ze wsi (dalsza rodzina) z dwójką dzieci, chłop pracuje na czarno u różnych Januszy i żadnych podatków nie płaci, baba zarabia jakieś grosze i opiekuje się ciężko chorą (fizycznie i psychicznie) matką, no i dziećmi, też nie idealnie zdrowymi. Dla nich te głupie 1000 miesięcznie to wzrost dochodu o 50%. Ile takich ludzi po wsiach jest?

Takich ludzi jest od zarąbania - zwłaszcza po wsiach w okolicach Radomia i innych podobnych mu biednych miast. Nie neguję faktu, że 500+ pomaga ludziom w ciężkiej sytuacji - przy tak dużej liczbie ludzi korzystających z tego programu na pewno spora część kasy trafia do tych, którym naprawdę jest ciężko. Ale spora część tej kasy trafia do tych, którym lekko. Różne są sytuacje. Żyję po części na wsi i widzę, że kasa trafia i do patoli i do biednych i do bogaczy.

Ale ci biedni to trochę biedni na własne życzenie. Mają ciężko, bo kobita nigdy w całym swoim życiu nie pracowała (poza dwoma krótkimi jednomiesięcznymi epizodami) i tylko facet od zawsze wszystko utrzymywał.

Istnieją też po wsiach bardzo potrzebujący ludzie, którzy biorą 500+, a potrafią pojechać sobie do Szwajcarii po kilkuletni samochód za 40 000zł...

kmat napisał(a): Ano taka prawda. Jak nie dostajesz tych 500+ to będziesz na tym programie stratny i zacznij przyzwyczajać się do margaryny.

Tak se niby żartujemy, a w końcu tak będzie. W zeszłym roku maseło w lipcu kosztowało 5.50, teraz najtańsze znalazłem za 6.50 a standard to 7 zł.

Cytat:W listopadzie 2016 roku pisaliśmy o bardzo wysokich cenach masła. 200 g kostka zdrożała wówczas o 1 zł, do poziomu 4 zł. To była pierwsza bariera, po przekroczeniu której mogliśmy zacząć mówić o wyjątkowo drogim produkcie.

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/handel/...zki/3esn06

W 3 lata z 3 złotych do 7 złotych. Teraz za 3 złote to można kupić miks pasłęcki, który składa się z mieszaniny oleju palmowego i innego gówna.

Mój kefirek kochany kosztował 95 gr za 400g, a teraz jebany nagle ma 250g, a kosztuje 1.40zł. Benzyna i ropa poszły w górę - pamiętam jak PiS nie rządził i straszył, że jak PO będzie dalej rządzić, to będą po 5 złotych za litr. I teraz mamy rządy PiSu i już są nawet powyżej 5 zł.  

ZaKotem napisał(a): Natomiast argumentacja przeciw socjalowi "bo utrwala patologię" jest jak sprzeciw wobec środków przeciwbólowych, bo przez nie ludzie się nie leczą. Choremu trzeba dać ketonal, żeby w ogóle mógł funkcjonować podczas leczenia oraz zacząć normalną terapię. Czyli wzmacniać praworządność, ochronę praw pracownika i przedsiębiorcy (wielu Januszy wchodzi w szarą strefę, gdzie robią, co chcą, bo legalne funkcjonowanie państwo im utrudnia). PiS tego nie robi, raczej psuje państwo na potęgę i daje ludziom ketonal, żeby na razie tego nie czuli. To jest złe, a nie sam środek.

Podawanie znieczulenia bez podejmowania leczenia oraz normalnej terapii stosuje się w przypadku ludzi w stanie przedagonalnym. I tak można ocenić stan naszego państwa. Przedagonalny. Skończy się światowa koniunktura, to będzie ciężko.  

PiS jebany w międzyczasie porozdawał swoim koleżkom tyle kasiory, synekur etc. że za te wszystkie pieniąchy mógłby zrobić coś pożytecznego. Ale po co, skoro można wyżywić całą armię pasożytów z legitymacją partii będącej u władzy.

Grecję tu budują jebańce.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Znam rodzinę niewykształconych roboli ze wsi(...)

No ja też znam. I to nie jedną! Ale dajmy na to taki przykład z mojego sąsiedztwa. Rodzina składała się z ojca pijaka i matki, która zdaje się z kilkanaściorgiem dzieci nie bardzo potrafiła sobie poradzić. Sytuacja była gorzej niż zła, pokazywali ich w telewizji. Ojciec umarł i ich przesiedlili z walącej się chałupy. A potem było tylko ciekawiej. Jako, że gmina wywaliła ich jak najdalej od większych zgromadzeń wyborców to powstawała w nowym nabytku zwykła melina. Matka nie dawała sobie rady z leniwymi tłukami. Tacy powielacze tego co w ich niefajnym życiu najgorsze. Własnej matce nie chcieli pomagać w czymkolwiek, dorośli albo prawie dorośli ludzie nawet wody do domu nie przynosili tylko stara matka na wózku bańki ciągała. A po jej śmierci zamienili chałupę w połączenie meliny i dziupli, bo w końcu długi same się nie pospłacają. W tej chwili został jeden "lokator" razem z żoną i dzieckiem. A ustakowanie wygląda np. tak, że rzucał się z pięściami do mojej mamy, wygrażał się młodszej siostrze, mnie się odgrażał, że "nas stąd wykurzą!". A to tylko część z bogatego repertuaru jaki potrafi dawać. Potrafi latać i wrzeszczeć, że się będzie wieszał, albo po prostu potrafi latać i bezwładnie wrzeszczeć, już po takim pokazie musiałem do domu odprowadzać siostrę bo się bała sama wrócić. Potrafił też latać z piłą motorową i wrzeszczeć, że wszystkie drzewa powycina. Fajnie no nie? A zgadnij z czego dwa ostatnie pokolenia żyły i żyją? Bo pracy się imają dopiero wtedy jak im grozi, że socjal zabiorą albo, że do pierdla pojdą. I to jest sytuacja patologiczna i na własne oczy widzę, że dochód dawany za nic to coś co sprawia, że taki element nie ma powodu żeby cokolwiek zmieniać.

Przecież socjal to z biologicznego punktu widzenia zwykła hodowla. Albo raczej introdukcja. O ile sarenki i cietrzewie są w przyrodzie potrzebne ze względu na bioróżnorodność i utrzymywanie łańcuchów pokarmowych to niespecjalnie widzę powody dla hodowania czy dokarmiania ludzi, którzy nie potrafią dać sobie rady w świecie, który jest najbezpieczniejszy i najbogatszy w historii. W świecie, w którym żarcie jest powszechnie dostępne, ubrania są śmiesznie tanie, strasznych chorób pokroju cholery nie ma a dostęp do informacji i komunikacji jest równie powszechny co dostęp do powietrza. Systemowe dokarmianie to chyba największy rozsadnik patologii jaki tylko można sobie wyobrazić. To petryfikuje i promuje w populacji cechy, które naturalnie by wyginęły. To taki rodzaj eugeniki. Pomagać powinno się ludziom naprawdę chorym i to pomaganie powinno być powiązane z osobistą wolą pomocy.

Cytat:Ładnie się pisze o "patologii", czyli każdym biednym człowieku, ale ciekawe, czy byście im powiedzieli że są lenie i im się nie należy,  tylko bogatszym od nich, których stać na podatki.

A tutaj nie ma mowy o każdym biednym człowieku, tylko o umysłowej biedzie. Dwa czy trzy pokolenia biednych ludzi ze wsi swoją ciężką pracą wydźwignęło się z biedy a odsetek ludzi wykształconych stale rośnie. Co więcej na wsi żyje się całkiem fajnie i pracuje za całkiem przyzwoite pieniądze. Tylko, że to nie jest łatwy zarobek. Trzeba się wybrudzić, zgrzać, zmęczyć i wyprażyć na Słońcu przez kilka ładnych godzin dziennie. To wymaga zdecydowanie więcej samozaparcia niż robienie dzieci.

Cytat:Ale nawet takie prostackie pseudo-leczenie lepsze jest od totalnego olewania i pogardzania, jakiego doświadczali ludzie określani sympatycznie jako patole i menele tylko dlatego, że są biedni i zbyt niezaradni, aby z biedy wyjść.

Udowodnij. Bo ja widzę, że pozostawieni sami sobie robiliby dokładnie to samo co teraz, tylko społeczeństwo nie ponosiłoby kosztów jakie generują.

Lumber napisał(a):No właśnie w bezpośredniej dyskusji już dwa razy dokładnie taki tekst usłyszałem jak na tym obrazku (na szarym tle przy nosaczu), który wkleiłem... :/

No bo ktoś to tak zgrabnie ujął, a beneficjenci bezrefleksyjnie powtarzają. Ktoś dał im prezent z ich własnych pieniędzy i poczuli się ważni i docenieni. Atakując zasiłek atakujesz uczucia. Do rozumu nie przemówisz, bo się już poczuli i się przywiązali. Dopóki tp wszystko nie runie to nikt tego nie zabierze. Co najwyżej inflacja. Ale ta zabierze wszystkim :/
Sebastian Flak
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ale ci biedni to trochę biedni na własne życzenie. Mają ciężko, bo kobita nigdy w całym swoim życiu nie pracowała (poza dwoma krótkimi jednomiesięcznymi epizodami) i tylko facet od zawsze wszystko utrzymywał.

Trudno tu mówić o "życzeniu", to raczej pewne ograniczenia. Trudno pracować, kiedy trzeba doglądać dzieci albo starców, a profesjonalna opieka kosztuje tyle, ile by się zarobiło.

Gawain napisał(a): Przecież socjal to z biologicznego punktu widzenia zwykła hodowla. Albo raczej introdukcja. O ile sarenki i cietrzewie są w przyrodzie potrzebne ze względu na bioróżnorodność i utrzymywanie łańcuchów pokarmowych to niespecjalnie widzę powody dla hodowania czy dokarmiania ludzi, którzy nie potrafią dać sobie rady w świecie, który jest najbezpieczniejszy i najbogatszy w historii. W świecie, w którym żarcie jest powszechnie dostępne, ubrania są śmiesznie tanie, strasznych chorób pokroju cholery nie ma a dostęp do informacji i komunikacji jest równie powszechny co dostęp do powietrza. Systemowe dokarmianie to chyba największy rozsadnik patologii jaki tylko można sobie wyobrazić. To petryfikuje i promuje w populacji cechy, które naturalnie by wyginęły. To taki rodzaj eugeniki.

No dobrze, czyli taka jest alternatywa? Niech zdychają, jak sarenki i cietrzewie? I to zupełnie oficjalnie mówisz?


Cytat:A tutaj nie ma mowy o każdym biednym człowieku, tylko o umysłowej biedzie. Dwa czy trzy pokolenia biednych ludzi ze wsi swoją ciężką pracą wydźwignęło się z biedy a odsetek ludzi wykształconych stale rośnie. Co więcej na wsi żyje się całkiem fajnie i pracuje za całkiem przyzwoite pieniądze. Tylko, że to nie jest łatwy zarobek. Trzeba się wybrudzić, zgrzać, zmęczyć i wyprażyć na Słońcu przez kilka ładnych godzin dziennie. To wymaga zdecydowanie więcej samozaparcia niż robienie dzieci.

Ci, o których pisałem, nie lenią się i nie leżą do góry brzuchem, jak w prawicowej propagandzie przeciwko biednym, tylko są cały czas przemęczeni. Brat tej babki już się powiesił od tego - więc w sumie postąpił zgodnie z twoim postulatem eugeniki. Tu nie chodzi o ilość pracy, tylko o jej efektywność. Nie potrafią zarobić tyle, aby poczuli poprawę. Powtarzanie takim ludziom banałów "bez pracy nie ma kołaczy" jest jak okładanie ich batem.

Cytat:Ale nawet takie prostackie pseudo-leczenie lepsze jest od totalnego olewania i pogardzania, jakiego doświadczali ludzie określani sympatycznie jako patole i menele tylko dlatego, że są biedni i zbyt niezaradni, aby z biedy wyjść.
Cytat:Udowodnij. Bo ja widzę, że pozostawieni sami sobie robiliby dokładnie to samo co teraz, tylko społeczeństwo nie ponosiłoby kosztów jakie generują.
Sugeruję, że teraz będą się wieszać nieco rzadziej. Dla mnie to wpływ pozytywny (chociaż niewielki), rozumiem, że dla eugenika przeciwnie.


Lumber napisał(a):No bo ktoś to tak zgrabnie ujął, a beneficjenci bezrefleksyjnie powtarzają. Ktoś dał im prezent z ich własnych pieniędzy i poczuli się ważni i docenieni. Atakując zasiłek atakujesz uczucia. Do rozumu nie przemówisz, bo się już poczuli i się przywiązali. Dopóki tp wszystko nie runie to nikt tego nie zabierze. Co najwyżej inflacja. Ale ta zabierze wszystkim :/
Inflacja nie zabierze wszystkim, bo dotyczy także zarobków. To jeden z powodów, dla których należy utrzymywać stałą inflację - dzięki niej można w miarę bezkrwawo po latach zreformować system socjalny.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Znam rodzinę niewykształconych roboli ze wsi (dalsza rodzina) z dwójką dzieci, chłop pracuje na czarno u różnych Januszy i żadnych podatków nie płaci, baba zarabia jakieś grosze i opiekuje się ciężko chorą (fizycznie i psychicznie) matką, no i dziećmi, też nie idealnie zdrowymi. Dla nich te głupie 1000 miesięcznie to wzrost dochodu o 50%. Ile takich ludzi po wsiach jest?  Ładnie się pisze o "patologii", czyli każdym biednym człowieku, ale ciekawe, czy byście im powiedzieli że są lenie i im się nie należy,  tylko bogatszym od nich, których stać na podatki.

No to fajnie. A teraz idź i powiedz im, że ich 700- zostało już opodatkowane 20% stawką podatku, a będzie tylko gorzej.

No i ja nie powiedziałbym, że "są lenie i im się nie należy,  tylko bogatszym od nich, których stać na podatki." Ja powiedziałbym, że nikomu się nie należy.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Ładnie się pisze o "patologii", czyli każdym biednym człowieku, ale ciekawe, czy byście im powiedzieli że są lenie i im się nie należy,  tylko bogatszym od nich, których stać na podatki.
Chyba stać cię na więcej, niż na takie przyczynkarskie wpisy.
Jak chcesz im płacić ze swojego, to płać - mnie i innych, którzy nie chcą nie mieszaj w to.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Ci, o których pisałem, nie lenią się i nie leżą do góry brzuchem, jak w prawicowej propagandzie przeciwko biednym, tylko są cały czas przemęczeni.

Nie ma takiej prawicowej propagandy. To raczej taka wolnorynkowa propaganda, która nie uwzględnia tego, że mogą istnieć ludzie pracowici, którzy po prostu mają pecha w życiu. Ale lenie i patole też istnieją.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Jak chcesz im płacić ze swojego, to płać - mnie i innych, którzy nie chcą nie mieszaj w to.

A pan Wieprzowina może nie chcieć płacić na policję, bo ma ochroniarzy i dzikie pitbule, więc kto nie ma, niech sobie płaci. Nie no, w taki sposób to możemy załatwić każdą działalność państwa i dojść do akapu.

lumberjack napisał(a): Nie ma takiej prawicowej propagandy. To raczej taka wolnorynkowa propaganda, która nie uwzględnia tego, że mogą istnieć ludzie pracowici, którzy po prostu mają pecha w życiu. Ale lenie i patole też istnieją.

Oczywiście że istnieją i takich również znam. I nie zaprzeczam, że pińcetplusy i inne socjale stanowią dla nich pożywkę. Natomiast nie lubię jednostronnego spojrzenia: ani lewicowego zachwytu i niezauważania zawodowych nierobów, ani prawicowej pogardy i utożsamiania wszelkiej biedy z lenistwem i pasożytnictwem. Jedno i drugie prowadzi do zbędnych podziałów klasowych.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Natomiast nie lubię jednostronnego spojrzenia: ani lewicowego zachwytu i niezauważania zawodowych nierobów, ani prawicowej pogardy i utożsamiania wszelkiej biedy z lenistwem i pasożytnictwem. Jedno i drugie prowadzi do zbędnych podziałów klasowych.

Nie ma co utożsamiać biedy z lenistwem. Póki pracowałem u kogoś w firmach byłem biedny - mimo że pracowity. Obecnie wkładam w pracę mniej więcej tyle samo pracy (czasami więcej), a zarabiam prawie zawsze lepiej (lub nawet dużo lepiej - zależy oczywiście do czego przyrównać Oczko ) niż jakbym pracował u kogoś. Bieda może wynikać z pecha, lenistwa, miejsca urodzenia i masy przeróżnych czynników. Ale może być wynikiem lenistwa wynikającego z polegania na socjalu.

A podziałów klasowych to chyba już od dawna nie ma. Jedyny prawdziwy, liczący się podział to podział polityczny, a i to jedynie pomiędzy ludźmi mocno zaanagażowanymi w politykę (np. między partyjniakiem pisowskim, a peowskim czy kodziarzem). A jak tak popatrzeć na całość społeczeństwa, to nie zauważam klasowych podziałów. Tak mi się przynajmniej wydaje, że ich nie ma.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Trudno tu mówić o "życzeniu", to raczej pewne ograniczenia. Trudno pracować, kiedy trzeba doglądać dzieci albo starców, a profesjonalna opieka kosztuje tyle, ile by się zarobiło.

Rodzina 2+2 mieszkająca na wsi. Teraz otrzymuje tysiąc złotych z 500 +, bo oboje rodziców jest bezrobotnych, jakieś zasiłki rodzinne, pielęgnacyjne itd, do tego żarcie z paczek, ubrania z darów, opał z gminy. Pi razy oko dwa kafle, żarcie, część opału i ubrania. Zostaje dwa kafle co miesiąc do dyspozycji na całą resztę. Powiedzmy, że facet robi na czarno i dostaje dychę za godzinę a pracuje po osiem dziennie przez 20 dni w miesiącu, bo się nie lubi przepracowywać. W domu mają do dyspozycji 3600 na rękę. No kurwa mać. A jakby pracował cały miesiąc po 10 godzin, tak jak się powszechnie na wsi przyjęło to przy najnizszych stawkach mają prawie średnią krajową. A prawda jest taka że przebiedować można już za te dwa kafle i większość na dupie siedzi, bo po cholerę tyrać jak za darmo wpada akurat tyle, żeby na fajki, piwo i żarcie starczyło.

Cytat:No dobrze, czyli taka jest alternatywa? Niech zdychają, jak sarenki i cietrzewie? I to zupełnie oficjalnie mówisz?

A dowolny czlowiek to takie samo zwierzę jak sarenka czy cietrzew? Bo na moje oko to się znacznie możliwościami adaptacyjnymi różni.


Cytat:Ci, o których pisałem, nie lenią się i nie leżą do góry brzuchem, jak w prawicowej propagandzie przeciwko biednym, tylko są cały czas przemęczeni.

Jakbym na wsi nie mieszkał to może bym uwierzył. W nieco ponad dwa tygodnie zarobiłem pensję netto nauczyciela mianowanego, a jakby nie padało tak często to pewnie wyciągnąłbym już brutto. Tylko ostatnie kilka dni rypię na akord po 12-13 godzin dziennie, w zeszłym roku od lipca do grudnia tylko niedziele miałem wolne a w resztę dni albo praca albo studia a bywało, że i to i to. Skoro ja mogę to co stoi na przeszkodzie aby inni mogli?

Cytat:Brat tej babki już się powiesił od tego - więc w sumie postąpił zgodnie z twoim postulatem eugeniki.

Z nas dwóch to ty postulujesz hodowanie ludzi jak tuczników. Ja tam jestem za tym aby wzięli życie w swoje ręce.

Cytat:Tu nie chodzi o ilość pracy, tylko o jej efektywność. Nie potrafią zarobić tyle, aby poczuli poprawę.

A ile musieli by mieć aby odczuć? Jakby w totka wygrali to idę o zakład, że w niedługim czasie z wygranej zostały by tylko długi. Nie ma takiej kwoty po prostu.

Cytat:Powtarzanie takim ludziom banałów "bez pracy nie ma kołaczy" jest jak okładanie ich batem.

Trzeba im powtarzać, że tak na prawdę sytuacja w jakiej są to nie jest ich wina. To wina ... (tu wpisać wroga). I niech głosują na tych co wrogów zniszczą. To jest rozwiązanie! Tak przecież PiS doszedł do władzy.


Cytat:Sugeruję, że teraz będą się wieszać nieco rzadziej. Dla mnie to wpływ pozytywny (chociaż niewielki), rozumiem, że dla eugenika przeciwnie.

Jak widać dla eugenika im więcej materiału do rozpłodu tym lepiej. Dziwnym trafem tylko sami eugenicy tego materiału karmić i ubierać nie chcą. Chcą aby ich eksperymenty były finansowane przez wszystkich i żeby wszyscy musieli odczuwać skutki tych eksperymentów. Miłosierdzie na cudzy rachunek.
Sebastian Flak
Odpowiedz
[video=youtube]watch?v=fXXHYX5oUo0[/video]
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): [Obrazek: 37774925_403023910105002_365958882228017...e=5C133C19]

A na owym zachodzie jakie są obciążenia?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
500 + powinno być zlikwidowane bo to jest niemoralność i niesprawiedliwość, podobnie jak cały socjalizm. Ludzie, którzy wymyślają takie rzeczy jak 500+ powinni być ukarani i napiętnowani jako wrogowie ludzkości.
Odpowiedz
Maciej1 napisał(a): 500 + powinno być zlikwidowane bo to jest niemoralność i niesprawiedliwość, podobnie jak cały socjalizm. Ludzie, którzy wymyślają takie rzeczy jak 500+ powinni być ukarani i napiętnowani jako wrogowie ludzkości.

To jest przede wszystkim upupianie obywatela. Państwo wie lepiej, jak rozdystrybuować pieniądze obywatela niż on sam. Więc jednym zabierze, a drugim da, zgodnie ze swoją wolą. Państwo traktuje nas jak swoje dzieci. Na tym polega system państwa opiekuńczego.

Człowiek dorosły czuje się w takiej sytuacji co najmniej nieswojo. A dzieci się cieszą i ku uciesze państwa płodzą mu państwowe dzieci.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości