Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Neurochemia od kuchni
#21
Przy nowym rozdaniu wezmę to pod uwagę :-)
Sebastian Flak
Odpowiedz
#22
Sofeicz napisał(a): Ja już wiele lat temu zauważyłem, że jestem słaby w grze w karty, nigdy nie pamiętam co już zeszło. Nawet w tysiąca mi nie idzie.
Na studiach namiętnie grywaliśmy w 'generała', grę w kości, gdzie trzeba szybko zliczać ile się wyrzuciło.
Koledzy potrafili w lot to policzyć, a ja doprowadzałem ich do szewskiej pasji licząc na palcach.

Wyraźnie mam deficyt jakiegoś rodzaju pamięci krótkotrwałej - w innych dziedzinach nie mam żadnych problemów. Wręcz ciągle ktoś ze znajomych do mnie dzwoni z pytaniem "jak ma na nazwisko ten aktor... wiesz ten co tak dużo gra?" Swego czasu ciągle mnie męczyli, żebym wystąpił w 'milionerach'.

Jakoś nie mam metody (poza mnemotechniką, żeby zamaskować niedobór tej deficytowej pamięci.
Już pewnie zawodowym brydżystą nie zostanę.

Może chodzi tutaj o zależność pomiędzy: https://en.wikipedia.org/wiki/Fluid_and_...telligence


Sofeicz napisał(a): Nerwo - przypominasz mi XVIII lub XIX wiecznego naukowca-eksperymentatora, który aplikuje sobie co popadnie w nadziei odkrycia eliksiru życia i młodości.
Robisz to chaotycznie i nie masz żadnego aparatu sprawdzającego efekty - wszystko na czuja.
Najpierw opracuj jakieś obiektywne testy sprawdzające np, refleks, zdolność zapamiętywania przypadkowych ciągów cyfr, etc.
Możesz sobie zrobić więcej szkody niż pożytku.

Proponowałbym ci np. zainteresowanie się dietą Mosleya, gdzie dwa razy w tygodniu pości się po 24 godziny.
Potwierdzono, że taki post powoduje zwiększenie liczby neuronów w mózgu.

Czy aby wystąpiły te efekty, głodówki muszą trwać wspomniane 24h dwa razy w tygodniu? Są inne warianty?
Badania na gryzoniach dowiodły, że dieta mniej kaloryczna sprzyja wydłużeniu życia. Tak samo kiedy organizm nie jest obciążony nadmierną ilością jedzenia może przeznaczyć więcej energii dla mózgu. Z innej beczki: pojawiły się też przesłanki, że metformina, lek dla cukrzyków może wydłużać życie. To trochę tak na marginesie przyjmowania różnych substancji chemicznych.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#23
Pojawiły się też badania że ww. lek wspomaga też sprawność mózgu. Kurkumina działa na tej samej zasadzie, tyle że kilkaset do kilku tysięcy razy mocniej Uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#24
Do roślinek o nie do końca zbadanym działaniu na układ nerwowy możesz dorzucić jeszcze szałwię (lekarską, nie wieszczą) https://en.wikipedia.org/wiki/Salvia_officinalis#Health
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#25
Oraz Szałwię Hiszpańską (Salvia hispanica).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sza%C5%82w...a%C5%84ska

Odpowiedz
#26
Panowie, basta - bo się nasz Nerwo zupełnie przeniesie do siódmej gęstości Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#27
Sam się chopak podejmuje być królikiem doświadczalnym dla dobra ludzkości. My tylko sugestie rzucamy.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#28
Ten pan też skoczył z Wieży Eiffla w .... no właśnie w czym... chyba sam nie wiedział

[Obrazek: ?id=60726&num=27&size=stillclean]

... i skończyło się totalnym sukcesem Uśmiech

[Obrazek: Franz-Reichelt-fatal-parachute-jump-1912...=593%2C408]
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#29
Sofeicz napisał(a): Panowie, basta - bo się nasz Nerwo zupełnie przeniesie do siódmej gęstości Uśmiech

Spokojnie Sof! Nie stosuje niczego co ma potencjał uzależniający ani właściwości psychodeliczne Duży uśmiech No i jak działanie jest nie takie jakie oczekuje to rezygnuje z substancji. Zbyt ostrożny może nie jestem ale głupi też nie Oczko

zefciu napisał(a): Sam się chopak podejmuje być królikiem doświadczalnym dla dobra ludzkości. My tylko sugestie rzucamy.

I to się ceni Uśmiech Im większe spektrum dostępnych środków tym potencjalne efekty ciekawsze Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#30
No dobra, pasowaloby jakieś założenia poczynić w stosunku do eksperymentu. Postanowiłem więc że testami sprawdzającymi będą: Test Niezwykłych Zastosowań Guilforda i test pamięci słownej. Kolejne zmiany powinny zachodzić dzięki zwiększeniu plastyczności i lepszemu odżywieniu mózgu, wzmocnieniu błon komórkowych, lepszemu przekazywaniu sygnałów oraz w miarę możliwości zwiększeniu się neurogenezy. W konsekwencji powinna poprawić się pamięć, szybkość i jakość kojarzenia oraz przetwarzania informacji. Do mniej więcej dwudziestego stycznia planuje przerwę. Do tego czasu suplementuję tylko tran, magnez i lecytynę Uśmiech Cała reszta "chemii" musi czekać aż w jakiś sensowny grafik to ułożę.

Linki do potencjalnych testów:

https://mojapsychologia.pl/artykuly/3,ro...czego.html

http://www.psychiatria.pl/wiadomosc/rodz...13623.html

Słucham uwag Uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#31
Przed rozpoczęciem wspomagania rób codziennie przez powiedzmy miesiąc pomiar kontrolny. Dzięki temu dowiesz się, czy (jak) twoje możliwości wahają się z dnia na dzień z powodu różnych czynników niezwiązanych ze wspomaganiem.

Jeszcze jedno - widzę tu ryzyko związane z tym, że w testach pamięciowych będziesz uzyskiwał coraz lepsze wyniki po prostu wskutek częstego ich wykonywania. Musiałbyś bardzo często zmieniać kwestionariusze.
Odpowiedz
#32
Neuro, jedna rzecz jeszcze - glutaminian sodu można kupić u Chińczyków.

Odpowiedz
#33
Christoff napisał(a): Przed rozpoczęciem wspomagania rób codziennie przez powiedzmy miesiąc pomiar kontrolny. Dzięki temu dowiesz się, czy (jak) twoje możliwości wahają się z dnia na dzień z powodu różnych czynników niezwiązanych ze wspomaganiem.

Słuszna uwaga. Ale jak potem średnią wyciągnąć? Ze średniej, z mediany? W przypadku wyników wspomagania sprawa jest prosta, albo jest postęp albo go nie ma...

Cytat:Jeszcze jedno - widzę tu ryzyko związane z tym, że w testach pamięciowych będziesz uzyskiwał coraz lepsze wyniki po prostu wskutek częstego ich wykonywania. Musiałbyś bardzo często zmieniać kwestionariusze.

Z kreatywnością nie ma problemu, żeby ją zmierzyć wystarczy nawet na forum zrobić plebiscyt na rzecz do jakiej muszę dopisać nowe zastosowania. Zasady oceniania są jasne a czas określony. Myślę że pamięciowy test raz na tydzień wystarczy. Dość częsta próba żeby wyniki do porównań były i nie ma ryzyka że same ćwiczenia radykalnie coś zmienią.

idiota napisał(a): Neuro, jedna rzecz jeszcze - glutaminian sodu można kupić u Chińczyków.

Pomyśle nad tym, chociaż wodny roztwór z dodatkiem soli to poczciwe magii i mam go pod dostatkiem Oczko Faktycznie lepiej by było mieć czystą substancje ale wtedy muszę ją zdobyć i jakoś dawkować, z płynem nie ma problemu, mam nawet miarke apteczną. Jak gdzieś na glutaminian wpadne to pewnie kupię, w każdym razie zaznaczę w poście jaką formę przyjmuje.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#34
Neuro, co do wskaźników, badałbym średnią + odchylenie standardowe, tylko koniecznie pomiar eksperymentalny i kontrolny za takie same okresy czasu i częstotliwości pomiaru. Będziesz mógł zbadać nie tylko zwiększenie swoich "osiągów" ale i poziom ich stabilności.
Odpowiedz
#35
Badanie mi się rozrasta Oczko A takie łatwe się wydawało...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#36
I Ty to wszystko tak na czczo? Jak znosi to śluzówka Twojego żołądka i jelita cienkiego? Chociaż w zasadzie one dają o sobie znać dopiero wtedy jak już są uszkodzone.
Odpowiedz
#37
Bywało że na czczo, zwłaszcza z rana, wieczorem już raczej po czymś. Żołądek trochę się buntował po jakimś czasie ale znalazłem badania że wystarczy pić jogurty itp. rzeczy żeby ochronić układ pokarmowy. Zadziałało Uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#38
Daj Ci Panie Boże zdrowie, ale tak czy inaczej unikałabym przyjmowania tego wszystkiego na pusty żołądek.
Odpowiedz
#39
Dziękuje Oczko Dla uspokojenia podsyłam link do badań: http://kopalniawiedzy.pl/mleko-produkty-...czne,10116

Tak czy inaczej postaram się jeść jakieś śniadanie przed zażyciem leków.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#40
http://kopalniawiedzy.pl/Marmite-pasta-w...mith,26244

Cytat:Marmite, smarowidło do chleba będące wyciągiem drożdżowym powstającym jako produkt uboczny przy warzeniu piwa, okazuje się produktem sprzyjającym zdrowiu mózgu. Wg psychologów z Uniwersytetu Yorku, jego codzienne spożycie wydaje się zwiększać poziom pewnego neuroprzekaźnika - kwasu γ-aminomasłowego (GABA). Przyczyną może być wysoka zawartość witaminy B12.

Jadł to ktoś? Gdzieś czytałem że to podobno straszne paskudztwo... Niemniej jednak z chęcią bym spróbował, bo efekty są bardzo interesujące. Ciekawe czy da się Marmite dostać u nas.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości