Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Propaganda - demaskowanie
ZaKotem napisał(a):
lorak napisał(a): odnośnie wczorajszego ataku terrorystycznego: w dzisiejszym głównym wydaniu "faktów" ani razy nie padły słowa "islamista" czy "muzułmanin". zdobyto się jedynie na stwierdzenie, iż "był zradykalizowany".

Jest to oczywiście okropne, ale aby udowodnić, że jest to specjalne faworyzowanie muzułmanów, pokaż sytuację, kiedy niemuzułmanin był sprawcą jakiegoś ataku w Europie i komentowano publicznie jego wyznanie.

Rzecz w tym, że religie różnią się między sobą. I tak po jednej stronie mamy fanatyka dżinizmu, w najbardziej radykalnej formie skłonnego do zagłodzenia się niż skrzywdzenia jakiejkolwiek istoty dla celów pokarmowych.  Na drugiej zaś mamy fanatyka islamskiego, który łatwo może poskładać sobie pojęcia: dżihad, niewierny oraz raj, w jedną spójną, logiczną i atrakcyjną całość, szczególnie jeśli jest niedostosowany społecznie i właśnie wyszedł z więzienia, gdzie bracia w wierze pomogli mu w wejściu na właściwą ścieżkę.
Odpowiedz
Osiris napisał(a): Rzecz w tym, że religie różnią się między sobą. I tak po jednej stronie mamy fanatyka dżinizmu, w najbardziej radykalnej formie skłonnego do zagłodzenia się niż skrzywdzenia jakiejkolwiek istoty dla celów pokarmowych.  Na drugiej zaś mamy fanatyka islamskiego, który łatwo może poskładać sobie pojęcia: dżihad, niewierny oraz raj, w jedną spójną, logiczną i atrakcyjną całość, szczególnie jeśli jest niedostosowany społecznie i właśnie wyszedł z więzienia, gdzie bracia w wierze pomogli mu w wejściu na właściwą ścieżkę.

Nie da się zaprzeczyć, że różne religie różnie reagują z pierdolcem religijnym. Pierdolnięty muzułmanin jest bardziej niebezpieczny dla otoczenia, niż pierdolnięty buddysta. Podobnie pierdolnięty kierowca BMW X6 może narobić znacznie większych szkód, niż tak samo pierdolnięty kierowca Smarka albo skutera. Nikt jednak nie wyciąga wniosku "kto kupi BMW, ten dostaje pierdolca", czyż nie?
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Osiris napisał(a): Rzecz w tym, że religie różnią się między sobą. I tak po jednej stronie mamy fanatyka dżinizmu, w najbardziej radykalnej formie skłonnego do zagłodzenia się niż skrzywdzenia jakiejkolwiek istoty dla celów pokarmowych.  Na drugiej zaś mamy fanatyka islamskiego, który łatwo może poskładać sobie pojęcia: dżihad, niewierny oraz raj, w jedną spójną, logiczną i atrakcyjną całość, szczególnie jeśli jest niedostosowany społecznie i właśnie wyszedł z więzienia, gdzie bracia w wierze pomogli mu w wejściu na właściwą ścieżkę.

Nie da się zaprzeczyć, że różne religie różnie reagują z pierdolcem religijnym. Pierdolnięty muzułmanin jest bardziej niebezpieczny dla otoczenia, niż pierdolnięty buddysta. Podobnie pierdolnięty kierowca BMW X6 może narobić znacznie większych szkód, niż tak samo pierdolnięty kierowca Smarka albo skutera. Nikt jednak nie wyciąga wniosku "kto kupi BMW, ten dostaje pierdolca", czyż nie?

bo wnioskowanie powinno iść w drugą stronę. jeśli jesteś muzułmaninem, to jest większe prawdopodobieństwo niż w przypadku większości innych religii , że będziesz skłonny "zabić niewiernych w imię boga".
....jak łatwo wy­wołać echo w pus­tych głowach.


Odpowiedz
Cytat:Pierdolnięty muzułmanin jest bardziej niebezpieczny dla otoczenia, niż pierdolnięty buddysta

No kurwa rzeczywiście: https://natemat.pl/217445,zbrodnie-do-kt...muzulmanie

Cytat:Jest to oczywiście okropne, ale aby udowodnić, że jest to specjalne faworyzowanie muzułmanów, pokaż sytuację, kiedy niemuzułmanin był sprawcą jakiegoś ataku w Europie i komentowano publicznie jego wyznanie.

Ciekawe jest też samo określenie "terrorysta". Szczególnie w USA, gdzie rzadko się zdarza, żeby gości urządzających sobie strzelnice w szkołach czy na koncertach ktoś nazywał terrorystami. Ot samotny wilk/szaleniec itd.

Tymczasem w niezależnej TV:
[Obrazek: 48362132_2376495155755909_18332584890953...e=5CA6C67A]
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):
Osiris napisał(a): Rzecz w tym, że religie różnią się między sobą. I tak po jednej stronie mamy fanatyka dżinizmu, w najbardziej radykalnej formie skłonnego do zagłodzenia się niż skrzywdzenia jakiejkolwiek istoty dla celów pokarmowych.  Na drugiej zaś mamy fanatyka islamskiego, który łatwo może poskładać sobie pojęcia: dżihad, niewierny oraz raj, w jedną spójną, logiczną i atrakcyjną całość, szczególnie jeśli jest niedostosowany społecznie i właśnie wyszedł z więzienia, gdzie bracia w wierze pomogli mu w wejściu na właściwą ścieżkę.

Nie da się zaprzeczyć, że różne religie różnie reagują z pierdolcem religijnym. Pierdolnięty muzułmanin jest bardziej niebezpieczny dla otoczenia, niż pierdolnięty buddysta. Podobnie pierdolnięty kierowca BMW X6 może narobić znacznie większych szkód, niż tak samo pierdolnięty kierowca Smarka albo skutera. Nikt jednak nie wyciąga wniosku "kto kupi BMW, ten dostaje pierdolca", czyż nie?

Ależ nie potrzeba być pierdolniętym, aby na przykład wysadzić się w powietrze wśród tłumu ludzi. Właśnie w tym rzecz - islamska ideologia pozwala normalnym, racjonalnym ludziom wejść na ścieżkę zamachowca, a buddyjska nie bardzo. Przecież tacy naziści nie urodzili się psychopatami i mordercami, tylko przyjęli pewną zbrodniczą ideologię jako ścieżkę życia. Gdyby Himmler urodził się w Polsce to pewnie zostałby piłsudczykiem albo narodowcem.
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a):Nie da się zaprzeczyć, że różne religie różnie reagują z pierdolcem religijnym. Pierdolnięty muzułmanin jest bardziej niebezpieczny dla otoczenia, niż pierdolnięty buddysta

Np. Boskiwiart? Zresztą, niech ZaKot sprawdzi sobie co się dzieje w niektórych krajach Azji i co robią pierdolnięci buddyści
Odpowiedz
A co robią pierdolnięci buddyści w tej Birmie? Bo kiedy sprawdzałem ostatnio, to pokojowi muzułmanie zaczynali się zabierać do gwałcenia i mordowania niemuzułmańskich sąsiadów, a pierdolnięci mnisi pomału dochodzili do wniosku, że pora najwyższa iść i zwalczać ogniem raka tej planety.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a): A co robią pierdolnięci buddyści w tej Birmie?  Bo kiedy sprawdzałem ostatnio, to pokojowi muzułmanie zaczynali się zabierać do gwałcenia i mordowania niemuzułmańskich sąsiadów, a pierdolnięci mnisi pomału dochodzili do wniosku, że pora najwyższa iść i zwalczać ogniem raka tej planety.

Birma to trochę taka Jugosławia sprzed wojny, religijno-etniczno-kulturowe pomieszanie z poplątaniem. A w samym wielowarstwowym buddyźmie nie znajdziesz koncepcji przypominającej "dżihad", co nie gwarantuje, że buddysta birmański nie wyhoduje sobie innych uprzedzeń. W tym kraju rządzi armia (buddyjska?)  a pani prezydent widocznie to nie przeszkadza, co z tego, że Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla...
Odpowiedz
Nie wszystko da się sprowadzić do uprzedzeń. W szczególności stereotyp, że "przyjdą muslimy i zgwałcą, i zarżną, niekoniecznie w takiej kolejności" może być nieprawdziwy, albo prawdziwy, niestety.

A pani prezydent płacą za skuteczne przywództwo, nie za laury jakichś barbarzyńców z drugiego końca świata.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a): A co robią pierdolnięci buddyści w tej Birmie?  Bo kiedy sprawdzałem ostatnio, to pokojowi muzułmanie zaczynali się zabierać do gwałcenia i mordowania niemuzułmańskich sąsiadów, a pierdolnięci mnisi pomału dochodzili do wniosku, że pora najwyższa iść i zwalczać ogniem raka tej planety.

No popatrz nie podkładają się jakby wynikało z twojego szufladkowania czystego buddyzmu, a akurat w Birmie buddyści są wyznawcami najbardziej tradycyjnego buddyzmu - buddyzmu Theravada.
Buddyzm jako socjo-polityczny sztywny kanon nie istnieje, na kształtowanie się każdej z jego odmian wpływ miały przygodne czynniki lokalne, zresztą adaptacyjność buddyzmu owocująca jego rozprzestrzenieniem się i przetrwaniem na obszarach wielu krajów, polega właśnie na kompatybilności nauk buddyjskich nauk z różnorodnymi filozofiami i kontekstami społeczno-obyczajowymi i tak na przykład w różnych krajach buddyści mieli różne podejście do aborcji, więc twoje bezpośrednie przekładanie buddyzmu na wydarzenia polityczne w jednym kraju nie miały sensu. Kiedy Lama Ole - nauczyciel buddyzmu tybetańskiego, który założył ponad 600 buddyjskich ośrodków na zachodzie, krytykował niedawno rozwój islamu w Europie, wyraźnie zaznaczył, że nie robi tego jako buddysta, tylko jako obywatel. Buddyzm to nie jest system totalitarny jak np. polityczny islam - buddyzm daje wolność w politycznym zakresie. Znajdź mi jednego wpływowego nauczyciela lub filozofa buddyjskiego na przestrzeni 2500 lat istnienia tej religii, który rozprawiał o politycznych implikacjach płynących z nauk Buddy, tego typu rozważania to jest jedynie świeży wynalazek, niektórych buddystów. Buddyzm to nie jest system utopijny żeby skłaniał się ku ściśle określonemu systemowi politycznemu bez uwzględnienia kontekstów, warunków, jest to wręcz sprzeczne z buddyjską nauką o względności wszystkich zjawisk, można jedynie mówić o pewnych tendencjach w kierunku marksizmu, redystrybucji kapitału, wynikających z nauk o współzależności raczej niż z ideii walki klas. Oczywiście znajdą się korporacje promujące buddyjskie metody wśród swoich pracowników by zwiększyć ich wydajność, ale to są wypaczenia.
Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre – w tym cel rozumnego życia.

Platon
Odpowiedz
Lampart napisał(a): Buddyzm to nie jest system utopijny żeby skłaniał się ku ściśle określonemu systemowi politycznemu bez uwzględnienia kontekstów, warunków, jest to wręcz sprzeczne z buddyjską nauką o względności wszystkich zjawisk, można jedynie mówić o pewnych tendencjach w kierunku marksizmu, redystrybucji kapitału, wynikających z nauk o współzależności raczej niż z ideii walki klas. Oczywiście znajdą się korporacje promujące buddyjskie metody wśród swoich pracowników by zwiększyć ich wydajność, ale to są wypaczenia.

Parafrazując Johnny Casha / Depeche Mode "Your Own Personal Siddhartha". Czyli to, gdzie (politycznie) widzisz Buddę więcej mówi o Tobie niż o Buddzie
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Podobnie pierdolnięty kierowca BMW X6 może narobić znacznie większych szkód, niż tak samo pierdolnięty kierowca Smarka albo skutera. Nikt jednak nie wyciąga wniosku "kto kupi BMW, ten dostaje pierdolca", czyż nie?

Hmm, no właśnie raczej jest wyciągany taki wniosek. Albo inaczej - ten kto kupuje BMW miał pierdolca już wcześniej - dlatego właśnie wybrał BMW. Spójrzmy prawdzie w oczy - nikt nie kupuje BMW, żeby jeździć w sposób bezpieczny. To się kupuje po to, żeby zapierdalać jak wariat; ryzykownie wyprzedzać i wymuszać pierwszeństwo; kluczyć slalomem pomiędzy samochodami etc.

Ostatnio całkiem sporo jeżdżę i jeszcze nie widziałem normalnie prowadzonej beemki. BMW = kierowca z pierdolcem. Ale odnoszę wrażenie, że kierowcy w audicach starają się przejąć ten nobilitujący tytuł.
Odpowiedz
Bo stare beemki są tanie jak barszcz. I każdy Janusz kierownicy może sobie za parę koła sprawić taką złomownię z ambicjami.

Jak najszybciej zrobić sałatkę z buraków? - wrzucić granat do beemki.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
https://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiew...Id,2743073

Ziemkiewicz kolejny raz krytykuje PIS. I jak zwykle krytykuje go za to, że jest zbyt mało pisowski a ostatecznie okazuje się, że i tak wszystko to wina PO i Tuska.

Kiedyś, kiedy nie miałem czasu aby wyrobić sobie na jakiś temat , czytałem co do powiedzenia o nim ma Żakowski i zakładałem, że jest dokładnie odwrotnie. Teraz Żakowskiego zastąpił Ziemkiewicz.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
Czy zbiór antytez Żakowskiego i Ziemkiewicza jest zbiorem pustym?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ostatnio całkiem sporo jeżdżę i jeszcze nie widziałem normalnie prowadzonej beemki. BMW = kierowca z pierdolcem. Ale odnoszę wrażenie, że kierowcy w audicach starają się przejąć ten nobilitujący tytuł.
No czyli sam jesteś świadkiem zmian kulturowych. Ale w Niemczech na przykład auto o romantycznej nazwie Bawarska Fabryka Silników jest uznawane raczej za coś odpowiedniego dla statecznych starszych panów, żeby mieli czym dojeżdżać z przedmieścia do kościoła i wozić wurst na piknik. Wariot w BMW to jest raczej polska specyfika, wynikająca z pewnej tradycji. Pewna korelacja między posiadaniem BMW a byciem popieprzeńcem nie wynika z jakiejś immamentnej cechy BMW, tylko z pewnej otoczki kulturowej, która może ulec zmianie w czasie i przestrzeni, bez żadnych zmian w materialnym obiekcie kojarzonym z określonym zachowaniem.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Czy zbiór antytez Żakowskiego i Ziemkiewicza jest zbiorem pustym?

Żakowski ponoć się załamał po sesji rady miasta. Że Kuchcinski przy was to pikuś.

DziadBorowy napisał(a): https://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiew...Id,2743073

Ziemkiewicz kolejny raz krytykuje PIS. I jak zwykle krytykuje go za to, że jest zbyt mało pisowski a ostatecznie okazuje się, że i tak wszystko to wina PO i Tuska.

Kiedyś, kiedy nie miałem czasu aby wyrobić sobie na jakiś temat , czytałem co do powiedzenia o nim ma Żakowski i zakładałem, że jest dokładnie odwrotnie. Teraz Żakowskiego zastąpił Ziemkiewicz.
To jest debata wewnątrz obozu niepodległości owego, więc takie odczucia podleglosciowcow są zrozumiałe. PiS to lewaki i się o to kwestia rozbija.

DziadBorowy napisał(a): https://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiew...Id,2743073

Ziemkiewicz kolejny raz krytykuje PIS. I jak zwykle krytykuje go za to, że jest zbyt mało pisowski a ostatecznie okazuje się, że i tak wszystko to wina PO i Tuska.

Kiedyś, kiedy nie miałem czasu aby wyrobić sobie na jakiś temat , czytałem co do powiedzenia o nim ma Żakowski i zakładałem, że jest dokładnie odwrotnie. Teraz Żakowskiego zastąpił Ziemkiewicz.
To jest debata wewnątrz obozu niepodległości owego, więc takie odczucia podleglosciowcow są zrozumiałe. PiS to lewaki i się o to kwestia rozbija.

DziadBorowy napisał(a): https://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiew...Id,2743073

Ziemkiewicz kolejny raz krytykuje PIS. I jak zwykle krytykuje go za to, że jest zbyt mało pisowski a ostatecznie okazuje się, że i tak wszystko to wina PO i Tuska.

Kiedyś, kiedy nie miałem czasu aby wyrobić sobie na jakiś temat , czytałem co do powiedzenia o nim ma Żakowski i zakładałem, że jest dokładnie odwrotnie. Teraz Żakowskiego zastąpił Ziemkiewicz.
To jest debata wewnątrz obozu niepodległości owego, więc takie odczucia podleglosciowcow są zrozumiałe. PiS to lewaki i się o to kwestia rozbija.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
hm[Obrazek: attachment.php?aid=856]

[Obrazek: DxbPRoeXcAALkny.jpg]


Załączone pliki
.jpg   DxbPRodW0AEmKTc.jpg (Rozmiar: 248.22 KB / Pobrań: 77)
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
ZaKotem napisał(a): Ale w Niemczech na przykład auto o romantycznej nazwie Bawarska Fabryka Silników jest uznawane raczej za coś odpowiedniego dla statecznych starszych panów, żeby mieli czym dojeżdżać z przedmieścia do kościoła i wozić wurst na piknik.

Z całym szacunkiem, ale chyba pomyliło ci się BMW z Mercedesem.

ZaKotem napisał(a): Wariot w BMW to jest raczej polska specyfika, wynikająca z pewnej tradycji.

Jacek Balkan w niedawnym Motodzienniku #16 podał informację, że według statystyk brytyjskiej policji, najwięcej stłuczek i mandatów generują, wg marki i modelu, BMW serii 3. Śmiem przypuszczać, że bycie piratem drogowym to ponadnarodowa mentalność, a jej spadkobiercy będą wybierać właśnie BMW, gdyż to właśnie tej marki samochody idealnie nadają się do zapierdalania. Nie po to kupujesz kosztowne i paliwożerne, superszybkie auto, żeby jeździć nim 70km/h albo do kościółka.
Odpowiedz
Aż dziw bierze, że nikt nie zwrócił uwagi na raport Muellera o rzekomej współpracy sztabu Donalda Trumpa z Rosją. Przecież to fejk nius ostatnich lat. Wyszło tam parę małych "grzeszków", jeśli kontakty uznać za grzeszek. Właściwie dwa lata kłamliwej narracji. Mimo tych dwóch lat pompowania kłamstw nigdzie nie słychać o ograniczeniu dostępu stacji typu CNN, MSNBC do jutuba i fejsbuka jako podających fejki.

Co zaś najciekawsze. Wedle mądrości ludowej ludzka pamięć jest zawodna, internet ma dłuższą, przypomnę reset Obamy i umawianie się po cichu z Rosją, skoro to takie straszne.
Agencje cytowały dosłownie podsłuchaną wymianę zdań między obu przywódcami

oraz co zamieściłem tu półtora roku wcześniej zwracając uwagę na  brak zainteresowania ze strony mediów.:

Dowiemy się z niego jak Clintony brały łapówki i sprzedawały kontrole nad złożami uranu Rosji, ze szkodą dla USA.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości