Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Propaganda - demaskowanie
Ładne zdemaskowanie pisowskiej propagandy nt. strajku nauczycieli:

http://wyborcza.pl/7,75398,24679202,zyje...2-L.1.duzy
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
A propos propagandy. To PiS idealnie rozgrywa nauczycieli. Dzisiaj usłyszałem, że wstrętni nauczyciele nie chcą 250 złotych za marne 1,5 godziny tygodniowo więcej. Arcymistrzostwo topornej propagandy.
Sebastian Flak
Odpowiedz
[Obrazek: 57377358_359065001384926_387148765666790...e=5D308249]

Hajs na propagandę przeciwko nauczycielom znalazł się bez problemu.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
Gawain napisał(a): A propos propagandy. To PiS idealnie rozgrywa nauczycieli. Dzisiaj usłyszałem, że wstrętni nauczyciele nie chcą 250 złotych za marne 1,5 godziny tygodniowo więcej. Arcymistrzostwo topornej propagandy.

Bo nauczyciele zarabiają więcej niż gołe pensje. Często mają 20-24 godziny co daje ok 600 zł więcej przy wypłacie. Inne takie dodatki.

Jakie postulaty formułuje zaś Broniarz?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
Battlecruiser napisał(a):
Gawain napisał(a): A propos propagandy. To PiS idealnie rozgrywa nauczycieli. Dzisiaj usłyszałem, że wstrętni nauczyciele nie chcą 250 złotych za marne 1,5 godziny tygodniowo więcej. Arcymistrzostwo topornej propagandy.

Bo nauczyciele zarabiają więcej niż gołe pensje. Często mają 20-24 godziny co daje ok 600 zł więcej przy wypłacie. Inne takie dodatki.

Jakie postulaty formułuje zaś Broniarz?

No patrz co za pech. Moja rodzicielka to nauczycielka. Hajs netto przeciętnego nauczyciela to 2200 na rękę. Mało kto miał lepszą kasę. Bardziej się opłaca iść do łopaty niż cudze dzieci uczyć.

A co do godzin nauczania, to polecam zapoznać się z tym co się do pensum nie wlicza. Na przykład przygotowania materiałów, sprawdzania egzaminów i kartkówek, uzupełniania dokumentów. Nauczyciel siedzi nad tym praktycznie codziennie. W dodatku klasy ma przeładowane i zbierają się niezłe stosy różności do wypełniania i sprawdzania. Robota jak w typowej korpo, tylko gorsza.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości