Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kogo finansuje Rosja
@pilaster

Myślę, że w poprzednim poście w 16 krótkich punktach dostatecznie opisałem kim jesteś i na czym polegają Twoje manipulacje, co generalnie kończy sprawę między nami, ale nie chciałbym, aby Twoje kłamstwa sprawiły mylne wrażenie, że unikałem odpowiedzi na Twoje pytania. Wobec czego odpowiem po raz ostatni.


Cytat:1. Nie podał jakie zrabowane w Polsce w czasie II wojny światowej zabytki są prezentowane w niemieckich muzeach (no dobra, z wiarygodnego źródła nie podał)

Podałem.
1. Najpierw podałem informację o tym, że polskie dzieła kultury były zrabowane. Ty podważałeś ten fakt
2. Potem podałem link do artykułu z wikipedii, który omawia temat grabieży tych dzieł.
3. Potem podałem kilka przykładowych konkretnych dzieł, które zostały zrabowane a nadal są w Niemczech
4. Potem podałem link do filmu z Wojciechem Cejrowskim, który omawia grabież polskich dzieł ciekawiej ode mnie.

Cytat:2. Nie podał żadnych miarodajnych, ilościowych przesłanek na to, że Turcja jest "potęgą", choćby tylko militarną. (poza liczbą ludności - Nigeria ma większą i przynależnością do G20 - Argentyna i RPA także tam przynależą)

Podałem.
Przede wszystkim omówiłem fakt  doskonałej pozycji geograficznej Turcji, strategicznej roli geopolitycznej, jej potężnych sojuszy, możliwości stworzenia islamskiego korytarza do Europy, potężnej armii, obecności w G20, olbrzymiego wzrostu liczby ludności w ciągu kilkudziesięciu lat.

Dodatkowo wykazałem absurd i komizm Twoich obliczeń sił armii na podstawie zaledwie dwóch danych - oficjalnych wydatków w danym roku i subiektywnego odczucia korupcji. Nie wziąłeś pod uwagę nawet najbardziej podstawowych czynników pod uwagę jak ilości żołnierzy, ilości i jakości sprzętu tego czy kraj jest potęgą nuklearną, nowoczesności armii itd. itd.

Niczego nie wziąłeś pod uwagę a wyciągałeś niezwykle aroganckie, bardzo daleko idące wnioski.

Np. ta analiza  http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/turcja-p...61421.html
określa Turcję jako drugą w nato i 9 na świecie potęgę miliatarną, co nie pokrywa się z Twoimi komicznymi wykresami.

Cytat:3. Nie podał żadnego przypadku "gnębienia", czy choćby jakiejś szczególnej wrogości Niemiec wobec Polski, spoza okresu 1866-1947
Podał.
Wymienił chociażby wojny krzyżackie, wojny pruskie, zabory, a także z nowych czasów wypowiedzi najważniejszych polityków niemieckich określających niektóre polskie ziemie jako te, które są tylko pod czasową polską administracją.
Dodatkowo matsuka zwraca uwagę na fakt, że formalnie to dalej Polska jest z Niemcami w stanie wojny, gdyż Niemcy wypowiedziały Polsce wojnę w 1939 roku i do dzisiaj nie było żadnego traktatu pokojowego.

Cytat:4. Nie podał jakie tereny położone między Odrą i Łabą należały kiedyś do Polski (dłużej niż kilkanaście lat) i kiedy to było.
Podał. Powołał się chociażby na mapkę genetyczną udowadniającą ten fakt, a także wskazał na istnienie strzępów informacji na ten temat i niszczenia przez niemieckie siły dowodów w tej sprawie podczas zaborów. Archeologia, genetyka i strzępy informacji historycznych tak twierdzą.  
Cytat:5. Nie podał, czy sam ma rzekomo "słowiańską"  haplogrupę R1a1
Tego matsuka faktycznie nie podał i nie zamierza, tak samo jak koloru oczu, rozmiaru buta, wzrostu, wieku, wagi i innych osobistych danych.

Cytat:6. Nie uzasadnił w żaden sposób, dlaczego zachowanie kapitału miałoby zależeć nie od realnych stóp zwrotu w poszczególnych segmentach światowej gospodarki, ale od "kraju pochodzenia", czyli że inwestorzy mieliby inwestować niezgodnie ze swoim interesem (zmniejszając swoje zyski i tym samym tracąc kapitał), za to kierując się jakimś wydumanym ideologicznym interesem kolektywnym.

Matsuka wykazał (między innymi pokazując wykład słynnego agenta),  że sieci agenturalne tworzą na obcych terytoriach firmy w strategicznych miejscach, które nie kierują się zyskiem finansowym lecz starają się po prostu wpływać politycznie i agenturalnie na przestrzeń polityczną we wrogim kraju.

Matsuka wykazał tym samym, że teza pilastra, że każda firma zawsze kieruje się tylko zyskiem jest fałszywa. Matsuka wskazał też, że te same teoretycznie produkty prosto z Niemiec są lepszej jakości niż ich odpowiedniki na polski rynek. Jako jeden z przykładów podał czekoladę.

Cytat:7. Nie podał żadnego przykładu państwa współczesnego, jako tako cywilizowanego (czyli nie Rosji), które by dążyło do powiększania swojego terytorium

Matsuka pokazał, że Niemcy ciągle walczą o ziemie polskie, to po pierwsze. Po drugie Matsuka mógłby wskazać wiele innych przykładów jak Japonia, Argentyna czy Wielka Brytania itd, ale nie widzi takiego powodu, bo wytłumaczył już, że teza pilastra jest bez sensu i przeczy zdrowemu rozsądkowi.



Cytat:8. Nie wyjaśnił w żaden sposób dlaczego Polska wolna od kolonizacji niemieckiej w latach 1950-1989 zubożyła się z 63% do 34% poziomu niemieckiego, a Polska przez Niemcy skolonizowana wzbogaciła się z powrotem do poziomu 56% Niemiec

Matsuka wytłumaczył to wiele razy. Wskazał na następujące okoliczności
1. Wskazał, ze wskaźniki pilastra są niemiarodajne, gdyż pod polskimi szyldami występują dzisiaj zagraniczne koncerny, które wysysają z polski pieniądze i to nie Polacy otrzymują te zyski, lecz wyprowadzane one są za granice. Polacy mają tam niską pozycje pań na kasie czy sprzątaczek, a prawdziwe pieniądze lądują do kieszeni obcych, choć wskaźniki zapisują je do miana polskich.
2. Matsuka wskazał, że w ostatnich 30 latach nastąpił też hiperwzrost technologiczny, gdzie panie na taśmie mogły być zastąpione robotami, gdzie powstał internet, telefony komórkowe, cały świat poszedł do przodu i korzysta z tych dobrodziejstw gigantycznie powiększając możliwości produkcyjne
3. Matsuka tłumaczył pilastrowi, że w latach 80tych nastąpił Stan Wojenny, zapaść gospodarcza, hiperinflacja, upadek giganta ZSRR, całkowita katastrofa gospodarczo-polityczna, związana także z pożyczkami wziętymi przez Gierka w latach 70tych.
4. Matsuka wskazał także niewolę sowiecką jako jarzmo na Polskę.

Z tych powodów matsuka wykazał, że porównania dzisiaj do tamtych czasów są niesprawiedliwe.
Należałoby porównywać wolną Polskę z dzisiejszą, która tylko sprawia wrażenie wolnej, skoro około 8 milionów Polaków zdecydowało się na emigrację i padł cały polski przemysł, handel i rolnictwo.
Odpowiedz
matsuka napisał(a): Podałem. Przede wszystkim omówiłem fakt doskonałej pozycji geograficznej Turcji, strategicznej roli geopolitycznej, jej potężnych sojuszy, możliwości stworzenia islamskiego korytarza do Europy, potężnej armii, obecności w G20, olbrzymiego wzrostu liczby ludności w ciągu kilkudziesięciu lat.
Proszę o zdefiniowanie dla otumanionego niemiecką propagandą pożytecznego idioty zwrotu "doskonała pozycja geograficzna". Czy chodzi tu o piękną Kapadocję i zabytki Konstantynopola, zwanego dziś Stambułem? Jaką rolę geopolityczną odgrywa/odgrywała w ostatnich kilkudziesięciu latach Turcja? Obecność w G20 jest niemal tak samo wartościowa, gdy chodzi o określenie potęgi państwa, jak ranking FIFA (ten przynajmniej jest aktualizowany na bieżąco). 
Cytat:Dodatkowo wykazałem absurd i komizm Twoich obliczeń sił armii na podstawie zaledwie dwóch danych - oficjalnych wydatków w danym roku i subiektywnego odczucia korupcji. Nie wziąłeś pod uwagę nawet najbardziej podstawowych czynników pod uwagę jak ilości żołnierzy (podkreślenie własne - G), ilości i jakości sprzętu tego czy kraj jest potęgą nuklearną, nowoczesności armii itd. itd.
Proszę zatem zaproponować inny, bardziej miarodajny system oceniania siły armii (nie, filmik ze strony TVNu nie wystarczy). Poza tym, dlaczego taki "patriota" nie potrafi się posługiwać językiem polskim? W wypadku zaprzańca takiego jak Gargamel byłoby to zrozumiałe. Ale matsuka?

Cytat:Podał. Wymienił chociażby wojny krzyżackie
Wojny z państwem zakonu krzyżackiego to wojny z... całym Świętym Cesarstwem! Kto by pomyślał...


Cytat:Archeologia, genetyka i strzępy informacji historycznych tak twierdzą.
Najwidoczniej posiada przedmówca jakąś dziwną definicję archeologii oraz genetyki. Myślę, że wypadałoby to przełożyć na polski.

Cytat:Po drugie matsuka mógłby wskazać wiele innych przykładów jak Japonia, Argentyna czy Wielka Brytania itd, ale nie widzi takiego powodu, bo wytłumaczył już, że teza pilastra jest bez sensu i przeczy zdrowemu rozsądkowi.
Przypominam, iż mieliśmy pisać o państwach cywilizowanych - co w tym gronie robi Argentyna? Proszę również wskazać, jakie terytoria pragnie uzyskać Zjednoczone Królestwo (i w jaki sposób)

Cytat:Z tych powodów matsuka wykazał, że porównania dzisiaj do tamtych czasów są niesprawiedliwe. Należałoby porównywać wolną Polskę z dzisiejszą, która tylko sprawia wrażenie wolnej, skoro około 8 milionów Polaków zdecydowało się na emigrację i padł cały polski przemysł, handel i rolnictwo.
No i wyszło szydło z worka - przecież za komuny nie wyjeżdżali na ten okropny Zachód i przemysł był, i handel (ciekawe z kim, swoją drogą) i PGRy rolnictwo było!
Ateistą jestem z powodów moralnych. Uważam, że twórcę rozpoznajemy poprzez jego dzieło. W moim odczuciu świat jest skonstruowany tak fatalnie, że wolę wierzyć, iż nikt go nie stworzył! - Stanisław Lem
Odpowiedz
Gargamel
Cytat:Proszę zatem zaproponować inny, bardziej miarodajny system oceniania siły armii
Global Firepower może być?
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
dzięki Dwa Litry Wody, masz wirtualnego plusa (normalnego dać Ci nie mogę)

Global Firepower
uwzględnił ponad 50 czynników wpływających na siłę armii, a Pilaster uwzględnił dwa.

W Global Firepower Turcja jest ósmą militarną potęgą świata a Arabia Saudyjska jest 24-ta
natomiast u Pilastra Arabia Saudyjska jest siódma a Turcja piętnasta.

Rozbieżności mówią same za siebie ... Global Firepower jest w błędzie.

@Gargamel

Turcja ma doskonałą pozycję geograficzną w tym sensie, że posiada dostęp do wielu mórz : np. Śródziemnego, Egejskiego, Czarnego, co daje jej olbrzymie możliwości handlowe, bo wiadomo, że transport wodny jest najtańszy.
Dodatkowo jest węzłem, bramą dla wielu różnych cywilizacji i to ona wpuszcza i wypuszcza, może blokować, ale jej nikt nie zablokuje.
Wszędzie ma też blisko - do Azji, Afryki, Europy. Idealna pozycja.

Reszta Twoich pytań i argumentów to tylko jakaś szalona próba znalezienia dziury w całym. Uważaj, żebyś sobie zębów nie połamał.

Pozdrawiam
Odpowiedz
Teraz matsuka:

matsuka napisał(a): Prawdopodobnie chodziło Ci o koncepcję wszechsłowiańską a nie o koncepcję Międzymorza, jeśli dobrze rozumiem.
Faktycznie chodziło mi tu raczej o ostatnio lansowaną koncepcję Trójmorza, moja pomyłka na tle aktualnej polityki. Do tej należałoby włączyć jakąś część krajów bałkańskich. A tam, jeżeli wierzyć podlinkowanej grafice, "gen słowiański" został wyparty.

Nieco skromniejsze Międzymorze dałoby się przepchać genetycznie, przez Ukrainę, ale politycznie już nie. A, bo wojna, B, bo niezagojone rany w stosunkach wzajemnych. Odwrotnie, kierunek przez Bałkany można i politycznie uskutecznić, ale genetycznie to już nie, patrz linki wyżej.

Cytat:Przyznam szczerze, że nie wiem o co chodzi z tą Turcją. Wykresy pilastra są absurdalne, gdyż nie uwzględniają mnóstwa istotnych czynników, co zostało już wykazane.
Tak jak zepsuty zegar może czasem wskazać prawidłową godzinę, tak totalnie fałszywe wykresy mogą czasem pokazać przypadkowo jakąś prawdę.

Porównanie do zepsutego zegara jest absurdalne, nie wykazałeś, że któryś z czynników podanych jest błędny. Chciałeś wykazać, że jest za mało precyzyjny. Gdyby się na to roboczo zgodzić, to należałoby go porównać do, powiedzmy, klepsydry. I wykazać, dlaczego w obliczaniu potencjału militarnego Turcji ta klepsydra nie wystarcza.

(Pisałem ten post dawniej, sorry, że nie odnoszę się do pewnych aktualniejszych danych).

Cytat:Jeśli Ciebie interesuje czy Arabia Saudyjska jest faktycznie większą potęgą militarną niż Turcja to moja odpowiedź brzmi nie wiem - naprawdę.
Ja tu też ekspertem nie jestem,  ale na marginesie takich dyskusji widziałem sporo wypowiedzi ekspertów. I to z uwzględnieniem sporej liczby faktorów (jakość sprzętu, zaplecze logistyczne, baza szkoleniowa). Saudowie są na drodze do regionalnej potęgi militarnej. Ich wysoka pozycja w tabelce pilastra mnie nie zaskoczyła.

Cytat:Ukraina jest dość dobrym przykładem na pokazanie, że internet i rozwój technologiczny dotarłby do Polski bez niemieckiej okupacji po roku 1989.
Jednak Ukraina nie miała takiego samego startu jak Polska, to w ogóle było niebo a ziemia. Inny kraj, inna mentalność, inne warunki startowe, inny rozkład etniczny, inne problemy, inna gospodarka, inna lokalizacja, nawet inni sąsiedzi. Wszystko jest inne, a choćby jeden czynnik mógłby zmienić zasadniczo ocenę i uniemożliwić porównanie.

Ach, truizm, że różnice zawsze są i że efekt motyla i tak dalej... oczywiście że są różnice, jednak te także można pokazać i wykazać, czy były to różnice na korzyść czy na niekorzyść jednej lub drugiej strony. Jedynym warunkiem na niekorzyść Ukrainy jest chwilowo dla mnie ten "rozkład etniczny", czyli głównie spora reprezentacja Rosjan (lub rosyjskojęzycznych Ukraińców). Gdyby jednak Twoje tezy o jedności etniczno-genetycznej Słowian miały jakąś moc sprawczą, to ta kwestia nie miałaby znaczenia. Więc dając ten przykład przeczysz własnym tezom z tego wątku.

Jeżeli znasz jakieś inne negatywne faktory na niekorzyść Ukrainy, to proszę, zamieniam się w słuch. Ten, wzrok.

Cytat:Co do Białorusi ... gdybyśmy się z nimi połączyli w 1990 jak to chciała zrobić Białoruś to nie wpadłaby w łapska Rosji, a tak nie miała wyjścia.

Dziwne, że nie widzisz opcji, że po połączeniu Polski i Białorusi oboje wpadamy w łapska Rosji. Ba, prawdopodobieństwo wpadnięcia w łapska Rosji republik bałtyckich jest bardziej prawdopodobne przy oddzieleniu terytorialnym od UE, tak to Polska jest ich "pomostem do wolności". Ten, w Twoim języku, łańcuchem przywieszonym do paska Germanii.

EDIT: I przypominam, że Białoruś w kwestii mieszanki etnicznej nie stoi specjalnie lepiej, niż Ukraina. Po połączeniu taka Polsko-Białoruś to dalej dla mnie "Ukraina przesunięta na północ", z dostępem do innego morza, ale poza tym bez większych czy znaczących różnic.

Cytat:Tego połączenia odmówił po stronie polskiej szantażowany podobno przez niemieckie służby polityk, który otrzymał później odznaczenie od Komorowskiego ... gdy już wiadomo było, że był TW.

Słuchaj, nie znam na pamięć wszystkich teorii spiskowych i wszystkich list Macierewicza, Wildsteina i jak im tam było. Mów klarowniej, kto to zablokował.

I przy okazji przypomnij sobie, ile zachodu było wokół tak naturalnej kwestii, jak połączenie się dwóch państw niemieckich. Tam była konferencja 2+4 (+1). Wiadomo też conieco, ile akcji rosyjskich służb było w państwach bałtyckich w celu uniemożliwienia ich usamodzielnienia się. Jeżeli ów tajemniczy polityk, ten TW, rzeczywiście miałby być przez kogoś szantażowany, to czemu przez podobno niemieckie służby? Zamiast przez służby, które miałyby kontakt z TW i którym zależy na zachowaniu swojego zakresu wpływów?

Cytat:Dziękuję Ci z tego powodu. Normalnie rzyć, nie umierać. Dziękuję też za brak angielskich wstawek do zdań, nawet nie wiesz jak jestem z tego powodu szczęśliwy.
Och wybacz, to przez przeoczenie, następnym razem nie omieszkam... choć nie, wbrew obiegowym opiniom, nie uważam makaronizmów za obowiązkowy element moich postów. Czasem pasują, innym razem nie za bardzo.


matsuka napisał(a): 5. próbujesz manipulować znaczeniami słów, np. Niemcy nie istnieli przed 1866 i ich wcześniejsze zbrodnie i historia nie mają znaczenia.

Przed 1866 istniały trzy znaczące państwa niemieckie: Cesarstwo Austrii, Królestwo Bawarii, Królestwo Prus. I trochę "drobnicy", księstewek jeszcze nie podbitych, choć w większości w unii celnej z Prusami. Były też dwa znaczące państwa "pół-niemieckie": Niderlandy i Szwajcaria (Belgii już nie wliczam, tam nawet część flandryjska kulturowo należy do Francji raczej, IMHO). Jeżeli przewinąć zegar historii jeszcze dalej wstecz, otrzymamy dodatkową liczbę państw: Królestwo Hanoweru (i Wielkiej Brytanii), Królestwo Saksonii... może przypominasz sobie, kim byli przedostatni i przed-przedostatni król Polski? No właśnie. Im dalej się cofać wstecz, tym więcej samodzielnych lub pół-samodzielnych królestw i księstw, hrabstw i marchii otrzymamy. Z niektórymi mieliśmy na pieńku, z innymi współpracowaliśmy, ale w zasadzie od czasów Jagiellonów do czasów Wojny Północnej nasza zachodnia granica była spokojna. Poza jednym wyjątkiem. Prus. I jej poprzedniczek i spadkobierczyń.

Jak zgubna i zaraźliwa była wrogość Prus, niech pokaże przykład post-niemieckiej Kurlandii. Wywodzi się ona w prostej linii z Zakonu Kawalerów Mieczowych, który przez pewien czas był stowarzyszony a nawet połączony z Zakonem Krzyżackim. Do tego czasu była to organizacja państwowa Polsce wroga. W wyniku wojen Polski-Litwy z Zakonem nastąpiło rozdzielenie a następnie usamodzielnienie się Zakonu Kawalerów. Po jego zeświecczeniu już jako Księstwo Kurlandii zostało lennikiem Polski i to lennikiem lojalnym. Przypomnę, że w bitwie pod Kircholmem bohaterski oddział kurlandzki przyjął na siebie ciężar pierwszego impetu ataku Szwedów, przyczyniając się walnie do wiktorii.

Natomiast Brandenburgia, po długim czasie pokoju z Koroną, dokonała zgubnej unii personalnej z Prusami. I od tej pory była wroga wobec Polski. Później rak prusactwa zajmował coraz większe obszary terenów niemieckich lub post-niemieckich, aż do wspomnianego roku 1866.

Podsumowując, zgadzam się z pilastrem, że nie można mówić o odwiecznej wrogości polsko - niemieckiej. Można natomiast IMAO mówić o wrogości polsko - pruskiej, wywodzącej się z poprzedniej wrogości polsko - krzyżackiej. Natomiast z państwami niemieckimi, do których rak prusactwa nie dotarł, żyliśmy w zgodzie, czasem w przymierzu. A nawet czasowo unie personalne się zdarzały.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Widzisz Bert, jeśli Twoją motywacją będzie przekomarzać się na siłę z matsuką zamiast spróbować drążyć prawdę to będą Ci wychodziły takie kwiatki.
Przede wszystkim Twój post jest nieaktualny, nieuwzględniający najnowszych rozmów, ale Ciebie to nie obchodziło, ponieważ chciałeś tylko koniecznie się w czymś ze mną nie zgodzić.

Np. Dwa Litry Wody wkleił link do rankingu Firepower, który pokazuje siły armii w zupełnie nowym świetle, które całkowicie unieważniają twoje refleksje. Twoja Arabia Saudyjska jest tam na 24-tej pozycji, a Turcja na 8-mej.


bert04 napisał(a):nie można mówić o odwiecznej wrogości polsko - niemieckiej. Można natomiast IMAO mówić o wrogości polsko - pruskiej, wywodzącej się z poprzedniej wrogości polsko - krzyżackiej. Natomiast z państwami niemieckimi, do których rak prusactwa nie dotarł, żyliśmy w zgodzie, czasem w przymierzu. A nawet czasowo unie personalne się zdarzały.
Oczywiście jest to zwyczajna kazuistyka słowna.

Przez całe tysiąc lat byliśmy ciągle w permanentnym konflikcie z jakimiś Niemcami, nie zawsze ze wszystkimi, ale prawie zawsze z co najmniej częścią. A już od 1866 aż do dzisiaj jesteśmy non stop ze wszystkimi Niemcami w konflikcie, do 1939 roku jest on oczywisty, potem wybuchła wojna i do dzisiaj nie ma traktatu pokojowego, jest za to niemiecka ekonomiczna kolonizacja i chrapka na polskie, zachodnie ziemie, wyrażana ustami najważniejszych, niemieckich polityków.

Można więc mówić spokojnie o odwiecznej wrogości, czy się to komuś podoba czy nie.
Odpowiedz
matsuka napisał(a): (...)
Np. Dwa Litry Wody wkleił link do rankingu Firepower, który pokazuje siły armii w zupełnie nowym świetle, które całkowicie unieważniają twoje refleksje. Twoja Arabia Saudyjska jest tam na 24-tej pozycji, a Turcja na 8-mej.

Gdyby link wkleił matsuka, czułbym się w obowiązku do tego odnieść. A tak to nie widzę potrzeby. Stroisz się w cudze piórka przytaczając ten ranking, Twoja krytyka sprowadzała się do czegoś innego.

Cytat:
bert04 napisał(a):nie można mówić o odwiecznej wrogości polsko - niemieckiej. Można natomiast IMAO mówić o wrogości polsko - pruskiej, wywodzącej się z poprzedniej wrogości polsko - krzyżackiej. Natomiast z państwami niemieckimi, do których rak prusactwa nie dotarł, żyliśmy w zgodzie, czasem w przymierzu. A nawet czasowo unie personalne się zdarzały.
Oczywiście jest to zwyczajna kazuistyka słowna.

Oczywiście że nie jest. Pokażemy to na prostym przykładzie znanej nam Bitwy pod Grunwaldem... ten, Tannenbergiem. W mitologii niemieckiej (a konkretniej - prusackiej) tamta klęska miała traumatyczne znaczenie. Tak, że jak podczas I Wojny Swiatowej udało im się lokalnie pobić Rosjan, na terenie Prus Wschodnich, choć było to w oddali od tamtego pola bitwy, ochrzcili tamto wydarzenie "Drugą Bitwą pod Tannenbergiem".

Dla nas jest oczywiste, że to jeden zaborca (dawne Prusy, chwilowo pod szyldem II Rzeszy) pobił się z drugim zaborcą. I chociaż ten jeden jest spadkobiercą tamtej pierwszej bitwy, to Carat Rosji w tamtej walce nie brał udziału. Ale dla celów propagandowych wrzucono Rosjan do wora Słowian (i Bałtów, nie zapominajmy Bałtów).

Cytat:Przez całe tysiąc lat byliśmy ciągle w permanentnym konflikcie z jakimiś Niemcami,
Bzdura. Mieliśmy dwóch niemieckich Królów i całą rzeszę (lub "Rzeszę"?) kandydatów do tronu. Wspomagaliśmy pół-oficjalnie Habsburgów w Wojnie Trzydziestoletniej, a całkiem oficjalnie przy Odsieczy Wiedeńskiej i tzw. Swiętej Lidze. I nie zapominajmy, jakby się potoczyły losy młodego państwa polskiego, gdyby nie Kazimierz Odnowiciel. I ówczesne posiłki niemieckie do odnowienia państwowości.

Permanentny konflikt interesów mieliśmy tylko z Prusami. Chodziło głównie o Pomorze Gdańskie, a szerzej o połączenie się z Rzeszą. Reszta państw Reszy tu nie miała specjalnych interesów (tzn. nie miała, dopóki nie połączyła się w ten lub inny sposób z Prusami).

Cytat:potem wybuchła wojna i do dzisiaj nie ma traktatu pokojowego
Niemcy nie mają traktatu pokojowego z żadnym państwem uczestniczącym w II WS.

Cytat:, jest za to niemiecka ekonomiczna kolonizacja i chrapka na polskie, zachodnie ziemie, wyrażana ustami najważniejszych, niemieckich polityków.
Wymień mi tych "najważniejszych niemieckich polityków".

PS: Fraza "pod tymczasową administracją" była wiążąca dla zachodnio-niemieckich kanclerzów do roku 1991.

Cytat:Można więc mówić spokojnie o odwiecznej wrogości, czy się to komuś podoba czy nie.

Można mówić różne głupoty, można też mówić różne mądrości. Przykładowo mowa o 1000-letniej wrogości jest głupotą tego samego pokroju, co mowa o Drugiej Bitwie pod Tannenbergiem i zemście dziejowej Germanii na Słowiaństwie.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
tracisz w moich oczach tą próbą wicia się jak owsik, nie chce mi się do tego odnosić bo to są dziecinady, wyciągnięte z piaskownicy.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Bzdura. Mieliśmy dwóch niemieckich Królów i całą rzeszę (lub "Rzeszę"?) kandydatów do tronu. Wspomagaliśmy pół-oficjalnie Habsburgów w Wojnie Trzydziestoletniej, a całkiem oficjalnie przy Odsieczy Wiedeńskiej i tzw. Swiętej Lidze. I nie zapominajmy, jakby się potoczyły losy młodego państwa polskiego, gdyby nie Kazimierz Odnowiciel. I ówczesne posiłki niemieckie do odnowienia państwowości.

Permanentny konflikt interesów mieliśmy tylko z Prusami. Chodziło głównie o Pomorze Gdańskie, a szerzej o połączenie się z Rzeszą. Reszta państw Reszy tu nie miała specjalnych interesów (tzn. nie miała, dopóki nie połączyła się w ten lub inny sposób z Prusami).

Święte słowa.
Ale skąd matsuka ma wiedzieć, że Prusy i Niemcy to dwie różne parafie. I to że dopiero po 1870 doszło do sprusienia Niemiec.
Dla niego każdy, kto szprecha to Niemiec - kropka.
A każdy, kto nie zionie wystarczającą nienawiścią do wrednego szwabstwa to sługus i V kolumna.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
Sofeicz napisał(a): Ale skąd matsuka ma wiedzieć, że Prusy i Niemcy to dwie różne parafie. I to że dopiero po 1870 doszło do sprusienia Niemiec.
Dla niego każdy, kto szprecha to Niemiec - kropka.
A każdy, kto nie zionie wystarczającą nienawiścią do wrednego szwabstwa to sługus i V kolumna.

Płaskoziemskie turbosłowiańskie trolle nie potrzebują czegoś takiego, jak konsekwencja. Grupę Słowian definiuje genetyka, a grupę Niemców - język. A co, nie wolno? Jeszcze inną grupę etniczną może definiować religia, ulubiony sport albo kolor majtek, któż to wie, zależnie od tego, co bardziej trollowi spasuje do teoryi. Kopulował pies, że Prusacy to zgermanizowani Prusowie, oni nie mają żadnej hopla zyzio grupy.
Odpowiedz
Muszę się poprawić. Wprawdzie statystyka Global Firepower była od 2lH2O, ale matsuka też podał swoją statystykę:

Cytat:Np. ta analiza  http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/turcja-p...61421.html
określa Turcję jako drugą w nato i 9 na świecie potęgę miliatarną, co nie pokrywa się z Twoimi komicznymi wykresami.

Zapomniał jedynie dodać tego, co widzimy po kliknięciu na link:

"Turecka armia jest druga w NATO, a dziewiąta na świecie pod względem wielkości."

Powtórzmy: pod względem wielkości. I temu nikt nie zaprzecza (chyba, nie słyszałem o takich), że turecka armia jest jedną z największych.

Wypominałeś pilastrowi, że używa dwóch wskaźników. Sam posiłkujesz się statystyką, która posługuje się ... jednym wskaźnikiem. Brawo, mniej już nie mogłeś.



Dwa Litry Wody napisał(a): Global Firepower może być?

Wskaźnik ciekawy. Do trzech rzeczy można się przyczepić.

Nie wiadomo, jak wartościowana jest ekonomia państwa (zasoby ropy czy budżet), stąd pierwsze wrażenie jest takie, że jednak ilość wojska ma decydujące znaczenie.

Nie wiadomo, jak wartościowana jest jakość wojska, przykładowo łodzie podwodne są wrzucane do jednego wora (nawet atomowe), podobnie ilość czołgów. Znowu wrażenie jest takie, że ilość dostaje zbyt wielką wagę.

Ale jedną rzecz wiadomo, siły atomowe nie są wliczane w wykres, jest to podkreślane w każdym zestawieniu na samym dole. Jest jakiś bonus dla mocarstw atomowych. Jaki? Nie wiadomo.

+++

Podsumowując można stwierdzić, że ranking uwzględnia wiele faktorów, jednak ich wzajemne wartościowanie nie jest jasno podane. Jeżeli gdzieś na stronie jest podany wzór na to wartościowanie, to ja go nie odnalazłem.

+++

EDIT:

Przyjrzałem się bliżej paru faktorom i są one jednak nieco... dziwne.

https://www.globalfirepower.com/navy-ships.asp

Korea Północna największą potęgą morską, ponad dwa razy silniejsza niż USA. Wprawdzie Trump ma 19 lotniskowców. Ale za to Kim-Siam-Ciam ma 438 łodzi patrolowych... To chwilowo największe zdziwienie w szeregu pomniejszych zgrzytów.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Korea Północna największą potęgą morską, ponad dwa razy silniejsza niż USA. Wprawdzie Trump ma 19 lotniskowców. Ale za to Kim-Siam-Ciam ma 438 łodzi patrolowych... To chwilowo największe zdziwienie w szeregu pomniejszych zgrzytów.

Dodatkowo państwo z liczebnie większą populacją ma bonus. I nie wiadomo jak ma się waga tej cechy do osobnej kategorii opisanej jako "fit for service", w której to Arabia Saudyjska ma lepszy stosunek, niż Turcja. Tak samo budżet AS jest kolosalny w porównaniu do Erdoganowskiego emiraciku, a stan saudyjskiego skarbca jest znacznie lepszy, niż tureckiego. Dalej, z Turcji jest taka potęga, że musi przepraszać Putina i mieszkańców Rosji za zestrzelenie samolotu, bo z powodu bojkotu Nurowyszy po tym wydarzeniu spadły jej dochody z turystyki. Potęga jak się patrzy. Duży uśmiech
Napisane tam jest także, że państwo lądowe nie otrzymuje kary za brak MW, ale dostaje plus, jeśli posiada flotę handlową. Dla mnie to jest bez sensu.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
@Zarłak

Jeżeli chodzi o porównanie Turcji i AS to w sumie trudno orzec. Sam przytoczyłbym przynajmniej jeden faktor na korzyść Turcji: przez różne lokalne kryzysy, wojny domowe czy interwencje ta armia w jakiejś części się sprawdziła w boju, skonfrontowała teorię z praktyką. U AS czegoś podobnego nie widzę, zaangażowanie w konfliktach polegało raczej na finansowaniu tego-i-owego, a nie wysyłaniu własnych wojsk. To może się surowo zemścić, kiedy AS wreszcie zechce wypróbować swoją nowiusieńką, jednakże niedoświadczoną, armię.

Niemniej statystyka "Global Firepower" tego też nie uwzględnia, a współczynniki, które uwzględnia, są... dziwne. Zbyt "ilościowe", z tego co widzę. Wprawdzie na stronie tytułowej jest napisane, że 100 trawlerów nie wyrównuje 10 lotniskowców, ale wygląda na to, że 100 patrolówek wyrównuje aż jednego całego carriera.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Bert
Cytat:Wskaźnik ciekawy. Do trzech rzeczy można się przyczepić.
Widzę, że odczucia względem wskaźnika GFP mamy bardzo podobne. Mnie również uderza brak  jasno opisanej metodologii - a w szczególności sposobu ważenia poszczególnych czynników - oraz całkowita rezygnacja z uwzględnienia czynników jakościowych w ocenie sprzętu bojowego (stąd ta morska potęga Północnej Korei). Podoba mi się natomiast uwzględnienie czynników demograficznych (siła robocza) i logistycznych (sieć dróg i połączeń kolejowych; konsumpcja ropy), które w innych analizach bywają pomijane. Ogólnie rzecz biorąc – GFP żadną wyrocznią nie jest ale potrafi zaintrygować i stanowi ciekawy punkt wyjścia do własnych poszukiwań i analiz.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
sofeicz napisał(a):Święte słowa.
Ale skąd matsuka ma wiedzieć, że Prusy i Niemcy to dwie różne parafie. I to że dopiero po 1870 doszło do sprusienia Niemiec.
Dla niego każdy, kto szprecha to Niemiec - kropka.
A każdy, kto nie zionie wystarczającą nienawiścią do wrednego szwabstwa to sługus i V kolumna.
@sofeicz - argumentum ad personam - dostajesz Sofeiczu pierwsze ostrzeżenie od gabinetu cieni.
(Nie używaj koloru czerwonego - jest zarezerwowany dla moderacji, Sof.)

@ZaKotem napisał(a):Płaskoziemskie turbosłowiańskie trolle nie potrzebują czegoś takiego, jak konsekwencja. Grupę Słowian definiuje genetyka, a grupę Niemców - język. A co, nie wolno? Jeszcze inną grupę etniczną może definiować religia, ulubiony sport albo kolor majtek, któż to wie, zależnie od tego, co bardziej trollowi spasuje do teoryi. Kopulował pies, że Prusacy to zgermanizowani Prusowie, oni nie mają żadnej hopla zyzio grupy.

ZaKotem - zadam Ci pytanie. Jeśli idiota, albo osoba psychicznie chora będzie kogoś nazywała trollem, bo go nie rozumie to czy to faktycznie czyni tego kogoś trollem poza głową chorego ?

A co do Ciebie - nie chcę mi się z Tobą rozmawiać i to nie tylko dlatego, że wykazałeś objawy schizofrenii paranoidalnej w tym poście o płaskiej ziemi (ewidentne ad p. - Sof), ale też z powodu tego, że nie umiesz nawet pojąć co postulowałem w wątku o płaskiej Ziemi, ani zrozumieć tego, co pisałem tutaj.

Dodaj do tego swój brak wiedzy (np. o tym co to jest etnos, kto to są Słowianie), brak życzliwości (bo atakujesz z partyzanta) i tchórzostwo (bo zaatakowałeś dopiero, gdy moderator Sofeicz dał zielone światło) a otrzymasz tylko fragment mojej niechęci do rozmowy z Tobą.

Także dziękuję, postoję.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Jeżeli chodzi o porównanie Turcji i AS to w sumie trudno orzec. Sam przytoczyłbym przynajmniej jeden faktor na korzyść Turcji: przez różne lokalne kryzysy, wojny domowe czy interwencje ta armia w jakiejś części się sprawdziła w boju, skonfrontowała teorię z praktyką.

Praktyka jest taka, że kraje muzułmańskie negatywny czynnik zarządzania armią mają wpisany systemowo co pokazały różne konflikty. Nie silę się porównywać militarnie tych dwóch państw. Faktem jest, że Turcja, tak samo jak AS czy Iran, aspirująca do roli hegemona regionalnego ma poważne problemy z osiągnięciem swoich celów. Nie inaczej wygląda to u AS czy Iranu. Trzy ośrodki, z których żaden nie może zdobyć przewagi nad pozostałymi bez ingerencji gracza zewnętrznego. Z tego wniosek dla mnie taki, że żadne z tych państw mocarstwem nie jest. Za to może są "mocarzami" podwórkowymi.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
matsuka napisał(a): ZaKotem - zadam Ci pytanie. Jeśli idiota, albo osoba psychicznie chora będzie kogoś nazywała trollem, bo go nie rozumie to czy to faktycznie czyni tego kogoś trollem poza głową chorego ?

A co do Ciebie - nie chcę mi się z Tobą rozmawiać i to nie tylko dlatego, że wykazałeś objawy schizofrenii paranoidalnej w tym poście o płaskiej ziemi (ewidentne ad p. - Sof), ale też z powodu tego, że nie umiesz nawet pojąć co postulowałem w wątku o płaskiej Ziemi, ani zrozumieć tego, co pisałem tutaj.

Matsuka, proszę nie być lewakiem Oczko To lewaki za komuny wmawiali swoim ideologicznym przeciwnikom choroby psychiczne (tzw. psychiatria represyjna).

bert04 napisał(a): Ciągle nie wiem, jak Angela ma wyprowadzać greckie wojsko na granice UE. Wiem, że ludzie lubią widzieć w każdym Niemcu prusako-naziola, ale mundur Kriegsmarine do niej nie pasuje.

Chyba się coś jakoś nie zrozumieliśmy. Greckie wojsko niech się samo wyprowadzi na granice Grecji, hiszpańskie na granice Hiszpanii, węgierskie na granice Węgier itd.

Ewentualnie nie mam nic przeciwko powstaniu Europejskiej Straży Granicznej, która to pełniłaby identyczną funkcję.

bert04 napisał(a): A socjal? Ameryka ma niski socjal, a ludzie i tak tam ciągną. Dobrobyt przyciąga ludzi (chyba że winisz za to Angelę), tezy o magnetycznej sile socjalu są nieco przesadzone.

Z chęcią bym to sprawdził. Bardzom ciekaw jak bardzo zmalałaby fala imigracji po zlikwidowaniu socjalu. Póki co mamy takie kwiatki:

Kuriozalna historia z niemieckiego Bad Fallingbostel. 27-letni Sudańczyk zarejestrował się w urzędzie pod 13 różnymi nazwiskami. Dzięki temu udało mu się wyłudzić od państwa 85 tys. euro zasiłku (360 tys. złotych).

Proceder oszukiwania niemieckiego urzędu zapewne trwałby w najlepsze, gdyby nie czujność jednego z urzędników, którego podejrzenie wzbudziły dwa identyczne zestawy odcisków palców. Tak, po nitce do kłębka, udało się dotrzeć do 27-letniego obywatela Sudanu.

Okazało się, że mężczyzna wyłudził łącznie 85 tys. euro rejestrując się trzynastokrotnie, za każdym razem jako inna osoba. Oszust przybył do Niemiec w kwietniu 2015 r. i na stałe osiedlił się w Dolnej Saksonii. Jak wykazało śledztwo, 27-latek praktykował to samo w innych krajach zachodniej Europy. Wszędzie podając fałszywe dane, wyłudzał pieniądze tytułem świadczeń socjalnych.

http://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/27-l...al-zasilki

Jeśli mam być szczery to w sumie muszę przyznać iż imigranci są pracowici - przecież w takich urzędach też trzeba się naużerać z różnymi papierkami. Ja to bym tego Sudańczyka zatrudnił, żeby mi moje sprawy w urzędach załatwiał Duży uśmiech

bert04 napisał(a): Więc jak wojska na granicy (morskiej) Grecji miałyby bronić Włoch? Albo Hiszpanii?

Jeszcze ciagle sprawa obrony granic jest w gestii krajów członkowskich, jeszczce ciągle jakaś europejska służba graniczna jest w powijakach (została nieco wzmocniona właśnie od 2015).

No to póki co niech se każdy chroni swoje.

bert04 napisał(a): Czyżbyś należał do tych, którzy w kryzysie imigranci widział uzasadnienie dla mocniejszej integracji UE? Jeżeli nie, to wyjaśnij teksty o wysyłaniu wojsk. Grecja, Włochy i Hiszpania nie mają wojska, że taki zalew mają?

Tak, należę do tych zwolenników mocno zintegrowanej Unii Europejskiej o profilu hmm... centrokonserwatywnym. No bo taki skrajny konserwatyzm to w sumie też pojebany trochę, więc takiego bym nie chciał.

bert04 napisał(a): Być może są spoko, ale to separatyści, którzy dążą do oderwania części terytoriów Syrii.

Nom, przecież oni nie spierdalają w podskokach do Europy ze strachu przed wojną i śmiercią tylko walczą, bo chcą stworzyć własne niepodległe państwo. Mam nadzieję, że oderwą część terytoriów Syrii, Iraku, Turcji i innych państw i staną się lokalną siłą, którą można by w przyszłości wesprzeć. Erdoganowa Turcja za bardzo się islamizuje i w pewnym momencie może odłączyć się od NATO, a Kurdowie mogliby wtedy być bardzo potrzebni jako takie, że tak powiem "zapasowe koło".

bert04 napisał(a): A ty tu coś o patriotyzmie pisałeś. Nie wiem, z jakiego regioni Polski jesteś, ale czy popierałbyś separatyzm, powiedzmy, śląski, zakładając, że nie jesteś ze Śląska?

Jestem wyznawcą zasady, że nic na siłę. Gdyby Ślązacy nie chcieli być w Polsce, to proszę bardzo - droga wolna. Ale o ile mi wiadomo ci separatyści nie są jakąś liczną siłą, z której zdaniem należy się liczyć.

bert04 napisał(a): Były rozproszone i po niemiecku. Dam ci jeden o tych ostatnich azylantach z Turcji.
http://amp.tagesspiegel.de/politik/asyl-...46010.html

A fuu... to jest po nieludzku :/ Ja ni panimaju... masz coś po polsku?
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
tamto to było coś innego - wsadzanie do pokojów bez klamek swoich przeciwników politycznych i karmienie ich pigułkami. Ja tylko wyraziłem obawy (i były one szczerze) czy ZaKotem nie ma problemów  psychicznych, gdyż jego nagły wybuch agresji, majaczenia i cytowania Jezusa bez ładu i składu (post tutaj) w wątku o płaskiej ziemi generalnie by na to wskazywał.

Jedyne, jakie mam wyrzuty sumienia to czy przypadkiem nie potraktowałem za ostro Pilastra, bo może nie jest winy germańskiej propagandy, po prostu zrobił ją nieświadomie, bez złych intencji.
Czuję podświadomie, że za ostro go zwalczałem pomimo, że nie stosowałem żadnych manipulacji ani kłamstw i podpisuję się pod każdym argumentem i uważam, że miałem generalnie rację.

Przepraszam jeszcze raz Pilastra. A ten forumowy SBek Sofeicz może mnie pocałować w dupę. Już mu to mówiłem wprost zresztą i to tak, że mi podziękował. Jako moderator wstaw mu proszę ostrzeżenia za ciągłe ad personam w moim kierunku.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Ciągle nie wiem, jak Angela ma wyprowadzać greckie wojsko na granice UE. Wiem, że ludzie lubią widzieć w każdym Niemcu prusako-naziola, ale mundur Kriegsmarine do niej nie pasuje.

Chyba się coś jakoś nie zrozumieliśmy. Greckie wojsko niech się samo wyprowadzi na granice Grecji, hiszpańskie na granice Hiszpanii, węgierskie na granice Węgier itd.

Ewentualnie nie mam nic przeciwko powstaniu Europejskiej Straży Granicznej, która to pełniłaby identyczną funkcję.

bert04 napisał(a): A socjal? Ameryka ma niski socjal, a ludzie i tak tam ciągną. Dobrobyt przyciąga ludzi (chyba że winisz za to Angelę), tezy o magnetycznej sile socjalu są nieco przesadzone.

Z chęcią bym to sprawdził. Bardzom ciekaw jak bardzo zmalałaby fala imigracji po zlikwidowaniu socjalu. Póki co mamy takie kwiatki:


Cytat:Kuriozalna historia z niemieckiego Bad Fallingbostel. 27-letni Sudańczyk zarejestrował się w urzędzie pod 13 różnymi nazwiskami. Dzięki temu udało mu się wyłudzić od państwa 85 tys. euro zasiłku (360 tys. złotych).

Proceder oszukiwania niemieckiego urzędu zapewne trwałby w najlepsze, gdyby nie czujność jednego z urzędników, którego podejrzenie wzbudziły dwa identyczne zestawy odcisków palców. Tak, po nitce do kłębka, udało się dotrzeć do 27-letniego obywatela Sudanu.

Okazało się, że mężczyzna wyłudził łącznie 85 tys. euro rejestrując się trzynastokrotnie, za każdym razem jako inna osoba. Oszust przybył do Niemiec w kwietniu 2015 r. i na stałe osiedlił się w Dolnej Saksonii. Jak wykazało śledztwo, 27-latek praktykował to samo w innych krajach zachodniej Europy. Wszędzie podając fałszywe dane, wyłudzał pieniądze tytułem świadczeń socjalnych.


http://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/27-l...al-zasilki

Jeśli mam być szczery to w sumie muszę przyznać iż imigranci są pracowici - przecież w takich urzędach też trzeba się naużerać z różnymi papierkami. Ja to bym tego Sudańczyka zatrudnił, żeby mi moje sprawy w urzędach załatwiał Duży uśmiech

bert04 napisał(a): Więc jak wojska na granicy (morskiej) Grecji miałyby bronić Włoch? Albo Hiszpanii?

Jeszcze ciagle sprawa obrony granic jest w gestii krajów członkowskich, jeszczce ciągle jakaś europejska służba graniczna jest w powijakach (została nieco wzmocniona właśnie od 2015).

No to póki co niech se każdy chroni swoje.

bert04 napisał(a): Czyżbyś należał do tych,  którzy w kryzysie imigranci widział uzasadnienie dla mocniejszej integracji UE? Jeżeli nie,  to wyjaśnij teksty o wysyłaniu wojsk. Grecja, Włochy i Hiszpania nie mają wojska, że taki zalew mają?

Tak, należę do tych zwolenników mocno zintegrowanej Unii Europejskiej o profilu hmm... centrokonserwatywnym. No bo taki skrajny konserwatyzm to w sumie też pojebany trochę, więc takiego bym nie chciał.  

bert04 napisał(a): Być może są spoko, ale to separatyści, którzy dążą do oderwania części terytoriów Syrii.

Nom, przecież oni nie spierdalają w podskokach do Europy ze strachu przed wojną i śmiercią tylko walczą, bo chcą stworzyć własne niepodległe państwo. Mam nadzieję, że oderwą część terytoriów Syrii, Iraku, Turcji i innych państw i staną się lokalną siłą, którą można by w przyszłości wesprzeć. Erdoganowa Turcja za bardzo się islamizuje i w pewnym momencie może odłączyć się od NATO, a Kurdowie mogliby wtedy być bardzo potrzebni jako takie, że tak powiem "zapasowe koło".  

bert04 napisał(a): A ty tu coś o patriotyzmie pisałeś. Nie wiem, z jakiego regioni Polski jesteś, ale czy popierałbyś separatyzm, powiedzmy, śląski, zakładając, że nie jesteś ze Śląska?

Jestem wyznawcą zasady, że nic na siłę. Gdyby Ślązacy nie chcieli być w Polsce, to proszę bardzo - droga wolna. Ale o ile mi wiadomo ci separatyści nie są jakąś liczną siłą, z której zdaniem należy się liczyć.

bert04 napisał(a): Były rozproszone i po niemiecku. Dam ci jeden o tych ostatnich azylantach z Turcji.
http://amp.tagesspiegel.de/politik/asyl-...46010.html

A fuu... to jest po nieludzku :/ Ja ni panimaju... masz coś po polsku?

matsuka napisał(a): tamto to było coś innego - wsadzanie do pokojów bez klamek swoich przeciwników politycznych i karmienie ich pigułkami. Ja tylko wyraziłem obawy (i były one szczerze) czy ZaKotem nie ma problemów psychicznych, gdyż jego nagły wybuch agresji, majaczenia i cytowania Jezusa bez ładu i składu w wątku o płaskiej ziemi generalnie by na to wskazywał.

Ogólnie każdy człowiek ma jakieś problemy psychiczne. Ale ja nie jestem wróżbitą Maciejem, aby telepatologicznie wnikać w umysły moich współdyskutantów i diagnozować ich stan psychiczny.
---
Kochaj sztukę, której się nauczyłeś, i w niej znajdź spokój.
Marek Aureliusz
Odpowiedz
lumberjack napisał(a): Ogólnie każdy człowiek ma jakieś problemy psychiczne. Ale ja nie jestem wróżbitą Maciejem, aby telepatologicznie wnikać w umysł moich współdyskutantów i diagnozować ich stan psychiczny.

Ale masz prawo odmówić z nimi dyskusji i szczerze wytłumaczyć dlaczego ? Bo ja właśnie to zrobiłem. Uważam, że jest niezrównoważony i może mu nawet pomogłem, bo się w czas zdiagnozuje. I proszę zwrócić uwagę, że uzasadniłem swój rzekomy ad personam.
Dodatkowo nie pisałem, że ZaKotem jest chory psychicznie tylko, że zdradza pewne objawy, a to różnica.

Czyli opisałem stan faktyczny (zachowanie a nie chorobę) i go uzasadniłem, już nie mówiąc, że zrobiłem to w obronie własnej.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości