Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pozytywne wiadomości
#41
Cytat:Na Holmenkollen rozgrywane były biegi i skoki narciarskie oraz kombinacja norweska, a punktem kulminacyjnym był bieg na 50 kilometrów mężczyzn, który od ponad stu lat gromadzi tysiące kibiców w lasach wzdłuż trasy, gdzie nocują przy ogniskach i urządzają pikniki.

Tym razem w lasach zebrało się 60 tysięcy osób, a w sobotę przybyło dodatkowe 20 tysięcy. Większość z tych, którzy spędzili tu noc, rozgrzewała się alkoholem, co jest tradycją od lat. Zdaniem organizatorów, nigdy jeszcze jednak nie doszło do tak "masowego pijaństwa" w "tak gigantycznej skali", jak to się stało w miniony weekend.

"Jeszcze nigdy w historii tej imprezy nie znaleźliśmy tylu pustych opakowań po alkoholu. Co roku zbieraliśmy dużo puszek po piwie, lecz tym razem na Holmenkollen musiało odbywać się prawdziwe apogeum pijaństwa, ponieważ na stacjach kolejki transportującej kibiców, na torach i w wagonach walały się tysiące butelek po wódce" - opisała sytuację firma Ruter, operator komunikacji miejskiej w Oslo.

Zwyciężczyni biegu kobiet na 30 kilometrów, rozgrywanego w niedziele, Marit Bjoergen narzekała na zbyt mało zainteresowanie publiczności. Kiedy dowiedziała się o tym, co się działo w sobotę, stwierdziła krótko:" teraz rozumiem, że duża część mieszkańców Oslo w czasie naszego biegu jeszcze spała w pozycji embrionalnej".

Dodała, że "na Holmenkollen kobiety przez lata zawsze rywalizowały w sobotę, a mężczyźni dzień później i chyba dlatego było mniej pijaństwa, ponieważ kibice po niedzielnym biegu szli na drugi dzień do pracy. Teraz od kilku lat jest odwrotnie i mamy widoczny efekt".

Zgodził się z nią pięciokrotny mistrz olimpijski, obecnie ekspert telewizji TV2 Odd Bjoern Hjelmeset, lecz podał jeszcze inny powód wzrostu spożycia alkoholu podczas biegu mężczyzn.

Jego zdaniem winny jest start masowy. "Kiedyś bieg był interwałowy i publiczność była przez cały bieg skoncentrowana. Teraz mamy rodzaj wyścigu kolarskiego, a trasa składa się z pętli. W ten sposób czas pomiędzy pojawieniem się grupy zawodników czy peletonu można wykorzystać jak w drink barze do picia alkoholu w rozbawionym towarzystwie" - uważa Hjelmeset.

Przez lata norwescy kibice w lasach na Holmenkollen rozgrzewali się tradycyjnym napojem "karsk" czyli gotowaną kawą z domieszką spirytusu domowej produkcji. Dlatego też, według teorii organizatorów, przez lata po zawodach było czysto, ponieważ nikt nie wyrzucał kosztownych termosów.

"Tysiące butelek po wódce, niedostępnej w naszych sklepach monopolowych, świadczą tylko o skali przemytu alkoholu do Norwegii i widać wyraźnie, że kibice, zamiast gotować kawę i przynosić swój spirytus, wolą produkt gotowy mieszany z sokiem" - skomentował sytuację przedstawiciel urzędu celnego.

Inspektor Lars Mjoesen z komendy policji w Oslo przyznał, że obserwuje z roku na rok wzrastającą konsumpcja alkoholu podczas tych zawodów. Policja jest jednak bezradna.

"Możemy konfiskować alkohol tylko tym, którzy znajdują się na konkretnym, zamkniętym terenie imprezy. W lesie, który nie jest miejscem publicznym, można natomiast robić wszystko i tam nie obowiązują żadne restrykcje. Rozumiemy też, że aby mieć pod kontrolą całą trasę biegu, musiała by mieć 30 okrążeń wokół stadionu narciarskiego pod skocznią, a to jest przecież niemożliwe" - powiedział.

Uśmiech Już myślałem, że Norwedzy to jakieś ponure robokopy, a tu taki swojski njus.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#42
Wilders dostał łomot w parlamentarnych.
Odpowiedz
#43
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosc...book_money

Cytat:Pierwszy z 26 pociągów Flirt produkowanych w Siedlcach dla norweskich kolei NSB popłynął już promem do Norwegii. Składy będą woziły pasażerów w aglomeracji Oslo. Mają być wytrzymałe i łatwe w naprawie. Tak, by bez szwanku wyjść nawet ze zderzenia z reniferem.

Pociągi spełniają wyśrubowane wymogi techniczne. Mają wytrzymywać surowe skandynawskie zimy, więc są wyposażone m.in. w pługi śnieżne i podgrzewane podłogi. Zgodnie z deklaracją producenta mają być równie niezawodne zarówno w temperaturach rzędu 40 stopni poniżej zera, jak i w 35-stopniowych upałach.

Ponadto każdy pojazd ma specjalnie wzmocnione i łatwe do wymiany panele boczne i czołowe. Po co? W przypadku często występujących zderzeń pociągu, np. z reniferami, nie trzeba będzie naprawiać całego czoła pojazdu. Wystarczy szybka wymiana pojedynczych paneli. Dzięki temu przewoźnik będzie miał do dyspozycji większą liczbę pociągów, z mniejszym ryzykiem, że któryś utknie w warsztacie.

Łącznie Norwegowie kupili 26 takich pociągów. Ostatnie mają być im dostarczone w przyszłym roku. Pociągi są są przeznaczone do obsługi połączeń ruchu podmiejskiego w aglomeracji Oslo oraz regionalnego w południowej Norwegii. Ich prędkość eksploatacyjna wynosi 200 km/godz.
Mnie np. filozofia moja nigdy nie przyniosła zysku, ale bardzo wiele mi zaoszczędziła.
Schopenhauer
Odpowiedz
#44
Renifer... ciekawe, czy wyjdą bez szwanku ze zderzenia z łosiem.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#45
A ze smokiem Fafnirem?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#46
A Fafnir to nie bardziej na południu? Oczko Tutaj to raczej Grendel z kolegami Język
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości