Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytania do ateistów
(14.08.2018, 08:16)ZaKotem napisał(a): Natomiast hipotezę, że Bóg jest taki sobie, trochę dobry, trochę zły, należy odrzucić, bo takie szarości moralne mogą dotyczyć tylko istot ograniczonych.
Dlaczego uważasz, że takie szarości moralne mogą dotyczyć tylko istot ograniczonych? Ograniczonych w jakim sensie?
Desperate times call for desperate measures.
Odpowiedz
neuroza:
Myślę, że problem akceptacji siebie jest bardziej złożony. Ażeby doświadczać tych bezpośrednich emocji nie wystarczy powiedzieć sobie " akceptuję się" lub "otwieram się na emocje".
Musisz dokładnie wiedzieć kim jesteś.
Jeśli kierujesz się w życiu jakimiś programami, upodobaniami, przekonaniami którymi nasiąkłeś w dzieciństwie, które nie są tak naprawdę twoje to samoakceptacja będzię tylko recjonalizacją.
Trzeba dokonać głębokiej introspekcji, pozbyć się tego co ogranicza. Nie można zaakceptować, siebie dopóki nie jest się sobą. Jeśli posiadasz jakieś cechy osobowości, które powstały w wyniku wychowania np. pedantyzm, upór, brak spontaniczności a które nie współgrają z twoją prawdziwa osobowością to będziesz się czuł źle sam ze sobą.
To jest też kwestia poszukiwania nowych wzorców, które bardziej ci odpowiadają, ogólnie mówiąc to ciężka i mozolna  praca, która nie zawsze przynosi efekty.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
Rodica:

Mówię o rozpoznaniu nawyku do uciekania od trudnych emocji i zaniechania go. Jeśli nie uciekamy od emocji, to wówczas dopiero możemy pozwolić sobie na to, aby być bardziej sobą. Bo dlaczego nie jesteśmy w pełni sobą? Ponieważ odruchowo uciekamy od czegoś. Chodzi o to, aby te odruchy porzucić. To będzie jednak wymagało zmierzenia się z trudnymi emocjami. I ufnego wytrwania.

Pomóc w takim wytrwaniu może rozpoznanie tego, co jest w nas niezmienne we wszystkich okolicznościach.
Desperate times call for desperate measures.
Odpowiedz
(15.08.2018, 15:43)neuroza napisał(a):
(14.08.2018, 08:16)ZaKotem napisał(a): Natomiast hipotezę, że Bóg jest taki sobie, trochę dobry, trochę zły, należy odrzucić, bo takie szarości moralne mogą dotyczyć tylko istot ograniczonych.
Dlaczego uważasz, że takie szarości moralne mogą dotyczyć tylko istot ograniczonych? Ograniczonych w jakim sensie?

W sensie czasoprzestrzennym. Znaczy, materialnych i śmiertelnych. Człowiek ma pewne instynkty zarówno egoistyczne, jak i altruistyczne ukształtowane przez ewolucję (kreacjoniści też wierzą w ewolucję, tylko lamarckowską: dziedziczenie cechy nabytej, jaką jest grzech pierworodny), i jakiś margines woli pozwalający na manewrowanie między nimi i wybory moralne. Same skłonności do dobrego i złego są wynikiem historycznych uwarunkowań, zarówno każdej jednostki, jak i całego rodzaju ludzkiego. Boga nie dotyczą takie uwarunkowania, Bóg-Absolut jako byt pierwotny i niezależny od innych nie może zawierać w sobie sprzecznych skłonności.
Odpowiedz
(16.08.2018, 06:39)ZaKotem napisał(a): Bóg-Absolut jako byt pierwotny i niezależny od innych nie może zawierać w sobie sprzecznych skłonności.
A Bóg zrodzony z Absolutu, będący lokalnym zarządcą pojedynczego wszechświata?
Desperate times call for desperate measures.
Odpowiedz
(14.08.2018, 14:30)E.T. napisał(a): A jednak dyskutujesz na forum, przekonujesz do swoich racji. Dziwne... Język

Sam też bywam przekonywany do cudzych racji i uświadamiam sobie swoje błędy.

(14.08.2018, 14:30)E.T. napisał(a): Zachęcam.

Pewnie nigdy się za to nie wezmę.

Ale masz rację, że wypowiedziałem się w kwestii, na temat której mam małe pojęcie.
Odpowiedz
(17.08.2018, 18:25)lumberjack napisał(a): Pewnie nigdy się za to nie wezmę.
Może E.T. mnie poprawi, ale wydaje mi się, że ACT "w pigułce" jest przedstawione tutaj:



Choć nie bardzo wiem na ile to się wpasowuje w "behawiorystyczne teorii ram relacyjnych i model elastyczności psychologicznej". Trudne słowa  Duży uśmiech

Obecnie jestem w trakcie czytania książki "W sieci natrętnych myśli" prof. Kelly G. Wilsona, który jest jednym z założycieli ACT. Fajna książka  Cwaniak
Desperate times call for desperate measures.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości