Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Próbuję zmodernizować Układ Słoneczny ;-)
#21
gąska9999 napisał(a): Chodzi mi np. o to, czy miała by szansę istnieć i się nie rozlecieć np. pod wpływem ciśnienia, naprężeń wewnętrznych planeta o takiej budowie i gęstości jak Mars ale większa rozmiarami?

Zależność pomiędzy masą planety i jej promieniem jest dość złożona, gdyż zależy od tego jaka jest budowa wewnętrzna planety. Dotychczasowe obserwacje eksoplanet oraz rozważania teoretyczne dotyczące genezy planet i materiałów, z których są zbudowane pozwoliły na sformułowanie tych zależności, co przedstawia wykres poniżej:

[Obrazek: iVAOGaL.png]

Te dwa zielone trójkąciki na prawym wykresie to idąc od lewej Mars i Ziemia (czarna plama to obszar w którym znajduje się planeta Kepler 78b).

gąska9999 napisał(a): Chodzi o to, że dobrze byłoby zaprojektować nową planetę w Układzie Słonecznym która zastąpiła by starą Ziemię ;-).
Nowa planeta powinna mieć większą średnicę, żeby pomieściła więcej ludzi ale taką samą grawitację jak Ziemia bo większa nie byłaby korzystna.

Planeta o promieniu równym 1,5 ziemskiego, aby pozostać "Ziemią" w sensie budowy geologicznej (czyli planetą skalistą z jądrem żelaznym), miałaby masę minimum 4 krotnie większą od Ziemi, co oznacza że przyspieszenie grawitacyjne na jej powierzchni byłoby 1,7 raza większe od ziemskiego. Jeżeli zadowoliła by Ciebie planeta o promieniu równym 1,32 ziemskiego (czyli o powierzchni równej 175% powierzchni Ziemi) to wówczas jej masa wynosiłaby 2 razy tyle co Ziemi, a przyspieszenie grawitacyjne byłoby wyższe tylko o 15%.

gąska9999 napisał(a): Czy mogłoby istnieć, krążyć dookoła Słońca po orbicie takiej jak Ziemia i kręcić się wokół własnej osi, żeby się przy tym nie rozlecieć na kawałki pod wpływem naprężeń wewnętrznych i postawionych na planecie wieżowców, coś takiego jak większy Mars?

Taka większa Ziemia (1,75 razy większa powierzchnia, 2 masy Ziemi) mogła by krążyć po tej samej orbicie co Ziemia, z tym samym okresem orbitalnym (czyli rok trwałby tyle samo co obecnie). Jeżeli chodzi o prędkość obrotową to mogła by być taka sama bez obawy, że dojdzie do rozerwania planety.
I live to the day I die
I live to the day I cry
I'm dead the day I lie
Odpowiedz
#22
Nie wiem jak gdzie indziej, ale w US przyspieszenie powierzchniowe g+/-20% jest dość popularną wartością bo tyle wynosi ono dla 5 z 8 planet. Osobiście rozważyłbym konstrukcję całkiem sztuczną typu krzemianowy balonik z Saturnem w środku, gdzie opór sile ciążenia działającej na krzemianowe bloki, dawało by ciśnienie atmosfery pod skorupą.
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#23
to już prościej ochłodzić Wenus
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#24
KODpKOD napisał(a): to już prościej ochłodzić Wenus
Skąd wiesz? Próbowałeś?
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#25
Głupi Jaś napisał(a):
KODpKOD napisał(a): to już prościej ochłodzić Wenus
Skąd wiesz? Próbowałeś?

Pilaster próbował. oczywiście wyłącznie teoretycznie w artykule "3 kolory" opublikowanym w "Astronomii" w czerwcu tego roku.

Ale nie sądzą, żeby smok do tego artykułu akurat nawiązywał. Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#26
pilaster napisał(a): Pilaster próbował. oczywiście wyłącznie teoretycznie w artykule "3 kolory" opublikowanym w "Astronomii" w czerwcu tego roku.

Ale nie sądzą, żeby smok do tego artykułu akurat nawiązywał. Cwaniak

Pierdzielenie bez związku z rzeczywistością.
2. Wystarczą 2-3 wielkie półprzepuszczalne okna, żeby światło przestało podgrzewać.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#27
KODpKOD napisał(a): Pierdzielenie bez związku z rzeczywistością.
2. Wystarczą 2-3 wielkie półprzepuszczalne okna, żeby światło przestało podgrzewać.

Co jest pierdzieleniem bez związku z rzeczywistością?
Jak wielkie mają być te okna?
W jakim stopniu półprzepuszczalne?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#28
Ochłodzenie Wenus, holowanie Saturna i tego typu bzdury

Można jeszcze roic o odpowiednim rozkreceniu Wenus
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#29
Ale po co, skoro wyższa atmosfera Wenus lepiej nadaje się do życia niż powierzchnia Marsa?
Odpowiedz
#30
El Commediante napisał(a): Ale po co, skoro wyższa atmosfera Wenus lepiej nadaje się do życia niż powierzchnia Marsa?

No co Ty? Temperatura i ciśnienie zabójcze
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Odpowiedz
#31
, że gdyby na innKODpKOD napisał(a):
El Commediante napisał(a): Ale po co, skoro wyższa atmosfera Wenus lepiej nadaje się do życia niż powierzchnia Marsa?

No co Ty? Temperatura i ciśnienie zabójcze

Bardzo zabójcze! Na wysokości ok. 30km nad powierzchnią Wenus ciśnienie wynosi ok. 1000 hPa a temperatura ok. 105K (32C). Dodatkowo balon wypełniony ziemskim powietrzem ma wyporność ok. 0,667 kg/m^3 (dla porównania balon helowy ma w ziemskim powietrzu wyporność ok. 1,096 kg/m^3). W sumie skoro można myśleć o baloniku z Saturnem w środku, to czemu nie z Wenus w środku - balonikowi to i tak wszystko jedno. A i nie pisałem o holowaniu planet - w szczególności Saturna.
Pozdrawiam JG
Odpowiedz
#32
Christoff, post #3 napisał(a): Mniejsza gęstość oznacza, że planeta raczej miałaby jądro o innej strukturze niż ziemskie duże jądro żelazowo-niklowe. I zapewne nie miałaby ziemskiego pola magnetycznego. Więc nie bardzo nadawałaby się do zamieszkania.
A nie dało by się ulepić dużej planety pustej w środku tylko ze szkieletem żeberkowym w środku, żeby miała tylko powłokę np. 5000 metrów a w środku ten szkielet/z pustką? 
( Wtedy na tej planecie dałoby się może mieszkać nie tylko na powierzchni ale i wewnątrz tak jak w filmie "Seksmisja", a podróżować można byłoby nie samolotem i nie statkiem po powierzchni tylko "podziemnym metrem wewnątrz planety" po jakichś tunelach podpiętych do tej wewnętrznej konstrukcji szkieletowej/żeberkowej)

Wtedy planeta byłaby dużo większa na średnicy od Ziemi ale tak samo ciężka jak Ziemia więc ta sama grawitacja?

No i co z polem magnetycznym, czy jakby ta konstrukcja szkieletowa była żelazowo- niklowa to polemagnetyczne byłoby odpowiednie do zamieszkania?

Nie chodzi mi o to w tym momencie skąd wziąć Czarownika Gargamela lub Boga Jahwe do ulepienia takiej planety tylko czy taka planeta miałaby szansę być trwała i nie rozlecieć się pod wpływem jakichś sił czy naprężeń konstrukcyjnych i czy by się nadawała do zamieszkania przez więcej ludzi niż na Ziemi?
W Niebie są Chóry Anielskie i nie płynie czas

W Niebie Maryja nic nie je, nie pije, nie oddycha i nie bije jej serce, nie spaceruje, nie rosną jej włosy i paznokcie, nie wydziela potu, nie mówi i nie myśli

Siedzi naga przywiązana pasami do krzesła i słucha modlitw oraz trzyma palec wskazujący w buzi
Codziennie o 22:00 anioł Gabriel odwiązuje Maryję z pasów i Maryja robi kupę do nocnika oraz sika

W piątek przychodzi do Maryi nagi Jezus z własnym pełnym 10litrowym nocnikiem, otwierają się przestworza i razem wyrzucają kupy z 2 nocników do Wisły na wlocie do Warszawy.
Maryja i Jezus nie odczuwają w Niebie już zapachów dlatego nie czują smrodów z nocników, które napełniają przez cały tydzień.

W Niebie rosną jagody manna i fruwają przepiórki, które zjada Jezus, a Maryja demonstruje "cud robienia kupy" czyli nic nie je a robi kupy.
Odpowiedz
#33
gąska9999 napisał(a): A nie dało by się ulepić dużej planety pustej w środku tylko ze szkieletem żeberkowym w środku, żeby miała tylko powłokę np. 5000 metrów a w środku ten szkielet/z pustką? 

Musiała by być bardzo mała i zbudowana wokół sfery wypełnionej gazem czy cieczą, która pod wpływem temperatury wydostała się na wyższe warstwy bądź uciekła w przestrzeń kosmiczną. Pod wpływem grawitacji każda warstwa przyciągała by się tak, że wraz z wielkością zapadłaby się do środka i skompresowała, dlatego jedynie jakieś komety mogą być puste w środku. Nic dużego.


(
Cytat:Wtedy na tej planecie dałoby się może mieszkać nie tylko na powierzchni ale i wewnątrz tak jak w filmie "Seksmisja", a podróżować można byłoby nie samolotem i nie statkiem po powierzchni tylko "podziemnym metrem wewnątrz planety" po jakichś tunelach podpiętych do tej wewnętrznej konstrukcji szkieletowej/żeberkowej)

Struktura sztuczna może by się utrzymała. Polecam przeszukać forum i poczytać o sferze Dysona.

Cytat:No i co z polem magnetycznym, czy jakby ta konstrukcja szkieletowa była żelazowo- niklowa to polemagnetyczne byłoby odpowiednie do zamieszkania?

Musiała by się obracać chyba cala konstrukcja i udawać dynamo tak jak to robi jądro planety. Poza tym pod powierzchnią magnetyzm jest niepotrzebny. Dużo warstw - dobra ochrona.


Cytat:Nie chodzi mi o to w tym momencie skąd wziąć Czarownika Gargamela lub Boga Jahwe do ulepienia takiej planety tylko czy taka planeta miałaby szansę być trwała i nie rozlecieć się pod wpływem jakichś sił czy naprężeń konstrukcyjnych i czy by się nadawała do zamieszkania przez więcej ludzi niż na Ziemi?

A czemu nie? Wszystko zależy od materiałów i pomysłu na to jak to wykorzystać.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości