Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Schizofrenia Polskich Elit
#21
(15.10.2016, 23:34)Tgc napisał(a): Ciemne strony socjalistycznej swiadomosci klasowej - czyli tazke podobnie sztucznie wykreowanego tworu jak mysli narodowa tez proboje sie tlumaczyc roznymi wypaczeniami.

1. Myśl narodowa, czy raczej taki nurt w polityce jest wtórny wobec powstawania świadomości narodowej u różnych ludów. Jest wyłącznie reakcją na ten proces, który sztucznie wykreowany nie był.
Btw. co to w ogóle znaczy, że coś jest wykreowane sztucznie? Być może każdy twór nie będący cechą genetyczną można nazwać sztucznym?
Czy urodzony w rodzinie pańszczyźnianego chłopa poeta Taras Szewczenko, który napisał "Hajdamaków" jest przykładem polityka sztucznie kreującego jakąś myśl narodową?


2. Socjalizm jaki zna historia myśli i działalności politycznej (nie filozoficznej) to w zasadzie wyłącznie socjalizm marksistowski, u którego podstaw leży dokładnie opisana ideologia Marksa i Engelsa.
Ta ideologia już u samych podstaw mówi o przemocy- walce klas i światowej rewolucji zbrojnej. Nie można zatem mówić o jakiś wypaczeniach w przypadku gdy wypaczenia te leżą już u samych podstaw.

Światowa myśl narodowa nigdy nie miała swojego Marksa i grubych ksiąg, z których czerpać mogli jej realizatorzy. Jej elementy są nawet widoczne w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych (prawo do samostanowienia narodów- artykuł pierwszy).
Autor tego tematu zdaje się deprecjonować historyczne dążenia narodu polskiego do takiego stanu z powodu różnic klasowych. Z tym, że to właśnie powstanie myśli narodowej niwelowało klasowe postrzeganie samych siebie.

(15.10.2016, 22:51)ErgoProxy napisał(a): Krótko mówiąc, myśl jest dobra i tylko ci okropni ludzie ją wypaczają, bo myśleć tak nie chcą, wolą inaczej.
Takie to "wypaczenia" jak "wypaczenie", w którym majątek uzyskuje się poprzez kradzież. Pewne cele można realizować na różne sposoby i ot cała filozofia.
Akurat cel, o którym piszę jest tylko poboczną ścieżką szerokiego nurtu narodowego.

(15.10.2016, 22:51)ErgoProxy napisał(a): przyszła myśl narodowa i ludzie zaczęli się zabijać przez różnice w języku i obyczaju. .
Ludzie zabijali się z powodu podobnego rodzaju różnic zanim przyszła myśl narodowa.
"Łatwo jest mówić o Polsce trudniej dla niej pracować jeszcze trudniej umierać a najtrudniej cierpieć"
NN
Odpowiedz
#22
(14.10.2016, 11:16)El Commediante napisał(a): Zastanawialiście się kiedyś nad tym jak odmienne polska kultura tradycyjna ma spojrzenie na ostatnie 200 lat od reszty Europy?
Obecny!

Cytat:XIXw. był dla tego kontynentu bezdyskusyjnie najlepszym wiekiem do tamtej pory (może wyjąwszy wojny napoleońskie).
Bzdura nr. 1. Dla NIEKTÓRYCH państw Europy to był czas prosperity. Te państwa swoją dzisiejszą potęgę zawdzięczają XIX wiekowi. I te państwa pod koniec XIX wieku zdecydowały się, że już dosyć tego dobrego i czas się sąsiadowi do dupy dobrać. I WS to efekt, to kuluminacja całego okresu od 1815 do 1914.

Natomiast Wojny Napoleońskie to zasadniczo finał, taka "dogrywka" wieku XVIII. I kończą sie Kongresem Wiedeńskim i pierewszym tak długim okresem pokoju w Europie.


Cytat:Postęp technologiczny, emancypacja różnych środowisk i grup etnicznych, rozwój struktur demokratycznych, odkrycia naukowe i geograficzne - to wszystko sprawiło, że okres zaborów był (przynajmniej w rosyjskim) okresem największej prosperity tamtego regionu w dziejach (posiłkuję się wywiadem z historykiem ekonomii, którego teraz nie mogę znaleźć).
Śmiem twierdzić, że to wszystko już w XVIII w. się zaczęło. Newton, Lavoisiere



Cytat:Wtedy też kształtował się świat jak znamy, tzw. "zachodni", ze wszystkimi premierami, ministrami, kanclerzami, emeryturą i obowiązkiem szkolnym, nowoczesną demokracją itp.
I to już wcześniej się zaczęło. Rzeczpospolita niestety przegapiła okres formowania się systemów rządow centralnych, bo wolała walczyć z zamachami na złotą wolność.  Zalążek rządu, Rada Nieustająca, powstał po I rozbiorze i to dzięki zaborcom, a nie pomimo. A Kongres Wiedeński czyli kluczowy moment w formowaniu się stosunków międzynarodowych przegapilim.


Cytat:Ale w naszej kulturze jest odwrotnie. Od XVIIw. zaczyna się nasza własna wielka smuta, która trwa do odzyskania niepodległości. A wszystko co było pomiędzy to nic tylko marność, bo Rzeczpospolitej nie ma na mapie.

To znowu jednak bzdura, a przynajmniej pół prawdy. Cała nasza kultura, nawet to gloryfikowanie "świetlanej przeszłości" powstala w XIX wieku. Co było przedtem? Kochanowski, Rej, może jeszcze Krasicki. A tak to większość szkolnych lektur, więkaszość noblistów (-tek) to wiek XIX. Ba, spor między romantyzmem a pozytywizmem do dziś jest obecny w naszej polityce.

Cytat:Zastanawiam się jaka w tym jest zasługa elit, które przecież były największymi poszkodowanymi na rozbiorach. Tylko szlachta dzierżyła władzę i zajmowała ziemię, więc to ona była stratna na przejęciu ich obu przez zaborców. Nie mieszczanie czy chłopi, którzy jeśli na rozbiorach nie korzystali zwiększeniem praw, albo specjalnym statusem w obrębie imperium (jak to było z zaborem rosyjskim), to raczej nie stracili.

Szlachta szlachcie nierówna. Jakie by znaczące nazwiska z XIX w. nie guglować, najczęsciej zaczyna sie od tekstu "potomek zubożałej szlachty". Właśnie ci potomkowie szaraczków, klientów magnackich itp przeszli w mieszczaństwo i stanowili trzon inteligencji. I tworzyli naszą kulturę.


Cytat:Mieliśmy więc rozdwojenie jaźni serwowane nam przez szlachetnie urodzonych - co z tego, że masz w domu prąd i wodę, a ulicami nie spływają ludzkie odchody? Masz się smucić, bo ojczyzny swojej nie masz. 

Akurat na okres "prądu i wody" przypada radykalny zwrot w mentalności polskiej, zwany dziś pozytywizmem. Niestety, romantyzm zazwyczaj zwycieżał. Ale nigdy na tyle, żeby w tym czasie wywołac nowe powstanie. Te, jeśli już, wywoływał "produkt odpadowy" prądu i wody. Czyli socjalizm w jego wszystkich wariacjach i kolorach.

Cytat:Podobnie kiedy nastała IWŚ cały świat przeraził się do czego jest zdolna ludzkość ze swoim przemysłem i żądzą wojny. Tylko Polacy cieszyli się, bo odzyskali swoją ojczyznę.

Jak Ci już wypomniano, połowa Europy odzyskała. Całe Cesarstwo Królestwo się rozpadło.

Cytat:I tak mamy ze światem skrajnie odmienny stosunek do wieku XIX i IWŚ - dwóch najbardziej znaczących wydarzeń w dziejach świata. Nic dziwnego, że nie potrafimy się z nim dogadać. Ciekaw jestem co o tym myślicie.

No bo mamy kuźwa NASZ stosunek. Podobnie jak do Bitwy pod Grunwaldem, Powstania Chmielnickiego i jeszcze większej kupy rzeczy. Owszem, czasem warto takie stosunki sobie zobiektywizować, trochę obedrzeć z madmiarnego patosu i narodowej patyny. Ale sorry, nie zacznę nagle płakać nad losem biednego Ulryka von Jungingena, który niósł kaganek prawdziwej wiary i cywilizacji Zachodu. I został niecnie zabity przez barbarzyńców z ich pogańskim królem i niewiernymi wojskami.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#23
Nie do końca rozumiem, o co chodzi El Commediante. Bo jakim niby prawem okres historyczny to jest jakiś byt, który muszę jednoznacznie oceniać, bo jak nie oceniam jednoznacznie, to mam schizofrenię. To że oceniam negatywnie, że w XIX wieku mocarstwa chciały niszczyć polskość nie implikuje, że neguję też np. postęp cywilizacyjny, który w tamtym czasie nastąpił. Zwłaszcza, że przecież Polacy w tym postępie uczestniczyli. Między innymi w akcie sprzeciwu wobec zaborców (praca organiczna).

Druga sprawa - ta nieszczęsna szlachta. Owszem - I RP to była republika szlachecka. Jednak coś sprawiło, że w epoce porozbiorowej ludzie żyjący na terenie Polski podjęli decyzję "będziem Polakami". Co to sprawiło w sytuacji, gdy ten naród rzekomo z samej szlachty się składający nie dysponował aparatem przymusu, a wręcz przeciwnie - takim aparatem dysponowały mocarstwa chcący ten plan udaremnić, to już zostawiam Tobie.
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
#24
(17.10.2016, 10:52)zefciu napisał(a):  coś sprawiło, że w epoce porozbiorowej ludzie żyjący na terenie Polski podjęli decyzję "będziem Polakami".

Przeszli Wisłę, przeszli Wartę...  Duży uśmiech


W dodatku była to decyzja bardzo nieoczywista. Wiele populacji środkowo i wschodnio europejskich, mimo nawet posługiwania się jakimiś dialektami języka polskiego, o żadnej "Polsce" i "polskości" nie chcieli nawet słuchać. Bardziej czuli się Rosjanami (mieszkańcy Kresów), czy Niemcami (Mazurzy, spora częśc Ślązaków), niż Polakami
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Słownik pilastra
Odpowiedz
#25
(15.10.2016, 16:11)Tgc napisał(a):
(15.10.2016, 14:02)Elis napisał(a): Nie był to żaden "bunt niewolnika przeciw panu", tylko gigantyczna prowokacja mająca na celu zagładę ludności polskojęzycznej, zarówno szlachty, jak i chłopstwa.

Owszem, austriacy wykorzystali nastroje chlopstwa i takie powstanie bylo bardzo im na reke. Nie umniejsza to jednak rangi powstania. Tak samo w pewnym sensie na reke Stalinowi bylo powstanie Warszawskie - mogl sie przygladac jak polska inteligencja sama siebie unicestwia.

A problemy gospodarcze nie wynikaly wylacznie z formy przeprowadzonego uwlaszczenia chlopow (oraz samego jego poznego przeprowadzenia przez sprzeciw polakow), ktore to wiazalo sie z nalozeniem na nich wysokich podatkow, ale tez z szeregu innych niedomagan gospodarczych Galicji. Zreszta sytuacja ekonomiczna w zaborze rosyjskim byla jeszcze gorsza.

Co ty fanzolisz? 
Udajesz, że nie napisałam tego co napisałam?
A sytuacja w ruskim zaborze nie była gorsza, bo tam nie było nawet namiastki takiego głodu i nędzy, jakie panowały w Galicji.

(17.10.2016, 11:41)pilaster napisał(a):
(17.10.2016, 10:52)zefciu napisał(a):  coś sprawiło, że w epoce porozbiorowej ludzie żyjący na terenie Polski podjęli decyzję "będziem Polakami".

Przeszli Wisłę, przeszli Wartę...  Duży uśmiech


W dodatku była to decyzja bardzo nieoczywista. Wiele populacji środkowo i wschodnio europejskich, mimo nawet posługiwania się jakimiś dialektami języka polskiego, o żadnej "Polsce" i "polskości" nie chcieli nawet słuchać. Bardziej czuli się Rosjanami (mieszkańcy Kresów), czy Niemcami (Mazurzy, spora częśc Ślązaków), niż Polakami

Nie coś, tylko ktoś, a mianowicie zakonnicy polscy, np. Jezuici wygnani przez austrobydlę z Krakowa poszli sobie na Górny Śląsk.
Odpowiedz
#26
(18.10.2016, 05:51)Elis napisał(a): Nie coś, tylko ktoś, a mianowicie zakonnicy polscy, np. Jezuici wygnani przez austrobydlę z Krakowa poszli sobie na Górny Śląsk.
Trochę nie rozumiem, w jakim kontekście to piszesz i co próbujesz wyjaśnić.
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
#27
(17.10.2016, 10:52)zefciu napisał(a): Co to sprawiło w sytuacji, gdy ten naród rzekomo z samej szlachty się składający nie dysponował aparatem przymusu, a wręcz przeciwnie - takim aparatem dysponowały mocarstwa chcący ten plan udaremnić, to już zostawiam Tobie.

To właśnie te mocarstwa to sprawiły. Szlachta pewnie by gówno zdziałała. A jak "tutejsi" chłopi zaczęli być zbiorowo tłamszeni a to przez Ruskich, a to przez Szwabów, to sobie uświadomili, że są inni od nich.
Zrozumienie przychodzi przez cierpienie. 
Cierpienie przychodzi przez zrozumienie.
Odpowiedz
#28
Polska od początku była pionkiem w grze na życzenie Polaków. Zawsze naród dumy miał wiarę w innych że inni im pomogą w razie czego i teraz dobry przykład bierzeta amerykańców do kraju jacy mogę wam tam wojenke wywołać prowokacjami z ruskimi czy innymi. Polska rozbiory, wojny światowe - to stale pionek na mapie interesów mocarstw a Polacy to tylko pionki gdzie jakieś prywatne interesy krajanów się dorabiały na takich czy innych posunięciach władz ościennych. Jako sam naród wspaniały ale ociemniały bo sterowany nawet nie przez polaków (teraz rząd to nie polski ale mieszanka hołoty antypolskiej) rozgrywany jest od zawsze w sposób taki: Dla waszego dobra podniesiemy wam Wat, rozbijemy dzielnice, podzielimy województwa, sprzedamy lasy, wodociągi, kupimy z francuskiej firmy uzbrojenie bo nie z polskiej, damy wam 500+ zabierając wam 900+ w podatkach jednocześnie (mimo że to ostatnie jest niedopowiedziane) itd itp

W imię waszych interesów damy wam po łbie - a znając historię a widzę ze wielu z Was zna wiecie że interes narodu od zawsze był kojarzony z interesem prywatnym włodarzy kraju i jego magnaterii.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości