Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Trzy kolory. Czerwony nie stanie się niebieski, ale biały tak
#41
A szacunkowo? Na chłopski rozum skoro górna granica to milion lat to wraz z wykładniczym wzrostem populacji roślin czas powinien się skrócić też wykładniczo. Kilkaset lat?
Sebastian Flak
Odpowiedz
#42
(05.09.2018, 20:30)Gawain napisał(a): A szacunkowo? 

Szacunkowo można podać dolną granicę, zakładając, że zdolność pochłaniania CO2 przez florę jest wprost, liniowo proporcjonalna do jego stężenia. Wtedy ubytek tego gazu z wenusjańskiej atmosfery zachodziłby w sposób wykładniczy. A czas na to potrzebny byłby proporcjonalny do logarytmu ilorazu stężenia początkowego i końcowego.

Czyli t = ln(Sp/Sk). 

Obecnie stężenie CO2 w atmosferze wenusjańskiej jest około 300 tys razy większe niż na Ziemi. Ln(300 tys) = około ... 13 lat

Czyli mamy widły od 13 lat do miliona lat (ziemskich).

Raczej spory rozrzut.  Cwaniak

Jak napisał pilaster - bez bardziej szczegółowych badań i jakiejś próby empirycznego wyznaczenia tej krzywej się nie obędzie.  Wywracanie oczami
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#43
Po mojemu, to tempo pochłaniania przez rośliny może być drugorzędne, przynajmniej w pierwszej fazie najistotniejsze będą sinice.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#44
(10.09.2018, 21:01)kmat napisał(a): Po mojemu, to tempo pochłaniania przez rośliny może być drugorzędne, przynajmniej w pierwszej fazie najistotniejsze będą sinice.

No właśnie. Tempo wchłaniania zależy też od składu gatunkowego, dostępności wody, i stu jeden innych czynników, o których w tej chwili nic nie wiadomo.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#45
Swoją drogą to atmosfera składająca się głównie z tlenu i dwutlenku węgla musi być fenomenalna dla życia. Wszystko co nie jest rośliną powinno zdechnąć.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#46
(11.09.2018, 09:28)Gawain napisał(a): Swoją drogą to atmosfera składająca się głównie z tlenu i dwutlenku węgla musi być fenomenalna dla życia. Wszystko co nie jest rośliną powinno zdechnąć.

Och, to tylko pierwszy etap. Poza tym w atmosferze Wenus są i inne składniki Jest azot i argon, tak jak i na Ziemi. Zresztą tlen nie będzie się gromadził w atmosferze, bo będzie utleniał wszystko co się da, zwłaszcza skały powierzchniowe. W związku z wodorem (którego na Wenus brak - trzeba dostarczyć) utworzy wodę i powstaną oceany. Stopniowo CO2 w atmosferze będzie ubywać, proporcjonalnie będzie rósł udział azotu i argonu ale wolny tlen pojawi się dopiero w ostatniej fazie terraformingu.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#47
A przypadkiem nie jest tak, że wsytarczy dodać samego wodoru i wuala, mamy terraforming? Przecież wolny wodór powinien zareagować z CO2 i dać w reakcji wodę i wolny węgiel. Chyba, bo chemik że mnie kiepski...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#48
(11.09.2018, 12:58)Gawain napisał(a): A przypadkiem nie jest tak, że wsytarczy dodać samego wodoru i wuala, mamy terraforming? Przecież wolny wodór powinien zareagować z  CO2 i dać w reakcji wodę i wolny węgiel. Chyba, bo chemik że mnie kiepski...

Wodór w reakcji z CO2 da metan i wodę. Uśmiech   CO2+4*H2 => CH4 + 2*H2O Ale ta reakcja nie zachodzi łatwo, potrzebne są katalizatory. 

Niemniej ta reakcja to jest właśnie ...życie. Z chemicznego punktu widzenia przynajmniej. Życie to reakcja CO2 z H2, chociaż zachodząca czasami w sposób niezwykle skomplikowany. (dlatego obecność metanu w atmosferze planety uznaje się za ważny wskaźnik istnienia życia)

Rośliny czy sinice też tak działają, tylko produkują nie metan, a znacznie bardziej złożone cząsteczki, węglowodory (C+H) i węglowodany (C+OH)
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#49
(11.09.2018, 12:24)pilaster napisał(a): Zresztą tlen nie będzie się gromadził w atmosferze, bo będzie utleniał wszystko co się da, zwłaszcza skały powierzchniowe.
Coś takiego zaszło zresztą na Ziemi. Wolny tlen pojawił się dobrą chwilę po wyewoluowaniu fotosyntezy. Początkowo utleniał metan, żelazo i co tam jeszcze, dopiero gdy te się skończyły, zaczął gromadzić się w atmosferze.
(11.09.2018, 15:10)pilaster napisał(a): dlatego obecność metanu w atmosferze planety uznaje się za ważny wskaźnik istnienia życia
Z metanem to bym akurat uważał, on spokojnie może występować bez jakiegokolwiek życia. Natomiast będzie istotną przesłanką na istnienie tegoż życia w atmosferze zawierającej zauważalne ilości tlenu.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości