Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dr hab. Piotr Nowak za dyskryminacją studentów
#1
Czytaliście może ten kawałek o studencie z zespołem Aspergera? Niezła afera się z tego zrobiła

http://www.rp.pl/Plus-Minus/301059956-Cz...yzsze.html

Cytat:Osoby z zaburzeniami psychicznymi, których prawie zawsze musimy się domyślać na podstawie przesłanek empirycznych, są w gruncie rzeczy nietykalne, gdyż „ze względu na chorobę psychiczną zawsze może występować wyłączenie poczytalności w chwili popełnienia zarzucanego czynu", sam czyn zaś – zachowaniem nieukaranym i niekaralnym. Innymi słowy, „w przypadku stwierdzenia u studenta niepoczytalności w chwili popełnienia czynu postępowanie dyscyplinarne (wyjaśniające) musi zostać umorzone z powodu braku przewinienia dyscyplinarnego". Inkryminowanego studenta nie wolno również skłaniać do podjęcia studiów w ramach ich „indywidualnej organizacji", on sam bowiem musiałby tego chcieć, a chcenie u osób obłąkanych jest władzą mocno ograniczoną – dziś jest takie, jutro inne.



Prof. UwB Piotr Nowak kieruje zespołem eksperckim przy Narodowym Centrum Kultury

http://www.uwb.edu.pl/nowosci/aktualnosc...y/8dc5675e

Ma czarny pas w judo i gołymi rękoma rozniósłby niejednego aspergerowca. Występuje w TV Republika

https://www.youtube.com/watch?v=fEQzx4hYDLw
Odpowiedz
#2
Cytat:...Jak ognia unikam spotkań klasowych. Gdy widzę kolegów, z którymi dawniej kopałem w piłkę, na wszelki wypadek przechodzę na drugą stronę ulicy. Nie bardzo obchodzą mnie koleje życia tych, których los przypadkowo wrzucił do „czwartej b" lub sprawił, że sto lat temu wspólnie korzystaliśmy z rozrywek przeznaczonych dla dorosłych...
Pan Nowak to chyba sam ma niejakie problemy osobowościowe Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#3
To jest lepsze:

Cytat:Przyjęto na mój uniwersytet, na kulturoznawstwo osobę z zespołem Aspergera – opowiadał z przejęciem. – Teraz ją uczę. Sęk w tym, że właściwie na każde zajęcia idę z duszą na ramieniu, zastanawiając się, jaką tym razem urządzi mi niespodziankę niezrównoważony student. Na przykład ostatnio, w ramach komentarza do tematu zajęć (mówiliśmy o „Balladynie" Słowackiego), rozdzierająco wykrzyczał „Błąd!!!", wijąc się nieomal w paroksyzmach ataku epileptycznego. Innym razem machał do mnie przez całe zajęcia, kiedy indziej chodził po sali, przyglądając się wywieszonym w niej fotografiom, po czym wyszedł trzasnąwszy drzwiami. Na wykładzie mojego kolegi heilował, ilekroć padło słowo „Żyd". Przerywa w pół zdania i zadaje pytania, nie licząc się ani z tokiem, ani z logiką zajęć. Kiedy wspomniałem o seksie – a o seksie nie sposób milczeć, wykładając o starożytnym Rzymie – zarżał jak koń. Takie buty.


Heilował - zupełnie, jak Janusz Korwin-Mikke Oczko  Czy to było propagowanie faszyzmu? Jeśli tak, to może profesor miał rację - sam jest socjalistą (nie wiem: pobożnym, czy bezbożnym), wielokrotnie wypowiada się negatywnie o neoliberalizme.

Jest i stanowisko dra hab. Roberta Ciborowskiego - miłośnika Austriackiej Szkoły Ekonomii:

http://www.uwb.edu.pl/nowosci/aktualnosc...a/839cd65d
Odpowiedz
#4
A skąd profesor wie, że to ZA, skoro student nie przedstawił żadnych papierów?
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#5
Iselin napisał(a): A skąd profesor wie, że to ZA, skoro student nie przedstawił żadnych papierów?

W końcu dostarczył jakiś papierek, chyba trochę późno.

Najgorsze, że profesor myli jak zwykle choroby psychiczne, zaburzenia osobowości, zaburzenia neurorozwojowe, o czym świadczy ten  kawałek:

Cytat:Choroba umysłowa uzewnętrznia się dopiero w konfrontacji ze zdrowiem psychicznym, a więc w granicach kultury, która potrafi ją nazwać i zdefiniować. Francuski filozof, socjolog i pedagog Émile Durkheim mianem patologii określał te zjawiska, które mijają się z przeciętną oczekiwań aktorów gier społecznych. I odwrotnie: zdrowym jawiło mu się to wszystko, co zgadzało się z normami społecznymi, co miało temperaturę 36 i 6. Z kolei badaczki z dziedziny antropologii Ruth Benedict i Margaret Mead relatywizowały kategorię zdrowia psychicznego do wybranej i zawsze wyraźnie określonej kultury. O ile pewne zachowania – twierdziły – występujące na gruncie danej kultury mogą uchodzić za normalne, o tyle gdzie indziej już takie nie są: każda kultura stwarza swój własny obraz zdrowia i choroby. Na przykład pewne wzory życia upowszechnione wśród Indian Północnych dowartościowują odwagę na polu bitwy, podczas gdy inne kultury – z mieszczańską w awangardzie – stawiają na rozwiązania pokojowe i wymianę handlową.


Zespół Aspergera to innym mózg, inny umysł - coś, jakby skrzyżować neandertalczyka z homo sapiens. Wyjdzie jakaś hybryda. Co ciekawe - istnieje neandertalska teoria autyzmu:

http://www.grsail.com/neandertalczyk-teoria-autyzmu/


Co do samego profesora Nowaka - chyba nie jest typowym prawicowcem, skoro pisze takie rzeczy:
Cytat:Również religia spełnia te same funkcje, co szaleństwo, deformując opartą na represji kulturę Rozumu. Miesza bowiem osoby prostoduszne i wierzące z autentycznymi wariatami, biorąc jednych za drugich i odwrotnie. Msza święta koncelebrowana po łacinie okazuje się równie dobra w rozbijaniu posad racjonalnej rzeczywistości, co pacjenci Hôpital général w XVIII-wiecznym Paryżu.
Odpowiedz
#6
Gdzie jest o tym, że coś dostarczył?

W ogóle dziwny jest ten artykuł. Osoba z ZA z reguły jest w stanie zrozumieć takie rzeczy, jak to, że inni potrzebują ciszy w czytelni. Przeważnie nie potrafi sama z siebie zrozumieć, jak działają emocje innych, nie rozumie ironii, ale jest w stanie to pojąć, kiedy się jej to logicznie wytłumaczy.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#7
Cytat:Ani przy składaniu papierów na studia, ani w ich trakcie niepoczytalny student nie ma obowiązku przedstawiania żadnych wyjaśnień na temat zdrowia psychicznego. Ani też nikt z nas, akademików, nie ma prawa tego od niego żądać. I wtedy można traktować go jako studenta normalnego, egzekwować wiedzę w ten sam sposób, jak egzekwuje się ją od innych, poczytalnych studentów. Można też karać za złe zachowanie wyrzuceniem z zajęć lub „dyscyplinarką"; albo gdy zacznie „szumieć", wezwać ochronę. Natomiast nie ma żadnych narzędzi pozwalających obiektywnie stwierdzić czyjąś niepoczytalność. Nikt ze zwykłych, zajmujących się swoją dziedziną badań nauczycieli akademickich nie kończył żadnych kursów, które pozwalałyby mu profesjonalnie odróżniać chorych psychicznie od osób zdrowych. Ale teraz jest już za późno. Mama niepoczytalnego studenta właśnie przyniosła zaświadczenie o niepoczytalności syna, które dołączono do dokumentów wymaganych przy rekrutacji na studia.

Aspergerowcy w tym wieku na ogół rozumieją takie reguły. Gorzej jest z "twardym" autyzmem. Kiedyś słyszałem, że dorosły autyk to trochę tak, jak nastoletni aspergeryk. Nie wiem, czy to prawda. Są jednak aspergerowcy z wiejskich, albo patologicznych rodzin. Zdarzają się zaniedbania przez rodziców i efekty są, jakie są.
Odpowiedz
#8
Rzeczywiście, jest. Tylko w końcu Asperger czy niepoczytalność? To są dwie różne rzeczy.
- Myślałem, że ty nie znasz lęku.
- Mylisz się. Lęku nie zna tylko głupiec.
- A co robi wojownik, kiedy czuje strach?
- Pokonuje go. To jest w każdej bitwie nasz pierwszy martwy wróg.
Odpowiedz
#9
Oczywiście, że dwie różne. Asperger, synestezja, sawantyzm mają podłożę neuro-strukturalne, czyli dają się wyjaśnić w oparciu o strukturę neuronalną mózgu (traktujemy mózg jak potężny graf z setką miliardów krawędzi i jeszcze większą liczbą węzłów). Wygląda na to, że student musiał być strasznie zaniedbany i nieokrzesany. Często bywa tak, że ludzie z ZA wychowują się w niepełnych rodzinach, bo ojcowie nie wytrzymują i porzucają żony. W pewnej grupie wsparcia dla rodziców dzieci z ZA, tylko 7 na 105 rodzin było pełnych. Jeżeli dojdzie do tego jedynactwo - co jest powszechne, bo matkom samotnie wychowującym dziecko z ZA i tak jest ciężko, to mamy miksturę wybuchową. Doszły pewnie zaniedbania wychowawcze, być może wiejskie środowisko, matka niezbyt ogarnięta intelektualnie.
Odpowiedz
#10
Tylko jak on zdał maturę?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#11
Tytuł jest mylący. Autor artykułu nie jest za dyskryminacją studentów, tylko za grzebaniem w prywatnych sprawach studentów. Z tego wynika, że jest albo prawakiem albo lewakiem, a do tego debilem, skoro używa pojęć, których nie rozumie i swobodnie je miesza. Czyta się to gorzej niż wynurzenia Bieńkowskiej o broni palnej dla której zabawka pneumatyczna to to samo co broń odprzodowa, a zarazem to samo co karabinek szturmowy.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#12
Swoją drogą, gdyby mnie się taki 'student' trafił na moich zajęciach, to by pewnie wyleciał na kopach z Aspergerem czy bez.
Dlatego nie mógłbym być nauczycielem.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#13
Jakoś tak wątpię w tę całą otoczkę - przecież żeby trafić na studia delikwent musiałby przejść przez 2 albo 3 szkoły, zdać maturę i być może jakiś test wstępny - będąc niezdolnym do jako takiego kontrolowania swojego zachowania chociaż przez godzinę, jak miałby tego dokonać? A zaświadczenie o niepoczytalności to w ogóle jakaś dziwna konstrukcja - kto, na jakiej podstawie faktycznej i prawnej, miałby coś takiego wydawać?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#14
Wiesz, czytałem kiedyś książkę o takich zadziwiających przypadkach ZA (tytuł brzmiał "Ludzie z Marsa" czy jakoś tak) i był tam opisany przypadek doskonałego chirurga, który w przerwach między operacjami rzucał się na ziemię, wił w konwulsjach wykrzykując nieskoordynowane wrzaski. Ale kiedy przyszło do operowania skupiał się i świetnie robił swoją robotę.

PS. Sam zwróciłem na to uwagę (post 10), że jakoś musiał zdać tę maturę.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#15
Ot, chociażby poseł Rafał Wójcikowski z Kukiz'15 jest aspergerowcem

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/43...8585B49082

Z maturą jest pewien problem, bo ludzie z zespołem Aspergera są często jednostronnie sprofilowani i to od najmłodszych lat. Średnią ocen mogą mieć w granicach 3,5 - 4,0, ale w przeciwieństwie do typowych "średniaków", rozrzut ocen będą mieli bardzo duży - część na piątkach i szóstkach, reszta na dwójach i trójach. Nie ma w tym nic dziwnego, jeśli pewne części mózgu rozwijają się kosztem innych, a ilość miejsca pod kopułą jest ograniczona. Niektórym zdolnym matematykom, matura z polskiego, albo języków obcych może skopać karierę.
Odpowiedz
#16
Sofeicz napisał(a): Wiesz, czytałem kiedyś książkę o takich zadziwiających przypadkach ZA (tytuł brzmiał "Ludzie z Marsa" czy jakoś tak) i był tam opisany przypadek doskonałego chirurga, który w przerwach między operacjami rzucał się na ziemię, wił w konwulsjach wykrzykując nieskoordynowane wrzaski. Ale kiedy przyszło do operowania skupiał się i świetnie robił swoją robotę.

PS. Sam zwróciłem na to uwagę (post 10), że jakoś musiał zdać tę maturę.

Jasne, ale z tego artykułu wynika jakoby ZA to byli szaleńcy niezdolni do opanowania chęci heilowania na wykładzie przez godzinę czy dwie. Jak ktoś taki miałby się czegokolwiek nauczyć, czy tym bardziej nauczyć się do obszernych tematycznie egzaminów?
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#17
Socjopapa napisał(a): A zaświadczenie o niepoczytalności to w ogóle jakaś dziwna konstrukcja - kto, na jakiej podstawie faktycznej i prawnej, miałby coś takiego wydawać?
Też mi się wydawało, że niepoczytalność stwierdza się dla konkretnych czynów, a nie że w ogóle dana osoba jest niepoczytalna.

I potem się dziwią, że ludzie gardzą filozofami.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#18
Gdyby się tak dało załatwiłbym sobie takie zaświadczenie, a potem ruszył na rozmowę z przedstawicielami suwerena. I pewno nie tylko ja. Duży uśmiech
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#19
Liberał_z_UPR napisał(a): Ot, chociażby poseł Rafał Wójcikowski z Kukiz'15 jest aspergerowcem
Był, bo już nie ma chłopa, bo zginął (w wypadku - "stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierki").
"Słuszna decyzja podjęta z niesłusznych powodów może nie być słuszna."
(Weatherby Swann)

The first to plead is adjudged to be upright,
until the next comes and cross-examines him.

(Proverbs 18:17)
Odpowiedz
#20
Nic tylko czekać na dopisanie go do listy ofiar seryjnego samobójcy.

Edycja: już nastąpiło. Ja pierdolę...
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości