Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Osobiste rozmyślenia.
#1
Witam Serdecznie!
 Jestem Tomek, wiek 22, zawód spawacz. Piszę tutaj aby poznać Wasze zdanie na temat boga. Otóż żyjemy w XXI wieku (z perspektywy katolickiej) ale mniejsza z tym chodzi o to, że 2tys. lat temu narodził się "Jezus" i od tej pory ludzie wierzą w Jezusa, Józefa, Maryję itp. Choć świat tak młody nie jest i dobrze wiemy że przed Jezusem (jeżeli wog. był) ludzie wierzyli w różnych bogów, było ich trochę. Chcę tutaj zwrócić uwagę na to że ludzie są chłonni jak gąbka na tematy wiary. Do rzeczy ! od początku ludzie wierzą w coś co jest od nich "większe, silniejsze" np. Buddyzm , Poganizm, Mitarizm, Islam, Chrześcijaństwo i tak dalej, dużo by wymieniać. Na przykładzie poganie wierzyli w np. boga  słońca bo daje dzień itd. lub burzę bo jak uderzy piorun to może krzywdę zrobić (wiara w coś czego się boimy) i z perspektywy czasu, dochodzę do wniosku, że każdy  etap religii lub wiary od "Boga Słońca" do np. "Jezusa" to po po prostu ewolucja "wiedzy" lub zakłamania i to wszystko. Moim zdaniem boga nie ma a każda religia pochodzi od "natury" bo skąd ludzie np. 10k lat temu mogli wierzyć w urojonego człowieka? po prostu wierzyli w to co ich otacza. Takie jest moje zdanie, jestem ciekaw co myślicie na ten temat i gdzie tu jest logika. Jeżeli pogmatwałem wypowiedz przepraszam. Osobiście w boga nie wierzę bo to zbyt oczywiste i racjonale bym wierzył w kogoś który niby urodził sie 2k lat temu,  logika, logika, logika.
Jedyne co wzbudza we mie respekt to poprostu natura nic poza tym , żaden wymyślony bożek bo przecież nikt w  niego nie wierzył bo nie został wymyślony.I tutaj moje pytanie czy to ja jestem debilem czy taka masa ludzi jest omamiona? 

Mój post odnosi się również do tego video: https://www.youtube.com/watch?v=4BSLSL0oJGk&t=59s

Pozdrawiam
Tomek01
Tępi ludzie są jak tępe noże, krzywdy nie robią ale jak denerwują.
Odpowiedz
#2
Trochę ciężko zrozumieć Twój punkt widzenia, bo nie wyrażasz się jasno. Np. piszesz, że trudno ci uwierzyć w kogoś kto urodził się 2000 lat temu. Co w tym trudnego? Bardzo wielu ludzi urodziło się 2000 lat temu. O co jeszcze chodzi? Czy może jak ktoś się urodził dawno, to dziś należy o nim zapomnieć? Dla mnie to Twoje stwierdzenie nie jest zrozumiałe. Tak ogólnie wydaje mi się, że masz sporo racji, ale powinieneś rozwinąć swoje przemyślenia.
Co do centralnej postaci chrześcijaństwa mam odmienne zdanie. Mnie informacje, które dotrwały do naszych czasów, przekonują że Jezus jest postacią historyczną i że robił, to co mu jest przypisywane.
Odpowiedz
#3
(24.01.2017, 21:43)Jaques napisał(a): Mnie informacje, które dotrwały do naszych czasów, przekonują że Jezus jest postacią historyczną i że robił, to co mu jest przypisywane.

Zmartwychwstał, leczył rany, zamienił krew w wino?


Cytat:Tomek01


Na sam początek polecam odróżnić ideą Boga od Boga sprecyzowanego.
Idea Boga to hipoteza której nie można odrzucić bo na dobrą sprawę wiadomo o niej tylko tyle że "ktoś stworzył wszechświat". Całkowity brak możliwości jej potwierdzenia albo odrzucenia, wiara w taką ideę jest ograniczająca zaś całkowite jej odrzucanie nielogicznością.
Bóg sprecyzowany to próba opisania niewiadomego w sposób dosyć szczegółowy. Za każdym razem gdy ktoś podejmuję tą próbę ucieka się do fantazji i kłamstw. Jeżeli Bóg jakiejś wiary jest faktycznym Bogiem to powinien wiedzieć jak stworzył świat a nie bajał coś o 7 dniach nie wiadomo w jakim celu. To że ludzie pod natchnieniem Boga pisali o takich rzeczach jest w pełni zrozumiałe bo idealnie zgrywało się z tym co chcieli napisać dalej, stworzyli pełną całość.
Odpowiedz
#4
Cytat:Osobiście w boga nie wierzę bo to zbyt oczywiste i racjonale bym wierzył w kogoś który niby urodził sie 2k lat temu, logika, logika, logika.

Szukasz logiki z uporem maniaka, a ja w tym twoim zdaniu nie widzę jej wcale, chyba że to ze mną coś nie tak.
Dla mnie problemem jest to co powoduje, że myślimy. Nie mogę pojąć skąd się biorą myśli. Może to śmiesznie brzmi, ale dla mnie nie ma logicznego wytłumaczenia tego procesu. To nie jest żaden mechanizm, nie ma w tym schematów, każdy może myśleć inaczej. Tu dopatruję się Boga i jego ingerencji.
Sprawdźcie koniecznie co robić, żeby mieć piękny biust http://pieknepiersi.net.pl
Odpowiedz
#5
Poganizm? Może jeszcze Heretyzm? Duży uśmiech

Macikiw2 - tą krew w wino to Jezus w swoim organizmie zmieniał czy np u swoich uczniów albo u Piłata?
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
#6
(25.01.2017, 13:02)macikiw2 napisał(a):
(24.01.2017, 21:43)Jaques napisał(a): Mnie informacje, które dotrwały do naszych czasów, przekonują że Jezus jest postacią historyczną i że robił, to co mu jest przypisywane.

Zmartwychwstał, leczył rany, zamienił krew w wino?

Nie o to mi chodziło.
Odpowiedz
#7
Cześć Tomek!!!Jestem Zygmunt, ale możesz mi mówić Zyga. Jestem krawcem damskim. Masz rację!!! Hej!!! W temacie wiary ludzie są łatwowierni jak małe dzieci. Np taka rzecz. Przecież Jezus był Murzynem. A przynajmniej mulatem , no jakiś taki ciemny był. Bo przecież żaden biały nie nazywa się Jezus. To tylko latynosy tak mają.  I przecież uczył się na cieśle. Jakieś meble by po nim zostały. I ja się pytam gdzie te drzwi czy inne krzesła? I co to za cuda były? Przecież dzisiaj David Coperfield( czy aby też nie Żyd?) potrafi zniknąć cały budynek. No to co ten Jezus był taki wielki? LOgika, logika, logika.

Ja też wierzę w naturę. Bo przecież żeby zapłodnić kobietę to trzeba dużo spermy. A jak taki duch święty by tą spermę wziął? LOgika , logika.
Ty nie jesteś debilem Tomek tylko należysz do elity. To tak jak z teorią strun , mechaniką kwantową, i inną fizyką skomplikowaną. Tylko nieliczni ją rozumieją. Tak samo tylko nieliczni rozumieją że Boga nie ma.
Odpowiedz
#8
Niestety wiara wypłynęła z niewiedzy o tej Samej naturze, bo natura zabijała ludzie, nie mogli ją kontrolować ale chcieli. Moim zdaniem w pradawnych czasach czasami religia i wiara mogli coś dać, ale już 21 wiek. Mam nadzeję, że ten wiek będzie początkiem końca religii. Niestety macie racje, wększość jest omamiona religiej. Wększość rodzi się i nie ma wyboru, muszą wierzyć czy zginąć. Jak widać to samo było kiedyś w chrześciaństwie i teraz to się skończyło. Mam nadzeję że dalej kiedyś to zaniknie, bo już nie będzie potrzebne nikomu.
Odpowiedz
#9
(31.01.2017, 12:40)Masiania napisał(a): Niestety wiara wypłynęła z niewiedzy o tej Samej naturze, bo natura zabijała ludzie, nie mogli ją kontrolować ale chcieli. Moim zdaniem w pradawnych czasach czasami religia i wiara mogli coś dać, ale już 21 wiek. Mam nadzeję, że ten wiek będzie początkiem końca religii. Niestety macie racje, wększość jest omamiona religiej. Wększość rodzi się i nie ma wyboru, muszą wierzyć czy zginąć. Jak widać to samo było kiedyś w chrześciaństwie i teraz to się skończyło. Mam nadzeję że dalej kiedyś to zaniknie, bo już nie będzie potrzebne nikomu.
Nie masz się czym przejmować. Oczywiście, że Bóg i stwórca istnieje (universum) i ma się bardzo dobrze - a nawet lepiej.
Nic się nie kończy i nic nie zaczyna. Religia, tradycja, polityka niech jadą swoim torem.
A ci z kolei Chrześcijanie czemu mieliby zniknąć, nie są już potrzebni nikomu ?
Większość rodzi się i nie ma wyboru, ale dzięki postępowi (od wieków zresztą) można dziś klepać na klawiaturze co ślina na język przyniesie
Odpowiedz
#10
(02.02.2017, 22:21)Yudas napisał(a): A ci z kolei Chrześcijanie czemu mieliby zniknąć, nie są już potrzebni nikomu ?
 

Nie Chrześcijanie a Chrześcijaństwo, poza tym bardzo bym ubolewał gdyby zniknęło samo Chrześcijaństwo, jest jeszcze tyle moim zdaniem gorszych religii...
Odpowiedz
#11
Religia jest zła jeśli nie jest oparta na nauce lub w nauce nie dąży do poznania a tylko kurzego wierzenia w ziarno. Czy zaślepiony wierzący w latające krzesło jest lepszym czy gorszym od wierzącym w coś innego - o ile nie szuka przyczyny jego latania i powstania genezy jest zwykła owcą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości