Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Świat w przyszłości
#1
Próbuję sobie wyobrazić nasz świat w przyszłości. I oczywiście pewną wizję mam, ale ciekaw jestem zdania innych. Dlatego mam kilka pytań dotyczących po części aspektów technicznych, po części zachowań ludzkich, a po części naszych przekonań o świecie w ogóle:

1. Czy przyszła cywilizacja będzie ceniła pokój, czy będzie wojownicza? Mam na myśli cywilizację, która potrafi długo przetrwać. Bo jeśli nie przetrwa, to nie ma tematu do rozmowy.

2. Czy nieśmiertelność stanie się faktem? Czy można utworzyć kopię człowieka? Pozbawić organizm wad (chorób, zatrzymać proces starzenia)? A może uważacie, że człowiek to nie tylko materia, skomplikowana maszyneria i są w nim elementy, których nie da się uchwycić i skopiować?

3. Jaki byłby stosunek przyszłej cywilizacji do nas? Czy uważaliby nas za barbarzyńców niewartych uwagi, obcych, od których nic nie zależy? Czy może szanowaliby nas jako swoich przodków, ludzi, którzy ich wypromowali (przez swoją pracę, działania, odkrycia)?

4. Jak zachowaliby się ludzie tej cywilizacji, gdyby mieli możliwość nam pomagać? Czy ingerowaliby w nasz świat mocno, a może tylko tyle, aby nie ograniczać naszej wolności, czy wcale? A może szkodziliby nam celowo?

5. Czy gdybym był ciężko chory, tak bardzo że nasza medycyna nie daje sobie z tym rady i tamta cywilizacja miałaby możliwości techniczne pomocy, to mógłby liczyć na ich ratunek? Tak jak my wysyłamy karetki do naszych chorych, czy oni ratowaliby nas? Aby nie stać w sprzeczności z tym co widzimy należy przyjąć, że mogliby to robić w sposób dyskretny, np. tak jak na jednym filmie kierowca formuły 1 na ułamek sekundy przed wypadkiem był przechwytywany i teleportowany w bezpieczne miejsce.

6. Zakładam, że przyszła cywilizacja jest lepiej rozwinięta technicznie. A co można przypuszczać na temat ich moralności? Czy będą stać na wyższym czy niższym poziomie niż my?

7. Czy można znaleźć przesłanki świadczące o tym, że przyszła cywilizacja ingeruje w nasz świat? Czy bylibyśmy w stanie z naszej perspektywy ocenić, że tak jest istotnie, czy może rzeczy przekraczające nasze możliwości (m.in. techniczne) traktowalibyśmy jako niemożliwe, niewiarygodne?
Odpowiedz
#2
Wszystko zależy od tego, czy przyszła cywilizacja będzie bardziej lub mniej rozwinięta od naszej. Czy komplikacja struktur społecznych, gospodarczych, technologicznych, będzie nadal postępować, czy też nastąpi regres i do jakiego poziomu.

Jednak zakładając, że rozwój będzie nadal trwał:

1. Przyszła cywilizacja pojęcie wojny będzie znała wyłącznie z historii starożytnej, niczym my składanie bogom ofiar z ludzi

2. Nieśmiertelność nigdy nie zostanie osiągnięta. Długowieczność owszem. Nieśmiertelność - nie. Zakazuje tego termodynamika.

3. A jaki jest nasz stosunek do przeszłych cywilizacji? Złożony i zróżnicowany. Nadal tak będzie.

4-7 Jak przyszła cywilizacja mogłaby ingerować  w naszą? Czy my ingerujemy w cywilizację starożytnego Egiptu?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#3
Jaques napisał(a): 1. Czy przyszła cywilizacja będzie ceniła pokój, czy będzie wojownicza? Mam na myśli cywilizację, która potrafi długo przetrwać. Bo jeśli nie przetrwa, to nie ma tematu do rozmowy.

Fajny filmik:



Nastraja optymistycznie. Mam nadzieję, że to właśnie w tym kierunku się potoczy, a nie że będą jakieś wojny światowe czy atomowe.
Odpowiedz
#4
pilaster napisał(a): 4-7 Jak przyszła cywilizacja mogłaby ingerować  w naszą? Czy my ingerujemy w cywilizację starożytnego Egiptu?

My oczywiście nie ingerujemy w starożytność, bo nie potrafimy. Rozważam sytuację, że w przyszłości będzie to technicznie możliwe. Zakładam hipotetycznie, że nie zabronią tego prawa fizyki. A jeżeli nie zabronią, to na pewno będą chętni, aby z tego skorzystać (choćby w celach archeologicznych).

Filmik fajnyUśmiech
Odpowiedz
#5
Ja tam zgadzam się z Lemem, który w "Summa technologiae' postawił tezę, że każda cywilizacja dąży do samozagłady z powodu wrodzonej agresywności pomnożonej przez zgromadzone środki zagłady.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#6
Regres niewątpliwie należy brać pod uwagę. Świat w stylu Mad-Maxa to nie wyłącznie fikcja. Jednak przy odrobinie dobrej woli całkowitej zagłady można uniknąć. Wystarczyłoby stopniowo się rozbrajać.
Odpowiedz
#7
Regres może nastąpić, ale raczej nie całkowita nagła zagłada. Apokalipsa może wystąpić w przypadku splotu wielu nagłych czynników. Jeśli kryzysy będą następowały w okresach umożliwiających ich przezwyciężenie to populacje dadzą sobie z nimi radę, pod warunkiem, że będą chciały.

Jaques napisał(a): Rozważam sytuację, że w przyszłości będzie to technicznie możliwe.

Nie będzie możliwe.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#8
Sofeicz napisał(a):  każda cywilizacja dąży do samozagłady z powodu wrodzonej agresywności pomnożonej przez zgromadzone środki zagłady.

Nasza jakoś nie dąży. Czyli jednak nie "każda"  Cwaniak

Żarłak


Cytat:Regres może nastąpić, ale raczej nie całkowita nagła zagłada.

Kłopot w tym, że nie mamy żadnych przykładów na to jak rozwijają się cywilizacje postmaltuzjańskie. Snucie analogii z upadłymi cywilizacjami z przeszłości jest całkowicie nieuprawnione, bo żadna z nich ani nie była przemysłowa (naukowo - techniczna), ani nie była globalna. Wydaje się prawdopodobne, że jedyną wewnętrzną (nie licząc możliwych przyczyn zewnętrznych, np bliskiego wybuchu supernowej) przyczyną upadku takiej cywilizacji mogą być tylko ...złe idee  Wprowadzenie światowego komunizmu, czy "ekologizmu" z pewnością spowodowałoby upadek cywilizacji.


Cytat:Nie będzie możliwe [podróże w czasie -p].

Powiedzmy, ze są na to bardzo małe szanse...  Uśmiech
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#9
Żarłak napisał(a): Regres może nastąpić, ale raczej nie całkowita nagła zagłada. Apokalipsa może wystąpić w przypadku splotu wielu nagłych czynników. Jeśli kryzysy będą następowały w okresach umożliwiających ich przezwyciężenie to populacje dadzą sobie z nimi radę, pod warunkiem, że będą chciały.

Użyłeś sformułowania apokalipsa w popularnym znaczeniu, aczkolwiek całkiem błędnym - jeśli sięgnie się do źródła. Apokalipsą określa się czas przed "końcem świata". Cóż, tyle że to, co zwie się "końcem świata", to również nie żaden koniec - w sensie kataklizm burzący świat. W greckim oryginale mowa o końcu: aionos toutou, po polsku "wieku tego". A więc: koniec pewnej epoki w dziejach człowieka.

Cytat:
Jaques napisał(a): Rozważam sytuację, że w przyszłości będzie to technicznie możliwe.

Nie będzie możliwe.

Skąd ta pewność?

pilaster


Cytat:Powiedzmy, ze są na to bardzo małe szanse...  [Obrazek: smile.gif]

Jak to oszacowałeś?
Odpowiedz
#10
pilaster napisał(a):
Sofeicz napisał(a):  każda cywilizacja dąży do samozagłady z powodu wrodzonej agresywności pomnożonej przez zgromadzone środki zagłady.

Nasza jakoś nie dąży. Czyli jednak nie "każda"  Cwaniak 

Że co? Jeszcze parę lat proliferacji i każdy dupny dyktatorek będzie dysponował atomówkami.
Wystarczy mały pstryk i będziemy świecić jak żarówy.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#11
Jaques napisał(a): Skąd ta pewność?

Bo nie.



pilaster napisał(a): Kłopot w tym, że nie mamy żadnych przykładów na to jak rozwijają się cywilizacje postmaltuzjańskie. Snucie analogii z upadłymi cywilizacjami z przeszłości jest całkowicie nieuprawnione, bo żadna z nich ani nie była przemysłowa (naukowo - techniczna), ani nie była globalna. Wydaje się prawdopodobne, że jedyną wewnętrzną (nie licząc możliwych przyczyn zewnętrznych, np bliskiego wybuchu supernowej) przyczyną upadku takiej cywilizacji mogą być tylko ...złe idee  Wprowadzenie światowego komunizmu, czy "ekologizmu" z pewnością spowodowałoby upadek cywilizacji.


Właśnie o to mi chodzi, że rozproszenie całego gatunku i kapitału, który zgromadził jest na tyle duże, że musiałoby to nastąpić totalnie na całej planecie w miarę równocześnie i z dużą intensywnością. Katastrofy ziemskie są zbyt lokalne żeby mogły do tego doprowadzić. Supernowa, tylko gdzie w pobliżu US jest możliwa supernowa, która by "nas" wyłączyła? Więc te złe idee, o których napisałeś są najbardziej prawdopodobne.

A na ile można ekstrapolować te około 200 lat cywilizacji pomalutazjańskiej na przyszły rozwój? Może w ciągu następnego półwiecza da się wyprowadzić jakąś tendencję? Czy masz na myśli cywilizację, w której jeszcze się nie znaleźliśmy, czyli opisywanej przez Ciebie wyswobodzonej z pułapki logistycznej? Poczekajmy na Japonię. Myślę, że są na dobrej drodze i "niedługo" się okaże co zrobią. Choć nasz horyzont czasowy może być zbyt krótki żebyśmy mogli to zaobserwować.


pilaster napisał(a): Powiedzmy, ze są na to bardzo małe szanse...  Uśmiech

A nie zerowe? Ciekawe gdzie mogłaby znajdować się "baza danych" umożliwiająca wgranie Ziemi z 1000 n.e.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#12
Jaques napisał(a):
Cytat:Powiedzmy, ze są na to bardzo małe szanse...  [Obrazek: smile.gif]

Jak to oszacowałeś?

Tak samo jak to, że jesteśmy najbardziej rozwiniętą cywilizacją we Wszechświecie. Na podstawie obecnego braku jakichkolwiek podróżników w czasie. Dodatkowo ani łączność, ani podróże międzygwiezdne nie są zabronione przez żadne znane prawa fizyki.

A podróże w czasie są, o czym wspomniał Żarłak

Sofeicz


Cytat: "Jeszcze parę lat proliferacji i każdy dupny dyktatorek będzie dysponował atomówkami."


To samo gadali już w latach 50 XX wieku Czytał sofeicz "Ostatni brzeg"? Światową wojnę nuklearną wywołała w niej ...Albania bombardując ...Neapol

W rzeczywistości proliferacja podąża w tempie ślimaka. Lista krajów które w różnych momentach rozwijały program nuklearny, a potem z niego zrezygnowały, jest znacznie dłuższa od listy krajów posiadających atomówki.

Nie mówiąc już o tym, że sama liczba dupnych dyktatorków systematycznie na świecie spada.

żarłak


Cytat: Supernowa, tylko gdzie w pobliżu US jest możliwa supernowa, która by "nas" wyłączyła?

Akurat na szczęście jej nie ma. Ale i tak zostaje uderzenie dużej komety, czy bardzo silny rozbłysk słoneczny...

Cytat:A na ile można ekstrapolować te około 200 lat cywilizacji pomalutazjańskiej na przyszły rozwój?


No cóż, usiłował pilaster zrobić w swojej psychohistorii i do jakiś tam wniosków doszedł.


Cytat:Czy masz na myśli cywilizację, w której jeszcze się nie znaleźliśmy, czyli opisywanej przez Ciebie wyswobodzonej z pułapki logistycznej? Poczekajmy na Japonię. Myślę, że są na dobrej drodze i "niedługo" się okaże co zrobią.

Japonia nie wyjdzie z pułapki logistycznej (o ile w ogóle już do niej doszła - nie jest to wcale takie pewne) szybko, pewnie nie za naszego życia. Do tego potrzebna będzie bardzo silna destabilizacja układu. Albo ekspansja kosmiczna na naprawdę dużą skalę, albo całkowite oderwanie reprodukcji (a nie tylko samego zapłodnienia) od organizmu kobiety. Nie widać niczego podobnego na horyzoncie.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#13
pilaster napisał(a):
Jaques napisał(a):
Cytat:Powiedzmy, ze są na to bardzo małe szanse...  [Obrazek: smile.gif]

Jak to oszacowałeś?

Tak samo jak to, że jesteśmy najbardziej rozwiniętą cywilizacją we Wszechświecie. Na podstawie obecnego braku jakichkolwiek podróżników w czasie. Dodatkowo ani łączność, ani podróże międzygwiezdne nie są zabronione przez żadne znane prawa fizyki.

A podróże w czasie są, o czym wspomniał Żarłak

To ja też Wikipedią sypnę, tyle że w języku angielskim, bo po polsku jest niewiele:

https://en.wikipedia.org/wiki/Closed_timelike_curve

Oczywiście, współczesna nauka ma wiedzę taką, jak w artykule przytoczonym przez Żarłaka. Jednak ta fizyka nie zabrania podróży wstecz (jak nie wierzysz, możesz zapytać kogoś kompetentnego). A więc dziś możemy stwierdzić, że może są możliwe, a może nie.

Co do braku podróżników w czasie to może być jak przysłowiu, że "najciemniej pod latarnią".

Inna możliwość weryfikacji to przekazanie informacji wstecz. Taka informacja będzie rodzajem "przepowiedni", a gdy się sprawdzi, będzie można zacząć przypuszczać, że coś jest na rzeczy.
Odpowiedz
#14
Jedno jest pewne - świat przyszłości na pewno nie będzie taki, jak sobie wyobrażamy.
Futurologia to ciężki kawałek chleba (polecam mój wątek "Pobawmy się w futurologię).
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#15
Jaques napisał(a):
pilaster napisał(a):
Jaques napisał(a):
Cytat:Powiedzmy, ze są na to bardzo małe szanse...  [Obrazek: smile.gif]

Jak to oszacowałeś?

Tak samo jak to, że jesteśmy najbardziej rozwiniętą cywilizacją we Wszechświecie. Na podstawie obecnego braku jakichkolwiek podróżników w czasie. Dodatkowo ani łączność, ani podróże międzygwiezdne nie są zabronione przez żadne znane prawa fizyki.

A podróże w czasie są, o czym wspomniał Żarłak

To ja też Wikipedią sypnę, tyle że w języku angielskim, bo po polsku jest niewiele:

https://en.wikipedia.org/wiki/Closed_timelike_curve

Oczywiście, współczesna nauka ma wiedzę taką, jak w artykule przytoczonym przez Żarłaka. Jednak ta fizyka nie zabrania podróży wstecz (jak nie wierzysz, możesz zapytać kogoś kompetentnego). A więc dziś możemy stwierdzić, że może są możliwe, a może nie.

Co do braku podróżników w czasie to może być jak przysłowiu, że "najciemniej pod latarnią".

Inna możliwość weryfikacji to przekazanie informacji wstecz. Taka informacja będzie rodzajem "przepowiedni", a gdy się sprawdzi, będzie można zacząć przypuszczać, że coś jest na rzeczy.

Ależ każdy układ można przywrócić do wcześniejszego stanu to tylko kwestia poświęconej temu energii.
Niby dlaczego układów bardziej złożonych nie można byłoby przywrócić do wcześniejszych stanów?
Skoro spuszczony balon można ponownie nadmuchać dlaczegóż nie można byłoby odmłodzić ciała czy umysłu człowieka?

100 lat wydarzeń ziemskich jest procesem fizycznym i z użyciem energii na pewno można ten proces odwrócić i przywrócić poprzedni stan ale jakich energii i jak użytych do tego potrzeba to tu człowiek chyba nie poradzi, za mały móżdżek.
Odpowiedz
#16
No wlasnie to jest jeszcze prostsze niż sądzisz. Przecież balon po nadmuchaniu aż sam dąży do bycia spuszczonym, czyli do powrotu do poprzedniego stanu. Tak na prawdę, gdyby dostatecznie długo nic nie robić, to czas się zacznie cofać
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#17
Sofeicz napisał(a): Jedno jest pewne - świat przyszłości na pewno nie będzie taki, jak sobie wyobrażamy.

Zależy kto sobie wyobraża... Uśmiech

Niektórym wyobrażającym sobie faktycznie udało się przewidzieć to i owo. Verne, Wells, czy choćby Bismarck mieli udane przepowiednie. 

Z mniej znanych niesłusznie wyszydzony Jan Bloch
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#18
Sporo rzeczy "przewidział" również Lem. Oczywiście on interesował się wszelkimi nowościami i znał je, zanim stały się szerzej znane. Trudno mówić tu o prawdziwym, a w każdym razie dalekosiężnym przewidywaniu.

Po drugiej stronie stoją futuryści, którzy na początku XX w. przewidywali na przykład, że transport zostanie zdominowany przez sterowce napędzane kryształami. Trochę to się nie sprawdziło, ale kto wie, podobno sterowce mogą wrócić do łask jako transport ekonomiczny.

Ale mnie interesują również takie fenomeny jak World Wide Web. Czy ta nazwa została utworzona z zamysłem w takiej formie? Tj. czy jej twórcy wiedzieli, że "w" to fonetyczna starożytna litera "waw" znana z alfabetu fenickiego, a potem hebrajskiego czy aramejskiego? I jaką wartość numeryczną koduje?
Odpowiedz
#19
Oświec nas
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#20
Jaques napisał(a): Ale mnie interesują również takie fenomeny jak World Wide Web. Czy ta nazwa została utworzona z zamysłem w takiej formie? Tj. czy jej twórcy wiedzieli, że "w" to fonetyczna starożytna litera "waw" znana z alfabetu fenickiego
Podobnie jak f, y, v oraz u. To najbardziej pod tym względem "produktywna" litera fenicka.
Cytat:I jaką wartość numeryczną koduje?
Wartość 6. Jakiejże to treści doszukujesz się w liczbie 18?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości