Liczba postów: 2
Liczba wątków: 1
Dołączył: 12.2006
Reputacja:
0
Witam.
Mam do Was wszystkich (ateistów) takie małe pytanie. Nie wierzycie w Boga, zatem również w to że po śmierci człowiek znajdzie się w królestwie niebieskim i tam juz bedzie "żyć" szczesliwie przez wieczność u boku Boga i tak dalej ...
Zatem ... w co 'wierzycie" ?? Że co będzie po śmierci ? Człowiek umiera i koniec ? Co się dzieje ze świadomością ludzką ? Tak poprostu znika ? Jaki macie pogląd na ten temat ? Chciałbym to poprostu wiedzieć z czystej ciekawości, ostatnio jakoś mnie wzieło na czytanie o różnych religiach, wiarach i poglądach.... Dziękuje za jakąkolwiek odpowiedź, aha i jeśli założyłem ten temat w niewłaściwym dziale ... to sory
sowieta napisał(a):Zatem ... w co 'wierzycie" ?? Że co będzie po śmierci ? Człowiek umiera i koniec ? Co się dzieje ze świadomością ludzką ? Tak poprostu znika ? Jaki macie pogląd na ten temat ? Chciałbym to poprostu wiedzieć z czystej ciekawości, ostatnio jakoś mnie wzieło na czytanie o różnych religiach, wiarach i poglądach.... Dziękuje za jakąkolwiek odpowiedź, aha i jeśli założyłem ten temat w niewłaściwym dziale ... to sory  1) Nie wierzymy dlatego właśnie jesteśmy ATEISTAMI. Sprawdź w słowniku. Nie wymyślamy sobie co będzie po śmierci. Ale logiczne jest że śmierć to koniec "działąnia" mózgu. A to oznacza koniec świadomości. Czyli definitywny koniec.
2)Świadomość "tak po prostu znika" kiedy przestaje działać mózg. Tu nie ma miejsca na wiare, lecz na wiedze.
Liczba postów: 2
Liczba wątków: 1
Dołączył: 12.2006
Reputacja:
0
Śmierć to definitywny koniec działania mózgu ... zatem koniec świadomości ... okejjjj ...
...
...
...
...
... chociaż nie ... nie okej ... jak to tak ? Umrę i co ? i moje myśli tak poprostu znikną ? Moja percepcja przestanie istnieć ? To że teraz żyję i czuję to , wiem że żyję że istnieję , moje poczucie bytu na tym świecie tak poprostu to zniknie ? świadomość przestanie istnieć ? Nie wydaje wam się to troche brutalne ? Czy wszyscy ateiści naprawdę uważają że świadomośc człowieka po śmierci przestaje istnieć i koniec ?  i nie ma mnie i juz i juz nie bedzie ?  Rozumiem ciało się rozkłada ... bo jest materialne ... ale nasze myśli nie mają postaci materialnej ... Przedstawcie swoje poglądy
Liczba postów: 754
Liczba wątków: 8
Dołączył: 09.2006
Reputacja:
0
sowieta napisał(a):... chociaż nie ... nie okej ... jak to tak ? Umrę i co ? i moje myśli tak poprostu znikną ? Moja percepcja przestanie istnieć ? To że teraz żyję i czuję to , wiem że żyję że istnieję , moje poczucie bytu na tym świecie tak poprostu to zniknie ? świadomość przestanie istnieć ? Nie wydaje wam się to troche brutalne ? Czy wszyscy ateiści naprawdę uważają że świadomośc człowieka po śmierci przestaje istnieć i koniec ? i nie ma mnie i juz i juz nie bedzie ? Rozumiem ciało się rozkłada ... bo jest materialne ... ale nasze myśli nie mają postaci materialnej ... Przedstawcie swoje poglądy a przed Twoim urodzeniem Twoje mysli istnialy? Wytne Ci kawalek mozgu i nie poznasz wlasnej matki. Zabraknie seratoniny wpadniesz w depresje. Upijesz sie do nieprzytomnosci stracisz swiadomosc. Odetniesz zmysly - zapomnisz siebie. Przetne spoidlo wielkie, w twoim mozgu powstana dwie oddzielne swiadomosci. A teraz pomysl ze Twoj mozg gnije - co sie dzieje?
Swoja droga pamietaj ze zawsze umiera ktos inny, smierc nie jest Twoim doswiadczeniem, bo Ciebie juz nie ma, wiec na swoj sposob zyjesz wiecznie :wink:
"Straszną jest rzeczą, że gdziekolwiek człowiek się urodzi, pewne twierdzenia zostają mu wpojone w dzieciństwie wraz zapewnieniem, że nigdy nie będzie mógł wątpić na ich temat, pod karą utraty wiecznego zbawienia."
Arthur Schopenhauer
Liczba postów: 7,522
Liczba wątków: 305
Dołączył: 05.2005
Reputacja:
1
1. Po smierci bedziesz znajdowal sie w takim stanie swiadomosci, w jakim byles przed urodzeniem. Pamietasz cos sprzed swojego urodzenia ?
2. Juz w chwili smierci nie bedziesz jej swiadomy. Nie bedziesz wiedzial, ze umarles. Nie zarejestrujesz nawet momentu umierania.
3. Czy kiedykolwiek udalo Ci sie zarejstrowac moment zasniecia ? Gwarantuje, ze nigdy. Chocbys nie wiem, jak sie staral, nie jestes w stanie zarejstrowac momentu swojego zasniecia. Najwyzej myslac o tym wcale nie usniesz. Malo tego, nie jestes w stanie przywolac w pamieci ostatnich mysli przed zasnieciem.
4. Rezultat - Ciach, koniec, nie ma cie. Nie ma tu miejsca na zadne "wreszcie odejda moje problemy", bo nie bedziesz swiadom, ze nie zyjesz.
Gdyby samobojcy dochodzili do takich wnioskow, nie oplacaloby im sie umierac. Ludzie zabijaja sie z nadzieja, ze wreszcie uwolnia sie od problemow i popatrza na wszystko z boku. Nie popatrza na nic. Nawet nie beda wiedzieli, ze wlasnie umarli.
Reasumujac, nie ma sie czego bac smierci, bo w najlepszym razie umrzemy nagle, nawet nie wiedzac o tym, a w najgorszym - bedziemy sie co prawda meczyc jakis czas, ale i tak nigdy nie zarejestrujemy chwili wlasnej smierci. Ona po prostu przyjdzie.
Null pointer exception
Liczba postów: 1,174
Liczba wątków: 13
Dołączył: 02.2005
Reputacja:
0
Dlaczego tak wstrząsające jest to potem, a nie to przedtem? Dlaczego tak wstrząsające jest, że nie jesteśmy pępkiem świata?
Liczba postów: 136
Liczba wątków: 5
Dołączył: 04.2005
Reputacja:
0
Cytat:Gdyby samobojcy dochodzili do takich wnioskow, nie oplacaloby im sie umierac. Ludzie zabijaja sie z nadzieja, ze wreszcie uwolnia sie od problemow i popatrza na wszystko z boku. Nie popatrza na nic.
Myślę, że samobójcy nie mają nadziei na obserwowanie swojego życie 'z boku'. Ba, posunę się nawet do stwierdzenia, że osoba wierząca, która podejmuje decyzję o odebraniu sobie życia tak naprawdę uzmysławia sobie, że po śmierci nic nie ma = przestaje wierzyć.
Być może właśnie dlatego odebranie sobie życia w nauce Kościoła stanowi grzech ciężki? Lepszy żywy i cierpiący dający na ofiarę, niż martwy (lub zamierzający się zabić), który na ofiarę nie da :]
Liczba postów: 73
Liczba wątków: 4
Dołączył: 09.2006
Reputacja:
0
Cytat:Rozumiem ciało się rozkłada ... bo jest materialne ... ale nasze myśli nie mają postaci materialnej ... Przedstawcie swoje poglądy
A skąd przypuszczenie że myśli nie mają postaci materialnej? Może zawarte są w kwarkach, antymaterii lub czymkolwiek innym. Bez jednoznacznej definicji "myśli" możemy debatować do końca życia.
Liczba postów: 3,968
Liczba wątków: 176
Dołączył: 05.2006
Reputacja:
206
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ateista
Athei Overlord napisał(a):Czy kiedykolwiek udalo Ci sie zarejstrowac moment zasniecia ? Gwarantuje, ze nigdy. Chocbys nie wiem, jak sie staral, nie jestes w stanie zarejstrowac momentu swojego zasniecia. Najwyzej myslac o tym wcale nie usniesz. Malo tego, nie jestes w stanie przywolac w pamieci ostatnich mysli przed zasnieciem. Tu akurat zmuszony jestem się nie zgodzić. Na zasypianiu bez utraty świadomości opiera się jedna z technik wywoływania świadomych snów, wiele ludzi z powodzeniem jej używa. Po długich, długich ćwiczeniach da się to osiągnąć, niemniej jest to bardzo trudne.
![[Obrazek: style3,Fizyk.png]](http://www.sloganizer.net/en/style3,Fizyk.png)
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Liczba postów: 1,174
Liczba wątków: 13
Dołączył: 02.2005
Reputacja:
0
Fizyk napisał(a):Tu akurat zmuszony jestem się nie zgodzić. Na zasypianiu bez utraty świadomości opiera się jedna z technik wywoływania świadomych snów, wiele ludzi z powodzeniem jej używa. Po długich, długich ćwiczeniach da się to osiągnąć, niemniej jest to bardzo trudne.
Ale to nie jest już naturalne zasypianie. Tak jak np. lunatykowanie nie jest już "naturalnym" wykonywaniem czynności. W sensie takim jak zazwyczaj.
Liczba postów: 1,557
Liczba wątków: 2
Dołączył: 04.2006
Reputacja:
0
Al-Rahim napisał(a):2)Świadomość "tak po prostu znika" kiedy przestaje działać mózg. Tu nie ma miejsca na wiare, lecz na wiedze. Na wiedzę? Jak dowiedziono, że świadomość znika, skoro nawet nie udało się jeszcze ustalić czym ona jest?
Rząd nie rozwiązuje problemów, on je finansuje
Liczba postów: 754
Liczba wątków: 8
Dołączył: 09.2006
Reputacja:
0
Fizyk napisał(a):Tu akurat zmuszony jestem się nie zgodzić. Na zasypianiu bez utraty świadomości opiera się jedna z technik wywoływania świadomych snów, wiele ludzi z powodzeniem jej używa. Po długich, długich ćwiczeniach da się to osiągnąć, niemniej jest to bardzo trudne. a nie jest to czasem bardzo realne wyobrazanie sobie czegos? W rzeczywistosci nie spisz a raczej medytujesz lub jestes w stanie hipnozy (czy cos jeszcze innego ale podobnego), i bardzo realnie sobie cos wyobrazasz/snisz. Sen a swiadomy sen to co innego. Swiadomy sen to zapewne obnizona czestotliwosc fal mozgowych i tyle. Ze swiadomego snu mozesz sie w kazdej chwili wybudzic. Z nieswiadomym juz jest gorzej.
"Straszną jest rzeczą, że gdziekolwiek człowiek się urodzi, pewne twierdzenia zostają mu wpojone w dzieciństwie wraz zapewnieniem, że nigdy nie będzie mógł wątpić na ich temat, pod karą utraty wiecznego zbawienia."
Arthur Schopenhauer
Liczba postów: 20
Liczba wątków: 1
Dołączył: 11.2006
Reputacja:
0
Skąd niby wiadomo, że świadomość umiera wraz ze śmiercią mózgu? Niektórzy twierdzą, że zachowali świadomość i to ostrzejszą i wyrazistrzą niż zwykle podczas gdy ich mózgi były z biologicznego punktu widzenia martwe jak rozdeptane robale. Nie wiemy też zbyt dużo o poczuciu własnej tożsamości i co je wytwarza. Oprócz tego mało jest informacji o tym jak neurony wytwarzają myśli. Kuleje w tym względzie również fizyka kwantowa.
No ale widzę, że ateiści znów wszystko wiedzą. No no, brawo!
Kwacz.
Liczba postów: 1,174
Liczba wątków: 13
Dołączył: 02.2005
Reputacja:
0
Potepiony napisał(a):Ze swiadomego snu mozesz sie w kazdej chwili wybudzic. Z nieswiadomym juz jest gorzej.
Otóż to. Nawet nie wiem czy definicja snu nie powinna być zarezerwowana wyłącznie dla snu nieświadomego.
PWN napisał(a):Sen - stan fizjologiczny, umożliwiający organizmowi wypoczynek i odbudowę sprawności roboczej wszystkich narządów, polegający na obniżeniu wrażliwości na bodźce, zniesieniu aktywności ruchowej, zwolnieniu czynności serca, oddychania i innych funkcji fizjologicznych oraz czasowym zaniku przytomności
Bene Gesserit napisał(a):Skąd niby wiadomo, że świadomość umiera wraz ze śmiercią mózgu?
A skąd wiadomo, że komputer po wyłączeniu traci zawartość pamięci RAM?
Komputer może przenosić swoją pamięć na nośniki trwałe. Ale nawet najtrwalsze nośniki ulegają również destrukcji.
Gdzie miałaby przenieść się świadomość i w jaki sposób, za pomocą czego? Jeśli świadomość jest materialna, to choćby nie wiem co ulega materialnej destrukcji, nawet gdyby była przeniesiona w najtrwalszy element tego wszechświata.
Cytat:Niektórzy twierdzą, że zachowali świadomość i to ostrzejszą i wyrazistrzą niż zwykle podczas gdy ich mózgi były z biologicznego punktu widzenia martwe jak rozdeptane robale.
Bo ich świadomość uległa po prostu drastycznej minimalizacji. Tak samo naćpanym wydaje się, że widzą cały świat. Podobnie jest z problemami. Tak naprawdę im mniej wiesz w temacie, tym wydaje się wyrazistszy. Im bardziej się w zgłębiasz tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że problem nie jest coraz łatwiejszy, a coraz trudniejszy.
Wyrazistość świadomości jest po prostu efektem jej zawężania.
To samo gdy patrzysz na kolory. Biały czy czarny wydaje się wyrazisty i ostry. Odróżnisz bez problemu biały od czarnego, ale czy bez problemu odróżnisz milion odcieni czerwonych?
Liczba postów: 20
Liczba wątków: 1
Dołączył: 11.2006
Reputacja:
0
Cytat:A skąd wiadomo, że komputer po wyłączeniu traci zawartość pamięci RAM?
Porównanie świadomości i pamięci nie jest dobrym pomysłem. Świadomość zawiera w sobie pamięć. Nie wiemy nic o świadomości komputerów.
Cytat:Gdzie miałaby przenieść się świadomość i w jaki sposób, za pomocą czego?
A skąd pogląd, że musi się gdzieś przenosić? Może nasze 'ja' wraz ze świadomością jest na stałe zakorzenione w tu i teraz i nie musi nigdzie iść, żeby znaleźć się tam i za pięć minut, bo tam i za pięć minut mogą być funkcją umysłu a nie obiektywnej rzeczywistości.
Cytat: Jeśli świadomość jest materialna, to choćby nie wiem co ulega materialnej destrukcji, nawet gdyby była przeniesiona w najtrwalszy element tego wszechświata.
Materialnej destrukcji? Przecież nie od dziś wiadomo, że materia to nic innego jak superzagęszczona energia, a energia nie może zginąć. Może conajwyżej przejść na inny poziom. Być może właśnie to, co jest materialne (być może również i nasze ''ja'')przechodzi właśnie na inny poziom w momencie tak zwanej śmierci.
Kwacz.
Liczba postów: 1,174
Liczba wątków: 13
Dołączył: 02.2005
Reputacja:
0
Bene Gesserit napisał(a):Materialnej destrukcji? Przecież nie od dziś wiadomo, że materia to nic innego jak superzagęszczona energia, a energia nie może zginąć. Może conajwyżej przejść na inny poziom. Być może właśnie to, co jest materialne (być może również i nasze ''ja'')przechodzi właśnie na inny poziom w momencie tak zwanej śmierci.
A skąd pogląd, że musi się gdzieś przenosić? Może nasze 'ja' wraz ze świadomością jest na stałe zakorzenione w tu i teraz i nie musi nigdzie iść, żeby znaleźć się tam i za pięć minut, bo tam i za pięć minut mogą być funkcją umysłu a nie obiektywnej rzeczywistości.
A nie uważasz, że zmiana materii jest równa destrukcji? Spróbuj podpalić kartkę papieru. To, że coś przechodzi w inny stan, wcale nie znaczy, że zachowuje swoje poprzednie właściwości.
Jeśli świadomość się w jakikolwiek sposób zmienia to nie jest już świadomość.
Poza ja nie uważam, że człowiek. Powstajemy z TEGO wszechświata i w TEN się obracamy. Ale świadomość trwa tylko w momencie trwania.
Nawet wydalając odchody karmimy ziemię. Niczego nie zabieramy i niczego nie dostajemy. Wszechświat jest całością rozbitą na elementy.
Liczba postów: 20
Liczba wątków: 1
Dołączył: 11.2006
Reputacja:
0
Cytat:Bo ich świadomość uległa po prostu drastycznej minimalizacji. Tak samo naćpanym wydaje się, że widzą cały świat. Podobnie jest z problemami. Tak naprawdę im mniej wiesz w temacie, tym wydaje się wyrazistszy. Im bardziej się w zgłębiasz tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że problem nie jest coraz łatwiejszy, a coraz trudniejszy.
Gdyby wszechświat był skompresowany do wielkości atomu, to również i nasza świadomość uległaby kompresji, ale w niczym nie przekszadzałoby to, żeby powiedzieć, że doświadczamy całego wszechświata. Jeśli naćpany widzi cały świat to widzi więcej od tego, co widzi tylko pracę, dom i szkołę.
Cytat:Poza ja nie uważam, że człowiek. Powstajemy z TEGO wszechświata i w TEN się obracamy. Ale świadomość trwa tylko w momencie trwania.
Nie koniecznie. ''Świadomość'' to właściwie tylko pojęcie, którego definicja zmienia się częściej od humoru kobiet. Co my właściwie wiemy o naturze tego, co nazwaliśmy świadomością a tym bardziej świadomością odrębnego ''ja''?
Cytat:Poza ja nie uważam, że człowiek. Powstajemy z TEGO wszechświata i w TEN się obracamy. Ale świadomość trwa tylko w momencie trwania.
Nie koniecznie. ''Świadomość'' to właściwie tylko pojęcie, którego definicja zmienia się częściej od humoru kobiet. Co my właściwie wiemy o naturze tego, co nazwaliśmy świadomością a tym bardziej świadomością odrębnego ''ja''?
Kwacz.
Liczba postów: 1,174
Liczba wątków: 13
Dołączył: 02.2005
Reputacja:
0
Bene Gesserit napisał(a):Gdyby wszechświat był skompresowany do wielkości atomu, to również i nasza świadomość uległaby kompresji
Ciekawe twierdzenie, a z jakich zasad wynika? To jak stwierdzić, że gdy powierzchnia domu ulegnie dwukrotnemu zmniejszeniu, dwukrotnemu zmniejszeniu ulegną jego mieszkańcy.
Wszechświat nie może być skompresowany do wielkości atomu, choćby dlatego, że atomy stanowią część wszechświata.
Bene Gesserit napisał(a):Nie koniecznie. ''Świadomość'' to właściwie tylko pojęcie, którego definicja zmienia się częściej od humoru kobiet. Co my właściwie wiemy o naturze tego, co nazwaliśmy świadomością a tym bardziej świadomością odrębnego ''ja''?
Kolejny uważający, że pojęcie czy definicja tworzy rzeczywistość?  To rzeczywistość tworzy pojęcia i definicje. Nawet bez żadnych pojęć i definicji rzeczywistość jest taka sama jak opisana ABCD, EFGD, &^JS.
Liczba postów: 1,174
Liczba wątków: 13
Dołączył: 02.2005
Reputacja:
0
Bene Gesserit napisał(a):Jaka zmiana materii, jaka destrukcja, jakie właściwości??? Cząstki elementarne co najwyżej się ''rozsypują'' i z czasem formują w coś innego. Papier ma po prostu takie właściwości jakie właściwości mają pierwiastki chemiczne, z których się składa.
Więc skąd pewność, że świadomość nie ulega takim zmianom jak papier? Skąd pewność, że świadomość nie ma właściwości, a pierwiastki mają? Co innego to nie jest to samo. Jeśli świadomość zamienia się w co innego to nie jest już świadomość. Sam sobie zaprzeczasz.
Liczba postów: 20
Liczba wątków: 1
Dołączył: 11.2006
Reputacja:
0
Cytat:Ciekawe twierdzenie, a z jakich zasad wynika? To jak stwierdzić, że gdy powierzchnia domu ulegnie dwukrotnemu zmniejszeniu, dwukrotnemu zmniejszeniu ulegną jego mieszkańcy.
A!!! Mam cię  . Czyśbyś sugerował, że nasze ''ja'' i nasz ''mózg'' to jednak dwie różne sprawy?
A co do zasad, to wynika to z tej zasady, że świadomość jest wytwarzana przez mózg, który jest częścią wszechświata.
[/quote]Wszechświat nie może być skompresowany do wielkości atomu, choćby dlatego, że atomy stanowią część wszechświata.[quote]
Może może, może nie może. Tego jeszcze nikt nie wie. Wiemy natomiast to, że hen daleko do tyłu wszechświat miał rozmiar matematycznego punktu, czyli właściwie był nieskończenie mniejszy od atomu !!! A to ci dopiero cud  .
Kwacz.
|