Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Teoria wzglednosci
#1
Teoria wzglednosci o ile wiem wynika z niemoznosci wyznaczenia obiektu w spoczynku bezwzglednym.
Jednak wiemy z niej ze w zaleznosci od predkosci czas biegnie szybciej lub wolniej.
Czy nie mozemy w zwiazu z tym wyznaczyc delty roznicy pomiaru czasu(np na podstawie predkosci rozpadu izotopow) dwoch obiektow poruszajacych sie z roznymi wzglednymi i na tej podstawie wyznaczyc
predkosci uplywu czasu jaki by uplywal dla obiektu w stanie bezwzglednego spoczynku ?
Serdecznie pozdrawiam,
Marek
Odpowiedz
#2
marekmosiewicz napisał(a): Czy nie mozemy w zwiazu z tym wyznaczyc delty roznicy pomiaru czasu(np na podstawie predkosci rozpadu izotopow) dwoch obiektow poruszajacych sie z roznymi wzglednymi i na tej podstawie wyznaczyc
predkosci uplywu czasu jaki by uplywal dla obiektu w stanie bezwzglednego spoczynku ?
Nie możemy, ponieważ nie ma bezwzględnego spoczynku Oczko Różnica w tempie upływu czasu też jest efektem czysto względnym - jak Ty będziesz się poruszał względem mnie, to z mojego punktu widzenia Twoje zegarki będą chodziły wolniej, a z Twojego punktu widzenia to moje będą chodziły wolniej.

Ogólnie nie ma bezwzględnego spoczynku na podobnej zasadzie, na jakiej nie ma bezwzględnego kierunku w prawo.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#3
Fizyk napisał(a):
marekmosiewicz napisał(a): Czy nie mozemy w zwiazu z tym wyznaczyc delty roznicy pomiaru czasu(np na podstawie predkosci rozpadu izotopow) dwoch obiektow poruszajacych sie z roznymi wzglednymi i na tej podstawie wyznaczyc
predkosci uplywu czasu jaki by uplywal dla obiektu w stanie bezwzglednego spoczynku ?
Nie możemy, ponieważ nie ma bezwzględnego spoczynku Oczko Różnica w tempie upływu czasu też jest efektem czysto względnym - jak Ty będziesz się poruszał względem mnie, to z mojego punktu widzenia Twoje zegarki będą chodziły wolniej, a z Twojego punktu widzenia to moje będą chodziły wolniej.

Ogólnie nie ma bezwzględnego spoczynku na podobnej zasadzie, na jakiej nie ma bezwzględnego kierunku w prawo.

No ale wg czego liczymy predkosc swiatla. Skoro jest maksymalna to jest maksymalna wzgledem czegos. Jezeli poruszamy sie z predkoscia c/2 to nie mozemy wyslac drona w kierunku w ktorym sie poruszamy z predkoscia c wzgledem nas. Czy czegos nie rozumiem ? Sorry za moja indolencje ale jakos mnie teoria wzglednosci ominela.
Serdecznie pozdrawiam,
Marek
Odpowiedz
#4
Właśnie psikus z prędkością światła jest taki, że jest c zawsze, względem wszystkiego. Można powiedzieć, że to jedna z niewielu bezwzględnych rzeczy w teorii względności Oczko

Z prędkością c to ogólnie drona nigdy nie wyślesz, bo musiałby być światłem, ale załóżmy, że chodzi o 0,99c. Wtedy jak poruszasz się względem mnie z prędkością c/2, to nadal możesz wysłać drona z taką prędkością - ale kombinacja dylatacji czasu i skrócenia Lorentza spowoduje, że prędkość tego drona względem mnie wcale nie będzie 0,5c + 0,99c, tylko [latex]\frac{0,5c + 0,99c}{1 + 0,5 \times 0,99} = 0,9967c[/latex].
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#5
Zreszta mozemy wziasc inny eksperyment myslowy. Slonce nagle gasnie i teraz:
albo slonce powinno jeszcze swiecic iles tam minut dla obserwatora na ziemi
albo gasnie natychmiast naruszajac zasade zachowania energii
albo z punktu widzenia kazdego fotonu na drodze docieraja wszystkie naraz wywolujac nagla fale
alboe wezmy jeszcze dla porzadku odjechana mutacje z teorii kwantowej ze to obserwatorzy decyduja co sie stanie
Serdecznie pozdrawiam,
Marek
Odpowiedz
#6
Tu chyba nie zrozumiałem problemu. Gdyby Słońce zgasło, to na Ziemi jeszcze będziemy widzieć jego światło przez kilka minut, bo fotony które już były w drodze jeszcze jakiś czas będą do nas docierać.
Natychmiastowa obserwacja zgaśnięcia nie ma wiele wspólnego z zasadą zachowania energii, ale wymagałaby, żeby fotony poruszały się nieskończenie szybko.
Z punktem widzenia fotonów jest problem, bo fotony nie nadają się na układ odniesienia.
Jaki jest związek teorii kwantowej z problemem, też nie wiem.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#7
Fizyk napisał(a): Tu chyba nie zrozumiałem problemu. Gdyby Słońce zgasło, to na Ziemi jeszcze będziemy widzieć jego światło przez kilka minut, bo fotony które już były w drodze jeszcze jakiś czas będą do nas docierać.
Natychmiastowa obserwacja zgaśnięcia nie ma wiele wspólnego z zasadą zachowania energii, ale wymagałaby, żeby fotony poruszały się nieskończenie szybko.
Z punktem widzenia fotonów jest problem, bo fotony nie nadają się na układ odniesienia.
Jaki jest związek teorii kwantowej z problemem, też nie wiem.

Będziemy obserwować Słońce którego już nie ma w miejscu emisji światła oznacza to , że można obserwować coś co nie istnieje.
Odpowiedz
#8
Cyran napisał(a): Będziemy obserwować Słońce którego już nie ma w miejscu emisji światła oznacza to , że można obserwować coś co nie istnieje.
No niezupełnie. Będziemy obserwować jak najbardziej istniejące fotony, wysłane przed zgaśnięciem. To trochę jakbyś twierdził, że czytając dzieła nieżyjących już pisarzy obserwujemy coś, co nie istnieje, bo tych pisarzy już nie ma.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#9
Fizyk napisał(a):
Cyran napisał(a): Będziemy obserwować Słońce którego już nie ma w miejscu emisji światła oznacza to , że można obserwować coś co nie istnieje.
No niezupełnie. Będziemy obserwować jak najbardziej istniejące fotony, wysłane przed zgaśnięciem. To trochę jakbyś twierdził, że czytając dzieła nieżyjących już pisarzy obserwujemy coś, co nie istnieje, bo tych pisarzy już nie ma.

W tej chwili też obserwujemy Słońce które już nie istnieje . Istniało 8 minut temu.
Pisarzy nie ma ale dzięki ich dziełom, żyją nadal w swoich działach . Na podstawie dzieł możemy wnioskować szkolne "co autor miał na myśli".  Istnieją w naszej pamięci dzięki informacji w książkach, to samo dotyczy fotonów, obserwujemy Słońce które istniało 8 minut wcześniej dzięki informacji jaką pozostawiło.
Odpowiedz
#10
No tak, ale dalej czegos nie rozumiem. Z punktu widzenia kazdego fotonu,ktory porusza sie z predkoscia swiatla jak rozumiem dylatacja czasu powoduje ze "podroz" w jego ukladzie odniesiania jest natychmiastowa. Mimo to z punktu widzenia ziemianina jedne dotra juz, a drugie dopiero za osiem minut. Foton ktory wystartowal osiem minut przed zniknieciem slonca juz dawno jest na ziemi i ten ktory wystartowal moment przed zniknieciem tez juz jest na ziemi.
Serdecznie pozdrawiam,
Marek
Odpowiedz
#11
Cyran napisał(a): W tej chwili też obserwujemy Słońce które już nie istnieje . Istniało 8 minut temu.

Chyba nie do końca. Takie myślenie jest bardzo 'newtonowskie', bo zakłada istnienie absolutnego czasu i przestrzeni.
A wg mnie po 'einsteinowskiemu' tak nie można myśleć.
Przy koncepcji spersonalizowanego czasu świat objawia się nam właśnie z prędkością światła więc nie możemy mówić o niestnieniu czegoś czego nie możemy doświadczyć.

Myśl nie może być szybsza od światła. To znaczy może być ale prowadzi do błędnych wniosków.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#12
marekmosiewicz napisał(a): Z punktu widzenia kazdego fotonu,ktory porusza sie z predkoscia swiatla jak rozumiem dylatacja czasu powoduje ze "podroz" w jego ukladzie odniesiania jest natychmiastowa. Mimo to z punktu widzenia ziemianina jedne dotra juz, a drugie dopiero za osiem minut.
No i właśnie to jest problem z układem odniesienia fotonu - wszystko się degeneruje, oś czasu robi się jednocześnie osią przestrzenną i robi się bałagan. Dwie osie się zlewają, z 4 wymiarów robią się 3 i części czasoprzestrzeni w ogóle w tym układzie nie da się opisać. W szczególności, jeśli weźmiemy dwa fotony odebrane na Ziemi w różnych momentach, to zdarzeniu odebrania pierwszego fotonu w ogóle nie da się nadać współrzędnych w układzie drugiego, i na odwrót.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#13
A newtonowski świat był taki piękny i prosty.
I komu to przeszkadzało? Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#14
Einsteinowi Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#15
Fizyk napisał(a):
Cyran napisał(a): Będziemy obserwować Słońce którego już nie ma w miejscu emisji światła oznacza to , że można obserwować coś co nie istnieje.
No niezupełnie. Będziemy obserwować jak najbardziej istniejące fotony, wysłane przed zgaśnięciem. To trochę jakbyś twierdził, że czytając dzieła nieżyjących już pisarzy obserwujemy coś, co nie istnieje, bo tych pisarzy już nie ma.

Czy fotony istnieją? Tak bez masy i rozmiaru?
Czy można mieć położenie w przestrzeni nie mając rozmiaru?
Ani się nie zaczynasz ani nie kończysz ale masz położenie?
Mi przychodzi na myśl, że istnieć może tylko ciało, czyli to co ma swój wymiar w przestrzeni, może istnieć coś co ciałem nie jest?
Odpowiedz
#16
Nie. Nie istnieją, oczywiście masz rację, tylko jakoś żagle na promienie słoneczne mają cię w dupie
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#17
Dragula napisał(a): Nie. Nie istnieją, oczywiście masz rację, tylko jakoś żagle na promienie słoneczne mają cię w dupie

Co sugerujesz? Że napędzają w oderwaniu od źródła promieniowania, bo fotony sobie latają tu i tam?

Ja juz kiedyś sugerowałem, co zostało oczywiście zignorowane, że nawet jeden foton nie może być wyemitowany przez rozpadającą się materię bez pochłonięcia go przez związującą się materię, żadne ciało nie może stracić energii bez zyskania jej przez inne ciało.

Promieniowanie to oddziaływanie dwóch ciał takie jak grawitacja. Nie ma żadnych wolnych fotonów w przestrzeni. Promieniowanie jest związkiem ciał, oddziaływaniem ciał.

Sugerowałem już także, co zostało wyśmiane, że czerń kosmosu jest czernią związującej się materii. Ta czerń wysysa z nas fotony.
Odpowiedz
#18
krystkon napisał(a): Czy można mieć położenie w przestrzeni nie mając rozmiaru?
(...)
Mi przychodzi na myśl, że istnieć może tylko ciało, czyli to co ma swój wymiar w przestrzeni, może istnieć coś co ciałem nie jest?
Brawo, zastosowałeś zamiennie słowa "wymiar" i "rozmiar", przez co wyszedł bełkot. "Rozmiar w przestrzeni" brzmiałby zbyt mało mądrze, czy co?

krystkon napisał(a): Nie ma żadnych wolnych fotonów w przestrzeni.
Wyniki doświadczeń się z Tobą nie zgadzają.

krystkon napisał(a): żadne ciało nie może stracić energii bez zyskania jej przez inne ciało
To się nazywa "zasada zachowania energii" i jest znane już dość długo.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#19
Ale zdajesz sobie sprawę, ze kiedy foton tak sobie fruwa tu i tam w przestrzeni to jedno ciało utraciło już energię ale żadne inne jej nie zyskało?

Zresztą rozpad niemożliwy jest bez syntezy tak jak promieniowanie bez grawitacji. Jedno ciało promieniuje tylko dlatego, że drugie ssie jego elementy.

Każde ciało jest odrębnym wymiarem. Wewnątrz ciała panują inne rozmiary i inne częstotliwości niż na zewnątrz ciała.
Odpowiedz
#20
krystkon napisał(a): Ale zdajesz sobie sprawę, ze kiedy foton tak sobie fruwa tu i tam w przestrzeni to jedno ciało utraciło już energię ale żadne inne jej nie zyskało?
A nie. Tę energię ma foton.

krystkon napisał(a): Każde ciało jest odrębnym wymiarem. Wewnątrz ciała panują inne rozmiary i inne częstotliwości niż na zewnątrz ciała.
...
Jeszcze jedno takie zdanie i wrócę do wlepiania ostrzeżeń. Jaki to niby język?
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości