Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
ZaKotem napisał(a):
matsuka napisał(a): Dlaczego ten ludzik nigdy nie widzi Waning Crescent Moon w ten sposób?

Proszę o nie pisanie niczego innego (o żadnej płaskiej Ziemi) dopóki sobie tego nie wyjaśnimy w modelu klasycznym.

Spróbuję jeszcze raz, bo z doskonałą precyzją zignorowałeś mój post:
Nie ma takiej możliwości, aby w nocy słońce było nad księżycem. Bo jak słońce jest nad księżycem, jest dzień, proste. Więc koło równika można taki księżyc zobaczyć, ale w dzień, gdy słońce jest blisko zenitu. Jeśli według jakiegokolwiek modelu słońce świeci w nocy, to jest to problem.

Zignorowałem, bo uznałem, że piszesz głupstwa, a nawet majaczysz. Wyobraź sobie, że ktoś Cię pyta dlaczego wieczorem i rano niebo jest czerwone, a Ty odpowiadasz : "ponieważ jest tak, że jak jest wieczorem lub rano to niebo jest czerwone".

Mniej więcej taka jest jakość Twojej odpowiedzi, to po pierwsze.
Po drugie w modelu klasycznym nie ma tak, że Słońce jest dla wszystkich "nad" księżycem. Dla jednych jest "nad" a dla innych jest "pod" w zależności od tego po której części globu się znajdują.
Po to zrobiłem rysunek, żeby było to dla Ciebie jasne.
Matsuka jaki eksperyment byłby dla ciebie dowodem na kulistość Ziemi?
Zara, a to nie jest tak, że jak księżyc wschodząc jest oświetlony od spodu, to zachodząc będzie oświetlony od góry i na odwrót?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
kmat napisał(a): Zara, a to nie jest tak, że jak księżyc wschodząc jest oświetlony od spodu, to zachodząc będzie oświetlony od góry i na odwrót?

Owszem, tylko że wtedy jest dzień. To raczej oczywiste, bo jak wschodząc jest oświetlony od spodu, to znaczy, że słońce jeszcze nie wstało. A więc gdy zachodzi tego samego dnia, to przecież znaczy, że słońce jeszcze nie zaszło. Chyba, że słońce przegoni księżyc i schowa się przed nim, bo jest trochę szybsze, wtedy znowu będzie oświetlony od spodu. I odwrotnie: skoro księżyc wschodzi oświetlony od góry, to znaczy, że wschodzi w dzień, bo słońce wzeszło przed nim, a skoro tak, to zachodzi już w nocy, bo słońca nie przegoni. I wtedy jest oświetlony od spodu. W nocy. A matsuka pyta wciąż, dlaczego słońce nie świeci także w nocy  Płacz
Swoją drogą w płaskoziemskim modelu z magicznie wklęsłym księżycem (nie wiadomo dlaczego) byłoby widać obramowanie wokół wklęśnięcia (no chyba że z jakiegoś powodu byłoby idealnie cienkie, wtedy moooże nie. Oraz księżyć byłby oświetlony odwrotnie do słońca, tzn od strony słońca byłby cień.

Takie to argumenty rzuca matsuka, zupełnie jakby cały czas "pisał głupstwa, a nawet majaczył" Język
ZaKotem, przemyślałem sprawę i przyznaję Ci rację. Nie widzę możliwości, żeby księżyc był oświetlany z góry inaczej niż w dzień. Ty patrzyłeś zdroworozsądkowo, a ja patrzyłem na schemat, który był mylący.
Okej, zwizualizowałem sobie jak to by działało, i to jest trochę bardziej skomplikowane. Księżyc między nowiem a pełnią będzie oświetlony od góry. Oczywiście będzie też wschodził w dzień, czyli wschód księżyca będzie miał miejsce przed zachodem słońca. Natomiast po zachodzie słońca a przed osiągnięciem najwyższego punktu na niebie nadal będzie oświetlony od góry. Między pełnią a nowiem będzie wschodzić w nocy oświetlony od dołu, ale po minięciu najwyższego punktu na niebie będzie oświetlony od góry (tu także czas przed wschodem słońca) Tak więc jest możliwe, żeby księżyc w nocy był oświetlony od góry.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
bombom napisał(a): Matsuka jaki eksperyment byłby dla ciebie dowodem na kulistość Ziemi?
Żaden
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Smok Eustachy napisał(a):
bombom napisał(a): Matsuka jaki eksperyment byłby dla ciebie dowodem na kulistość Ziemi?
Żaden


To może inaczej : proszę mi podać autora odkrycia, rok odkrycia i  opis eksperymentu tegoż badacza, który dowiódł kulistości Ziemi.
Jeśli pojawi się jakikolwiek eksperyment naukowy dowodzący kulistości Ziemi, to porozmawiamy o tym czy matsuka go akceptuje czy nie.

I proszę nie pisać, że żadne eksperymenty w fizyce nie są możliwe, bo w historii było tysiące eksperymentów fizycznych (np. eksperymenty obliczające prędkość światła). Po prostu nie było żadnego udanego na kulistość Ziemi.

Natomiast pojawiły się eksperymenty naukowe, które wykazały płaskość Ziemi. Dokument tutaj : http://convexearth.org/documentary


Powinienem więc odwrócić pytanie : skoro są eksperymenty naukowe potwierdzające płaskość Ziemi, a nie ma eksperymentów naukowych potwierdzających kulistość, a mimo wszystko uznajecie kulistość, to ja pytam :

Jaki eksperyment naukowy by Was zadowolił, żebyście uznali płaskość Ziemi, skoro siedem znanych odrzucacie a priori.
Rządowe agencje z różnych, często pozostających w konflikcie państw wysłały wielokrotnie ludzi i aparaturę pomiarową w kosmos. Z obserwacji wynika, że Ziemia nie jest płaska. Gdyby te same agencje, tymi samymi metodami dostarczyły danych na płaskość Ziemi byłby to dla mnie dowód na płaskość Ziemi. Tylko dla matsuki dowodem jest takie działanie, które każdy może sam przeprowadzić. Dlaczego matsuka zdefiniował pojęcie dowodu tak wąsko? Nie wiem. Może dlatego, że to pasuje do jego twierdzenia o braku dowodu na kulistość Ziemi. Dodatkowo dzisiaj wysłanie satelity nie jest bardzo drogie. Gdyby płaskoziemcą zależało na udowodnieniu tezy o płaskiej Ziemi to by wysłali satelitę w kosmos.

A co byś powiedział matsuka kosmonaucie , który był w kosmosie? Powiedział byś mu , że nie ma dowodu na kulistość Ziemi?
bombom napisał(a): A co byś powiedział matsuka kosmonaucie , który był w kosmosie? Powiedział byś mu , że nie ma dowodu na kulistość Ziemi?

Co byś powiedział tysiącom ludzi, którzy doświadczyli cudu tańczącego słońca 100 lat temu w Fatimie?

A ja być powiedział tym kosmonautom : "proszę o opis naukowego eksperymentu, który udowadnia kulistość Ziemi, autora i rok"
Czyli nie potrafisz podać przykładu eksperymentu , który potwierdziłby lub obalił tezę o kulistości Ziemi?
bombom napisał(a): Czyli nie potrafisz podać przykładu eksperymentu , który potwierdziłby lub obalił tezę o kulistości Ziemi?

76.3 raza wklejałem link do eksperymentów, które potwierdzały płaskość Ziemi i obalały kulistość. Ostatnio w przedostatnim poście.

Argumenty te są tym mocniejsze, że nie ma żadnego naukowego, opisanego eksperymentu, który potwierdziłby kulistość Ziemi.

Proszę podać rok, autora i opis eksperymentu, który dowiódł kulistości Ziemi, np. analogicznego do takiego, który dowiódł nieistnienia eteru.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Do%C5%9Bwi...na-Morleya


Co do Twoich argumentów z rakietami. Masz tutaj film z balonem, który wzniósł się na 37 km. i pokazał płaską Ziemię. Taki eksperyment z balonem jest lepszy od zdjęć NASA, bo każdy może taki balon wysłać i uzyskać taki sam wynik.
https://www.youtube.com/watch?v=sWUZDOQm_HE

Boli mnie, że ciągle w kółko odpowiadam na te same twoje pytania, a ty na nowo zachowujesz się tak, jakbyś pierwszy raz je słyszał.
Mam wrażenie, że jesteś bohaterem filmu Memento.

Zapisz sobie na dłoni moje odpowiedzi.
Cytat:Co do Twoich argumentów z rakietami. Masz tutaj film z balonem, który wzniósł się na 37 km. i pokazał płaską Ziemię. Taki eksperyment z balonem jest lepszy od zdjęć NASA, bo każdy może taki balon wysłać i uzyskać taki sam wynik
A co takiego w tym filmie dowodzi twoim zdaniem, że ziemia jest płaska? Bo film wyraźnie zaprzecza rzeczom które pisałeś wcześniej Duży uśmiech
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Dragula napisał(a):
Cytat:Co do Twoich argumentów z rakietami. Masz tutaj film z balonem, który wzniósł się na 37 km. i pokazał płaską Ziemię. Taki eksperyment z balonem jest lepszy od zdjęć NASA, bo każdy może taki balon wysłać i uzyskać taki sam wynik
A co takiego w tym filmie dowodzi twoim zdaniem, że ziemia jest płaska? Bo film wyraźnie zaprzecza rzeczom które pisałeś wcześniej Duży uśmiech

Nie podawałem tego jako dowód na płaską Ziemię. Była to odpowiedź na argument, że z dużej wysokości widać krzywiznę Ziemi. Ten film udowadnia, że z najwyższej wysokości, jaką możemy potwierdzić Ziemia wygląda na płaską.

To wszystko.
Dziwne, jakąś delikatną wypukłość to już widać jak się samolotem leci ponad chmurami.

A eksperyment jest prosty i banalny. Należy wyjść na pole, w dzień, bez mgły, w jakimś w miarę równinnym terenie i się rozejrzeć. Mechanizm załamywania światła w zmiennym ośrodku jest znany, zaprezentował go choćby matsuka wklejając zdjęcia przedstawiające załamanie obrazu obiektu na granicy powietrza i wody. Trzeba tylko wziąć pod uwagę, że zmiana ośrodka jest ciągła a nie skokowa, więc kształt promieni światła będzie miał kształt linii krzywej a nie łamanej.
Biorąc pod uwagę, że załamanie światła tworzy iluzję wklęsłości - podnosi dalsze obiekty (co doskonale widać na rzeczonych zdjęciach prezentowanych przed matsukę) mamy dwie opcje. Albo zobaczymy mniej lub bardziej wklęsłą miskę dookoła siebie, gdzieś w oddali przechodzącą płynnie przez mglisty i rozmyty obszar przejściowy w niebo, albo płaski lub wypukły placek z wyraźną i ostrą granicą między niebem a ziemią. Biorąc pod uwagę zademonstrowany przez matsukę mechanizm załamania światła możliwe są dwie interpretacje:
1) W przypadku miski bez wyraźnej krawędzi ziemia jest wklęsła, płaska lub delikatnie wypukła (w stopniu niewystarczającym aby skompensować załamanie światła).
2) W przypadku placka z wyraźną krawędzią ziemia jest wypukła w stopniu, którego załamanie światła nie jest w stanie skompensować.
Do dzieła samodzielnie myślący eksperymentatorzy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Skoro matsuka nie potrafi podac przykladu eksperymentu na kulistosc Ziemi znaczy to, że nawet gdyby go zobaczyl nie umial by ocenic czy eksperyment ten jest rozstrzygajacy. Żaden eksperyment nie jest potwierdzeniem ponieważ matsuka założył na wstępie ,że taki eksperyment nie istnieje.
bombom napisał(a): Skoro matsuka nie potrafi podac przykladu eksperymentu na kulistosc Ziemi znaczy to, że nawet gdyby go zobaczyl nie umial by ocenic czy eksperyment ten jest rozstrzygajacy. Żaden eksperyment nie jest potwierdzeniem ponieważ matsuka założył na wstępie ,że taki eksperyment nie istnieje.

Z całym szacunkiem Przyjacielu, ale to co piszesz jest kompletnie bez sensu i to nie tylko w tym poście.
Podaj dowod że to bez sensu.
bombom napisał(a): Podaj dowod że to bez sensu.

Niestety, ale zauważyłem, że masz problem z logicznym rozumowaniem, nie uznajesz praw logiki w rozmowie, więc nie bardzo widzę płaszczyznę porozumienia. Próbowałem już dziesięć razy odpowiadać logicznymi argumentami i zawsze przynosiło to opłakany skutek. Olewałeś moje argumenty i ponawiałeś pytanie tak, jakbyś jeszcze nigdy nie uzyskał odpowiedzi.

Przyszedłeś do rozmowy z genialną tezą, że matsuka żadnego dowodu naukowego nie uznałby nawet, gdyby taki dowód istniał. Nie pozwalasz przy tym, żeby żadne logiczne argumenty wpływały na Twój nieuprawniony światopogląd w tej sprawie, więc myślę, że możemy skończyć rozmowę między nami na tym, że przyjąłem do wiadomości Twój punkt widzenia i zdolności prekognicji.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości