Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Wron NIEmiecki napisał(a): [Obrazek: Z5NIFfCWa6ldJVQt6X.jpg]

Stanowczo za dużo czasu spędzasz przed komputerem. Idź do lekarza...tego od oczu  Cwaniak


Dziecko, gdy już robisz jakąś kreseczkę postaraj się ją poprowadzić między dwoma ustalonymi puntami.

[Obrazek: horyzont2.png]


A potem poczytaj o złudzeniach optycznych. Dodam może, bo wygląda na to, że nie rozumiesz. Poniższe linie biegnące koło środka są do siebie równoległe.
[Obrazek: curvedlines.jpg]






Fizyk napisał(a):No, tak. Fajnie. Tylko że "zwykli ludzie" nie bardzo mają środki, żeby uzyskać dowody, które Cię przekonają.

Innymi słowy wskazujesz na to, że zwyczajny człowiek nie jest w stanie w ogóle wykazać kulistości Ziemi i jest właściwie skazany na wiarę w to co twierdzą agencje kosmiczne. Gdyby tak faktycznie było powinieneś być bardziej sceptyczny niż ja względem kulistości Ziemi. Bo ja np. wierzę w Twoją uczciwość i wiedzę z zakresu fizyki, a Ty masz co najmniej jedną osobę mniej niż ja, na którą mógłbyś się powołać i oprzeć.

Fizyk napisał(a):Tzn., w sumie to mają, ale wtedy...
...
argumentujesz z refrakcji. Nie próbując nawet się zastanowić, jakie warunki musiałyby wystąpić, żeby refrakcja spowodowała taki właśnie efekt, i jak realistyczne są takie warunki.
Ogólnie wiadomo dość dobrze, jak refrakcja w atmosferze wpływa na postrzeganie obrazu odległych przedmiotów. Efekt tego nazywa się mirażem/fatamorganą i widziałem, że ktoś Ci już o tym wspomniał (chyba właśnie Białogłowa).

Nie masz niestety racji i udowodnię to bardzo ściśle i konkretnie. Ja z kolei nie mam do Ciebie za to pretensji, gdyż trudno przekopać się przez całą rozmowę.
Oto co się stało :

1. Najpierw zasugerowałeś, że odrzucam wszystkie zdjęcia jako potencjalne fotoszopy.

2. Pokazałem Tobie, że jest to nieprawda, że do zdjęć zrobionych przez zwyczajnych ludzi, a które dotyczą zwyczajnych zjawisk (a nie ufo) prawie nigdy się nie czepiam, jedynie do zdjęć robionych przez agencje kosmiczne i następnie wskazałem rozmowę z białogłową jako na to dowód.
   Do zdjęć agencji kosmicznych się czepiam z wielu powodów, między innymi z tego, że ich materiały i eksperymenty nie mogą być powtórzone w normalnych laboratoriach i udowodnione. Właściwie mogą sobie twierdzić cokolwiek.

   Np. co kilka lat pokazują zdjęcia Ziemi z kosmosu i praktycznie na każdym z tych zdjęć Ziemia wygląda zupełnie inaczej, a rozmiary tych samych kontynentów powiększają się nawet dwukrotnie.
   Spójrzmy na to zdjęcie :

   [Obrazek: ypLBNTQezJiKmBi-800x450-noPad.jpg?1454417788]

   jeszcze wyraźniej widać to tutaj :

   [Obrazek: two-sizes-for-america.jpg]

   Nie twierdzę, że NASA zawsze kłamie (miliony ludzi tak twierdzi, którzy śledzą ich materiały), po prostu powstaje pytanie : dlaczego ktokolwiek miałby bezwzględnie ufać agencjom kosmicznym, które teoretycznie mogą tworzyć oligopol lub mieć zysk w ukrywaniu pewnych faktów ze względu na przewagę militarną lub jakąkolwiek inną. Przecież one pracują przede wszystkim dla rządów i swoich krajów, a nie dla dobra ludzkości.

Nie mają takie agencje wiele wspólnego z normalnymi uniwersytetami, gdzie prawda drążona jest ponad wszystko.
Dlatego ufam wszystkim eksperymentom, które są wykonane w normalnych, uniwersyteckich laboratoriach, które są powtórzone przez inne uniwersytety. Nie odrzucam żadnych dowód tylko dlatego, że sam ich nie wykonałem.


3. Gdy pokazałem Tobie rozmowę z białogłową (jako dowód, że nie odrzucam zdjęć jako fotoszopy), https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670126
gdzie białogłowa przedstawiła dwa zdjęcia wykonane niemal w tym samym momencie, jedno z większej wysokości i statek widać w całości, a drugie z mniejszej i nie widać dolnych fragmentów statku, zasugerowałeś błędnie, że zbyłem ten "dowód" na kulistość rzucając jedynie puste hasło "refrakcja", które miało zamknąć usta każdemu, kto uważa zdjęcie na dowód na kulistość.


4. Nie zwróciłeś jednak najwyraźniej uwagi na ten post :

https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670130
w którym wstępnie wyjaśniłem jak refrakcja miałaby spowodować istnienie tego zjawiska, a następnie uzupełniłem wyjaśnienia tym postem https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670140

a następnie już w pełni podsumowałem i rzetelnie, szczegółowo opisałem tutaj : https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670215
Na zarzut białogłowej odpisałem tak :

matsuka napisał(a):Droga białogłowo, jest inaczej :

1. Podałaś argument taki, że statki wyłaniające się zza horyzontu, którym nie widać dolnych części są dowodem na to, że istnieje krzywizna Ziemi
2. Dokonałaś nieuprawnionego założenia (fałszywego), że płaskiej Ziemi statek płynący z daleka byłby tylko rosnącą kropką
3. Zignorowałaś zupełnie eksperymenty, które potrafiły lunetą sięgnąć poza tę 'rzekomą' krzywiznę Ziemi, które jednak wskazują na brak hipotetycznej krzywizny.
4. Domagałaś się uzasadnienia, że na płaskiej ziemi też może takie zjawisko wystąpić mimo, że ciężar dowodu, że nie może leżał po Twojej stronie
5. Gdy otrzymałaś teorię, która tłumaczyłaby występowanie tego zjawiska - totalnie ją zignorowałaś, nie wykazując jej fałszywości.

Stało się coś więcej :

otóż przedstawiłaś dwa zdjęcia i bardzo jestem Ci za nie wdzięczny, gdyż ilustrują one coś bardzo ważnego
1. Na lewym zdjęciu mamy statek, który schowany jest "rzekomo" za widnokręgiem
2. Na prawym zdjęciu mamy ten sam statek, z większej wysokości, ale widać go w całości.
3. Te zdjęcia zrobione są praktycznie w tym samym momencie, czyli wykluczamy problem zmiany warunków obserwacji.

Obecnie w przestrzeni publicznej występują uzasadnienie nieudowodnione i nieuprawnione, czyli :
Na lewym zdjęciu brak widoczności dolnego kadłuba, ponieważ statek schowany za krzywizną ziemi

A jednak to uzasadnienie nie tłumaczy w ogóle dlaczego
1. na zdjęciu po lewej stronie ta widoczna, górna część statku jest przełamana na pół przez smugę powietrza, tak jakby były dwa statki
2. jest znacznie mniej wyraźny, falujący, mniej ostry, znikający

Gdyby Twoje/Wasze/Oficjalne wyjaśnienie było prawdziwe mielibyśmy dwa identycznie wyglądające statki, tylko jeden z nich byłby widoczny w całości, a drugi w części. Tymczasem jest inaczej.

Żeby uzasadnić te dwa zdjęcia musiałabyś użyć :
1. wyjaśnienia z krzywizną ziemi
2. wyjaśnienia z dziedziny optyki

Tymczasem ja podałem Tobie wyjaśnienie, które tłumaczy to samo zjawisko za pomocą tylko optyki

I tutaj poprawnie stosując brzytwę Ockhama należy odrzucić Twoje wyjaśnienie, jako po prostu naukowo gorsze. I to stało się to pomimo, że to na Tobie spoczywał ciężar dowodu, że to samo zjawisko nie miało prawa zajść ani na płaskiej, ani na wklęsłej Ziemi. Dowodu, którego nie dostarczyłaś, ani nikt inny przed Tobą (choć pewności nie mam)


Zwracam tu uwagę na bardzo ważny fakt, że zdjęcie ze statkiem rzekomo schowanym za widnokręgiem pokazuje statek przecięty na pół przez powietrze. Gdyby statek po prostu był schowany za horyzontem ich górne, widoczne fragmenty wyglądałyby tak samo.
Tymczasem wyraźnie jakieś zjawisko optyczne niszczy obraz górnych części statku na lewym zdjęciu, a ja wskazałem teorię, która dość szczegółowo tłumaczy to zjawisko, wyjaśnia je, a następnie odrzuciłem wyjaśnienie związane z kulistością ziemi powołując się na brzytwę Ockhama.


Proszę więc wyjaśnij mi w jaki sposób kulistość Ziemi tłumaczy to zjawisko. Bo narazie to właśnie Twój zarzut w moim kierunku, że rzucam hasło "refrakcja", żeby zapchać dziurę należy skierować do moich adwersarzy.
Tzn. nie tłumaczą w ogóle w jaki sposób to zjawisko powstało, ale rzucają hasło "kulistość ziemi", żeby zamknąć usta osobom, które chcą dojść do prawdy.

W świetle powyższych faktów i dowodów zupełnie nieuprawnione jest twierdzenie, że :

a) nie odnoszę się do argumentów, gdyż odnoszę się do nich szczegółowo
b) rzucam tylko hasła, żeby zamknąć niewygodny temat.

Bo jest dokładnie odwrotnie, tzn :
a) ludzie, którzy są przekonani o kulistości Ziemi nie odnoszą się do faktów (np. faktu przecięcia statku na pół przez smugę powietrza)
b) rzucają hasło "kulistość Ziemi" by zamknąć dyskusję o horyzoncie
c) ludzie od kulistości Ziemi nie odnoszą się także do eksperymentów sięgających dolnych fragmentów statku przez przyrządy optyczne.



Proszę więc o wyjaśnienia w tej kwestii i Ty Fizyku jesteś do tego uprawniony i predestynowany. Ja nie jestem fizykiem i nie zajmowałem się optyką, ale udowadniam tu myślę jasno, że wszystkie powierzchowne opinie i zarzuty względem mnie są po prostu nieprawdziwe, a co gorsze jest dokładnie odwrotnie.


Fizyk napisał(a):... w których przez lunetę nagle było widać kawałek statku schowany za horyzontem - gdzie Twój zdrowy sceptycyzm w tej kwestii, co go tutaj zgasiło?

Absolutnie nic go nie zgasiło. W tym poście https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670117
odpowiadam dokładnie na ten Twój zarzut samej białogłowej :

Matsuka napisał(a):Mój sceptycyzm ma się dobrze. Nie ufam eksperymentom płaskoziemców w żadnej sprawie. Dlatego podkreśliłem w tym eksperymencie "jeśli to prawda".
Natomiast biorę pod uwagę gdy ktoś twierdzi coś takiego i pokazuje filmy z tego typu eksperymentów, bo pytałaś jak ludzie od płaskiej ziemi to sobie tłumaczą. Jeśli tak jest jak pokazują to mają jakieś przynajmniej podstawy i to całkiem logiczne tym bardziej, że ten zoom optyczny następuje od razu a nie po 5 minutach.

Nie wiem tylko dlaczego miałbym a priori przyjąć, że takie coś, gdy statek wyłania się jakby od dołu zza horyzontu nie może się zdarzyć na płaskiej ziemi?

Poza tym ten argument powołujący się na owe eksperymenty jest tylko skromnym dodatkiem, nie stanowi osi w dyskusji. Istota sprawy to :
1. brak wykazania w jakikolwiek sposób, że statki na płaskiej ziemi lub wklęsłej zachowywałyby się inaczej niż dzisiaj widzimy
2. brak wytłumaczenia w jakikolwiek sposób dlaczego rzekoma krzywizna Ziemi powoduje znikanie górnych części statku, jak to widzimy konkretnie na zdjęciu.
3. Lansowanie swojej tezy o krzywiźnie ziemi na podstawie zachowania statków, bez jakichkolwiek badań, bez jakiejkolwiek metodyki, wbrew faktom i dowodom zdjęciowym, a także wbrew wykonywanym eksperymentom (to ten dodatek do dyskusji).



Na zarzut, że lansuję ziemię płaską, a nie bronię wklęsłej odpowiadam białogłowej następująco https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670125:
Matsuka napisał(a):Ależ bronię, kilka razy powoływałem się na eksperymenty geodezyjne udowadniające rzekomo wklęsłą Ziemię. Piszę "rzekomo" bo nie wnikałem szczegółowo. Nie chciałem jednak wprowadzać tutaj dodatkowego zamieszania.
...

Wolałem jednak najpierw obalić płaskość tej Ziemi, pomyślałem że może później wklęsłość, ale już wiem, że nie będę miał na to siły.


Proszę zwrócić uwagę na następujący fakt :
powoływałem się kilka razy na eksperymenty geodezyjne, które wskazywały wklęsłość Ziemi. Nikt tych eksperymentów nigdy nie podważył, ale jednak nie twierdziłem, że te eksperymenty wykazują niepodważalnie wklęsłość Ziemi i nie ma o czym mówić. Gdyby dokładnie te same eksperymenty wskazywały na kulistość Ziemi nazwaliby mnie trollem który nie bierze pod uwagę jawnych dowodów.

A jednak, gdy jawne "dowody" wskazują na coś innego niż tutaj pasuje większości, zostają one właściwie bez komentarza (poza zefciem, które je po prostu zbył wzruszeniem ramion). Wtedy to już nie są jawne dowody. Gdyby był chociaż jeden taki dowód na kulistość Ziemi jak jest na wklęsłość .... nie byłoby tej dyskusji.


Eksperymenty wskazujące na wklęsłość ziemi, prawie zupełnie pomijane, niekomentowane :
1. https://www.lhup.edu/~dsimanek/hollow/tamarack.htm
2. https://youtu.be/GkINYroQtVA?t=20m30s (opisana metodyka eksperymentu Cyrusa Teeda)

o eksperymencie więcej tutaj : http://koreshan.mwweb.org/virtual_exhibi...mogony.pdf


Sam nie uznaję tych argumentów jako ostateczny dowód na wklęsłość Ziemi, traktuję je jedynie jako dodatek do dyskusji, jako słaby, ale istniejący argument. To wszystko pokazuje, że mój sceptycyzm, który jest podważany jest olbrzymi, znacznie większy jeszcze do argumentów przeciwnych stron (związanych z płaskością czy wklęsłością Ziemi)

Sugestia, że przychodzę tu przekonać innych do płaskości czy wsklęsłości Ziemi jest w tym świetle absurdalna.

Dodatkowo o Ericu Dubey'u, autorze książki "200 powodów dla których wiemy, że ziemia nie jest kręcącą się piłką" napisałem, że stosuje metodę hochsztaplera zalewając ludzi olbrzymią ilością rzekomych dowodów bo brak mu jednego mocnego.
https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670215

Wskazuję nie raz i nie dwa na mój olbrzymi sceptycyzm do wszystkich argumentów na płaską, czy wsklęsą Ziemię, a moje zaufanie to autorów tych argumentów wynosi niemal 0. Ale ponieważ podważam dowody na kulistość Ziemi, nie ważne co zrobię i tak będę traktowany jako zwolennik płaskiej Ziemi.

Jest to najwyraźniej jakiś psychologiczny lub psychiatryczny problem kilku moich rozmówców (nie wskazując palcem na nikogo)


Fizyk napisał(a):Widziałem propozycję eksperymentu z niwelatorami. Nie pamiętam, czy się do niej odniosłeś, a przekopać ten wątek będzie ciężko.
...
EDIT: A, jednak znalazłem. No tak, znowu podajemy w wątpliwość absolutnie wszystko i znowu refrakcja okazuje się magicznym czynnikiem, który potrafi spowodować dowolne zniekształcenia obrazu

a za chwilę piszesz :

Fizyk napisał(a):A tych eksperymentów na jeziorze, o których wspomniałeś, jestem bardzo ciekaw - jaka była ich metodologia i co powoduje, że są bardziej wiarygodne niż filmy z kosmosu?

Przyznam, że tu mnie troszkę rozczarowałeś drogi Fizyku :

Jesteś ciekawy metodyki i gotowy podważać tylko eksperymenty, które nie wykazują wyników jedynie słusznej teorii o kulistości Ziemi, ale gdy metodyka eksperymentów z niwelatorami jest absurdalna, bo nie otrzymujemy gwarancji płaskości terenu oraz nie bierzemy pod uwagę czynnika rozproszenia i załamania światła w atmosferze, to nie przeszkadza Tobie w ogole.

Piszesz wtedy :" znowu refrakcja okazuje się magicznym czynnikiem"

Piszesz o tym samym magicznym czynniku, który powoduje znikanie górnych partii statków (jak na zdjęciu białogłowej), które powinny być dobrze widoczne. Spójrz tutaj :

W 2001 roku inżynier Wilhelm Martin przeprowadził eksperyment z niwelatorami, który o określonych godzinach wykazywał zaginanie się światła ku górze na małym odcinku Ziemi. Światło zaginało się 16 cm ku górze z odległości 1km.
Eksperyment opisany jest tutaj, niestety po niemiecku:
http://www.rolf-keppler.de/lichtkrumm.htm

i może wskazywać wpływ refrakcji na wynik eksperymentu. Dlaczego nie miałbym brać pod uwagę takich wyników? Wpływ na wynik może mieć temperatura powietrza, godzina eksperymentu, pozycja Słońca itd.
Niebranie tych rzeczy pod uwagę jest po prostu błędną metodyką badawczą, ale Tobie wtedy nie przeszkadza jeśli miałoby to wskazać kulistość Ziemi.


Fizyk napisał(a):A tych eksperymentów na jeziorze, o których wspomniałeś, jestem bardzo ciekaw - jaka była ich metodologia i co powoduje, że są bardziej wiarygodne niż filmy z kosmosu?
Na pewno są bardziej wiarygodne od eksperymentów geodezyjnych na kulistość Ziemi, których nie ma w ogóle.

Fizyk napisał(a):Podobnie tych wysoce podejrzanych eksperymentów, o których pisałeś kilkukrotnie, w których przez lunetę nagle było widać kawałek statku schowany za horyzontem

Owszem, te eksperymenty są podejrzane dla mnie, tak jak pisałem wcześniej (i nie opieram się na nich). Ale zważ, że wszystkie argumenty na dzień dobry będą dla Ciebie podejrzane, jeśli nie wspierają Twoich przekonań. Nawet jeśli nie będziesz w stanie wykazać nawet jednego konkretnego eksperymentu, który pokazywałby coś innego.

Ktoś tu stosuje metodę : odrzucamy wszystkie argumenty z góry, które nie pasują do naszych teorii. Teorii, które nie zostały prawdopodobnie potwierdzone naukowym, laboratoryjnym eksperymentem.

Fizyk napisał(a):Chyba najsolidniejszym dowodem dla typowej osoby na prawdziwość takich rzeczy jest to, że jesteśmy otoczeni obiektami/systemami, które do poprawnego działania wymagają ich prawdziwości - czego przykłady podawano i w związku z kulistością Ziemi (linie lotnicze choćby), ale to Ci nie wystarczyło

Nawiązujesz do tego argumentu https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid670035


Ale spójrz na ten film : https://youtu.be/vVX-PrBRtTY?t=59s

Pokazujesz loty na płaskiej mapie, gdzie nie jest podany rodzaj odwzorowania, a niektóre odwzorowania potrafią powiększać i pomniejszać całe kontynenty dwukrotnie, jak to wytłumaczone jest w filmie. Dodatkowo a priori zakładasz, że na płaskiej mapie, której nawet nie znasz to nie ma sensu, a tu rzekomo ma (pomimo chorych odwzorowań).


Jeśli taka metodyka dowodów Cię zadowala to świetnie. Najwyraźniej jestem oszołomem skoro mnie nie. Naprawdę nie wiem czemu robisz mi zarzut, że coś takiego nie jest dla mnie ostateczynm dowodem. Przecież wyraźnie i logicznie argumentuję dlaczego.


Fizyk napisał(a):Widzisz, problem polega na tym, że ustaliłeś kryteria, wg których trudno cokolwiek udowodnić

A możesz podać według jakich kryteriów i metodologii ustalono, że Ziemia jest wypukła (a nie płaska lub wklęsła), gdy niemal cały świat myślał, że jest płaska?
Jeśli ustalono to na podstawie wyłaniania się statków zza widnokręgu, danych z agencji NASA, albo wyprawy Magellana, to musisz przyznać, że siedzimy po uszy w gównie.

Sam nie jesteś w stanie podać ścisłych, naukowych kryteriów, ale wymagasz ich ode mnie. Napiszę to mniej ściśle :

1. Zadowoliłyby mnie raporty dziesiątek zwyczajnych ludzi, np. marynarzy, rybaków dotyczących ortodromy odchylającej się na południe
2. Zadowoliłyby mnie eksperymenty laboratoryjne stworzone w zwyczajnych uniwersytetach
3. Zadowoliłyby mnie eksperymenty geodezyjne stworzone przez uniwersytety
4. Zadowoliłyby mnie dobrze opisane i potwierdzone w książkach lub przez zwykłych ludzi eksperymenty żyroskopowe, które miałyby prawidłową metodykę.
Np. gdyby ktoś wsiadł z żyroskopem do samolotu, uruchomił go, przeleciał 2 tyś km. nagrał film bez cięć i pokazał pozycję żyroskopu na lonisku docelowym, już bym pewnie nie miał wątpliwości.
5. Myślę, że wiele innych dowodów też by mnie zadowoliło, jeśli są dobrze opisane i żaden naukowiec nie ma co do nich wątpliwości.
6. Można spróbować podać dokładne, sprawdzone trasy i czasy lotów samolotów na półkuli południowej, im dalej na południe tym lepiej, które latają wschód-zachód (lub zachód wschód) i pokazują ortodromę wyginającą się w stronę bieguna południowego, pokazane nie na płaskiej mapie, lecz na globusie i udowodnienie, że czas przelotu był znacznie krótszy niż to w ogóle jest możliwe na jakiejkolwiek mapie płaskiej Ziemi.
Wystarczy pokazać, że takie loty faktycznie się odbywają i nie mają sensu na płaskiej mapie. Nikt tego nie zrobił a teoretycznie nie powinno być trudne.
Wiadomo, że na Ziemi płaskiej odległości między punktami wzdłóż równoleżników powinny być ogromne tuż przy biegunie południowym.
Byłby to przynajmniej sposób odrzucenia płaskości Ziemi, natomiast nie wklęsłości.

Tu mam ciekawy cytat z dziwnej stronki:

http://coconutrevival.com/?p=1950 napisał(a):Many early explorers including Captain Cook and James Clark Ross, however, in attempting Antarctic circumnavigation, took 3 to 4 years and clocked 50-60,000 miles around. The British ship Challenger also made an indirect but complete circumnavigation of Antarctica traversing 69,000 miles.

Słyszałem o tym wielokrotnie. Kapitan Cook prowadził dziennik pokładowy i opisywał swoje obserwacje. Cała trasa powinna im zająć jakieś 12 000 mil a wyszło im 50-60 tyś mil co by wskazywało na Ziemię płaską.

I wcale nie jest prawdą Fizyku, że wszystko trzeba przeprowadzać samemu.


Natomiast z domowymi eksperymentami jest taki problem w tym, że wiele osób naprawdę zapomina o dodatkowych czynnikach mogących zaburzać jego wyniki. I to nie jest moja wina, ani oszołomstwo, że potrafię je wskazać czasami.
Przyznam jednak Fizyku, że zastanawia mnie Twój brak sceptycyzmu wobec argumentów, które mają jawnie błędną metodykę, jak np. mapy z lotami samolotów.

Zastanawia mnie też, czy naukowcy, którzy poświęcają całe życie (np. 40 lat) na badanie np. pierwszych sekund po wielkim wybuchu potrafiliby psychicznie przyjąć, że nie było wielkiego wybuchu. Ciekawe czy jest to zbyt ciężkie by przyjąć "Całe życie moje poszło w pizdu, było bez sensu, cała moja praca poszła na nic."

Czy jest w ogóle obecnie możliwy krok wstecz i uczciwe spojrzenie na problem z innej strony? Mam wątpliwości, przynajmniej niekiedy. Mam nadzieję jednak, że tak.
Mam też nadzieję, że przyznawanie grantów uczelniom nie niszczy prawdy i uczciwych badań, ale też mam wątpliwości.


Abstrahuje w tym momencie od tego jaka naprawdę jest Ziemia : płaska, wklęsła, wypukła czy zmieniająca swą formę w zależności od obserwatora lub od czasu.
Sam fakt jednak, że fizyka kwantowa nie potwierdza w ogóle ustaleń astrofizyki powinien jednak dać sygnał ludziom od astrofizyki, żeby wykonać krok wstecz, przynajmniej na chwilę i spróbować wymyślić taką koncepcję, która pokryje się z fizyką kwantową.


ErgoProxy napisał(a):Nic dodać, nic ująć. Matsuka po prostu nie jest ciekawy świata – on chce nas przekonać, jeśli o czymkolwiek chce nas przekonać, że swoje wie i koniec. Tymczasem wszelka nauka wyrasta własnie na ciekawości, że czegoś nie wiemy o świecie, a chcemy się dowiedzieć, w sposób możliwie pewny. Matsuka tego nie łapie, a przynajmniej tak się zachowuje, bo jest mu to potrzebne do trollingu.


Fajnie, że to mówisz, bo jeśli się nad tym zastanowisz to jest dokładnie odwrotnie. Ja nie jestem do niczego przekonany, wszystko poddaję w wątpliwość, jestem otwarty na wszystkie możliwości. Ty natomiast wiesz, że Ziemia jest kulą, nie jesteś niczego ciekawy i nic Cię nie przekona, swoje wiesz i koniec.


bert04 napisał(a):@zefciu
DFTT

Duże słowa jak na kogoś, kto na 20 postów może 2-3 razy napisał coś merytorycznego (może nawet tyle nie), a resztę czasu zaśmiecał wątki opowieściami o tym co bert04 myślał, co bert04 czuje na temat matsuki, ile to razy matsuce dawał szansę, jak czuł, że matsuka się zmienia, jak bert04 prawie dał się nabrać na zmianę postawy matsuki. itd. Jakieś straszne dramaty robisz tutaj dziecko drogie.

Odpuściłem Tobie troszkę w tej rozmowie, bo sobie pomyślałem : młody, inteligentny dzieciak, może 23 lata, z osobowością narcystyczną, emocjonalny, wierzący w Boga. Nie będę Cię traktował tak jak powinienem bo nie chcę naruszyć Twojej kruchej psychiki. Tutaj jednak rozmawia się na argumenty drogi Bercie a nie na to co bert04 myśli i czuje. Odpuść sobie chłopcze i już nic nie odpisuj. Zrób sobie i innym tę przyjemność. Niestety nie jesteś pępkiem świata i ta dyskusja nie musi się kręcić wokół tego co czujesz na temat matsuki.


@zefciu
Przeczytam i odniosę się do Twoich argumentów w wolnej chwili.


Wiadomości w tym wątku
Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 31.07.2017, 18:57
RE: Płaska Ziemia - dlaczego jest absurdem - przez matsuka - 07.08.2017, 03:24
Ćwiartowanie paranoi. - przez Żarłak - 24.06.2018, 09:53
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Ziemowit - 02.11.2018, 22:52
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 02.11.2018, 23:51
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 11:13
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 12:54
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 13:38
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Vanat - 03.11.2018, 19:50
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 13:58
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 20:17
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 21:30
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 21:47
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 22:51
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 03.11.2018, 23:11
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 23:28
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 03.11.2018, 23:58
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Joker - 04.11.2018, 00:22
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 04.11.2018, 00:24
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 04.11.2018, 00:55
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 04.11.2018, 01:25

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości