Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Przecież filmik nie ma wyjaśniać zaćmienia Księżyca. Ma wyjaśniać fazy. Pozostaje pytanie, czy matsuka jest taki głupi, że tego faktu nie rozumie, czy też uważa, że pozostali użytkownicy są tacy głupi.

Istnieje kilka kubusiowych strategii, do których kubusie się nieustannie odwołują.

Jedną z nich jest zadawanie pytań – tzn. kubuś zadaje jakieś pytanie i czeka na odpowiedź. Pytanie czasem jest głupie, czasem bez sensu, a czasem banalne. Zawsze jednak połączone jest z obietnicą, że już już, jak tylko ktoś odpowie, to kubuś wyjawi wszystko.

Inną jest ściana tekstu – tzn. kubuś rzuca dużo dużo tekstu, w którym rzekomo ma być odpowiedź na pytanie. Ale odpowiedzi tam nie ma. Powyżej właśnie przykład.

Trzecią – utrzymywanie, że już się odpowiedź dało, tylko interlokutorom nie chce się poszukać, a zatem są kubusia mądrości niegodni.

Czwartą – zwykłe i otwarte obrażanie interlokutorów. Post z rebusem był ciekawą kombinacją tej właśnie strategii ze strategią zadawania pytań.

Może nigdy się nie dowiemy, jak płaskoziemcy wyobrażają sobie zaćmienie, ale kubusiologia poczyni postępy.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Zefciu, nie wiem czy zauważyłeś, ale chyba już pora Ci powiedzieć, że :

1. wymyśliłeś sobie teorię kubusiową, więc jest ona tylko w Twojej głowie
2. ciągle obrażasz ludzi, nazywając ich głupkami, debilami
3. spełniasz większość kryteriów swojego własnego, wyimaginowanego kubusia
4. projektujesz na rozmówców swoje własne przywary
5. nazywasz kubusiem każdego, kto przedstawia jakąś ciekawą, niepopularną teorię, dla Ciebie Kubusiem byłby też Kopernik 500 lat temu.
6. przyparty do muru stosujesz żenujące uniki, czego byliśmy świadkami wielokrotnie
7. starasz się sprowadzać rozmowę w rejony zupełnie bezsensowne, psujesz ją.

Twój wyimaginowany Kubuś z którym ciągle rozmawiasz nie istnieje, stworzyłeś go po traumie jakiej doznałeś wiele lat temu przy rozmowie z jednym użytkownikiem, rafałem jakimś tam.
Rozmowę ze mną traktuj jako swoją terapię.

W teorii heliocentrycznej fazy księżyca i zaćmienie księżyca to nie dokładnie to samo, ale w innej teorii niekoniecznie musi występować to rozróżnienie - może wynikać z tego samego mechanizmu.
A mój rebus to był moim niewinny żart, a nie obrażanie - obrażanie to jest to co ty robisz, gdy nazywasz kogoś głupkiem czy debilem.
matsuka napisał(a): 1. wymyśliłeś sobie teorię kubusiową, więc jest ona tylko w Twojej głowie
Teoria jest z definicji czymś, co istnieje „w głowie”
Cytat:2. ciągle obrażasz ludzi, nazywając ich głupkami, debilami
Kogo nazywam głupkiem? Nie napisałem, że jesteś głupkiem. Napisałem, że albo jesteś głupkiem, albo nas uważasz za głupków. Pytanie, która z opcji jest prawdziwa.
Cytat:3. spełniasz większość kryteriów swojego własnego, wyimaginowanego kubusia
Wykaż.
Cytat:5. nazywasz kubusiem każdego, kto przedstawia jakąś ciekawą, niepopularną teorię, dla Ciebie Kubusiem byłby też Kopernik 500 lat temu.
Jasnowidzenie?
Cytat:6. przyparty do muru stosujesz żenujące uniki, czego byliśmy świadkami wielokrotnie
Proszę wskazać, kiedy przyparłeś mnie do muru i jakie żenujące wyniki zastosowałem?
Cytat:7. starasz się sprowadzać rozmowę w rejony zupełnie bezsensowne, psujesz ją.
Rozmowy z Tobą nie da się zepsuć już bardziej. Ty z zasady nie odpowiadasz na żadne pytania.
Cytat:Twój wyimaginowany Kubuś z którym ciągle rozmawiasz nie istnieje
Ależ Kubuś istnieje. Ale na tym forum dostał bana. Udziela się na śfini. Inne kubusie natomiast działają lub działały w różnych czasach na różnych forach. Np. na wierze mamy teraz HenryKa, który obiecuje już od ponad roku wyjaśnić, jak WIelki Zderzacz Hadronów obala STW. I obiecuje i obiecuje. I wkleja ściany tekstu. I zadaje pytania. I obraża. I wywyższa się. Wszystko to samo, co obserujemy u Ciebie, u Patafila czy u rafała_ileśtam.
Cytat:W teorii heliocentrycznej fazy księżyca i zaćmienie księżyca to nie dokładnie to samo, ale w innej teorii niekoniecznie musi występować to rozróżnienie - może wynikać z tego samego mechanizmu
Proszę zatem wyjaśnić, jak to się dokonuje. Księżyc teleportuje się w chwili pełni na pozycję nowiu?
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
matsuka napisał(a): 5. nazywasz kubusiem każdego, kto przedstawia jakąś ciekawą, niepopularną teorię, dla Ciebie Kubusiem byłby też Kopernik 500 lat temu.

Wam spizgowcom naprawdę nie wstyd porównywać się ciągle do Kopernika? Macie wy w ogóle rozum i godność człowieka?  Po pierwsze, z waszego punktu widzenia  - do kuloziemcy, heliocentrysty i agenta NWO? Po drugie, z punktu widzenia normalnych ludzi - do człowieka,  który zdobył maksymalne dostępne wykształcenie w dziedzinie matematyki i astronomii, a dopiero potem obalał niektóre schematy? Kopernik nie ogłaszał na forach "hej, ludzie, odkryłem, że Ziemia się kręci,  astronomowie was w buca robili do tej pory" bo wiedział,  że to właśnie droga błazna. Nie, on opublikował pracę naukową zrozumiałą tylko dla wąskiego grona astronomów i na ich recenzje czekał. A nie były one wcale druzgocące, astronomowie wcale Kopernika nie wyśmiali, jak wciąż kłamią antynaukowcy, tylko w większości stwierdzili, że owszem, ciekawa koncepcja, tylko na razie brakuje dowodów. Żadna "praca" płaszczaków nie przeszła nawet eliminacji do publikacji,  bo każda zawiera stek bzdur widocznych nawet dla amatora. No niestety, to, że z was i prosty lud się śmieje,  i naukowcy również,  oznacza, że jesteście w zupełnie w innej sytuacji, niż Kopernik.

No dobra, to dawaj ten model zaćmień choćby przy założeniu, że Księżyc jest wklęsły.
matsuka napisał(a): Dodatkowo wygląda na to, że lubujesz się w oglądaniu męskich narządów płciowych gwiazd porno.
Bynajmniej. Oglądanie matsuki żadnej przyjemności mi nie sprawia.
matsuka napisał(a): Przy tym wszystkim nie wyprodukowałeś żadnej istotnej treści dotyczącej tematu o którym rozmawiamy.
Coś tam było. Natomiast faktem jest że matsuka żadnej istotnej treści póki co nie wyprodukował.
matsuka napisał(a): Dlatego nie w głowie pisanie Ci na temat płaskiej Ziemi, bo dla Ciebie liczy się bardziej coś innego : wulgarne, forumowe świntuszenie pod moim adresem, którym rekompensujesz sobie swoje tłumione emocje i potrzeby.
W zasadzie zgodzę się, że nabijanie się z matsuki nie jest szczególnie wyrafinowaną ani godną rozrywką, w końcu to jakby nabijać się z dziecka z zespołem Downa.
matsuka napisał(a): Współczuję Ci, ale nic nie poradzisz - taka jest Twoja natura. Zaakceptuj ją, ale nie pozwól by zdominiowała całe Twoje życie.
O mnie się nie martw, tylko o siebie. Przy takim braku krytycyzmu życie upłynie ci na wydawaniu kupy kasy na bzdury typu wizyty u bioenergoterapeutów, czy speców od fengszuja, kupna radiestezyjnych odpromienników czy energetyzatorow wody i tym podobne bzdury. A to schemat optymistyczny, w którym na rozmowach kwalifikacyjnych pracodawcy nie kapną się, że matsuka jest świrem żyjącym w świecie NWO kłamiącego o kulistej ziemi i lądowaniu na księżycu. Bo jeśli się kapną to matsukę czeka baczna obserwacja ceny puszek aluminiowych na skupach metali nieżelaznych.
matsuka napisał(a): Gdy już przyjmiemy do wiadomości, że księżyc mógłby być wklęsły, to zaćmienie księżyca jest banalne do wyjaśnienia.
Oczywiście nie jest. Matsuka jako że jest zwykłym durniem nie zauważył, że w modelu brakuje jeszcze jednego elementu - położenia ziemi w tym wszystkim. A żeby wszystko wyglądało mniej więcej tak jak to obserwujemy, ziemia, księżyc i słońce powinny być z grubsza w jednej linii. Konkretnie słońce powinno być za księżycem. Niczego takiego jednak nie obserwujemy, co i nie dziwi, nikt się w końcu po matsuce jakiegokolwiek sensownego modelu nie spodziewał Uśmiech

zefciu napisał(a): Przecież filmik nie ma wyjaśniać zaćmienia Księżyca. Ma wyjaśniać fazy.
Ich zresztą też nie wyjaśnia. To wszystko wygląda ładnie i pięknie, dopóki nie spróbujemy umieścić ziemi w tym schemacie.
zefciu napisał(a): Pozostaje pytanie, czy matsuka jest taki głupi, że tego faktu nie rozumie, czy też uważa, że pozostali użytkownicy są tacy głupi.
Obstawiałbym numer 1. Wbrew pozorom jest to zresztą opcja korzystniejsza dla matsuki.

ZaKotem napisał(a): Wam spizgowcom naprawdę nie wstyd porównywać się ciągle do Kopernika? Macie wy w ogóle rozum i godność człowieka? Po pierwsze, z waszego punktu widzenia - do kuloziemcy, heliocentrysty i agenta NWO? Po drugie, z punktu widzenia normalnych ludzi - do człowieka, który zdobył maksymalne dostępne wykształcenie w dziedzinie matematyki i astronomii, a dopiero potem obalał niektóre schematy? Kopernik nie ogłaszał na forach "hej, ludzie, odkryłem, że Ziemia się kręci, astronomowie was w buca robili do tej pory" bo wiedział, że to właśnie droga błazna. Nie, on opublikował pracę naukową zrozumiałą tylko dla wąskiego grona astronomów i na ich recenzje czekał. A nie były one wcale druzgocące, astronomowie wcale Kopernika nie wyśmiali, jak wciąż kłamią antynaukowcy, tylko w większości stwierdzili, że owszem, ciekawa koncepcja, tylko na razie brakuje dowodów.
Nie tylko to. Większość rewolucji naukowych w istocie nie było żadnymi rewolucjami. Normą było tworzenie nowej, szerszej teorii, dla której dotychczasowa była szczególnym przypadkiem, którym można było opisać rzeczywistość, z którą ludzie mieli zwykle do czynienia. Np. teoria względności - przy niskich prędkościach i słabym polu grawitacyjnym efekty relatywistyczne są na tyle zaniedbywalne, że świat można opisywać mechaniką newtonowską. Nawet model kulistej ziemi się w to wpisuje - przy niewielkich odległościach krzywizna ziemi jest zaniedbywalna i model ziemi płaskiej jest wystarczający. Chyba tylko rewolucja kopernikańska i darwinowska wyłamują się z tego schematu.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Zaćmienia jak nie było tak nie ma.
Mamy hipotezę wklęsłego księżyca nie potwierdzoną żadnymi obserwacjami.
Mamy filmik mówiący o fazach księżyca a dokładniej jak w nie wejść, ale wygląda na to że nów trwałby dłużej niż pełnia, pełnia byłaby możliwa chyba tylko podczas dnia, fazy księżyca byłyby raczej dniowe niż miesięczne. Oraz w tym samym momencie w innym miejscu na ziemi księżyc pewnie wyglądałby zupełnie inaczej, no chyba że byłby magicznie wklęsły z każdej strony tak samo oraz zawsze pod tym samym kątem względem słońca.
Zaćmienia nie wyjaśniłeś, ale za to rozwaliłeś fazy księżyca. Brawo Duży uśmiech Dawaj te prawdziwe wyjaśnienie którego nie masz Oczko
dla uproszczenia może w ogóle usuńmy księżyc z rozważań.
zaćmienia jak nie było tak nie ma (dla żadnego wariantu księżyca)
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


zefciu napisał(a):Proszę zatem wyjaśnić, jak to się dokonuje. Księżyc teleportuje się w chwili pełni na pozycję nowiu?

ZaKotem napisał(a):No dobra, to dawaj ten model zaćmień choćby przy założeniu, że Księżyc jest wklęsły.


Z miejsca podam trzy różne sposoby wyjaśnienia tego zjawiska ... do wyboru, do koloru...

1. Księżyc się przechyla
2. Kopuła Ziemi przez chwilę zasłania oświetlenie księżyca
3. Opisywany w księgach wedyjskich obiekt Rahu orbituje wokół Ziemi i czasami przesłania księżyc.

zefciu napisał(a): Kogo nazywam głupkiem? Nie napisałem, że jesteś głupkiem. Napisałem, że albo jesteś głupkiem, albo nas uważasz za głupków. Pytanie, która z opcji jest prawdziwa.

Żadna. Fałszywa alternatywa

zefciu napisał(a):
matsuka napisał(a):3. spełniasz większość kryteriów swojego własnego, wyimaginowanego kubusia
Wykaż.
Cytat:1. Jedną z nich jest zadawanie pytań – tzn. kubuś zadaje jakieś pytanie i czeka na odpowiedź. Pytanie czasem jest głupie, czasem bez sensu, a czasem banalne.
idealnie pasuje do Ciebie, gdyż przede wszystkim zadajesz pytania... mnóstwo pytań, nawet gdy powinieneś odpowiadać na jakieś. Żądasz wykazywania czegoś, stawiasz ultimatum, czekasz na odpowiedzi....

W moim przypadku zadałem jedno proste pytanie : jaki jest dowód na kulistość Ziemi.

Cytat:Inną jest ściana tekstu – tzn. kubuś rzuca dużo dużo tekstu
często zarzucasz rozmówcę olbrzymią ilością pytań.

Druga sprawa jest taka, że nie rozumiesz iż gdy 10 osób zadaje mi pytanie i chcę wszystkim odpowiedzieć przynajmniej dwoma, trzema zdaniami to mimochodem stworzy się ściana tekstu i uczę się powoli na niektóre pytania nie odpowiadać, na które świerzbi mnie by się wypowiedzieć.

Cytat:Trzecią – utrzymywanie, że już się odpowiedź dało, tylko interlokutorom nie chce się poszukać,
W twoim przypadku utrzymujesz, w danej sytuacji, że Twój rozmówca jest głupkiem, lub kubusiem.

W moim przypadku, gdy muszę na te same pytania odpowiadać po 5 razy, np. dlaczego zdjęcia z kosmosu do żaden dowód, to mam prawo zwrócić uwagę, iż odpowiadałem już wielokrotnie na dane pytanie, przy czym zwykle wskazuję miejsce w którym to zrobiłem, więc dostarczam dowód.

Cytat:Czwartą – zwykłe i otwarte obrażanie interlokutorów
idealnie do Ciebie pasuje.

Ja bardzo rzadko obrażam moich rozmówców, staram się rozmawiać kulturalnie. Tym bardziej, że nie ma tu sprawiedliwości. Inni wyzywają mnie od kurew i nic z tego powodu się nie dzieje, ja za napisanie do pewnej osoby, że danej rzeczy nie zrozumiałby tylko ktoś o IQ 30 dostałem ad personam.


Ty nie widzisz w sobie kubusia tylko dlatego, że nie reprezentujesz żadnych ciekawych, oryginalnych poglądów, starasz się być tylko w ciągłej, agresywnej ofensywie względem innych i nie musisz niczego bronić. Natomiast wszystkie Twoje zachowania przypominają twojego wyimaginowanego Kubusia, którego sam opisałeś.

zefciu napisał(a):Proszę wskazać, kiedy przyparłeś mnie do muru i jakie żenujące wyniki zastosowałem?

Przyparty do muru napisałeś kiedyś coś takiego :
zefciu napisał(a):Jeśli tego nie rozumiesz, to należy Cię zbanować, bo jesteś idiotą niezdolnym do jakiegokolwiek sensownego rozumowania.
Albo zatem przestaniesz udawać debila, który nie rozumie prostej kontrapozycji, albo będę się domagał abyś wyleciał.
Na co ja wyjaśniłem ci, że bełkoczesz, na szczęście dotarło to wtedy do Ciebie.

Inny przykładem na takie żałosne zachowania było tworzenie fałszywych cytatów pewnego użytkownika, na czym Cię złapałem i powinieneś był dostać za to bana.
Kolejnym przykładem na to, jak się zachowujesz gdy przegrywasz rozmowę jest nazistowskie czepianie się drobnych błędów gramatycznych tym bardziej, że sam je popełniasz.
Np. moje sformułowanie "pół tys. lat"

Po prostu odwracasz uwagę, gdy ktoś wykazuje Ci błędy w rozumowaniu.

zefciu napisał(a):Rozmowy z Tobą nie da się zepsuć już bardziej. Ty z zasady nie odpowiadasz na żadne pytania.

Kolejny piękny przykład, na Twoje zagrania poniżej pasa. Po prostu łżesz jak najęty. Mogę Ci przedstawić dziesiątki moich postów, w których odpowiadałem rzeczowo na Twoje mądre i głupie pytania.

zefciu napisał(a):Ależ Kubuś istnieje. Ale na tym forum dostał bana. Udziela się na śfini...
Oczywiście, i Kubuś i Krzysio, Kłapouchy i Mama Kangurzyca ...
Nie zefciu, istnieje rafał z którym wtedy rozmawiałeś. Kubuś jest w twojej głowie .


ZaKotem napisał(a):Wam spizgowcom ...

Pff, chciałbyś wrzucić wszystkich do jednego worka spizgowców ? Uśmiech
Dlaczego dane agencji amerykańskiej NASA i sojuszników są  według Ciebie bardziej wiarygodne niż dane Agencji irańskiej, hitlerowskiej, ZSRR, Korei Północnej? Bo USA wygrało wojnę i ma najsilniejszą propagandę?

Bo USA jest inne niż wszystkie imperia dotychczas? Nie chłopcze - po prostu łykasz propagandę jak młody pelikan i nie mieszaj do tego nauki. Płyniesz z głównym nurtem jak ścieki, bo tak jest najwygodniej. Masz gdzieś prawdę, po prostu się nie wychylasz.

I nie istnieje żaden spisek naukowców - natomiast istnieją błędne fundamentalne interpretacje danych astronomicznych sprzed setek lat, które prowadzą do dzisiaj do błędnych wniosków.
Jak nie bylo tak nie ma...
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


matsuka napisał(a): 1. Księżyc się przechyla
Co to właściwie znaczy? Jak się przechyla?
matsuka napisał(a): 2. Kopuła Ziemi przez chwilę zasłania oświetlenie księżyca
Co to właściwie znaczy? Co to jest kopuła ziemi?
matsuka napisał(a): 3. Opisywany w księgach wedyjskich obiekt Rahu orbituje wokół Ziemi i czasami przesłania księżyc.
Aha. A ma to coś wspólnego z Nibiru?

Zwróćmy uwagę, że gdy pojawiły się konkretne zarzuty wobec pseudoteorii wklęsłoksiężycowej matsuka zamiast spróbować się do nich odnieść zwyczajowo dał matsuki, czyli rzucił kilka ponoć alternatywnych wyjaśnień w żaden sposób ich nie tłumacząc, po czym skupił się na autoerotycznym psychologizowaniu, w ramach którego obrażał innych użytkowników i pożalił się, że stara się rozmawiać kulturalnie, ale inni tego nie doceniają. No ale tak to jest ak się ma matsukę zamiast mózgu.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Dragula napisał(a): Jak nie bylo tak nie ma...

Chyba jednak mijasz się z prawdą. Może jednak zechciałbyś coś napisać wreszcie z sensem, po tylu dziesiątkach postów? Przynajmniej puść jakiś dobry żart, bo w roli klauna sprawdziłeś się już raz świetnie.

@kmat

chciałbym skarbie, żebyś wiedział, iż ja z Tobą skończyłem. Naprawdę nie czytam już Twoich postów, omijam je. Zakładam, że po tych Twoich kilkunastu krypto-gejowskich komentarzach, które unaoczniłem, teraz będziesz na siłę próbował pisać coś merytorycznie, żeby jednak wszystkich przekonać, że nie jesteś homoseksualny, żeby zatrzeć złe wrażenie.

To jest kolejny klasyczny mechanizm obronny. Ale ja naprawdę nie wiem co teraz napisałeś, ani poprzednio właśnie dlatego, że Cię ignoruję. Miałeś swoją szansę na przedstawianie argumentów, teraz już możesz się tylko wić jak węgorz.

Ode mnie masz plonka (nauczyłem się tego słowa od ErgoProxy).
Cześć.
A modelu zaćmienia jak nie było tak nie ma
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


A modelu jak nie było tak nie ma i nie będzie. Musimy się zadowolić nosorożcem robiącym matsukę.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Jak mam to rozumieć? Obraz srającego warrior pony jest cenniejszy niż matsukowe wyjaśnienie zaćmienia długie na tysiąc słów? Którego jak nie było tak nie ma?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


matsuka, tobie nie mogę dać minusa za chamstwo, chociaż i tobie się należy.
Weźcie i skończcie tę rozmowę, bo poziom sięgnął dna.
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Dragula napisał(a): Obraz srającego warrior pony jest cenniejszy niż matsukowe wyjaśnienie zaćmienia długie na tysiąc słów?
Niewykluczone że tak Uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
znaLezczyni napisał(a): matsuka, tobie nie mogę dać minusa za chamstwo, chociaż i tobie się należy.
Weźcie i skończcie tę rozmowę, bo poziom sięgnął dna.

Zapewne chodzi Ci o tego nosorożca. Cóż, przepraszam, że przekroczyłem Twoją granicę dobrego smaku, ale przyjmij do wiadomości, że jest to rodzaj obrazoburczej sztuki nowoczesnej, w której uwieczniłem z należytym pietyzmem w swoistym, naturalistycznym equlibrium impresję Draguli, który z niezwykłym tańcu z rzeczywistością tworzy coraz to nowe metafizyczne frazy, niby te same, a jakże różne. Jest to wyjątkowa, eklektyczna mozaika piękna z brzydotą symbolizująca walkę dobra ze złem, którą toczymy we własnej duszy. Dragula swoimi myślami wznosi się na wyżyny człowieczeństwa, by jako istota ułomna stoczyć swą bohaterską wojnę z Demiurgiem i przegrać. Lecz cóż to jest za porażka! Jest to porażka Lucyfera, porażka całej ludzkości. W tych wyrzucanych przez nosorożca postach zawarte jest cierpienie nie tylko jednostki, lecz nas wszystkich, nawiązujące do mitu Prometeusza. Rozbryzgujące się niczym wodospad ekskrementy są więc też symbolem koła narodzin, buddyjskiej reinkarnacji, naszej wielkiej, nieskończonej potyczki z mayą. Spróbuj więc zanurzyć się w ten niecodzienny ocean transcendentalnej, synestetycznej głębi, która przenika ludzkie serca na wskroś, docierając do najskrytszych jego zakamarków. Obraz ten jak widzisz jest bez wątpienia absolutnym arcydziełem, dobrem narodowym, którego Naziści na szczęście nie zdążyli zagarnąć.
To więcej niż dzieło sztuki, to Aria Boga, wielka kojąca duszę, drgająca na strunach czasu teodycea, łącząca wszystkie religie Oda do Wolności, Wielka Dharma, ostateczna droga Buddy ... oddech Absolutu z którego wyłonił się wszechświat... to... Nirwana...

Myślę, że jako istota duchowo wyższa od mężczyzn, bardziej wrażliwa, pełna empatii, winnaś doceniać nosorożce, które niosą ciężar upadku pierwszych ludzi w ogrodzie Eden i inspirować się tymi barwami forumowych mądrości Draguli i kmata. Wiele negatywności widzę w Tobie droga znaLezczyni. Droga długa przed Tobą, lecz kroczymy nią razem, ręką w rękę.
Pozdrawiam ciepło.
matsuka napisał(a): Z miejsca podam  trzy różne sposoby wyjaśnienia tego zjawiska ... do wyboru, do koloru...

1. Księżyc się przechyla

Ten wklęsły księżyc? No i? Widziałeś kiedyś przechylającą się okrągłą lampę?

Cytat:2. Kopuła Ziemi przez chwilę zasłania oświetlenie księżyca

Co to jest ta kopuła Ziemi, jak wygląda i jakie ma właściwości?

Cytat:3. Opisywany w księgach wedyjskich obiekt Rahu orbituje wokół Ziemi i czasami przesłania księżyc.

No to jeszcze wystarczy wyjaśnić, dlaczego nikt tego Rahu nie wykrył poza czasem zaćmienia księżyca.

Aha, no i jeszcze mamy hipotezę zasłaniania księżyca przez odchody wielkiego nosorożca. Z dotychczasowych najlepsza.
matsuka napisał(a): Z miejsca podam trzy różne sposoby wyjaśnienia tego zjawiska ... do wyboru, do koloru...
Tutaj ilość nie przechodzi w jakość. Masz podać jedno wyjaśnienie, konkretne, spójne z resztą Twojej kosmologii, a nie trzy luźne myśli.
Cytat:idealnie pasuje do Ciebie, gdyż przede wszystkim zadajesz pytania
Zadaję pytania nt. Twojej teorii. Nie doczekuję się na nie odpowiedzi. Nigdy natomiast nie robię tak, że ukrywam jakieś tajemnice do czasu, aż ktoś odpowie na bezsensowne pytanie.
Cytat:Druga sprawa jest taka, że nie rozumiesz iż gdy 10 osób zadaje mi pytanie i chcę wszystkim odpowiedzieć przynajmniej dwoma, trzema zdaniami to mimochodem stworzy się ściana tekstu
Nie. Tak nie jest. W poście, w którym było obrazek z kaczkokrólikiem nie ma odpowiedzi na żadne pytanie żadnego użytkownika.
Cytat:Przyparty do muru napisałeś kiedyś coś takiego :
zefciu napisał(a):Jeśli tego nie rozumiesz, to należy Cię zbanować, bo jesteś idiotą niezdolnym do jakiegokolwiek sensownego rozumowania.
Albo zatem przestaniesz udawać debila, który nie rozumie prostej kontrapozycji, albo będę się domagał abyś wyleciał.
Na co ja wyjaśniłem ci, że bełkoczesz, na szczęście dotarło to wtedy do Ciebie.
Nie wyjaśniłeś, że bełkoczę. Nadal utrzymuję, że w tamtym miejscu wykazałeś się niezrozumieniem kontrapozycji.
Cytat:Kolejnym przykładem na to, jak się zachowujesz gdy przegrywasz rozmowę jest nazistowskie czepianie się drobnych błędów gramatycznych tym bardziej, że sam je popełniasz.
Np. moje sformułowanie "pół tys. lat"
Wskaż, oszczerco, gdzie się czepiałem sformułowania „pół tys. lat”? Co w ogóle jest błędne w tym sformułowaniu?


A wyjaśnienia mechanizmu powstawania zaćmień Księżyca jak nie było tak nie ma.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
I mechanizmu zaćmienia nie będzie Uśmiech Będą wartościowe, kulturalne i merytoryczne posty ze srającymi nosorożcami.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości