Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Cytat:Do wszystkich można się przyczepić
1. istnieją potencjalne trasy, dzięki którym można by bardzo skrócić drogę
2. odbywają się loty zwiedzające Antarktydę, więc jakoś warunki pogodowe im nie przeszkadzają
3. mamy już ustalone.

1. Wskaż te trasy.
2. To są loty specjalne, z odpowiednio zabezpieczonymi samolotami, sprzętem i przeszkolonym personelem. Gdyby tak samo przygotowywać loty pasażerskie, nie byłoby to opłacalne.
3. Nie do końca. Na północy odległości do potencjalnych lotnisk awaryjnych są znacznie mniejsze. [/quote]

Cytat:Pytanie do Ciebie : dlaczego warunki pogodowe są skrajnie różne na symetrycznych biegunach kulistej Ziemi?
Z powodu innego ukształtowania geograficznego.

Cytat:Przypominam Ci, że oni osiągnęli geograficzny biegun południowy, co nie ma nic wspólnego z magnetycznym, o którym rozmawiamy.
W przypadku Amundsena i Scotta cały czas mówię o biegunie geograficznym. Możliwym tylko na ziemi kulistej. To skąd wiedzieli, że tam dotarli?
Niech leci i juz
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Christoff napisał(a): 1. Wskaż te trasy.
2. To są loty specjalne, z odpowiednio zabezpieczonymi samolotami, sprzętem i przeszkolonym personelem. Gdyby tak samo przygotowywać loty pasażerskie, nie byłoby to opłacalne.
3. Nie do końca. Na północy odległości do potencjalnych lotnisk awaryjnych są znacznie mniejsze.

ad 1) Od razu przychodzi mi do głowy podróż pomiędzy Australią, a Ameryką Południową

ad 2) Mi to brzmi jak czysta wymówka.

ad 3) Jakoś to nie przeszkadza w tych tzw. lotach specjalnych o których wspomniałeś w punkcie 2

Trasy na południowej półkuli praktycznie zawsze pozbawione są możliwości awaryjnego lądowania ze względu na latanie nad oceanami. Zresztą pomyśl jaka to atrakcja latać nad Antarktydą. I szybciej i ciekawej.

Nie ma takich lotów, nawet za dopłatą i jakoś wspiera to model płaskiej Ziemi.

Christoff napisał(a):Z powodu innego ukształtowania geograficznego.
To też brzmi jak wymówka. Na czym polega to inne ukształtowanie geograficzne?

Christoff napisał(a):W przypadku Amundsena i Scotta cały czas mówię o biegunie geograficznym. Możliwym tylko na ziemi kulistej. To skąd wiedzieli, że tam dotarli?

Biegun geograficzny to tylko punkt na mapie, jak każdy inny. Co to ma wspólnego z kulistością Ziemi?
Właśnie mi przyszło do łba, że jeśliby z modelem kulistej ziemi było coś nie teges, to mieszkańcy południowej półkuli dawno by się kapnęli. Rozważmy model płaskiej ziemi przykrytej firmamentem z gwiazdami. Na północy czyli w centrum Uśmiech obserwujemy obrót gwiazd wokół gwiazdy polarnej. Logiczne, w końcu znajduje się dokładnie nad biegunem północnym Uśmiech Co dalej - ano posuwając się na południe czyli na zewnątrz, gwiazda polarna będzie się coraz bardziej zbliżać do horyzontu, ale wciąż będzie widać, że gwiazdy obracają się wokół niej. Tak będzie aż do osiągnięcia równika, gdzie gwiazda polarna zniknie za horyzontem, to znaczy iluzją tworzoną przez refrakcję Uśmiech Pytanie co dalej na południe/zewnątrz. Ano efekt powinien być kontynuowany, gwiazdy powinny się obracać wokół jakiegoś punktu na północy schowanego pod horyzontem. Natomiast nie ma prawa wystąpić to co obserwuje się, czyli obrót gwiazd wokół krzyża południa, a sam rzeczony krzyż południa zamiast znajdować się w jednym miejscu powinien obracać się tak samo jak inne gwiazdozbiory.

Oczywiście i to można w modelu płaskiej ziemi wytłumaczyć Uśmiech Otóż ziemia jest spłaszczona obustronnie. Półkula północna to górna powierzchnia, a półkula południowa to dolna, natomiast prawdziwą krawędzią jest równik Uśmiech Odpowiedzią na pytanie, czemu na równiku nie widać tego gwałtownego przejścia jest oczywiście bardzo silna refrakcja załamująca nie tylko promienie światła ale wręcz pole grawitacyjne. Proste, nieskomplikowane, niesprzeczne z obserwowanymi faktami, nawet matsuka zrozumie Uśmiech A nie, z tym to chyba przesadziłem.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Chłopie, dajesz się wodzić za nos Amerykanom i NASA aż miło. NIE MA ŻADNEJ PÓŁKULI POŁUDNIOWEJ. To jest kłamstwo kuloziemców, żeby im się ich """modele""" zgadzały. Aborygenów wyprodukowano w laboratoriach rządowych i wypuszczono na pustyni Mojave, gdzie się kręci o nich filmy przyrodnicze. A tzw. Australijczycy, w sensie że biali, to są ufoki poprzebierane za ludzi – dlatego nie potrafią mówić po ludzku.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Czyli co, równik jest krawędzią i wodospad? To skąd się bierze nowa woda w oceanach? A nie, sorry, poruszamy się w obrębie modelu płaskie ziemi. Stawianie takich pytań jest tu po prostu niekulturalne.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Z tymi mapami coś nabrał wody w usta. A jak się rozprawił z pancernikami?
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
Smok Eustachy napisał(a): Z tymi mapami coś nabrał wody w usta. A jak się rozprawił z pancernikami?

Na stronie 29-tej odniosłem się do wszystkiego co napisałeś był.


Czy ktoś zna sposób, żeby rozstrzygnąć czy w praktyce niebo nad równikiem przesuwa się szybciej czy nad Australią?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odwzorowan...k%C4%85tne

Miałeś mapę robić i porównywać.

W sumie to mapa by mogła być. Mapa świata w ujęciu płaskim.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
matsuka napisał(a): Gdy piszesz, że Ziemia jest kulą i wydaje Ci się, że masz prawo tak twierdzić, to zapewne jesteś przekonany o tym, że masz rację ... i nie ma w tym nic złego.
Ja przypuszczam, że ludzie nie chodzą po kuli i mam ku temu przesłanki, a gdy je wyrażam zakładam, że mam rację, choć nigdy nie wykluczam, że mogłem się pomylić.
Problem w tym, że dotychczas żadnej sensownej przesłanki nie podałeś. Niczego równie sensownego, jak normalna kosmologia po Twojej stronie nie ma. Tylko jakieś luźne koncepcje „a co jeśli”.
Cytat:Łganie nie leży w mojej naturze
No to widocznie postępujesz wbrew naturze.
Cytat:Teraz wiedząc, że łódka praktycznie nigdy nie znajduje się na biegunie magnetycznym (pomijalny problem) wytłumacz dlaczego znajdowanie się w pobliżu bieguna magnetycznego zaburza działanie kompasu.
Bo moim zdaniem nie zaburza.
Tutaj nie chodzi przecież o to, że „bliskość zaburza działanie kompasu”, tylko o to, że kiedy znajdujemy się daleko od biegunów, różnica kierunków między rzeczywistym, a magnetycznym biegunem Ziemi jest bardzo mała. A gdy znajdujemy się blisko bieguna – zaczyna rosnąć. Jeśli znajdujemy się np. na zachód od bieguna południowego, to kompas będzie pokazywał południe w kierunku wschodnim.
Cytat:Dlaczego jest skuteczny na co dzień to wiadomo
Nie wiadomo. Bo system GPS nie mógłby działać na płaskiej Ziemi.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
matsuka napisał(a):
Christoff napisał(a): 1. Wskaż te trasy.
2. To są loty specjalne, z odpowiednio zabezpieczonymi samolotami, sprzętem i przeszkolonym personelem. Gdyby tak samo przygotowywać loty pasażerskie, nie byłoby to opłacalne.
3. Nie do końca. Na północy odległości do potencjalnych lotnisk awaryjnych są znacznie mniejsze.

ad 1) Od razu przychodzi mi do głowy podróż pomiędzy Australią, a Ameryką Południową

Nie, nie. Proszę o konkretne miasta, pomiędzy którymi najszybciej podróżuje się nad Antarktydą.
Cytat:ad 2) Mi to brzmi jak czysta wymówka.

ad 3) Jakoś to nie przeszkadza w tych tzw. lotach specjalnych o których wspomniałeś w punkcie 2

Bilet Sydney-Santiago kosztuje nieco ponad 1000$. Bilet na biegun 50 000$. Taka jest skala różnicy kosztów.

Cytat:Trasy na południowej półkuli praktycznie zawsze pozbawione są możliwości awaryjnego lądowania ze względu na latanie nad oceanami. Zresztą pomyśl jaka to atrakcja latać nad Antarktydą. I szybciej i ciekawej.
Wykaż, między jakimi miastami lata się szybciej. A ci, którzy są ciekawi, korzystają z lotniczych wycieczek za 50 000$.



Cytat:
Cytat:Z powodu innego ukształtowania geograficznego.
To też brzmi jak wymówka. Na czym polega to inne ukształtowanie geograficzne?
Na tym, że na jednym biegunie masz czapę lodową, a na drugim najbardziej górzysty kontynent na planecie.

Cytat:
Cytat:W przypadku Amundsena i Scotta cały czas mówię o biegunie geograficznym. Możliwym tylko na ziemi kulistej. To skąd wiedzieli, że tam dotarli?

Biegun geograficzny to tylko punkt na mapie, jak każdy inny. Co to ma wspólnego z kulistością Ziemi?

Wszystko? Biegun geograficzny to nie punkt na mapie, tylko punkt przecięcia osi planety z jej powierzchnią. Jeszcze raz, skąd Amundsen i Scott wiedzieli, że są na biegunie i w jaki sposób dotarli różnymi trasami w to samo miejsce? Podpowiem, ze żadnej mapy z trasą na biegun wówczas nie było.
Christoff napisał(a): Na tym, że na jednym biegunie masz czapę lodową, a na drugim najbardziej górzysty kontynent na planecie.
Albo inaczej - na jednym biegunie masz morze otoczone lądem, na drugim ląd otoczony morzem.

matsuka napisał(a): Czy ktoś zna sposób, żeby rozstrzygnąć czy w praktyce niebo nad równikiem przesuwa się szybciej czy nad Australią?
Nawet nie szybciej. Gwiazdy powinny poruszać się po innych trajektoriach. Na płaskiej ziemi im dalej od środka tym łuki kreślone przez gwiazdy powinny być bardziej płaskie. Nie ma prawa wystąpić coś takiego, że w pewnym momencie się całkowicie wypłaszczają a potem zaginają w przeciwną stronę.

Aha.
ErgoProxy napisał(a): A tzw. Australijczycy, w sensie że biali, to są ufoki poprzebierane za ludzi – dlatego nie potrafią mówić po ludzku.
Cholera, właśnie mi się przypomniało, rok temu dzieliłem mieszkanie służbowe z kobitą z RPA. Przeca ufok mógł mnie zacipować!
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
zefciu napisał(a): Problem w tym, że dotychczas żadnej sensownej przesłanki nie podałeś. Niczego równie sensownego, jak normalna kosmologia po Twojej stronie nie ma. Tylko jakieś luźne koncepcje „a co jeśli”.

Oczywiście, że podałem. Oto kilka sensownych przesłanek :

1. Od pięciuset lat natarczywy brak dowodów na kulistość Ziemi spełniających kryteria dowodu naukowego. Jeśli ktoś chce temu zaprzeczyć powinien wskazać teraz taki dowód
2. Szereg dowodów zaprzeczających kulistości Ziemi wykonanych w ostatnich latach przez brazylijskich badaczy w tym :
a) dowód na to, że znikająca za linią widnokręgu łódka nie znika z powodu krzywizny Ziemi (bo teleskop wciąż ją widzi)
b) widoczność obiektów na odległości ponad 30 km
c) eksperymenty laserowe potwierdzające brak krzywizny
d) brak jakiegokolwiek odchylenia pomiędzy budynkami znajdującymi się tysiące km. od siebie
3. kompas wskazujący błędność modelu ziemi kulistej na Antarktydzie (zaraz wyjaśnię)
4. Brak prawdziwych zdjęć Ziemi z kosmosu (dostarczone to ewidentne grafiki komputerowe) i natarczywe serwowanie kompozytów.
5. Powoływanie się na jaskiniowe eksperymenty sprzed tysięcy lat rzekomo potwierdzające kulistość Ziemi, zamiast na jakieś aktualne
6. Brak dowodów na istnienie magnetycznego bieguna południowego
7. Histeryczny atak na ludzi, którzy zadają pytania i podważają dogmat o kulistości
8. Pojawianie się słońca na Antarktydzie w czasie nocy polarnej
9. Brak dowodu na istnienie siły grawitacji (z tego co wiem nie udało się laboratoryjnie powtórzyć eksperymentu Cavendisha)
10. Nieudane XIX wieczne eksperymenty mające dowodzić ruchu Ziemi


Są jeszcze inne o których wcześniej nie wspominałem. Np. wyszukałem blog człowieka z Alaski, który robił zdjęcia księżycowi w określonym czasie i porównałem z modelem jak powinien z jego lokalizacji wyglądać wtedy księżyc. Okazało się, że nie dość, że nie powinien być w ogóle wtedy widoczny, to jeszcze parę godzin później powinien być oświetlony z zupełnie drugiej strony niż mu wyszło.


Powiedzmy sobie jedną ważną rzecz :

Gdyby dzisiaj dopiero pojawiła się teoria o Ziemi kulistej, to natychmiast byłaby odrzucona. Dlaczego ? Dlatego, że kulistość Ziemi nie zgadza się z rozchodzeniem się fal sejsmicznych, już nie mówiąc o braku naukowych dowodów na jej potwierdzenie.

zefciu napisał(a):Tutaj nie chodzi przecież o to, że „bliskość zaburza działanie kompasu”, tylko o to, że kiedy znajdujemy się daleko od biegunów, różnica kierunków między rzeczywistym, a magnetycznym biegunem Ziemi jest bardzo mała. A gdy znajdujemy się blisko bieguna – zaczyna rosnąć. Jeśli znajdujemy się np. na zachód od bieguna południowego, to kompas będzie pokazywał południe w kierunku wschodnim.
Twoje wyjaśnienie byłoby równie dobre co moje, gdyby nie jeden fakt. Otóż z filmu wynika, że kompas "myli" wschód z zachodem więc twoje tłumaczenie tutaj upada.

zefciu napisał(a):Nie wiadomo. Bo system GPS nie mógłby działać na płaskiej Ziemi.
Wiadomo, że GPS nie działa prawidłowo na półkuli południowej w modelu Ziemi kulistej, porównując ze wskazaniami kompasu.
Dlaczego wedłuch Ciebie GPS nie może działać na Ziemi płaskiej?

Christoff napisał(a):Nie, nie. Proszę o konkretne miasta, pomiędzy którymi najszybciej podróżuje się nad Antarktydą.
Np. Melbourne - Punta Arenas

Chrisotff napisał(a):A ci, którzy są ciekawi, korzystają z lotniczych wycieczek za 50 000$.
To wytłumacz dlaczego nie przelatują przez Antarktydę, tylko lizną ją i wracają.

Christoff napisał(a):Na tym, że na jednym biegunie masz czapę lodową, a na drugim najbardziej górzysty kontynent na planecie.
Daj namiary na tę górzystość. Jakie tam są ośmiotysięczniki ? Dodam, że np. Kenii nie przeszkadzają góry, żeby mieć podobny klimat jak na Saharze.


Chrisotoff napisał(a):Wszystko? Biegun geograficzny to nie punkt na mapie, tylko punkt przecięcia osi planety z jej powierzchnią. Jeszcze raz, skąd Amundsen i Scott wiedzieli, że są na biegunie i w jaki sposób dotarli różnymi trasami w to samo miejsce? Podpowiem, ze żadnej mapy z trasą na biegun wówczas nie było.

Jest to punkt wirtualnie wykreślony na mapie.
Dochodzi się tam, jak we wszystkie inne punkty na Ziemi. Zupełnie nie rozumiem Twojego problemu.

Gdyby jeden z nich docierał z Australii, a drugi z Ameryki Południowej to moglibyśmy porozmawiać, nic takiego nie miało miejsca.
matsuka napisał(a): 1. Od pięciuset lat natarczywy brak dowodów na kulistość Ziemi spełniających kryteria dowodu naukowego. Jeśli ktoś chce temu zaprzeczyć powinien wskazać teraz taki dowód
Nie podałeś, jakie kryteria taki dowód miałby spełnić, więc argument z dupy.
Cytat:2. Szereg dowodów
Gdzie opublikowanych?
Cytat:4. Brak prawdziwych zdjęć Ziemi z kosmosu
Co to jest „prawdziwe zdjęcie” też nie podałeś kryterium.
Cytat:5. Powoływanie się na jaskiniowe eksperymenty sprzed tysięcy lat rzekomo potwierdzające kulistość Ziemi, zamiast na jakieś aktualne
Od tamtych czasów Ziemia zmieniła kształt? Kształt Ziemi jest na tyle potwierdzony, że nikt poważny nie robi eksperymentów po to, by udowodnić po raz któryś, że Ziemia nie jest płaska.
Cytat:6. Brak dowodów na istnienie magnetycznego bieguna południowego
A to ciekawe. Uważasz, że Ziemia jest monopolem magnetycznym?
Cytat:8. Pojawianie się słońca na Antarktydzie w czasie nocy polarnej
Niewyjaśnialne dzięki refrakcji?
Cytat:9. Brak dowodu na istnienie siły grawitacji (z tego co wiem nie udało się laboratoryjnie powtórzyć eksperymentu Cavendisha)
Udało się wielokrotnie. Jeśli masz jakieś własne kryteria powtórzenia tego eksperymentu, napisz jakie.
Cytat:10. Nieudane XIX wieczne eksperymenty mające dowodzić ruchu Ziemi
Ruchu Ziemi względem eteru kosmicznego. Koncepcja eteru została odrzucona, więc argument ten świadczy o tym, że albo nie masz pojęcia o czym piszesz, albo uważasz nas za idiotów.
Cytat:Np. wyszukałem blog człowieka z Alaski
Czy na ziemi kuli nie da się wyszukać bloga człowieka z Alaski? Przecież światłowody pozwalają na przesłanie informacji z Alaski do Polski. Zupełnie nie rozumiem tego argumentu.
Cytat:Dlatego, że kulistość Ziemi nie zgadza się z rozchodzeniem się fal sejsmicznych
Uzasadnij. Mam wrażenie, że to jest już typowe rzucanie gównem w nadziei, że coś się przyklei.
Cytat:Twoje wyjaśnienie byłoby równie dobre co moje, gdyby nie jeden fakt. Otóż z filmu wynika, że kompas "myli" wschód z zachodem więc twoje tłumaczenie tutaj upada.
Żeby kompas „mylił” wschód za zachodem trzeba być na południe od bieguna południowego. Dosyć łatwo to sobie wyobrazić.
Cytat:Dlaczego wedłuch Ciebie GPS nie może działać na Ziemi płaskiej?
Dlatego, że kalkulacje, które wykonują urządzenia GPS zakładają, iż Ziemia jest kulą.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Cytat:Np. Melbourne - Punta Arenas

Tylko tyle? Między tymi miastami nie ma bezpośredniego połączenia. Lata się przez Santiago.

Cytat:To wytłumacz dlaczego nie przelatują przez Antarktydę, tylko lizną ją i wracają.
Widocznie nie ma popytu na loty przez cały kontynent. Bo i po co?
A lot z Chile na biegun to nie jest liźnięcie.

Cytat:Daj namiary na tę górzystość. Jakie tam są ośmiotysięczniki ? Dodam, że np. Kenii nie przeszkadzają góry, żeby mieć podobny klimat jak na Saharze.
Będziesz mnie przekonywał, że tam jest ciepło i bezwietrznie? To jest wiedza dostępna w szkole podstawowej.

Cytat:Jest to punkt wirtualnie wykreślony na mapie.
Dochodzi się tam, jak we wszystkie inne punkty na Ziemi. Zupełnie nie rozumiem Twojego problemu.

Gdyby jeden z nich docierał z Australii, a drugi z Ameryki Południowej to moglibyśmy porozmawiać, nic takiego nie miało miejsca.
W czasach Amundsena i Scotta żadnych map sięgających poza wybrzeża Antarktydy nie było. Nie było żadnego punktu na mapie. Skąd wiedzieli, że są na biegunie i w jaki sposób dotarli różnymi trasami w to samo miejsce?
matsuka napisał(a):
zefciu napisał(a): Problem w tym, że dotychczas żadnej sensownej przesłanki nie podałeś. Niczego równie sensownego, jak normalna kosmologia po Twojej stronie nie ma. Tylko jakieś luźne koncepcje „a co jeśli”.

Oczywiście, że podałem. Oto kilka sensownych przesłanek :

1. Od pięciuset lat natarczywy brak dowodów na kulistość Ziemi spełniających kryteria dowodu naukowego. Jeśli ktoś chce temu zaprzeczyć powinien wskazać teraz taki dowód

Jaki brak dowodów? Co chwila są dowody, tylko nie chcesz przeprowadzać. Ani nie chcesz opłynąć Antarktydy, ani nie chcesz robić mapy, ani nic. Podstawowym dowodem na kulistość Ziemi jest wyraźne przebicie przez Ciebie poziomu Zefcia.
Starożytny dowód przeprowadzony teraz jest dowodem współczesnym.
Stacja kosmiczna jest dowodem współczesnym.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!
zefciu napisał(a): Nie podałeś, jakie kryteria taki dowód miałby spełnić, więc argument z dupy.

Nie podałem też definicji kompasu czy bieguna magnetycznego, czy to znaczy że nie wolno mi posługiwać się tymi terminami?
Co to są kryteria naukowe wie każde dziecko. Jest też stosowne hasło na wikipedii w tej sprawie, więc sobie sprawdź, bo nie chcę powielać tego co jest ogólnodostępne.

Zróbmy inaczej : podaj jakiś dowód na kulistość Ziemi a ja Ci podam których konkretnie kryteriów naukowego dowodu nie spełnia.


zefciu napisał(a):Gdzie opublikowanych?
Na stronie internetowej.

Cytat:Co to jest „prawdziwe zdjęcie” też nie podałeś kryterium.
Bo to jest akurat trudno ściśle określić. Ale jeśli przyślę Ci kółko i kreskę pokolorowaną w programie graficznym to będziesz mniej więcej wiedział, że nie jest to zdjęcie tylko grafika.

zefciu napisał(a):Od tamtych czasów Ziemia zmieniła kształt? Kształt Ziemi jest na tyle potwierdzony, że nikt poważny nie robi eksperymentów po to, by udowodnić po raz któryś, że Ziemia nie jest płaska.
Nie. Tamto doświadczenie było nieprawidłowo, nieprecyzyjnie wykonane, zawierało ukryte założenia, a wnioski były nieuprawnione.

zefciu napisał(a):A to ciekawe. Uważasz, że Ziemia jest monopolem magnetycznym?

Wątpię, ale oś może być np. prostopadła względem płaszczyzny Ziemi.

zefciu napisał(a):Niewyjaśnialne dzięki refrakcji?
Ja mogę to przyjąć, ale Ty? Jak Kali stosować refrakcję to dobrze. Kalemu stosować refrakcję niedobrze. I ty tu jesteś Kali.

zefciu napisał(a):Udało się wielokrotnie. Jeśli masz jakieś własne kryteria powtórzenia tego eksperymentu, napisz jakie.

Widziałem eksperymenty powtarzające eksperyment Cavendisha przeprowadzone wbrew zasadom logiki, w pomieszczeniach z przepływem powietrza, gdzie mechanizm wprawiony był w ruch już na wstępie.

Skandaliczne w ogóle wały, ale nie zamierzam formułować dokładnych kryteriów, bo szkoda mi czasu.

zefciu napisał(a):Ruchu Ziemi względem eteru kosmicznego. Koncepcja eteru została odrzucona, więc argument ten świadczy o tym, że albo nie masz pojęcia o czym piszesz, albo uważasz nas za idiotów.
Piszesz o eksperymencie Michelsona- Morleya, po którym Michelson stracił wiarę w ruch Ziemi.
Był też eksperyment Airy'ego, który w ogóle nie uwzględniał eteru.

Było to wszystko eksperymenty mające dowieść ruchu Ziemi i jej prędkości, a się nie powiodły
Zapominasz też o eksperymencie Sagnaca, generalnie przemilczanego przez świat nauki.

Znasz jakieś nowsze eksperymenty XX wieku, które w końcu dowiodły ruchu Ziemi?


zefciu napisał(a):Czy na ziemi kuli nie da się wyszukać bloga człowieka z Alaski? Przecież światłowody pozwalają na przesłanie informacji z Alaski do Polski. Zupełnie nie rozumiem tego argumentu.

Ten argument świadczył o tym, że model Ziemi kulistej i faz księżyca nie zgadza się z obserwowanymi faktami, potwierdzonymi stosownym dowodem.

zefciu napisał(a):
matsuka napisał(a):Dlatego, że kulistość Ziemi nie zgadza się z rozchodzeniem się fal sejsmicznych
Uzasadnij. Mam wrażenie, że to jest już typowe rzucanie gównem w nadziei, że coś się przyklei.
Była o tym rozmowa wcześniej, bez Twojego udziału. Uzasadnienie jest bardzo proste. Gdyby była zgodna nie wymyślano by idei niewidzialnego jądra Ziemi, które ma za zadanie ten fakt wyjaśniać.
zefciu napisał(a):Żeby kompas „mylił” wschód za zachodem trzeba być na południe od bieguna południowego. Dosyć łatwo to sobie wyobrazić.
Nie ma czegoś takiego jak południe o bieguna południowego w modelu Ziemi kulistej.

zefciu napisał(a):Dlatego, że kalkulacje, które wykonują urządzenia GPS zakładają, iż Ziemia jest kulą.

Po pierwsze tego nie wiesz, po drugie są dowody na to, że GPS źle działa na półkuli południowej, po trzecie GPS ma prawo działać na płaskiej Ziemi, jeśli kalkulacje wykonywane są inaczej niż Ci się wydaje, po czwarte GPS jest kontrolowany przez USA. Jakby były kontrolowane przez Koreę Północną to pewnie twoje wątpliwości byłyby większe.

Christoff napisał(a):Tylko tyle? Między tymi miastami nie ma bezpośredniego połączenia. Lata się przez Santiago.

Dlaczego?

Christoff napisał(a):Widocznie nie ma popytu na loty przez cały kontynent. Bo i po co?

Nie ma popytu? Na loty na księżyc też nie ma popytu i dlatego nikt tam nigdy nie "wrócił"?
Poza tym, nie sprawdzałem tego, ale chyba mylisz podróż na Antarktydę z lotem przez Antarktydę. Lot na Antarktydę kosztuje 50 000 dolarów, ale nie ma popytu, żeby jednak przez nią przelecieć?

Christoff napisał(a):Będziesz mnie przekonywał, że tam jest ciepło i bezwietrznie? To jest wiedza dostępna w szkole podstawowej.
Nie, będę Cię przekonywał, że górzystość terenu to jednak wymówka, w innych miejscach górzystość terenu nie powoduje różnicy temperatur rzędu 70 stopni Celsiusza.
Drastyczna różnica temperatur między Arktyką a Antarktydą jest logiczna w modelu płaskiej Ziemi, w modelu kulistej trzeba szukać sobie wymówek "bo tam jest górzysty teren".


Christoff napisał(a):W czasach Amundsena i Scotta żadnych map sięgających poza wybrzeża Antarktydy nie było. Nie było żadnego punktu na mapie. Skąd wiedzieli, że są na biegunie i w jaki sposób dotarli różnymi trasami w to samo miejsce?

Nie trzymaj mnie tak w niepewności. Wyjaśnij skąd wiedzieli. Czy kierowali się gwiazdą betlejemską, czy kompasem. Nie wiem.
matsuka napisał(a): Zróbmy inaczej : podaj jakiś dowód na kulistość Ziemi a ja Ci podam których konkretnie kryteriów naukowego dowodu nie spełnia.
Przecież kilka dowodów Ci wskazano. Np. ten związany z układem gwiazdozbiorów widocznych z różnych punktów Ziemi. Albo dowód geodezyjny.
Cytat:Na stronie internetowej.
Czyli nigdzie nieopublikowanych. Dziękuję.
Cytat:Bo to jest akurat trudno ściśle określić.
No to trudno. Zatem argument nie ma wartości.
Cytat:Nie. Tamto doświadczenie było nieprawidłowo, nieprecyzyjnie wykonane, zawierało ukryte założenia, a wnioski były nieuprawnione.
Uzasadnij.
Cytat:Wątpię, ale oś może być np. prostopadła względem płaszczyzny Ziemi.
Wówczas byśmy to obserwowali. Blisko Bieguna Północnego pole magnetyczne skierowane byłoby w płaszczyźnie pionowej, a nie poziomej. Nie obserwujemy tego.
Cytat:Ja mogę to przyjąć, ale Ty? Jak Kali stosować refrakcję to dobrze. Kalemu stosować refrakcję niedobrze. I ty tu jesteś Kali.
Nie. Jak Kali stosować refrakcję odwrotnie niż refrakcja działa – źle. Jak Staś stosować refrakcję zgodnie z jej rzeczywistym działaniem – dobrze.

Cytat:ale nie zamierzam formułować dokładnych kryteriów, bo szkoda mi czasu.
No to trudno. Zatem argument nie ma wartości.
Cytat:Piszesz o eksperymencie Michelsona- Morleya, po którym Michelson stracił wiarę w ruch Ziemi.
Był też eksperyment Airy'ego, który w ogóle nie uwzględniał eteru.
A zatem, Twoim zdaniem, względem czego ruch Ziemi mierzyły te eksperymenty, jeśli nie względem eteru?
Cytat:Zapominasz też o eksperymencie Sagnaca, generalnie przemilczanego przez świat nauki.
Nie przemilczanego, to raz. Dwa – czego niby ten eksperyment dowodzi Twoim zdaniem?
Cytat:Ten argument świadczył o tym, że model Ziemi kulistej i faz księżyca nie zgadza się z obserwowanymi faktami, potwierdzonymi stosownym dowodem.
Ale co mają fazy księżyca do możliwości znalezienia bloga z Alaski? Nie kumam nadal.
Cytat:Była o tym rozmowa wcześniej, bez Twojego udziału. Uzasadnienie jest bardzo proste. Gdyby była zgodna nie wymyślano by idei niewidzialnego jądra Ziemi, które ma za zadanie ten fakt wyjaśniać.
A czy płaska Ziemia ten fakt wyjaśnia? Też nie wyjaśnia. Podobnie jak model kulisty, ale jednolity. Natomiast dlaczego chciałbyś, aby jądro było widzialne, to już nie mam pojęcia.
Cytat:Nie ma czegoś takiego jak południe o bieguna południowego w modelu Ziemi kulistej.
Można być na geograficzne południe od magnetycznego bieguna południowego. O tym pisałem.
Cytat:Po pierwsze tego nie wiesz
Wiem.
Cytat:po drugie są dowody na to, że GPS źle działa na półkuli południowej
Australijczycy się jakoś nie skarżą.
Cytat:po trzecie GPS ma prawo działać na płaskiej Ziemi, jeśli kalkulacje wykonywane są inaczej niż Ci się wydaje
Ale nie są. Gdyby były, potrzebny byłby spiseg wszystkich producentów urządzeń GPS. A Ty podobno w spizgi nie wierzysz.
Cytat:po czwarte GPS jest kontrolowany przez USA
Satelity, które nadają sygnał może tak. Urządzenia, które określają położenie – nie.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Cytat:Dlaczego?
Bo Punta Arenas to małe miasto.

Cytat:Nie ma popytu? Na loty na księżyc też nie ma popytu i dlatego nikt tam nigdy nie "wrócił"?
Poza tym, nie sprawdzałem tego, ale chyba mylisz podróż na Antarktydę z lotem przez Antarktydę. Lot na Antarktydę kosztuje 50 000 dolarów, ale nie ma popytu, żeby jednak przez nią przelecieć?

Mam na myśli podróż na Antarktydę samolotem. No mnie nie dziwi, że nie ma popytu, żeby przelatywać nad całym kontynentem, bo nie wiem, co w tym ciekawego. Turystyka z reguły polega na podróży w konkretne miejsca. Pewnie jakbyś chciał wynająć do tego celu samolot, to byś wynajął.

Cytat:Nie, będę Cię przekonywał, że górzystość terenu to jednak wymówka, w innych miejscach górzystość terenu nie powoduje różnicy temperatur rzędu 70 stopni Celsiusza.
Drastyczna różnica temperatur między Arktyką a Antarktydą jest logiczna w modelu płaskiej Ziemi, w modelu kulistej trzeba szukać sobie wymówek "bo tam jest górzysty teren".
To oczywiste, że upraszczam. Oczekujesz długiego wywodu klimatologicznego? Po co? Doskonale wiesz, że takie istnieją.

Cytat:Nie trzymaj mnie tak w niepewności. Wyjaśnij skąd wiedzieli. Czy kierowali się gwiazdą betlejemską, czy kompasem. Nie wiem.
Sekstantem. Urządzeniem, którego pomiary oparte są na modelu ziemi kulistej. Które na ziemi płaskiej nie ma prawa działać. Na ziemi kulistej są tylko dwa punkty, w których sekstant pokazuje szerokość 90 stopni. Biegun północny i południowy.
Jeżeli dwie ekspedycje niezależnymi trasami dotarły do szerokości 90 stopni, udowodniły tym samym, że nawigacja w oparciu o model ziemi kulistej działa.
Oczywiście wielokrotnie przed nimi i po nich udowadniali to żeglarze korzystający z sekstantu do nawigacji morskiej i dopływający do portów docelowych. Został wyparty dopiero przez ten straszliwy GPS. Możesz sobie to urządzonko kupić za jakieś 200 złotych, popływać trochę i potestować.
QED
matsuka napisał(a): Nie ma popytu? Na loty na księżyc też nie ma popytu i dlatego nikt tam nigdy nie "wrócił"?
Poza tym, nie sprawdzałem tego, ale chyba mylisz podróż na Antarktydę z lotem przez Antarktydę. Lot na Antarktydę kosztuje 50 000 dolarów, ale nie ma popytu, żeby jednak przez  nią przelecieć?


Christoff napisał(a):Będziesz mnie przekonywał, że tam jest ciepło i bezwietrznie? To jest wiedza dostępna w szkole podstawowej.
Nie, będę Cię przekonywał, że górzystość terenu to jednak wymówka, w innych miejscach górzystość terenu nie powoduje różnicy temperatur rzędu 70 stopni Celsiusza.
Drastyczna różnica temperatur między Arktyką a Antarktydą jest logiczna w modelu płaskiej Ziemi, w modelu kulistej trzeba szukać sobie wymówek "bo tam jest górzysty teren".-
- 89 versus -72. Doskonale tłumaczy Golfsztrom.
2. Możesz przelecieć. Musisz se kupić odpowiedni samolot i wio. Ale nie chcesz. Nie chcesz opływać Antarktydy, nie chcesz robić mapy, nie chcesz robić eksperymentu. Nic Ci sie nie chce.
Naszym celem jest LINIA. Bojowa linia!


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości