Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Vanat napisał(a): Podsumujmy twój i pełen ignoranckich argumentów, długi wywód:
Jedyny dowód jaki masz na poparcie swojej tezy to twoje własne obserwacje.

Nie.
Wielokrotnie to powtarzałem, ale widocznie nie dociera do odbiorcy, więc powtórzę po raz kolejny: nieprawda, że "jedyny dowód jaki mam to moje własne obserwacje".
Tylko taka jest prawda: obserwacje powierzchni ziemi przeczą temu, że ziemia jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km". Oprócz własnych obserwacji pokazałem tutaj obserwacje innych ludzi- kilkanaście filmów. Wszystkie te obserwacje (moje i nie moje) to tylko przykłady. Każdy człowiek o przeciętnej inteligencji i przeciętnym poziomie bogactwa może sprawdzić, ten fakt, że obserwacje geodezyjne (czyli obserwacje powierzchni ziemi) wykluczają mozliwość, by ziemia była "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km".

Pokazałem przykładowe obserwacje, bo coś przecież trzeba pokazać by zainteresować ludzi dobrej woli, którzy chcą sprawdzić sami Ludzi którzy nie mają uprzedzeń, mają umysł otwarty, a nie zamknięty, dla których "kula ziemska" nie jest jakimś totemem, czy bożkiem, któremu muszą się kłaniać, bez którego nie daliby rady żyć.

Dotarło wreszcie do odbiorcy ?  
Nie dlatego mogę powiedzieć, że ziemia nie jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km", bo "istnieje jedna jedyna i moja obserwacja sprzeczna z taką kulą", lecz dlatego, że na to wskazują obserwacje powierzchni ziemi, które każdy sam może powtórzyć jeśli jest zainteresowany i nie ma uprzedzeń.

Najkrócej: obserwacje powierzchni ziemi wykluczają (falsyfikują) współczesną kosmologię. Sprawdź samemu.


Cytat:Jakie masz kompetencje by takie obserwacje prowadzić?

O co Ci konkretnie chodzi ? Masz coś konkretnego ? Jakiś błąd znalazłeś w moim rozumowaniu ? Może samemu sprawdziłeś, w realu, w terenie ? Czy zwyczajnie zaczyna się argumentacja "z autorytetu", czyli argumentacja "co ty tam wiesz, co ty rozumiesz,  ty się nie znasz, ty nie umiesz" ?
Otóż argumentacja z autorytetu ( "ja jestem wielki profesor astronomii lub fizyki, a ty kto jesteś?") jest najsłabszym rodzajem argumentacji.
Spory rozstrzygają nie tytuły przed nazwiskami i nie światowa sława tylko fakty i argumenty.


Cytat:Masz w tym kierunku jakiekolwiek wykształcenie?

Jakie wykształcenie "koniecznie trzeba posiadać", by dokonać analogicznej obserwacji ? Ciąg dalszy chwytania się brzytwy, kontynuacja argumentacji z autorytetu ?

Właśnie to, że ten rodzaj obserwacji jest tak prosty, że nawet dziecko może ją wykonać to jest piękny i najważniejszy fakt. Najsilniejszym argumentem jest właśnie taki rodzaj doświadczenia, który każdy może wykonać. [Na przykład jeśli wiadomo, ze 6 lipca o godzinie 12 w południe słońce ma zwyczaj świecić nad Warszawą, to tego nie da się zanegować , bo to każdy zwykły człowiek może sprawdzić samemu. ]
Bo jeśli dowód jest na podstawie tego, ze "amerykańscy uczeni z NASA cos tam zaobserwowali...przez jakiś teleskop Hubblea, fruwający w pustym i ciemnym kosmosie" i teraz ogłaszają światu, to sprawa może się opierać tylko na wierze w to co "uczeni z NASA mówią". Nikt ze zwykłych ludzi tego nie sprawdzi. Natomiast jeśli dowód jest takim rodzajem obserwacji, której każdy może dokonać, to siła tego dowodu jest olbrzymia, bo taki dowód nie opiera się na wierze w słowa innych.

Najpiękniejszym i najlepszym "dowodem empirycznym" jest obserwacja tak prosta, której każdy, nawet dziecko może dokonać. Taki dowód jest zawsze najpotężniejszym dowodem "z obserwacji". 


Cytat:Masz jakiekolwiek doświadczenie w prowadzeniu tego typu obserwacji, nie dotyczących rozmiarów Ziemi?

Mam. Bo dokonywałem wiele razy. Ponadto analizowałem i rozmyślałem na ten temat. Nadal analizuje i nadal rozmyślam. Mam spore doświadczenie i wiedzę w tej kwestii.


Cytat:Jakim profesjonalnym sprzętem do prowadzenia takich obserwacji dysponujesz?

Już powiedziałem jakim aparatem wykonywałem zdjęcia. Nikon Coolpix P900. 
Ale jest ciekawsza kwestia, o wiele ciekawsza! Otóż od czasu do czasu, w niektóre dni i w pewnych miejscach ziemi nawet gołym okiem da się stwierdzić, że ziemia nie jest taką kulą jak ja malują. Oczywiście jeśli ktoś nie ma wady wzroku.


Cytat:Jak go skalibrowałeś?

Nie rozumiem pytania. Konkrety poproszę.  Co jak "skalibrowałem" ?



Cytat:Jak oszacowałeś błędy pomiarowe?

Konkretnie o co Ci chodzi ? Mów konkretnie. Masz przykład konkretnych obserwacji (moich i nie moich). Więc przejdź do konkretów.


Cytat:Czy uwzględniłeś w swoich pomiarach choćby refrakcję o której tyle pisałeś?

W jaki sposób chcesz "uwzględnić refrakcję"? Gdybyś rozumiał zagadnienie refrakcji, to nie zadałbyś takiego pytania .

Niektóre obserwacje można zaplanować w ten sposób, aby tłumaczenie że "refrakcja łata dziury w modelu kulistym" było w oczywisty sposób nieprawdopodobne.
Np. ta obserwacja z platformami wiertniczymi jest nie do wyjaśnienia przy pomocy "przypadkowej refrakcji". Nie rozumiesz dlaczego ? Mam tłumaczyć ? 



Cytat:Czy ktokolwiek kontrolował twoje pomiary i może poświadczyć, ze ich celowo nie fałszujesz?

Oczywiście, że nikt. Ty skontroluj ! Nieustannie i wielokrotnie powtarzam, ale widocznie nie dociera:
1.każdy może samemu dokonać analogicznej obserwacji.
2. Własnie do tego zachęcam, by każdy sprawdził samemu.
Ja nie boje się oskarżeń o fałszowanie ponieważ kwestia nie stoi "tylko na moich obserwacjach", ale sprawa opiera się na rzeczywistości, na ziemi po której chodzimy. Sprawdź samemu. Ile razy mam jeszcze to powtórzyć ?
Powtórzę jeszcze raz, by dotarło do odbiorcy: proszę mi wcale nie wierzyć, proszę sprawdzić samemu !!!

To właśnie jest optymistyczne i najpiękniejsze w tym wszystkim: że wszystko można sprawdzić samemu, samemu można się przekonać o fałszywości współczesnej kosmologii.
O "kosmosie, o locie na księżyc" i o opowieściach różnych uczonych o tym co "jest w środku gwiazdy"- nie masz żadnych szans przekonać się samemu. Zero szans. A to czy powierzchnia ziemi ma geometrię "sfery kuli o promieniu ok. 6371-6378 km"- to możesz sprawdzić samemu jeśli chcesz.
I do tego Cię zachęcam.


Cytat:Jak wielu pomiarów, w jak różnych warunkach i przy zastosowaniu jak różnego sprzętu dokonałeś i czy wszystkie dały ten sam wynik?

Prowadziłem obserwacje w 5 różnych miejscach ziemi. W jednym z miejsc chyba z kilkadziesiąt razy, na przestrzeni ponad dwóch lat. W każdym z miejsc obserwacja była zawsze niezgodna z oficjalnym modelem ziemi.
Zamierzam prowadzić obserwacje nadal. W tym w jeszcze innych miejscach ziemi. W związku z dotychczasowymi moimi doświadczeniami oraz z doświadczeniami innych ludzi nie spodziewam się żadnego "przełomu", lecz tylko kolejnych potwierdzeń sprzeczności z oficjalnym modelem.
Jednak takie obserwacje prowadzić należy. I należy je dokumentować. Chocby po to aby tego było coraz więcej i z różnych rejonów swiata. Aby nie dało się tego zbyć i lekceważyć lub wyśmiać.

Nie miejcie kuloziemcy żadnych złudzeń: to się będzie rozszerzać, to nie przeminie, to się nie uspokoi. Będzie coraz więcej przykładów podobnych obserwacji. Ponieważ fakty są po stronie tych, którzy podważają współczesne "osiągnięcia nauki" w kwestii kosmologii świata.
A ludzie myślący, ludzie dobrej woli zaczynają się budzić z letargu.

To jest początek końca "globusa ziemskiego" i wszystkiego co z nim związane.  Nadchodzi wielki przełom światopoglądowy. Większy niż ten, który nastąpił pod koniec Średniowiecza. Z faktami jeszcze nikt nie wygrał, choć wielu próbowało z nimi wojować i wielu nadal próbuje.

Dragula napisał(a): japrdl. Załóżmy, że twoje zdjęcie to faktycznie poprawnie wykonana obserwacja i faktycznie dowodzi że "ziemia nie jest kulą o problablabla". Mamy więc Ziemię, która jest nieco większą kulą.

Dwa błędy we wnioskowaniu.

[Obrazek: 9TtxgYj.jpg]
1.Już pokazywałem ten diagram. Punkt A oznacza moją obserwację z latarnią. Taki widok byłby możliwy, ale kula musiałaby być dużo większa niż kula o promieniu 18462 km. Punkt B oznacza obserwację z platformami wiertniczymi. Taki widok byłby możliwy na kuli o promieniu dużo większym niż 369855 km.
Gdybyś rozumiał choćby współczesny model, czyli ten który uważasz za prawdziwy, to wiedziałbyś, że niewielka zmiana promienia "kuli ziemskiej" sprawia, że cała kosmologia jest do wyrzucenia. Nie da się bowiem wówczas pogodzić zwyczajnych obserwacji na niebie z takim promieniem. Współczesny model wszechświata jest ściśle dopasowany właśnie do kuli o promieniu ok. 6371-6378 km.
2. Z tego, że ziemia nie jest "kulą o promieniu ok. 6371-6378 km" w żaden sposób nie wynika teza, że "w takim razie jest jakąś większą kulą".



Cytat:To po co połowa ludzkości miałaby uczestniczyć w spisku, który ukrywa wielkość planety?

1. Pytanie zawiera fałszywe założenie, że "połowa ludzi uczestniczy w spisku". Pożyteczny idiota nie uczestniczy w spisku świadomie. Bo nieświadomie uczestniczy. Pożyteczny idiota wierzy w to co naopowiadali mu kłamcy. Pożyteczny idiota zwyczajnie się myli, a nie uczestniczy w spisku. Do wielkiego spisku nie trzeba "wielkiej liczby wtajemniczonych" tylko wielkiej liczby ogłupionych ludzi (pożytecznych idiotów, którzy wierząc w to co mówia spiskowcy nieświadomie im służą, a przez to realizują ich ukryte, podstępne cele)
[Podam Ci przykład z zupełnie innej dziedziny: państwo opiekuńcze, socjalizm. To jest dopiero wielki spisek. Nie powstał przecież dlatego, że "Lenin chciał naprawdę szczęścia prostych ludzi" tylko dlatego, że tym fałszywym sloganem, że "państwo powinno pomagać ludziom" dało się ogłupić rzesze pożytecznych idiotów. I wynieśli komunistów do władzy. Mimo iż da się udowodnić logicznie i rozumowo, że socjalizm opiera się na absurdalnych założeniach i szkodzi, to wciąż ten spisek włada światem i wielu "społecznie wrażliwych" jest dobrze ustawionych, a wielka rzesza pożytecznych idiotów wynosi ich do władzy domagając się "większej opieki państwa" (opieki z ich własnych pieniędzy! o głupoto ludzka jesteś nieskończona!).

2. Kształt ziemi poznaje się badając geometrię powierzchni ziemi, a nie próbując rozszyfrować intencje ludzi, pytając "ale po co ? ale dlaczego ? jak to możliwe?".
Prosta obserwacja i prosta geometria są w tej kwestii argumentami. A to, że "nie mieści mi się  w głowie" (takie zachowanie innych)- to nie jest argumentem. Z tego, że Tobie "coś nie mieści się w głowie" (przekręt tak wielki)- z tego nic nie wynika.
Przekręt tak wielki, mimo iż "nie mieści się w głowie"-  jest możliwy.
A to, by prawdziwym było coś co jest sprzeczne z regułami geometrii i prostymi obserwacjami- to nie jest możliwe.


Wiadomości w tym wątku
Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 31.07.2017, 18:57
Ćwiartowanie paranoi. - przez Żarłak - 24.06.2018, 09:53
RE: Płaska Ziemia - dlaczego jest absurdem - przez Maciej1 - 06.07.2018, 19:32
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Ziemowit - 02.11.2018, 22:52
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 02.11.2018, 23:51
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 11:13
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 12:54
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 13:38
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Vanat - 03.11.2018, 19:50
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 13:58
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 20:17
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 21:30
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 21:47
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 22:51
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 03.11.2018, 23:11
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 23:28
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 03.11.2018, 23:58
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Joker - 04.11.2018, 00:22
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 04.11.2018, 00:24
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 04.11.2018, 00:55
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 04.11.2018, 01:25

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości