Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
zefciu napisał(a):
Maciej1 napisał(a): Przeczytaj ze zrozumieniem
To może Ty przeczytaj ze zrozumieniem, co pisał Cantor. Bo na razie mamy tylko Twoje wyobrażenia na ten temat.

Ja rozumiem co pisał Cantor i rozumiem, że popełniał proste błędy logiczne, bo nie rozumiał czym jest nieskończoność i jaka jest jej istota. To Ty nie możesz zrozumieć błędów Cantora. Z jednej strony mnie to nie dziwi, bo większość matematyków popełnia ten sam błąd. Z drugiej zaś strony mnie dziwi, jak można nie rozumieć, ale to zdziwienie to też przecież zwyczajna sytuacja człowieka, który rozumie i nie rozumie jak ktoś inny może nie rozumieć.

Pokazałem Ci już jeden "dowód" na równoliczność R i N oparty na błędzie logicznym Cantora. Nie spodobał Ci się, choć błędu nie potrafisz wskazać. To teraz pokażę Ci inny, oparty na tym samym błędzie "dowód" na równoliczność R i N. Trzeba próbować, może Twój rozum w końcu zaskoczy i może zrozumiesz, że teoria stworzona przez Cantora jest jednym wielkim absurdem logicznym ?

Zatem do rzeczy. Słynny "dowód" na nierównoliczność R i N z "metody przekątniowej" zaczyna się od stwierdzenia, że "gdyby zbiory R i N były równoliczne, to wszystkie liczby R dałoby się zapisać, po kolei w wierszach odpowiedniej tabeli (tablicy)"

  1.   0, 2 6 7 8 8 8 9 2 8 7 1 7 7 4 3 ...

  2.   0, 2 7 1 6 7 3 8 2 0 9 8 3 0 9 8 ...

  3.   0, 2 1 9 2 1 2 2 1 2 2 2 2 2 2 2 ...

  4.   0, 3 4 2 1 1 1 3 3 4 4 2 3 4 2 2 ...

  5.   0, 2 1 3 4 2 1 1 1 3 3 4 4 2 3 4 ...

  6.   0, 9 5 4 1 1 2 1 2 2 8 9 3 4 5 7 ...

  7.   0, 7 3 9 2 0 8 3 9 6 7 1 6 2 6 3 ...

            ……………………………………………...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_przekątniowa

Przykładowa tabela. Ja w swym "dowodzie" posłużę się tabelą (tablicą) binarną, bo najprostsza. Otóż pokażę jak zapisać wszystkie liczby R w wierszach takiej tabeli. Przypominam: moja tabela jest binarna oraz rozpatruję (zapisuję) tylko cyfry po przecinku (jak widać wyżej przed przecinkiem jest zero)
Każda liczba r w zakresie [0,1] daje się przedstawić jako nieskończony ciąg cyfr 0 i 1, każdy wiersz przedstawia inną liczbę r: wiersz pierwszy- r1, drugi- r2, trzeci-r3,....itd. Każda kolumna odpowiada kolejnej pozycji w zapisie pozycyjnym binarnym. Pierwsza kolumna- pierwsza pozycja po przecinku w zapisie binarnym, druga kolumna-druga pozycja,....n-ta kolumna-n-ta pozycja....itd.
Otóż aby zapisać wszystkie liczby R z przedziału [0,1] to po prostu trzeba rozpatrywać wszystkie przypadki, wszystkie możliwości.
No to rozpatrujmy.
Pierwsza cyfra po przecinku ma tylko dwie możliwości: 0 lub 1.
Zatem zapiszmy:
[Obrazek: j9lHuL3.jpg]


W pierwszym wierszu, pierwszej kolumnie zapisałem "0". W drugim wierszu, pierwszej kolumnie zapisałem "1". Wiadomo, każda z liczb może się zaczynać od zera lub od jeden. Diagram po lewej, to diagram pomocniczy- "drzewko możliwości". Na pierwszym etapie mamy 2 możliwości (2^1) dotyczące pierwszej cyfry w zapisie binarnym.
Teraz etap drugi- dwie cyfry. Liczba możliwości 2^2=4. Zatem zapiszmy.
[Obrazek: 1M7cJxJ.jpg]


Wszystkie możliwości dla etapu drugiego. No to teraz etap trzeci. Liczba możliwości 2^3=8. Zapiszmy.
[Obrazek: IAL758G.jpg]

Pozostałe pola tabeli wypełniłem kropkami które oznaczają "i tak dalej". Algorytm jest bowiem jasno zdefiniowany. Przejście od etapu n-tego, odpowiadającego n-tej cyfrze do etapu n+1-szego, odpowiadającego n+1-szej cyfrze odbywa się w następujący sposób. Gdy na etapie n-tym mamy zapisane wszystkie możliwości, których jest 2^n, to aby przejść do etapu n+1-szego trzeba zrobić w ten sposób: wszystkie już istniejące zapisy (dla etapu n-tego) trzeba przepisać bez zmian w kolejnych wierszach począwszy od wiersza o numerze= 1+ 2^n aż do wiersza o nr= 2^(n+1). Wtedy liczba zapisów (wierszy) się podwoi [bo na etapie n+1-szym jest zawsze 2 razy więcej możliwości, niż na n-tym]. Następnie zaś w n+1-szej kolumnie (odpowiadającej n+1-szej cyfrze oraz n+1-szemu etapowi) trzeba wpisać "0" w wierszach od 1 do 2^n, a w wierszach od 1+2^n do 2^(n+1) wpisać "1" [lub na odwrót].
I tak dalej.
Jest więc jasno zdefiniowany algorytm, który na każdym z etapów nie pomija żadnej z możliwości (odpowiadającej danemu etapowi) zestawienia kolejnych cyfr. I jest możliwość powtarzania tego algorytmu (i tak dalej). I powstaje tabela (tablica) jak wyżej pokazano. W tabeli znajduje się każdy dowolny wiersz i każda dowolna pozycja. Bo algorytm może osiągnąć każdy dowolny wiersz i każdą dowolną pozycję w zapisie pozycyjnym binarnym. 
Zgodnie zatem z kantorowskim rozumieniem nieskończoności mamy wszystkie wiersze i wszystkie kolumny => mamy zapisane wszystkie liczby rzeczywiste.
Bo to wynika z algorytmu. Na każdym z kolejnych etapów algorytm uwzględnia wszystkie możliwości dla danego etapu. Jeśli zatem mamy wszystkie wiersze i kolumny oraz wszystkie możliwości, to mamy wszystkie etapy- zatem mamy zapisane wszystkie liczby R, każda w kolejnym wierszu.

Zatem udowodniliśmy, że zbiór liczb R jest równoliczny z N.

No to teraz możemy przystąpić do udowodnienia, że jednak nie wszystkie, bo brakuje odpowiednio skonstruowanej liczby według "metody przekątniowej". Jak wygląda ta metoda- wiadomo. Nie będę powtarzał.

Najpierw udowodniliśmy równoliczność R i N, a potem nierównoliczność R i N.

Czy na tym koniec?

Jeszcze nie. Teraz zrobimy coś innego. Otóż teraz zróbmy w ten sposób:
Najpierw zapiszmy wszystkie liczby R według algorytmu podanego przeze mnie , a następnie zablokujmy możliwość poprowadzenia dowodu metodą przekątniową ! 
Po zapisaniu wszystkich liczb R (według podanego przeze mnie algorytmu) mamy tabelę w której znajdują się wszystkie liczby R, każda w kolejnym wierszu. Bo to wynika z algorytmu. A skoro mamy wszystkie liczby R i skoro tych liczb jest "nieskończenie wiele", to znaczy że możemy te liczby  uporządkować nieco inaczej.
Ustawmy liczby w tej tabeli w ten sposób, by liczba na przekątnej była równa 1/2=0.5 ("jedna druga").
Tak by tabela wyglądała np. w ten sposób:
10011...
10101...
10010...
………….

Liczba na przekątnej:   10000000... (jedynka na początku, potem same zera)=0.5[przypominam, że rozważam tylko cyfry po przecinku].

Czy możemy tak ustawić ? Oczywiście, że możemy. Mamy zbiór nieskończony. Liczb rzeczywistych z przedziału [0,1], które na początku mają cyfrę "1" jest "nieskończenie wiele" => nic nie stoi na przeszkodzie by wybrać jakąś jedną z nich i postawić ją w pierwszym wierszu.
Liczb, które na pozycji drugiej w zapisie pozycyjnym binarnym mają cyfrę "0" jest "nieskończenie wiele" => nic nie stoi na przeszkodzie by w wierszu drugim postawić jakąś jedną z nich.
Liczb, które na pozycji trzeciej mają cyfrę zero jest "nieskończenie wiele" => nic nie stoi na przeszkodzie by w wierszu trzecim postawić jakąś jedną znich
I tak dalej.

W ten sposób otrzymaliśmy tabelę jak wyżej w przykładzie. W kolejnych wierszach jakieś liczby rzeczywiste, na przekątnej liczba =0.5 w zapisie pozycyjnym binarnym, czyli w naszej tabeli -   10000000...… [przypominam, że rozważam tylko cyfry po przecinku].

A skoro mamy taką tabelę, to teraz przez chwilę pomyślmy. Otóż popatrzmy na tę tabelę nieco inaczej i zauważmy, że:
Gdyby w jakiejś tabeli dało się zapisać wszystkie liczby rzeczywiste w ten sposób, że pierwszą liczbą jest liczba na przekątnej równa 0.5 (1/2), a pozostałe liczby rzeczywiste zapisane są w kolejnych wierszach, to to również oznaczałoby równoliczność R i N. Oczywistość.
Bo liczbie na przekątnej (0.5) przyporządkujemy np. 1, liczbie w pierwszym wierszu- 2, w drugim- 3.....itd....w n-tym wierszu- liczbę naturalną n+1... itd.

No to taką tabelę właśnie mamy. Patrz. Patrz na algorytm. Proszę więc teraz udowodnić "metodą przekątniową', że "jakiejś liczby jednak nie ma w tabeli"!

[Wyjaśniam: pierwsza liczba r- to liczba na przekątnej równa 0.5, w zapisie binarnym w naszej tabeli [przypominam tylko cyfry po przecinku rozważam] 100000.....  Zmiana cyfr z jeden na zero i z zero na jeden niczego nie da, ponieważ liczba (przypominam tylko cyfry po przecinku rozważam)  0111111.... jest równa liczbie 100000.....= 0.5. Przy okazji warto zauważyć, że zapisanie wszystkich liczb  R w wierszach w tabeli jak z metody diagonalnej nie jest jedyną możliwością na równoliczność R i N. Bo na przykład gdyby istniała tabela w której wszystkie liczby R są zapisane  w wierszach, kolumnach i kolejnych przekątnych (odczytujemy wiersze, kolumny i kolejne przekątne) lub nawet tylko wiersze i kolejne przekątne, to to również świadczyłoby o równoliczności (zakładając myślenie kantorowskie). A w takich tabelach metoda przekątniowa nie zadziała.]

Dziwne więc rzeczy się tutaj dzieją.
Możemy "udowodnić równoliczność R i N". Następnie możemy "udowodnić nierównoliczność R i N". Lecz możemy także przez inne spojrzenie na skonstruowaną tabelę "zablokować możliwość poprowadzenia dowodu metodą przekątniową".

Dlaczego takie dziwaczne efekty ?

A dlatego, że gdy się raz popełni błąd logiczny, to wkracza się w sferę urojeń. Konstrukcje budowane na błędzie logicznym są niedorzeczne, urojone i pojawiają się w takich konstrukcjach "dziwne rzeczy". Jak np. to co ja pokazałem. Lub hipoteza continuum, którą można udowadniać na "tak" lub na "nie", jak kto woli.

Konstrukcja myślowa stworzona przez Cantora (nierównoliczność R i N, "liczby kardynalne", "nieskończenie wiele nieskończoności różnych mocy" )jest urojeniem, które jest oparte na niezrozumieniu istoty nieskończoności, na prostym błędzie logicznym.

Ten błąd już dawno wskazałem. Cantor rozumuje tak jakby "element po elemencie dało się rozważyć cały zbiór nieskończony, wszystkie jego elementy".
Lecz tak się nie da.

Przy okazji warto napisać o kwantyfikatorze "każdy" (dowolny) i o "wszystkich". "Każdy" (dowolny) jest to spojrzenie na zbiór przez pojedynczy element.  Natomiast "wszystkie" oznacza spojrzenie na całość, cały zbiór. "Wszystkie" jest związane ze skończeniem, dokonaniem, zamknięciem, rozważeniem od początku do końca, od pierwszego do ostatniego elementu. Natomiast "każdy" nie musi być związany z zakończeniem, dokonaniem dla całego zbioru. Gdy rozważyliśmy wszystkie, to nie zostało już nic do rozważenia, żaden element. Jasno więc widać, że "każdy" nie jest tym samym spojrzeniem co "wszystkie" i że wcale nie musi być równoważności pomiędzy nimi, tak jak nie musi być równoważności pomiędzy spoglądaniem na jeden dowolny ("każdy") element zbioru a spoglądaniem na całość zbioru (na wszystkie).
I tak jest w przypadku zbioru nieskończonego. Po jednym i po kolei możemy rozważyć każdy dowolny element takiego zbioru, lecz po jednym nie możemy rozważyć wszystkich, całego zbioru [Najlepiej na przykładzie liczb naturalnych: możemy policzyć każdą dowolnie wielką liczbę naturalną n- 1,2,3...n, choćby to było bilion do bilionowej (w idealizacji matematycznej, która usuwa wszelkie ograniczenia fizyczne). Lecz nie możemy policzyć wszystkich liczb naturalnych w znaczeniu nie możemy policzyć całego zbioru N. Bo nie możemy zakończyć liczenia, bo koniec nie istnieje. Bo nie istnieje "koniec nieskończoności". Zbiór jest nieskończony, nie ma końca. Dla każdego dowolnego kolejnego n-tego istnieje n+1-szy różny od wszystkich poprzednich. A dopiero koniec daje "wszystkie, wszystko", cały zbiór. Idealizacja matematyczna nic nie pomoże. Bo choć ona usuwa przeszkody fizyczne, to jednak nie usuwa przeszkód logicznych.
Jeśli natomiast "usuwa" jak u Cantora, gdzie "nieskończenie wiele powtórzeń umożliwia osiągnięcie wszystkich elementów zbioru nieskończonego, zakończenie nieskończoności", traktowanie nieskończoności tak samo jak zbioru skończonego, to wtedy powstają konstrukcje myślowe urojone, prowadzące do dziwacznych efektów, jak np. możliwość udowodnienia tezy na "tak" i na "nie".

Konstrukcje myślowe Cantora to jedno wielkie urojenie oparte na niezrozumieniu istoty nieskończoności.

Dawni matematycy dobrze to rozumieli. Np. Kronecker , nauczyciel Cantora. Na początku matematycy odrzucali wymysły Cantora.
Niestety urojenia są zaraźliwe. I dlatego teraz choroba postępuje. A jest to paranoja matematyczna. "Paranoia" znaczy "obok".  Jest to więc "świat obok", obok prawdy.

Współczesna teoria mnogości jest paranoją matematyczną. Świadczą o tym choćby  "paradoksy" obecne w tej teorii. W matematyce nie ma jednak "paradoksów" natomiast w fałszywych teoriach są sprzeczności, które przez ludzi bywają nazywane "paradoksami".


Wiadomości w tym wątku
Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 31.07.2017, 18:57
Ćwiartowanie paranoi. - przez Żarłak - 24.06.2018, 09:53
RE: Płaska Ziemia - mądrzejsza idea niż się wydaje - przez Maciej1 - 09.08.2018, 15:18
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Ziemowit - 02.11.2018, 22:52
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 02.11.2018, 23:51
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 11:13
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 12:54
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 13:38
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Vanat - 03.11.2018, 19:50
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 13:58
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 20:17
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 21:30
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 21:47
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 22:51
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 03.11.2018, 23:11
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 23:28
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 03.11.2018, 23:58
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Joker - 04.11.2018, 00:22
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 04.11.2018, 00:24
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 04.11.2018, 00:55
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 04.11.2018, 01:25

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości