Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Cytat:Ok, wycofuję się z tego punktu. Wiedziałem, że jest to halo, ale do tej pory obserwowałem je tylko na zdjęciach z Antarktydy.
bo to przecież wcale nie jest tak, że klepiesz "dowody na firmament" w google i wrzucasz do wątku pierwszą lepszą rzecz na jaką trafisz?

Cytat:W 1932 roku na obszarze pustyni libijskiej znaleziono w promieniu 100 km szkło nieznanego pochodzenia.
Nie mogł tego zrobić żaden człowiek. Do dzisiaj naukowcy głowią się nad tym fenomenem.

Nikt nie wie skąd się wzięło. Wyraźnie musiało się wziąć z nieba. Są to prawdopodobnie fragmenty firmamentu.
wiem, że się nabijasz. Ale to już jest po prostu słabe. Brzmisz jakbyś razem z nami robił sobie jaja z macieja1
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


matsuka napisał(a): zastąpię punkt 4 naprawdę poważnym, kolejnym dowodem na istnienie firmamentu.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szk%C5%82o_pustynne

Libijskie szkło pustynne.

W 1932 roku na obszarze pustyni libijskiej znaleziono w promieniu 100 km szkło nieznanego pochodzenia.
Nie mogł tego zrobić żaden człowiek. Do dzisiaj naukowcy głowią się nad tym fenomenem.

Nikt nie wie skąd się wzięło. Wyraźnie musiało się wziąć z nieba. Są to prawdopodobnie fragmenty firmamentu.

Więc firmament można nie tylko wykryć radarem, odnaleźć efekty jego działania czy zobaczyć ... ale można go także dotknąć.

Prawidłowe, logiczne stwierdzenie powinno brzmieć: "Szkło pustynne być może jest fragmentem firmamentu bo pasuje do przekonań i wyobrażeń moich jak i niektórych płaskoziemców, ale zanim nie zbadam ten temat znacznie dokładniej to nie mogę tego stwierdzić na pewno, skąd pochodzi".

To jeszcze nie jest "naprawdę poważnym, kolejnym dowodem" Uśmiech Poważny dowód jest w tedy, jak ktoś sam się weźmie za temat, porządnie go opracuje oraz potwierdzi za pomocą doświadczeń i obliczeń Uśmiech

To co postawiłeś to jest teza.

Tak samo naukowcy którzy próbują wyjaśnić pochodzenie szkła. Stawiają tezy.

Również firmament jak i jego budowa, tu mam na myśli budowę ze szkła jest tezą. Dowodem będzie w tedy, kiedy grono płaskoziemców wypracuje wspólny mianownik, przystąpi razem do działania, wyśle tam balon, samolot lub rakietę, zbada firmament i zapisze wnioski.

W tedy będzie można naprawdę próbować kogoś przekonywać.
Ziemowit napisał(a): To jeszcze nie jest "naprawdę poważnym, kolejnym dowodem" Uśmiech Poważny dowód jest w tedy, jak ktoś sam się weźmie za temat, porządnie go opracuje oraz potwierdzi za pomocą doświadczeń i obliczeń Uśmiech

To co postawiłeś to jest teza.

Pełna zgoda i akurat ja powinienem tak podejść do tematu, żeby nie być hipokrytą. Z drugiej strony jeśli chciałbyś tą samą miarą mierzyć dowody na kulistość Ziemi to nie masz do tej pory żadnych, poza tezami.

W przypadku szkła pustynnego pozwoliłem sobie na takie uproszczenie, ponieważ występuje z innymi przesłankami na istnienie firmamentu i łączy się w jedną całość, uzupełniając ją :
1. szkło spadło z nieba, tak twierdzą naukowcy - praktycznie wykluczają inne rozwiązania

Pasuje to do koncepcji firmamentu? Pasuje.

2. W miejscu w którym to szkło spadło jest pustynia.

Pasuje to do koncepcji firmamentu? Pasuje, gdyż firmament tworzy terrarium i chroni Ziemię, a w miejscu w którym nie ma ochrony, nie ma życia - jest pustynia. Ziemia jest wyjałowiona.

Jak do tej pory takie szkło znajdowano w różnych miejscach i wszędzie tam jest pustynia.

3.  Szkło libijskie ma właściwości takie, że pasowałoby do koncepcji firmamentu. Ma olbrzymią odporność na temperaturę, która prawdopodobnie panuje w górnych warstwach atmosfery. Do samego wytworzenia się potrzebuje nawet 1600 stopni Celsiusza.


Jeśli dodamy do tego dane ze zdjęć , radarów oraz wykrywanej różnicy temperatur - całość łączy się już w coś znacznie więcej niż tylko teorię czy zwyczajną tezę.

Jakich jeszcze dowodów należałoby oczekiwać na istnienie firmamentu, jeśli mamy na to dowody zdjęciowe, radarowe, mamy szkło w rękach, które spadło z nieba, wykrywamy je także w różnicach temperatur, oraz w fenomenach na tej wysokości, takich jak zorze polarne, a w miejscu w którym tego szkła nie ma na niebie jest pustynia na Ziemi? Dodatkowo jeszcze nasi przodkowie, od tysięcy lat, z różnych kultur, religii i kontynentów konsekwentnie powtarzają nam, że istnieje firmament nad nami.

Coś tam ewidentnie jest na wysokości 120-150 km, wszystkie dane na to wskazują - tymczasem NASA twierdzi, że tam nie ma nic.
Komu wierzyć?

NASA hamuje rozwój nauki, gdyż naukowcom ufającym Agencjom Kosmicznym nawet nie przyjdzie do głowy rozważanie tez przeczących twierdzeniom NASA.

A dowodów na to, że NASA kłamie jest naprawdę mnóstwo. O wielu już pisałem w innych wątkach.
matsuka napisał(a): Ok, wycofuję się z tego punktu.
Czyli cały Twój model był bez sensu i jest do poprawki.
Cytat:Gdzie ten firmament jest? Na wysokości 120-150 km. nad Ziemią, co wynika z punktów, ktore wkleiłem.
Ale co to znaczy „Na wysokości 120-150 km. Nad Ziemią” (równoważnik zdania zaczynamy wielką literą)? To znaczy, że ma grubość 30 km? Czy że ma taki kształt, że na pewnych obszarach to 120, a na pewnych 150? Czy po prostu czasami leży na 120 a czasami na 150, zależnie, jakie zjawisko akurat „wyjaśniasz”?
Cytat:Co do przedstawienia koncepcji płaskoziemskiego wszechświata to może spróbuję w 1543 poście Oczko Zobaczymy.
Gówno spróbujesz.
Cytat: Coś tam ewidentnie jest na wysokości 120-150 km, wszystkie dane na to wskazują - tymczasem NASA twierdzi, że tam nie ma nic.
Zacytuj, kłamco, wypowiedź przedstawiciela NASA, który twierdzi, że „nic tam nie ma”.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
zefciu napisał(a):Ale co to znaczy „Na wysokości 120-150 km. Nad Ziemią” (równoważnik zdania zaczynamy wielką literą)? To znaczy, że ma grubość 30 km? Czy że ma taki kształt, że na pewnych obszarach to 120, a na pewnych 150? Czy po prostu czasami leży na 120 a czasami na 150, zależnie, jakie zjawisko akurat „wyjaśniasz”?

To znaczy, że nie jest płaskim, równym sufitem, lecz kopułą, która w zależności od miejsca które badamy jest na wysokości orientacyjnej między 120-150 km. Nie wykluczam, że w rejonach "wału antarktycznego" znajduje się względem Ziemi nawet bliżej.
A może jest wiszącą nad nami kulą i znajduje się dalej od Ziemi w rejonach antarktycznych? Tego nie wiem.

zefciu napisał(a):Zacytuj, kłamco, wypowiedź przedstawiciela NASA, który twierdzi, że „nic tam nie ma”.
Po pierwsze z nas dwóch jesteś jedyną osobą, której bezsprzecznie i niepodważalnie udowodniono kłamstwo ponad wszelką wątpliwość, węc daruj sobie te żałosne wstawki.

Po drugie jesteś osobą o niewyobrażalnej wręcz złośliwości co widać nie tylko w tym poście, ale i w podłym i natarczywym atakowaniu spokojnego i kulturalnego Macieja1, minusami co chwila.

Po trzecie jesteś donosicielem. Zostałeś złapany za rękę na donoszeniu do moderacji i to w sprawach, które bezpośrednio Cię nie dotyczą - w sporze, w którzym nie uczestniczyłeś.
Nie wiem czy Twój rudy kolor włosów ma tu znaczenie, ale zaznaczam go do celów naukowych.


Powiedz mi jak ktoś tak złośliwy i małostkowy jak Ty mógłby mi w czymkolwiek dopiec? Jaki jest sens, żebyś się tak szarpał tutaj?

Może ktoś Ci zabierał kanapki gdy byłeś mały i teraz mścisz się na całym świecie, ale to nie byłem ja i to nie mój problem. Takich jak Ty ja w szkole broniłem i nic więcej nie mogłem już zrobić.

zefciu napisał(a):
matsuka napisał(a): Ok, wycofuję się z tego punktu.
Czyli cały Twój model był bez sensu i jest do poprawki.

Co za kompletna bzdura. Z całej palety siedmiu czy ośmiu przesłanek wskazujących na istnienie danego zjawiska, gdy wycofam się z jednego argumentu to ma świadczyć, że model jest bez sensu?

Nie wierzę, żebyś był aż tak niemądry, więc piszesz to na pewno z chęci podgryzania po kostkach. Problem w tym, że nie masz się czego złapać biedaku, więc się po prostu kompromitujesz.

Daj sobie spokój, dobrze?
Tyle razy lekceważyłem te Twoje żałosne próby zaczepiania mnie, prób zmieniania tematów, pozorowania dyskusji, żeby ze mną się pokłócić, że nawet średnio inteligentna małpa już by zrozumiała moją wiadomość do Ciebie.

Jeśli chcesz rozmawiać konkretnie - bardzo proszę. Chcesz się kłócić - idź gdzieś indziej. Już dość napsułeś tę dyskusję rozmowami o Cantorze i o formatowaniu tekstu.
Cytat:blablabla...takich jak zorze polarne...pitu-pitu
chyba kolejny punkt do wycofania się. Wiesz, że na innych planetach też występuje to zjawisko? W takim razie każda planeta jest otoczona niewidzialnym firmamentem, którego nie ma?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Dragula napisał(a): chyba kolejny punkt do wycofania się. Wiesz, że na innych planetach też występuje to zjawisko? W takim razie każda planeta jest otoczona niewidzialnym firmamentem, którego nie ma?

To, że łazik na marsie zauważył zorze polarne to jeszce o niczym nie świadczy. Ostatnio łazik na marsie zarejestrował lecącego ptaka, a w latach 70-tych dwóch panów w garniturach.

Wyjaśniam - cały ten projekt łazik na marsie odbywa się na tu na Ziemi, na jakiejś pustyni.
Cytat:Wyjaśniam - cały ten projekt łazik na marsie odbywa się na tu na Ziemi, na jakiejś pustyni.
khe, khe, nie żeby polemizować z tym dowodem, ale te zorze, tak jakby, zostały jeszcze zauważone i opisane, tak jakby, na innych planetach... też... więc... na takim Jowiszu to ten firmament stoi na takich szklanych słupkach sięgających jądra planety, czy raczej jest magiczny i tak se lewituje razem z jowiszem po orbicie?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


matsuka napisał(a): Ostatnio łazik na marsie zarejestrował lecącego ptaka, a w latach 70-tych dwóch panów w garniturach.

Którego wieku?

Łazik to dopiero 1997 r.
Dragula napisał(a): khe, khe, nie żeby polemizować z tym dowodem, ale te zorze, tak jakby, zostały jeszcze zauważone i opisane, tak jakby, na innych planetach... też... więc... na takim Jowiszu to ten firmament stoi na takich szklanych słupkach sięgających jądra planety, czy raczej jest magiczny i tak se lewituje razem z jowiszem po orbicie?

Zorze z Jowisza to zupełnie inna bajka, gdyż one nie są widoczne z Ziemi. Amerykanie wysyłają tam sondy, które zbierają dane i potem NASA ogłasza, że na Jowiszu jest zorza, której z Ziemi nie da się potwierdzić niezależnym badaniem.

Żeby udowodnić iż te misje na Jowisza są oszustwem zrobię to metodą okrężną.

Oto zdjęcia Ziemi z kosmosu zrobione przez NASA

[Obrazek: serveimage?url=http:%2F%2Fflatearth101.c...e1e021920a]

Gdy porównamy rozmiary Ameryki Północnej na obu zdjęciach to widać wyraźnie, że coś tu nie tak.

Ludzie myślą, że mamy tysiące zdjęć Ziemi z kosmosu, tymczasem NASA się przyznaje, że są to kompozyty - czyli nakładanie setek lub tysięcy obrazów z niskich orbit i montowanie potem tego jako jeden fałszywy obraz kulistej Ziemi.

Gdzie są prawdziwe zdjęcia Ziemi z kosmosu? Skoro tak brakuje zdjęć kuli ziemskiej z kosmosu, że trzeba robić kompozyty - to taka sonda Juno, która leci ponoć na Jowisza (i wykryła tam rzekomo zorze polarne) mogłaby przecież po drodze, oddalając się od Ziemi pyknąć tej Ziemi trochę fotek, co?

Niestety nic takiego nie miało miejsca, sondy zapominają zrobić zdjęcia Ziemi, za to przynoszą wyglądające rodem jak z Painta zdjęcia innych planet, abstrahując już od faktu, że Ziemia nie powinna być uznawana za planetę.

Oto podobno jowisz (po prawej to chyba ta zorza, o której mówisz - bardzo realistyczna)

[Obrazek: serveimage?url=https:%2F%2Fflatearthpers...3ee5a63f59]

a to Pluton, kiedyś był uznany za planetę


[Obrazek: serveimage?url=http:%2F%2Fnebula.wsimg.c...6a5551ffa6]




Joker napisał(a): Którego wieku?

Łazik to dopiero 1997 r.


Któryś z próbników z Vikinga 1 i Vikinga 2 z końca lat 70tych.
jego twarz rozkapryszonego dziecka 
nieskoordynowane ruchy skrzydeł 
krople uderzające w rynnę 
ich muzyka w środku gwarnego miasta

argumenty nieskoordynowane...
[quote pid='692497' dateline='1536358650']
Oto podobno jowisz (po prawej to chyba ta zorza, o której mówisz - bardzo realistyczna)

[Obrazek: serveimage?url=https:%2F%2Fflatearthpers...3ee5a63f59]
[/quote]

Za chiny ludowe na tablecie nie mogę sobie poradzić z cytowaniem, ale mniejsza o to.

"To zdjęcie przedstawia zdjęcie Jowisza wykonane za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a w zakresie optycznym w 2014 roku i obserwacje zórz w ultrafiolecie wykonane w 2016 roku" Artykuł z 2016 roku: https://www.pulskosmosu.pl/2016/06/30/hu...e-jowisza/

To jest zdjęcie połączone z 2 zdjęć. Do zdjęcia z 2014 roku dodano obraz wykonany w 2016 roku w ultrafiolecie i połączono w celach poglądowych dla zobrazowania skali zjawiska. Nikt nie napisał, że to poniżej to jedno zdjęcie.

Co o tym sądzisz? 

Ja moim skromnym zdaniem sądzę, że ktoś w memie, który zacytowałeś ktoś dopuścił się małej manipulacji pisząc "seriously?"

[Obrazek: heic1613a.jpg]
Lol. To tyle pierdolenia było o perspektywie ze strony któregoś z was a koniec końców okazuje się, że (coż za zaskoczenie) i tego tematu nie ogarniacie. Te 2 zdjęcia Ziemi dobitnie udowadniają, że jest ona kulą. Za sprawą perspektywy właśnie. Ciekawe czy w swojej mundrości skapniesz się czemu Duży uśmiech
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Dragula napisał(a): Lol. To tyle pierdolenia było o perspektywie ze strony któregoś z was a koniec końców okazuje się, że (coż za zaskoczenie) i tego tematu nie ogarniacie. Te 2 zdjęcia Ziemi dobitnie udowadniają, że jest ona kulą. Za sprawą perspektywy właśnie. Ciekawe czy w swojej mundrości skapniesz się czemu Duży uśmiech

Na pierwszy rzut oka wstawiony mem czy obrazek porównawczy wygląda na podobną małą manipulację jak ze zdjęciem z jowiszem.

Mianowicie pierwsze zdjęcie jest zdjęciem kompozytowym, a drugie zdjęciem z perspektywy.

[Obrazek: serveimage?url=http:%2F%2Fflatearth101.c...e1e021920a]
matsuka napisał(a): To znaczy, że nie jest płaskim, równym sufitem, lecz kopułą, która w zależności od miejsca które badamy jest na wysokości orientacyjnej między 120-150 km.
Co to znaczy, że jest na wysokości orientacyjnej? Opisz kształt albo daj se luz.
Cytat:Tego nie wiem.
No jak to nie wiesz? Masz dane wskazujące na to, na jakiej wysokości znajduje się firmament w różnych miejscach. Więc dlaczego nie zbudujesz na podstawie tego spójnego modelu?
Cytat:Po pierwsze z nas dwóch jesteś jedyną osobą, której bezsprzecznie i niepodważalnie udowodniono kłamstwo ponad wszelką wątpliwość, węc daruj sobie te żałosne wstawki.

Po drugie jesteś osobą o niewyobrażalnej wręcz złośliwości co widać nie tylko w tym poście, ale i w podłym i natarczywym atakowaniu spokojnego i kulturalnego Macieja1, minusami co chwila.

Po trzecie jesteś donosicielem. Zostałeś złapany za rękę na donoszeniu do moderacji i to w sprawach, które bezpośrednio Cię nie dotyczą - w sporze, w którzym nie uczestniczyłeś.
Nie wiem czy Twój rudy kolor włosów ma tu znaczenie, ale zaznaczam go do celów naukowych.


Powiedz mi jak ktoś tak złośliwy i małostkowy jak Ty mógłby mi w czymkolwiek dopiec? Jaki jest sens, żebyś się tak szarpał tutaj?

Może ktoś Ci zabierał kanapki gdy byłeś mały i teraz mścisz się na całym świecie, ale to nie byłem ja i to nie mój problem. Takich jak Ty ja w szkole broniłem i nic więcej nie mogłem już zrobić.
Czy mógłby ktoś mi pomóc i wskazać, gdzie w powyższym jest cytat przedstawiciela NASA, który mówi, że na wysokości 120-150 km nic nie ma? Bo ja nie potrafię go znaleźć w tej wypowiedzi.
Cytat:Co za kompletna bzdura. Z całej palety siedmiu czy ośmiu przesłanek wskazujących na istnienie danego zjawiska, gdy wycofam się z jednego argumentu to ma świadczyć, że model jest bez sensu?
Jakiego znowu „danego zjawiska”? „Gdzieś tam na wysokości orientacyjnej od... do... coś się znajduje o nieznanym kształcie i składzie”. To nie jest żadne „dane zjawisko”. To jest luźna, nieweryfikowalna myśl.
Cytat:Już dość napsułeś tę dyskusję rozmowami o Cantorze
Przecież to Maciej1 zaczął o Cantorze. Ja tylko chciałem, aby uzasadnił swoje słowa.
Cytat:i o formatowaniu tekstu.
Dyskutowałem tutaj o formatowaniu tekstu? Nie przypominam sobie.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Cytat:Mianowicie pierwsze zdjęcie jest zdjęciem kompozytowym, a drugie zdjęciem z perspektywy.
nawet gdyby oba były robione tym samym sposobem to dostawalibyśmy różne proporcje kontynentów w stosunku do obwodu planety na zdjeciu w zależności od odległości.

Także ten. Mamy wyraźne poszlaki, że:
-matsuka nie rozumie dowodów ktore wrzuca
-matsuka nie weryfikuje dowodów które wrzuca
-przyłapanie na obu powyższych nie przeszkadza w dalszym wrzucaniu całego płaskoziemskiego internetu do tego wątku
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Nawet gdyby pierwszy obrazek był zdjęciem wykonanym z jednej fotografii to nie psuje to teorii kuli bo można zrobić eksperyment z dużym napompowanym balonem. Mianowicie trzeba namalować na nim flamastrem kontynent i szerokokątną kamerą np. taką nagrywającą w 180° przybliżać i oddalać obiektyw od balonu. Z dużym globusem także ten eksperyment powinien się udać.

Ktoś, kto sporządził grafikę zatytuowaną "North America Grew!" raczej nie do końca zrozumiał co pisze.
Po pierwsze te zdjęcia Ziemi nie mają żadnego znaczenia dla sprawy (firmamentu). Wkleiłem je, żeby pokazać iż NASA przedstawia kompozyty jako rzekome zdjęcia.

Gdy Dragula pisze, że bezsprzecznie udowadniają, że Ziemia jest kulą to można się tylko załamać, ale Dragula w jednej rzeczy ma rację :

Dragula napisał(a): awet gdyby oba były robione tym samym sposobem to dostawalibyśmy różne proporcje kontynentów w stosunku do obwodu planety na zdjeciu w zależności od odległości.

To drugi raz na cały wątek, gdy Dragula napisał coś z sensem i zwrócił mi uwagę na problem, którego wcześniej nie rozkminiłem. To racja. Co prawda 2 posty  z sensem na 117  chluby mu nie przynoszą, ale zawsze to coś.

Dziękuję Dragula. Błaznowałeś, błaznowałeś, ale na coś się przydałeś.


Ziemowit napisał(a):To jest zdjęcie połączone z 2 zdjęć. Do zdjęcia z 2014 roku dodano obraz wykonany w 2016 roku w ultrafiolecie i połączono w celach poglądowych dla zobrazowania skali zjawiska. Nikt nie napisał, że to poniżej to jedno zdjęcie.

Co o tym sądzisz?

Sądzę, że zorze polarne są na Ziemi przede wszystkim wykrywane gołym okiem, a nie ultrafioletem, więc jeśli NASA ma zdjęcie Jowisza z zorzą polarną niech je pokaże.
Podejrzewam, że trudno jest zrobić w photoshopie zorzę polarną na normalnym zdjęciu jowisza, żeby wyglądała przekonywująco dla oka - stąd ten cały ultrafiolet.

Poza tym Jowisz z Ziemi nie wygląda tak, jak pokazuje go NASA - znany obraz Jowisza to obróbka graficzna i to nie jest żadna teoria spiskowa tylko fakt.


zefciu napisał(a): Co to znaczy, że jest na wysokości orientacyjnej? Opisz kształt albo daj se luz.

Przypuszczam, że taki, ale pewności nie mam.
[Obrazek: g7WDtfF.png]

Oczywiście proporcje nie są zachowane.


zefciu napisał(a): Czy mógłby ktoś mi pomóc i wskazać, gdzie w powyższym jest cytat przedstawiciela NASA, który mówi, że na wysokości 120-150 km nic nie ma? Bo ja nie potrafię go znaleźć w tej wypowiedzi.
http://www.futurity.org/sun-atmosphere-r...1157682-2/

Cytat:For decades, scientists sending radar signals into space have noticed there is some phenomenon reflecting the waves back to the ground at around 150 kilometers (90 miles) above the ground.

Every day at dawn, the unknown phenomenon appears. Radar waves bounce off of it and return to radar receivers like an echo.
...
Radar operators have detected these echoes since the 1960s, but rockets, satellites, and other instruments probing the upper atmosphere see nothing.
This bizarre behavior has stumped scientists for years.

Radar operators have detected these echoes since the 1960s, but rockets, satellites, and other instruments probing the upper atmosphere see nothing.

To NASA wysyła te rakiety i satelity, które "nie widzą tam nic". Cały świat niezależnych badaczy i naukowców widzi tam coś konkretnego.


Powtarzam więc pytanie :

Jakich jeszcze dowodów należałoby oczekiwać na istnienie firmamentu, jeśli mamy na to dowody zdjęciowe, radarowe, mamy szkło w rękach, które spadło z nieba, wykrywamy je także w różnicach temperatur, oraz w fenomenach na tej wysokości, takich jak zorze polarne, a w miejscu w którym tego szkła nie ma na niebie jest pustynia na Ziemi? Dodatkowo jeszcze nasi przodkowie, od tysięcy lat, z różnych kultur, religii i kontynentów konsekwentnie powtarzają nam, że istnieje firmament nad nami.


Oprócz danych z NASA (i innych agencji kosmicznych), która ma długą kartotekę kłamstw, wszystkie fakty na Ziemi i niebie wskazują, że na wysokości 120-150 km. Ziemia ma nad głową szklaną kopułę.


Na kłamstwa NASA zwracałem uwagę choćby w tym poście, gdzie mamy niepodważalny dowód także na kłamstwa innych agencji kosmicznych, takich jak chińska https://www.youtube.com/watch?v=lBL98p0wZ7g
Cytat:Gdy Dragula pisze, że bezsprzecznie udowadniają, że Ziemia jest kulą to można się tylko załamać, ale Dragula w jednej rzeczy ma rację
czyli tak jakby rozumiesz, ale jednak nie rozumiesz? Obwód planety na zdjęciu to jej horyzont dla obserwatora znajdującego się w danym miejscu. W dostatecznie dużej odległości wypada na obwodzie na planety, prostopadle do obserwatora a wraz ze zbliżaniem się obserwatora do powierzchni ten horyzont się stopniowo zawęża. Co nie miałoby miejsca na płaskiej ziemi, bo tam horyzontu nie ma wcale. Dlatego np na prawym zdjęciu byłaby wtedy widoczna czapa lodowa, która jest widoczna na zdjeciu lewym, choć mocno zniekształcona
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


matsuka napisał(a): Po pierwsze te zdjęcia Ziemi nie mają żadnego znaczenia dla sprawy (firmamentu). Wkleiłem je, żeby pokazać iż NASA przedstawia kompozyty jako rzekome zdjęcia.
Proszę wskazać wypowiedź przedstawiciela NASA, w którym twierdzi on, że kompozyt jest zdjęciem. Możesz podać tę wypowiedź obok tej, w której twierdzi on (lub inny przedstawiciel NASA), że „na wysokości 120–150 km nic nie ma”.
Cytat:Przypuszczam, że taki
Czyli jaki?
Cytat:ale pewności nie mam.
Przecież masz podobno konkretne zjawiska, które wskazują gdzie jest firmament. Ale jakoś w nic sensownego się te przesłanki nie układają najwyraźniej.
Cytat:Jakich jeszcze dowodów należałoby oczekiwać na istnienie firmamentu
Przecież napisałem – konkretnego, spójnego modelu zgodnego z obserwacjami.
Cytat:mamy szkło w rękach, które spadło z nieba
Macie szkło, które spadło z nieba? A skąd wiecie, że spadło?
Cytat:a w miejscu w którym tego szkła nie ma na niebie jest pustynia na Ziemi?
Kurde, ciekawe. Znajdujemy szkło akurat tam, gdzie jest piasek.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości