Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Płaska/Wklęsła Ziemia?
Zdjęcie góry już ładnie wypunktował Ziemowit, ja się jeszcze odniosę do reszty.

matsuka napisał(a): Co prawda nie tłumaczy ten model, jeżeli liczbowo się go sprawdzi, wielu obserwacji na kilkadziesiąt, a nawet kilkaset km, ale jednak zawsze można powiedzieć "Oh, widocznie był fart, i światło zaginało się tak mocno jak krzywizna Ziemi"
No weź się zastanów co piszesz. Vanat ma rację: to, co tu wyczyniasz, to jest brak kultury zasłonięty pozornie grzecznym językiem.

Jak, kurde, nie tłumaczy obserwacji jeśli się go liczbowo sprawdzi? A co ja tu robię od kilkunastu stron, jak nie podstawiam liczby i pokazuję, że pasują do obserwacji? Miejże jakiś wstyd.

matsuka napisał(a): 1. Zwróciłem uwagę na to, że atmosfera ziemska nagrzewana jest głównie bezpośrednio nie od Słońca, a od Ziemi, która potrafi przyjąć zdecydowanie największy zakres promieniowania słonecznego i od dołu podgrzewać atmosferę.

Ziemia działa więc jak wielka grzałka - a co się dzieje ze światłem w atmosferze, która podgrzewana jest od spodu?
To
[Obrazek: 9UpuQrY.png]

Światło zaczyna zaginać się do góry - zupełnie inaczej niż przewiduje to model kulistej Ziemi.

Fizyk postanowił jednak totalnie zbagatelizować ten temat twierdząc, że to nic nie zmienia - pomimo, że zmienia wyraźnie i jest to potwierdzone eksperymentem laboratoryjnym.

Wobec zwróciłem mu uwagę kolejny czynnik

2. Czynnik wody. Powietrze wilgotne jest lżejsze niż powietrze suche, wobec czego, szczególnie nad morzem, ale nie tylko, prawdopodobnie mogą zamieniać się warstwy powietrza miejscami, co mogłoby spowodować odwrócenie zagięcia światła.

Fizyk postanowił również zbagatelizować ten czynnik

3. Wobec czego zwróciłem uwagę na procesy adiabatyczne, które powodują, że gdy od spodu podgrzewa się powietrze to wyższe partie atmosfery również zwiększają swoją gęstość i mogą wpłynąć na zagięcie światła.

Fizyk postanowił również zbagatelizować ten czynnik


4. W związku z tym zauważyłem, że żeby wyjaśnić zjawiska na Ziemi przy zagięciu światła w górę temperatura wcale nie musi stale podnosić światła do góry, a wystarczyłoby tylko na pierwszych kilkudziesięciu metrach.

Fizyk postanowił również zbagatelizować ten czynnik

5. Zwróciłem więc uwagę na polaryzację atomów i na to, że temperatura prawdopodobnie wpływa na czynnik refrakcji nie tylko przez zmniejszanie gęstości powietrza, ale również przez inne subatomowe własności cząsteczek.

Fizyk nie uznał tego argumentu dodając, że jeśli nawet by się tak działo, bo nie jest pewny - to i tak jego zdaniem nic to nie zmienia.

6. W związku z tym zwróciłem uwagę na to, że standardowe zagięcie światła w górę jest potwierdzone empirycznie badaniem przy użyciu specjalistycznego sprzętu.

Fizyk stwierdził, że badanie nie jest wiarygodne, bo robił to jeden człowiek i mógł się przecież pomylić.

7. Zauważyłem też, że część badań naukowych a priori przyjmuje założenie kulistości Ziemi i do swoich obliczeń wkłada niepostrzeżenie krzywiznę Ziemi - zaburzając przez to ewentualną prawidłowość danych

Fizyk co prawda uznał ten argument za teoretycznie możliwy, ale postanowił nie zwracać na niego uwagę.


8. Ostatecznie Fizyk napisał, że bez względu na to co wymyślę - on i tak to zbagatelizuje, bo światło zagina się standardowo do dołu choćby nie wiem co.

Jego postawa pokazuje pięknie "obiektywność" naukowców. Zbagatelizować wszystko co przeczy ich tezie, jeśli tylko ma ona jakikolwiek cień podstaw naukowych.

Olewanie wszystkich argumentów z góry i z dołu to nie jest nauka. Fizyk jednak uczciwie zapowiedział, że będzie się trzymał kurczowo zagięcia światła w dół - a wynika to z prostego faktu, że bez standardowego zagięcia światła w dół nie ma mowy o kulistości Ziemi, a jeśli nie ma mowy o kulistości Ziemi - to koniec - kaplica. Słaba konstrukcja psychiczna mogłaby legnąć w gruzach.
Cała ta Twoja lista pokazuje tylko, że albo kompletnie nie rozumiesz, co piszę, albo celowo to przekręcasz.

1. Nie, to nic nie zmienia. To, co podgrzewanie od dołu może zrobić, to wytworzyć gradient temperatury, który faktycznie może wpłynąć na refrakcję. Ale skądinąd wiemy, że takiego gradientu temperatury nie wytwarza - wiemy jaki jest na dużych zakresach wysokości, i nie jest taki, żeby podtrzymać Twoje tezy. Więc czy grunt podgrzewa powietrze, czy nie, gradient temperatury nie jest wystarczający do dopasowania danych do płaskiej Ziemi.

2. Fizyk postanowił odwołać się do danych doświadczalnych, które wskazują, że wilgotność ma niewielki wpływ zarówno na gęstość, jak i na współczynnik załamania, dalece niewystarczający do uzasadnienia refrakcji w górę. Ale jasne, najlepiej streścić to jako "postanowił zbagatelizować".

3. Kolejny argument mający uzasadniać możliwość istnienia dużego gradientu temperatury. Nie rozumiesz, że nie jest istotne, jak bogato uzasadnisz możliwość jego zaistnienia, kiedy wiemy niezależnie, że go nie ma? Równie dobrze możesz argumentować, że świnie mogłyby przeprowadzać fotosyntezę, bo mogłyby mieć chlorofil w komórkach. No mogłyby. Ale nie mają. Gradientu temperatury umożliwiającego refrakcję w górę też nie ma.

4. Po pierwsze - przez większość czasu nie ma warstwy powietrza zaginającej światło w górę, więc cały argument od razu rozbija się o kant dupy. Po drugie, nie, kilkudziesięciometrowa warstwa nie wystarczy - ale już mam dość odrabiania za Ciebie pracy domowej. To na Tobie spoczywa ciężar ilościowego zamodelowania jej i pokazania, że wystarczy. Nie zrobiłeś tego. I jakoś nie spodziewam się, że zrobisz (Ty, ani jakikolwiek inny wyznawca płaskiej Ziemi).

5. Zasadniczo nie rozumiesz związku między polaryzowalnością i współczynnikiem załamania. Próbowałem wyjaśnić. Nie zrozumiałeś, OK. Arogancko twierdzisz, że bagatelizuję sensowny argument, kiedy takowego tam nie ma - nie OK.

6. No robił jeden człowiek i jego wyniki są wewnętrznie niespójne. Na standardy badań naukowych taki pomiar jest najzwyczajniej do powtórki w bardziej rygorystyczny sposób. Nie nadaje się na argument.

7. Gdyby Ziemia nie była kulista, to taki zabieg kończyłby się niespójnością teorii z obserwacjami. Wiele badań faktycznie zakłada kulistość Ziemi, bo w świecie nauki to jest po prostu fakt. Gdyby Ziemia nie była kulista, pojawiałoby się dużo rozbieżności, których (niespodzianka!) nie ma.

8. Owszem, nie jesteś w stanie przekonać mnie, że światło nie zagina się w dół, bo istnieje za dużo niezależnych faktów zgodnych z zagięciem w dół. Musiałbyś mieć naprawdę solidny model, spójny ze wszystkimi faktami, żebyś mógł mnie przekonać. Nie masz. Nie będziesz miał, bo płaskoziemcy w ogólności nie mają pojęcia o tworzeniu spójnych modeli (gdyby mieli, to by nie byli płaskoziemcami...).

matsuka napisał(a): Generalnie jeśli ja mam rację to będziemy horyzont widzieli inaczej niż normalnie, jeśli Fizyk ma rację, to będziemy go widzieli tak jak na naszych szerokościach geograficznych.
...i tu następują zdjęcia, które mają czegoś dowodzić, ale nie bardzo dowodzą.

Masz zwykłe zdjęcia albo gór, albo wzdłuż zbocza góry (na jednym z nich, które jak zgaduję miało pokazywać efekt "wklęsłej Ziemi" masz sprzęt do wspinaczki, którym wspinacze utrzymują się na ścianie), albo morza zrobione z wysokości... Nie pokazałeś naprawdę nic, co można by uznać za argument za Twoimi słowami.

matsuka napisał(a): Model optyki Płaskiej Ziemi z zakrzywieniem światła zwyczajowo w górę
- prawidłowo przewiduje zjawiska
- jest uzasadniony naukowo
- jest potwierdzony laboratoryjnie, eksperymentalnie
- jest potwierdzony empirycznie w terenie (za pomocą specjalistycznego sprzętu)
- stara się uwzględniać wszystkie znane zjawiska, w przeciwieństwie do wybiórczego traktowania teorii naukowej przez model kulisty.
Ponownie: miejże wstyd.
Jak jest potwierdzony i uzasadniony, to już w niewielkim stopniu podsumowałem tutaj: https://ateista.pl/showthread.php?tid=13...#pid696675
Chyba jest potrzeba, żeby ten post rozszerzyć, bo wyraźnie nic nie dociera.

matsuka napisał(a): Aha, dlaczego wahadło Foucaulta nie dowodzi kulistości Ziemi
1. Ponieważ nie ma nic wspólnego z kształtem Ziemi, lecz z jej ewentualnym ruchem. Np. ja też przypuszczam, że Ziemia się porusza, tylko że względem eteru - 430 km/s
Ma dużo wspólnego. Na płaskiej Ziemi okres obrotu wahadła nie ma prawa zmieniać się od punktu do punktu, wszędzie powinien wynosić tyle samo. Na kulistej zmienia się w zależności od szerokości geograficznej.
Czyli kolejny przypadek: nie wiem, ale wypowiem się z pozycji znawcy i będę liczył, że nikt nie zwróci uwagi.

Tak na przyszłość, nie pisz "szach mat" jak nie masz nic ciekawego, bo robisz się jak ten chłopiec, co krzyczał "wilk!".
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein


Wiadomości w tym wątku
Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 31.07.2017, 18:57
Ćwiartowanie paranoi. - przez Żarłak - 24.06.2018, 09:53
RE: Płaska Ziemia - mądrzejsza idea niż się wydaje - przez Fizyk - 29.10.2018, 22:37
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Ziemowit - 02.11.2018, 22:52
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 02.11.2018, 23:51
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 11:13
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 12:54
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 13:38
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Vanat - 03.11.2018, 19:50
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 13:58
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 20:17
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 21:30
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Maciej1 - 03.11.2018, 21:47
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 22:51
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 03.11.2018, 23:11
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 03.11.2018, 23:28
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 03.11.2018, 23:58
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Joker - 04.11.2018, 00:22
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 04.11.2018, 00:24
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez matsuka - 04.11.2018, 00:55
RE: Płaska/Wklęsła Ziemia? - przez Fizyk - 04.11.2018, 01:25

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości