Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Przesłanie Ewangeliczne - co to jest i do czego służy?
#81
(09.08.2017, 17:14)znaLezczyni napisał(a): freeman

(1) Zachęta do czekania na interwencję Boga zniechęca do niej/niego, bo co z niej/niego za Bóg, skoro z interwencją nie kwapi się miesiącami czy latami, pozwalając jednej stronie znęcać się psychicznie i fizycznie nad drugą. Takie przejawy wiary imo są chore. Boli kogoś ząb - może się pomodlić, na pewno nie zaszkodzi, ale idzie się do dentysty. Ktoś używa przemocy - można się pomodlić, jw., ale należy temu się sprzeciwić. (2)Nadstawienie drugiego policzka  nie oznacza trwania w związku z kimś zachowującym się jak psychopatyczny sadysta.(3) Kochaj bliźniego swego jak siebie samego - kochaj siebie samą jak męża, odwracając.
(4) I co znaczy, że miłość zwyciężyła - że posłuchał jej bez bicia? Rzeczywiście, sukces. I nawet zaoferował ugotowanie obiadu. Żona powinna mu dosadnie powiedzieć, gdzie może sobie ten obiad wsadzić, założyć niebieską kartę i poszukać prawnika. Niestety, niektórzy poprzez miłość rozumieją znoszenie wszystkiego.

(1)Wytrwałość w zaufaniu do Boga ugruntowuje w wierze.Bóg nigdy się nie spóźnia z interwencją i nie pozwala na znęcanie się nad drugą osobą.Przejawem chorej wiary było to, że należy ukrywać przed innymi chorą sytuację.
(2) Zgadza się.
(3) Jak najbardziej.
(4) Nie posłuchał jej, tylko zareagował tak, że było to zaskoczeniem nie tylko dla niej, ale i dla niego samego.Nie bylo go na to stać przez wiele lat małżeństwa.Nie radził sobie z samym sobą i dlatego wyżywał się na żonie.Spodziewał się raczej tego, że ona go znienawidzi i od niego odejdzie.Ponieważ jednak okazywała mu szacunek jako mężowi, rozłożyło go to.Najistotniejsze jednak było to, że była zdeterminowana w wypełnieniu bożej woli i Bóg jej pobłogosławił.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#82
(10.08.2017, 16:58)ZaKotem napisał(a): Wypowiadam rzeczy oczywiste w taki sposób, jakbym ci podpowiadał, że moja egoistycznie ateistyczna etyka daje w praktyce dokładnie te same skutki co twoja altruistycznie chrześcijańska. Jeśli to dla ciebie oskarżenie, no to tylko ztwojego punktu widzenia. A osoby postronne, jeśli ktokolwiek to czyta, nie są idiotami którymi mogę se manipulować.

Nie daje tych samych skutków. Popatrz na to co napisałeś:

"I to właśnie zwiększa (według twojej religii) szansę na lepszy świat DLA CIEBIE, czyli twoje postępowanie jest jednoznacznie na twoją korzyść."

Chcę dobra dla wszystkich, więc mogę się na nie załapać. Muszę więc przyznać, że mam szansę na lepszy świat dla SIEBIE. I muszę przyznać, że jest to postępowanie na moją korzyść. A więc dwa razy ci przytakuję, jeżeli chcę być w zgodzie z prawdą.

A jak to odczyta ktoś z doskoku:

"Jaques chce lepszego świata dla SIEBIE, działa jednoznacznie na swoją korzyść".

Ja mówię coś przeciwnego. Tu ujawniają się subtelności w twojej wypowiedzi, które nazywam manipulacją. Jeżeli to nie celowe, to zwróć uwagę na przyszłość.

Co jeszcze dodajesz:

"A osoby postronne, jeśli ktokolwiek to czyta, nie są idiotami którymi mogę se manipulować."

Z jednej strony pochlebstwo dla czytających działające jak zasłona dymna, a z drugiej wychodzi na to, że ja mam ludzi za idiotów, chociaż tego nie powiedziałem. Może to wszystko przypadki powstałe samoistnie, gdy tak sobie żonglujesz słowami. Ja w każdym razie uprzedzam innych, żeby nie dawali się wkręcać.

Cytat:Ty jesteś niepoważny, ignorując zagadnienie które ci się nie podoba. Co w tym postępowaniu jest głupiego?  Według MOJEJ etyki zabijanie swoich dzieci jest bez sensu, bo ja NIE wierzę w doktrynę niepowszechnego zbawienia ani NIE uznaję dobra w rezygnacji z własnej korzyści dla cudzej. Nawet gdyby tylko jedno z tych założeń odrzucić, obojętne które, to nadal byłoby postępowanie wariata. Ale przy przyjęciu ich obu? Zajmij się tym, bądź poważny. Jeśli nie zabiję swoich dzieci różne rzeczy mogą się zdarzyć, mają własną wolę a pokus pełno, nikt mi nie zagwarantuje że nie zostaną jakimiś ateistami albo innymi zwyrodnialcami i nie pójdą do piekła. Jak je zabiję, zagwarantuję im zbawienie. Oczywiście sam jako wyrachowany morderca, wcale nieżałujący swego czynu, na zbawienie raczej liczyć nie mogę, ale trudno - jako prawdziwy altruista nie przejmuję się swoją własną korzyścią czy stratą. No więc je pozabijam. Gdzie widzisz błąd w tym rozumowaniu? Jak widzisz, to pokaż, a nie mów tylko "gupie, bo gupie."  

1. Ludźmi chorymi powinni się zająć lekarze, psychoterapeuci, duchowni - aby wyleczyć i dać prawdziwy obraz wiary. To jest poważne podejście.
2. Zajmowanie się analizą niespotykanych, jednostkowych przypadków to strata czasu. Większy sens ma rozmowa o rzeczywistych problemach dotyczących nas wszystkich.
3. Bazujesz na popularnych wyobrażeniach: nieba, piekła, sądu ostatecznego i zbawienia. Chcesz porozmawiać o poważnych sprawach, to uzupełnij braki wiedzy.
4. Traktujesz poważne tematy zabójstwa i śmierci bardzo lekko, co świadczy o tym, że nie rozumiesz czym są i co się z nimi wiąże. Aby o tym rozmawiać, potrzebna jest dojrzałość.


Cytat:Rezygnacja z własnej korzyści jest właśnie w interesie egoistów, więc chwaląc taką postawę chwalisz interesy egoistycznych panów.

Ten interes to złudzenie. Skupiłeś się na błędnym pojmowaniu tego, co w życiu ważne.

Cytat:Słusznie. Służba drugiemu człowiekowi to nie niewolnictwo. Każdy od czasu do czasu komuś służy. Niewolnictwem jedt służba, za którą nic  się nie dostaje.

Pomyśl jeszcze raz, co chciałeś wyrazić... bo chyba nie to że wolontariusze to niewolnicy?
Odpowiedz
#83
1, 2, 3, 4 a odniesiesz w końcu do tego o czym pisze ZaKotem? Po uznaniu nieba i piekła za pewnik zabijanie niewinnych ludzi (więc najlepiej dzieci) jest najlepszym sposobem na zbawienie wszystkich. Pomyśl jakim dobrodziejstwem jest aborcja - to natychmiastowe wyprodukowanie aniołka, bez ryzyka, że dożyje osiemdziesiątki jako grzesznik i zostanie potępiony.

Tak samo, jeśli odrzucenie dobrej nowiny ma skutkować potępieniem, to najlepszym dla ludzi powinno być niegłoszenie jej wcale. Wtedy nie ma ryzyka, że ktoś ją odrzuci. W ogóle nauki moralne powinny być zakazane, może nieznajomość boskiego prawa zostanie potraktowana jako okoliczność łagodząca w dzien sądu?
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
#84
(11.08.2017, 00:36)Jaques napisał(a): Nie daje tych samych skutków. Popatrz na to co napisałeś:

"I to właśnie zwiększa (według twojej religii) szansę na lepszy świat DLA CIEBIE, czyli woje postępowanie jest jednoznacznie na twoją korzyść."

Chcę dobra dla wszystkich, więc mogę się na nie załapać. Muszę więc przyznać, że mam szansę na lepszy świat dla SIEBIE. I muszę przyznać, że jest to postępowanie na moją korzyść. A więc dwa razy ci przytakuję, jeżeli chcę być w zgodzie z prawdą.

A jak to odczyta ktoś z doskoku:

"Jaques chce lepszego świata dla SIEBIE, działa jednoznacznie na swoją korzyść".

Ja mówię coś przeciwnego.
Zdaniem przeciwnym do powyższego jest:
"Jaques chce gorszego świata dla SIEBIE, działa jednoznacznie na swoją niekorzyść". Wcale tak nie mówisz.

Cytat:Tu ujawniają się subtelności w twojej wypowiedzi, które nazywam manipulacją. Jeżeli to nie celowe, to zwróć uwagę na przyszłość.

Co jeszcze dodajesz:

"A osoby postronne, jeśli ktokolwiek to czyta, nie są idiotami którymi mogę se manipulować."

Z jednej strony pochlebstwo dla czytających działające jak zasłona dymna, a z drugiej wychodzi na to, że ja mam ludzi za idiotów, chociaż tego nie powiedziałem. Może to wszystko przypadki powstałe samoistnie, gdy tak sobie żonglujesz słowami. Ja w każdym razie uprzedzam innych, żeby nie dawali się wkręcać.
A to mi plan pokrzyżowałeś, teraz są uprzedzeni i nie zostanę już imperatorem galaktyki.

Cytat:1. Ludźmi chorymi powinni się zająć lekarze, psychoterapeuci, duchowni - aby wyleczyć i dać prawdziwy obraz wiary. To jest poważne podejście.
2. Zajmowanie się analizą niespotykanych, jednostkowych przypadków to strata czasu. Większy sens ma rozmowa o rzeczywistych problemach dotyczących nas wszystkich.
3. Bazujesz na popularnych wyobrażeniach: nieba, piekła, sądu ostatecznego i zbawienia. Chcesz porozmawiać o poważnych sprawach, to uzupełnij braki wiedzy.
4. Traktujesz poważne tematy zabójstwa i śmierci bardzo lekko, co świadczy o tym, że nie rozumiesz czym są i co się z nimi wiąże. Aby o tym rozmawiać, potrzebna jest dojrzałość.
1. Wyjaśnij najpierw, dlaczego konsekwentne stosowanie własnych zasad etycznych jest dowodem na chorobę psychiczną.
2. Jesteś niespotykanym przypadkiem, bo masz RZEKOMO (bo ja ci nie wierzę) te same zasady moralne, co owi konsekwentni zabójcy dzieci, i wciąż nie umiesz wyjaśnić, czemu ich nie zabijać. I co byś powiedział Memnogom.
3. Bazuję na popularnych wyobrażeniach właśnie dlatego, że są popularne. Jeśli twoje się z nimi nie zgadzają, to nie zakładaj, że jestem telepatą i znam twoje wyobrażenia, tylko wyjaśnij, co w twoich nie zgadza się z tymi, co napisałem. Tylko, błagam: CO NAPISAŁEM, a nie, co według ciebie myślę.
4. Dziękuję za wyjaśnienie, co jak traktuję, tak głęboka psychoanaliza na podstawie kilku akapitów na forum robi wrażenie. Wiesz co, jak następnym razem będziesz chciał poznać moje myśli, weź pod uwagę możliwość zapytania o nie.
Cytat:Pomyśl jeszcze raz, co chciałeś wyrazić... bo chyba nie to że wolontariusze to niewolnicy?
Wolontariusze otrzymują rozliczne korzyści oparte na reputacji. Wolontariat może pomóc w zdobyciu płatnej pracy. Co ważniejsze, reputacjs "dobrego człowieka" opiekujacego się innymi sprawia, że postronnym wydaje się bardziej godny zaufania i chętniej wchodzą z nim we współpracę. To ogromna, długoterminowa KORZYŚĆ, symetryczny odpowiednik niekorzyści z reputacji złodzieja i bandyty. Jeśli komuś pomagam, to widząc to, ktoś inny chętniej pomoże mnie. W społeczeństwach pierwotnych bez gospodarki opartej na wymianie praktycznie każda pomoc drugiemu jest "wolontariatem". Nawet małpy pomagają innym członkom stada, a gdyby nie było to korzystne dla osobnika, altruizm zostałby wyeliminowany przez dobór naturalny.
Odpowiedz
#85
(11.08.2017, 08:25)ZaKotem napisał(a): 1. Wyjaśnij najpierw, dlaczego konsekwentne stosowanie własnych zasad etycznych jest dowodem na chorobę psychiczną.
2. Jesteś niespotykanym przypadkiem, bo masz RZEKOMO (bo ja ci nie wierzę) te same zasady moralne, co owi konsekwentni zabójcy dzieci, i wciąż nie umiesz wyjaśnić, czemu ich nie zabijać. I co byś powiedział Memnogom.
3. Bazuję na popularnych wyobrażeniach właśnie dlatego, że są popularne. Jeśli twoje się z nimi nie zgadzają, to nie zakładaj, że jestem telepatą i znam twoje wyobrażenia, tylko wyjaśnij, co w twoich nie zgadza się z tymi, co napisałem.  Tylko, błagam: CO NAPISAŁEM, a nie, co według ciebie myślę.
4. Dziękuję za wyjaśnienie, co jak traktuję, tak głęboka psychoanaliza na podstawie kilku akapitów na forum robi wrażenie. Wiesz co, jak następnym razem będziesz chciał poznać moje myśli, weź pod uwagę możliwość zapytania o nie.

1. Jeżeli cię to interesuje, to musisz znaleźć specjalistów, który ci to wszystko dokładnie wytłumaczą.
2. Strata czasu, ale dla ciebie poświęcę jeszcze chwilkę.
3. Tak wiele się nie zgadza, że ogrom pracy przed tobą. Możesz zacząć od poczytania pdf, które zamieszczałem na forum. Od pewnego etapu można będzie wymieniać myśli. Natomiast jeśli chcesz już, zaraz omówić ten temat to nie masz takiej możliwości.
4. Mogę się mylić - to rzecz ludzka. Ty zaś możesz pokazać swoje poważne podejście w kolejnych postach.
Odpowiedz
#86
(11.08.2017, 13:28)Jaques napisał(a): 1. Jeżeli cię to interesuje, to musisz znaleźć specjalistów
2. Strata czasu
3. ogrom pracy przed tobą... Od pewnego etapu można będzie wymieniać myśli. Natomiast jeśli chcesz już, zaraz omówić ten temat to nie masz takiej możliwości.
4. Mogę się mylić - to rzecz ludzka. Ty zaś możesz pokazać swoje poważne podejście w kolejnych postach.
Widzę, że należysz do tych ludzi, którzy są skłonni poświęcić wiele czasu na mówienie mi, że nie chcą marnować czasu na rozmowę ze mną. No cóż, każdy ma jakieś hobby, życzę więc miłego monologu.
Odpowiedz
#87
Mówię o stracie czasu nas obu. Poza tym nie mam nic przeciwko rozmowieUśmiech Jeżeli ten konkretny paradoks nie daje ci spokoju, a uważasz że jego zrozumienie może coś zmienić, to oczywiście mogę pomóc.
Odpowiedz
#88
(11.08.2017, 01:28)Dragula napisał(a): Tak samo, jeśli odrzucenie dobrej nowiny ma skutkować potępieniem, to najlepszym dla ludzi powinno być niegłoszenie jej wcale. Wtedy nie ma ryzyka, że ktoś ją odrzuci. 

Tak samo, jeśli niechwycenie się koła ratunkowego rzuconego tonącemu ma skutkować utonięciem, to najlepszym dla tonącego byłoby nierzucanie mu koła ratunkowego wcale. Wtedy nie ma ryzyka, że nie zechce się go uchwycić.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#89
(11.08.2017, 01:28)Dragula napisał(a): 1, 2, 3, 4 a odniesiesz w końcu do tego o czym pisze ZaKotem? Po uznaniu nieba i piekła za pewnik zabijanie niewinnych ludzi (więc najlepiej dzieci) jest najlepszym sposobem na zbawienie wszystkich.

Jest Boże przykazanie "nie zabijaj". A jeżeli robi się coś złego, to wynik nie może być dobry.

Dzieci i rodziców łączy więź. Jeżeli rodzic robi coś złego, to dziecko nie jest szczęśliwe. W opisywanym przypadku nie będą szczęśliwe i z nieba niciSmutny Tak się kończą dziwne pomysły.
Odpowiedz
#90
To znaczy zamordowane dzieci nie idą do nieba? Dlaczego?
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
#91
Powód jest prozaiczny - umarli nie mogą chodzić.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#92
Zmieniłbyś zdanie po obejrzeniu "The Walking Dead" :)
Then it comes to be that the soothing light at the end of your tunnel
Is just a freight train coming your way







Odpowiedz
#93
Być może.Pewnie po wysłuchaniu Dead Can Dance również Duży uśmiech
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#94
(15.08.2017, 18:45)Dragula napisał(a): To znaczy zamordowane dzieci nie idą do nieba? Dlaczego?

Pytasz o miejsce, a ja pisałem o ciężarze, jaki na nie spada poprzez głupotę rodzica.
Odpowiedz
#95
No ale ani ja ani Koci Zad nie pisaliśmy o ciężarach, tylko o prostej kwestii zbawienia. Czy ofiary mordów mają szanse na zbawienie, czy nie?
"Obrońcy" życia = mordercy kobiet

"Sranie na meczet jako wyraz pogardy, który ma dotrzeć do świadomości innych takze jest przejawem patriotyzmu." - Krystkon
Odpowiedz
#96
Żaden rodzic nie jest w stanie zapewnić swemu dziecku zbawienia, a już próba wymuszenia czegokolwiek na Bogu to najgorszy pomysł z możliwych.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości