Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czym jest zło?
#1
Zło od złości a złość od cierpienia i nie tylko fizycznego lecz umysłowego. Choć rozdział ciała i psyche, czy jest słuszny? Gdyby ciało i czynność były podzielone byłaby między nimi różnica lecz czy jest?
Złem jest zatem to co zadaje cierpienie lub uniemożliwia cierpienie pokonać i wszystko byłoby łatwiejsze gdybyśmy wszyscy cierpieli z tego samego powodu albo choć gdyby zniesienie cierpienia jednego nie stało w sprzeczności z cierpieniem drugiego.
Żyjemy w świecie, w którym szczęście i cierpienie jednego zależy od szczęścia i cierpienia drugiego.

Nie wolno żądać zbyt wiele szczęścia dla siebie, jeśli ceni się życie innych.
Nie wolno żądać zbyt mało szczęścia dla siebie, jeśli ceni się własne życie.

-------------------------------------------
Każda walka jest wynikiem cierpienia.  - krystkon
Odpowiedz
#2
Moim zdaniem coś takiego jak dobro i zło nie istnieją obiektywnie. Pod tymi pojęciami kryją się zazwyczaj jakieś zbiory zasad, które mają określony cel. Zazwyczaj ma to służyć dobru publicznemu, ponieważ kiedy ludzie mają jednakowe zasady postępowania to łatwiej jest stworzyć stabilne społeczeństwo. Nie zgadzam się jednak z absolutyzmem moralnym, który proponują religie, ponieważ jest on tak sztywny, że nie dopuszcza odstępstwa od reguły nawet w ekstremalnych wypadkach. W dekalogu np. nie stoi - Nie zabijaj, chyba że by wróg twój próbował zabić twoją niewiastę. Jest - Nie zabijaj. To mi się nie podoba, dlatego wybieram relatywizm moralny i przestrzeganie zwykłego stanowionego prawa, ponieważ z jego przestrzegania lub nieprzestrzegania wynikają realne konsekwencje. Jest też ono bardziej elastyczne i przemyślane niż prawo religijne.

Warto też zwrócić uwagę na to, że społeczeństwa, które oparte są na zasadach wzajemnej uczciwości zapewniają więcej możliwości. Wolność do krzywdzenia innych odbiera zbyt dużo innych wolności, a do tego sprawia, że życie w społeczeństwie staje się niebezpieczne. To sprawia, że bycie nieuczciwym i agresywnym wobec innych, jest na dłuższą metę nieopłacalne. Może być jednak użyteczne w pewnych sytuacjach skrajnych.

Nie wiązałbym też zła z cierpieniem. Są różne rodzaje cierpienia. Niektóre są jak narzędzie, które pozwala nam stać się silniejszymi. Inne to po prostu zbędne cierpienie z którego nic nie wynika. :/ Tylko te ostatnie można nazwać złem ... a i te nie zawsze.
Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa - F. Nietzsche

Odpowiedz
#3
J. S. Artur napisał(a): Nie zgadzam się jednak z absolutyzmem moralnym (...) dlatego wybieram relatywizm moralny

Mieszasz działy etyki przeciwstawiając absolutyzm relatywizmowi. W opozycji do a. stoi konsekwencjalizm, który razem z absolutyzmem jest w domenie normatywnej. Literatura fachowa tak je dzieli:

1. Meta-etyka: tu się rozkminia (m.in.) czy moralność ma swoje istnienie, czy to tylko użyteczna fikcja. I to tu powinien się znaleźć relatywizm (choć osobiście uważam, że równie dobrym miejscem jest śmietnik historii).
2. Normatywna: którym systemem wartości się kierować; cnoty są kojarzone z "Etyką nikomachejską" Stagiryty, sztywne zasady z "Krytyką praktycznego rozumu" Kanta, a skutki "Methods of ethics" Sidgwicka.
3. Stosowana: kwestie, które najbardziej rozpalają publikę, jakieś aborcje i eutanazje.

Czuję, że walczę z wiatrakami, ale to nie takie trudne do zapamiętania. A pozwala oszczędzić trochę nazewniczego zamętu.
Odpowiedz
#4
Stoik, Chodziło mi o to, że wartości moralne nie są dla mnie obiektywne, a zależne od sytuacji. Mówiłem o moich poglądach a nie o dziecinach nauki.

Stoik napisał(a): I to tu powinien się znaleźć relatywizm

A nie kognitywizm i akognitywizm?
Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa - F. Nietzsche

Odpowiedz
#5
J. S. Artur napisał(a): Nie wiązałbym też zła z cierpieniem. Są różne rodzaje cierpienia. Niektóre są jak narzędzie, które pozwala nam stać się silniejszymi. Inne to po prostu zbędne cierpienie z którego nic nie wynika. :/ Tylko te ostatnie można nazwać złem ... a i te nie zawsze.

Jeśli zło można z czymś powiązać to z chyba z cierpieniem. Jakie rodzaje cierpienia masz na myśli pisząc, że pozwalają stać się silniejszymi?
Nie istnieje raczej zwierzę (z tych zdolnych odczuwać cierpienie) które przyjmowałoby cierpienie jako przydatne.
Odpowiedz
#6
Bardzo fajnie ugryzł ten temat Sam Harris na swoim Ted-talku "Nauka może uczyć moralności":

https://www.ted.com/talks/sam_harris_sci...at_s_right?
Odpowiedz
#7
Ateista_na_Amen napisał(a): Bardzo fajnie ugryzł ten temat Sam Harris na swoim Ted-talku "Nauka może uczyć moralności":

https://www.ted.com/talks/sam_harris_sci...at_s_right?


Sam Harris argumentuje istnienie objektywnej moralności którą można naukowo zbadać. Problem w tym, czy rzeczywiście istnieje obiektywna moralność?
Wystarczy popatrzyć poprzez historię ludzkości jak zmieniały się kolejno kulturowe przekonania co do tego co jest moralnie dobre i złe.
Odpowiedz
#8
' napisał(a):Czym jest zło?

Według św. Augustyna, brakiem dobra. A czym jest dobro?
Odpowiedz
#9
Quinque napisał(a): Według św. Augustyna, brakiem dobra. A czym jest dobro?

Według ZaKotem, brakiem zła. A czym jest zło?

Tak na serio, owszem, uważam zło za wartość pozytywną, a dobro za negatywną. Dobro nie jest wprawdzie brakiem zła, bo na Księżycu nie ma dobra, chociaż zła też nie. Złem jest cierpienie, a dobrem jest działanie dążące do zmniejszenia cierpienia. Zło jest "ofiarą", a dobro "drapieżnikiem". Kiedy znika zło, dobro również nie może istnieć, dlatego "niebo" rozumiane jako stan pozbawiony wszelkiego cierpienia, nie jest niczym dobrym.
Odpowiedz
#10
Osiris napisał(a): Sam Harris argumentuje istnienie objektywnej moralności którą można naukowo zbadać. Problem w tym, czy rzeczywiście istnieje obiektywna moralność?
Wystarczy popatrzyć poprzez historię ludzkości jak zmieniały się kolejno kulturowe przekonania co do tego co jest moralnie dobre i złe.

Właśnie to mi się podoba w tym przemówieniu najbardziej - zagadnienie, które wydawałoby się zupełnie poza zasięgiem automatycznej oceny, które wymaga indywidualnej oceny cierpienia, radości, zysków i strat, zaprezentował w sensowny sposób, zupełnie jakby dało się to umieścić w jakichś kategoriach.
Odpowiedz
#11
ZaKotem napisał(a):
Quinque napisał(a): Według św. Augustyna, brakiem dobra. A czym jest dobro?

Według ZaKotem, brakiem zła. A czym jest zło?

Tak na serio, owszem, uważam zło za wartość pozytywną, a dobro za negatywną. Dobro nie jest wprawdzie brakiem zła, bo na Księżycu nie ma dobra, chociaż zła też nie

No widzisz sam to zauważyłeś. Na księżycu nie ma zła ani dobra więc nie ma sensu się nad tym zastanwiać. Moralność(postrzeganie zła i dobra) jest zarezerwowane dla istot mających świadmomość. A już choćby Kant wskazywał na obiektywne wartości moralne jako pochodzące od Boga
Odpowiedz
#12
Zło jest wszystkim tym , co jest wrogie Bogu, który (jedynie) jest źródłem życia, miłości i prawdy. Dlatego też brak relacji z żywym Bogiem przez Jezusa Chrystusa owocuje tym, ze człowiek błądzi i jest otwarty na wszelkiego rodzaju fałsz, który go okrada i niszczy jego życie.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#13
A moim zdaniem zło to czyn, wydarzenie wyrządzające komuś krzywdę. Przynajmniej taka definicja jest dla mnie najbardziej przekonująca.
Odpowiedz
#14
freeman napisał(a): Zło jest wszystkim tym , co jest wrogie Bogu, który (jedynie) jest źródłem życia, miłości i prawdy. Dlatego też brak relacji z żywym Bogiem przez Jezusa Chrystusa owocuje tym, ze człowiek błądzi i jest otwarty na wszelkiego rodzaju fałsz, który go okrada i niszczy jego życie.

Bardzo to ciekawe. Jeśli Bóg mówi i namawia do mordowania wrogich Izraelitom plemion, łącznie z dziećmi, posiadaniu niewolników i innych chwalebnych czynów to można uznać je jako dobre?

Quinque napisał(a):  A już choćby Kant wskazywał na obiektywne wartości moralne jako pochodzące od Boga

Aby wskazać na obiektywne wartości moralne pochodzące od Boga najpierw należałoby tego Boga znaleźćUśmiech
Odpowiedz
#15
Bóg daje się znaleźć tym, którzy Go szczerze szukają. Jeślu ktoś założy, że Boga nie ma, to nie będzie Go szukał i nie pozna prawdy,
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#16
:Dfreeman napisał(a): Bóg daje się znaleźć tym, którzy Go szczerze szukają. Jeślu ktoś założy, że Boga nie ma, to nie będzie Go szukał i nie pozna prawdy,

Jeśli ktoś założy, że nie ma Odyna to nie będzie Go szukał i nie pozna prawdy Duży uśmiech
Odpowiedz
#17
Odyn nie powiedział o sobie, że jest prawdą.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#18
Skąd wiesz?
Jeśli zabraknie ci argumentów - nazwij mnie kłamczynią i napisz, że łżę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości