Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niemcy
#41
Liberał_z_UPR napisał(a): Kluczowe pytanie - dlaczego Niemcy zdeklasowali Brytyjczyków pomimo mniejszego IEF?

Bo Niemcy mają takie przysłowie, że "trzeba trzymać nos w chlebie" czyli być realistami.
I dlatego zbytnio się nie pakowali w tę finansową ruletkę a zaufali temu, co umieją robić najlepiej, czyli budować maszyny i samochody.
A Angole zaufali mrzonkom, że na samym mieszaniu herbaty da się wyżyć. W końcu londyńskie City miało spory udział w PKB.
Stąd też przemysł maszynowy właściwie na wyspach obumarł, a najbardziej rozpoznawalne marki samochodów przejęli głównie Niemniaszki.

Jestem ciekawy, jak sobie poradzą w sytuacji, kiedy centrum finansowe Europy przejmie Frankfurt czy Paryż.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#42
Sofeicz napisał(a):
Liberał_z_UPR napisał(a): Kluczowe pytanie - dlaczego Niemcy zdeklasowali Brytyjczyków pomimo mniejszego IEF?

Bo Niemcy mają takie przysłowie, że "trzeba trzymać nos w chlebie" czyli być realistami.
I dlatego zbytnio się nie pakowali w tę finansową ruletkę a zaufali temu, co umieją robić najlepiej, czyli budować maszyny i samochody.
A Angole zaufali mrzonkom, że na samym mieszaniu herbaty da się wyżyć. W końcu londyńskie City miało spory udział w PKB.
Stąd też przemysł maszynowy właściwie na wyspach obumarł, a najbardziej rozpoznawalne marki samochodów przejęli głównie Niemniaszki.

Ta cecha może być zaletą i wadą. Niemiaszki nadal produkują najlepsze samochodzy spalinowe na świecie. Szkoda tylko, że świat stawia na samochody elektryczne. I że to Elon Musk buduje centrum budowy e-aut pod Berlinem, a nie VW, BMW i cała reszta.

Cytat:Jestem ciekawy, jak sobie poradzą w sytuacji, kiedy centrum finansowe Europy przejmie Frankfurt czy Paryż.

Tu należy odróżnić dwa procesy: upadek Londynu i świt Frankfurta / Paryża / Amsterdamu. To pierwsze już się dzieje, Londyn przed 2018 miał pierwsze miejsce NA SWIECIE. Utracił je na korzyść NY i ciągle powiększa dystans. To drugie to osobna kwestia, Europa kontynentalna przejmie tylko część aktywów traconych przez City i jeszcze - na razie - dzieli między siebie. Gros idzie jednak na Wall Street. Jak na razie nie wiadomo, gdzie ustawi się jakaś równowaga światowych giełd, całkiem możliwy jest wynik, że europejskie* giełdy będą oscylować na podobnym pułapie, jednocześnie blokując się wzajemnie co do pozycji lidera.

(*łącznie z Londynem)
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#43
Ważnym czynnikiem może być też niedofinansowanie usług publicznych przez UK. Dopiero ostatnio Brytole walnęli finansowanie służby zdrowia na pułapie około 10% PKB. Długo mieli sporo niższe. A służba zdrowia to nie tylko kwestia moralności i luksusu, lecz inwestycja w ludzi - zdrowy i silny naród lepiej i dłużej stachanowcuje.
Takie Stany Zjednoczone mają tak wielkie PKB per capita dlatego, że są najpotężniejszym krajem na Ziemi i wykorzystują swą siłę do walki o swe interesy. Czy to zabieganie o niskie podatki (trudno opodatkować choćby amerykańskie molochy infornatyczne), czy to mechanizm petrodolara, czy to korzystne relacje z innymi państwami w zamian za ochronę czy brak wpierniczu itd. - wszystko przykoksiło PKB USA mimo nie najlepszego modelu gospodarki. Zatem Brytole systemem amerykańskim długo nie zajadą. Lepszy jest system kontynentalnej Europy (unijny) - duża wolność gospodarcza, ale też dofinansowane dobrze usługi publiczne, które są inwestycją. Stąd tak wysokie PKB per capita Niderlandów, Niemiec, Austrii i Skandynawii.

https://www.statista.com/statistics/4729...ingdom-uk/
A takie Niemcy wydają już teraz 12,5% PKB na ochronę zdrowia. Ale wiadomo - kraj musi być praworządny, by tej kasy nie marnować.

bert04 napisał(a): Tu należy odróżnić dwa procesy: upadek Londynu i świt Frankfurta / Paryża / Amsterdamu. To pierwsze już się dzieje, Londyn przed 2018 miał pierwsze miejsce NA SWIECIE. Utracił je na korzyść NY i ciągle powiększa dystans. To drugie to osobna kwestia, Europa kontynentalna przejmie tylko część aktywów traconych przez City i jeszcze - na razie - dzieli między siebie. Gros idzie jednak na Wall Street. Jak na razie nie wiadomo, gdzie ustawi się jakaś równowaga światowych giełd, całkiem możliwy jest wynik, że europejskie* giełdy będą oscylować na podobnym pułapie, jednocześnie blokując się wzajemnie co do pozycji lidera.

(*łącznie z Londynem)

Hmm... Unia mogłaby wykorzystać swą siłę i stworzyć jedną, potężną giełdę. Tylko jak to zrobić? Dałoby się połączyć unijne giełdy w jakąś pan-giełdę? Ciekawa sprawa. No bo ciężko byłoby wybrać jedną giełdę, bo inne kraje by się burzyły, że się ich nie wybrało.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
#44
Taka dygresja, nie w temacie o Niemcach dokladnie, ten artykul z Onet zacytowany przez Lumbera nalezalo by podlinkowac wszystkim oszolomom twierdzacym z Polska traci na czlonkostwie w Unii Europejskiej, a akurat biore udzial w dyskusji na ten temat na forum Wiara. Chocby dla pokazania na czym naprawde polegaja korzysci dla Polski z dostepu do tego rynku i ze "fundusze" to jest najmniejsza czesc tego zysku a nie glowna rzecz o ktorej nalezy dyskutowac. Tak ze jezeli mozna to go sobie skopiuje.
Odpowiedz
#45
Adam M. napisał(a): Taka dygresja, nie w temacie o Niemcach dokladnie, ten artykul z Onet zacytowany przez Lumbera nalezalo by podlinkowac wszystkim oszolomom twierdzacym z Polska traci na czlonkostwie w Unii Europejskiej, a akurat biore udzial w dyskusji na ten temat na forum Wiara. Chocby dla pokazania na czym naprawde polegaja korzysci dla Polski z dostepu do tego rynku i ze "fundusze" to jest najmniejsza czesc tego zysku a nie glowna rzecz o ktorej nalezy dyskutowac. Tak ze jezeli mozna to go sobie  skopiuje.

Ech Adamie... przecież wiadomo nie od dziś, że w Brytanii:

- uchodźcy jacyś i inni miłośnicy krówek są burmistrzami londynu
- dziewczyny dostają pigułki w szkołach (nie, nie na kaszel)
- eLGjeTeBe zza każdego rogu wyskakuje, każdy kto tam był Ci powie

Ja tam nadzieję na racjonalne rozmowy na argumenty straciłem w momencie, jak Robur mutował w Gladiatora. Rzucanie grochem z pereł o ścianę wołającą na pustyni błota. Czy jakoś tak.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#46
Ech, to można tłumaczyć, że Brytole są daleko - na wyspach, zaś Niemcy w centrum Europy i mają blisko do b. demoludów, co pozwala im skutecznie eksportować pewne wyroby a importować np. tańszą żywność, co przy uwzględnianiu parytetu siły nabywczej ma znaczenie. Można doszukiwać się przewagi we wspólnej walucie EURO. Guy Sorman twierdzi, że Jankesi mają z racji faktu posiadania globalnej waluty +1% PKB rocznie więcej. Co więcej, Brytyjczycy mają stosunkowo niewielką sieć autostrad w porównaniu z Niemcami, więc zawsze pozostaje pytanie o to, kto płaci za tą infrastrukturę. Z drugiej strony, Brytyjczycy są bardziej ściśnięci w miastach, co pozwala im nie budować zbędnych dróg na prowincji. Przy tym wszystkim trzeba mieć na uwadze fakt, ze Niemcy to byli NRD-owcy i NRF-owcy, więc ich wysoki PKB pc tym bardziej wywołuje podziw, bo im gołodupcy z NRD zaniżają. Taka Bawaria, to prawie jak Szwajcaria. Aha, i bym był zapomniał - Niemcy nie wydają 2% PKB na zbrojenia.
Odpowiedz
#47
Liberał_z_UPR napisał(a): Czy zawiniła tu nieodpowiednia struktura gospodarki Brytanii? Może neoliberalna polityka doprowadziła do wyprowadzenia wartościowego przemysłu z Wysp Brytyjskich, do czego nie dopuścili Niemcy?

Tutaj szukałbym odpowiedzi, a nie w jakimś indeksie.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości