Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jerzy Zięba - Szarlatan czy Zbawiciel
#41
benman napisał(a): Zięba będzie dopóty popularny, dopóki nie zaczną masowo umierać ludzie, którzy słuchają jego rad.

A jak sobie takie masowe wymieranie wyobrażasz? Codzienne niusy w mediach o kolejnych zgonach z powodu słuchana rad Zięby? Dziś można co najwyżej poczytać jakieś historie ludzi, którzy sami lub których bliscy przypłacili zdrowiem lub życiem kierowanie się tym, o czym "informuje"-jak sam twierdzi- Zięba. Tak przynajmniej twierdzą. Większa część szkód, które uczyniły szerzone przez niego i jego zwolenników bzdury, nigdy nie zostanie nawet w tak mało klarowny i niezbyt przekonujący sposób nagłośniona. To nie są wypadki drogowe spowodowane przez nadmiernie rozpędzone pojazdy, których skutki można wprost ukazać na ekranach. To nie są zatrucia dopalaczami, o których można powiedzieć po prostu: zażył tabletkę Louis Vuitton i się przekręcił. W większości są to systematyczne błędy, które stopniowo prowadzą do utraty zdrowia czy życia, jakieś decyzje o nieleczeniu, których źródła nie pozna czasem nawet rodzina zmarłego, nie mówiąc o lekarzach czy mediach. Ci ludzie będą chorować i umierać w większości bez rozgłosu. Sami do końca będą żyć w przekonaniu, że to nie ich ziębianizm ich zabija, ale powikłania poszczepienne czy inna bzdura, którą łyknęli.

Na Ziębę i jemu podobnych trzeba szukać innych metod. Myślę, że ludzi trzeba na podobne bzdury immunizować, popularyzować naukę o zdrowiu i uczyć krytycznej oceny źródeł informacji, rozpoznawania metod manipulacji, przy jednoczesnym wskazaniu właściwych źródeł autorytetu w tych sprawach: społeczności i gremiów naukowych, a nie jednostek. Być może też ludzie powinni mieć zaszczepione przekonanie o granicy stosowalności myśli zdroworozsądkowej. O tym, że ich kompetencje kończą się w pewnym punkcie i nie są zdolni do oceny pewnych informacji, wbrew temu, do czego przekonuje ich ten czy innych szarlatan czy hochsztapler.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#42
Coś mi się wydaje, że do zwolenników Zięby prędzej trafiłaby teoria spiskowa na temat złych szarlatanów niż konkretne dane naukowe.
ॐ नमः शिवाय

"Wachlarzem o aloes", czyli mój blog literacki o fantasy i science-fiction: 
http://wachlarzemoaloes.blogspot.com 
Odpowiedz
#43
ARHIZ napisał(a): do zwolenników Zięby

Dlatego piszę o immunizacji na podobne bzdury, nie o leczeniu z ich wyznawania (wyznawania, bo zwolennicy Zięby tworzą już coś na kształt sekty zgromadzonej wokół swojego guru).

[Obrazek: 46356563_2196735467265961_74907279885063...e=5C81191D]

Oczko
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości