Ankieta: Czy PiS wprowadzi kreacjonizm do szkół?
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
A ma wybór?
50.00%
2 50.00%
Nie, przecież wcale nie potrzebuje poparcia Rydzyka.
50.00%
2 50.00%
Razem 4 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Prawda o stworzeniu świata
(Wczoraj, 12:51)pilaster napisał(a): Oni zawsze chcieli być "naukowcami", tak jak sobie oni "naukowców" wyobrażają. Tylko rozumek mają na to za krótki...

Ja tylko zauważę, że filozofię uprawiano i przed nauką, i w okresach, kiedy nauka właściwie nie istniała.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:13)E.T. napisał(a):  filozofię uprawiano i przed nauką, i w okresach, kiedy nauka właściwie nie istniała.

Astrologię uprawiano i przed astronomią i w okresach, kiedy astronomia właściwie nie istniała.

Nie oznacza to, że nadal należy uważać astrologię za coś pozytywnego.

Zakotem

Jaka jest w takim razie motywacja filozów którzy by chcieli zostać etykarzami?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:16)pilaster napisał(a): Astrologię uprawiano i przed astronomią i w okresach, kiedy astronomia właściwie nie istniała.

Nie oznacza to, że nadal należy uważać astrologię za coś pozytywnego.

LOL, i znowu nie na temat. Ja Ci tylko wykazuję, że Twoje "zawsze" w odniesieniu do naukowych aspiracji filozofów jest bzdurą, bo trudno mieć naukowe aspiracje wówczas, gdy nauka nie istnieje.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:16)pilaster napisał(a): Zakotem

Jaka jest w takim razie motywacja filozów którzy by chcieli zostać etykarzami?

Wpływ na rząd dusz, oczywiście. Możliwość przekazywania własnych memów przyszłym pokoleniom to żądza trudna do opanowania, szczególnie że w tym zakresie istnieje społeczne przyzwolenie na stosowanie przymusu.
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:22)E.T. napisał(a):  Twoje "zawsze" w odniesieniu do naukowych aspiracji filozofów jest bzdurą,

"Zawsze" nie miało dotyczyć czasów od początku istnienia ludzkości, tylko od początku istnienia współczesnych, obecnie żyjących, filozów. W czasach historycznych granica między filozofią a nauką, między astrologią a astronomią, między chemią a alchemią, owszem, bywała płynna i niedookreślona. Ale te czasy skończyły się już dawno (ponad 200 lat) temu

(Wczoraj, 13:23)ZaKotem napisał(a):
(Wczoraj, 13:16)pilaster napisał(a): Zakotem

Jaka jest w takim razie motywacja filozów którzy by chcieli zostać etykarzami?

Wpływ na rząd dusz, oczywiście. Możliwość przekazywania własnych memów przyszłym pokoleniom to żądza trudna do opanowania, szczególnie że w tym zakresie istnieje społeczne przyzwolenie na stosowanie przymusu.

Zapewne ma to swoje znaczenie. Ale jednak bliższa koszula ciału. Koryto jest znacznie ważniejsze niż rząd dusz. W końcu kto inny zatrudni filoza do jakiejkolwiek pracy?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:26)pilaster napisał(a):
(Wczoraj, 13:22)E.T. napisał(a):  Twoje "zawsze" w odniesieniu do naukowych aspiracji filozofów jest bzdurą,

"Zawsze" nie miało dotyczyć czasów od początku istnienia ludzkości, tylko od początku istnienia współczesnych, obecnie żyjących, filozów.


Znowu pudło, bo w filozofii współczesnej świadomość jej własnego statusu i jej relacji do nauki zajmuje istotne miejsce. Przecież filozofia analityczna (typowa współczesna filozofia) już u swoich początków wyraźnie zaznaczała odmienność filozofii od nauki. Najbardziej wpływowe w tym nurcie dzieła Wittgensteina kładą na to szczególny nacisk.

(Wczoraj, 13:26)pilaster napisał(a): Koryto jest znacznie ważniejsze niż rząd dusz. W końcu kto inny zatrudni filoza do jakiejkolwiek pracy?

https://rynekpracy.pl/informacje-prasowe...ynku-pracy
http://natemat.pl/231353,praca-dla-filoz...hnologiach
http://www.filozofia.uw.edu.pl/rekrutacj...nku-pracy/
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:26)pilaster napisał(a): Koryto jest znacznie ważniejsze niż rząd dusz. W końcu kto inny zatrudni filoza do jakiejkolwiek pracy?

No, chyba każdy, przecież tego na pierwszy rzut oka nie widać, że ktoś jest filozem, a nikt nie każe się do tego przyznawać przy rekrutacji. Zresztą nie ma powodu, aby pracodawcy byli do tego hobby tak uprzedzeni, jak pilaster.
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:49)ZaKotem napisał(a):
(Wczoraj, 13:26)pilaster napisał(a): Koryto jest znacznie ważniejsze niż rząd dusz. W końcu kto inny zatrudni filoza do jakiejkolwiek pracy?

No, chyba każdy,  przecież tego na pierwszy rzut oka nie widać,  że ktoś jest filozem, a nikt nie każe się do tego przyznawać przy rekrutacji.

Ale wtedy nie będzie zatrudniony jako filoz.   Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
(Wczoraj, 13:54)pilaster napisał(a): Ale wtedy nie będzie zatrudniony jako filoz. Cwaniak

A tu już sam wskazujesz na motywację inną, niż samą potrzebę zatrudnienia. I wracamy do wyjaśnienia ZaKotem, które tu pasuje jak ulał.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
E.T napisał(a):. Sama świadomość, że przygotowanie ucznia do matury ma kapitalne znaczenie dla jego przyszłości, robi swoje

Proszę Cię. Nauczyciel, a przynajmniej ten ze zwykłej szkoły dla plebsu do jakiej uczęszczał Quinque, ma generalnie w dupie czy uczeń zda maturę. Chodzi o to że ten nauczyciel z tego jest rozliczamy. Ile osób nie zda maturę. z każdego musi się tłumaczyć przed dyrektorem. później może premi nie dostać czy nawet grozi to zwolnieniem jak źle uczy. Pytałem się nauczycieli to wiem. Czemu jest tak że jak ktoś nie chce robić matury to ma łatwiej? a no właśnie dlatego że nauczycielowi nie chodzi o ucznia ale o siebie. W ogóle to dobrze jest zrobić kurs na jakiegoś spawacza i wyciągać pięć kolcków na łape jak brat mojego ziomka z klasy po zawodówce. No mniejsza, Sytuacja inaczej ma się w dobrych szkołach, ale taką Quinque oglądał jedynie naprzeciw swojej szkoły. Tam od ucznia i nauczyciela się wymaga

Prawda jest po środku ja się pytam gdzie ten środek?
Komu zawinił zarażony hivem noworodek
Wszędzie chamstwo, kłamstwo, fałsz się szerzy
A prawdy nie widać i dlatego trzeba w nią wierzyć
Odpowiedz
Dlaczego nie poszedłeś do dobrej szkoły?
Naszych dusz nie uratuje nawet Chrystus Plus










Odpowiedz
Poszperałem trochę i proszę:
Karta nauczyciela napisał(a):Art. 23. 1. Stosunek pracy z nauczycielem zatrudnionym na podstawie mianowania ulega rozwiązaniu:
(...)
5) w razie uzyskania negatywnej oceny pracy dokonanej w trybie i na zasadach określonych w art. 6a;
6) w razie cofnięcia skierowania do nauczania religii w szkole na zasadach określonych w odrębnych przepisach.
2. Rozwiązanie stosunku pracy z nauczycielem zatrudnionym na podstawie mianowania z przyczyn określonych w ust. 1 następuje odpowiednio:
(...)
5) z końcem tego miesiąca, w którym upływa trzymiesięczne wypowiedzenie, licząc od otrzymania przez nauczyciela negatywnej oceny pracy;
6) z końcem tego miesiąca, w którym nastąpiło cofnięcie skierowania do nauczania religii.

Oraz:
Cytat:Art. 6a. 1. Praca nauczyciela, z wyjątkiem pracy nauczyciela stażysty, podlega ocenie. Ocena pracy nauczyciela może być dokonana w każdym czasie, nie wcześniej jednak niż po upływie roku od dokonania oceny poprzedniej lub oceny dorobku zawodowego, o której mowa w art. 9c ust. 6, z inicjatywy dyrektora szkoły lub na wniosek:

1) nauczyciela;
2) organu sprawującego nadzór pedagogiczny;
3) organu prowadzącego szkołę;
4) rady szkoły;
5) rady rodziców.
https://www.prawo.vulcan.edu.pl/przegdok...&qplikid=2


Ponadto nauczyciele awansują również w zależności od oceny ich pracy. Nauczyciela kontraktowego można zwolnić znacznie łatwiej, niż mianowanego czy dyplomowanego.

Jak widać, katechetów to nie dotyczy. Kiedy można cofnąć misję kanoniczną katechecie?
Cytat:Cofnięcie misji kanonicznej możliwe jest zasadniczo w trzech przypadkach: gdy stosunek pracy nauczyciela religii musi zostać rozwiązany, gdy nauczyciel religii popełnił czyn, który dyskwalifikuje go jako nauczyciela, oraz gdy nauczyciel religii nie popełnił czynu nagannego z punktu widzenia dyscypliny szkolnej, ale naucza lub postępuje w sposób nie do zaakceptowania dla roli, jaką w katechetycznej misji Kościoła ma nauczyciel religii. Chodzi tu o drastyczne naruszenie dyscypliny kościelnej, czyny niezgodne z moralnością i obyczajami katolickimi lub niezgodność doktrynalną z nauczaniem Kościoła. W pierwszym i drugim przypadku cofnięcie misji kanonicznej jest konsekwencją koniecznego rozwiązania stosunku pracy. W trzecim przypadku cofnięcia misji dokonuje biskup diecezjalny, przy czym nauczyciel taki traci prawo nauczania religii, ale do końca roku szkolnego zachowuje prawo do wynagrodzenia. Zastępstwo za niego jest opłacane do końca roku szkolnego przez Kościół (wg ks. Piotra Tomasika – dra hab. katechetyki).
https://wnk.diecezjazg.pl/nauczyciel-rel...e-z-pracy/

Okazuje się, że to:
(Wczoraj, 11:56)pilaster napisał(a): Liczy się tylko terminowe wpisywanie odpowiednich cyferek w odpowiednie rubryczki odpowiednich formularzy. Nauczyciela, który pilnuje tego podstawowego wymogu, właściwie nie można usunąć ze stanowiska, niezależnie od poziomu jego niekompetencji. Jedyny wyjątek - oskarżenie o molestowanie.

dotyczy raczej katechetów. "Raczej", bo nawet wymóg stawiania ocen, sprawdzania wiedzy uczniów katechety nie dotyczy.

Na marginesie, zwrócę tylko jeszcze raz uwagę na ten fragment przedostatniego cytatu:
"W trzecim przypadku cofnięcia misji dokonuje biskup diecezjalny, przy czym nauczyciel taki traci prawo nauczania religii, ale do końca roku szkolnego zachowuje prawo do wynagrodzenia."
Prawda, że fajnie? Oczko
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
(Wczoraj, 16:12)znaLezczyni napisał(a): Dlaczego nie poszedłeś do dobrej szkoły?

Po pierwsze to do dobrej szkoły bym się nie dostał. To znaczy, dla jaj złożyłem podanie do takiej ale chyba mnie nie przyjęli XD nie wiem, nawet nie sprawdzałem nawet
 
Po drugie, moje motto w budowlance było takie "nie po to przeszedłem do budowanki żeby się teraz uczyć" i zgodnie z moim mottem tak sobie chodziłem do szkoły i się nie uczyłem. Za leniwy na to jestem. W ogóle to polecam taką szkołę. 330 godzin nieobecności(w dobrej szkole by nie przeszło) wszystko usprawiedliwił wychowawca. Jak go spotykaliśmy na korytarzu i szliśmy z lekcji to pionę z nim zbijaliśmy a gość coś tam pogadał i sobie poszedl XD. Dyrektor nas co tydzien z lekcji puszczał "a to dzieci nic nie bedziemy robić na ostatnich lekcjach to idzcie do domu...". I taką "edukację" szanuję. Nic nas w tej szkole nie nauczyli, jak zobaczyłem egzaminy zawodowe B25 i B24, to się pochlastałem i nic nie napisałem. A na praktycznym to listwa cały czas mi odpadała, krzywo to przykleiłem i stwierdziłem że mam to w dupie i nie robię. Btw, w moim przypadku edukacja to oksymoron, z matmy się zesrałem w sierpniu komisa piszę, to może jeszcze wrócę do tej szkoły Uśmiech. W sumie to nawet bym się ucieszył dobrze wspominam czas w tym technikum a że "w szkole byłem rozpoznawalny ale raczej nie za stopnie" w sensie popularny dość byłem, to ziomali mam w młodszych klasach więc luz. Ale tak się raczej nie stanie bo każdy debil zdaje te komisy. To nie ma sensu się pucować o to. No ale jak chcesz mnie zmotywować do nauki możesz zostawić mi lajka, subskrybować mój kanał jutjup, folołować mój instagram i polubić mnie na fejsie. Pozdro mordo i trzymaj orient

Tylko lipa bo teraz trza czterdziechę na szychcie tyrać do emerytury. Ale twierdzę jak mój przeryty sąsiad "ja nawet nie wiem czy do emerytury do żyje, pewnie na jakiegoś raka zdechę..."
Odpowiedz
Ech, ja bym się wstydził. Ja trzymam Orient... Język

Zresztą nie wiem, czy z takim podejściem do roboty (nauka w szkole też robota, szczególnie jak się nie ma do niczego talentu) utrzymasz się długo w jakimś miejscu pracy, bo może Cię wygryzą jacyś bardziej obowiązkowi i przez to zmotywowani do szychty brygadierzy. Nie mówiąc o tym, że jak nieuważny będziesz, to wpadniesz gdzieś do dołu *) albo co gorsza, wpadniesz kogoś i tak się skończy Twoja kariera zawodowa: w kratkę.

Przyjdzie Ci potem lumbera plusować, aż się zlituje i do serca przygarnie, żeby mieć kogoś do biegania po kanapki i piwo. Język

A odnośnie komisa, to ProxyOne powiada, że prawdziwe egzaminy zaczynają się po szkole, w miejscu pracy właśnie. Ale on robi w odzieżówce.
________________
* Historyjka frontowa mi się przypomina, jak to przyjechało na misję dwóch poborowych; zostali poinstruowani, żeby chodzić wzdłuż taśmy, oczywiście olali i poleźli na skróty, JEBUDUT! Reszta życia na wózkach.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
(14.05.2018, 23:53)Osiris napisał(a):
(14.05.2018, 22:56)freeman napisał(a): Nie ma się co dziwić, że nie wierzą, skoro to, że człowiek wyewoluował z innych gatunków trudno nazwać wiedzą.

Dlaczego? W sumie, to nie wiem po co się pytam   Uśmiech

No bo są to jedynie naciągane wnioski z naciąganych faktów.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a):Zresztą nie wiem, czy z takim podejściem do roboty

Show me the money, show me the glory
Gimme a second to demonstrate let me tell you the story

To muszę robić tak jak mój tata. Kiedy nikt nie patrzy obija się, a jak patrzą to udaje że pracuje. Z resztą jaka praca przecież jest kryzys? W ogóle to ja się do roboty nie nadaję, zrobić prania czy nakarmić kota to jestem za leniwy a nie żeby do tyry chodzić. A praca za biurkiem jest nudna ale wygodna

' napisał(a):nauka w szkole też robota

W szkole to się pali blanciory a nie uczy. Gdzieś ty się uchował? Btw po co miałbym iść do dobrej szkoły? Niby fajnie ale ze sztywnymi kujonami miałbym siedzieć? To od razu wolałbym się iść huśtać

' napisał(a):wpadniesz kogoś i tak się skończy Twoja kariera zawodowa: w kratkę

Tego, kiedyś robiłem przy garażu i przy łopacie też mam wprawę. Poza tym nie po to na praktyczkach robiłem przy zbrojeniach żeby teraz nie umieć takiego drogowego skręcić

A co do mojej roboty. To zadzwonię do wspólasa i mi ogarnie fuszkę w niederlandach przy gnoju. Sześć czy siedem ojro za godzinę. I co najlepsze i najważniejsze coffeshopy na każdym kroku i czerwone latarnie w amsterdamku. A i murzyni w bramach oferują różne wspaniałe rzeczy

Gdyby nie komis pewnie jeszcze dzisiaj bym wywijał radośnie widłami w gnoju gdzieś tam w słonecznej Holandii

' napisał(a):A odnośnie komisa, to ProxyOne powiada, że prawdziwe egzaminy zaczynają się po szkole

Spokojnie, moi ludzie się tym zajęli. Quinque to równy gość więc nie musi sam zajmować się brudną robotą, ma od tego ludzi którym płaci nie małe sumki a co złego to nie ja

' napisał(a):Reszta życia na wózkach

Mój wujas(Menel i degenerat) za komuny we wojsku dostał w pizde od szeregowców bo dymił do nich, siedem dni leżał we szpitalu a że miał wujaszka porucznika czy kogoś takiego. To ma rentę cztery koła od 40 lat bierze i nie narzeka. Taka sytuacja

Prawda jest po środku ja się pytam gdzie ten środek?
Komu zawinił zarażony hivem noworodek
Wszędzie chamstwo, kłamstwo, fałsz się szerzy
A prawdy nie widać i dlatego trzeba w nią wierzyć
Odpowiedz
Tya. To teraz, jak za dziesięć-dwadzieścia lat ludzie będą się pytali Pana Ducha, po co Polskę stwarzał, jak w niej chuj, gnój i nędza wąskotorowa, to Pan Duch będzie ich mógł odesłać do wątku Prawda o stworzeniu świata, gdzie Quinque wszystko otłumaczył na przykładzie. Własnym. Język

Nawiasem, u mnie w liceum żadnych blantów nie było i tylko jeden kolega, co miał kłopoty zdrowotne, szukał środka na te kłopoty (to jeszcze przed Viagrą było). Ciągnęło go, tego kolegę, do organizowania, do władzy. Język
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
Bo Ergo chodziłeś do dobrego Liceum. Trzeba wiedzieć gdzie się zapisać. Np Budowalnka. Gorąco polecam. A i koleżanki też ładne. WARTO! miałem w klasie jedną taką rudą ♡ <3. I nie nie stalkuje jej na fejsie. Ona się dobrze uczyła. Dobra koniec offotpu. Łap orient na zakrętach i trzymaj się szytwniutko

Prawda jest po środku ja się pytam gdzie ten środek?
Komu zawinił zarażony hivem noworodek
Wszędzie chamstwo, kłamstwo, fałsz się szerzy
A prawdy nie widać i dlatego trzeba w nią wierzyć
Odpowiedz
(Wczoraj, 16:20)E.T. napisał(a):  Praca nauczyciela, z wyjątkiem pracy nauczyciela stażysty, podlega ocenie.

Oczywiście, przecież pisał o tym pilaster. Ocenia się, czy terminowo wpisywał odpowiednie cyferki w odpowiednie rubryczki odpowiednich formularzy. Jeżeli nie zaniedbał tego podstawowego i najważniejszego obowiązku nauczyciela, to nic mu nie można zrobić, chyba że zostanie oskarżony o molestowanie seksualne
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości