Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Akosmizm
#41
Nośnik nie decyduje o istnieniu informacji, tylko o jej dostępności w danym miejscu i czasie.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#42
Dostępności dla kogo? Dla kogo dostępna jedt informacja na sondzie Voyager? A jaka informacja istnieje przy nieobecności nośnika?
Odpowiedz
#43
(15.12.2017, 17:43)ZaKotem napisał(a): A znasz jakąś informację, która przeżyła bez nośnika?

Można powiedzieć, że każda. Różne mądre głowy się o to kłóciły w kontekście czarnych dziur i jednak się okazało, że jest niezniszczalna.

(15.12.2017, 18:19)ZaKotem napisał(a): A jaka informacja istnieje przy nieobecności nośnika?

Znowu - każda. https://hyperdiscordia.church/universal_library.html
Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.
Odpowiedz
#44
(15.12.2017, 19:26)Stoik napisał(a): Można powiedzieć, że każda. Różne mądre głowy się o to kłóciły w kontekście czarnych dziur i jednak się okazało, że jest niezniszczalna.
No właśnie na razie problem informatyczny czarnych dziur jest otwarty i jest kilka hipotez. Niezniszczalność informacji natomiast nie oznacza, że może ona przetrwać bez nośnika. Po prostu nośnik się zmienia.
Cytat:każda. https://hyperdiscordia.church/universal_library.html
W sensie fizycznym nie. W sensie matematycznym – owszem – mówimy, że wszystkie liczby istnieją. Ale to abstrakcyjna matematyczna koncepcja istnienia, a nie jakaś fizyczna rzeczywistość.
Szymon Pyżalski
Odpowiedz
#45
(13.12.2017, 08:46)Stoik napisał(a): W jaki sposób niematerialne wchodzi w interakcję przyczynowo-skutkową z materialnym? Od XVII w. dualiści zaoferowali tylko dwie odpowiedzi: a) nie wiem; b) magia. Chyba nie będzie przesadą stwierdzenie, że w najbliższym czasie nie pojawi się c).
Pozwól zatem, że ja zaproponuję xD

c) Może istnieje trzecia sfera - oprócz mentalnej i materialnej - która zawiera je obie? I pośredniczy ona w komunikacji między jedną i drugą sferą?
Odpowiedz
#46
Ktoś na to wcześniej wpadł; monizm neutralny się nazywa.

Ale bez choćby propozycji tego co ma stanowić tę trzecią substancję - pogląd pusty poznawczo.
Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.
Odpowiedz
#47
(09.01.2018, 10:03)Stoik napisał(a): Ale bez choćby propozycji tego co ma stanowić tę trzecią substancję - pogląd pusty poznawczo.
Cóż...jest to taka meta-warstwa. To trochę jak w grach MMO. Jest świat gry (odpowiednik warstwy materialnej) oraz świat umysłów graczy (odpowiednik warstwy mentalnej). Obie te warstwy na siebie oddziałują. Jak to się dzieje? Obie one są częścią szerszej warstwy jaką jest cały ten połączony system...
Odpowiedz
#48




Arcydzieło.
Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.
Odpowiedz
#49
Czemu nie zakładasz na przyład, że ci się tylko wydaje, że posiadasz jakąś świadomość? Jest to równie (bez)sensowne jak reszta hipotez. A przynajmniej popularne wśród biologów i z TE się nie kłóci, w przeciwieństwie do niektórych.
Spór o to nigdy nie będzie niczym więcej niż czystą scholastyką
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#50
A spróbuj założyć, że Ci się wydaje, że posiadasz świadomość, bez świadomości tego, że czynisz takie założenie.
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#51
(Wczoraj, 10:12)Dragula napisał(a): Czemu nie zakładasz na przyład, że ci się tylko wydaje, że posiadasz jakąś świadomość? Jest to równie (bez)sensowne jak reszta hipotez. A przynajmniej popularne wśród biologów i z TE się nie kłóci, w przeciwieństwie do niektórych.

Bo niczym się nie różni świadomość urojona od rzeczywistej.
Jesteś przekonany, że wśród biologów, a nie "biologów"? Biolodzy ewolucyjni bardziej chyba niż inni naukowcy powinni być świadomi (ha, ha), że przedszkolna epistemologia, wedle której ludziom są dane prawdziwe cechy prawdziwych przedmiotów nie ma prawa bytu. Akuratna percepcja szybko przegrywa z wyostrzoną albo wytępioną na coś jeśli to pomaga przetrwać.

Polecam poszukać coś o ewolucyjnym argumencie przeciwko naturalizmowi, ale także zwrócić uwagę, że w dalszym ciągu nie zaproponowano żadnej przewagi dostosowawczej mającej wynikać z bycia świadomym. Co to da zebrze, jeśli dodatkowo czuje jak ją wpiernicza lew? Unikać szkodliwych bodźców i dążyć do korzystnych da się na autopilocie instynktów i odruchów.

(Wczoraj, 10:12)Dragula napisał(a): Spór o to nigdy nie będzie niczym więcej niż czystą scholastyką

Zgadzam się.
Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.
Odpowiedz
#52
Najwyraźniej u strunowców autopilot działa lepiej, kiedy jest świadomy. Skoro taki mechanizm istnieje, to znaczy, że jest najlepszy. Chyba, że istnieje jakiś wyższy cel, dla którego antylopa ma czuć jak wpieprza ją lew. Dla mnie efekt uboczny, którego nie da się odsiać, bo wpieprzana antylopa nie przekaże genów niezależnie od tego czy czuje ból agonii czy też nie. Z podobnej przyczyny starzenie samoczynnie nie zaniknie.

To przytocz ewolucyjny argument przeciwko naturalizmowi choćby w dużym skrócie. Nie wiem czego szukać, bo naturalizm to bardzo grube słowo
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#53
(Wczoraj, 18:47)Dragula napisał(a): Najwyraźniej u strunowców autopilot działa lepiej, kiedy jest świadomy. Skoro taki mechanizm istnieje, to znaczy, że jest najlepszy. Chyba, że istnieje jakiś wyższy cel, dla którego antylopa ma czuć jak wpieprza ją lew. Dla mnie efekt uboczny, którego nie da się odsiać, bo wpieprzana antylopa nie przekaże genów niezależnie od tego czy czuje ból agonii czy też nie. Z podobnej przyczyny starzenie samoczynnie nie zaniknie.

Z czymś będącym uzasadnianym automatycznie przez swoje uzasadnienie trudno dyskutować (gdybym był w gorszym humorze to bym powiedział, że to takie świeckie, niezbadane wyroki darwinowskie). Chciałbym zobaczyć grę ewolucyjną, w której fitness populacji świadomej zaczyna przewyższać nieświadomej, ze środowiskiem i resztą umiejętności bez zmian. Ale chyba nie da się tego modelować. Smutny

(Wczoraj, 18:47)Dragula napisał(a): To przytocz ewolucyjny argument przeciwko naturalizmowi choćby w dużym skrócie. Nie wiem czego szukać, bo naturalizm to bardzo grube słowo

To nazwa własna.
Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości