Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od artykułu 7. do Polexitu
DziadBorowy napisał(a): @Socjopapa

A czy przypadkiem ten wyrok nie uznaje trzech artykułów TUE za sprzeczne z polską Konstytucją? To też nie ma żadnych konsekwencji prawnych, nawet nie jeżeli chodzi o sądy a ogólnie?  Bo jednak uznanie przez TK (pomińmy na razie fakt, że jest to TK nielegalny) za niezgodne z Konstytucją fragmentu jednego z głównych dokumentów na podstawie których należymy do UE wydaje się nie być rzeczą bez znaczenia i  w najlepszym razie wprowadzać ogromny burdel prawny.
Tzw. TK stwierdził, że 3 artykuły TUE interpretowane w sposób wskazany w sentencji byłyby sprzeczne z polską Konstytucją. Natomiast jeśli nie są interpretowane w sposób wskazany w sentencji to sprzeczne z Konstytucją nie są. Na tym polega "piękno" wyroków interpretacyjnych. Poza tzw. i TK wnioskodawcą nikt nie interpretował tych artykułów w sposób wskazany w sentencji, więc TP (Trybunał Przyłębskiej) stwierdził jedynie, że rzeczone artykuły interpretowane po tepeowemu są sprzeczne z Konstytucją. Klasyczna walka z chochołami. 

A burdel prawny wprowadzać mogą, o ile jakiś sędzia wpadnie na pomysł, żeby stwierdzić, że jakieś rozstrzygnięcie TSUE jest oparte na interpretacji takiej jak wymyślona przez TP - mało prawdopodobne, ale teoretycznie wystąpić może.

bert04 napisał(a): Artykuł ABC w zakresie w jakim robi XYZ jest sprzeczny. To trzy razy.

Nie w zakresie w jakim robi, tylko w zakresie w jakim jest interpretowany w sposób wskazany w sentencji pisma TP. To zasadnicza różnica. Tym się właśnie różnią wyroki interpretacyjne od "zwykłych" wyroków.

bert04 napisał(a): Wbrew retoryce opozycji, tzw. TK nie zlikwidował żadnych fragmentów Traktatów, a jedynie zasięg ich interpretacji.

Co to jest zasięg interpretacji?

bert04 napisał(a): Problemem jest to, że zrobił to w tematyce dotyczących reformy sądownictwa, więc niejako rdzenia sporu tak kompetecyjnego (między RP a UE) jak i konstytucyjnego.

Problemem jest to, że nawet gdyby to był wyrok, to byłby wyrok w którym TK próbowałoby stwierdzić, że pozakonstytucyjne prawo krajowe jest ważniejsze niż ratyfikowana umowa międzynarodowa, jeśli jej kształt nie podoba się aktualnie rządzącym. Co jest zabiegiem na swój sposób śmiesznym, skoro wyższość ratyfikowanej umowy międzynarodowej nad pozakonstytucyjnym prawem krajowym wynika z Konstytucji, a element ratyfikowanej umowy międzynarodowej, który nie podoba się aktualnie rządzącym jest również elementem Konstytucji. Wbrew propagandzie PZPRbis tu nie ma żadnego sporu kompetencyjnego ani konstytucyjnego, tylko ciąg dalszy deliktów konstytucyjnych.

bert04 napisał(a): Większym chaosem, o czym wspomniałem już na wierze, jest to, że tzw. TK klasycznie pomerdał też w polskiej konstytucji. W punkcie 2 nadał decyzjom sejmu (uchylanie ustaw) rangę ponad traktatami międzynarodowymi a w punkcie 3 wliczył w rangę konstytucyjną nawet uchwały tzw. KRS. Ten wyrok to kolejny przykład bajzlu konstytucyjnego, jak swego czasu stawianie regulaminu Sejmu nad ustawami.

Właśnie sam napisałeś, że to nie jest żaden spór kompetencyjny ani konstytucyjny.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a): A burdel prawny wprowadzać mogą, o ile jakiś sędzia wpadnie na pomysł, żeby stwierdzić, że jakieś rozstrzygnięcie TSUE jest oparte na interpretacji takiej jak wymyślona przez TP - mało prawdopodobne, ale teoretycznie wystąpić może.

Moje słowa, tylko mądrzej napisane. Choć ja bardziej myślałem, że gdyby jakiś krajowy sąd wydał decyzję opisywaną w tym wyroku (ważność wyboru sędziów, uchwały KRS) powołując się na traktat i/lub TSUE, to by była chryja.

Cytat:
bert04 napisał(a): Artykuł ABC w zakresie w jakim robi XYZ jest sprzeczny. To trzy razy.

Nie w zakresie w jakim robi, tylko w zakresie w jakim jest interpretowany w sposób wskazany w sentencji pisma TP. To zasadnicza różnica. Tym się właśnie różnią wyroki interpretacyjne od "zwykłych" wyroków.

No "robi" czyli "interpretuje", o to chodzi.

Cytat:Co to jest zasięg interpretacji?

Jest prawo. Prawo może być interpretowane na fantastylion różnych sposobów. Tzw. TK powiedział, że z tego fantastyliona kilkanaście (skompilowane w trzech punktach) byłoby niezgodne z konstytucją. Ogranicza więc liczbę / ilość / zasięg interpretacji.

Cytat:Problemem jest to, że nawet gdyby to był wyrok, to byłby wyrok w którym TK próbowałoby stwierdzić, że pozakonstytucyjne prawo krajowe jest ważniejsze niż ratyfikowana umowa międzynarodowa, jeśli jej kształt nie podoba się aktualnie rządzącym.

A to jest kolejna sprawa, że polskim porządku prawnym nawet konstytucyjna (czyli - zgodna z konstytucją, a nie - będąca jej częścią) ustawa jest mniej ważna, niż jakakikolwiek traktat międzynarodowy. Tzw. TK uznał, że uchwały tzw. KRS są ważniejsze.

Cytat:Co jest zabiegiem na swój sposób śmiesznym, skoro wyższość ratyfikowanej umowy międzynarodowej nad pozakonstytucyjnym prawem krajowym wynika z Konstytucji, a element ratyfikowanej umowy międzynarodowej, który nie podoba się aktualnie rządzącym jest również elementem Konstytucji.

To nie śmieszne, to tragiczne. Mieliśmy już różne wyroki tzw. TK, ale tutaj nawet nie w uzasadnieniu ale już w samej skróconej treści wyroku tzw. TK wywrócił porządek konstytucyjny.

Przypomnijmy, że swego czasu PiS zarzucał dawnemu TK, że zamiast interpretować konstytucji, sam ją tworzy i kształtuje. Nie pierwszy raz, że PiS robi to, przed czym bałamutnie przestrzegał.

Cytat:Właśnie sam napisałeś, że to nie jest żaden spór kompetencyjny ani konstytucyjny.

Część wyroku jest, część nie jest. Część odnosi się bezpośrednio do kwestii wyższości konstytucji nad prawem międzynarodowym - tu mamy klasyczny spór kompetencji. Część natomiast, jak wyżej dosyć zgodnie stwierdziliśmy, nicuje też samą konstytucję od wewnątrz, choć pod pozorem takiego sporu.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała unijnych komisarzy o działaniach, jakie mogą zostać podjęte wobec Polski w związku z niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Jak przekazała komisarz ds. energii Kadri Simson, rozważane jest m.in. wszczęcie procedury w związku z naruszeniem art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej.

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg3

Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Wron NIEmiecki napisał(a): Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała unijnych komisarzy o działaniach, jakie mogą zostać podjęte wobec Polski w związku z niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Jak przekazała komisarz ds. energii Kadri Simson, rozważane jest m.in. wszczęcie procedury w związku z naruszeniem art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej.

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg3

Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.

Jezus Maria. Pogubiłem się. Nie wiem, która to już procedura z art. 7 wobec Polski by była.
Brak kasy z Unii powinien jakoś Polaków ocucić. Choćby te kilka %, co może przejść z PiSu do Hołowni, Kosiniaka, albo do niezdecydowanych. Huh
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
Wron NIEmiecki napisał(a): Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.
Mustafa Mond napisał(a): Brak kasy z Unii powinien jakoś Polaków ocucić.

A ocucił np. takich Greków? Bo w Grecji z powodu upadku gospodarki upadł jakiś tam rząd, a na jego miejsce powstał jakiś socjalistyczno-komunistyczny i w dalszym ciągu mają gówno. W Argentynie tak samo. W Wenezueli mimo rozpaczliwej sytuacji ciągle u władzy socjaliści.

Jeśli sądzicie, że brak kasy zmusi ludzi do myślenia i wsparcia jakichś kapitalistów/wolnorynkowców, którzy ograniczą Kapitana Państwo, podatki i ułatwią życie firmom i małym przedsiębiorcom, to tkwicie w wielkim błędzie. Możemy sobie tak tkwić w gównie po uszy latami.
Odpowiedz
Mustafa Mond napisał(a):
Wron NIEmiecki napisał(a): Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała unijnych komisarzy o działaniach, jakie mogą zostać podjęte wobec Polski w związku z niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Jak przekazała komisarz ds. energii Kadri Simson, rozważane jest m.in. wszczęcie procedury w związku z naruszeniem art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej.

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg3

Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.

Jezus Maria. Pogubiłem się. Nie wiem, która to już procedura z art. 7 wobec Polski by była.
Brak kasy z Unii powinien jakoś Polaków ocucić. Choćby te kilka %, co może przejść z PiSu do Hołowni, Kosiniaka, albo do niezdecydowanych.  Huh

Brak kasy to nie wszystko. Uważam, że przydatne będzie bankructwo jak w 1982 a także hiperinflacja jak w 1989. Młode pokolenie < 30 lat powinno poznać smak pozwoleń na pobyt/pracę i wiz do krajów Europy Zachodniej oraz wielogodzinne kolejki na granicy.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Moje słowa, tylko mądrzej napisane. Choć ja bardziej myślałem, że gdyby jakiś krajowy sąd wydał decyzję opisywaną w tym wyroku (ważność wyboru sędziów, uchwały KRS) powołując się na traktat i/lub TSUE, to by była chryja.

Owszem, można sobie wyobrazić taki scenariusz. Mało prawdopodobny, ale teoretycznie możliwy.

bert04 napisał(a): To nie śmieszne, to tragiczne.

W sumie tak, ale już przestało mnie to szokować. Stąd element "DżKJP, co to jest!" zaczął przeważać nad "Ja pierdolę, co za burdel. I jak to ma być później posprzątane?"

bert04 napisał(a): Część wyroku jest, część nie jest. Część odnosi się bezpośrednio do kwestii wyższości konstytucji nad prawem międzynarodowym - tu mamy klasyczny spór kompetencji.

No nie. To byłby spór kompetencyjny, gdyby tzw. TK stwierdził, że TSUE nie jest władne rozstrzygać o zgodności pozakonstytucyjnego prawa krajowego z ratyfikowaną umową międzynarodową albo gdyby TSUE stwierdził, że zacznie sobie władczo interpretować Konstytucję. Nic z tego nie miało miejsca i tzw. TK nie orzekł, że TSUE, KE czy kto tam jeszcze czegoś nie może robić. Spór nie dotyczy tego co komu wolno robić - chociaż oczywiście propaganda partyjna próbuje tak to sprzedać (i co gorsza, niemało ludzi tę propagandę kupuje).
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
Wron NIEmiecki napisał(a): Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.
Mustafa Mond napisał(a): Brak kasy z Unii powinien jakoś Polaków ocucić.

A ocucił np. takich Greków? Bo w Grecji z powodu upadku gospodarki upadł jakiś tam rząd, a na jego miejsce powstał jakiś socjalistyczno-komunistyczny i w dalszym ciągu mają gówno. W Argentynie tak samo. W Wenezueli mimo rozpaczliwej sytuacji ciągle u władzy socjaliści.

Jeśli sądzicie, że brak kasy zmusi ludzi do myślenia i wsparcia jakichś kapitalistów/wolnorynkowców, którzy ograniczą Kapitana Państwo, podatki i ułatwią życie firmom i małym przedsiębiorcom, to tkwicie w wielkim błędzie. Możemy sobie tak tkwić w gównie po uszy latami.

Mogą, co nie znaczy że na pewno uratują. W końcu jako kraj byliśmy 123 lata po uszy w gównie. I gdyby nie I WS to nadal cześć Polaków gadałaby po rosyjsku, a cześć szprechała po niemiecku.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Cytat:Ponad 42 proc. respondentów chce ponownego referendum ws. obecności Polski w Unii Europejskiej - wynika z sondażu SW Research przeprowadzonego dla portalu "Rzeczpospolitej". Gdyby takie głosowanie się odbyło, ponad 64 proc. z badanych opowiedziałoby się za pozostaniem we Wspólnocie.


https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg9

Choć technicznie rzecz biorąc referendum dotyczące Polexitu jest zbędne, to zgodnie z (kato)bolszewickim modelem przebiegu wypadków Polexit jest nieuchronny. Pytanie tylko jak szybko uda się władzy PiSowieckiej otumanic propagandą mieszczucha. Moim zdaniem potrzebny jest jeszcze do tego solidny kryzys gospodarczy. Wtedy radykalna zmiana sympatii z prounijnych na antyunijne to kwestia kilku miesięcy.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Wron NIEmiecki napisał(a):
Cytat:Ponad 42 proc. respondentów chce ponownego referendum ws. obecności Polski w Unii Europejskiej - wynika z sondażu SW Research przeprowadzonego dla portalu "Rzeczpospolitej". Gdyby takie głosowanie się odbyło, ponad 64 proc. z badanych opowiedziałoby się za pozostaniem we Wspólnocie.


https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg9

Choć technicznie rzecz biorąc referendum dotyczące Polexitu jest zbędne, to zgodnie z (kato)bolszewickim modelem przebiegu wypadków Polexit jest nieuchronny. Pytanie tylko jak szybko uda się władzy PiSowieckiej otumanic propagandą mieszczucha. Moim zdaniem potrzebny jest jeszcze do tego solidny kryzys gospodarczy. Wtedy radykalna zmiana sympatii z prounijnych na antyunijne to kwestia kilku miesięcy.

JPRDL, scenariusz Camerona w Brytanii ma być powtarzany? Przecież już dziś wiadomo, że do momentu referendum te 64 stopniały by do 51. Zwłaszcza że już i tak polskie media są tak zglajchszaltowane, że nawet dupczenie krowy przejdzie jako informacja tworząca nastroje.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Właśnie. Za Chiny Ludowe nie rozumiem euroentuzjastów, którzy chcą powtórki manewru Camerona. Zwłaszcza z PiSem liczącym głosy... Po co tak ryzykować? Niech sondażami i ulicą Polacy dadzą znać, że chcą być w UE.
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
bert04 napisał(a):
Wron NIEmiecki napisał(a):
Cytat:Ponad 42 proc. respondentów chce ponownego referendum ws. obecności Polski w Unii Europejskiej - wynika z sondażu SW Research przeprowadzonego dla portalu "Rzeczpospolitej". Gdyby takie głosowanie się odbyło, ponad 64 proc. z badanych opowiedziałoby się za pozostaniem we Wspólnocie.


https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg9

Choć technicznie rzecz biorąc referendum dotyczące Polexitu jest zbędne, to zgodnie z (kato)bolszewickim modelem przebiegu wypadków Polexit jest nieuchronny. Pytanie tylko jak szybko uda się władzy PiSowieckiej otumanic propagandą mieszczucha. Moim zdaniem potrzebny jest jeszcze do tego solidny kryzys gospodarczy. Wtedy radykalna zmiana sympatii z prounijnych na antyunijne to kwestia kilku miesięcy.

JPRDL, scenariusz Camerona w Brytanii ma być powtarzany? Przecież już dziś wiadomo, że do momentu referendum te 64 stopniały by do 51. Zwłaszcza że już i tak polskie media są tak zglajchszaltowane, że nawet dupczenie krowy przejdzie jako informacja tworząca nastroje.

Nie rozumiem skąd to zaskoczenie? Pierwszy dzień po ziemi chodzisz? Nie trzeba być pracownikiem BND aby wiedzieć, że od 2014 roku Polska jest pod kontrolą Kremla. I że nadrzędnym jego celem jest rozbicie UE - jako zemsta za sankcje gospodarcze za wojnę na Ukrainie. Pierwszy cel Rosja osiągnęła poprzez manipulacje opinią publiczną w WB, co w rezultacie dało Brexit.
Polskie służby jak i rząd jest biznesowo-politycznie powiązany z Kremlem. O tych poszlakach pisze Tomasz Piątek w swoich książkach. Dlatego nie ma mowy, żeby Kreml wypuścił Polskę ze swoich łap. Cel pośredni Rosji został osiągnięty - Polska okazała się wybitnym szkodnikiem niszczącym UE od środka. Finalny cel to Polexit i stworzenie wyrwy gospodarczej w UE, która poważnie zagrozi jej stabilności. Być może doprowadzi do rozpadu i reorganizacji UE. Polexit doprowadzi do usunięcia Polski z kręgu gospodarczego państw zachodnich na dekady, oraz potwornego zadłużenia do końca tego stulecia (WB ma brexitowy dług do 2058!). Przyszłość Polski będzie pisana cyrylicą - dlatego niech żyjący w kraju już teraz uczą się rosyjskiego. Kto żyje na Zachodzie, niech już teraz występuje o obywatelstwo kraju rezydencji. I piszę o tym całkiem poważnie!
  
PS.Na tym forum nie ma czcionki do sarkazmu.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Nie no, Łunia odpali w końcu Polsce kasiorkę z Europejskiego Funduszu Odbudowy. PiS się ucieszy, bo będzie mógł sypnąć groszem na przeróżne inwestycje dające ludziom robotę, a Unia się ucieszy, bo kasiorka jest pożyczką do zwrotu czyli Polska będzie związana z UE megadługiem. To jest właśnie współczesna najbardziej skuteczna forma prowadzenia wojny i podboju państw. Ja tam się cieszę, że wszystko odbywa się w cywilizowany sposób, bez strzelania i zabijania się. Będziemy teraz tak bardzo powiązani gospodarczo i ekonomicznie z Niemcami jak nigdy w historii. Nie wyobrażam sobie możliwości oderwania Polski od UE; jesteśmy/lada moment będziemy jechać na przeogromnej kroplówce finansowej, pępowinie której nikt nie odważy się przeciąć.
Odpowiedz
Obstawiam, że prawda jest bardziej prozaiczna. Kreml nie musi kontrolować PIS ponieważ ci realizują jego interesy dobrowolnie - na zasadzie pożytecznych idiotów. I jak co prawda jest możliwe, że na część polityków Kreml ma jakieś haki i nimi steruje to jednak większość działa po prostu z wrodzonej głupoty.


PS. Wczorajsze wystąpienie Morawieckiego w PE - przykro się na to patrzyło.


lumberjack napisał(a): Nie no, Łunia odpali w końcu Polsce kasiorkę z Europejskiego Funduszu Odbudowy. PiS się ucieszy, bo będzie mógł sypnąć groszem na przeróżne inwestycje dające ludziom robotę, a Unia się ucieszy, bo kasiorka jest pożyczką do zwrotu czyli Polska będzie związana z UE megadługiem. To jest właśnie współczesna najbardziej skuteczna forma prowadzenia wojny i podboju państw. Ja tam się cieszę, że wszystko odbywa się w cywilizowany sposób, bez strzelania i zabijania się. Będziemy teraz tak bardzo powiązani gospodarczo i ekonomicznie z Niemcami jak nigdy w historii. Nie wyobrażam sobie możliwości oderwania Polski od UE; jesteśmy/lada moment będziemy jechać na przeogromnej kroplówce finansowej, pępowinie której nikt nie odważy się przeciąć.



Po pierwsze przecież Unia to również Polska. Unia nie jest wobec Polski organem zewnętrznym. Więc nie rozumiem czemu piszesz na zasadzie "oni- my"

Po drugie - prawie połowa tej kasy to nie jest pożyczka a bezwzrotna dotacja. Druga połowa to faktycznie pożyczka - ale na preferencyjnych zasadach. Lepiej wisieć kasę organizacji do której (jeszcze) samemu się należy niż przykładowo pożyczać w Chinach:
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,276...dluzy.html


Ale czy tą kasę szybko zobaczymy - nie byłbym taki pewien. Morawiecki wczoraj bardzo się starał aby tak nie było.
Nie dajcie sobie wmówić mediom, że wsadzanie widelca do kontaktu jest niebezpieczne. Przecież z powodu grypy umiera znacznie więcej osób.  


Odpowiedz
Wron NIEmiecki napisał(a): Nie rozumiem skąd to zaskoczenie?

Może nie zaskoczenie co zdziwienie, że link był do GW. Doczytałem teraz, że sondaż był na zlecenie Rzepy, niemniej wstawienie tego na własną stronę bez odpowiedniego komentarza trąci samozaoraniem. Tak poza tym, 64% to wcale nie jest dużo, jeższcze rok temu było to nieomal 90% (pomijając różnice w sformułowaniu pytania). Jeżeli rok różnicy tyle zrobił, to do spadku poniżej 50% dzielą nas tylko miesiące.

https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/popar...98696.html

Cytat:PS.Na tym forum nie ma czcionki do sarkazmu.

A na którym forum jest? I czemu "/s" nie starcza?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Przeciez to sondaz, wiec robiony na "probie" 1000 czy ilus uczestnikow, w zaleznosci od wyboru tego tysiaca moze wynik wygladac tak albo inaczej. Dla mnie raczej sluzy kreowaniu opinii publicznej niz stwierdzeniu faktycznego poparcia jakiegos zjawiska / sytuacji. Jakkolwiek IMHO jest prawda ze wiekszosc spoleczenstwa ma b.metne pojecie o tym na czym polegaja dla Polski korzysci z czlonkowstwa w Unii o czym zreszta juz kilka razy pisalem. No nic, moze trzeba nad ta wiedza popracowac.
Odpowiedz
Adam M. napisał(a): Przeciez to sondaz, wiec robiony na "probie" 1000 czy ilus uczestnikow, w zaleznosci od wyboru tego tysiaca moze wynik wygladac tak albo inaczej.
Niekoniecznie - próbka 1000 jest uznaną granicą optymalnej reprezentaywności (o ile osoby z tego 1000 nie są z tej samej ulicy etc.)
Zwiększanie liczebności próby już znacząco nie wpływa na wynik.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
No właśnie. Tylko dlaczego...? Co nimi motywowało, skoro układ nie był zły? Jaką wizję ma Dziadek, że tak mu na niej zależy, skoro może nawet nie dożyć jej realizacji?

Gawain napisał(a): Dokładnie. Ludzie szybko bu się kapnęli, że robi się ich w chuj bo to wszystko jedno, która partia wygra.

Przecież ludzie to wiedzą, więc to nie jest najważniejszy czynnik.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
DziadBorowy napisał(a): Po pierwsze przecież Unia to również Polska. Unia nie jest wobec Polski organem zewnętrznym. Więc nie rozumiem czemu piszesz na zasadzie "oni- my"

Na tej samej zasadzie na jakiej Radom i Warszawa to część Polski, a mimo to Warszawa to dla mnie "oni", a Radom to "my". A Radom przez bycie z Warszawą w jednym województwie sporo traci dlatego wolałbym abyśmy byli razem w obrębie organu, który nie jest dla nas zewnętrzny (Polska), ale przydałoby się województwo radomskie.

DziadBorowy napisał(a): Po drugie - prawie połowa tej kasy to nie jest pożyczka a bezwzrotna dotacja. Druga połowa to faktycznie pożyczka - ale na preferencyjnych zasadach. Lepiej wisieć kasę organizacji do której (jeszcze) samemu się należy niż przykładowo pożyczać w Chinach:

Ale nie musisz mi tego tłumaczyć; nie jestem przeciwnikiem unijnego Funduszu Odbudowy.
Odpowiedz
https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,...5-L.1.maly

Cytat:Aż żal myśleć, gdzie bylibyśmy, gdyby spełniły się wszystkie marzenia i plany prezesa: "Chciałem rządzić już, gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać, mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91".

Tow. Kaczyński jak tow. Stalin - będzie rządzić do śmierci. A wyborów w 2023 wcale nie musi być.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości