Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od artykułu 7. do Polexitu
DziadBorowy napisał(a): @Socjopapa

A czy przypadkiem ten wyrok nie uznaje trzech artykułów TUE za sprzeczne z polską Konstytucją? To też nie ma żadnych konsekwencji prawnych, nawet nie jeżeli chodzi o sądy a ogólnie?  Bo jednak uznanie przez TK (pomińmy na razie fakt, że jest to TK nielegalny) za niezgodne z Konstytucją fragmentu jednego z głównych dokumentów na podstawie których należymy do UE wydaje się nie być rzeczą bez znaczenia i  w najlepszym razie wprowadzać ogromny burdel prawny.
Tzw. TK stwierdził, że 3 artykuły TUE interpretowane w sposób wskazany w sentencji byłyby sprzeczne z polską Konstytucją. Natomiast jeśli nie są interpretowane w sposób wskazany w sentencji to sprzeczne z Konstytucją nie są. Na tym polega "piękno" wyroków interpretacyjnych. Poza tzw. i TK wnioskodawcą nikt nie interpretował tych artykułów w sposób wskazany w sentencji, więc TP (Trybunał Przyłębskiej) stwierdził jedynie, że rzeczone artykuły interpretowane po tepeowemu są sprzeczne z Konstytucją. Klasyczna walka z chochołami. 

A burdel prawny wprowadzać mogą, o ile jakiś sędzia wpadnie na pomysł, żeby stwierdzić, że jakieś rozstrzygnięcie TSUE jest oparte na interpretacji takiej jak wymyślona przez TP - mało prawdopodobne, ale teoretycznie wystąpić może.

bert04 napisał(a): Artykuł ABC w zakresie w jakim robi XYZ jest sprzeczny. To trzy razy.

Nie w zakresie w jakim robi, tylko w zakresie w jakim jest interpretowany w sposób wskazany w sentencji pisma TP. To zasadnicza różnica. Tym się właśnie różnią wyroki interpretacyjne od "zwykłych" wyroków.

bert04 napisał(a): Wbrew retoryce opozycji, tzw. TK nie zlikwidował żadnych fragmentów Traktatów, a jedynie zasięg ich interpretacji.

Co to jest zasięg interpretacji?

bert04 napisał(a): Problemem jest to, że zrobił to w tematyce dotyczących reformy sądownictwa, więc niejako rdzenia sporu tak kompetecyjnego (między RP a UE) jak i konstytucyjnego.

Problemem jest to, że nawet gdyby to był wyrok, to byłby wyrok w którym TK próbowałoby stwierdzić, że pozakonstytucyjne prawo krajowe jest ważniejsze niż ratyfikowana umowa międzynarodowa, jeśli jej kształt nie podoba się aktualnie rządzącym. Co jest zabiegiem na swój sposób śmiesznym, skoro wyższość ratyfikowanej umowy międzynarodowej nad pozakonstytucyjnym prawem krajowym wynika z Konstytucji, a element ratyfikowanej umowy międzynarodowej, który nie podoba się aktualnie rządzącym jest również elementem Konstytucji. Wbrew propagandzie PZPRbis tu nie ma żadnego sporu kompetencyjnego ani konstytucyjnego, tylko ciąg dalszy deliktów konstytucyjnych.

bert04 napisał(a): Większym chaosem, o czym wspomniałem już na wierze, jest to, że tzw. TK klasycznie pomerdał też w polskiej konstytucji. W punkcie 2 nadał decyzjom sejmu (uchylanie ustaw) rangę ponad traktatami międzynarodowymi a w punkcie 3 wliczył w rangę konstytucyjną nawet uchwały tzw. KRS. Ten wyrok to kolejny przykład bajzlu konstytucyjnego, jak swego czasu stawianie regulaminu Sejmu nad ustawami.

Właśnie sam napisałeś, że to nie jest żaden spór kompetencyjny ani konstytucyjny.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
Socjopapa napisał(a): A burdel prawny wprowadzać mogą, o ile jakiś sędzia wpadnie na pomysł, żeby stwierdzić, że jakieś rozstrzygnięcie TSUE jest oparte na interpretacji takiej jak wymyślona przez TP - mało prawdopodobne, ale teoretycznie wystąpić może.

Moje słowa, tylko mądrzej napisane. Choć ja bardziej myślałem, że gdyby jakiś krajowy sąd wydał decyzję opisywaną w tym wyroku (ważność wyboru sędziów, uchwały KRS) powołując się na traktat i/lub TSUE, to by była chryja.

Cytat:
bert04 napisał(a): Artykuł ABC w zakresie w jakim robi XYZ jest sprzeczny. To trzy razy.

Nie w zakresie w jakim robi, tylko w zakresie w jakim jest interpretowany w sposób wskazany w sentencji pisma TP. To zasadnicza różnica. Tym się właśnie różnią wyroki interpretacyjne od "zwykłych" wyroków.

No "robi" czyli "interpretuje", o to chodzi.

Cytat:Co to jest zasięg interpretacji?

Jest prawo. Prawo może być interpretowane na fantastylion różnych sposobów. Tzw. TK powiedział, że z tego fantastyliona kilkanaście (skompilowane w trzech punktach) byłoby niezgodne z konstytucją. Ogranicza więc liczbę / ilość / zasięg interpretacji.

Cytat:Problemem jest to, że nawet gdyby to był wyrok, to byłby wyrok w którym TK próbowałoby stwierdzić, że pozakonstytucyjne prawo krajowe jest ważniejsze niż ratyfikowana umowa międzynarodowa, jeśli jej kształt nie podoba się aktualnie rządzącym.

A to jest kolejna sprawa, że polskim porządku prawnym nawet konstytucyjna (czyli - zgodna z konstytucją, a nie - będąca jej częścią) ustawa jest mniej ważna, niż jakakikolwiek traktat międzynarodowy. Tzw. TK uznał, że uchwały tzw. KRS są ważniejsze.

Cytat:Co jest zabiegiem na swój sposób śmiesznym, skoro wyższość ratyfikowanej umowy międzynarodowej nad pozakonstytucyjnym prawem krajowym wynika z Konstytucji, a element ratyfikowanej umowy międzynarodowej, który nie podoba się aktualnie rządzącym jest również elementem Konstytucji.

To nie śmieszne, to tragiczne. Mieliśmy już różne wyroki tzw. TK, ale tutaj nawet nie w uzasadnieniu ale już w samej skróconej treści wyroku tzw. TK wywrócił porządek konstytucyjny.

Przypomnijmy, że swego czasu PiS zarzucał dawnemu TK, że zamiast interpretować konstytucji, sam ją tworzy i kształtuje. Nie pierwszy raz, że PiS robi to, przed czym bałamutnie przestrzegał.

Cytat:Właśnie sam napisałeś, że to nie jest żaden spór kompetencyjny ani konstytucyjny.

Część wyroku jest, część nie jest. Część odnosi się bezpośrednio do kwestii wyższości konstytucji nad prawem międzynarodowym - tu mamy klasyczny spór kompetencji. Część natomiast, jak wyżej dosyć zgodnie stwierdziliśmy, nicuje też samą konstytucję od wewnątrz, choć pod pozorem takiego sporu.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała unijnych komisarzy o działaniach, jakie mogą zostać podjęte wobec Polski w związku z niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Jak przekazała komisarz ds. energii Kadri Simson, rozważane jest m.in. wszczęcie procedury w związku z naruszeniem art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej.

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg3

Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
Wron NIEmiecki napisał(a): Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała unijnych komisarzy o działaniach, jakie mogą zostać podjęte wobec Polski w związku z niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Jak przekazała komisarz ds. energii Kadri Simson, rozważane jest m.in. wszczęcie procedury w związku z naruszeniem art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej.

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg3

Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.

Jezus Maria. Pogubiłem się. Nie wiem, która to już procedura z art. 7 wobec Polski by była.
Brak kasy z Unii powinien jakoś Polaków ocucić. Choćby te kilka %, co może przejść z PiSu do Hołowni, Kosiniaka, albo do niezdecydowanych. Huh
Znany także jako KacOlek

Bóg daje najśmieszniejsze bitwy swoim najlepszym klaunom
Odpowiedz
Wron NIEmiecki napisał(a): Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.
Mustafa Mond napisał(a): Brak kasy z Unii powinien jakoś Polaków ocucić.

A ocucił np. takich Greków? Bo w Grecji z powodu upadku gospodarki upadł jakiś tam rząd, a na jego miejsce powstał jakiś socjalistyczno-komunistyczny i w dalszym ciągu mają gówno. W Argentynie tak samo. W Wenezueli mimo rozpaczliwej sytuacji ciągle u władzy socjaliści.

Jeśli sądzicie, że brak kasy zmusi ludzi do myślenia i wsparcia jakichś kapitalistów/wolnorynkowców, którzy ograniczą Kapitana Państwo, podatki i ułatwią życie firmom i małym przedsiębiorcom, to tkwicie w wielkim błędzie. Możemy sobie tak tkwić w gównie po uszy latami.
Odpowiedz
Mustafa Mond napisał(a):
Wron NIEmiecki napisał(a): Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała unijnych komisarzy o działaniach, jakie mogą zostać podjęte wobec Polski w związku z niedawnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Jak przekazała komisarz ds. energii Kadri Simson, rozważane jest m.in. wszczęcie procedury w związku z naruszeniem art. 7. Traktatu o Unii Europejskiej.

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/...=BoxOpImg3

Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.

Jezus Maria. Pogubiłem się. Nie wiem, która to już procedura z art. 7 wobec Polski by była.
Brak kasy z Unii powinien jakoś Polaków ocucić. Choćby te kilka %, co może przejść z PiSu do Hołowni, Kosiniaka, albo do niezdecydowanych.  Huh

Brak kasy to nie wszystko. Uważam, że przydatne będzie bankructwo jak w 1982 a także hiperinflacja jak w 1989. Młode pokolenie < 30 lat powinno poznać smak pozwoleń na pobyt/pracę i wiz do krajów Europy Zachodniej oraz wielogodzinne kolejki na granicy.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz
bert04 napisał(a): Moje słowa, tylko mądrzej napisane. Choć ja bardziej myślałem, że gdyby jakiś krajowy sąd wydał decyzję opisywaną w tym wyroku (ważność wyboru sędziów, uchwały KRS) powołując się na traktat i/lub TSUE, to by była chryja.

Owszem, można sobie wyobrazić taki scenariusz. Mało prawdopodobny, ale teoretycznie możliwy.

bert04 napisał(a): To nie śmieszne, to tragiczne.

W sumie tak, ale już przestało mnie to szokować. Stąd element "DżKJP, co to jest!" zaczął przeważać nad "Ja pierdolę, co za burdel. I jak to ma być później posprzątane?"

bert04 napisał(a): Część wyroku jest, część nie jest. Część odnosi się bezpośrednio do kwestii wyższości konstytucji nad prawem międzynarodowym - tu mamy klasyczny spór kompetencji.

No nie. To byłby spór kompetencyjny, gdyby tzw. TK stwierdził, że TSUE nie jest władne rozstrzygać o zgodności pozakonstytucyjnego prawa krajowego z ratyfikowaną umową międzynarodową albo gdyby TSUE stwierdził, że zacznie sobie władczo interpretować Konstytucję. Nic z tego nie miało miejsca i tzw. TK nie orzekł, że TSUE, KE czy kto tam jeszcze czegoś nie może robić. Spór nie dotyczy tego co komu wolno robić - chociaż oczywiście propaganda partyjna próbuje tak to sprzedać (i co gorsza, niemało ludzi tę propagandę kupuje).
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
lumberjack napisał(a):
Wron NIEmiecki napisał(a): Tylko gospodarczy PiSdziec i Polexit mogą Polskę uratować.
Mustafa Mond napisał(a): Brak kasy z Unii powinien jakoś Polaków ocucić.

A ocucił np. takich Greków? Bo w Grecji z powodu upadku gospodarki upadł jakiś tam rząd, a na jego miejsce powstał jakiś socjalistyczno-komunistyczny i w dalszym ciągu mają gówno. W Argentynie tak samo. W Wenezueli mimo rozpaczliwej sytuacji ciągle u władzy socjaliści.

Jeśli sądzicie, że brak kasy zmusi ludzi do myślenia i wsparcia jakichś kapitalistów/wolnorynkowców, którzy ograniczą Kapitana Państwo, podatki i ułatwią życie firmom i małym przedsiębiorcom, to tkwicie w wielkim błędzie. Możemy sobie tak tkwić w gównie po uszy latami.

Mogą, co nie znaczy że na pewno uratują. W końcu jako kraj byliśmy 123 lata po uszy w gównie. I gdyby nie I WS to nadal cześć Polaków gadałaby po rosyjsku, a cześć szprechała po niemiecku.
Polska to tylko przedłużenie Rosji do Odry.
Polexit: Priwislinski Kraj jako zbuntowana prowincja Wielkiego Imperium Rosyjskiego po prostu wróci na kolanach do swej prawdziwej matki - Matki Rosji.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości