Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pomysł na odłam Buddyzmu taki Kalwinizm.
#1
Mam pomysł jakby ktoś chciał założyć jakiś odłam Buddyzmu np. Polski Buddyzm.
Można założyć Kościół Polski Buddyzmu i podeprzeć się cudem, powinni w Polsce zarejestrować.
Trzeba zacząć od tego, żeby zebrać 8 osób, założycieli Kościoła Polskiego Buddyzmu. Założyciele muszą ze sobą uzgodnić szczegóły snu który im się przyśnił tej samej nocy i o tej samej godzinie. We śnie wszystkim 8 osobom powinien się objawić Budda najpierw w postaci posągu a potem psa średnio-większego z długim włosem i puszystym ogonem w pozycji leżącej na brzuchu z podniesioną głową.
Najpierw na forum ateista.pl powinien 1 założyciel poinformować, że określonej nocy objawił mu się we śnie Budda, który najpierw przemówił do niego po polsku z posągu a potem po polsku ( potwierdzając ważniejsze kwestie 3-krotnym szczeknięciem) z postaci psa. Budda życzył sobie we śnie odszukania pozostałych 7 osób którym tej nocy też objawił się we śnie i założenia Kościoła Polskiego Buddyzmu.

W Kościele przed ołtarzem ma leżeć spokojny pies, do którego będą podchodzić parafianie i kucając kierować do niego swoje prośby i wypłakiwać się z problemami i nieszczęściami.
Parafianie mają zacząć od formułki : "Wstąp Buddo w tego psa i wysłuchaj moich skarg i próśb. Proszę cię o to ja Jan".

Założyciele Kościoła Polskiego Buddyzmu, mają też przekazać, że Budda we śnie im objawił, że jeżeli wierzący w niego podejdą w domu, na podwórku lub na pikniku do dowolnego spokojnego psa i wygłoszą formułkę jak kościele to Budda albo wcieli się w tego psa albo stanie w takiej postaci jak z posągu ale niewidzialny obok tego psa i wysłucha ich próśb i skarg.
Jeśli wcieli się w postać psa to będzie reagował podniesieniem ucha, zamerdaniem ogonem lub warknięciem i tym podobnie, czasem poda łapę.
Będzie to żywy kontakt z Bogiem Buddą który reaguje na płacz i na to co się do niego mówi, a nie to co napieprzanie do obrazu z Jezusem, który to obraz w ogóle nie reaguje.

W Indiach ludzie wierzący w Buddę wierzą, że jak Budda przychodzi do ludzi na Ziemię to przybiera postać psa.

Co wy na to?
Odpowiedz
#2
Cytat:Będzie to żywy kontakt z Bogiem Buddą

Cytat:żywy kontakt z Bogiem Buddą

Cytat:Bogiem Buddą

ROTFL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!??????!!!!!!!!! Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech !!!!!!!!

Cytat:Co wy na to?

A ja na to, że jeśli kiedykolwiek wierzyłem, że ignorancja i głupota mogą mieć jakieś granice, to powyższy post mnie z tego wyleczył.
Odpowiedz
#3
To co napisałam, że Bóg Budda jak  przychodzi na Ziemię to przybiera postać psa oparłam o program pokazany w telewizji taki reportaż i geograficzny o Indiach i ich kulturze, religii, wypowiadali się w nim zwykli ludzie z Indii, także tacy z nieuprzemysłowionych części Indii coś w rodzaju wsi, ludzie może prostsi- mniej wykształceni i tacy raczej skromniejsi/biedniejsi. Oni mówili jak rozumieją Buddyzm i swoją Religię. Zapamiętałam właśnie takie wypowiedzi oraz, że Bóg Budda jak przychodzi na Ziemię to ukrywa się pod postacią psa, bo gdyby pokazał się ludziom jako Bóg pod postacią człowieka i ludzie wiedzieliby, że to Bóg Budda to by go próbowali zniszczyć lub zabić, bo by mieli do niego pretensje o wszystko co im się nie podoba. Ci zwykli ludzie z Indii mówili, że ludzie nie dorośli do osobistego kontaktu z Bogiem. Ja podzielam to zdanie dlatego te wypowiedzi z programu w telewizji na długo zapamiętałam. To znaczy uważam, że gdyby w ogóle był jakiś Bóg, co nie znaczy że Wszechmocny i Wszechwiedzący bo taki dla mnie jest nielogiczny, to ludzie nie dorośli do osobistego kontaktu z nim.

Nie pamiętam kiedy oglądałam ten program w telewizji, może 10 lub 20 lub 30 lat temu. Nie potrafię tego dokładnie umiejscowić w czasie.

To co napisałam w pierwszym poście tego wątku, odniosłam do takiego właśnie rozumienia Boga Buddy jakie prezentowali zwykli biedniejsi ludzie z Indii w tym reportażu.
Nie odnosiłam tego co napisałam do takiego rozumienia Buddyzmu jakie przedstawiane jest w książkach o Buddyźmie lub np. w internetowej Wikipedii.
Odpowiedz
#4
Po co odłam buddyzmu ? Do pompowania kasy ?
Wystarcza sam Bóg oraz indywidualne odkrywanie i poznawanie.
Można też wykluczyć Boga i wybrać inne, co tam kto lubi
Odpowiedz
#5
gąska9999 napisał(a): W Kościele przed ołtarzem ma leżeć spokojny pies, do którego będą podchodzić parafianie i kucając kierować do niego swoje prośby i wypłakiwać się z problemami i nieszczęściami.
Parafianie mają zacząć od formułki : "Wstąp Buddo w tego psa i wysłuchaj moich skarg i próśb. Proszę cię o to ja Jan".

Założyciele Kościoła Polskiego Buddyzmu, mają też przekazać, że Budda we śnie im objawił, że jeżeli wierzący w niego podejdą w domu, na podwórku lub na pikniku do dowolnego spokojnego psa i wygłoszą formułkę jak kościele to Budda albo wcieli się w tego psa albo stanie w takiej postaci jak z posągu ale niewidzialny obok tego psa i wysłucha ich próśb i skarg.
Jeśli wcieli się w postać psa to będzie reagował podniesieniem ucha, zamerdaniem ogonem lub warknięciem i tym podobnie, czasem poda łapę.
Będzie to żywy kontakt z Bogiem Buddą który reaguje na płacz i na to co się do niego mówi, a nie to co napieprzanie do obrazu z Jezusem, który to obraz w ogóle nie reaguje.

Ta "opowieść" o indyjskim buddyźmie zawiera sporo przesady. Indyjscy buddyści są traktowani jako hinduiści tylko z własną szkołą teologiczną. Jeśli koniecznie w ramach buddyzmu chcemy się do kogoś modlić to lepiej wybrać amidyzm. Tylko, że w tym przypadku obiektem naszych modłów nie będzie Budda tylko bodhisattwa Amida (rodzaj męski) w ramach buddyzmu zbliżonego do zen. Generalnie wybrać buddyzm by się modlić do jakiegoś Boga ma średni sens. Od tego jest chrześcijaństwo. Buddyści, którzy się modlą o coś, modlą się do Boga/ bogów, a nie do Buddy, któremu oddają cześć. I podążają ścieżką wytyczoną przez tą religię wraz z etyką i światopoglądem.

gąska9999 napisał(a): To co napisałam, że Bóg Budda jak  przychodzi na Ziemię to przybiera postać psa oparłam o program pokazany w telewizji taki reportaż i geograficzny o Indiach i ich kulturze, religii, wypowiadali się w nim zwykli ludzie z Indii, także tacy z nieuprzemysłowionych części Indii coś w rodzaju wsi, ludzie może prostsi- mniej wykształceni i tacy raczej skromniejsi/biedniejsi. Oni mówili jak rozumieją Buddyzm i swoją Religię. Zapamiętałam właśnie takie wypowiedzi oraz, że Bóg Budda jak przychodzi na Ziemię to ukrywa się pod postacią psa, bo gdyby pokazał się ludziom jako Bóg pod postacią człowieka i ludzie wiedzieliby, że to Bóg Budda to by go próbowali zniszczyć lub zabić, bo by mieli do niego pretensje o wszystko co im się nie podoba.

W Indiach rzeczywiście zrobili z Buddy Boga robiąc z niego, któreś z wcieleń Wisznu. To rzadki przypadek w buddyźmie żeby z Śakjamuniego zrobić bóstwo i się do niego modlić o różne rzeczy. Drugi taki przypadek to amidyzm, ale w nim Japończycy modlą się do Amidy. W birmańskiej therawadzie uważa się powszechnie, że fundując na potęgę stupy poprawia się swoją sytuację wyjściową gdy dochodzi się do reinkarnacji. Może ktoś zna jeszcze? Chętnie uzupełnię swoją wiedzę. Wiem tylko, że w mahajanie zanim ona została wyparta przez islam w Indonezji doszło do wymieszania hinduizmu z buddyzmem i tam może też do takich sytuacji doszło.

Łazarz napisał(a): A ja na to, że jeśli kiedykolwiek wierzyłem, że ignorancja i głupota mogą mieć jakieś granice, to powyższy post mnie z tego wyleczył.

Akurat Gąska miała sporo racji. Czytając Twój post też zaczynam się zastanawiać nad granicą ignorancji. Dodatkowe wyjaśnienia do wypowiedzi interlokutorki były głównym celem napisania mojego postu.
Odpowiedz
#6
gąska9999 napisał(a): Bogiem Buddą
Budda to nie jest Bóg.
Popełniasz zasadniczy błąd. Nie ma także religii buddyjsiej, więc po co chcesz jakieś kościoły zakładać?
Odpowiedz
#7
jak54 napisał(a):
gąska9999 napisał(a): Bogiem Buddą
Budda to nie jest Bóg.
Popełniasz zasadniczy błąd. Nie ma także religii buddyjsiej, więc po co chcesz jakieś kościoły zakładać?

Istnieje religia buddyjska jak najbardziej. Z teologią, a raczej teologiami, strefą sacrum itp. Przecież budowano świątynie buddyjskie jak Angkor Wat, stupy, klasztory z całą armią mnichów. Budda w zasadzie to nie bóg, ale jeśli jesteśmy przy tej resztce buddystów indyjskich to jak się robi z Buddy awatara Wisznu to co to jest wg Ciebie? Budda też bywa czczony w hinduiźmie. Zresztą buddyzm indyjski to już teraz podchodzi pod hinduizm. Buddyzm ma wiele oblicz.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości