Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy poprzez grzech pierworodny człowiek zaburzył harmonię w świecie ?
#1
Dziesiątki i setki milionów lat temu istniał świat roślin i zwierząt. Nie było w nim jeszcze człowieka, czyli - idąc tropem Biblii - sprawcy zakłócenia harmonii w świecie. Jak wtedy wyglądał świat ? Panowała harmonia ? Stworzenie było dobre ? Niestety nie ! Powiem tak: świat był przerażający, bowiem wśród ówczesnych stworzeń toczyła się walka o przetrwanie o wiele bardziej brutalna niż w obecnym świecie zwierzęcym. W tamtym okresie istniało wiele zwierząt wyspecjalizowanych w brutalnym zabijaniu (przykładem są wszystkie dinozaury z rodziny raptorów). Dzisiejsze drapieżniki to "niewinne urwisy" w porównaniu z drapieżnikami sprzed wielu milionów lat. W tym momencie nasuwa się pytanie: kto odpowiada za taki charakter (naturę) zwierząt prehistorycznych ? Kto odpowiada za nadanie raptorom budowy anatomicznej okrutnego zabójcy (np. zębów i pazurów przystosowanych wyłącznie do rozszarpywania innych zwierząt) ? Kto stworzył te dinozaury przypominające maszyny do zabijania ? W Biblii jest napisane, że Bóg tworząc świat widział, że to, co stworzył było dobre. Biblia też podaje, że grzech jednego człowieka (Adama i Ewy) zniszczył harmonię panującą w świecie. Zwierzęta odtąd stały się nieufne i wrogo nastawione w stosunku do siebie i człowieka. Lew nie żył już w przyjaźni z barankiem, tylko go pożerał (co prawda w przyszłości ma ich na nowo pogodzić Syn Boży). Teraz pytanie najważniejsze: czy na pewno człowiek jest winny zniszczenia harmonii w świecie ? A może nigdy jej nie było, nawet wtedy, gdy nie istniał jeszcze człowiek ?
Odpowiedz
#2
Adakla napisał(a): Dziesiątki i setki milionów lat temu istniał świat roślin i zwierząt. Nie było w nim jeszcze człowieka, czyli - idąc tropem Biblii - sprawcy zakłócenia harmonii w świecie. Jak wtedy wyglądał świat ? Panowała harmonia ? Stworzenie było dobre ? Niestety nie ! Powiem tak: świat był przerażający, bowiem wśród ówczesnych stworzeń toczyła się walka o przetrwanie o wiele bardziej brutalna niż w obecnym świecie zwierzęcym. W tamtym okresie istniało wiele zwierząt wyspecjalizowanych w brutalnym zabijaniu (przykładem są wszystkie dinozaury z rodziny raptorów). Dzisiejsze drapieżniki to "niewinne urwisy" w porównaniu z drapieżnikami sprzed wielu milionów lat.
No tak, tym właśnie jest drapieżnik - zwierzęciem dostosowanym do zabijania i zjadania innych zwierząt. Tym jest bocian, jeż i biedronka. Na podstawie jakich danych - bo przecież danych, na pewno, a nie np. stereotypów z bajek dla dzieci - wysnuwasz wniosek, że wyżej wymienione zwierzęta są jakoś mniej brutalne w zdobywaniu pokarmu, niż raptory?

Cytat:W tym momencie nasuwa się pytanie: kto odpowiada za taki charakter (naturę) zwierząt prehistorycznych ? Kto odpowiada za nadanie raptorom budowy anatomicznej okrutnego zabójcy (np. zębów i pazurów przystosowanych wyłącznie do rozszarpywania innych zwierząt) ? Kto stworzył te dinozaury przypominające maszyny do zabijania ?
No widzisz, a mnie takie pytanie w ogóle się nie nasuwa. Pewnie dlatego, że jestem ateistą, dlatego nie zakładam, że za wszystkim ktoś stoi. Ale skoro ci się nasunęło, to pewnie razem z odpowiedzią, tego typu pytania tak jakoś mają.

Cytat: W Biblii jest napisane, że Bóg tworząc świat widział, że to, co stworzył było dobre. Biblia też podaje, że grzech jednego człowieka (Adama i Ewy) zniszczył harmonię panującą w świecie. Zwierzęta odtąd stały się nieufne i wrogo nastawione w stosunku do siebie i człowieka.
Bardzo przepraszam, nie mogę znaleźć tego fragmentu w micie o stworzeniu świata, a całej Biblii nie będę przecież przeszukiwał. Mógłbyś wskazać, w którym miejscu tak jest napisane?

Cytat:Lew nie żył już w przyjaźni z barankiem, tylko go pożerał (co prawda w przyszłości ma ich na nowo pogodzić Syn Boży). Teraz pytanie najważniejsze: czy na pewno człowiek jest winny zniszczenia harmonii w świecie ? A może nigdy jej nie było, nawet wtedy, gdy nie istniał jeszcze człowiek ?
A może, wyobraźmy sobie taki cud, Ziemia jest kształtem podobna do kuli? Jakich to jeszcze przewrotow w naszym swiatopoglądzie dokonasz?
Odpowiedz
#3
ZaKotem napisał(a): Bardzo przepraszam, nie mogę znaleźć tego fragmentu w micie o stworzeniu świata, a całej Biblii nie będę przecież przeszukiwał. Mógłbyś wskazać, w którym miejscu tak jest napisane
Narracja biblijna jest taka: ludzie w Edenie dostają do jedzenia nasiona, a zwierzęta trawę. Następnie mamy wygnanie ludzi z Edenu – ziemia jest przeklęta i rodzi cierń i osty. Potem mamy potop, a po potopie – Bóg rzuca strach przed człowiekiem na całe stworzenie, które ma mu służyć za pokarm. Choć już wcześniej Abel pasie owce i składa baranka w ofierze.

To że fakt iż zwierzęta są wrogie wobec człowieka od czasu grzechu pierworodnego to dosyć powszechna interpretacja patrystyczna. Choć rzeczywiście – nie jest ta teza wypisana w Biblii explicite.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#4
Kolejne zasadnicze pytanie do Adakli - o co chodzi?
O wygłaszanie poetyckich banałów?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
zefciu napisał(a):
ZaKotem napisał(a): Bardzo przepraszam, nie mogę znaleźć tego fragmentu w micie o stworzeniu świata,  a całej Biblii nie będę przecież przeszukiwał. Mógłbyś wskazać,  w którym miejscu tak jest napisane
Narracja biblijna jest taka: ludzie w Edenie dostają do jedzenia nasiona, a zwierzęta trawę. Następnie mamy wygnanie ludzi z Edenu – ziemia jest przeklęta i rodzi cierń i osty. Potem mamy potop, a po potopie – Bóg rzuca strach przed człowiekiem na całe stworzenie, które ma mu służyć za pokarm. Choć już wcześniej Abel pasie owce i składa baranka w ofierze.

To że fakt iż zwierzęta są wrogie wobec człowieka od czasu grzechu pierworodnego to dosyć powszechna interpretacja patrystyczna. Choć rzeczywiście – nie jest ta teza wypisana w Biblii explicite.

Powiesz, jakie nasiona i skąd te nasiona ? Duży uśmiech 

Może umieściłbyś w czasie owy Eden ? Oczywiście biorąc pod uwagę teorię ewolucji, bo przecież nauka i wiara się nie wykluczają.  Duży uśmiech Słucham, kiedy był Eden ?
Odpowiedz
#6
Moim zdaniem grzech pierworodny zaburzył harmonie między mężczyzną , a kobietą.. wywarł piętno . A wizja Edenu i szacunku do zwierzęcia ... no właśnie a Abel i baranem w ofierze.... wiele jest takich sprzeczności ?!
"Być grzesznikiem to nasze nieszczęście, ale być tego świadomym- nasza nadzieja" - Fulton John Sheen
Odpowiedz
#7
O co do adakli nędzy chodzi w tym temacie?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#8
Ale co to ma wspólnego z grzechem pierworodnym?
Odpowiedz
#9
Rodica napisał(a): To, że jest to wymysł nieudolnych facetów o czarno- białym sposobie postrzegania rzeczywistości.

Dzięki tej deklaracji juz wiemy na pewno, że Rodica jest facetem.
Odpowiedz
#10
Rodica, ja bym na twoim miejscu się tak nie cieszył. Właśnie przez opis z księgi rodzaju rola kobiety w społeczeństwach żydowskich byl umniejszana. Np. Faryzeusze nie mogli patrzeć na cudzoziemki. kobiety do dziś nie mogą czynić posługi kapłańskiej itd. Ponieważ ich natura jest łatwowierna itp
Odpowiedz
#11
No, tylko że z Księgi Rodzaju wynika, że człowiek jest łatwowierny niezależnie od pci.

«Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem»
«Wąż mnie zwiódł i zjadłam»

Czyli, z powiastki wychodzi na to, że mężczyzna jest głupszy od kobiety, chociaż kobieta jest głupsza od węża.
Odpowiedz
#12
A pojęcie "rżnięcia głupa" w celu wykpienia się od winy i  przerzucenia jej na kogoś innego (w tym przypadku raczej na Boga) chyba jest Tobie znane?
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#13
Błąd, Ewa nie była głupia. Chciała być taka jak jej stwórca. Dlatego dała zmanipulować się wężowi, który był przebiegły

Owszem z KS. Rodzaju wynika że czloweik z natury jest łatwowierny. Ale czy miało to znaczenie dla żydów? Nie sądzę
Odpowiedz
#14
A ja mam taki problem, że Adam i Ewa nie mogli być nieśmiertelni w Raju przed zerwaniem jabłka-kary-jaką-karą-może-ukarać-normalne-dziecko-chora-psychicznie-matka-która-uczy-dziecko-ja-tu-rządzę!.
Bóg który nie byłby obłąkany i chory psychicznie nauczył by dziecko "nie musisz mnie słuchać jak coś głupiego powiem, jak będę w złym humorze i będę się do ciebie przypierdalać, jak będziesz rozumiał że to co mówię nie ma sensu bo nie jestem komputerem i czasem mówię bez sensu."

Bo oni mogli mieć tylko ciała, które by się nie starzały, takie odpowiadające np. warunkom biologicznym zdrowych ludzi w wieku 20 lat współcześnie oraz jakieś moduły medyczne nisko i wysokopoziomowe ( w sensie jak te moduły byłyby zaimplementowane w ciele człowieka, np.dodatkowy specjalny organ jak wątroba  do zwalczania chorób i napraw organizmu zamiast lekarza, może coś na poziomie DNA, a może na poziomie programu komputerowego , który jakoś na jakimś medium jest podpięty do tego DNA i który steruje biologicznymi komórkami mówiąc im jak się namnażać -  jak z zarodka człowieka ma wyrastać 5 palców u ręki a nie 6. - chodzi mi o to, że nie ten program od ewolucji który jest wbudowany w człowieka ale jakiś program zewnętrzny opracowany przez programistów, specjalistów od komórek biologicznych i lekarzy który umiał by mówić/do wysyłać im polecenie do komórek biologicznych, jak się mają namnażać i jaką tkankę budować kość, żyły, mięśnie, skórę żeby w ten sposób odrosła amputowana kończyna, albo żeby usunąć raka i przyczynę powodującą namnażanie się komórek rakowych, albo żeby zrobić blokadę system wykrywania i niszczenia pojedynczych komórek rakowych ) odpowiadające za zwalczanie dużej ilości chorób bez pomocy lekarza ale nie wszystkich, za odrastanie rąk i nóg oraz za wymianę zębów raz na 15 lat.
Chodzi, o to, że Ewę i Adama można byłoby przemielić przez przemysłową maszynkę do mięsa, jakie są we współczesnych zakładach mięsnych i wtedy z ich ciał nic by nie zostało.
Wtedy dusze Adama i Ewy musiałyby w kapliczce poprosić o nowe ciała.
Więc ta nieśmiertelność to nie tak do końca i na 100%.
1. Maryja w Niebie  nie słucha modlitw gdy  śpi masturbuje się robi kupę.
Maryja w Niebie już nic nie potrzebuje oprócz modlitw i tlenu, nie nosi więc majtek i sukienki, lata nago w stanie nieważkości bo grawitacji też nie potrzebuje. 
Brak oddychania tlenem = śmierć.

2. Ustawiczne dzwonienie w dzwony kościelne jest uciążliwe dla osób nerwowo chorych w tym dla mnie. Mieszkam w średnim mieście.
Piski bachorów pod samymi oknami bloku też mi pogłębiają nerwicę i napieprzanie dorosłych o dupie Marynie.

3. Wynajmujący mieszkanie piętro niżej znęcają się nade mną dokuczliwym stukaniem np. w kaloryfery i zastraszaniem np. przez agresywne napieprzanie w łazience, że jestem wariatka i żeby mnie do Toszka zabrali.

4. Nie miałam na chleb i wodę, 4 lata głodowałam mając dochód 50 zł miesięcznie z MOPSu bo byłam bez  pracy i renty.
Odpowiedz
#15
Mnie nurtuje inne pytanie: czy naprawdę świat jest pełen idiotów, którzy nie rozumieją, że księgi religijne są metaforami i nie można ich czytać dosłownie, bo wtedy tracą sens?
Dosłowne czytanie ksiąg religijnych jest szydzeniem z ich głębi i deptaniem duchowego (bo przecież nie naukowego) dorobku ludzkości.
Odpowiedz
#16
Vanat napisał(a):, bo wtedy tracą sens?

Co masz na myśli? Mógłbyś to rozwinąć?
Odpowiedz
#17
Vanat napisał(a): Mnie nurtuje inne pytanie: czy naprawdę świat jest pełen idiotów, którzy nie rozumieją, że księgi religijne są metaforami i nie można ich czytać dosłownie, bo wtedy tracą sens?
Dosłowne czytanie ksiąg religijnych jest szydzeniem z ich głębi i deptaniem duchowego (bo przecież nie naukowego) dorobku ludzkości.

Trudno ocenić duchowy dorobek ludzkości ksiąg religijnych - dorobek sugeruje raczej pozytywny wpływ ksiąg religijnych, jakby nie było negatywów. A metaforyczność danej księgi nie była taka oczywista dla wierzących w wiekach poprzednich. No i sama metaforyczność nie odnosi się do całego tekstu (np. w Biblii objawienie Dekalogu przez Boga czy życie i zmartwychwstanie Jezusa). W końcu jeśli nie ma zgodności co do interpretacji to gdzie wtedy znajdziemy sens?
Odpowiedz
#18
Quinque napisał(a):
Vanat napisał(a):, bo wtedy tracą sens?
Co masz na myśli? Mógłbyś to rozwinąć?
Mógłbym. Jeśli ktoś z bajki o czerwonym kapturku zrozumiał tylko tyle, że wilki gadają ludzkim głosem, a zjedzone przez wilka dziecko można żywe wyciągnąć z brzucha bestii, to znaczy że nic z niej nie zrozumiał. Tak rozumiana bajka o czerwonym kapturku traci sens.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości