Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kim byli pierwsi ludzie ?
#61
Ada, no ale o co ci się rozchodzi? Dopiero w 2018r dotarło do Ciebie że Biblia nie opowiada literalnie o pierwszych ludziach? To kiepsko z Biblią czy raczej z Tobą?
#62
Adakla napisał(a): A skąd Ty możesz wiedzieć, jakie oglądam filmy i czy są one pop-naukowe ?
Matko i córko! Przecież sam napisałeś, jakie oglądasz filmy! Tzn. oczywiście prawdopodobnym jest, że kłamałeś i nigdy żadnego popularnonaukowego filmu o pomrukujących Homo sapiens nie widziałeś. No ale nie możesz winić innych za to, że przyjęli Twoją deklarację za prawdziwą.
Cytat:Takie słowa świadczą o tym, że kosisz wszystkie programy naukowe, bo z góry zakładasz, że są pop-naukowe.
Co to są „programy naukowe”? Prace naukowe co do zasady prezentuje się w formie pisanej. Widziałeś kiedyś, żeby naukowiec opublikował swoje badania jako filmik?
Cytat:Zapytam, jakie masz wykształcenie
No przecież jeszcze niedawno byłeś przekonany, że wiesz, jakie mam wykształcenie i że w Internecie sprawdziłeś, kiedy ukończyłem seminarium (choć znowu potem było coś o klasztorze). A teraz nagle się pytasz.
Cytat:czy jesteś naukowcem
Uczesniczyłem w życiu w dwóch badaniach naukowych. Jedno dotyczyło chorób jęczmienia – było na na Socratesie na SAC w Edynburgu. Drugie – chorób pieczarki – na AR (teraz UP) w Poznaniu (moja magisterka). Dawne dzieje to były jednak, bo teraz programuję, co czyni mnie rzemieślnikiem, a nie naukowcem.
Cytat:Pomrukiwania to jest zwrot językowy.
Aha – czyli nawet nie wiadomo, co to pojęcie „pomrukiwania” znaczy. Podsumujmy: kiedyś podobno widziałeś jakiś tam film konsultowany przez jakiegoś tam naukowca, gdzie Homo sapiens pomrukiwali (ale to tylko takie zwrot językowy). No po prostu ściślej wypowiadać od Ciebie się nie da.
Cytat:Niech wydawaliby z siebie nawet dźwięki, głosy,
Co to są „dźwięki, głosy”. Pomruk to też jest dźwięk. A głos używa również pomruków.
Cytat:to i tak daleko im do dojrzałej mowy biblijnych pierwszych ludzi.
Co to jest „dojrzała mowa”? Jakie są kryteria jej dojrzałości?
Adakla napisał(a): W potocznej rozmowie, nawet na forum, trudno utrzymać ową dyscyplinę myślową.
Tobie tak.
Cytat:No może i pomyliłem Ciebie z księdzem, ale byłeś taki podobny do księdza ... Duży uśmiech W gadce wykapany księżulek ! Duży uśmiech I jaki obrońca wiary ! Duży uśmiech
Łżesz. Napisałeś, że można w Internecie sprawdzić, kiedy miałeś święcenia. Naprawdę bardzo kiepski kłamca z Ciebie. Lepiej już pisz prawdę.
Cytat:I jaki obrońca wiary !
Jakiej znowu wiary? Przecież nie dyskutujemy o wierze, a o języku wczesnych Homo sapiens.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
#63
Stawisz znak równości pomiędzy filmem pop-naukowym a programem naukowym. Wrzucasz wszystko do jednego wora z napisem fikcja, bo nie masz kwalifikacji, aby dokonać takiego rozróżnienia. Idąc tym tropem, programy naukowe np. o kulisach II wojny też zaliczysz do filmów pop-naukowych ? Owszem, są programy naukowe lepiej lub gorzej zrobione. Rozczaruję Cię: nawet w filmach pop-naukowych jest prawda naukowa, najczęściej wymieszana z wyobrażeniami twórców filmu. Ma to też swoje uzasadnienie. Na pewno film ma zainteresować odbiorcę przez stawianie w nim różnego rodzaju hipotez, ale generalnie chodzi o to, aby film popularnonaukowy był zrozumiały dla przeciętnego człowieka. Powiem tak: gówno byś zrozumiał, gdyby Ci wyłożono materiał antropologiczny językiem naukowym.

Księdzem nie jesteś (celowa podpucha), może nie jesteś też katolikiem (piorun Cię wie !), ale pewnie jehowy, zielonoświątkowy czy z innego Pacanowa. Czytałem Twoje posty na wiara.pl. Diagnoza: wierzący i broniący zapisków biblijnych.

Quinque napisał(a): Ada, no ale o co ci się rozchodzi? Dopiero w 2018r dotarło do Ciebie że Biblia nie opowiada literalnie o pierwszych ludziach? To kiepsko z Biblią czy raczej z Tobą?

Rozumiem, że stworzenie świata w 6 dni jest metaforą, czyli tekstem o innym znaczeniu, a wyjaśnienia naukowe o tworzeniu się świata przez miliardy lat stanowią dopełnienie tego tekst biblijnego i że wiara i nauka idą tu w parze za rękę (skoro się nie wykluczają) ?

Może Mojżesz jest metaforą Abrahama ? Zaczynam teraz nabierać wątpliwości, czy Mojżesz to Mojżesz ? Może jednak to Abraham ?

Można wierzyć i w takie obliczenia:
http://www.biblia-bog.pl/stworzenie-swia...iemia.html
Są podstawy biblijne do takich obliczeń ? Chyba tak ! Adam żył tyle lat, następni po nim tyle lat i hop - wychodzi 6000 lat, jak byk (chociaż sam nie sprawdziłem tej rachunkowości).

Stara baba czyta o stworzeniu świata w 6 dni i tłumaczą jej, że to metafora. Baba zaczyna czytać, jak Mojżesz otrzymał Dekalog czy o cudach Jezusa i jej tłumaczą, że nie jest to metafora. Babie potrzebny jest widocznie kierownik duchowy, który powie, gdzie jest metafora, a gdzie jej nie ma. Duży uśmiech W końcu kierownik duchowy komunikuje się z Najwyższym. Duży uśmiech
#64
6 dni stworzenia nie jest opisem stworzenia. Nigdy nie był. Jest historią o Bogu. Poza tym, prawdopodobnie Mojżesz nie jest twórcą księgi rodzaju

Btw, nie jestem archeologiem, biblistą czy historykiem żeby ci wyjaśniać w jaki sposób powstała genezis. Poszukaj se w Internecie
#65
To było stworzenie, czy nie było, bo ja już nic nie rozumiem.
#66
Ten opis nie jest opisem stworzenia wszechświata
#67
A więc czego jest opisem ? Kaftana Mojżesza ?
Sorry ! Nie zauważyłem, że opis ten jest historią o Bogu. W ten sposób można powiedzieć, że cała Biblia jest historią o Bogu. Na chłopski rozum mydlenie oczu.

Zefciu ! Ratuj dyskusję !

Duży uśmiech

Postawię hipotezę.
Księgi biblijne napisane zostały bardzo dawno, większość jeszcze w starożytności. Wtedy nikt nie przypuszczał, nikomu nawet się nie śniło (autorom ksiąg biblijnych też), że człowiek będzie w stanie badać, jak powstała Ziemia, w ogóle wszechświat i jak powstał człowiek. Później, znacznie później, powstawały absurdalne twierdzenia, już kościelne, np. że Ziemia jest płaska, w które ówcześni wierni mieli obowiązek wierzyć. W czasach jeszcze późniejszych, o ile z teorii o płaskiej Ziemi kościół mógł się wycofać (nie było przecież zapisu o tym w Biblii), o tyle z teorii o sześciodniowym powstawaniu świata nie mógł się wycofać, bo głosiła o tym Biblia. Wymyślono więc, że nie wszystko w Biblii ma znaczenie dosłowne, aby tym bardziej w czasach obecnych wmawiać ludziom, że wiara nie jest sprzeczna z nauką.

Bohaterzy na wojnie wyginęli ?
#68
kmat napisał(a):
Adakla napisał(a): Naukowcy są idiotami, pokazując w inscenizacjach ówczesnego życia ludzi jakieś pomruki, zwierzęce odgłosy, zamiast ładnie wykształconej mowy ?
Chodzi o coś takiego? Uśmiech

Tak, chodzi o coś takiego, a komentarz jest następujący: "I zbliżył się ponownie Adam do Ewy, a ona powiła mu kolejnego syna".
#69
Ada, nie wiem jakim cudem ty masz doktorat z prawa?

No ale ok.

Tu Cię zaskoczę, Ale wszystkie księgi biblijne powstały w starożytności. Gdzie to właśnie chrześcijaństwo uważa iż wszcheschsiat można badać za pomocą nauki. Kościół nigdy nie nakazywał wierzyć w płaską ziemię. Bo nikt nigdy w płaską ziemię nie wierzył(a już na pewno nie Kościół). No chyba że twierdzisz że jest inaczej wtedy proszę o jakiś nakaz od papieża/episkopatu w którym to wiernym nakazuje się wierzyć w płaską ziemię
#70
ZaKotem napisał(a):
Adakla napisał(a): Dla mnie żałosne jest to, że nie znasz podstaw antropogenezy. Mam Ci je wykładać ? A potem może szukać, w jakiej książce i na której stronie była mowa o porozumiewaniu się wczesnych homo sapiens ? Zwyczajnie nie mam na to czasu ani chęci, ale wiem, o czym mówię, bo o tym czytałem w publikacjach naukowych.

O jeju, jeju, zaraz chyba pały dostaniemy, a co mamy poczytać, wciąż nie dowiemy się, bo czasu i chęci starczy tylko na fochy i pouczanie bez treści. To może ja ci zaproponuję, o mędrcze bez umiejętności korzystania ze źródeł. Na przykład Richard Leakey - "Pochodzenie człowieka".
"Pierwsze czaszki o podstawie łukowatej pojawiają się w materiale kostnym datowanym na 400 000-300 000 lat, a więc u odmiany Homo sapiens, zwanej archaiczną"
"Zmieniony kształt podstawy czaszki obserwuje się już w najstarszej spośród znanych reprezentacji kostnej Homo erectus, mianowicie w budowie czaszki nr 3733, pochodzącej z północnej Kenii i datowanej na około 2 miliony lat. Gdyby uznać wnioski dotyczące budowy podstawy czaszki za uzasadnione, to ten indywidualny Homo erectus mógł wypowiadać pewne samogłoski (...) Laitman wykalkulował, że pozycja krtani wczesnego Homo erectus odpowiada pozycji krtani u sześcioletniego dziecka".
Poczytałeś?

"Gdyby uznać wnioski dotyczące budowy podstawy czaszki za uzasadnione, to ten indywidualny Homo erectus mógł wypowiadać pewne samogłoski." I to jest dowód naukowy (gdyby uznać za uzasadnione; mógł wypowiadać pewne samogłoski) ? "Laitman wykalkulował, że pozycja krtani wczesnego Homo erectus odpowiada pozycji krtani u sześcioletniego dziecka". I jak to Laitman uzasadnił ? Musiał mieć podstawy naukowe, dowody, żeby tak twierdzić. Chyba, że jest to osobiste i nieudowodnione przypuszczenie Laitman.

Quinque napisał(a): Ada, nie wiem jakim cudem ty masz doktorat z prawa?

No ale ok.

Tu Cię zaskoczę, Ale wszystkie księgi biblijne powstały w starożytności. Gdzie to właśnie chrześcijaństwo uważa iż wszcheschsiat można badać za pomocą nauki. Kościół nigdy nie nakazywał wierzyć w płaską ziemię. Bo nikt nigdy w płaską ziemię nie wierzył(a już na pewno nie Kościół). No chyba że twierdzisz że jest inaczej wtedy proszę o jakiś nakaz od papieża/episkopatu w którym to wiernym nakazuje się wierzyć w płaską ziemię

Nie jestem doktorem wszech nauk !

Ewangelie, Dzieje Apostolskie, listy powstały też w starożytności ?

Głoszony brak wiary w płaską Ziemię skutkował oskarżeniem o herezję w średniowieczu.

"nikt nigdy w płaską ziemię nie wierzył(a już na pewno nie Kościół)" - to lapsus językowy

Nikt nigdy nie wierzył w płaską ziemię ?
#71
"Głoszony brak wiary w płaską Ziemię skutkował oskarżeniem o herezję w średniowieczu"

Możesz podać jakiś przykład?

Ps: wszystkie księgi
#72
Dla całego średniowiecza Ziemia była płaska, a w średniowieczu, jaka nauka dominowała ? Kościelna (chodzi o Europę) !
#73
Adakla, idź już sobie.

Quinque napisał(a): Ada, nie wiem jakim cudem ty masz doktorat z prawa?
To jest nic, ja mam bombę atomową w piwnicy.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
#74
Od poniedziałku wracam do zajęć zawodowych, więc na pewno nie będę mieć czasu na siedzenie na forum, ale nie przypuszczałem, że na forum dla ateistów jest tylu użytkowników, którzy są wierzący. Czyżby próba nawracania ateistów ? Przeczytałem sporo tematów na tym forum i odniosłem wrażenie, że forum jest sprytnie i niepozornie nawracane. Na tym forum odnalazłem sporo loginów, jakie są na forum wiara.pl (po dwóch dniach mnie zbanowali za niewygodne pytania), tylko że tam ci dwulicowi forumowicze wypowiadają się w innym tonie, mianowicie w tonie osób wierzących i podtrzymujących innych w wierze. Nawet osoby z moderacji forum wiara.pl są aktywne na forum ateiści.pl. Dziwne to !
#75
A mnie to nie dziwi. W końcu to aTEIZM, a nie aCOŚTAM.

No i tutejsza moderacja jest baaaaardzo minimalistyczna, i trzeba się naprawdę postarać, żeby zarobić bana.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
#76
Ok, zgadzam się, jeżeli osoby te dyskutują. Gorzej, jak zaczynają niepozornie (techniki psychologiczne) wpływać na ducha.
#77
W końcu to tylko 'marketplace of ideas'.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
#78
kmat napisał(a): Obniżenie krtani do adakli nędzy to już Homo heidelbergensis (wspólny przodek, AMH, neandertalczyka i denisowczyka). Zdolność do wydawania artykułowanych dźwięków to czasy na długo przed Homo sapiens. Nie do końca jest jasne jak to było u neandertalczyków, bo tam zależnie od rekonstruktora krtań jest albo nisko, albo wysoko, ale znaleziona w Palestynie ichnia kość gnykowa nie różni się się niczym od dzisiejszej. Częściowe obniżenie krtani to już Homo erectus.
Do gadania ludzie byli zdolni za głębokiego małpoluda. Pytanie do czego tych dźwięków używali, ptaki śpiewające też mają niską krtań, a zasadniczo nie gadają.

Czy owe pomruki, jak zdarzyło mi się napisać (pomrukiwanie nawet dzisiejszych ludzi) to są dźwięki ? Tak, pomruki są dźwiękami. Czy sama zdolność do wydawania dźwięków oznacza umiejętność posługiwania się mową (niektórzy sugerują nawet nieznany język u małpoludów - jak istnienie Jeti, o którym prawie każdy człowiek słyszał, ale go nie widział).

Sofeicz napisał(a): W końcu to tylko 'marketplace of ideas'.

W gruncie rzeczy i dobrze. Więcej ateiści mają owych cnót, którymi szczycą się wierzący niż właśnie wierzący.
#79
Zawsze twierdzę, że ateizm to stan o niższym poziomie energetycznym.
I bardzo dobrze, bo zawsze ciężar dowodu leży po stronie stanu wyższego.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
#80
Sofeicz napisał(a): Zawsze twierdzę, że ateizm to stan o niższym poziomie energetycznym.
I bardzo dobrze, bo zawsze ciężar dowodu leży po stronie stanu wyższego.

Zapytam przy okazji: prościej jest udowodnić istnienie czy nieistnienie boga ? Duży uśmiech 

Ateizm też polega na wierze, jak i wiara wierzących. Nie ma dowodów zarówno na istnienie, jak i na nieistnienie Boga. Wszystko dzieje się w kręgu ludzkiej wiary, przekonań, sądów.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości