Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ustawa hazardowa - przemyślenia za i przeciw
#21
tak naprawdę graja wszyscy, starzy i młodzi puszczają totolotka, w domu, w firmie i u znajomych zakładamy się o kasę i fanty, chcemy czy nie hazard jest w każdym z nas i nie muszę czytać badań zeby miec tego swiadomość


tak w ogóle dziś czytałem w swojej gazecie lokalnej ciekawe kombinacje u bukmacherów, i co mnie zaskoczyło ziomal sie wstrzelił a ja nawet o tym nie słysząłem Oczko

patrzcie jaki sprytek: ... Jeden z bukmacherów musiał wypłacić graczowi z Mielca 180 tys. zł – co ciekawe, wykupił on zakład za jedynie… 2 zł, ale przewidział trafnie wyniki 30 sportowych zdarzeń, tu jest cały artykuł:
http://www.hej.mielec.pl/po-godzinach/life/art2041,najwieksze-wygrane-w-zakladach-bukmacherskich.html  ... ciekawe czy to tylko szczęście czy taki z niego kozak i dalej przycina...

sorry coś schrzaniłem i nie da się kliknąć w ten link do artykułu z poprzedniego postuSmutny może któryś administrator poprawi, dzięki[url=http://www.hej.mielec.pl/po-godzinach/life/art2041,najwieksze-wygrane-w-zakladach-bukmacherskich.html][/url]
Odpowiedz
#22
Lumber napisał(a):Dla mnie hazard to złe mzimu, nie tykam się tego

A ja z hazardu to tylko zakład Pascala Oczko Mówię Ci, w żadnym totku tyle nie wygrasz Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#23
Ratman napisał(a): tak naprawdę graja wszyscy, starzy i młodzi puszczają totolotka, w domu, w firmie i u znajomych zakładamy się o kasę i fanty, chcemy czy nie hazard jest w każdym z nas
Owszem. Ale ma różne formy. Wychodzi na to z badań, że hazard uprawiany w kasynie to rozrywka, która nie za bardzo trafia do młodszych grup demograficznych, które wolą od niej pokera w gronie rodzinnym, koleżeńskim czy klubowym. Pytanie czy to sprawa wieku, czy pokolenia (tzn. czy obecni młodzi jak się zestarzeją to pójdą do kasyn, czy też kasyna będą wymierać wraz z obecnymi starymi).
Cytat:i nie muszę czytać badań zeby miec tego swiadomość
Musisz czytać badania. Co do zasady, o czymkolwiek byś nie gadał, musisz weryfikować informacje.
Cytat:tak w ogóle
Tak w ogóle, to nadal nie wiemy, co konkretnie złego się działo w tym kasynie, gdzie rzekomo pracowałeś. A Ty znowu zmieniasz temat na szczęśliwy traf jakiegoś gościa, który wygrał kasę (i nie wiadomo, jaki morał z tej historii ma płynąć).
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#24
zefciu napisał(a): No dobra. Alkoholizm też rozwija się stopniowo od pierwszego piwa. Ale to nie znaczy, że każdy kto okazjonalnie strzeli sobie kielicha jest/stanie się alkoholikiem.

Tak.

zefciu napisał(a): No czyli zaraz. Blisko połowa jest w wieku takim a takim. Ale do bankructwa prowadzi to „nieraz”. Tutaj już statystyki nie podano.

Znalazłem, ale z 2000 roku:

Cytat:There is little research, however, on the relationship between PG and personal bankruptcy. According to the Gambling Impact and Behavior Study, 19.2% of pathological gamblers have filed bankruptcy while only 5.5% and 4.7% of low-risk and at-risk gamblers, respectively, have filed bankruptcy (7). Studies have also shown that 18% to 28% of males and 8% of females attending Gamblers Anonymous have filed bankruptcy (7). Similarly, Breen and Zimmerman (15) found that 18.2% of pathological gamblers had declared bankruptcy with an average debt of $42,750 (debts ranged from $17,000 to $80,000). In a replication study two years later, Breen (16) found that a higher percentage (22.8%) of pathological gamblers had declared bankruptcy with an average debt of $53,103 (debts ranging from $5,000 to $250,000).

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2824911/

Czyli bankrutuje co piąty hardkorowiec oraz co dwudziesty gracz z kategorii niskiego ryzyka.

Hm... no, moim zdaniem co dwudziesty człek to całkiem sporo.

zefciu napisał(a): Chyba jednak nie. Gram sobie naprawdę okazjonalnie. A idea kasyna mnie nie kręci, bo jednak świadomość tego, że statystyka jest przeciwko mnie mnie odstręcza.

To git.

zefciu napisał(a): Zresztą na ustawie antyhazardowej nie cierpią wcale kasyna. Ani legalne (które po prostu płacą ten horendalny podatek), ani nielegalne (które są dobrze kryte). Cierpią najbardziej właśnie ci, którzy chcą sobie w gronie znajomych pograć na pieniądze.

Nie wiem kto cierpi najbardziej - wiem, że mnie ta ustawa nie obchodzi. Jestem za wolnością w kwestii uprawiania hazardu. Jestem tylko za tym, by prywatnie zniechęcać wszystkich do hazardu. Nic bym nie zakazywał - chciałbym, żeby ludzie dobrowolnie nie ładowali się po uszy w gównie.

Galahad napisał(a): A ja z hazardu to tylko zakład Pascala Oczko Mówię Ci, w żadnym totku tyle nie wygrasz Duży uśmiech

Pokaż mi najsampierwej zweryfikowaną listę osób wygranych Uśmiech Najlepiej jakieś foteczki jak stoją obok swoich nagród Język
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości