Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wojna Asurów 1984
#21
pilaster napisał(a): Cour de, to się już temat na doktorat zrobił
No nie? Sorry, nie chciałem otwierać bram mroku Uśmiech
pilaster napisał(a): Spróbować, spróbujemy, ale rezultaty nie będą prędko.
Wiadomo.
pilaster napisał(a): Czym się różni od L? Ustępuje, jak nie jego, ale jak kto próbuje to wziąć to w ryj?
Pojednawcza oferta na etapie deklaracji to wcale nie ustępstwo a "podzielmy się". To działa na zasadzie:
Kazio i Tadzio chodzili do trzeciej B. Kazio nigdy się nie dzielił swoimi kanapkami z Tadziem, ale zawsze pytał, czy ten się z nim podzieli. Jeśli Tadzio się zgodził, jedli kanapki Kazia na pół, jeśli nie Kazio lał Tadzia w mordę, zabierał i zjadał wszystkie tadziowe kanapki".
pilaster napisał(a): To nic nie da, bo bez tych starych wynik będzie niepełny.
Stary wynik też był niepełny. A tak zawsze jakieś nowe informacje.
pilaster napisał(a): Spróbuje pilaster wykonać pełną macierz, ale musi jeszcze wymyśleć, jak.
Da się to w ogóle zrobić w czasie nieastronomicznym nie wysadzając komputera?
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#22
A mnie przyszła do głowy jeszcze jedna strategia, trochę dziwna, ale realnie się zdarzająca. Jest to strategia odwrotna do Pragmatyka, którą nazwę strategią Błędnego Rycerza. Błędny Rycerz atakuje, gdy według jego oceny przeciwnik jest silny, a ustępuje, gdy jest słaby. O dziwo, występuje to nawet u zwierząt - jak ktoś widział małego pieska, który szczeka tylko na te wielkie, to wie, o co chodzi. Na chłopski rozum, Błędny Rycerz przegra sromotnie z Mścicielami i Legalistami, którzy potraktują go jak Agresora, jak i z Agresorami, którzy potraktują go jak Ofiarę Losu. Natomiast męska intuicja podpowiada mi, że mógłby coś ugrać w grze zdominowanej przez Pragmatyków. W takiej grze Pragmatycy tak są przyzwyczajeni do tego, że silni klepią słabych, że silny Pragmatyk sam fakt agresji na niego zinterpretuje błędnie jako objaw siły i jest jakaś realna szansa, że bez walki ustąpi. Podobnie wprawdzie jest w przypadku nieukierunkowanego Agresora - ale Błędny Rycerz nie trwoni swoich sił w walce z licznymi słabymi Pragmatykami, na których i tak niewiele by zyskał, więc może być skuteczniejszy, skupiając się wyłącznie na elicie, od której może więcej wygrać. Strategia Błędnego Rycerza jest więc pasożytnicza względem Pragmatyków i musi stanowić wąski margines, bo inaczej efekt zaskoczenia atakiem nie zadziała.
Odpowiedz
#23
Toś wymyślił. Przecież to jest zwykła strategia obronna. Małe psy z reguły robią to co i duże czyli czegoś bronią, z reguły terytorium. A że atakują kogoś kto wobec nich jest agresorem... No cóż, uległością nic nie zyskują. Toż ustępowanie agresorowi jest jawnie sprzeczne z jakąkolwiek logiką.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#24
ZaKotem napisał(a): A mnie przyszła do głowy jeszcze jedna strategia, trochę dziwna, ale realnie się zdarzająca. Jest to strategia odwrotna do Pragmatyka, którą nazwę strategią Błędnego Rycerza. Błędny Rycerz atakuje, gdy według jego oceny przeciwnik jest silny, a ustępuje, gdy jest słaby.
Można taką wymyślić. Podobnie jak antylegalistę reagującego odwrotnie niż obiektywne reguły funkcjonujące w populacji nakazują. Pytanie czy jest sens.
ZaKotem napisał(a): O dziwo, występuje to nawet u zwierząt - jak ktoś widział małego pieska, który szczeka tylko na te wielkie, to wie, o co chodzi.
A jak wielki się popatrzy, to mały wieje, że mało obroży nie zgubi. To je chojrok.
ZaKotem napisał(a): W takiej grze Pragmatycy tak są przyzwyczajeni do tego, że silni klepią słabych, że silny Pragmatyk sam fakt agresji na niego zinterpretuje błędnie jako objaw siły
To nie P, to U.
ZaKotem napisał(a): ale Błędny Rycerz nie trwoni swoich sił w walce z licznymi słabymi Pragmatykami, na których i tak niewiele by zyskał, więc może być skuteczniejszy, skupiając się wyłącznie na elicie, od której może więcej wygrać.
Ale ze zdecydowanie większym prawdopodobieństwie przegra. A normalny pragmatyk coś tam na słabeuszach uciuła. Tudzież nawet na mocnych U, którzy tych wszystkich agresorów żywią. Tak naprawdę to jest agresor. Skoro słabsi i tak zostali ograbieni to normalny agresor nie ma po co ich atakować. Więc atakuje tylko silnych.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#25
Tymczasem zapytam, coś nowego się pokazało z nowymi strategiami? Uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#26
kmat napisał(a):
pilaster napisał(a): Spróbuje pilaster wykonać pełną macierz, ale musi jeszcze wymyśleć, jak.
Da się to w ogóle zrobić w czasie nieastronomicznym nie wysadzając komputera?

Spróbujemy małymi kawałkami. Ale najpierw trzeba wprowadzić jeszcze tabelę wypłat - jest pilaster w trakcie. Robię ją zupełnie od nowa, nie rozbudowując starej - tak będzie prościej.

I cierpliwości. Pilaster ma oprócz tego jeszcze wiele innych zajęć, np brylowanie w mediachCwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#27
Pilaster
Cytat:Pilaster ma oprócz tego jeszcze wiele innych zajęć, np brylowanie w mediach.
Najbardziej ujęło mnie stwierdzenie „ja, jako skromy bloger”… Duży uśmiech
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#28
Dwa Litry Wody napisał(a): Pilaster
Cytat:Pilaster ma oprócz tego jeszcze wiele innych zajęć, np brylowanie w mediach.
Najbardziej ujęło mnie stwierdzenie „ja, jako skromy bloger”… Duży uśmiech

Jestem piękny, mądry i skromny   Duży uśmiech
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#29
Strasznie stonowany tam jesteś. Jakby na forum ktoś Ci wyjechał z takimi tezami, jak tamten kukista, to już by się dowiedział od Ciebie, jaki poziom intelektualny reprezentuje. A tam grzecznie pozwalasz sobie się nie zgodzić.
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#30
zefciu napisał(a): Strasznie stonowany tam jesteś. Jakby na forum ktoś Ci wyjechał z takimi tezami, jak tamten kukista, to już by się dowiedział od Ciebie, jaki poziom intelektualny reprezentuje. A tam grzecznie pozwalasz sobie się nie zgodzić.

I Kwestia psychologiczna. Inaczej się reaguje na tezy internetowego anonima, a inaczej na gościa z krwi i kości, który siedzi w ciasnym studiu o pół metra od Ciebie.

II Oddzielenie grzechu od grzesznika w tekście pisanym, zwłaszcza w anonimizującym internecie zachodzi niejako z automatu. W bezpośredniej rozmowie wymaga bardzo dokładnego rozróżnienia tez od osoby która je głosi i nie antagonizowanie jej samej

III Strategia L. Bądź agresywny u siebie przed swoim komputerem, bądź uprzejmy w jaskini lwa wobec lwa.  Uśmiech Pilaster został zaproszony jako gość, więc jak gość u gospodarza się zachowywał.

IV Bez przesady z tym poziomem intelektualnym. Przy pierwszym starciu pilaster nie stawia zazwyczaj takich diagnoz. Dopiero wtedy, jak adwersarz ewidentnie nie rozumie argumentów merytorycznych.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#31
pilaster napisał(a):Bądź agresywny u siebie przed swoim komputerem
O proszę. Pora poinformować ludzi, że Internet stal się własnością pilastra, bo się wyświetla u niego, na jego komputerze. A właścicielowi Internetu wlepiać w nim ostów, tudzież banów, jakoś nie uchodzi.

A czy pilaster podobnie traktuje swój telefon i inne urządzenia do komunikacji ze światem? A jeśli nie, to dlaczego?

zefciu napisał(a):kukista
SZCZYTOWY KEK. Poinformuj mnie, kiedy w Twoim słowniku zalęgnie się Polakista, oczywiście prawdziwy.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#32
pilaster napisał(a): III Strategia L. Bądź agresywny u siebie przed swoim komputerem

Mam w tej kwestii dwa obrazki (tejk noł ofens):

[Obrazek: 1270480732_by_Mihauzaje_600.jpg]
[Obrazek: c9bc3497980a.jpg] 

pilaster napisał(a): bądź uprzejmy w jaskini lwa wobec lwa.  Uśmiech Pilaster został zaproszony jako gość, więc jak gość u gospodarza się zachowywał.

A według mnie to jest tak:

1) Internet daje możliwość bezkarnego ostrego zachowywania się wobec innych
2) W "realu", w rozmowie twarzą w twarz ludzie o wiele bardziej kontrolują bajerę

I to dotyczy większości ludzi. Nie znam Pilastra, ale przypuszczam, że jego też. I że jest uprzejmy nie tylko w jaskini lwa, ale pewnie by był uprzejmy nawet gdyby gościł jakiegoś lewaka w swojej własnej jaskini Oczko I przecież sam po sobie widzę, że w "prawdziwym życiu" jestem jednak trochę mniej wulgarny w zależności od tego gdzie, z kim i o czym rozmawiam.
Odpowiedz
#33
Cytat:1) Internet daje możliwość bezkarnego ostrego zachowywania się wobec innych
2) W "realu", w rozmowie twarzą w twarz ludzie o wiele bardziej kontrolują bajerę

Dupa tam. To brak konsekwencji sprawia, że ludzie w necie zachowują się jak dzikie świnie. Internet razem z poczuciem anonimowości daje poczucie bezkarności. A skoro tak to można wszystko. Widziałeś kiedyś żeby obrabiano komuś dupę w bezpośredniej bliskości dupy obrabianego? I to w sposób jednoznacznie pozwalający na wyciągnięcie z tego konsekwencji? Raczej wątpię. Internet to miejsce, w którym bez żadnych nakladek przejawia się prawdziwa ludzka natura. Tylu bezkompromisowych indywidualistów, którzy znają się na wszystkim, wszystko wiedzą i rzucają to wprost ilu znajdziesz w necie to nie znajdziesz nigdzie w świecie Oczko Dziwnym trafem zawsze podpisują się tylko jakimś obłym nickiem.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#34
Galahad napisał(a): Widziałeś kiedyś żeby obrabiano komuś dupę w bezpośredniej bliskości dupy obrabianego?

Tak Uśmiech

Tylko wtedy nie nazwałbym tego obrabianiem dupy tylko szczerą rozmową Język
Odpowiedz
#35
No ja obrabianie dupy definiuję jako rozpowszechnianie plotek i pomówień. I ze szczerością nie ma nic wspólnego. Rzucanie faktów bywa mało uprzejme. Ale nie o uprzejmości piszę. Internet pełen jest inwektyw a nie dowodów Duży uśmiech
Sebastian Flak
Odpowiedz
#36
Galahad napisał(a): No ja obrabianie dupy definiuję jako rozpowszechnianie plotek i pomówień. I ze szczerością nie ma nic wspólnego.

Przecież można kogoś obgadywać i mówić prawdę o tym kimś. Obgadywanie to niekoniecznie sianie kłamliwych plotek.

Ja na przykład parę dni temu, na tym forum, obgadałem mojego byłego szefa, że cwaniakuje zamiast płacić swoim pracownikom normalny ZUS.

Obgadałem go za jego plecami? Za jego plecami. Ale czy w tym obgadywaniu została zawarta prawda? Tak.
Odpowiedz
#37
http://definicja.net/definicja/Obmowa

Obmowa - definicja
» Afront
» Bajka
» Bluźnierstwo
» Bujda
» Celowe przekazywanie o kimś niekorzystnych lub złośliwych informacji

Na dobrą sprawę to ta Twoja definicja jest mocno naciągana. Obmawianie ma na celu postawienie kogoś w złym świetle. A tutaj fakty spełniają swoją rolę tylko wtedy kiedy ten ktoś rzeczywiście jest kanalią. Ale czy wtedy to jest obmowa? Nie gra mi to słowo tutaj. W końcu w definicji mieści się i bajka i bujda.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#38
pilaster napisał(a):
zefciu napisał(a): Strasznie stonowany tam jesteś. Jakby na forum ktoś Ci wyjechał z takimi tezami, jak tamten kukista, to już by się dowiedział od Ciebie, jaki poziom intelektualny reprezentuje. A tam grzecznie pozwalasz sobie się nie zgodzić.

I Kwestia psychologiczna. Inaczej się reaguje na tezy internetowego anonima, a inaczej na gościa z krwi i kości, który siedzi w ciasnym studiu o pół metra od Ciebie.

II Oddzielenie grzechu od grzesznika w tekście pisanym, zwłaszcza w anonimizującym internecie zachodzi niejako z automatu. W bezpośredniej rozmowie wymaga bardzo dokładnego rozróżnienia tez od osoby która je głosi i nie antagonizowanie jej samej

III Strategia L. Bądź agresywny u siebie przed swoim komputerem, bądź uprzejmy w jaskini lwa wobec lwa.  Uśmiech Pilaster został zaproszony jako gość, więc jak gość u gospodarza się zachowywał.

IV Bez przesady z tym poziomem intelektualnym. Przy pierwszym starciu pilaster nie stawia zazwyczaj takich diagnoz. Dopiero wtedy, jak adwersarz ewidentnie nie rozumie argumentów merytorycznych.

Abstrahując od wyjaśnień Pilastra: takie działanie ma sens. Wykrzykiwanie oponentowi w radiu, że jest debilem, raczej nikogo z słuchaczy nie przekona. Wprost przeciwnie.
"All great men should be haunted by the fear of not living up to their potential.
All loyal men should be haunted by the fear of not having done enough for their country.
All honourable men should be haunted by the fear of not having lived a life worthy of those men who came before us." Sigurd
Odpowiedz
#39
ErgoProxy napisał(a):
pilaster napisał(a):Bądź agresywny u siebie przed swoim komputerem
O proszę. Pora poinformować ludzi, że Internet stal się własnością pilastra, 

Nie internet, ale komputer jego.


Cytat:
zefciu napisał(a):kukista
SZCZYTOWY KEK. 

E? 

Socjopapa


Cytat: Wykrzykiwanie oponentowi w radiu, że jest debilem, raczej nikogo z słuchaczy nie przekona. Wprost przeciwnie.

W rzeczy samej. Z tym, że pilaster i w sieci nie wykrzykuje nikomu że jest debilem, nawet faktycznym debilom. Natomiast obwieszcza to im, kiedy nie rozumieją argumentów merytorycznych i z tym niezrozumieniem się obnoszą.

A akurat poseł Apel nie jest debilem, co pilaster może zaświadczyć również z rozmowy poza studiem. Argumenty rozumie, ale się z nimi nie zgadza - zapewne nie jest to zgodne z jego interesem.

W kwestii modelu, skończył pilaster wprowadzać go do excela. Teraz trzeba zapuścić na małych kawałeczkach i ....czekać. Dni, albo i tygodnie  Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#40
ErgoProxy napisał(a): SZCZYTOWY KEK. Poinformuj mnie, kiedy w Twoim słowniku zalęgnie się Polakista, oczywiście prawdziwy.
Przepraszam. Użycie pojęcia „kukista” może być mylące, bo sugeruje, iż ugrupowanie Kukiz'15 cechuje się jakąkolwiek ideologią, myślą, czy programem, a nie jest li tylko losowym zbiorowiskiem ludzi, do których telefon miał akurat swego czasu Kukiz.
Socjopapa napisał(a): Abstrahując od wyjaśnień Pilastra: takie działanie ma sens. Wykrzykiwanie oponentowi w radiu, że jest debilem, raczej nikogo z słuchaczy nie przekona. Wprost przeciwnie.
Neta to się jednak tyczy tak samo. I nie mówię tego jako mający prawo rzucić kamieniem. Sam też przyłapuję się na tym, że z ludźmi „na żywo” dyskutuję w sposób znacznie bardziej stonowany, niż w necie.
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości