Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiara w niewiarę. Skąd się biorą ateiści?
ErgoProxy napisał(a):A tortury to przecież wtedy stosowali namiętnie wszyscy na świecie

Elementarna wiedza. Pragnę też nadmienić iż Święte Oficjum w ogóle nie miało prawa wydać na kogoś wyroku i go wykonać
[i]"Jeden pindol był cieniutki, a drugi gruby jak świnia. Może ukąszenie świni boli, lecz to rany po leszczynie goją się dłużej"[/i]

[i]~Kutang Pan z Klasztoru Kutang[/i]
Odpowiedz
(23.05.2018, 21:41)Quinque napisał(a):
ErgoProxy napisał(a):A tortury to przecież wtedy stosowali namiętnie wszyscy na świecie

Elementarna wiedza. Pragnę też nadmienić iż Święte Oficjum w ogóle nie miało prawa wydać na kogoś wyroku i go wykonać

W takim razie jeśli Quinque sprofanuje kiedyś krzyż to w ramach łaski powinno się go rozgrzeszyć i udusić przed spaleniem - straci kilkadziesiąt lat życia ale przynajmniej zostanie zbawiony.
Odpowiedz
Quinque, a tak w ogóle, to wyznajesz Boga – pal diabli, czy w Niego wierzysz, ale czy Ty Jemu hołdujesz?

Bo zdajesz sobie sprawę, że my tutaj stoimy na gruncie szczerego naturalizmu, który z zasady nie zajmuje się Panem Duchem, tylko opisuje rozwój, jak on sobie człapał krok za krokiem przez stulecia. Ba, my w zasadzie gadamy jak zaprzysięgli determiniści, że skoro rozwój następował powoli, to działo się tak nie wskutek ludzkiego skurwysyństwa, ale działania nieubłaganych praw przyrody. Ba, skoro sprowadzamy wszystko do praw przyrody, a tak szczerze, to do fizyki, takiej jak ją sobie wyobrażamy z czasów przed kwantami i przed rozpadem beta, to można nas posądzać o dekadencję – bo cokolwiek czynimy, nie my czynimy, ale czyni to przez nas bezosobowa FIIIZYKA.

W przypadku szinto sprawa jest trochę łatwiejsza, bo tam ani zbawienia się nie rozpatruje, ani też nie twierdzi, że Duchy są wszechcośtam, a tylko, że doprowadzają świat do porządku i że robią to stopniowo. No i nikt tam nie zaleca profanowania cudzych świętości, bo cokolwiek by mówić o Duchach, to szinto jednak satanizmem nie jest, że profanowanie świętości (ale tylko xiańskich) stanowi powód do chluby i że w związku z tym, jeśli niczego w życiu nie profanujesz, to jesteś ciapciak i cycuś mamusi.

W przypadku wiary katolickiej jednak jest się w tym kłopocie, że Bóg faktycznie jest nieetyczny z humanistycznego punktu widzenia. Na dobitkę z takimi atrybutami mógłby od razu świat urządzić jak trzeba, bez żadnych tam dramatów, których wymaga wprawdzie opowieść mityczna – ale dalece nie relacje w realu między rozumnymi podmiotami. No więc albo naziemny personel Pana Ducha grzeszy na potęgę, albo sam Pan Duch jest nie do końca wiarygodny (i ja to obstawiam), albo też humanizm jest do luftu hurtowo i powinniśmy wszyscy wrócić do porządku sprzed Woltera, a więc między innymi do tortur i do miłosiernego duszenia przed spaleniem.

Haczyk tkwi oczywiście w tym, że maksymę wszystko badajcie, a co dobre zachowujcie należy zastosować w pierwszym rzędzie do Pisma, w drugim do ludzkich wypocin i poskładać z tego jakąś eklektyczną może, ale mimo wszystko konstrukcję, która pozwoli trwać na tym najlepszym ze światów bez popadania w zgniłą dekadencję. Ale do tego trzeba być krytycznym wobec samego Boga osobiście; trzeba umieć wadzić się z Nim i nie łykać wszystkiego, co On Ci podaje do wierzenia (a teraz pójdziesz, Abrahamie, i ofiarujesz mi Izaaka) jak głodny pelikan. I dlatego ja się Ciebie pytam, Quinque, czy Ty to potrafisz.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
Quinque:
Cytat:Elementarna wiedza. Pragnę też nadmienić iż Święte Oficjum w ogóle nie miało prawa wydać na kogoś wyroku i go wykonać
Dominikański inkwizytor Heinrich Kramer, autor słynnego traktatu Malleus Maleficarum, skazał na śmierć 200 czarownic. Ilu było takich pojebów?
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
Bulla papieska Summis desiderantes affectibus świadczy o tym, że polowania na czarownice były dobrze zaplanowanymi i zorganizowanymi działaniami inspirowanymi przez papieży.
Oto niektóre fragmenty z wikipedii jakby ci się nie chciało czytać całości.

Cytat:Summis desiderantes affectibus (pol. Pragnąc najgoręcej[1]) – bulla wydana 5 grudnia 1484 przez papieża Innocentego VIII. Potępiała ona plagę czarów i herezji szerzącą się ponoć w dolinie Renu oraz delegowała Heinricha Kramera i Jakoba Sprengera (związanych z nieco późniejszym traktatem Malleus Maleficarum, do którego ta bulla była załączana) jako inkwizytorów odpowiedzialnych za wykorzenienie czarownic w Niemczech.

Wniosek o wydanie bulli, złożony w Rzymie osobiście przez Kramera, został odnaleziony w papieskich archiwach[2]. Jak podaje Hans Peter Broedel, profesor historii na Uniwersytecie Północnej Dakoty, sygnatariuszami tego wniosku byli Kramer i Sprenger, którzy wnioskowali o jednoznaczne uprawnienia do prowadzenia procesów o czary[3]. Wniosek został pozytywnie rozpatrzony. Bulla potwierdzała istnienie czarownic i nadawała uprawnienia inkwizytorom: „do czynienia, co jest konieczne, aby się ich pozbyć”. Papież ostrzegł, że Sprenger i Kramer nie mogą być jakkolwiek wstrzymywani przez jakikolwiek autorytet pod groźbą ekskomuniki lub dotkliwszych kar[3].

Bulla ta była jedną z wielu związanych z czarownictwem i odzwierciedlała ówczesną chrześcijańską demonologię.

Cytat:Na początku XXI wieku, profesor historii w École des hautes études en sciences sociales Alain Boureau[a] stwierdził, że początków sądowego rozwiązywania domniemanego problemu magii należy się doszukiwać w pontyfikacie papieża Jana XXII (1316-1334) a szczególną rolę odegrała jego bulla Super illius specula (Na wysokościach tego) (1326)[1][10][11][12][b]. W bulli tej, po raz pierwszy stwierdzono, że czarownice powinny być karane jak heretycy, a jako przyczynę praktyk magicznych zidentyfikowano demony[1].

Cytat:Poprzez regularne wydawanie bulli, Renesansowi papieże próbowali zintensyfikować polowania[18]. Wynikało to z tego, że postrzegali oni czary jako realne zagrożenie[18]. Według profesora historii Uniwersytetu Notre Dame Briana Pavlaca, papież Innocenty VIII, po poparciu polowań na czarownice na terenie Niemiec, uczynił tak również w Państwie Kościelnym[18]. Jego następca, Aleksander VI (1492-1503), próbował rozszerzyć polowania na czarownice poza obszar swoich bezpośrednich rządów[20]. W bulli Cum acceperimus (1498–1499[21]), adresowanej do inkwizytora Lombardii i Brescii Angelo Faella da Verona, nakazał, aby on oraz jego następcy zajmowali się czarownictwem w prowincji Lombardia[22]. Według Pavlaca, papieże zaostrzali swoje stanowisko, gdy miejscowi protestowali przeciwko nadużyciom inkwizytorów[23].

Cytat:Sześć miesięcy po wydaniu bulli Summis desiderantes, Innocenty VIII suplementował ją osobistymi listami wysłanymi do arcyksięcia Austrii Zygmunta Habsburga i arcybiskupa Moguncji Bertholda von Henneberga, w których papież podziękował im za ich wysiłki, a jednocześnie nalegał, aby byli jeszcze bardziej aktywni we wspieraniu Inkwizycji[32]. W tym samym czasie Innocenty VIII napisał również do opata Jana z Weingarten, który miał najprawdopodobniej problemy z powodu wsparcia udzielonego Kramerowi i papież zaoferował pomoc[3]. Summers podaje, że bulla do arcyksięcia Habsburga nazywała się Pro causa fidei (18 czerwca 1485) i ponownie wspierała Kramera i Sprengera oraz że bulla do arcybiskupa Moguncji była podobna[33]. Russell wspomina również o liście z 30 września 1486 wysłanym przez papieża do biskupa Brescii[34] Paolo Zane, a Summers dodatkowo wymienia jako adresata inkwizytora Lombardii Antonio Pezzotelli da Brescia[33][c]. List ten był odpowiedzią na skierowany do papieża apel Pezotelliego o wsparcie, gdyż lokalne władze Brescii odmawiały wykonywania egzekucji skazanych przez niego osób, w szczególności zażądały przed wykonywaniem egzekucji dostępu do akt postępowań prowadzonych przez Pezotelliego, na co się on nie godził. Paolo Zane podobnie zażądał dostępu do akt przed zatwierdzaniem egzekucji. W liście tym, papież utożsamiał czarownictwo z herezją[33], użył zwrotu Hereticorum et maleficorum secta[34] oraz nalegał że Pezotelli działa w granicach prawa i nakazał mu ekskomunikować władze Brescii, gdyby nadal odmawiały wykonywania wyroków. Władze te zaczęły współpracować, jednak wzajemne relacje między nimi a inkwizytorem pozostały napięte[36].

Cytat:Choć inkwizytorzy wierzyli, że czarownice istnieją[37], to nie zawsze było to główną motywacją. Jeden przykład podaje kronikarz Stefano Merlo di Sondrio, który wskazuje w kontekście polowań w 1523 roku, że współczesny mu inkwizytor Scrofa, kierował się przede wszystkim chęcią zysku poprzez konfiskatę dóbr skazanych czarownic. Tavuzzi sugeruje, że to właśnie z tego powodu władze miasta Sondrio nakazały mu je opuścić[38].

Cytat:[…,] Tym samym autorytetem[f], na nowo udzielamy wspomnianym Inkwizytorom pełnych i nieograniczonych uprawnień w prowadzeniu Urzędu Inkwizycji we wspomnianych prowincjach, miastach, diecezjach, ziemiach i miejscach przeciwko wszelkim osobom, niezależnie od ich statusu i dostojności, i prawa upominania, więzienia, karania i nakładania grzywien adekwatnie do przewinień tych osób, które uznają za winne w związku z powyższym. […] Ponadto winni oni cieszyć się całkowitą swobodą głoszenia i objaśniania wiernym Słowa Bożego we wszystkich kościołach parafialnych wspomnianych prowincji, ilekroć nadarzy się po temu sposobność i kiedy będzie im to odpowiadało. Są oni upoważnieni do wszczynania oraz przeprowadzania koniecznych i związanych z tą kwestią każdych i dowolnych czynności

Oszacowanie pełnej skali tej zbrodni jest niemożliwe ze względu na brak świadectw, które kościół z pewnością niszczył.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
Z pewnością. Uwielbiam takie wyrywki mające za zadanie odwiedzenie kogokolwiek od szukania dalszych informacji. Rodica po prostu "mówi jak jest". Zgaduję, że Czarna Śmierć to były oddziały katokommondo, które milionami paliły Hermiony na stosach, a nie jakaś tam epidemia.
O tutaj jeden ze "znających prawdę" uchronił bezcenne akta przed zniszczeniem przez papieskie sotnie ukrywające prawdę...
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Kartotek...3w_o_czary
Sebastian Flak
Odpowiedz
Sugerujesz, że oni zmyślali Himmlerowi na poczekaniu?

Skoro zmyślali, a nie skończyli w mydelniczkach, to musieli być mocni okultyści. Pewnie osobiście stawiali Mistyczną Barierę, co to ochraniała Rzeszę przed najazdem Ligi Sprawiedliwości z Supermanem na czele. A to całe archiwum to tylko przykrywka była. Język
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
Nie no. Ja się nabijam z tego, "z pewnością" Rodicy i nie mów mi, że nie załapałeś Oczko Przeca setki czy tysiące ofiar to jest stanowczo zbyt mały holocaust jak na mniemania zwolenników obarczania kościoła za wszelkie zło tego świata.

No i to byli okultyści, że ho ho. Poziom popaprania sięgał wartości krytycznych.
Sebastian Flak
Odpowiedz
A kto niby jest odpowiedzialny za rozpętanie terroru przeciwko czarownicom, jak nie kościół?
To kościól stworzył kłamliwy mit kobiety jako korzeniu wszelkiego zła,  symbolu głupoty, niewierności, łatwowierności, niższości intelektualnej. (patrz: biblijna Ewa)
Palili heretyczki a sami grzeszyli herezją, wierząc, że magia może spowodować nieurodzaj, bezpłodność, gradobicie, że wspołżycie z diabłem jest możliwe. W katolicyzmie wiara w dosłowną egzystencję szatana była równoznaczna z ateizmem.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
Tak. Zwłaszcza że Magia przez Kościół była traktowana jak zabobon
[i]"Jeden pindol był cieniutki, a drugi gruby jak świnia. Może ukąszenie świni boli, lecz to rany po leszczynie goją się dłużej"[/i]

[i]~Kutang Pan z Klasztoru Kutang[/i]
Odpowiedz
(27.05.2018, 21:47)Rodica napisał(a): A kto niby jest odpowiedzialny za rozpętanie terroru przeciwko czarownicom, jak nie kościół?
To kościól stworzył kłamliwy mit kobiety jako korzeniu wszelkiego zła, symbolu głupoty, niewierności, łatwowierności, niższości intelektualnej.

Trudno się nie zgodzić z tym co napisałaś. W istocie taką rolę często przypisywano kobietom w naszej kulturze. Nie tylko w naszej z resztą. Wydaje mi się, że jest to mechanizm kozła ofiarnego
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kozio%C5%82_ofiarny - a kobiety ze względu na to, że są od mężczyzn mniej agresywne i słabsze fizycznie z przyczyn biologicznych, łatwiej padały ofiarą tego typu
mechanizmów społecznych i dawały się zaszczuć. Całe szczęście, że pomalutku zmierzamy teraz w innym kierunku. Mam jednak nadzieję, że sytuacja się nie odwróci, bo ludzie lubią popadać w
skrajności. Nienawiść jest potężną siłą, podobnie jak opinia publiczna i poczucie winy. Ostatecznie sądzę jednak, że rola którą odegrał kościół w takich prześladowaniach pokazuje tylko jak
wielkie zagrożenie może ze sobą nieść religia ... i nie tylko religia ... w ogóle ideologia.
Przekonania są bardziej niebezpiecznymi wrogami prawdy, niż kłamstwa - F. Nietzsche

Odpowiedz
J.S. Artur:
Kobiety są zupełnie odmienne od mężczyzn pod względem konstrukcji psychicznej. W patriarchacie takie cechy jak wrażliwość i emocjonalność są zupełnie bezwartościowe, liczy się intelekt, siła psychiczna i fizyczna, dlatego kobiety łatwo  zaszczuć i zdominować.
Żadna kobieta nie będzie potrafiła rozwijać intelektu w warunkach bezwzględnej rywalizacji i albo przyjmie bezkrytycznie model psychologiczny lansowany przez mężczyzn, pokornej i posłusznej niewolnicy albo będzie dla nich irytująca i godna przemocy. Łatwo takiej kobiecie przykleić łatkę wiedźmy.
"Z moich obserwacji obozowych wynika, że kobiety znacznie gorzej znoszą głód fizyczny i seksualny niż mężczyźni. Proste prawo życia obozowego głosiło tedy, że łamiąc opierającą się kobietę głodem fizycznym, zaspokaja się jej obie potrzeby naraz." - " Inny Swiat" Gustaw Herling- Grudzinski.
Odpowiedz
ErgoProxy napisał(a):czy Ty to potrafisz

Nie wiem. Chyba tak
[i]"Jeden pindol był cieniutki, a drugi gruby jak świnia. Może ukąszenie świni boli, lecz to rany po leszczynie goją się dłużej"[/i]

[i]~Kutang Pan z Klasztoru Kutang[/i]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości