Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy prezydent D... oszalał?
#1
Prezydent D... zawetował ustawę degradacyjną, której jedynym sensem jest propaganda pisowska. Sam pomysł, żeby działać przeciwko propagandzie pisowskiej, jest dziwny, ale kompletnie odjechane, biorąc pod uwagę dotychczasową politykę, są argumenty prezydenta za wetem.  Mianowicie nie podoba mu się, że osoby będące przedmiotami takiej decyzji nie miałyby możliwości odwołania się od niej i obrony sądowej. "Byłoby to niezgodne ze standardami demokratycznego państwa", rzekł prezydent D... Oczywiście, że byłoby, ale co to komu z PiSu przeszkadza? "W tej chwili bacznie patrzy się na to, jak w Polsce przestrzegane są standarty demokratycznego państwa i praworządności". No patrzy się, ale prawdziwi Polacy wiedzą, że są przestrzegane, a co nas obchodzi kłamliwe zdanie Niemców i Żydów? Jezus, Maria. Iluminaci wszczepili mu cipa do mózgu, czy co?

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/gen-herm...ad/56q8zj6
Odpowiedz
#2
Słabo ogarniasz:

Redaktor Ziemkiewicz wzmacnia swe tezy udzielając wywiadu https://wprawo.pl/2018/03/28/wywiad-rafa...-fladrami/

W skrócie: Jarosław Kaczyński jest człowiekiem z salonu, jako najmądrzejszy tam został odrzucony i jest wyautowanym dysydentem. Dlatego "Problemem tzw. dobrej zmiany jest to, że główni PiS-owcy, począwszy od Jarosława Kaczyńskiego, w głębi ducha mają takie marzenie, żeby ich Adam Michnik kiedyś pochwalił." Dają się zastraszyć antysemityzmem. Nie są w stanie uznać, że system ów jest zły, a nie błędy i wypaczenia. Mamy tu analogię do dysydentów w Związku Radzieckim, którzy widzieli zło w wypaczeniach, a nie w samej istocie reżimu bolszewickiego. Artystycznej pożywki dla refleksji dostarcza tu "Obława". Poczytajcie se zresztą sami, jak jeszcze umiecie. RAZ prawi

Tym, czym dla Adama Michnika jest pomówienie o antysemityzm, tym dla Tomasza Sakiewicza lub braci Karnowskich jest pomówienie o „ruską” agenturalność. Oni są w ogóle jakiś sposób symetryczni. Podobny „dyskurs wykluczania”, eliminowania wroga etykietą i obelgą, podobna wizja wpływania na ludzi, tylko zamienione znaki plus-minus. Prawica, nazwijmy ją, żelaznopisowska, została wychowana przez Michnika

Nasz Prezydent Andrzej Duda jest z tej samej gliny ulepiony.

Praktyczny wymiar podobieństwa to popularny dyskurs wykluczenia poprzez wyzwiska, popularny wśród aktywnych sympatyków pisoskich. Jest to metoda unieważniania ludzi, poprzez naurąganie im od antysemitów, faszystów, komuchów, etc. I już nie trzeba prezentować uargumentowanego stanowiska. Mamy jeszcze tu postsanacyjne ciągoty przejawiające się w chęciach lutowania w mordę na wzór piłsudczykowskich oprawców.

III

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę degradującą Jaruzelskiego, Kiszczaka, Hermaszewskiego i innych. Uzasadnienie jest częściowo ewidentnie słuszne, że jest do bani. Częściowo jest zaś nie do przyjęcia jako salonowe: jakieś dzielenie Polaków itp. Skoro dzielenie jest złe, to czemu ów salon dzieli? Może przestać dzielić, wyznać swój występek a będzie mu wybaczone. Oczywiście po sprawiedliwej karze. Swoją drogą aż miło patrzeć jak tamte cierpią, zmuszone deklarować się jako Polacy. Nie po to np. przyjechali na ruskich czołgach. Mieli nadzorować mniej wartościowy naród tubylczy a tu taki obciach. Chcą się identyfikować jako np. obywatele Unii, a tu niestety. Jak już pisałem żeby być Polakiem trzeba chcieć po pierwsze. Dalej: czuć wieź kulturową. A nie konsumować pasztet wigilijny, urządzać wigilię przed Wielkanocą itp. Śpiewanie kolęd słabo wychodzi a międzynarodówka już dużo lepiej.

Żelazny elektorat obecnie wpadł w stan wzmożenia, wyrzucając z siebie serię inwektyw pod adresem prezydenta. Wicepremier Gliński jest tu na drugim miejscu. Niesłusznie:

Kto tam się orientował to już dawno wiedział, czego może się spodziewać po PiSie. Vide "Czas Wrzeszczących Staruszków" wspomnianego Ziemkiewicza. Ja np. wiedziałem, dlatego głosując zdawałem sobie sprawę z realiów. Dlatego nic mnie nie dziwi bo specjalnych oczekiwań nie miałem. Dlategoż też nie jestem rozczarowany.

IV

Widać zatem, że jest rozdźwięk miedzy jądrem PiS a oczekiwaniami elektoratu. Ów elektorat powinien se z tego zdać sprawę już w 2015 roku przed wszelakimi wyborami. A nie irytować się teraz. Oczywistymi były też różne ograniczenia:

Jesteśmy w Unii więc nie da się firm zagranicznych traktować inaczej niż nasze. To względem sklepów wielkopowierzchniowych.
Rozwiązanie niezgodne z prawem unijnym może funkcjonować, jeżeli jest stare. Jak już się wprowadzi rozwiązanie zgodnie z Unią ot nie można go zmienić na niezgodne. To tak względem wieku emerytalnego.
Nie da się ścignąć aferałów, bo afery były zgodne z prawem. Albo już się przedawniły.

Nadmierne oczekiwania zostały tu rozbuchane.

V

Redaktor Łukasz Warzecha prowadzi krucjatę przeciw zakazowi handlu w niedzielę. Akurat tu widzę najmniejszy problem. Sprzeciw artykułowany jest nie przez masy, tylko przez kaczofobów, jak ten nieszczęśnik z Nowoczesnej co mu się przepalił bezpiecznik. Mało kto marzy o tyraniu we weekend, zapewniam. A jeśli jest za pracą w niedzielę to dlatego, że boi się zwolnienia. Nie da się obsłużyć tego handlu chętnymi. Mamy za to realne problemy:

1. Nowelizacja ustawy o IPN.
Ustawa ta nie jest zła, czyli jest dobra. Różnej maści publicyści krążą tu jak pies koło jeża i nic. W Izraelu obowiązuje gorsza i nikt nie płacze. Żydzi z USA nie protestują przeciw ograniczeniu wolności słowa. Skoro można penalizować tzw. kłamstwo auschwitzowskie to czemu nie można antypolskiego? Niemniej:

Jak się idzie na wojnę to trzeba wiedzieć, co się robi. Jak już pisałem nie mamy dyplomatów i min. Czaputowicz zajął stanowisko antypolskie. A Waszczykowski ponoć ostrzegał. Waszczu nie był jeszcze taki najgorszy. Wyciągając zatem ten projekt powinni wiedzieć, co on oznacza i jak się sytuacja ukształtuje. Podobnie jak ktoś wychodzi na ring to nie może się dziwić, że biją.
Wyzwolenie pokładów antypolonizmu i ksenofobii wyklarowało za to sytuację wewnętrzną. Skończył się ekstremizm moralny, którym tamte terroryzowały społeczeństwo. Okazało się, że ksenofobię akceptują, ale skierowaną przeciw Polakom. A skoro ksenofobia jest słuszna co do zasady to przechodzimy na płaszczyznę kto kogo:

Stoimy tu przed wyborem podobnym jak w 1939 roku: czy stawić czoła przeważającej przemocy czy też układać się z Hitlerem. Wahania sondażowe mogą tu być źle interpretowane: niekoniecznie Polacy marzą o zostaniu sprawcami holocaustu, ale może uważają, że nie mamy szans? I może etap Targowicy jest nieunikniony jak kiedyś. I dopiero potem przejrzą na oczy.

2. Skok na mienie porzucone.
A czy kiedykolwiek Polska wyartykułowała swoje stanowisko w tej sprawie? Skoro nie, to znaczy ze uznaje te roszczenia za słuszne. Wyobrażacie sobie, że ambasador Schnepf mówi, że się nie należy? Toż minister Czaputowicz stwierdził, że się należy. Słusznie tu zauważa red. Stanisław Michalkiewicz, że przy okazji Ukrainy, Afganistanu, Iraku, czegokolwiek powinniśmy warunek postawić. Mówiłem, że nie umią się dogadać z Trumpem, do którego trzeba konkretnie, a nie jak do Breżniewa z wiernopoddańczymi umizgami.

3. Wyskoki Glińskiego.
Wicepremier Gliński rozsierdził elektorat pisoski zapowiedziami budowy kolejnych muzeów żydowskich. Co jest mniejszym problemem niż nie stawianie żadnych żądań przy okazji. Że jak chcą muzeum to mają się odwdzięczyć peanami na cześć. A jak są ataki na Polskę to wstrzymujemy kasę i idzie na procesy. Normalne. Jak ktoś do ciebie z chlebem to ty do niego z chlebem a jak ktoś do ciebie z kamieniem to ty do niego z kamieniem.

4. Kusznierewicz i nieszczęsny jacht jego.
Plan taki, że się przekupi różnych celebrytanów ciężką kasą i oni się będą odcinać od Komorowskiego, PO i obozu podległościowego jest taki sobie. Rozsierdził on elektorat, który oczekuje, że po wyborach coś się zmieni i władza przestanie paść tamtych. Dodatkowo urządzanie sobie rejsu kiedy nie ma na procesy o zniesławienie, nie ma na korygowania Wikipedii i inne takie traktowane jest jako eksces. Ale przynajmniej doprowadzili do deklaracji Kusznierewicza. Lepsze to niż dawać kasę takim, co plują jadem po staremu.

Fundacja Świrskiego jawi się tu jako organizacja podejrzana. Jak ona się nazywa w ogóle? Powinni korygować teksty we Wikipedii, przede wszystkim zagranicznej. Angielski, niemiecki, hiszpański, hebrajski. Jeśli oczywiście regulamin pozwala. Bo jak nie pozwala to łamiąc jesteś niewiarygodny. U nas sensowne przedsięwzięcie musi być niskobudżetowe. Bo jak ma duży budżet to się zlatuje element, który chce się pożywić.

https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/85...ian-august
Komitet Obrony Demokracji przed Komitetem Obrony Demokracji

"Gdy kobieta osiąga orgazm z mężczyzną, kolaboruje z systemem patriarchalnym, erotyzując tylko opresję, której ulega."

 - Sheila Jeffreys, profesorka nauk politycznych na Uniwersytecie w Melbourne w Australii, feministka i lesbijka.

Odpowiedz
#3
Banał. Popisówka przed zagranicznymi mediami. Przecież swoim nie będą nic zabierać. A skoro nie będą to co im szkodzi uzyskać poklask i pozory praworządności? A w dodatku jeszcze może się kreować na ostatniego sprawiedliwego wśród plemion sejmistanu.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#4
No ale to popisówka w stylu:
-wujku stalinie daje cukierka
-spierdalaj
-a mógł zabić.
Nikomu za granicą nie zrobi różnicy, że PiS nie wprowadził kolejnej niedemokratycznej ustawy, skoro już cały szereg obowiązuje. Wątpię by PiS był aż tak tępy, bo to już graniczyłoby ze zbiorowym upośledzeniem intelektualnym i to dosyć poważnym. Może Dupa zauważył, że się wola suwerena przeistacza i słowa Trybunał Stanu zaczęły do niego jakoś przemawiać?
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#5
Ale to nie prezydent. To prezes. I trochę premier.
Tak około ustaw sądowych Adrian Dupa skapitulował. Pewnie zresztą sam tego nie zauważył. Veto zostało mu zapewne polecone z Nowogrodzkiej, ą że nie było szczególnie sprzeczne z jego szczątkowym światopoglądem to nie wybrzydzał i bez problemów zawetował.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#6
Kaczyński kazał zawetować, aby odwrócić uwagę od bezczelnego złodziejstwa w przyznawaniu nagród sobie samym.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#7
Jako odciągacz uwagi średnio się to nadaje bo sprawa pasjonuje jedynie dobrozmiennych a Ci przecież wiedzą, że nawet jak PIS kradnie to kradnie po to aby służyć Polsce. Ot po prostu wewnętrzne gierki w obozie narodowych etatystów.
"Dosyć — mówił — naszukałem się po lesie i ledwie tego smolnego pniaka zdybałem, ale czem wy, moje dzieci, będzieta kiedyś świecić, skoro lasy się umykają, i coraz trudniej o smolny kawałek drzewa?”.








Odpowiedz
#8
Dragula napisał(a): No ale to popisówka w stylu:
-wujku stalinie daje cukierka
-spierdalaj
-a mógł zabić.
Nikomu za granicą nie zrobi różnicy, że PiS nie wprowadził kolejnej niedemokratycznej ustawy, skoro już cały szereg obowiązuje. Wątpię by PiS był aż tak tępy, bo to już graniczyłoby ze zbiorowym upośledzeniem intelektualnym i to dosyć poważnym. Może Dupa zauważył, że się wola suwerena przeistacza i słowa Trybunał Stanu zaczęły do niego jakoś przemawiać?

E tam. Kolejna taka ustawa nikomu by różnicy nie zrobiła, PiS robi co chce i nikt poza UE mu w tym nie przeszkodzi. To zrobili przedstawienie dla Łunii, że w Polsce to je praworządność. I liczą, że znajdą się naiwni. A i frajerom z rodzimego podwórka może się spodobać. Ot, jasełka.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#9
DziadBorowy napisał(a): Jako odciągacz uwagi średnio się to nadaje bo sprawa pasjonuje jedynie dobrozmiennych a Ci przecież wiedzą, że nawet jak PIS kradnie to kradnie po to aby służyć Polsce. Ot po prostu wewnętrzne gierki w obozie narodowych etatystów.
To same weta prezydenta bardziej pasjonują Polaków. Już dziś słyszałem analizy ekspertów, którzy mówili, jaka to skomplikowana sprawa. Osobiście jednak myślę, że te lipne weta już Polakom spowszedniały i niewielu to jeszcze obchodzi.


Swoją drogą, Kaczyński podobno jest chory. Przeniósł się na leczenie gdzieś poza Warszawę. Wśród pracowników szpitala MSWiA (znam kogoś, kto tam pracuje) krążą plotki, że przyjmuje chemię. Choć nie wiem, jak to możliwe, skoro włosy mu nie wypadły, a tak rzadkich włosów nie da się zastąpić peruką niezauważalnie. Niemniej faktycznie może być chory na coś poważnego. Sugeruje to ostatnie wystąpienie Szydło, które było skierowane wyłącznie do aparatu partyjnego, bo z żadnego innego punktu widzenia sensu ono nie miało. Dobrze natomiast nadaje się na kampanię wyborczą wewnątrz partii, gdyby można było zająć miejsce prezesa.

Oczywiście walki frakcyjne w takiej sytuacji, po tylu rażących i bezsensownych błędach, są wbijaniem gwoździ do własnej trumny. Ale nie im pierwszym władza oczy przesłania, choćby była to tylko władza nad swoim podwórkiem.

A Kaczyński kichnie i stado sępów podrywa się do lotu.
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.
Odpowiedz
#10
Może Kaczora Polonem trują. Kolejny zamach...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#11
Hermaszewski to jakaś rodzina Richarda, więc może zbyt późno się pokapowali, że ktoś od nich tez oberwie. No i Dudeł zrobił co musiał, a dla żelaznego elektoratu jest już i tak spalony.
Dopóki rodzimy się i umieramy, póki światło jest w nas, warto się wkurwiać, trzeba się wkurwiać! Wciąż i wciąż od nowa.
Odpowiedz
#12
kmat napisał(a): Tak około ustaw sądowych Adrian Dupa skapitulował.

Duda skapitulował krótko po zaprzysiężeniu, kiedy wieczorem pojechał odwiedzić prezesa, a kapitulację przypieczętował kuriozalnym ułaskawieniem przed uprawomocnieniem wyroku ws. Kamińskiego i sp. Była to kapitulacja wizerunkowa, bo skoro miała miejsce na samym początku kadencji oczywistym jest, że o żadnej niezależności nie mogło być mowy nigdy.
I tak sobie prezydencki rozum abdykuje kiedy trzeba.
The Phillrond napisał(a):(...)W moim umyśle nadczłowiekiem jawi się ten, kogo nie gnębi strach przed nieuniknionym i kto dąży do harmonijnego rozwoju ze świadomością stanu rzeczy
.
Odpowiedz
#13
No może i jest tak, że on już całkiem zdurniał i po prostu nie wie co robi. Bo każda ustawa od sprawiedliwości dziejowej to mięso dla lepszego sortu. Wetowanie jej osłabi tylko jego popularność wśród wyborców PiSu, nikt na tym nie zyskuje. Z drugiej strony nie ma żadnego kontrkandydata i nie bardzo wiem kto by się dał na to stanowisko wcisnąć.
Swoją drogą to dziwi mnie, że się z nim żona jeszcze nie rozwiodła. Ja bym cierpiał na permanentną impotencję gdybym dawał sobą tak ponierwierać w pracy.
I hear the roar of big machine
Two worlds and in between
Hot metal and methedrine
I hear empire down


Odpowiedz
#14
Pewnie chodzi właśnie o teścia Rysia. A Duda takimi krokami może akurat wyrobić pewną pozycję wśród elektoratu niebetonowego, który jest w sumie ważniejszy, bo beton i tak nie będzie miał wyboru.

Żarłak napisał(a): Duda skapitulował krótko po zaprzysiężeniu, kiedy wieczorem pojechał odwiedzić prezesa, a kapitulację przypieczętował kuriozalnym ułaskawieniem przed uprawomocnieniem wyroku ws. Kamińskiego i sp. Była to kapitulacja wizerunkowa, bo skoro miała miejsce na samym początku kadencji oczywistym jest, że o żadnej niezależności nie mogło być mowy nigdy.
Veta sądowe trochę wyglądały jak próba buntu (rzecz jasna mogły być ustawką). Niemniej po akceptacji poprawek wszystko wróciło na stare tory.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#15
Czyste tchórzostwo.
W końcu degradowanie umarlaków, to bohaterstwo jakiego świat nie widział.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#16
Jaki elektorat takie posunięcia. Czegoś Ty się spodziewałeś, że nieudacznicy łasi na kilka stów jałmużny mają jakieś poczucie dumy czy honoru? O odwadze już nie wspomnę.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#17
Wiesz co, do kitu z powielaniem takich memów. Potem się okazuje, że do wyborów przychodzi tylko elektorat, bo reszta społeczeństwa unosi się dumą i honorem, i tej kartki cholernej do urny nie wrzuca.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#18
No a kto przychodzi? Kto głosuje, przecież właśnie ci którzy, realnie zyskują w wyniku wyborów. No i kto głosuje? Elektorat i garstka zapaleńców. Widziałeś ostatnie propozycje Gowina np.
https://businessinsider.com.pl/wiadomosc...na/49rydc3
Przecież to jest jawna kpina. Ja szczerze nie wiem co trzeba by zrobić aby ruszyły do urn osoby niegłosujące.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#19
Kpina? E, nie. To tylko wyznawcy Twojej wiary usilnie starają się nie zrozumieć, że ona przestaje wyrabiać w naszych dziwnych czasach i że pora rozejrzeć się za inną mitologią, względnie szarpnąć się i wymyślić nową. Tutaj masz komentarz.

Co trzeba by zrobić. Trzeba by sporządzić taką narrację, że bronimy normalności przed POPiSem hurtowo, i przed sektą, i przed mafią, i na tej narracji, za (uwaga!) czyjeś pieniądze, ufundować jakieś Ugrupowanie Blok Unijny, czy inną Demokratyczną Unię Polskich Alternatyw. Pieniądze są, oczywiście, kluczem do sukcesu. Że się tak zapytam: czy Pan darzy Ci kasą? Bo mnie Duchy darzą czasem wolnym.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#20
ErgoProxy napisał(a): Kpina? E, nie. To tylko wyznawcy Twojej wiary usilnie starają się nie zrozumieć, że ona przestaje wyrabiać w naszych dziwnych czasach i że pora rozejrzeć się za inną mitologią, względnie szarpnąć się i wymyślić nową.

Akurat moja wiara i jej wyznawcy mają się całkiem dobrze. Mnie się po prostu wydaje, iż Jarosław G. szuka sposobu, aby zawsze mieć za co przetrwać od pierwszego do pierwszego. Po prostu chce sobie moc elektoratu zmultiplikować, aby już zawsze było prawie i sprawiedliwie.


Cytat: Tutaj masz komentarz.

Nie rozumiem. Komentarz oparty na zaleceniu, "googlania sobie" informacji o teoriach spiskowych mówiących o politykach nielubianych przez autora, to komentarz do kitu. Z mojego punktu widzenia niczym się to nie różni od toruńsko-grzybowych majaczeń o Żydach i Masonach. Dzięki właśnie takiemu pitoleniu zostałem filosemitą deterministycznie zdeterminowanym.

Cytat:Co trzeba by zrobić. Trzeba by sporządzić taką narrację, że bronimy normalności przed POPiSem hurtowo, i przed sektą, i przed mafią, i na tej narracji, za (uwaga!) czyjeś pieniądze, ufundować jakieś Ugrupowanie Blok Unijny, czy inną Demokratyczną Unię Polskich Alternatyw.

Ślij zgłoszenia do Sorosa.

Cytat:Pieniądze są, oczywiście, kluczem do sukcesu. Że się tak zapytam: czy Pan darzy Ci kasą?

Jeśli mierzyć to liczbą posiadanych środków i nieruchomości podzieloną na okresy ateizmu i wiary. To jako ateusz byłem gołodupcem a jako wierzący posiadam nawet środki płynne... Przypadek? Nie sądzę.

Cytat:Bo mnie Duchy darzą czasem wolnym.

To zmień Dostawcę. Wolny rynek masz.
Sebastian Flak
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości