Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dekalog złych argumentów - Ateista na Amen
#81
Nie jestem pilastrem, ale nie mogę (nie chcę?) się powstrzymać.

Wszechświat jest nieskończony i żyją w nim elfy. Nie postrzegamy ich, ponieważ elfy obłożyły system słoneczny klątwą, filtrem takim, który wycina z nieboskłonu wszystkie te pćmy i murkwie, których możemy się tylko dorachować w ciemno i nazwać je ciemną materią. Takoż entropia we Wszechświecie per saldo, poza filtrem, maleje.

Nie da się tego, obawiam się, sfalsyfikować. Da się to jednak wyznawać, chyba. Uśmiech
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#82
pilaster napisał(a):2. W jaki sposób teoria ewolucji oddziałowuje z religią?

To może ja spróbuje

Otóż Biblia(myślę że ważna(jedna z podstaw) część największej religi świata) w księdze rodzaju która jak wiadomo ma charakter teodycei. No ale mniejsza. Otóż ta księga podaje iż śmierć, choroby psychiczne, głód itd. Ale również zło niezależne od decyzji człowieka(tajfuny, wybuchy wulkanów itd.). Weszły na świat na wskutek działania jednego człowieka(tradycja żydowska przypisuje ten czyn kobiecie- Ewie). A jak wiadomo ewolucja działa za pomocą śmierci i bólu. Można spróbować roziwązać tę sprzeczność w taki sposób
- śmierć dotyczyła tylko zwierząt i roślin
- Bóg posłużył się ewolucją a Adam i Ewa zostali przeniesieni do Edenu
- Eden istniał w innej rzeczywistości(pozaczasowej, duchowej albo coś w tym stylu)

No ale przyjmując drugą opcję, pasowało by udowodnić istnienie ogrodu eden. W jaki sposób? Może dowód archeologiczny? Jakieś szczątki czy coś. Ale z drugiej strony, skąd wiedzielibysmy że ślady które znaleźliśmy pochodzą z ogrodu eden?  Nie wiem

Quinque przez rok czasu próbował rozwiązać ten problem. I nic nie wymyślił. Może jestem zbyt głupi. Dlatego przestałem się nim zajmować... Chociaż taki Plantinga argumentuje iż ewolucja bez teizmu(Boga) nie mogłaby powstać

Choć sama ewolucja nie wyklucza istnienia Boga Absoultu, transcendencji. Tylko cechy której Bogu nadaje chrześcijaństwo(tj. Miłość) do Boga który posłużył się ewolucją raczej nie pasują

Pytanie mam, czy ewolucja niemożliwa to aby ludzie pochodzili od jednej pary?

Kreacjonista ma dobrze, takich wątpliwości. Z drugiej jednak strony. Jeżeli nie ewolcuja to kreacjonizm. Ergo, wyklucza to wiarę skoro hipotetyczne dowody wskazywały by na biblijny kreacjonizm

Ktoś wyżej pytał mnie czy znam kreacjonistę nierelegijnego. Po części. Znam osobę która nie wyznaje żadnej religi ale wierzy w kreacjonizm biblijny

Pragnę tylko przypomnieć że AteistaNaAmen nie spróbował nawet odpowiedzieć na moje pytania. Zwłaszcza jedno mnie ciekawi
- która morlanośc jest najlepsza?
Odpowiedz
#83
A założyć bym się... może i założył, ale za bardzo nie byłoby tego jak rozstrzygnąć, że planeta Ziemia najlepiej wyrabia, kiedy istnieją na niej moralności dwie: orientalna i okcydentalna. Nie mam tego jeszcze dokładnie poukładanego w głowie, ale generalna zasada byłaby taka, że orientaliści żyją sobie spokojnie, harmonijnie, rozwijają się powoli, robią różne wynalazki i tylko co jakiś czas upadają (w czasie takiego upadku właśnie żyjemy). Wtedy potrzebny jest drugi ośrodek, który przejmie pałeczkę, rozwielmożni się na czas jakiś, spuściznę Orientu przechowa, a potem pruknie cichutko i zejdzie ze sceny na stulecia. Okcydent, póki co, taką rolę potrafi odgrywać, bo generalnie to okcydentaliści lubią się ze sobą kłócić, konkurować morderczo, czyli po trupach, wojny między sobą wszczynać i tak dalej. Summa summarum, to by były takie naczynia połączone, ale pulsująco – jak w jednym jest pełno, to w drugim pusto i na odwrót.

A reszty świata mogłoby nie być, albo mogłyby tam żyć smoki.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#84
Wiem że nie na temat, ale co tam.

Czy ja wiem czy kultura i moralność zachód a orientu tak bardzo się różni?
Przykładowo, Japończyk gdy ofiaruje prezent przyjacielowi mówi "żadna rzecz nie jest ciebie warta" ma to za celu podkreślenie jak ważna jest dla niego ta osoba. Erupejczyk gdy ofiaruje prezent przyjacielowi mówi "to świetna rzecz. Napewno ci się spodoba" ma to za zadanie podkreślić iż taka osoba jest ceniona i żadnego gówna nie dostanie. Dwie różne wypowiedzi a te same znaczenia. Myślę że kultura orientu jest bliższa kulturze zachodniej niż choćby kulturze opartej na islamie czy jego tradycjach. Gdzie w takiej kulturze bliskiego wschodu kupiectwo(handel) jest zawodem bardzo popularnym. A w Japonii taki samuraj który przestrzegał kodeksu i jego moralnośći mógł zajmować się np. Rolnictwem. Ale już takim handlem nie. gdyż handel był uważany za zawód krętaczy i oszustów
Odpowiedz
#85
Co się gładko splata z tą całą takkiją muzułmanów. Takkija, czyli że z grubsza niewiernego to ołgać Ci wolno; Allah pochwali. Język

W ogóle, pokomplikował się świat ostatnio i nie wiadomo już, co jest zasobem najcenniejszym dla człowieka, jakim kiedyś była rzepa na przednówku. Zdaje się, że malutko, a będzie nim czas wolny, w którym może oddawać się takiemu zajęciu, na jakie ma największą ochotę. Z tego od biedy wynika, że czapkować należy przed Muskiem, Bezosem i resztą rakietowych potentatów. Ale kto zarządza menelami spod trzepaka? Czy pani z osiedlowego sklepiku z alkoholami mogłaby być współczesnym samurajem? Duży uśmiech
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#86
ErgoProxy napisał(a): Co się gładko splata z tą całą takkiją muzułmanów. Takkija, czyli że z grubsza niewiernego to ołgać Ci wolno; Allah pochwali. Język

Można oczywiście czerpać informację o muzułmanach z takich źródeł:
https://bialyrasizm.pl/takkija-dzizja-i-hidzra/
http://www.fronda.pl/blogi/panie-przymno...27815.html
i innych stron tworzonych przez kiboli, których jest multum, a każda powtarza to samo, co na każdej innej stronie tworzonej przez kiboli, bo skoro każdy kibol o tym pisze, to musi być prawda.

Można też, dla odmiany, spróbować zachować chociaż minimum bezstronności i wziąć pod uwagę zdanie muzułmanów na ten temat:

http://www.islam-sunna.pl/taqija/
http://strefa-islam.pl/?p=301
https://islampopolsku.wordpress.com/2012...mstwo-4-2/
Odpowiedz
#87
Puszczyk napisał(a):  piszesz o ateistach, a przepraszam, o ludziach za awangardę ateizmu chcącą uchodzić, jako o głupkach co to niczego nie rozumieją (w opozycji do światłych teistów biegłych w genetyce). Powiedz mi: jak na ich tle wypada awangarda teizmu

Niezależnie od tego co czyni awangarda teizmu, nie uważa się ona także za awangardę rozumu, nauki i oświetlenia, nie poucza innych w tej  materii i nie pretenduje do takiego miana. 



Cytat:Bo ja z kolei chętnie bym się założył (choć chyba niestety nijak tego nie zweryfikujemy), że teistów o Twoim sposobie myślenia jest jeszcze mniej niż tej garstki ateistów właściwych, których to otwarcie się starałeś nie obrażać.

jw. Teiści w zasadzie nie twierdzą, że są biegli w teoriach naukowych i że ich teizm właśnie z nimi jest związany i z nich wypływa. Pilaster w tej materii jest raczej wyjątkiem.



Cytat:
Cytat:Natomiast Ateista na Amen uważał że religia ma jakieś tajemnicze problemy właśnie z teorią ewolucji, a nie np termodynamiką, czy mechaniką bryły sztywnej.

Oczywiście że ma większe problemy niż z mechaniką bryły sztywnej (choć sam determinizm fizyki klasycznej też za wygodny nie jest), choćby dlatego że darwinowska ewolucja wprowadza element losowy,

No i? Termodynamika też wprowadza element losowy. Zresztą Puszczyk napisał też że determinizm też jest dla teizmu niewygodny  Cwaniak


Cytat:mamy w XXI wieku pilastra, który doszedł już chyba do chrześcijańskiego minimum twierdząc, że Wszechświat stworzony się niczym on naturalistycznego nie różni. 


Niedokładnie.  Nie różni się niczym dla wewnętrznego obserwatora. I z zastrzeżeniem, że Wszechświat naturalistyczny jest w ogóle możliwy (co w zasadzie jest prawdopodobne tylko dla Wszechświata nieskończonego w czasie. Wszechświat w czasie ograniczony bardzo trudno wytłumaczyć czysto naturalistycznie)



Cytat:
Cytat:W szczególności teoria ewolucji, ani żadna inna teoria naukowa,i nie jest żadnym zagrożeniem dla prawidłowej religii i z samej natury rzeczy być nie może, bo prawda naukowa, jak wszelka inna prawda, również pochodzi od Boga.

Chyba że żadnej prawidłowej (odpornej całkowicie na argumenty naukowe) religii nie ma.  Wywracanie oczami 

Taka możliwość teoretycznie istnieje. Ale jakoś się do tej pory nie zmaterializowała.



Cytat:
Cytat:Czy przed zbudowaniem teleskopu Hubbla nic nie wiedziano o galaktykach i wielkości Wszechświata?

Pilastrze, czy ktokolwiek (w tym AnA) pisał że nic nie wiedziano


Owszem 


Cytat:Od kiedy Kosmiczny Teleskop Hubble’a ukazał nam ogrom kosmosu i liczebność galaktyk, Ziemia przestała być czymś wyjątkowym.

Przed KTH ogrom kosmosu i liczebność galaktyk pozostawały, wg AnA, nieznane.

Quinque


Cytat: jak wiadomo ewolucja działa za pomocą śmierci i bólu.

Komu wiadomo? Ewolucja działa poprzez trzy mechanizmy:

1. Mutacje/migracje
2. Dryf
3. Dobór

A nie żadne tam śmierci i bóle.


Cytat: sama ewolucja nie wyklucza istnienia Boga Absoultu, transcendencji. Tylko cechy której Bogu nadaje chrześcijaństwo(tj. Miłość) do Boga który posłużył się ewolucją raczej nie pasują 


Dlaczego nie pasują?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#88
No cóż. Zobaczmy, jak się „awangarda teizmu” tutaj zachowała.
  • Przedstawiciel awangardy teizmu neopogańskiego przyglądał się sytuacji z rozbawieniem.
  • Przedstawiciel awangardy teizmu katolickiego przedstawił jedyne sensowne wątpliwości, jakie chrześcijanin może mieć w kwestii ewolucji (pokracznie przedstawił, ale przedstawił)
  • Przedstawiciel awangardy teizmu jeszcze niedookreślonego próbował rozwiązać zadanie intuicyjnie.
  • Przedstawiciel awangardy teizmu prawosławnego próbował naprowadzić przedstawiciela awangardy ateizmu na rozwiązanie (co ten ostatni miał głęboko w odbycie). Przedstawiciel ten przyznaje, że nie byłby w stanie policzyć w pamięci, musiałby poszukać stosownych wzorów i tabel, ale potrafił wskazać, gdzie by szukał.

Tymczasem...
  • Jeden przedstawiciel awangardy ateizmu zupełnie nie skumał pytania (bo zadał pytanie bezpośrednio o rozwiązanie).
  • Drugi przedstawiciel awangardy ateizmu nie tylko nie skumał pytania (zadał pytanie bezpośrednio o rozwiązanie), ale dodatkowo wykazał, że nie wie w ogóle co to jest ewolucja (bo nie widział związku z pytaniem), ani nawet jak się hoduje kurczaki.
  • Trzeci przedstawiciel awangardy ateizmu wjechał po wszystkim z pretensjami, że co w zasadzie gupi pilaster od przedstawicieli awangardy ateizmu chce.
  • Czwarty przedstawiciel awangardy ateizmu próbował rozwiązać zadanie intuicyjnie.

Tak – wiem, to wszystko są dowody anegdotyczne, ale lepszych w tej chwili brak.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#89
pilaster napisał(a): No i? Termodynamika też wprowadza element losowy. Zresztą Puszczyk napisał też że determinizm też jest dla teizmu niewygodny 

Weźmy ściśle związaną z chrześcijańskim teizmem klasycznie pojmowaną wolną wolę: zarówno z determinizmem, jak i z indeterminizmem jej nie po drodze. Pilaster oczywiście nie zaangażuje się w filozoficzną dyskusję o wolnej woli, bo gardzi "fi...fią". Ale takie właśnie rozważania prędzej, niż czysto naukowe dociekania, prowadzą do przyjęcia postawy ateistycznej. Pilaster jednak nie zgodzi się, że ateizm wsparty racjami natury filozoficznej, nie czysto naukowej, jest czymś możliwym- bo to niezgodne z definicją ateisty wg. słownika Pilastra.

I jak tu być ateistą? Z racji naukowych się nie da, bo z nich nie da się wywnioskować nieistnienia Boga, a z racji rozumowych też nie- z pilastrowej definicji.

I taka dyskusja z Pilastrem.

Cytat:Taka możliwość teoretycznie istnieje. Ale jakoś się do tej pory nie zmaterializowała.

Jak się doktrynę religijną dopasowuje do tego, co mówią odkrycia naukowe, to podobny efekt jest mało zaskakujący, jednocześnie nijak nie przekonuje do zaakceptowania podobnej doktryny.

pilaster napisał(a): Cytat:
Cytat:
Czy przed zbudowaniem teleskopu Hubbla nic nie wiedziano o galaktykach i wielkości Wszechświata?

Pilastrze, czy ktokolwiek (w tym AnA) pisał że nic nie wiedziano? 


Owszem 


Cytat:
Od kiedy Kosmiczny Teleskop Hubble’a ukazał nam ogrom kosmosu i liczebność galaktyk, Ziemia przestała być czymś wyjątkowym.

Przed KTH ogrom kosmosu i liczebność galaktyk pozostawały, wg AnA, nieznane.

Quinque

Czy Pilaster ogarnia w ogóle interpretację słów AnA przez Puszczyka, która odnosi się do ładunku emocjonalnego słów o wyjątkowości Ziemi, za którą przemawia argument o oddziaływaniu obrazów takich jak zamieszczony przez Puszczyka na naszą wyobraźnię, a tą drogą na emocje? Czy potrafi pokazać jakąkolwiek rację dla swojej interpretacji, czy zadowoli się tym, że jest ona dla niego wygodna, bo może się wymądrzyć i dopiec AnA?
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#90
E.T. napisał(a): [quote='pilaster' pid='685116' dateline='1525071642']
Weźmy ściśle związaną z chrześcijańskim teizmem klasycznie pojmowaną wolną wolę: zarówno z determinizmem, jak i z indeterminizmem jej nie po drodze. Pilaster oczywiście nie zaangażuje się w filozoficzną dyskusję o wolnej woli, bo gardzi "fi...fią". Ale takie właśnie rozważania prędzej, niż czysto naukowe dociekania, prowadzą do przyjęcia postawy ateistycznej. Pilaster jednak nie zgodzi się, że ateizm wsparty racjami natury filozoficznej, nie czysto naukowej, jest czymś możliwym- bo to niezgodne z definicją ateisty wg. słownika Pilastra.

Ja się mogę podjąć dyskusji. Co więcej ja z rozważań fi...ficznych wysnułem wniosek, iż wolna wola pojmowana jako możliwość wyboru jednoznacznie sugeruje, że niewiara jest postawą nie tylko bezproduktywną co i bezsensowną.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#91
E.T. napisał(a):
pilaster napisał(a): No i? Termodynamika też wprowadza element losowy. Zresztą Puszczyk napisał też że determinizm też jest dla teizmu niewygodny   

Weźmy ściśle związaną z chrześcijańskim teizmem klasycznie pojmowaną wolną wolę: zarówno z determinizmem, jak i z indeterminizmem jej nie po drodze.
Doprawdy? A czemuż to?
Tzn faktycznie koncepcja wolnej woli mogłaby mieć niejakie trudności z determiznimem. Ale z indetermiznimzem?

Cytat: takie właśnie [fi...ficzne -p] rozważania prędzej, niż czysto naukowe dociekania, prowadzą do przyjęcia postawy ateistycznej. 


a to kwestii nie ulega. Faktycznie najliczniej reprezentowani, wśród awangardy ateizmu są fi...fowie (zupełnie inaczej niż wśród ateistów).  Cwaniak Ciekawa korelacja zapewne świadcząca o występowanie jakichś defektów w omózgowaniu, które takie właśnie dziwaczne efekty fenotypowe dają.   Duży uśmiech
 


Cytat:Pilaster jednak nie zgodzi się, że ateizm wsparty racjami natury filozoficznej, nie czysto naukowej, jest czymś możliwym


Ależ jest możliwym, z tym że to właśnie nie jest ateizm. 




Cytat:I jak tu być ateistą? Z racji naukowych się nie da, bo z nich nie da się wywnioskować nieistnienia Boga,



Owszem, nie da się


Cytat:  Z racji naukowych się nie da, bo z nich nie da się wywnioskować nieistnienia Boga, a z racji rozumowych też nie

Proszę zwrócić uwagę, że dla filozów racje naukowe to coś zupełnie innego, odrębnego, od racji rozumowych.

Nauka wg nich odbywa się bez używania rozumu. Pewnie właśnie to pozwala im mniemać o sobie że są naukowcami.  Cwaniak 


Cytat:odnosi się do ładunku emocjonalnego słów o wyjątkowości Ziemi, za którą przemawia argument o oddziaływaniu obrazów takich jak zamieszczony przez Puszczyka na naszą wyobraźnię, a tą drogą na emocje

Gdy tymczasem ich poglądy są oparte całkowicie na emocjach, a nie na rozumie.
Cytat z AnA, tak btw nic nie mówił o emocjach. Mówił o "ukazaniu" przez KTH ogromu kosmosu i liczebności galaktyk. Przed KTH ogrom kosmosu i liczebność galaktyk nie były znane i dopiero KTH je "ukazał"  Cwaniak
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#92
Galahad napisał(a): Ja się mogę podjąć dyskusji. Co więcej ja z rozważań fi...ficznych wysnułem wniosek, iż wolna wola pojmowana jako możliwość wyboru jednoznacznie sugeruje, że niewiara jest postawą nie tylko bezproduktywną co i bezsensowną.

Odczuwam przemożną chcicę dowiedzenia się, z czego taki wniosek wysnułeś i jakiej użyłeś kądzieli.
Odpowiedz
#93
ZaKotem napisał(a):
Galahad napisał(a): Ja się mogę podjąć dyskusji. Co więcej ja z rozważań fi...ficznych wysnułem wniosek, iż wolna wola pojmowana jako możliwość wyboru jednoznacznie sugeruje, że niewiara jest postawą nie tylko bezproduktywną co i bezsensowną.

Odczuwam przemożną chcicę dowiedzenia się,  z czego taki wniosek wysnułeś i jakiej użyłeś kądzieli.

Proste. Skoro mogę wybierać miedzy czymś co ma udowodnione działanie, choćby to było działanie typu placebo a czymś co nie działa, bo przyjęta postawa uniemożliwia jakiekolwiek działanie to po co mam wybierać coś z czego nie ma najmniejszego pożytku?
Sebastian Flak
Odpowiedz
#94
A to jest właściwie ciekawe i może się czegoś dowiem przy okazji od kolegów (koleżanek może?).

Otóż wydaje się, że Pilaster przeciwstawia teizm chrześcijański ateizmowi, naukę filozofii i twierdzi, że teizm chrześcijański da się pogodzić z nauką. Ale Bóg chrześcijan jest właśnie Bogiem filozofów, którego najpierw Grecy wymyślili, drogą czystej, rozumowej spekulacji, a dopiero potem szukali Go w świecie, czy On się gdzieś nie objawił, no i doszli do wniosku, że się objawił w Izraelu. Pilaster grzęźnie więc, na moje, w przekomicznej sprzeczności, Boga Bogu przeciwstawiając, filozofię czcząc i flekując równocześnie, bo nie wie, co tak naprawdę wyznaje. Ale może to ja się mylę, a jeżeli tak, to jak jest naprawdę?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#95
Galahad napisał(a): Proste. Skoro mogę wybierać miedzy czymś co ma udowodnione działanie, choćby to było działanie typu placebo a czymś co nie działa, bo przyjęta postawa uniemożliwia jakiekolwiek działanie to po co mam wybierać coś z czego nie ma najmniejszego pożytku?

Nie wiem, nigdy nie spotkałem kogoś,  kto wybiera coś, z czego według jego własnej wiedzy nie ma żadnego pożytku.  I co dalej?

Bo jeśli to wiarę porównujesz do czegoś,  co działa na zasadzie placebo, to niewierzący zwracają uwagę,  że to miewa także skutki uboczne. Wybór niewiary jest więc, jak praktycznie każdy wybór, oceną szansy i ryzyka: czy chcemy doznać pewnych korzyści, ryzykując pewne skutki uboczne (które nie muszą wystąpić, ale mogą), czy też rezygnujemy z jednego i drugiego.
Odpowiedz
#96
pilaster napisał(a):
E.T. napisał(a):
pilaster napisał(a): No i? Termodynamika też wprowadza element losowy. Zresztą Puszczyk napisał też że determinizm też jest dla teizmu niewygodny   

Weźmy ściśle związaną z chrześcijańskim teizmem klasycznie pojmowaną wolną wolę: zarówno z determinizmem, jak i z indeterminizmem jej nie po drodze.
Doprawdy? A czemuż to?
Tzn faktycznie koncepcja wolnej woli mogłaby mieć niejakie trudności z determiznimem. Ale z indetermiznimzem?

Tak, mądralo, z indeterminizmem. Nie masz najwyraźniej pojęcia o temacie. Swoją drogą, to raczej determinizm da się pogodzić z wolna wolą (jednak nie rozumianą klasycznie), ale skąd ty byś miał o tym wiedzieć, skoro filozofia Cię nie interesuje?

Cytat:
Cytat: takie właśnie [fi...ficzne -p] rozważania prędzej, niż czysto naukowe dociekania, prowadzą do przyjęcia postawy ateistycznej. 


a to kwestii nie ulega. Faktycznie najliczniej reprezentowani, wśród awangardy ateizmu są fi...fowie (zupełnie inaczej niż wśród ateistów).  Cwaniak Ciekawa korelacja zapewne świadcząca o występowanie jakichś defektów w omózgowaniu, które takie właśnie dziwaczne efekty fenotypowe dają.   Duży uśmiech
 
Bardzo to uczone i naukawe. LOL


Cytat:
Cytat:Pilaster jednak nie zgodzi się, że ateizm wsparty racjami natury filozoficznej, nie czysto naukowej, jest czymś możliwym


Ależ jest możliwym, z tym że to właśnie nie jest ateizm. 

Taki ateizm jest możliwy, ale to nie ateizm. Czyli kiedy logikę odstawiamy na bok, bo uprawiamy retorykę. Słabą zresztą, bo jedynie w idiotyczny sposób próbujesz powiedzieć to, co ja już napisałem.


Cytat:
Cytat:I jak tu być ateistą? Z racji naukowych się nie da, bo z nich nie da się wywnioskować nieistnienia Boga,



Owszem, nie da się

Pilaster nie omieszka zacytować fragmentu wypowiedzi po to, żeby napisać pod nią nic niewnoszące "owszem", ale kiedy nie wie jak się do czegoś odnieść (jak do pytania Puszczyka o nieobserwowalną część Wszechświata), milczy udając, że kwestii nie było.




Cytat:
Cytat:  Z racji naukowych się nie da, bo z nich nie da się wywnioskować nieistnienia Boga, a z racji rozumowych też nie

Proszę zwrócić uwagę, że dla filozów racje naukowe to coś zupełnie innego, odrębnego, od racji rozumowych.

Nauka wg nich odbywa się bez używania rozumu. Pewnie właśnie to pozwala im mniemać o sobie że są naukowcami.  Cwaniak 

Tak, tak. Rozmawiał ignorant z Wittgensteinistą i naopowiadał bzdur o filozofii i filozofach. Chciałeś zabrzmieć mądrze? Sorry, Winetou, pieprzysz od rzeczy. Takich insynuacyjnych bzdur nawet mi się nie chce prostować.

Proszę: https://youtu.be/zwbnGqOrAEM?t=4m9s Możesz się z tego czegoś nauczyć. O filozofii w ogóle, a w szczególności o filozofii zagadnienia wolnej woli.


Cytat:
Cytat:odnosi się do ładunku emocjonalnego słów o wyjątkowości Ziemi, za którą przemawia argument o oddziaływaniu obrazów takich jak zamieszczony przez Puszczyka na naszą wyobraźnię, a tą drogą na emocje

Gdy tymczasem ich poglądy są oparte całkowicie na emocjach, a nie na rozumie.
Cytat z AnA, tak btw nic nie mówił o emocjach. Mówił o "ukazaniu" przez KTH ogromu kosmosu i liczebności galaktyk. Przed KTH ogrom kosmosu i liczebność galaktyk nie były znane i dopiero KTH je "ukazał"  Cwaniak

Tak tak, opierają się całkowicie na emocjach, ale mówiąc "ukazał" mają na myśli w sensie ścisłym: nikt nie zdawał sobie sprawy. LOL
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#97
ErgoProxy napisał(a): A to jest właściwie ciekawe i może się czegoś dowiem przy okazji od kolegów (koleżanek może?).

Otóż wydaje się, że Pilaster przeciwstawia teizm chrześcijański ateizmowi, naukę filozofii i twierdzi, że teizm chrześcijański da się pogodzić z nauką. Ale Bóg chrześcijan jest właśnie Bogiem filozofów, którego najpierw Grecy wymyślili, drogą czystej, rozumowej spekulacji, a dopiero potem szukali Go w świecie, czy On się gdzieś nie objawił, no i doszli do wniosku, że się objawił w Izraelu. Pilaster grzęźnie więc, na moje, w przekomicznej sprzeczności, Boga Bogu przeciwstawiając,  filozofię czcząc i flekując równocześnie, bo nie wie, co tak naprawdę wyznaje. Ale może to ja się mylę, a jeżeli tak, to jak jest naprawdę?

No nie wiem czy to do końca prawda. Arystoteles postulował iż Bóg jest pierwszym poruszycielem wszechświata a sam wszechświat istnieje od zawsze(Tomasz z Akwinu czerpał wiele z myśli filozoficznej Greków więc u niego taka możliwość występuje). Co nie jest zgodne z chrześcijanstwem i nauką. Wszechświat nie jest wieczny co wiemy(przy wiecznym wszechświecie występują takie pułapki logiczne jak paradoks wydarzeń wstecznych). Platon odwrotnie, postulował iż wszechświat stworzył demiurg. Ale czy był on równoznaczny z absolutem(chrześcijańskim Bogiem) to nie wiem. Platon ponadto wierzył iż dusza pochodzi ze świata ideii i jest zamknięta w ciele oraz ma do świata idei powrócić. Co również jest niezgodne z chrzescijanstwem gdyż preegzystencja duszy w nim nie występuje
Odpowiedz
#98
Znaczy, mnie głównie chodziło o tego, co lamentował, że bogowie Etiopów są czarni, bogowie Traków rudzi i tak dalej, że ludzie tworzą sobie bogów na swój obraz i podobieństwo, i jeszcze przydają im swoich przywar do tego. Jak on się zwał – kurczę – Ksenofanes?
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#99
ErgoProxy napisał(a): Znaczy, mnie głównie chodziło o tego, co lamentował, że bogowie Etiopów są czarni, bogowie Traków rudzi i tak dalej, że ludzie tworzą sobie bogów na swój obraz i podobieństwo, i jeszcze przydają im swoich przywar do tego. Jak on się zwał – kurczę – Ksenofanes?

Ten to.

ZaKotem napisał(a):
Galahad napisał(a): Proste. Skoro mogę wybierać miedzy czymś co ma udowodnione działanie, choćby to było działanie typu placebo a czymś co nie działa, bo przyjęta postawa uniemożliwia jakiekolwiek działanie to po co mam wybierać coś z czego nie ma najmniejszego pożytku?

Nie wiem, nigdy nie spotkałem kogoś,  kto wybiera coś, z czego według jego własnej wiedzy nie ma żadnego pożytku.  I co dalej? [...]

Glahadowi chyba chodziło o jakąś sprzeczność między ateizmem a posługiwaniem się pojęciem wolnej woli. Przynajmniej na to stawiam, próbując nadać jego wypowiedzi jakiś sens w kontekście zagadnienia wolnej woli w ujęciu chrześcijańskim i tego, jak się ona ma do determinizmu czy indeterminizmu.

Zakładając, że o to chodzi: nie, ateista, taki jak ja czy Daniel Dennett, posługują się pojęciem wolnej woli, ale jest ono bardzo odmienne od sposobu, w jaki pojmowana jest ona przez chrześcijańskich teistów. Znaczy te różnice ujawniają się dopiero, kiedy filozofujemy, bo w zakresie zwykłych codziennych sytuacji i związanych z nimi sądów moralnych pojęcia te specjalnie się nie różnią.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
E.T. napisał(a): determinizm da się pogodzić z wolna wolą

Oto Słowo Pańskie.  Cwaniak





Cytat:
Cytat:
Cytat:Pilaster jednak nie zgodzi się, że ateizm wsparty racjami natury filozoficznej, nie czysto naukowej, jest czymś możliwym


Ależ jest możliwym, z tym że to właśnie nie jest ateizm. 

Taki ateizm jest możliwy, ale to nie ateizm


To co filozi zwykli nazywać ateizmem w istocie z ateizmem nie ma nic wspólnego. Zresztą to nie jedyny termin który w użyciu fi...ficznym oznacza zupełnie coś innego niż w użyciu normalnym.




Cytat:
Cytat:
Cytat:odnosi się do ładunku emocjonalnego słów o wyjątkowości Ziemi, za którą przemawia argument o oddziaływaniu obrazów takich jak zamieszczony przez Puszczyka na naszą wyobraźnię, a tą drogą na emocje

Gdy tymczasem ich poglądy są oparte całkowicie na emocjach, a nie na rozumie.
Cytat z AnA, tak btw nic nie mówił o emocjach. Mówił o "ukazaniu" przez KTH ogromu kosmosu i liczebności galaktyk. Przed KTH ogrom kosmosu i liczebność galaktyk nie były znane i dopiero KTH je "ukazał"  Cwaniak

Tak tak, opierają się całkowicie na emocjach, ale mówiąc "ukazał" mają na myśli w sensie ścisłym: nikt nie zdawał sobie sprawy.


No jest jeszcze możliwość, że pisząc "nam" filozi nie mają na myśli nas wszystkich jako ludzkości, jak być może błędnie uznał pilaster, tylko własnie siebie samych - filozów mianowicie.

Oni przecież nie mają pojęcia o galaktykach, wszechświecie, etc... A KTH im to "ukazał" w postaci zupełnie dosłownej - jako ładne obrazki.  Cwaniak

E.T. napisał(a):  ateista, taki jak ja 

ROTFL!!!

Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości