Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Patogeny i patomemy
#1
Niżej podpisany jest na tyle stary, żeby pamiętać początek lat 80 XX wieku i szał jaki ogarnął wtedy Polskę. Szał na punkcie zabawki, zwanej kostką Rubika. Narodowy, zrepolonizowany, socjalistyczny przemysł, jak zwykle w PRL, nie był w stanie pokryć zapotrzebowania na ten produkt, na szczęście właśnie wtedy zaczął się nieśmiało rozwijać sektor prywatny i akurat ten nieskomplikowany produkt był w stanie na rynek „rzucić”.

I zaczęło się szaleństwo. Przez kilka lat wszędzie jak okiem sięgnąć, wszyscy układali kostkę. O kostce pisano artykuły w gazetach i robiono programy w obu ówczesnych kanałach telewizyjnych. O kostce się mówiło w domu, pracy i szkole. W układaniu kostki organizowano zawody i turnieje.

Reszta jak zwykle tutaj
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#2
O ile zrozumiałe jest, że zarażanie memami podlega tym samym regułom, co zarażanie chorobami, to pewna różnica jest istotna. Zaraźliwość patogenu jest pewną stałą, przynajmniej w skali czasu, w jakim trwa epidemia. Tymczasem doktryny polityczne, takie jak "pisizm", ewoluują w tempie porównywalnym z "czasem zarażenia" czy "zdrowienia". Pisizm z roku 2015 nie jest identyczny z pisizmem z roku 2011, bo inaczej rozłożono akcenty, i jeszcze trochę inny będzie za rok. Zmieniają się też warunki środowiskowe, zwiększające lub zmniejszające odporność. Tym samym ludzie odporni na jedną mutację pisizmu mogą okazać się nieodporni na drugą, i odwrotnie. Dlatego użyteczność takiej analizy jest wątpliwa.
Odpowiedz
#3
ZaKotem napisał(a): O ile zrozumiałe jest, że zarażanie memami podlega tym samym regułom, co zarażanie chorobami, to pewna różnica jest istotna. Zaraźliwość patogenu jest pewną stałą, przynajmniej w skali czasu, w jakim trwa epidemia. Tymczasem doktryny polityczne, takie jak "pisizm", ewoluują w tempie porównywalnym z "czasem zarażenia" czy "zdrowienia". Pisizm z roku 2015 nie jest identyczny z pisizmem z roku 2011, bo inaczej rozłożono akcenty,  i jeszcze trochę inny będzie za rok. Zmieniają się też warunki środowiskowe, zwiększające lub zmniejszające odporność. Tym samym ludzie odporni na jedną mutację pisizmu mogą okazać się nieodporni na drugą,  i odwrotnie. Dlatego użyteczność takiej analizy jest wątpliwa.

Poniekąd. Podobna sytuacja panuje z szybko mutującymi chorobami, np z grypą. Każda kolejna epidemia grypy to nie jest kontynuacja epidemii poprzedniej.

Ale jednak pisizm nie ewoluuje w szybkim tempie. Ewoluuje owszem, przekaz partyjny, ale już przyczyny, dla których jest on atrakcyjny dla pewnej grupy wyborców zmieniają się dużo wolniej. Poza tym mamy do czynienia z koewolucją. Ewoluuje patomem, ale ewoluuje też układ odpornościowy i ustala się pewna równowaga dynamiczna

Bardzo wysokie dopasowanie rzeczywistych danych do modelu teoretycznego jest znaczące. Kluczowym testem modelu będą wybory 2019 (o ile w ogóle będą i o ile będą uczciwe)
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#4
Ale twoje dopasowanie danych można zastosować nie tylko do PiSizmu.
PO też miało swój:
- okres "o coś nam chodzi"
- okres "teflonowy" (nic się do nas nie przyczepia)
- okres "ciepłej wody w kranie"
- okres "klejowy" (każde gówno się do nas klei).
Pewnie wykres byłby podobny.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#5
Sofeicz napisał(a): Ale twoje dopasowanie danych można zastosować nie tylko do PiSizmu.
[...]
Pewnie wykres byłby podobny.

Proszę zatem spróbować  Duży uśmiech

Ale nie. Nie byłby podobny. Dopasowywał pilaster różne prądy, poglądy i partie (np. spodziewał się dobrego dopasowania dla poglądów świeckohumanistycznych - których szczytowym wykwitem był ruch Palikota), ale nigdzie wyraźnego dopasowania nie ma. Tylko w przypadku powrotu do PRL
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#6
pilaster, jak to jest. Skoro ta partia jest taka paskudna i wstrętna to jaka musiała być ta poprzednia? Jak w wyborach w 2015 r została wybrana wlasnie partia Polityka i Syfilis(PiS)? Żeby nie było że popieram PiS, polityka jest mi obojętna
[i]"Jeden pindol był cieniutki, a drugi gruby jak świnia. Może ukąszenie świni boli, lecz to rany po leszczynie goją się dłużej"[/i]

[i]~Kutang Pan z Klasztoru Kutang[/i]
Odpowiedz
#7
Quinque napisał(a): pilaster, jak to jest. Skoro ta partia jest taka paskudna i wstrętna to jaka musiała być ta poprzednia?

Dużo lepsza rzecz jasna. Widać to po wszystkich możliwych wskaźnikach. PKB, IEF, CPI...

A to że choroba najczęsciej jest paskudna i wstrętna nie oznacza, że nie można zachorować  Smutny
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#8
pilaster napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Ale twoje dopasowanie danych można zastosować nie tylko do PiSizmu.
[...]
Pewnie wykres byłby podobny.

Proszę zatem spróbować  Duży uśmiech

Do tego potrzebne by było użycie podobnej metodologii, a głównie zgoda co do tego, kogo uważamy za reprezentanta PRLowskiego resentymentu.

PiS - wiadomo
Samoobrona - wiadomo
PO - wiadomo
Petru/N - wiadomo

PSL - nie wiadomo
SLD - nie wiadomo
LPR - nie wiadomo
Kukiz - nie wiadomo
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#9
1. Na jakiej podstawie twierdzi pilaster, że pisizm to tęsknota za PRL?
2. Skąd wziął wartości a i b podstawione do modelu rozprzestrzeniania się pisizmu?

Cytat:Bardzo wysokie dopasowanie rzeczywistych danych do modelu teoretycznego jest znaczące. Kluczowym testem modelu będą wybory 2019 (o ile w ogóle będą i o ile będą uczciwe)

Oczywiście. Jeżeli opozycja przegra, to wybory na pewno będą nieuczciwe. Podobnie jak wybory samorządowe z 2014 roku - ponieważ ówczesna opozycja przegrała, wybory były nieuczciwe Język
Błogosławieni bogaci we własnego ducha gdyż do nich należą królestwa tego świata.
Błogosławieni twardzi, gdyż posiądą podbitą ziemię.
Błogosławieni, którzy płaczą, oby tylko mówili sobie, że złym jest ten drugi.
Błogosławieni głodni i spragnieni swojej własnej sprawiedliwości, zawsze będą umieli domagać się swego.
Błogosławieni miłosierni, będą praktykować eutanazję.
Błogosławione serca, które czują się czyste, gdyż zobaczą diabła.
Błogosławieni pacyfiści, będą podpisywać kolejne traktaty w Monachium.
Błogosławieni ci, którzy się szczycą, że są prześladowani, i w zamian przyznają sobie prawo do prześladowania, królestwa tego świata są dla nich.
F. Hadjadj, "Wiara demonów"
Odpowiedz
#10
Posty o Rysiu i memetyce wydzieliłem do wątku "O Dawkinsie żle i dobrze".

https://ateista.pl/showthread.php?tid=11246
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#11
Przecież przełom jak i największa popularność PiS nastąpiła dopiero po maju 2015, kiedy sondaże się odwróciły na ich korzysć. W latach 2010-2015 nie było tego widać w sondażach. Poza tym powrót SLD do ~10% a spadek PiS-u do ~30% cos zmienia? Przeciz SLD i PiS odpowiada za spadek polskiego IEF?
Odpowiedz
#12
Sofeicz napisał(a): , kogo uważamy za reprezentanta PRLowskiego resentymentu.

PiS - wiadomo
Samoobrona - wiadomo
PO - wiadomo
Petru/N - wiadomo

PSL - nie wiadomo
SLD - nie wiadomo
LPR - nie wiadomo
Kukiz - nie wiadomo


PSL i SLD wypadały różnie w różnym okresie. SLD przyciągało wiele sierot po PRL w roku 1993 i ponownie w 2001, ale polityka SLD ich za każdym razem rozczarowywała i szukali sobie innych reprezentantów

PSL to nie jest nawet partia, tylko coś w rodzaju związku zawodowego mieszkańców wsi i małych miasteczek, ale tych, którzy są ze swojego życia zadowoleni. (w przeciwieństwie do SO a teraz PIS)

Ideologia PSL to coś w rodzaju Wyspiańskiego. Niech na całym świecie wojna, byle polska wieź zaciszna, byle polska wieś spokojna.

LPR to sentyment PRLowski oparty na tym, że w PRL nie było tęczowego gejostwa i "dżęderu"

KUKIZ - faktycznie nie wiadomo. w 1/4 elektorat pozyskany z PSL, w 1/4 z SLD a połowa to w ogóle jacyś cudacy bez żadnych poglądów i właściwości.

Łazarz


Cytat:. Na jakiej podstawie twierdzi pilaster, że pisizm to tęsknota za PRL?

Na podstawie programu PIS, wypowiedzi jego liderów, oraz oczekiwań jego wyborców.

Ogólnie wg nich do 1989 wszystko było super, a potem przyszedł Balcerowicz i wszystko zniszczył.

Wg PIS totalitarne rządy monopartii i gospodarcza nakazowo - rozdzielcza, centralnie planowana nie są i nigdy nie były złe. Złe było to, że tym wszystkim nie zarządzali patrioci, tylko jakieś moskiewskie sługusy.

Dlatego o PRL mówi się w PIS wyłącznie w kontekście bezpieki, ale nigdy partii (PZPR), choć to partia rządziła bezpieką (w latach 1956-1981), a nie na odwrót. 


Cytat: Skąd wziął wartości a i b podstawione do modelu rozprzestrzeniania się pisizmu?

Z dopasowania metodą najmniejszych kwadratów.


Cytat: Jeżeli opozycja przegra, to wybory na pewno będą nieuczciwe


Niekoniecznie. Jeżeli PIS dostanie 30%, PO 25%, SLD 15%, etc. To opozycja przegra wybory, ale wynik będzie dokładnie taki jaki przewidział pilaster.  Cwaniak


byczydzien


Cytat:Przecież przełom jak i największa popularność PiS nastąpiła dopiero po maju 2015, kiedy sondaże się odwróciły na ich korzysć

Nie mówimy o sondażach. Mówimy o wynikach wyborów. Aby PIS mógł je wygrać, musiał przejąć cały elektorat PRLowski. Jeszcze w 2011 roku to mu się nie udało, ale w 2015 tak.

byczydzien napisał(a):  Poza tym powrót SLD do ~10% a spadek PiS-u do ~30% cos zmienia? Przeciz SLD i PiS odpowiada za spadek polskiego IEF?

Odpowiadają, ale każdy w inny sposób (spadki odbywały się w innych kategoriach). SLD zyskuje obecnie poparcie, ale nie kosztem PIS, a przynajmniej nie w skali statystycznie zauważalnej
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#13
SLD w historii dość mocno ewoluowało. Za Kwaśniewskiego to było trochę takie lewe skrzydło UD (co było dość korzystne, bo elektorat PRLowski się nabierał i poważna partia na serio postkomunistyczna to dopiero SO w 2001 a nie cuda typu Komunistycznej Partii Czech i Moraw od samego początku), potem ewidentny PRLowski skręt Millera (który jednak stał się oczywisty dopiero po przejęciu władzy, co chyba było główną przyczyną porażki, bo elektorat był zdominowany przez to lewicowe skrzydło UD), potem nieudana próba powrotu na stare tory Olejniczaka, kręcenie się w kółko za Napieralskiego, powrót Millera z dobrodziejstwem inwentarza no i teraz Czarzasty, który chyba usiłuje na stare koleiny w jakimś stopniu wrócić, albo przynajmniej dobrze to pozoruje.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#14
kmat napisał(a): powrót Millera z dobrodziejstwem inwentarza
No tutaj jeszcze mamy dwie fazy. Najpierw próba ucieczki do centrum (kandydatura Ogórek na prezydenta), a potem – powrót do koncepcji prl-owskiej (sojusz z Palikotem).
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#15
zefciu napisał(a): No tutaj jeszcze mamy dwie fazy. Najpierw próba ucieczki do centrum (kandydatura Ogórek na prezydenta), a potem – powrót do koncepcji prl-owskiej (sojusz z Palikotem).
Dowcip w tym, że chyba było odwrotnie: powrót do koncepcji prl-owskiej (kandydatura Ogórek na prezydenta), a potem próba ucieczki do centrum (sojusz z Palikotem).
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#16
pilaster napisał(a):KUKIZ - faktycznie nie wiadomo. w 1/4 elektorat pozyskany z PSL, w 1/4 z SLD a połowa to w ogóle jacyś cudacy bez żadnych poglądów i właściwości.
Ale mnie celnie podsumował.

Psze pilastra, ja bym sobie życzył spuszczenia POPiSu hurtem w klozecie (i dobicia ich mydłem), i żeby ich zimną wojnę domową zastąpić jakąś ramową strategią rozwoju tego pierdolnika, co do której wszyscy aktorzy sceny politycznej się zgadzają, że taki jest kierunek rozwoju, a spór idzie o detale, jak rzecz wdrażać i co w pierwszej kolejności, a co może poczekać. Konkrety zostawiam ludziom siedzącym w swoich specjalizacjach, którzy najlepiej wiedzą, czego na ich grządkach brakuje, ale mój żelazny ogólnik jest właśnie taki. Poza tym to faktycznie nie mam właściwości, bo nie śledziłem dotąd polityki systematycznie i nie zgłębiałem tematyki. Oczywiście dżędery tak i oczywiście federalizm nie. Do spraw Kościoła się nie wtrącam, jak długo Kościół się nie wtrąca do spraw moich, ale współcześnie Paryż więcej znaczy od Mszy i warto, żeby świadomość tego przebijała się jakoś w Klechistanie. I ło.
In my spirit lies my faith
Stronger than love and with me it will be
For always
- Mike Wyzgowski & Sagisu Shiro
Odpowiedz
#17
kmat napisał(a): Dowcip w tym, że chyba było odwrotnie: powrót do koncepcji prl-owskiej (kandydatura Ogórek na prezydenta), a potem próba ucieczki do centrum (sojusz z Palikotem).
To chyba inaczej rozumiemy pojęcia. Bo ja poparłem Ogórek w wyborach, a za prl-istę się nie uważam.
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#18
Hmmm, ciekawe - bo wielu, których pilaster by nazwał PRL-istami, również się za PRL-istów nie uważa.
Błogosławieni bogaci we własnego ducha gdyż do nich należą królestwa tego świata.
Błogosławieni twardzi, gdyż posiądą podbitą ziemię.
Błogosławieni, którzy płaczą, oby tylko mówili sobie, że złym jest ten drugi.
Błogosławieni głodni i spragnieni swojej własnej sprawiedliwości, zawsze będą umieli domagać się swego.
Błogosławieni miłosierni, będą praktykować eutanazję.
Błogosławione serca, które czują się czyste, gdyż zobaczą diabła.
Błogosławieni pacyfiści, będą podpisywać kolejne traktaty w Monachium.
Błogosławieni ci, którzy się szczycą, że są prześladowani, i w zamian przyznają sobie prawo do prześladowania, królestwa tego świata są dla nich.
F. Hadjadj, "Wiara demonów"
Odpowiedz
#19
zefciu napisał(a):
kmat napisał(a): Dowcip w tym, że chyba było odwrotnie: powrót do koncepcji prl-owskiej (kandydatura Ogórek na prezydenta),  a potem próba ucieczki do centrum (sojusz z Palikotem).
To chyba inaczej rozumiemy pojęcia. Bo ja poparłem Ogórek w wyborach, a za prl-istę się nie uważam.
Z Ogórek był taki problem, że ona była taka tabula rasa z doopy, że każdy mógł się w niej dopatrzyć czego chciał. Dlatego zresztą jej nie poparłem, bo była zbyt nijaka, a przez to nie wiadomo co się z niej może urodzić. Cóż, historia przyznała mi rację Uśmiech
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#20
kmat napisał(a): SLD w historii dość mocno ewoluowało.

Owszem, widać to nawet w historii polskiego IEF. SLD Kwaśniewskiego w latach 1993-1997 to zupełnie co innego (polski IEF zmieniał się tak samo jak w innych krajach postkomunistycznych) niż SLD Millera w latach 2001-2005 (polski IEF spadł bardzo znacznie)

Ergoproxy


Cytat:Ale mnie celnie podsumował.

Dzieki za uznanie Cwaniak 


Cytat:ja bym sobie życzył spuszczenia POPiSu hurtem w klozecie

No właśnie o tym pilaster pisał - bez poglądów i właściwości.

Cytat:zastąpić jakąś ramową strategią rozwoju tego pierdolnika, co do której wszyscy aktorzy sceny politycznej się zgadzają, że taki jest kierunek rozwoju,

A jak się nie zgadzają?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości