Ankieta: Czy wierzysz w niepokalane poczęcie Marii? ( Nie Jezusa)
Nie posiadasz uprawnień, aby oddać głos w tej ankiecie.
Tak
0%
0 0%
Nie
100.00%
5 100.00%
Razem 5 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niepokalane poczęcie- niezrozumienie ateistów
#21
freeman napisał(a):
Sofeicz napisał(a): Mów za siebie.

Z grzeczności nie wspomniałem o tych, którzy po prostu lubią grzeszyć.
Wyobraź sobie, że grzech to wymysł religijny a nie coś realnie istniejącego. Nie jesteś na katolik.pl  Uśmiech
Odpowiedz
#22
Osiris napisał(a): Wyobraź sobie, że grzech to wymysł religijny a nie coś realnie istniejącego. Nie jesteś na katolik.pl Uśmiech
"Grzech" to "chybienie celu", tudzież "zboczenie z drogi" Uśmiech Chyba zgodzimy się, że istnieje coś takiego jak chybianie celu/zboczenie z drogi?
Przypomina mi się taka bajka, w której należało iść przed siebie i nie reagować na słyszane głosy - zboczenie z drogi lub spojrzenie za siebie powodowało zostanie zamienionym w kamień - pamiętacie może taką bajkę? Uśmiech

Jest też takie wskazanie, aby robić to, co naprawdę się chce, a nie to, co się zachciewa.
Moim zdaniem to drugie można nazwać grzechem (czyli błędem) Uśmiech


I w ten sposób wracamy do tematu - nie kojarzę z opowieści o Maryji, aby miała ona jakieś skłonności do grzechu.
Być może opowieści te ją oczywiście idealizują; być możę pomijają pewne rzeczy.
Jednakże w ramach tych opowieści, brak grzechu pierworodnego wpisuje się w brak skłonności do grzechu Uśmiech

A czy w to wierzę? Myślę, że jestem w tej kwestii agnostykiem Uśmiech
Nie wiem, jak było i wyrzekam się kompulsywnego dążenia do udawania iż to wiem Uśmiech
Why so serious?
Odpowiedz
#23
nerwica napisał(a):
Osiris napisał(a): Wyobraź sobie, że grzech to wymysł religijny a nie coś realnie istniejącego. Nie jesteś na katolik.pl  Uśmiech
"Grzech" to "chybienie celu", tudzież "zboczenie z drogi" Uśmiech Chyba zgodzimy się, że istnieje coś takiego jak chybianie celu/zboczenie z drogi?
Przypomina mi się taka bajka, w której należało iść przed siebie i nie reagować na słyszane głosy - zboczenie z drogi lub spojrzenie za siebie powodowało zostanie zamienionym w kamień - pamiętacie może taką bajkę? Uśmiech

Jest też takie wskazanie, aby robić to, co naprawdę się chce, a nie to, co się zachciewa.
Moim zdaniem to drugie można nazwać grzechem (czyli błędem) Uśmiech


I w ten sposób wracamy do tematu - nie kojarzę z opowieści o Maryji, aby miała ona jakieś skłonności do grzechu.
Być może opowieści te ją oczywiście idealizują; być możę pomijają pewne rzeczy.
Jednakże w ramach tych opowieści, brak grzechu pierworodnego wpisuje się w brak skłonności do grzechu Uśmiech

A czy w to wierzę? Myślę, że jestem w tej kwestii agnostykiem Uśmiech
Nie wiem, jak było i wyrzekam się kompulsywnego dążenia do udawania iż to wiem Uśmiech

Nie potrzeba pojęcia grzechu aby być moralnym. Chociażby w buddyźmie pojęcie grzechu nie funkcjonuje. W chrześcijaństwie za to chodzi o to, aby uczynić każdego grzesznym ponieważ każdy wymaga "naprawy". Ten proces oczywiście musi się odbyć przy udziale Kościoła. Aby wyleczyć zdrowego, trzeba go najpierw przekonać, że jest chory Uśmiech
Odpowiedz
#24
Osiris napisał(a): Aby wyleczyć zdrowego, trzeba go najpierw przekonać, że jest chory Uśmiech

Ależ Jezus powiedział, że zdrowi nie potrzebują lekarza. O grzechu przekonuje Duch Święty.Skoro ciebie nie przekonał, to znaczy, że prawdopobnie jesteś bezgrzeszny Oczko
"Kto nie zważa na karność, gardzi własnym życiem, lecz kto słucha napomnienia, nabywa rozumu.
Bojaźń Pana jest szkołą mądrości, a pokora poprzedza chwałę"
                            
"To głupota prowadzi człowieka na manowce, a potem jego serce wybucha gniewem na Pana"

          Prz. 15,32-33; 19,3
Odpowiedz
#25
freeman napisał(a):
Osiris napisał(a): Aby wyleczyć zdrowego, trzeba go najpierw przekonać, że jest chory Uśmiech

Ależ Jezus powiedział, że zdrowi nie potrzebują lekarza. O grzechu przekonuje Duch Święty.Skoro ciebie nie przekonał, to znaczy, że prawdopobnie jesteś bezgrzeszny Oczko

Oczywiście że jestem bezgrzeszny, grzech to fikcja - udowodnij, że jest inaczej  Uśmiech
Odpowiedz
#26
zefciu
Cytat:Akt seksualny zawsze związany jest z grzechem.
A skąd ten pogląd Antyteisto wytrzasnąłeś?
Cytat:Kościoły ortodoksyjne trzymają się tej tradycji.
Bardzo Cię proszę, nie wypowiadaj się w imieniu ortodoksów, bo guzik wiesz.
Cytat:Gdyż wg. nauk Ojców Kościoła - poczęcie zawsze zawiera grzech
Co to znaczy „zawierać grzech” i którzy Ojcowie tak nauczali?


Oj, troszkę mnie nie było... Odniosę się do pierwszego komentarza.

1 Gdybyś znał Poglądy  Ojców Kościoła w temacie seksualności wiedziałbyś. Ten Augustyn  stworzył  klasyczną  patrystyczną doktrynę grzechu, szczególnie zaciekle zwalczając  teologiczną konkupiscencję . Tym samym w decydujący  sposób wpłynął na moralność chrześcijańską i losy milionów ludzi Zachodu.  ( Nie wiesz o tym? )

2 To wynika z cytatów biblijnych, do czego odwoływali się np; Ojcowie Kościoła.
"W grzechu poczęła cie matka" itd.

3 Wynika także ( ponadto- tradycja)  lub z kar zawartych w starożytnych penitencjałach. I o tym o czym pisałem już wcześniej, a co nie potrafisz pojąć. Czyli tradycji Kościołów ortodoksyjnych.

4 Poczęcie zawiera grzech. (  Późniejsza doktryna) grzechu pierworodnego  i zasadnicza odpowiedź.
 Uważała tak bezwzględna większość Ojców Kościoła,  dla przykładu, Tertulian, Augustyn, Ireneusz, z Lyonu Chryzostom, Orygenes,  Bazylii, Cyryl z Aleksandrii. Zresztą , przecież to jest oczywiste, trzeba być bardzo mało pojętnym,aby tego nie rozumieć? Gdyby poczęcie NIE było grzechem, to po cóż odkupienie i ofiara Jezusa?
To takie trudne, troszkę pomyśleć? Ponadto jako grzech pierworodny ( przez poczęcie ), postrzegał też Tacjan, który uczył się od Justyna ( męczennika z II wieku który polemizował z żydem Tryfonem )

Z drugiej strony nawoływanie do wstrzemięźliwości seksualnej nie miało związku z żadnymi naukami Jezusa. Przecież logicznym jest e Jezus nigdy, nigdzie nie wypowiadał się przeciwko libido, przeciwnie nie unikał kontaktów z nierządnicami. A Ojcowie Kościoła nie tylko zabraniali kontaktów seksualnych, uczyli, że to grzech, ale poszli o wiele dalej:
np :
Klemens Aleksandryjski zabronił używania szminki!
Bazyli zabraniał zabawy , czy nawet śmiechu.

PS

 I nie proś, abym nie wypowiadał się w kwestii ortodoksji, bo sam NIE  masz pojęcia o czym mowa, TO RAZ.
Stosujesz mechanizm projekcji - to dwa,
Jeżeli cokolwiek wiesz, to udowodnij mi błąd! To po trzecie.
Narazie tylko pytasz, i pytasz, i mało rozumujesz.
Ja też mogę pytać , ale wiem  apriorycznie że nie będziesz umiał dać żadnej odpowiedzi, że nie dasz rady i to na żadne z moich pytań. A to, po czwarte, jak dobrze policzyłem, zgadza się?
Jak dla przykładu :
Wskaż przepisy odnoście wstrzemięźliwości seksualnej w małżeństwie Kościoła ortodoksyjnego.






Quinque napisał(a):
Antyteista napisał(a):Akt seksualny zawsze związany jest z grzechem

Czyli Bóg sam zachęca do grzechu a następnie za ten grzech karze?

księga Rodzaju napisał(a):Bądźcie płodni i rozmnażajcie się abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną...

Nie. Nie mówimy o Bogu, tylko o nauce Ojców Kościoła. To nigdy nie będzie to samo.

Osiris napisał(a):
Antyteista napisał(a): I najpoważniejsza filozoficznie sensowna konsekwencja ; Teza o bezgrzesznym  poczęciu ( której ateiści nie zauważają) odnosić się musi do wszystkich przodków Marii, mężczyzn i kobiet. Będę zmuszeni do założenia , że cała linia przodków Marii- zasada nieskończonego ruchu wstecz- była niepokalanie poczęta. A co za tym idzie, jeśli wszyscy są niepokalanie poczęci, wszyscy rodzą się z dziewic. Czyli bez grzechu. Gdyż wg. nauk Ojców Kościoła - poczęcie zawsze zawiera grzech - co tutejsi ateiści już udowodnili, że nie orientują się z nauczaniu Ojców Kościoła. Nawet brak wiary w dogmat nie zmienia nauczania Ojców Kościoła.

Może trochę rozjaśni poniższy cytat z gazetki katolickiej:

Dobrze. Podam kontekst i chronologię. Otóż nie pochodzi to z żadnej gazetki katolickiej raczej jest to ( troszkę przeżute przeze mnie) , ale dotyczy chyba dość egzaltowanego Bernarda z Clairvaux czyli jego odezwę na powstanie nowego  święta ku czci Niepokalanego Poczęcia Marii Panny. Czyli połowa XII wieku.
( Problem ten powracał kilka razy) Innymi słowy zaznaczam, że był on tego przeciwnikiem...jeśli ktoś się nie domyślił...

Człowiek dwulicowy, jak przystało na chrześcijanina ...
Odpowiedz
#27
Antyteista napisał(a): Gdybyś znał Poglądy  Ojców Kościoła w temacie seksualności wiedziałbyś.
Pseudoargument. Albo mi wskażesz, kto i gdzie o tym mówił, albo argument nie ma wartości. Nie przeczytam Ci teraz na zawołanie wszystkich tekstów Ojców Kościoła, jakie powstały.
Cytat:teologiczną konkupiscencję
Co to jest „teologiczna konkupiscencja”? „Powiedz tej famie, żeby mnie w dupę pocałowała i vice versa”.
Cytat:"W grzechu poczęła cie matka" itd.
Po pierwsze – mnie. Po drugie – fragment ten nie mówi o tym, że seksualność jest grzechem, tylko że człowiek ma grzeszną naturę.
Cytat:3 Wynika także ( ponadto- tradycja)  lub z kar zawartych w starożytnych penitencjałach. I o tym o czym pisałem już wcześniej, a co nie potrafisz pojąć. Czyli tradycji Kościołów ortodoksyjnych.
Konkretnie jakie kary przysługiwały za seks małżeński? Ciągle coś piszesz, że „u Ojców jest”, albo „w starożytnych penitencjałach jest”, ale nie wskazujesz gdzie i co.
Cytat:Gdyby poczęcie NIE było grzechem, to po cóż odkupienie i ofiara Jezusa?
Po pierwsze – nie drzyj mordy. Po drugie – ofiara była potrzebna, aby przebóstwić ludzką, śmiertelną naturę. Po trzecie – przestań walić te niepotrzebne spacje, bo trudno się Ciebie cytuje.
Cytat:Z drugiej strony[ size=medium ][ font=Times New Roman ]
Co takiego się stało w tym miejscu zdania, że trzeba zmienić czcionkę i jej rozmiar? Oświeć mnie.
Cytat:Przecież logicznym jest e Jezus nigdy, nigdzie nie wypowiadał się przeciwko libido, przeciwnie nie unikał kontaktów z nierządnicami.
Jezus polecał tymże nierządnicom, aby już nie grzeszyły. Więc to głupi argument.
Cytat:Wskaż przepisy odnoście wstrzemięźliwości seksualnej w małżeństwie Kościoła ortodoksyjnego.
Teoretycznie (dla małżeństw, które są do tego zdolne) obowiązuje wstrzemięźliwość w okresie postu i w przeddzień przyjęcia Eucharystii.
Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości