Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Matematyka w czasach zarazy
#21
ZaKotem napisał(a):  zwyczajnie nie uznają danych o chorobach zebranych przez normalną naukę, uznając ją za spisek Żydów i Reptilian, czy kto tam akurat jest na topie. 

To skąd wiedzą, że szczepionki powodują raka autyzm i bezpłodność?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#22
pilaster napisał(a): To skąd wiedzą, że szczepionki powodują raka autyzm i bezpłodność?

A skąd wiedzą, że kilogram kwasu askorbinowego, szklanka nafty na dobranoc i pozytywne myślenie powyższe przypadłości niezawodnie wyleczy? Z tego samego źródła.
Odpowiedz
#23
ZaKotem napisał(a):
pilaster napisał(a): To skąd wiedzą, że szczepionki powodują raka autyzm i bezpłodność?

A skąd wiedzą, że kilogram kwasu askorbinowego, szklanka nafty na dobranoc i pozytywne myślenie powyższe przypadłości niezawodnie wyleczy? 

No właśnie, skąd?

Cytat:Z tego samego źródła.

Czyli z jakiego?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#24
Np. z takiego


[video=youtube]watch?v=3ePLx6Pu2-8[/video]
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#25
pilaster napisał(a): No właśnie, skąd?

Z uogólnienia pojedynczych sytuacji. Komuś na pewno zdarzyło się, ze wypił sok z buraka, pogłaskał małego psa, pomodlił się do św. Eustachiusza itd, a potem wyzdrowiał. Z tego wniosek, że aby wyzdrowieć, należy pić sok z buraka, głaskać małe psy i modlić się do św. Eustachiusza. Jest to zupełnie normalne rozumowanie, z którego wywodzi się pierwotna magia. Skoro nie wiemy, jak rzeczy działają, wciąż możemy obserwować i przypuszczać, co działa.

Oczywiście, normalny człowiek, choćby nie miał pojęcia o medycynie, może także zauważyć, że zdarza się, i to nawet nierzadko, że ktoś zażywa lekarstwa produkowane przez Big Pharmę i też od tego mu się polepsza. Dlatego na podstawie czysto intuicyjnej statystyki człowiek normalny zakłada, że medycyna jest co najmniej równie skuteczna, co czary-mary, a może nawet bardziej. Jednakże człowiek zarażony alt-medem ma wirusa, który każdy przypadek sukcesu medycyny oznacza jako nieistotny, czyli w tej intuicyjnej statystyce po prostu nie bierze się go pod uwagę. Pozostają więc tylko sukcesy metod alternatywnych. Wirus ten jest w gruncie rzeczy mutacją tego samego wirusa, który dręczy pisowców, a który jest głęboko zakorzenionym przekonaniem "nie ufaj wielmożnym panom elytom". A to z kolei jest mutacją całkiem pożytecznego w pewnych sytuacjach przekonania o tym, że ten, kto rządzi, ten wyzyskuje, a więc szkodzi, najlepiej więc robić przeciwnie, niż on każe, bo na pewno każe to na swój pożytek, a naszą szkodę. Przecież nie znikąd to przekonanie się wzięło, tylko z wielopokoleniowych doświadczeń wyzysku.
Odpowiedz
#26
W tle dyskusji warto wspomnieć o związku antyszczepionkarstwa z tropami prowadzące do rosyjskiej cyber-dywersji: http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,23597...n=FB_TokFm
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#27
Ależ to teoria spiskowa do kwadratu. Rozprzestrzenianie teorii spiskowych wynikiem ruskiego spisku! No, możliwe, ale ja się pytam, kto ma interes w sugerowaniu tego typu zależności, kto za tym stoi?
Odpowiedz
#28
Zwłaszcza, że najbardziej narożynym na rykoszet państwem jest m.in. Rosja. Służba zdrowia u nich to totalna porażka. Nie potrafią sobie dać rady ze zwierzęcym ASF czy ptasią grypą o gruźlicy czy HIV, tylko napomknę, a poważniejsza epidemia przekazywana drogą kropelkową np. doprowadziłaby do anihilacji ich populacji. To są jakieś brednie. Żadne służby na świecie, z północnokoreańskimi na czele, nie podjęłyby się tak durnej dywersji...
Sebastian Flak
Odpowiedz
#29
Ale to, o czym piszesz, czyni ich populację mniej podatną na antyszczepionkowe bzdury. W społeczeństwach zachodnich antyszczepionkarstwo szerzy się dzięki temu, że ludzie tu nie widzą, czym grożą choroby z kalendarza szczepień obowiązkowych, zobojętnieli na oficjalną, szkolną argumentację proszczepionkową, dlatego przemawiają do nich często mocniej altmedowe opowieści. I przy tym braku problemu z chorobami których dotyczą obowiązkowe szczepienia zdarza się jednak inne problemy z dzieciakami, jak autyzm, którego pierwsze symptomy występują często w czasie, w którym kalendarz przewiduje szczepienie. Wydaje mi się mocno prawdopodobne, że szerzenie się podobnych bzdur jest potencjalnie bardziej szkodliwe dla bogatego zachodu, niż Rosji. A gadanie o możliwej anihilacji ich populacji trudno mi wziąć na poważnie.
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#30
E.T. napisał(a):  A gadanie o możliwej anihilacji ich populacji trudno mi wziąć na poważnie.

Anihilują się bardziej prozaicznie - poczciwą gorzałą.
Co roku ubywa ich (rdzennych Rosjan-pijaczków) ponad pół miliona.
Gdyby nie nadprodukcja zakaukaska, to by świecili pustkami.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#31
E.T. napisał(a): Ale to, o czym piszesz, czyni ich populację mniej podatną na antyszczepionkowe bzdury. W społeczeństwach zachodnich antyszczepionkarstwo szerzy się dzięki temu, że ludzie tu nie widzą, czym grożą choroby z kalendarza szczepień obowiązkowych, zobojętnieli na oficjalną, szkolną argumentację proszczepionkową, dlatego przemawiają do nich często mocniej altmedowe opowieści. I przy tym braku problemu z chorobami których dotyczą obowiązkowe szczepienia zdarza się jednak inne problemy z dzieciakami, jak autyzm, którego pierwsze symptomy występują często w czasie,  w którym kalendarz przewiduje szczepienie. Wydaje mi się mocno prawdopodobne, że szerzenie się podobnych bzdur jest potencjalnie bardziej szkodliwe dla bogatego zachodu, niż Rosji. A gadanie o możliwej anihilacji ich populacji trudno mi wziąć na poważnie.

Sęk w tym, że głównym powodem dla, którego antyszczepionkowcy są groźni nie jest to, że sami zachorują, ale to, że stają się maszynami totolotka dla wirusów. Wystarczy pożądana mutacja, która pozwoli na oszukanie systemu immunologicznego osób zaszczepionych i mamy nową Czarną Śmierć. Propagowanie czegoś w swoim własnym sąsiedztwie musi albo sprawiać, że wzmocni to nas samych, albo osłabi wyłącznie sąsiada. A weź tu kieruj bezmyślnym wirusem, który zagraża absolutnie wszystkim... To jak stosowanie broni biologicznej zaraz przy własnej granicy - czysta głupota.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#32
Tylko, że sąsiad być może wcale nie liczy na to, że jego propaganda przyniesie podobne konsekwencje. Być może to głupie ryzykanctwo, a jednak póki co antyszczepionkowe bzdury mają jeden pewny efekt: generują podziały w społeczeństwie, wprowadzają zamęt. Związane z tym ryzyko własne może być oceniane jako marginalne.

ZaKotem napisał(a): No, możliwe, ale ja się pytam, kto ma interes w sugerowaniu tego typu zależności, kto za tym stoi?

Polak (albo, no nie wiem, europejczyk?) przekonany, że to szkodzi jego społeczeństwu i że coś trzeba z tym zrobić, bo tymczasem jego kraj pozostaje bezbronny wobec podobnej propagandy?
"Sokrates nieodmiennie doprowadzający sofistę do milczenia- czy skłaniał go do milczenia prawomocnie? - Tak, sofista nie wie tego, co myślał, że wie; ale to nie jest jeszcze triumf Sokratesa. Nie może tu chodzić o: „A widzisz! Ty tego nie wiesz!" - ani o triumfalne: „A więc wszyscy nic nie wiemy!""
Odpowiedz
#33
ZaKotem napisał(a): Ależ to teoria spiskowa do kwadratu. Rozprzestrzenianie teorii spiskowych wynikiem ruskiego spisku! No, możliwe, ale ja się pytam, kto ma interes w sugerowaniu tego typu zależności,  kto za tym stoi?

Rosja popierając antyszczepionkowców za granicą równocześnie zwalcza ich u siebie. Żadna filozofia, tak samo robili w czasach ZSRR, organizując ruchy "pacyfistyczne" na Zachodzie, równocześnie bezwzględnie pacyfikując je u siebie.

Wszystko co osłabia, rozkłada i dzieli Zachód uważają na Kremlu za korzystne dla siebie.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#34
pilaster napisał(a): Rosja popierając antyszczepionkowców za granicą równocześnie zwalcza ich u siebie. Żadna filozofia, tak samo robili w czasach ZSRR, organizując ruchy "pacyfistyczne" na Zachodzie, równocześnie bezwzględnie pacyfikując je u siebie.

Wszystko co osłabia, rozkłada i dzieli Zachód uważają na Kremlu za korzystne dla siebie.

No i kto wygrał zimną wojnę - ZSRR bez pacyfistów, czy zgniły,  rozkładający się i podzielony Zachód ze swoimi pacyfistami i o wiele większymi świrami?

Sceptycyzm wobec autorytetów,  tolerancja i wręcz pociąg do dziwności sprawia, że Zachód jest Zachodem, a nie czymś zupełnie innym. To niedomiar tych cech, a nie nadmiar, powoduje katastrofy, jak w Niemczech w latach 30. A rozkład tych cech w populacji jest ilustrowany krzywą gałsą, której środek reprezentuje ludzi uznanych w danej populacji za normalnych, a niskie boczki wręcz przeciwnie. W społeczeństwie sceptycznym i anty-autorytarnym muszą z konieczności pojawić się i ci, którzy owe cnoty doprowadzą do absurdu, czyli antyszczepionkowcy, plaskacze itp., których filozofia sprowadza się do stwierdzenia "wszystko, co twierdzą dobrze ustawieni, to kłamstwa. Ale to wszystko". W społeczeństwie autorytarnym będzie takich wielokrotnie mniej - dużo więcej za to nazional-patriotów wierzących we wszystko , co władza powie ze swojej tuby propagandowej.

Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi,  antyszczepionkowcy są dowodem zdrowia, a nie choroby społeczeństwa polskiego. Natomiast flirt pisowców z alt-medami skończy się, gdy ci zauważą, że pisowcy są władzą. Można pomyśleć,  że trudno tego nie zauważyć, ale przecież nie mamy do czynienia z ludźmi o standardowej percepcji. A PiS wykorzystuje manewr, używany w latach 40-50 przez komunistów: my nie jesteśmy estabilishment, my som rewolucja. Wcale nie jesteśmy autorytarną, brutalną, policyjną dyktaturą, my w gruncie rzeczy jesteśmy opozycją, okrutnie męczoną przez ukrytą, knującą, lecz przepotężną sitwę ancien regime'u. (A nie lubicie, ludkowie, sanacji, prawda? No przecie nie lubicie. My też, więc jesteśmy z wami). Przez jakiś czas to działa, ale niezbyt długo, bo jednak nawet wariat rzadko bywa idiotą.
Odpowiedz
#35
ZaKotem napisał(a):
pilaster napisał(a): Rosja popierając antyszczepionkowców za granicą równocześnie zwalcza ich u siebie. Żadna filozofia, tak samo robili w czasach ZSRR, organizując ruchy "pacyfistyczne" na Zachodzie, równocześnie bezwzględnie pacyfikując je u siebie.

Wszystko co osłabia, rozkłada i dzieli Zachód uważają na Kremlu za korzystne dla siebie.

No i kto wygrał zimną wojnę 
Przecież nie napisał pilaster że to polityka słuszna i skuteczna. Tylko że to polityka rosyjska, czyli wręcz ze skutecznością najdokładniej sprzeczna.  Cwaniak




Cytat: rozkład tych cech w populacji jest ilustrowany krzywą gałsą


Nie zawsze. Np rozkład zarobków nie jest.


Cytat:W społeczeństwie sceptycznym i anty-autorytarnym muszą z konieczności pojawić się i ci, którzy owe cnoty doprowadzą do absurdu, czyli antyszczepionkowcy, plaskacze itp., których filozofia sprowadza się do stwierdzenia "wszystko, co twierdzą dobrze ustawieni, to kłamstwa. Ale to wszystko". W społeczeństwie autorytarnym będzie takich wielokrotnie mniej - dużo więcej za to nazional-patriotów wierzących we wszystko , co władza powie ze swojej tuby propagandowej.

Ano  Oczko
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#36
E.T. napisał(a): Tylko, że sąsiad być może wcale nie liczy na to, że jego propaganda przyniesie podobne konsekwencje. Być może to głupie ryzykanctwo, a jednak póki co antyszczepionkowe bzdury mają jeden pewny efekt: generują podziały w społeczeństwie, wprowadzają zamęt. Związane z tym ryzyko własne może być oceniane jako marginalne.

ZaKotem napisał(a): No, możliwe, ale ja się pytam, kto ma interes w sugerowaniu tego typu zależności, kto za tym stoi?

Polak (albo, no nie wiem, europejczyk?) przekonany, że to szkodzi jego społeczeństwu i że coś trzeba z tym zrobić, bo tymczasem jego kraj pozostaje bezbronny wobec podobnej propagandy?

O tutaj znalazłem takie info:

https://m.facebook.com/story.php?story_f...0949738922

I oryginał z linku po francusku jak ktoś włada językiem:

https://www.lexpress.fr/actualite/societ...20836.html

Jak widać po powyższym w wypadku epidemii najpierw padną najsłabsi, z uszkodzoną odpornością. Jakie państwo europejskie ma największą liczbę ludzi z upośledzoną odpornością? Czyżby Rosja? A każdy taki człowiek to maszyna wirusowego totaliztora, znaczy się to właśnie tam istnieje fenomenalna okazja do powstania Czarnej Śmierci 2.0, a no i miałoby gdzie się to dziać, Moskwa czy Petersburg to ludne miasta. Nie wiem kto by się zdecydował na takie ryzyko. Wariat chyba, lub kretyn.
Sebastian Flak
Odpowiedz
#37
Galahad napisał(a): Jak widać po powyższym w wypadku epidemii najpierw padną najsłabsi
Zależy od choroby. Hiszpanka zabierała najzdrowszych, w kwiecie wieku. Oszczędzała starych, osłabionych i dzieci. Zabijał ich własny układ odpornościowy.
Odpowiedz
#38
pilaster napisał(a): Rosja popierając antyszczepionkowców za granicą równocześnie zwalcza ich u siebie. Żadna filozofia, tak samo robili w czasach ZSRR, organizując ruchy "pacyfistyczne" na Zachodzie, równocześnie bezwzględnie pacyfikując je u siebie.

Wszystko co osłabia, rozkłada i dzieli Zachód uważają na Kremlu za korzystne dla siebie.

Dokładnie jak z ruskimi kibolami.
Jeszcze niedawno Wołodia chwalił się nimi i przybijał piątki, a teraz nagle zniknęli, jak fatamorgana.
Jak się skończy mundial, pewnie znowu się nagle objawią.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#39
pilaster napisał(a): Przecież nie napisał pilaster że to polityka słuszna i skuteczna. Tylko że to polityka rosyjska, czyli wręcz ze skutecznością najdokładniej sprzeczna.  Cwaniak
Chyba, że tak, a dałoby się może jakoś ich przekonać, żeby więcej środków w tym topili?


Cytat: rozkład tych cech w populacji jest ilustrowany krzywą gałsą
Cytat:Nie zawsze. Np rozkład zarobków nie jest.
Yyy, a co mają zarobki do wspomnianych przeze mnie tolerancji, pociągu do dziwności i sceptycyzmu wobec autorytetów? To są pewne cechy osobowości, kształtowane przez otaczającą kulturę. Rozkład takich cech zazwyczaj bywa normalny, co sama nazwa wskazuje, bo dotyczy pewnych norm kulturowych. Zarobki natomiast w ogóle nie są żadną cechą człowieka, ani też nie są kształtowane przez kulturę. Zazwyczaj. No bo gdybyśmy, hipotetycznie, mieli taką kulturę, w której uważa się, że np. przyzwoity człowiek musi zarabiać z 50 tys. rocznie, żeby w ogóle był wartościową jednostką, a z drugiej strony, jak ktoś ma powyżej 100 tys. rocznie, to jest nieprzyzwoicie bogaty, to kultura uruchomiłaby mechanizmy wyrównujące, które, nie licząc się z kosztami, doprowadzałyby do takiego ukształtowania zarobków, żeby ich rozkład stał się bardziej normalny. No, ale przecież nie żyjemy w takiej kulturze.
Odpowiedz
#40
"...rosyjska propaganda nie musi mieć na celu promowania polityki Rosji, szczególnie w krajach, w których nie ma wielu środowisk jawnie prorosyjskich. - Ona działa na rozbijanie społeczne, np. w tle portali czy ruchów antyszczepionkowych jest wpływ rosyjskiej propagandy.
- Organizacja Re:baltica ujawniła listę portali, które rozprzestrzeniają rosyjską propagandę w Europie środkowo-wschodniej - podpiera swoją tezę Gielewska. - Te portale powielają treści podważające schematy, które dotychczas były niepodważalne: o [płaskiej] Ziemi czy kosmitach. U podłoża tego jest cel, żeby dzielić społeczeństwo, podburzać emocje, wspierać antyeuropejskie, antynatowskie i antyamerykańskie postawy - przekonuje."
Nic dodać, nic ująć.
Źródło:
http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,23597...n=FB_TokFm
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości