Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Plagi w Egipcie a Bóg katolików.
#1
Gąska nie ma kwalifikacji, żeby być Bogiem /czarodziejem i chętnie by przeszła jakieś szkolenie u kogoś kto tym czarodziejem już jest i jest jakimś rozsądnym czarodziejem tzn. ma wartości takie które gąsce by odpowiadały spośród tych nad którymi gąska już się zastanawiała no i oczywiście byłaby potrzebna czarodziejska różdżka i notebook z programem w którym jest automatyczny kreator wizard bo gąska nie ma kwalifikacji ani naukowca ani inżyniera ani na poziomie UFO ani na poziomie czarodzieja.
Gąska po takim szkoleniu chętnie by została młodszym czarodziejem z zestawem czarów do dyspozyzji przydzielonym jej w notebooku i pod różdżką.

Ten wstęp miał zasygnalizować ogólne nastawienie gąski do Boga/czarodzieja w kontekście plag w Egipcie.
Chodzi o tego Boga od katolików w kontekście jego wyczynów w okresie baśniowym dotyczącym "starego testamentu".


Było coś takiego, jakaś baśń katolicka o tym , że w Egipcie lub innym miejscu ze starego testamentu miały być plagi w postaci suszy i tego, że zboże i ziarno nie urośnie na polach.
Gąska nie pamięta dokładnych cyferek ale miało to być jakoś tak, że 2 lata miały być tłuste i zboże miało urosnąć na polach i miało być 6 lat chudych z suszą bez kropli deszczu, że zboże na polach nie urośnie i będzie głód.

I jakiemuś młodemu mężczyźnie ktorego Bóg nagrodził snem z przepowiednią przyśnił się sen, a ten mężczyzna chyba poszedł do jakiegoś innego mężczyzny nagrodzonego przez Boga kwalifikacjami w interpretacji / wyjaśnianiu snów.


Chodzi o to, że Bóg katolików w okresie historycznym "starego testamentu" bawił się we wróżkę zjawę przepowiadającą przyszłość i plagi i to nawet nie pojawił się ludziom jako ta wróżka osobiście w postaci zbiorowo-widocznego przewidzenia o wyglądzie wróżki/czarownicy mówiącej w języku żydowskim tylko wszedł na poziom fanaberii jeszcze niżej mianowicie na poziom snów i przepowiadania przyszłości w snach.


Gąska akceptuje czarodzieja opiekującego się Ziemią gdyby taki był, który ma inne własne zajęcia naprzykład wypoczywa nad morzem bez rekinów (gąsce nie podoba się USA z rekinami w morzu) w innej Galaktyce w towarzystwie innych czarodziei i czarodziejek oraz kosmitów lub przebywa w Innym Wszechświecie Tylko dla Czarodziei gdzie pracuje nad innymi wynalazkami których jeszcze nie ma i ulepsza rzeczy które już są oraz dyskutuje nad kreowaniem nowych Wszechświatów i wartościami w relacjach Czarodziej/Człowiek.
Chodzi o to, że gąska nie oczekuje ani nie wymaga czarodzieja który by opiekował się planetą Ziemia 24/7 i słuchał modlitw.


Gąsce nie podoba się, że ktoś o kwalifikacjach Czarodzieja Bóg Jahwe który podobno doglądał Ziemi i ludzi na okrągło 24/7 i słuchał ich modlitw bawił się w wariata, który umie przewidzieć przyszłość - warunki atmosferyczne - opady deszczu nad konkretnym obszarem - w okresie 2+6 = 8lat - oraz który ma wszechmoc i wszechwiedzę i który tym ludziom przepowiada 6 letnią suszę i karze im napełniać spichrze na zapas w ciągu 2 lat tłustych.

Ja nie neguję, że nie nie ma sensu tworzyć jakiejś super-planety typu Raj lub że może jakby był jakiś czarodziej to też by nie umiał stworzył takiej super planety tylko taką normalną jak Ziemia z naturalnymi-choć-stworzonymi warunkami atmosferycznymi, gdzie występują naturalnie i powodzie i susze.

Tylko że jeśli Bóg nie przebywa przez tych 6 lat chudych z suszą na wypoczynku nad morzem w innej Galaktyce i nie dogląda w tym czasie Ziemi to przecież mając kwalifikacje i czarodziejską różdżkę może Ziemianom lub Egipcjanom w cudowny sposób podlać deszczem ich pola uprawne w okresie tej 6 letniej suszy która by miała nastąpić w sposób naturalny.

Gąska mając 10 lat i pękając z dumy chętnie by u takiego czarodzieja pracowała po szkole podlewając ludziom pola uprawne ze zbożem za pomocą deszczu sprowadzanego przez przeganianie chmur nad planetą Ziemia na konkretny obszar albo za pomocą pobierania wody z oceanu do specjalnego pojemnika na wysokości pułapu chmur może 8000 metrów i podlewania za pomocą specjalnego prysznica.
(Na dzisiejsze czasy to mógłby być jakiś wąż (skoro myśli się o budowie windy na Księżyc to wąż jest łatwiejszy do zrobienia) zasysający wodę z oceanu na wysokość 8000 m albo inną - nie wiem jaką, coś funkcjonalnie podobne do platformy wiertniczej na morzu - na tej wysokości 8000m lub innej - coś w rodzaju drona/helikoptera - ze zbiornikiem na wodę zassaną za pomocą węża z oceanu i podlewaczka - coś o kształcie spłaszczonego dysku i rozmiarach może 6m średnicy zaopatrujące się w wodę na tej platformie-wiertniczej-zbiornik-z-wodą-podłączony-pod-wąż i lecące nad wskazane pole ze zbożem żeby je podlać. Podlewaczka powinna mieć od spodu sitko osłonięte może jakąś powierzchnią złożoną z wycinków koła z uszczelkami rozsuwającymi się na czas podlewania. Podlewaczka powinna latać podobnie do drona/helikoptera i z wysokości może 10m podlewać pole ze zbożem. Powinno się tym dać sterować z Ziemi za pomocą notebooka i programu - nie wiem jak przekazywać sygnał do podlewaczki. Podlewaczka i ta platforma-wiertnicza-zbiornik-na-zasysaną-wodę chyba powinny być na paliwo jądrowe tak jak wojskowe łodzie podwodne)


Oczywiście za pomocą czarodziejskiej różdżki i notebooka z programem w którym jest automatyczny kreator Wizard.
Gąska by nawet tego czarodzieja osobiście wyręczyła w takich obowiązkach.
Więc takie straszenie ludzi suszą na polach i nakazywanie im napełniania spichrzy na zapas na 6 lat z suszą przez pana Boga który leży w chmurach i patrzy na Ziemię zdaniem gąski nie jest zgodne z wartościami gąski na linii Bóg/człowiek.

Bóg ostrzegł ludzi przed plagą 6 letniej suszy w sprawie Bóg podlał ludziom deszczem wywołanym przy pomocy "czarów" pola uprawne w okresie suszy wynikłej ze zjawisk naturalnych.
Gąsce nie podoba się opieka Boga polegająca na "ostrzeganiu przed plagami".


A gdzie był Bóg jak nie ostrzegł ludzi przed przed plaga 4 letniej suszy i głodu na Ukrainie w czasach dekretu o karze śmierci za zerwanie z pola "3 kłosów" chyba okolice 1933r?
Jeśli przebywał na wypoczynku w innej Galaktyce to mógł chociaż zesłać sen z przepowiednią o suszy 10 komunistom to może by coś zrobili i zapobiegli temu problemowi?
Bo gąska dopuszcza, że Bóg może nie być Wszechmocny i odpoczynek w innej Galaktyce też mu się należy i z innej galaktyki może nie mieć możliwości zdalnie podlać na Ukrainie w okresie suszy pól uprawnych ze zbożem dodatkowym deszczem za pomocą "czarów".

Jaka jest akceptacja osób na forum zachowania Boga w takim zakresie?
1. Nie przyjmuję zapłaty w pieszczotach od niemowlaków i nachlanych smarkul. Zapłatę przyjmuję w dolarach i złotówkach. Jak sobie ktoś zrobił 5 bobasów to niech sobie je podlewa jak kwiatuszki w ogrodzie
Niemowlaki i nachlane smarkule nie są mi potrzebne.
Nie przyjmuję też zapłaty w pobrzęczaniu modlitwami i  bambaniu dzwonami tak jak odmieniec Biedroń.
Nie oferuję też gratis ani za pieniądze pieszczot dla niemowlaków i nachlanych smarkul.
2. Miłość nie jest ofertą handlową ani nie rodzi się od rzucania kamieniami.
3. Panu pseudonim "Papież Franciszek" dynda się siusiak w slipkach , pan Duda  też ma siusiaka a poza tym jest chamem. [ciach]
4. Rentę zużywam na opłaty i spłaty rat w tym za lodówkę.Proszę mi dać pracę chamie Duda bo potrzebuję na jedzenie i lekarstwa.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości