Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O pożytkach z koszenia trawników
#21
pilaster napisał(a):
Galahad napisał(a):  Wystarczy, że odbudowała się populacja drapieżnika, chętnie tępionego przez ludzi. Jak dodać do tego poprawę stanu środowiska i zwiększenie liczby siedlisk, dla innych owadożernych gatunków (nietoperzy chociażby), to widoczny spadek populacji owadów jest dość oczywisty. U siebie zauważyłem chmarę jaskółek, tylu ich nie widziałem od lat.

Owszem. Odbudowa populacji drapieżników, wcześniej zmniejszonej z innych powodów, też da taki efekt.

Co do nietoperzy, to może odpowiedzią jest wyeliminowanie wścieklizny w Polsce  Cwaniak
Do tego zmiana stereotypowego postrzegania i powstawanie nowych siedlisk i restytucja przebiega bez większych problemów.

A w temacie:

Cytat:Nyffeler i jego koledzy posłużyli się danymi ze 103 badań szacujących ilość owadów, jaką żywiące się nimi ptaki zjadają w siedmiu obszarach na świecie określanych jako biomy. Zgodnie z wyliczeniami 400-500 mln ton to zaledwie dolna granica ptasich możliwości. Wsparciem dla kalkulacji jest wiele badań eksperymentalnych przeprowadzonych w różnych częściach globu.


Cytat:W 2017 roku Nyffeler kierował badaniem, które wykazało, że pająki zjadają od 400 do 800 milionów ton owadów rocznie. Inne grupy drapieżników, jak nietoperze, naczelne, ryjówki, jeże, żaby, salamandry i jaszczurki, też wydają się być ważnymi, ale mniej efektywnymi wrogami zjadających rośliny insektów.

http://www.pap.pl/aktualnosci/nauka/news...cznie.html
Sebastian Flak
Odpowiedz
#22
Gawain napisał(a): W 2017 roku Nyffeler kierował badaniem, które wykazało, że pająki zjadają od 400 do 800 milionów ton owadów rocznie. Inne grupy drapieżników, jak nietoperze, naczelne, ryjówki, jeże, żaby, salamandry i jaszczurki, też wydają się być ważnymi, ale mniej efektywnymi wrogami zjadających rośliny insektów.

To chyba w tropikach, bo na pewno nie u nas.  Smutny Pająki są drapieżnikami mającymi, co prawda wysoki współczynnik b, ale za to same są pokarmem  dla ptaków i nietoperzy, zatem ich liczebność jest silnie ograniczona od góry.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#23
Pilaster
Cytat:To chyba w tropikach, bo na pewno nie u nas. Pająki są drapieżnikami mającymi, co prawda wysoki współczynnik b, ale za to same są pokarmem  dla ptaków i nietoperzy, zatem ich liczebność jest silnie ograniczona od góry.
Piszesz tak, jakby w "tropikach" pająki, tak wśród kręgowców, jak i bezkręgowców, naturalnych wrogów nie miały.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#24
Dwa Litry Wody napisał(a): Pilaster
Cytat:To chyba w tropikach, bo na pewno nie u nas. Pająki są drapieżnikami mającymi, co prawda wysoki współczynnik b, ale za to same są pokarmem  dla ptaków i nietoperzy, zatem ich liczebność jest silnie ograniczona od góry.
Piszesz tak, jakby w "tropikach" pająki, tak wśród kręgowców, jak i bezkręgowców, naturalnych wrogów nie miały.

Ale nadrabiają w tropikach rozrodczością. I wielkością.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#25
Pilaster
Cytat:Ale nadrabiają w tropikach rozrodczością. I wielkością.
Niby tak. Jednakże w owych tropikach rozmiary i tempo rozrodczości pająków kompensowane są.. rozmiarami i tempem rozrodczości innych bezkręgowców. Poza tym w diecie naprawdę dużych pająków (np. dorosłe ptaszniki) zaczynają pojawiać się drobne kręgowce, co automatycznie zmniejsza liczbę bezkręgowców, które padają ich ofiarą.
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.
Odpowiedz
#26
Zawsze wydawało mi się że takie niekoszone łąki są bardziej atrakcyjne dla fauny , że są schronieniem dla różnych gatunków i powstaje pewna różnorodność. Ale jakiś czas temu dowiedziałem się że nawet unia płaci rolnikom za koszenie łąk. Koszę dość rzadko swój ogród i tylko u mnie biegają jeże i kuny widocznie przyciągają je jakieś gryzonie, ale fakt jak już skoszę zlatuje się ptactwo na ucztę i dziobią aż do wieczora. Ogólnie to zauważyłem że jest bardzo ale to bardzo mało wróbli od ładnych paru lat ( a one żywią się właśnie różnymi nasionami chwastów), najwięcej chyba szpaków lata zaraz po nich gołębie i sroki.
Odpowiedz
#27
skrzat napisał(a): Zawsze wydawało mi się że takie niekoszone łąki są bardziej atrakcyjne dla fauny , że są schronieniem dla różnych gatunków i powstaje pewna różnorodność
Ale inna różnorodność. Inne zestawy gatunków.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#28
skrzat napisał(a): Ogólnie to zauważyłem że jest bardzo ale to bardzo mało wróbli od ładnych paru lat ( a one żywią się właśnie różnymi nasionami chwastów), najwięcej chyba szpaków lata zaraz po nich gołębie i sroki.

Redukcja populacji wróbli jest spowodowana właśnie ekspansją szpaków, srok i kawek, które przystosowały się do towarzystwa ludzi i miejskiego życia. I zaczęły niszczyć gniazda mniejszych ptaków i wyjadać im jajka.
Odpowiedz
#29
skrzat napisał(a):  nawet unia płaci rolnikom za koszenie łąk.

To z innego powodu. Łąka jest w naszym klimacie biomem niestabilnym. Pozostawiona sama sobie, bez żadnej ingerencji człowieka, najczęściej zarośnie drzewami i zamieni się w las.



Cytat: Ogólnie to zauważyłem że jest bardzo ale to bardzo mało wróbli od ładnych paru lat ( a one żywią się właśnie różnymi nasionami chwastów), najwięcej chyba szpaków lata zaraz po nich gołębie i sroki.

Obserwacja takich zmian, ale obserwacja ścisła, ilościowa, może dać wiele ciekawych informacji. Chyb są gdzieś jakieś coroczne spisy ptaków robione przez amatorów. Wróbli faktycznie ubyło, przybyło za to wron, co widać "na oko" Być może potrzebują wróble więcej bezpiecznych (czyli małych) miejsc do gniazdowania.
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości