Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy teorie naukowe mają DOWODY? [filozofia przyrody]
#41
Matsuko, wybacz że dopiero teraz, ale tworzysz całe ściany tekstu, z którego znaczna część to pomówienia, kłamstwa, niedopowiedzenia oraz inwektywy, na które naprawdę nie chce się odpowiadać, zwłaszcza że przez mnogość pytań i zarzutów jest to bardzo czasochłonne. Ale żeby nie było że stanęło na Twoim, to pociągnę temat pomijając fragmenty niemerytoryczne i te, na które odpowiedział Fizyk.

matsuka napisał(a): I tak samo filmy NASA z lat 60 tych wyglądały jak filmy SF z lat 60tych. Podobne efekty specjalne.

No to raczej nie powinno dziwić, że jakość zdjęć czy filmów robionych przez NASA jest skorelowana z postępami w fotografii, z których korzystają również filmowcy. Natomiast Twoje pisanie o domniemanych efektach specjalnych to niczym niepoparta insynuacja.

Cytat:1. Wiem jak prosto można to zrobić w studio filmowym
2. Widziałem filmy z ISS, gdzie głowy przechodziły przez sufit (czyli zielony screen)
3. Widziałem filmy z ISS z linkami pod koszulkami astronautów
4. Widziałem ich mowę ciała
5. Widziałem konferencję na żywo z ISS, gdzie astronauta odmówił zrobienia eksperymentu na żywo, zaproponowanego przez studentkę, który potwierdziłby, że nie kłamią, a ten odmówił bez podania przyczyny i później wykonano ten eksperyment z odtworzenia
6. Widziałem filkołki wykonywane przez astronautów które powodowały zaczerwienie twarzy i olbrzymi wysiłek, łącznie z napięciem mięśni
7. Widziałem wyjścia na zewnątrz, gdzie "astronauta" puszczał wodne bańki w przestrzeń wskazujące, że jest tak naprawdę w basenie
8. Transmisje niby live puszczane są z zapętlenia i nigdy w nocy, z tego co kojarzę
9. Astronauci plączą się w zeznaniach, jedni twierdzą, że w nocy niebo jest pełne gwiazd inni, że jest ciemna, nieprzenikniona pustka
10. Nawet członkowie misji Apollo nie do końca potrafili przypomnieć sobie czy widzieli gwiazdy lecąc w kosmos czy ich nie widzieli, a ich mowa ciała pokazywała, że panikują.

Znowu, proszę abyś poparł swoje insynuacje jakimikolwiek dowodami. Dla przykładu do punktów 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 i 10 warto byłoby dołączyć linki do filmów (ew. artykułów prasowych), które potwierdziłyby czego to nie widziałeś. Dodatkowo rozwiń proszę o co chodzi z mową ciała astronautów (3) i co konkretnie jest nieprawidłowego w wykonywanych przez nich fikołkach (6, oczywiście najpierw podaj odpowiedni film).

Cytat:Są te i inne powodu dla których nie wierzę w prawdziwość misji ISS, a to że coś przelatuje Ci nad głową w określonej, przewidzianej godzinie i możesz to widzieć na tle tarczy Słońca, to wcale nie znaczy, że nie jest to samolot w dziwnym kształcie na wysokości np. 80 km nad Ziemią.

Człowieku, zrozum że na stronie którą podałem wcześniej, masz podaną aktualną trasę ISS na niebie. Jeśli naprawdę myślisz, że ktoś lata dronem o takim kształcie (bo używając odpowiedniego sprzętu można dostrzec szczegóły stacji) dokładnie tam gdzie trzeba i w odpowiednim czasie tylko po to, aby oszukiwać ludzi to proszę Cię, zbierz grupę fanatycznych płaskoziemców z różnych miejsc na świecie (im więcej tym lepiej) i prowadźcie rzetelnie obserwacje nieba, dodajcie do tego trochę matematyki, a nie będziecie w stanie podać żadnego innego wyjaśnienia niż stacja kosmiczna krążąca ok. 400 km nad globem z prędkością bliską 8 km/s.

Cytat:Nie odrzucam teorii względności i nie postuluję odrzucenia całej współczesnej fizyki, tylko otwarcie się na drążenie innych, równoprawnych możliwości, które również pasują do wyników eksperymentów  i nie zamykanie świata nauki w jednej określonej wizji, która zwalcza inne wizje.

Ale naukowcy nie zamykają się w jednej określonej wizji świata. Przestań rzucać tymi swoimi frazesami i skup się na faktach. Jak wspomniałem wcześniej, istnieją zawodowi fizycy (nawet z tytułem profesorskim), którzy szukają alternatywnych do teorii względności i ciemnej materii wyjaśnień dynamiki galaktyk i zaobserwowanych efektów soczewkowania grawitacyjnego. Co więcej, społeczność fizyków jest niemal pewna, że teoria względności nie jest ostatnim słowem w sprawie grawitacji (choćby z powodu jej niekwantowości), więc jak najbardziej poszukuje się teorii głębszych niż geometryczna OTW. Problem w tym, że nasza najlepsza teoria grawitacji (OTW właśnie) wyjaśnia całą masę zjawisk i sprawdza się wyśmienicie w skali, w której sprawdzać się powinna. Jeśli naukowcy mają ją porzucić, to ktoś musi przedstawić teorię jeszcze lepszą, a takiej na pewno nie przedstawią szarlatani, którzy nie rozumieją już znacznie prostszej STW (a tacy zazwyczaj wygłaszają swoje "rewolucyjne" tezy).

Cytat:1. Teoria Względności Einsteina nie jest jedyną teorią, która pasuje do wyników eksperymentów

Proszę podać tę teorię, która wyjaśnia wszystkie obserwowalne zjawiska grawitacyjne tak dobrze jak OTW.

Cytat:2. OTW została pierwszy raz potwierdzona przez Eriksena, który wykonał swoje doświadczenia w sposób skandaliczny, uwłaczający metodzie naukowej. Błędy pomiarów mogły dochodzić nawet do 30%

Nie jestem pewien o jakim eksperymencie piszesz, więc proszę o źródło. Dodatkowo to, że pierwsze doświadczenia dotyczące STW i OTW mogły być (również z racji współczesnej im technologii) wykonane nieco niewłaściwie i nieprecyzyjnie (i z tym problemem borykały się nawet słynne obserwacje Eddingtona zaćmienia Słońca w 1919), nie mówi nic o tym, czy same teorie są poprawne. Po ponad 100 latach od powstania OTW ciągle jest potwierdzana i zgadza się w pełni ze współczesnymi obserwacjami.

Cytat:4. Teoria względności nigdy nie została zastosowana w praktyce. Jest zbyt skomplikowana i właściwie bezużyteczna dla inżynierów. Ponoć satelitom na orbicie inaczej płynie czas tak, jakby przewidziała to ta teoria, ale nie przewiduje ona o ile i nie stosuje się tej teorii ani do konkretnych przewidywań, ani do korekt zegarów.

Jest stosowana choćby w GPS, którego poprawne działanie jest kolejnym dowodem słuszności OTW (chociaż trzeba uczciwie powiedzieć, że bez korekt pochodzących z teorii względności system nawigacji również mógłby działać). Dodatkowo to, że nie wykorzystuje się OTW w inżynierii (z powodów praktycznych i ekonomicznych) znowu nie mówi nic o jej poprawności. Ale już choćby sygnał zarejestrowanych niedawno fal grawitacyjnych zgadza się z przewidywaniami OTW, a LIGO czy Virgo w których do ich detekcji doszło są jak najbardziej "praktyczne" (w sensie działające i namacalne) oraz same są genialnymi osiągnięciami inżynierii.

Cytat:5. Harp twierdził, o czym już wspomniałem, że naukowcy dostosowują swoje wyniki tak, żeby pasowały do teorii względności, bo zostaliby skompromitowani

Człowieku, wytłumacz mi jak to jest, że podajesz nazwiska jakichś niszowych naukowców, którzy podobno wykonywali eksperymenty dotyczące OTW, a nie znasz najbardziej podstawowych charakterystyk tej teorii? Choćby zasady równoważności, która mówi, że siła grawitacji zachowuje się lokalnie jak siła bezwładności, albo tego, że ekspansja w wydaniu Hubble'a wcale nie jest OTW potrzebna. Einstein wprowadził do swoich równań tzw. stałą kosmologiczną aby uczynić Wszechświat statycznym, a dzisiaj ta stała kosmologiczna (ale o innej wartości) nazywana jest ciemną energią i odpowiada przyspieszającej ekspansji Wszechświata. Ponadto to, że jakiś Harp tak twierdził, znowu (poza jednostkowymi przypadkami gdy dochodzi do manipulacji wynikami) nie nie mówi o rzeczywistości - naukowcy tylko marzą aby mieć zweryfikowaną teorię, która tłumaczy grawitację lepiej niż OTW. Problem polega na tym, że takiej teorii ciągle nie ma.

Cytat:6. Teoria względności Einsteina była odpowiedzią na prawie 20 letnią konsternację z powodu wyników Michelsona-Morleya z 1887 roku, i nauka oczekiwała tego jak  wody po 20 letnim spacerze po Saharze .

Einstein stworzył teorię względności przede wszystkim po to, aby prawa fizyki (ich postać) nie zmieniały się przy zmianie układu odniesienia. To, że postulat o niezmienniczości prędkości światła dodatkowo wyjaśniał eksperyment Michelsona-Morleya był dla Einsteina tylko dodatkowym atutem STW.

Cytat:7. Swoją drogą, czy ktoś kiedyś potwierdził doświadczalnie prawdziwość wzoru E= mc2?

Czy ktoś kiedyś potrafił zamienić dowolną masę na energię albo z powrotem?

Tak. Ja sam podczas jednego z doświadczeń na pracowni studenckiej badałem właściwości promieniowania gamma. Niektóre rejestrowane fotony pochodziły ze zjawiska anihilacji par elektron-pozyton i miały energię 511 keV czyli właśnie tyle, ile wynosi spoczynkowa energia (mc^2) elektronu. Taka anihilacja w swojej istocie polega na zamianie masy elektronu i pozytonu na dwa fotony (czyli czystą energię) lecące w przeciwne strony.



matsuka napisał(a): Specjalnie podałem warunek 100 lat, żebyś mi z eterem nie wyjechał. Postanowiłeś to mimo wszystko zrobić.
Od eksperymentu, który rzekomo obala istnienie eteru (co jest nieprawdą) minęło już 131 lat.

Po drugie nie pytałem o to, czy coś się w ogóle zmieniło w fizyce w ciągu 100 ostatnich lat.

Mechanika kwantowa (o której częściowo wspomniał Fizyk) w swojej dojrzałej postaci nie ma jeszcze 100 lat - macierzowe ujęcie Heisenberga (1925), równanie Schrödingera (1926), zasada nieoznaczoności (1927) etc. niemal całkowicie zmieniły nasze spojrzenie na świat w najmniejszej skali - choćby przez sam fakt, że cząstki wg mechaniki kwantowej nie mają pędu ani położenia, ale ich stan całkowicie opisują abstrakcyjne wektory w przestrzeni Hilberta (i odpowiadające im funkcje falowe), które pozwalają jedynie określić prawdopodobieństwo tego, że cząstka znajduje się w danym obszarze albo że ma określony pęd. Przez tę rewolucję obecnie fizycy są znacznie bardziej ostrożni przy ocenie naszej wiedzy niż fizycy XIX-wieczni (np. Lord Kelvin) i dzisiaj jesteśmy prawie pewni, że teorie które obecnie najlepiej opisują rzeczywistość (czyli model standardowy czy OTW) nie są teoriami najbardziej fundamentalnymi.

Cytat:Widzisz, to nie takie proste jak w matematyce. Jeśli odnajdziesz dowód na to, że założenia ewolucji nie sa prawdziwe, to już w tym momencie nikt nie bierze Cię poważnie.

Jeśli odnajdziesz prawdziwy dowód to naukowcy wezmą Cię poważnie. Problem jest taki, że nigdy takiego dowodu nie było, więc te swoje anegdoty możesz sobie wsadzić. Ostatni raz powtórzę - naukowcy tylko marzą o odkryciu dowodów, które przeczą obecnym teoriom, bo to przyniosłoby im sławę w tym środowisku. Twoje zaklinanie rzeczywistości nic w tej kwestii nie zmienia.

Cytat:https://en.wikipedia.org/wiki/E%C3%B6tv%...experiment


Świat fizyki twierdzi coś takiego : "wygląda jak siła bezwładności, zachowuje się jak siła bezwładności, nie da się jej odróżnić od siły bezwładności ... jest to grawitacja"

Logicznie i filozoficznie jest to oczywiste, że tak naprawdę grawitacja to siła bezwładności, a nie żadna nieudowodniona moc zjednoczonych cząstek materii.

W każdym razie są jednym i tym samym, bez względu na to które jest którym.

Jeszcze raz powtórzę - grawitacja zachowuje się jak siła bezwładności tylko lokalnie. To, że masa inercjalna jest równa grawitacyjnej pozwala na sformułowanie geometrycznej OTW, ale nie dowodzi, że siła bezwładności i grawitacja to jedno i to samo.

Cytat:Bardzo słuszna uwaga. Równania Maxwella czy Teoria Grawitacji tylko opisują obserwowane siły wzorami, nie tłumacząc skąd one pochodzą. Teoria grawitacji może być bardzo przydatna w inżynierii nawet, jeśli jest kompletnie błędna.

Niektórzy jednak biorą to niesłusznie za dowód, że jest ona prawdziwa.

(...)

W matematyce jest coś takiego jak obiektywna prawda, a teoria Cantora do dziś ma swoich przeciwników. Zauważasz, że w fizyce nie ma obiektywnej prawdy, w takim razie czemu twierdzisz, że łatwo jest rozstrzygnąć w fizyce czy teoria jest mądra czy głupia, dać pozytywne recenzje czemuś, co przeczy utartym przekonaniom i jeszcze przydzielić finansowanie.

Jeśli jakaś teoria grawitacji jest przydatna w inżynierii, to znaczy że jest poprawna i stosowalna w pewnym zakresie. My dziś prawie jesteśmy pewni, że żadna obecna teoria nie jest na najbardziej fundamentalnym poziomie prawdziwa (tzn. nie jest poprawna i stosowalna we wszystkich aspektach rzeczywistości) - być może taka istnieje (choć nie została jeszcze odkryta), a być może jej nie ma, a rzeczywistość matematyzowalna jest tylko fragmentami. Fizyk miał na myśli to, że prawdziwość teorii w fizyce jest czym innym, niż prawdziwość teorii w matematyce. Teorie w fizyce, z uwagi na jej indukcyjny charakter bowiem zawsze mogą zostać obalone (wystarczy jeden eksperyment lub obserwacja im przecząca), co się nie zdarza w przypadku matematyki - przy przyjęciu odpowiednich aksjomatów dalsze wnioski zawsze będą prawdziwe.

Cytat:
Fizyk napisał(a): napisał(a):A na koniec, jeszcze dodam: "Extraordinary claims require extraordinary evidence" - Carl Sagan
uzupełnijmy ten cytat gwoli uczciwości :
"...unless you claim that the Earth is a spinning ball and moves around the Sun. In this case you don't need evidences at all"

Gwoli uczciwości to cytat Sagana w oryginalnej formie podał Fizyk, a Ty obrzydliwie dodałeś do niego zmyśloną przez siebie część. Proszę Cię, idź sobie (i przeczytaj to w brzydki sposób) ze swoimi oszczerstwami i antynaukowymi tezami.

Na koniec podam jeszcze kilka wybranych pytań, na które nie odpowiedziałeś:
1. Przez jakie punkty Twojego sita nie przechodzą eksperymenty przeprowadzane w CERN, które potwierdzają poprawność modelu standardowego?
2. Jakie teorie nowożytnej fizyki przez to sito przechodzą i tym samym je akceptujesz jako właściwy opis rzeczywistości?
3. Czy wg Ciebie pułkownik Chris Hadfield jest oszustem i okłamuje ludzi, gdy opowiada o swoim pobycie na ISS (co robi również na filmach kręconych w samej ISS)?
Odpowiedz
#42
matsuka napisał(a): Obejrzyj sobie film Gravity

Przeczytaj sobie to:

https://www.spidersweb.pl/2014/03/grawitacja-bledy.html

To tylko skrót błędów astrofizycznych w filmie (w internecie są dużo obszerniejsze listy), ale zaczyna on się od dosyć banalnej rzeczy: włosów Sandry Bullock. Niby tak prosto to zrobić w studio filmowym, a tutaj popatrz, nie potrafili.



Puszczyk napisał(a): nie będziecie w stanie podać żadnego innego wyjaśnienia niż stacja kosmiczna krążąca ok. 400 km nad globem z prędkością bliską 8 km/s.

Eee tam, będę strzlał: refrakcja?



matsuka napisał(a): Specjalnie podałem warunek 100 lat, żebyś mi z eterem nie wyjechał. Postanowiłeś to mimo wszystko zrobić.
Od eksperymentu, który rzekomo obala istnienie eteru (co jest nieprawdą) minęło już 131 lat.

Po drugie nie pytałem o to, czy coś się w ogóle zmieniło w fizyce w ciągu 100 ostatnich lat.

Przypadkowo natrafiłem na listę zmian w nauce sprzed sześciu lat. Większość dotyczy archeologii i pokrewnych dziedzin (między innymi kolejny raz "nobilitowano" neandertalczyków), jednakże dwa aspekty dotyczą fizyki: skorygowano masę czarnych dziur oraz kształt słońca. Lista niestety po niemiecku:

https://www.welt.de/wissenschaft/article...rlegt.html

Z nowszych teorii może być to:

http://wyborcza.pl/1,75402,10404434,Nobe...wiata.html

Od czasów Hubble'a zakładano, że ten ruch się spowalnia, bo przecież grawitacja powinna powstrzymać rozszerzanie*, wszechświat się skurczy i wróci do jednego punktu, z którego "wybuchł". Badania kosmosu zaprzeczyły tym "intuicyjnym" założeniom i wykazały, że kosmos "przyspiesza".

*(był to taki "pewnik", że był wykorzystywany także w dyskusjach religijnych jako "dowód" na to, że Końca Swiata nie będzie, jeszcze nawet jakiś czas po obaleniu tej tezy)

Dopisuję odpowiedź na starszy wpis:

matsuka napisał(a): Zapewniam Cię, bo widziałem odpowienie materiały, że z wysokości 37 km a nawet 70 Ziemia wciąż wygląda na płaską.

Pokaż.

Cytat:A co jest w tym nieprawdopodobnego, że na szczytach władzy Państwa odgrywają przed nami teatrzyk udając, że się nie lubią?

Logika i analogia. Logika podpowiada, że dla wyjaśnienia tego "teatrzyku" potrzebna jest teoria spiskowa o tak niewiarygodnym wymiarze, że stawia pod znakiem zapytania CAŁA historię zimnej wojny od 1945 do 1989. Co najmniej. Chociażby taki podstawowy fakt (o którym pisałem już raz): ta sama technika, która służy do wystrzeliwania ludzi i satelitów, służy też do wystrzeliwania ładunków jądrowych i termonuklearnych. Teoria spiskowa musiałaby zakładać, że na tym najbardziej tajnym polu techniki militarnej dochodziło do ścisłej współpracy w poprzek żelaznej kurtyny. A to z kolei prowadzi do wniosku, że cała ta zimna wojna to był tylko bajer dla maluczkich, jak historia z Kangiem i Kodosem w legendarnym już odcinku Simpsonsów.

A analogia prowadzi do porównania ze znanymi przykładami "konkurencyjnej historiografii". Ja ze swojego pola znam przykłady historyków Bizancjum i Rzymu, którzy w najgorętszych okresach Wielkiej Schizmy nie omieszkiwali wytykać błędów drugiej stronie. Dzięki temu historycy z dużą pewnością mogą odfiltrować rzeczywiste "błędy i wypaczenia" papiestwa (przykładowo: pornokracja), od faktoidów legendarnych, wymyślonych i zmyślonych (przykładowo: papieżyca). Prawdopodobieństwo, że skrupulatni (wtedy) historycy bizantyjscy przegapiliby okazję do wbicia szpili w tyłek biskupa Rzymu - znikome.

Cytat:Jeśli tak by wynikało z danych to w czym problem? Popełniasz klasyczny błąd typu argumentum ad consequentiam.

"Gdyby tak wynikało" to by wynikało, nie jest problemem. Podałem jednak przykłady teorii, które powstawały w czasach, jak metoda naukowa istniała w powijakach, albo dopiero się kształtowała w bólach. Cztery żywioły Arystotelesa są tu tak samo naukowe, jak pięć żywiołów Feng Shui.

Cytat:Jeśli tak cię kręci temat teorii ewolucji to czy zechciałbyś odnieść się merytorycznie do tego filmu i konkretnych zarzutów, które w nim padają o hochsztaplerstwo przy datowaniach w teorii ewolucji?

https://www.youtube.com/watch?v=X--mdB5--0U

Tylko merytorycznie proszę, konkretne zarzuty z filmu, konkretne odpowiedzi, a nie atak na osoby, które je wypowiadają.

Już nieraz Ci pisałem, że proszę o teksty a nie o filmy. Tu odpowiem tylko ogólnie, że owszem, archeologia znała przypadki fałszowania wykopalisk jak i błędów w radiodatowaniu. I archeologia w większości sama je korygowała. Nie znam przypadku (nie wykluczam, ale nie znam po prostu), żeby jakiś negacjonista Teorii Ewolucji taki rzeczywisty błąd odnalazł. W większości żerują oni na "okruchach, które spadają ze stołu nauki". Tak to było przynajmniej w dotychczasowych dyskusjach, które prowadziłem o Howindzie i podobnych głosicielach Inteligentnego Projektu.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#43
Drogi Puszczyku,
z braku czasu skupię się już tylko na ISS i NASA w tej wypowiedzi, bo w sumie to Cię najbardziej interesowało.

Puszczyk napisał(a):
matsuka napisał(a): I tak samo filmy NASA z lat 60 tych wyglądały jak filmy SF z lat 60tych. Podobne efekty specjalne.

No to raczej nie powinno dziwić, że jakość zdjęć czy filmów robionych przez NASA jest skorelowana z postępami w fotografii, z których korzystają również filmowcy. Natomiast Twoje pisanie o domniemanych efektach specjalnych to niczym niepoparta insynuacja.
Na to, że NASA zfałszowała misję Apollo miałbym chyba kilkadziesiąt dowodów i naprawdę kręcę głową, że ktoś jeszcze wierzy w prawdziowość tamtej misji, ale teraz rozmawiamy o żenujących efektach specjalnych przypominających filmy s-f z lat 60-tych.

Dam Ci więc tego tylko małą próbkę, ale jakże relewantną
Zechciej proszę obejrzeć poniższe wideo, które de facto mógłbym zakończyć trzema znakami. C.N.D.

https://www.youtube.com/watch?v=sj6a0Wrrh1g



Puszczyk napisał(a):
Matsuka napisał(a):1. Wiem jak prosto można to zrobić w studio filmowym
2. Widziałem filmy z ISS, gdzie głowy przechodziły przez sufit (czyli zielony screen)
3. Widziałem filmy z ISS z linkami pod koszulkami astronautów
4. Widziałem ich mowę ciała
5. Widziałem konferencję na żywo z ISS, gdzie astronauta odmówił zrobienia eksperymentu na żywo, zaproponowanego przez studentkę, który potwierdziłby, że nie kłamią, a ten odmówił bez podania przyczyny i później wykonano ten eksperyment z odtworzenia
6. Widziałem filkołki wykonywane przez astronautów które powodowały zaczerwienie twarzy i olbrzymi wysiłek, łącznie z napięciem mięśni
7. Widziałem wyjścia na zewnątrz, gdzie "astronauta" puszczał wodne bańki w przestrzeń wskazujące, że jest tak naprawdę w basenie
8. Transmisje niby live puszczane są z zapętlenia i nigdy w nocy, z tego co kojarzę
9. Astronauci plączą się w zeznaniach, jedni twierdzą, że w nocy niebo jest pełne gwiazd inni, że jest ciemna, nieprzenikniona pustka
10. Nawet członkowie misji Apollo nie do końca potrafili przypomnieć sobie czy widzieli gwiazdy lecąc w kosmos czy ich nie widzieli, a ich mowa ciała pokazywała, że panikują.

Znowu, proszę abyś poparł swoje insynuacje jakimikolwiek dowodami. Dla przykładu do punktów 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 i 10 warto byłoby dołączyć linki do filmów (ew. artykułów prasowych), które potwierdziłyby czego to nie widziałeś. Dodatkowo rozwiń proszę o co chodzi z mową ciała astronautów (3) i co konkretnie jest nieprawidłowego w wykonywanych przez nich fikołkach (6, oczywiście najpierw podaj odpowiedni film).


Łatwo żądać od innych nie wykonując samemu żadnej pracy, ale niech Ci będzie, kilka dowodów dostaniesz, bo na pełną analizę nie mam czasu.


* Zacznijmy od tego, że można łatwo latać nawet na żywo, kilka metrów przed widownią, a co dopiero nagrywając wcześniej w studio przy zielonym screenie (jak to robią "kosmonauci" z ISS)

Najpierw magik
https://www.youtube.com/watch?v=iJEfG0UuvgI

a teraz kosmonauci  z ISS (widać sznurki) :
https://www.youtube.com/watch?v=X-huF7fRlnA

Jak widać magicy robią to czasem nawet lepiej.

* Druga sprawa to włosy kobiety na filmie z ISS, który wkleiłem.
Widać wyraźnie, że są po prostu nażelowane, żeby udawać stan nieważkości. Tak powinny zachowywać się włosy kobiety (film z samolotu zero-g)

https://www.youtube.com/watch?v=u9pkjHWAZLs


Takich filmów łapiących pomyłki ISS są naprawdę setki, jeśli nie tysiące i nie widzę powodu, żeby je wszystkie wklejać.


* Jeśli chodzi o bąbelki wody w kosmosie, to ładnie to widać już w pierwszych sekundach filmu z chińskiej misji
https://www.youtube.com/watch?v=lBL98p0wZ7g

co zresztą pokazuje i udowodnia coś, co wszyscy wiedzą, że takie sceny z rzekomego wyjścia w przestrzeń kręci się w basenach za pomocą płetwonurków, a potem dorabia się do tego obraz Ziemi w tle.


* Co do oglądania gwiazd w kosmosie
https://www.youtube.com/watch?v=OmcwW-8CC6E

obejrzyj koniecznie całe wideo, jeśli znasz angielski. Na pytania o widok gwiazd w kosmosie przeczą sobie co chwile. Patrzą na siebie, uzgadniają wersje itd.

Porównaj z innymi filmami tego typu.



* Transmisje na żywo z ISS? Pokaż mi proszę takie transmisje z nocy. Dlaczego nie ma w nocy transmisji?
Bo ludzie mogliby się skrzyknąć i światłami dawać sygnały, trollować ISS i wtedy wyszłoby szydło z worka, że jest to misja oszukana i niczego takiego nie zarejestrowała.

Cytat:3. Czy wg Ciebie pułkownik Chris Hadfield jest oszustem i okłamuje ludzi, gdy opowiada o swoim pobycie na ISS (co robi również na filmach kręconych w samej ISS)?

Niczego nie wykluczam. Dlaczego miałbym wykluczyć, że jest oszustem? W NASA pracują ludzie na wyższym poziomie moralnym niż reszta ludzkości niepodlegający prawu by ich nawet podejrzewać?

Śmiem wątpić.

A wiesz co podejrzewam? Podejrzewam, że gdyby Hitler wygrał wojnę to mówiłbyś tak samo o niemieckich naukowcach, a gdyby Ruskie wygrały zimną wojnę to o sowieckich.
Odpowiedz
#44
matsuka napisał(a): Na to, że NASA zfałszowała misję Apollo miałbym chyba kilkadziesiąt dowodów

Zbyt wiele, by pokazać choć jeden.  Uśmiech


Cytat: i naprawdę kręcę głową, że ktoś jeszcze wierzy w prawdziowość tamtej misji,


Wszyscy to wiedzą, zatem to prawda.  Uśmiech

 
Cytat:https://www.youtube.com/watch?v=sj6a0Wrrh1g


No i co z tym filmem jest nie tak?





Cytat:a teraz kosmonauci  z ISS (widać sznurki) :
https://www.youtube.com/watch?v=X-huF7fRlnA


Gdzie tu widać sznurki?
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Odpowiedz
#45
Kakako456 napisał(a): - Skąd wiemy, że zjawiska faktycznie takie są, jakie wydają nam się przedstawiać?

Nie wiemy. Wiara w autorytety naukowe jest taką samą religią jak wiara w autorytet np. papieża.

Nie chcę się tu wcinać w interesującą wymianę zdań, więc zapuszczę tylko ciekawym filmem (zefciu mi wlepi minusa), w którym naukowiec Rupert Sheldrake przedstawia 10 dogmatów w świecie nauki

Rupert Sheldrake, Dogmatyzm nauki
https://www.youtube.com/watch?v=tGE129dxgx4

"Mówię o uwolnieniu nauki. Od czego należy naukę uwolnić?

Iluzją nauki jest przekonanie, że rozumie wystarczająco naturę rzeczywistości, a pozostają już tylko detale do uzupełnienia.Takie przekonanie przeważa w naszym społeczeńśtwie i jest powodem dogmatyzmu, który każdy z nas spotyka i co jest denerwujące, ludzie myślą, że już znają prawdę. Szczerze w to wierzą, i jest to prawdopodobnie jedna z najszerzej rozpowszechnionych iluzji w naszym społeczeństwie."
Odpowiedz
#46
Oczywiście wklejony przez Ciebie sekciarz zaprzecza w wypowiedzi sam sobie. Zaczyna bowiem od tezy, iż dogmatem nauki jest, że „wszystko już wyjaśniliśmy i zostały tylko szczegóły”. A potem wyjeżdża z faktem iż niedawno dodano do kosmologii ciemną materię jako z zarzutem. Sam zatem nie wie, o co chce naukę oskarżać (poza faktem, że nauka nie kupuje perpetuum mobile od oszustów).

Spośród wymienionych „dogmatów” zaś tylko jeden jest tak naprawdę „dogmatycznie”, czyli aksjomatycznie przyjmowany – aksjomat o niezmienności praw natury. Jest to niefalsyfikowalna zasada, a jej odrzucenie sprawia, że Wszechświat staje się całkowicie niepoznawalny i nie możemy ufać żadnej obserwacji, ani zapisowi.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#47
zefciu napisał(a): Oczywiście wklejony przez Ciebie sekciarz zaprzecza w wypowiedzi sam sobie. Zaczyna bowiem od tezy, iż dogmatem nauki jest, że „wszystko już wyjaśniliśmy i zostały tylko szczegóły”. A potem wyjeżdża z faktem iż niedawno dodano do kosmologii ciemną materię jako z zarzutem. Sam zatem nie wie, o co chce naukę oskarżać (poza faktem, że nauka nie kupuje perpetuum mobile od oszustów).

Tutaj istotne jest to, w jaki sposób się tę ciemną materię traktuje. Dokładnie tak jak Boga zapchajdziurę. Nikomu się nie zapala lampka, czy ta "ciemna materia" aby nie wymaga zrewidowania pewnych założeń przyjmowanych w nauce?


Cytat:Spośród wymienionych „dogmatów” zaś tylko jeden jest tak naprawdę „dogmatycznie”, czyli aksjomatycznie przyjmowany (...)

Czyli uważasz, że cała reszta jest empirycznie przyjmowana? Nie trzeba tego uzasadniać?
Odpowiedz
#48
towarzyski.pelikan napisał(a): Tutaj istotne jest to, w jaki sposób się tę ciemną materię traktuje. Dokładnie tak jak Boga zapchajdziurę. Nikomu się nie zapala lampka, czy ta "ciemna materia" aby nie wymaga zrewidowania pewnych założeń przyjmowanych w nauce?
Skąd wiesz, że nikomu się nie zapala? Wszechświat zachowuje się tak, jakby istniała jakaś niewidoczna, ale masywna materia. Więc przyjmuje się, że takowa istnieje. Nikt nie twierdzi, że ciemna materia to jedyne możliwe wyjaśnienie anomalii, które tłumaczymy przez ciemną materię. Ale jeśli jest jakieś inne, to ktoś musi je podać. Jeśli ktoś twierdzi, że istnienie ciemnej materii podważa jakieś podstawowe założenia fizyki, to musi to wskazać. Luźne myśli w rodzaju „a może to coś innego”, lub „a może ta materia coś tam kwestionuje” nie mają wartości poznawczej.
Cytat:Czyli uważasz, że cała reszta jest empirycznie przyjmowana?
Zależy. Zasada zachowania energii np. jest dotychczas potwierdzona empirycznie. Nie przeprowadzono dotychczas takiego eksperymentu, który by ją pogwałcił. Natomiast rzekoma „zasada zachowania materii” to zwyczajne łgarstwo. Niezależnie jak by nie mierzyć materii (masą, czy liczbą cząstek) żadnej takiej zasady obecnie nie ma. Wyznawano zasadę zachowania masy kiedyś, od czasów Lavoisiera. I rzeczywiście w chemii taka zasada z dokładnością, jaką wymagamy zwykle w chemii może być dla uproszczenia przyjęta. Jednakże w fizyce jądrowej nikt jej nie wyznaje.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#49
zefciu napisał(a): Skąd wiesz, że nikomu się nie zapala? Wszechświat zachowuje się tak, jakby istniała jakaś niewidoczna, ale masywna materia. Więc przyjmuje się, że takowa istnieje. Nikt nie twierdzi, że ciemna materia to jedyne możliwe wyjaśnienie anomalii, które tłumaczymy przez ciemną materię. Ale jeśli jest jakieś inne, to ktoś musi je podać. Jeśli ktoś twierdzi, że istnienie ciemnej materii podważa jakieś podstawowe założenia fizyki, to musi to wskazać. Luźne myśli w rodzaju „a może to coś innego”, lub „a może ta materia coś tam kwestionuje” nie mają wartości poznawczej.

Słowo "nikomu" jest generalizacją. Przecież już sama osoba Ruperta S. świadczy o tym, że komuś się zapala.

No widzisz, a ja odnoszę wrażenie, że Wszechświat się zachowuje tak, jakby "istniała" (bo moim zdaniem tak naprawdę nie istnieje, tylko działa) jakaś niewidoczna i mocarna energia. Na co by wskazywała choćby jej niewidoczność.

Rupert uważa, że tego założenia dlatego się nie kwestionuje, bo nikt nie śmie obalić prawa zachowania masy. Ale być może już się kwestionuje, ten film ma parę lat.

A jak się nie będzie dogmatów kwestionować, to nikogo się nie ośmieli do szukania innych wyjaśnień. Właśnie w tym jest problem, że specjalści w danej dziedzinie maja wąskie horyzonty. Łatwiej laikowi zaobserwować dogmat w nauce, niż osobie z tytułami i publikacjami. Rupert jest biologiem, więc też ciężko oczekiwać, że będzie jakieś alternatywy dla teorii ciemnej materii snuł.


Cytat:Zależy. Zasada zachowania energii np. jest dotychczas potwierdzona empirycznie. Nie przeprowadzono dotychczas takiego eksperymentu, który by ją pogwałcił. Natomiast rzekoma „zasada zachowania materii” to zwyczajne łgarstwo. Niezależnie jak by nie mierzyć materii (masą, czy liczbą cząstek) żadnej takiej zasady obecnie nie ma. Wyznawano zasadę zachowania masy kiedyś, od czasów Lavoisiera. I rzeczywiście w chemii taka zasada z dokładnością, jaką wymagamy zwykle w chemii może być dla uproszczenia przyjęta. Jednakże w fizyce jądrowej nikt jej nie wyznaje.

No a to co on mówi o tym, że przed Big Bangiem nie było nic, a potem nagle w wyniku bum powstały wszystkie stałe prawa? Jak to wyjaśnić?

Co z pozostałymi dogmatami?

1. Natura jest mechaniczna (natura = maszyna)
4. Materia jest nieświadoma
5. Natura nie ma celu, a proces ewolucji nie ma zamiaru, ani kierunku
6. Biologiczne dziedzictwo jest materialne (zawarte w DNA)
7. Pamięć jako materialne ślady wewnątrz mózgu
8. Umysł jest w głowie (działania umysłowe są działaniem mózgu)
9. Psychiczne fenomeny są iluzoryczne
10. Tylko mechanistyczna medycyna naprawdę daje efekty
Odpowiedz
#50
towarzyski.pelikan napisał(a): No widzisz, a ja odnoszę wrażenie, że Wszechświat się zachowuje tak, jakby "istniała" (bo moim zdaniem tak naprawdę nie istnieje, tylko działa) jakaś niewidoczna i mocarna energia. Na co by wskazywała choćby jej niewidoczność.
Pierwsza zasada paranoi: brak dowodów jest dowodem na spryt tego, kto je ukrył.


towarzyski.pelikan napisał(a): 1. Natura jest mechaniczna (natura = maszyna)
Nie wiadomo, co to w ogóle ma znaczyć. Zdefiniuj maszynę.
Cytat:4. Materia jest nieświadoma
To raczej dogmat spirytystów. Ja na przykład jestem materialny i świadomy.
Cytat:5. Natura nie ma celu, a proces ewolucji nie ma zamiaru, ani kierunku
Nic nie wskazuje na to, żeby miała. Nie trzeba jednak zakładać, że nie ma, aby naturę badać
Wystarczy nie zakładać bezpodstawnie, że my ten cel znamy, bo nam go zdradziły duchy drzew.
Cytat:6. Biologiczne dziedzictwo jest materialne (zawarte w DNA)
Działanie DNA zostało dobrze zbadane i jest to po prostu udowodnione, a nie żaden "dogmat".
Cytat:7. Pamięć jako materialne ślady wewnątrz mózgu
8. Umysł jest w głowie (działania umysłowe są działaniem mózgu)
Łatwo to udowodnić, wykazując, że człowiek bez dowolnego organu (który można zastąpić sztucznym) wciąż jest tą samą osobą. Natomiast ludzie z niedorozwiniętym mózgiem, np. mikrocefalią, w ogóle nie zachowują się jak świadome istoty. Gdyby umysł był poza mózgiem, człowiek mógłby działać bez mózgu.
Cytat:9. Psychiczne fenomeny są iluzoryczne
Dopóki nie ma dowodu na to, że psychiczny fenomen jest wywołany przez coś istniejącego poza mózgiem, rozsądne jest przyjęcie, ze jest wywołany przez coś wewnątrz mózgu. Oczywiście nie musi tak być, to nie jest żaden dogmat i należy przyjąć możliwość, że np. media odbierają coś, co istnieje rzeczywiście. Tylko że to do nich należy udowodnienie, że istnieje (poza ich umysłem), bo chwalić się to każdy umie.
Cytat:10. Tylko mechanistyczna medycyna naprawdę daje efekty
Nieprawda. Placebo daje efekty, psychoterapia daje efekty, a nawet modlitwa i czary dają efekty w postaci łagodzenia stresu, który sam w sobie może być cierpieniem oraz utrudniać leczenie rzeczywistej choroby. Natomiast schorzenia wywołane czystą hipochondrią można wyleczyć samymi czarami.
Odpowiedz
#51
zefciu napisał(a): Zasada zachowania energii np. jest dotychczas potwierdzona empirycznie.
Tu się jednak kłania przesunięcie ku czerwieni Uśmiech

towarzyski.pelikan napisał(a): No widzisz, a ja odnoszę wrażenie, że Wszechświat się zachowuje tak, jakby "istniała" (bo moim zdaniem tak naprawdę nie istnieje, tylko działa) jakaś niewidoczna i mocarna energia. Na co by wskazywała choćby jej niewidoczność.
Zachowuje się właśnie jak materia - obserwowane efekty są właśnie typowe dla czegoś obdarzonego masą i oddziałującego grawitacyjnie. Niewidoczność łatwo wytłumaczyć brakiem oddziaływań elektromagnetycznych. Takie neutrina elektromagnetycznie nie oddziałują i też są zasadniczo niewidoczne.
Mówiąc prościej propedegnacja deglomeratywna załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy tejże wizji.
Odpowiedz
#52
ZaKotem napisał(a): Nie wiadomo, co to w ogóle ma znaczyć. Zdefiniuj maszynę. 

wikipedia

Cytat:Maszyna – w najogólniejszym znaczeniu cybernetycznym – wszelki układ względnie odosobniony, w jakim zachodzi przekształcanie (transformacja) zasilenia lub informacji[1][2]. Określenie to obejmuje zarówno układy fizyczne naturalne (w tym organizmy żywe[1]), jak i urządzenia techniczne oraz pewne obiekty abstrakcyjne.

Plus akcent poetycki:

Cytat:“We are survival machines – robot vehicles blindly programmed to preserve the selfish molecules known as genes. This is a truth which still fills me with astonishment.”

Richard Dawkins, The selfish Gene

Cóż, są różne dewiacje  Szczęśliwy


Cytat:To raczej dogmat spirytystów. Ja na przykład jestem materialny i świadomy. 

A np. Słońce? Jest świadome czy nie jest?


Cytat:Nic nie wskazuje na to, żeby miała. Nie trzeba jednak zakładać, że nie ma, aby naturę badać 

Wystarczy nie zakładać bezpodstawnie, że my ten cel znamy, bo nam go zdradziły duchy drzew.

A co by wg Ciebie by wskazywało na to, że ma? Jakich znaków byś oczekiwał?

Cytat:Działanie DNA zostało dobrze zbadane i jest to po prostu udowodnione, a nie żaden "dogmat".

Skąd takie przeświadczenie? 


Cytat:Łatwo to udowodnić, wykazując, że człowiek bez dowolnego organu (który można zastąpić sztucznym) wciąż jest tą samą osobą. 

A ja słyszałam, że po przeszczepie serca, ludzie się zmieniają. Istnieje koncepcja pamięci komórkowej, którą naukowy mainstream olewa cierpkim moczem.


Cytat:Natomiast ludzie z niedorozwiniętym mózgiem, np. mikrocefalią, w ogóle nie zachowują się jak świadome istoty. Gdyby umysł był poza mózgiem, człowiek mógłby działać bez mózgu. 

Jak dla mnie nawet moja paprotka na parapecie zachowuje się jak świadoma istota. A podobno mózgu nie ma.


Cytat:Dopóki nie ma dowodu na to, że psychiczny fenomen jest wywołany przez coś istniejącego poza mózgiem, rozsądne jest przyjęcie, ze jest wywołany przez coś wewnątrz mózgu. Oczywiście nie musi tak być, to nie jest żaden dogmat i należy przyjąć możliwość, że np. media odbierają coś, co istnieje rzeczywiście. Tylko że to do nich należy udowodnienie, że istnieje (poza ich umysłem), bo chwalić się to każdy umie.

A dlaczego twierdzisz, że założenie, że psychiczny fenomen pochodzi z mózgu nie wymaga udowodnienia? Co sprawia, że uważasz, że jest bardziej hm "neutralny" czy "naturalny" niż założenie, że z mózgu nie pochodzi?


Cytat:Nieprawda. Placebo daje efekty, psychoterapia daje efekty, a nawet modlitwa i czary dają efekty w postaci łagodzenia stresu, który sam w sobie może być cierpieniem oraz utrudniać leczenie rzeczywistej choroby

To czemu, jak idę do lekarza, to nigdy nie zaleca mi modltwy czy medytacji, tylko tabletki?
Odpowiedz
#53
towarzyski.pelikan napisał(a): Słowo "nikomu" jest generalizacją. Przecież już sama osoba Ruperta S. świadczy o tym, że komuś się zapala.
Zatem co owa generalizacja miała znaczyć?
Cytat:No widzisz, a ja odnoszę wrażenie, że Wszechświat się zachowuje tak, jakby "istniała" (bo moim zdaniem tak naprawdę nie istnieje, tylko działa) jakaś niewidoczna i mocarna energia. Na co by wskazywała choćby jej niewidoczność.
Nie może działać coś, co nie istnieje. Jak Ty w ogóle pojmujesz „istnienie”?

Cytat:Rupert uważa, że tego założenia dlatego się nie kwestionuje, bo nikt nie śmie obalić prawa zachowania masy.
Czyli możliwości są dwie:
  • Rupert jest idiotą, który nie wie, iż prawo zachowania masy nie obowiązuje.
  • Rupert uważa, że pelikan jest idiotką, która wszystko kupi, nawet prawo zachowania masy
Jak widać, niezależnie, która możliwość jest prawdziwa, nie powinnaś Ruperta słuchać.
Cytat:Właśnie w tym jest problem, że specjalści w danej dziedzinie maja wąskie horyzonty.
Ale właśnie przykład ciemnej materii pokazuje, że nie mają i że kwestionowanie utartych sądów przychodzi naukowcom łatwo, jeśli tylko mają ku temu przesłanki.
Cytat:No a to co on mówi o tym, że przed Big Bangiem nie było nic, a potem nagle w wyniku bum powstały wszystkie stałe prawa? Jak to wyjaśnić?
Nie wiadomo, czy tak było. Interpretacje tego, co było „przed Big Bangiem” są różne.
Cytat:1. Natura jest mechaniczna (natura = maszyna)
Co to znaczy?
Cytat:4. Materia jest nieświadoma
Nic dotychczas nie wskazuje, żeby była świadoma.
Cytat:5. Natura nie ma celu, a proces ewolucji nie ma zamiaru, ani kierunku
j.w.
Cytat:6. Biologiczne dziedzictwo jest materialne (zawarte w DNA)
7. Pamięć jako materialne ślady wewnątrz mózgu
Manipulacje DNA powodują zmianę genów. Uszkodzenia mózgu powodują uszkodzienia pamięci. Stąd wniosek, że tak jest. Nie ma przesłanek, żeby było inaczej.
Cytat:9. Psychiczne fenomeny są iluzoryczne
Nikt nie twierdzi, że wszystkie psychiczne fenomeny są iluzoryczne.
Cytat:10. Tylko mechanistyczna medycyna naprawdę daje efekty
Nie ma czegoś takiego jak „mechanistyczna medycyna”. Medycyna opiera się na empirycznym badaniu wpływu różnych działań i substancji na człowieka. Uznaje taki wpływ, nawet jeśli nie potrafi go wyjaśnić.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#54
zefciu napisał(a): Zatem co owa generalizacja miała znaczyć?

Że stosunkowo nielicznym się światełko zapala. To chyba oczywiste?


Cytat:Nie może działać coś, co nie istnieje. Jak Ty w ogóle pojmujesz „istnienie”?

Pisałam już o tym. Istnienie jest sprżężone z czasoprzestrzennością, materialnością. A więc, jak sam w innym temacie zauważyłeś, czysta energia nie istnieje. Czy Twoim zdaniem oznacza to, że nie może działać? W jakim sensie taka czysta energia nie istnieje?


Cytat:Czyli możliwości są dwie:
  • Rupert jest idiotą, który nie wie, iż prawo zachowania masy nie obowiązuje.

  • Rupert uważa, że pelikan jest idiotką, która wszystko kupi, nawet prawo zachowania masy
Jak widać, niezależnie, która możliwość jest prawdziwa, nie powinnaś Ruperta słuchać.

Rupert jest wybitny, więc bardziej wierzę jemu niż Tobie.


Cytat:Ale właśnie przykład ciemnej materii pokazuje, że nie mają i że kwestionowanie utartych sądów przychodzi naukowcom łatwo, jeśli tylko mają ku temu przesłanki.

Zdecydowanie się z tym nie zgadzam. To kwestionowanie idzie im jak krew z nosa.


Cytat:Co to znaczy?

Masz wyjaśnione w poprzednim poście skierowanym do ZaKota.


Cytat:Nic dotychczas nie wskazuje, żeby była świadoma.

A czy coś wskazuje na to, że jest nieświadoma? Jeśli tak, to co?


Cytat:j.w.
 j.w.


Cytat:Manipulacje DNA powodują zmianę genów. Uszkodzenia mózgu powodują uszkodzienia pamięci. Stąd wniosek, że tak jest. Nie ma przesłanek, żeby było inaczej.


Cytat:https://www.neurolingwistyka.com/pola-morfogenetyczne

Pola morficzne - według Ruperta Sheldrake'a
Instynkty uzależnione są od typowych dla gatunku pól behawioralnych, kształtujących aktywność układu nerwowego. Przekazywane są za pośrednictwem genów, lecz także poprzez rezonans morficzny, dzięki któremu nowe wzorce zachowania mogą się błyskawicznie przenosić w obrębie gatunku. Z biegiem czasu opanowywanie nowych umiejętności przychodzi coraz łatwiej i stają się one coraz powszechniejsze. Także w psychologii człowieka czynności umysłu można interpretować jako interakcje pól morficznych z fizykochemicznymi wzorcami aktywności mózgu, chociaż pola te występują i poza jego obrębem. Rozciągają się na całe otoczenie organizmu, rządzą jego postrzeganiem i zachowaniem, a także ukazują w całkiem zwyczajnym świetle zjawiska paranormalne, jak telepatia i wyczuwanie na sobie czyjegoś wzroku. Osobnicza pamięć może być postrzegana jako rezonans własnej przeszłości danej osoby, której nie musimy już lokalizować wyłącznie w mózgu. Mniej specyficzny rezonans przeszłości tych wszystkich, którzy byli przed nami, włącza naszą pamięć do zbiorowej pamięci naszego społeczeństwa, kręgu kulturowego, a co za tym idzie - całej ludzkości. Świadomość istnienia pól morficznych w obrębie grup społecznych może dopomóc w rozwiązaniu wielu zagadek dotyczących organizacji społeczności ludzkich i zwierzęcych. Nauki społeczne zyskają dzięki temu nowe podstawy teoretyczne, gdyż nasze dziedzictwo kulturowe interpretowane w kategoriach pól morficznych będzie zupełnie inaczej rozumiane. Rezonans morficzny rzuci nowe światło na szereg praktyk religijnych, zwłaszcza tych noszących znamiona rytuału. Nawet twierdzenia naukowe można rozpatrywać jako pola morficzne stabilizowane przez rezonans morficzny, co sprzyja ich upowszechnieniu, tym większemu, im częściej będą powtarzane. Trzeba jednak pamiętać, że hipoteza pól morficznych wyjaśnia wprawdzie, w jaki sposób powielają się wzorce organizacji materii, ale nie mówi, skąd się one wzięły. Jak twierdzi Rupert Sheldrake pozostawić należy zatem i pole do interpretacji dla wszystkich teorii stworzenia - od teorii czystego przypadku do kreacjonizmu chrześcijańskiego.


Cytat:Nikt nie twierdzi, że wszystkie psychiczne fenomeny są iluzoryczne.

Które są iluzoryczne, a które nie są?

Cytat:Nie ma czegoś takiego jak „mechanistyczna medycyna”. Medycyna opiera się na empirycznym badaniu wpływu różnych działań i substancji na człowieka. Uznaje taki wpływ, nawet jeśli nie potrafi go wyjaśnić.

To czemu, jak idę do lekarza, to nigdy nie zaleca mi modltwy czy medytacji, tylko tabletki?
Odpowiedz
#55
towarzyski.pelikan napisał(a): Że stosunkowo nielicznym się światełko zapala. To chyba oczywiste?
A ilu powinno, żebyś uznała, że jednak „stosunkowo wielu”.
Cytat:Pisałam już o tym. Istnienie jest sprżężone z czasoprzestrzennością, materialnością. A więc, jak sam w innym temacie zauważyłeś, czysta energia nie istnieje. Czy Twoim zdaniem oznacza to, że nie może działać? W jakim sensie taka czysta energia nie istnieje?
Jeśli coś działa w czasoprzestrzeni i oddziałuje z materią, to w jaki sposób jest „niesprzężone” z czasoprzestrzennością i materialnością?
Cytat:Rupert jest wybitny, więc bardziej wierzę jemu niż Tobie.
Aha – Słowacki wielkim poetą był. Rupert wybitnym naukowcem jest. Nawet jeśli wykażemy mu oczywiste kłamstwo, to i tak pozostaje wybitny.
Cytat:Zdecydowanie się z tym nie zgadzam.
Co? Z faktami się nie zgadzasz?
Cytat:A czy coś wskazuje na to, że jest nieświadoma? Jeśli tak, to co?
Jeśli nic nie wskazuje na to, że coś istnieje, to zgodnie z Brzytwą Ockhama zakładamy, że nie istnieje. Póki nie pojawią się przesłanki, że istnieje.
Cytat:Pola morficzne (...)
W jaki sposób można zweryfikować hipotezę pól morficznych?
Cytat:Które są iluzoryczne, a które nie są?
Nie rozumiem. Człowiek często doświadcza iluzji, ale także często doświadcza rzeczywistych bodźców.

No chyba, że słowo „psychiczne” to nieudolne tłumaczenie angielskiego „psychic”, a nie „psychological”. To by wiele tłumaczyło.

Cytat:To czemu, jak idę do lekarza, to nigdy nie zaleca mi modltwy czy medytacji, tylko tabletki?
Bo od tego jest, żeby przepisywać tabletki. Pozytywne myślenie czy medytację możesz sobie sama dawkować.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#56
zefciu napisał(a): A ilu powinno, żebyś uznała, że jednak „stosunkowo wielu”.

Wtedy uznam, kiedy po założeniu przeze mnie kontrowersyjnego tematu albo zadania "głupiego" pytania, nie zostanę obszczekana przez forumowych fundamentalistów. Póki co praktycznie na każdym forum, na którym piszę, takie reakcje przeważają. A fundamentalizm szaraczków forumowych nie bierze się z powietrza. Te szaraczki go dziedziczą od swoich autorytetów.


Cytat:Jeśli coś działa w czasoprzestrzeni i oddziałuje z materią, to w jaki sposób jest „niesprzężone” z czasoprzestrzennością i materialnością?

W taki sposób, ze samo nie ma materialnej formy (nie jest rozciągnięte w czasie i przestrzeni).


Cytat:Aha – Słowacki wielkim poetą był. Rupert wybitnym naukowcem jest. Nawet jeśli wykażemy mu oczywiste kłamstwo, to i tak pozostaje wybitny.

Ty tak u wszystkich węszych kłamstwo, bo sam jesteś kłamczuszkiem. Jak mi nie wierzysz, zapytaj ZaKota, on to ładnie wyjaśnił w temacie o karmie.


Cytat:Co? Z faktami się nie zgadzasz?

Faktem jest, że naukowcom (mówimy o ogóle, nie jakichś wyjątkach) łatwo przychodzi kwestionowanie swoich załozeń? To chyba w innych światach żyjemy.


Cytat:Jeśli nic nie wskazuje na to, że coś istnieje, to zgodnie z Brzytwą Ockhama zakładamy, że nie istnieje. Póki nie pojawią się przesłanki, że istnieje

Czyli świadomość nie istnieje?


Cytat:W jaki sposób można zweryfikować hipotezę pól morficznych?

Zależy, jak rozumiesz weryfikację. Hipoteza pól morficznych wyjaśnia występowanie fenomenów, które są opisane w tekście, którego podsumowanie zacytowałam. Jak te fenomeny wyjaśnia hipoteza opierająca się na założeniach:
6. Biologiczne dziedzictwo jest materialne (zawarte w DNA)
7. Pamięć jako materialne ślady wewnątrz mózgu
?

Cytat:Nie rozumiem. Człowiek często doświadcza iluzji, ale także często doświadcza rzeczywistych bodźców.


No chyba, że słowo „psychiczne” to nieudolne tłumaczenie angielskiego „psychic”, a nie „psychological”. To by wiele tłumaczyło.

Masz rację. Zerżnęłam to żywcem z żółtych napisów. Więc chodzi o fenomeny parapsychologiczne. 


Cytat:Bo od tego jest, żeby przepisywać tabletki. Pozytywne myślenie czy medytację możesz sobie sama dawkować.

A ja myślałam, ze lekarz jest od leczenia, a nie przepisywania leków. Kurde, tyle lat się uczą, wkuwaja te encyklopedie, żeby recepty wypisywac?  Huh
Odpowiedz
#57
towarzyski.pelikan napisał(a): Wtedy uznam, kiedy po założeniu przeze mnie kontrowersyjnego tematu albo zadania "głupiego" pytania, nie zostanę obszczekana przez forumowych fundamentalistów.
Aha – czyli miarą otwartości umysłu jest stosunek do pomysłów pelikana. Ci, którzy pomysły pelikana przyjmują są genialni, a Ci co je odrzucają – są głupimi fanatykami.

Nie ma to jak być pępkiem świata.
Cytat:W taki sposób, ze samo nie ma materialnej formy (nie jest rozciągnięte w czasie i przestrzeni).
Ale ciemna materia jak najbardziej zdaje się rozciągnięta w czasie i przestrzeni w określonych skupiskach.
Cytat:Ty tak u wszystkich węszych kłamstwo
U Ruperta nie trzeba węszyć kłamstwa, bo jego kłamstwa rzucają się w oczy.
Cytat:bo sam jesteś kłamczuszkiem
Czyli „chyba Ty”. A konkretnie gdzie skłamałem?
Cytat:Faktem jest, że naukowcom (mówimy o ogóle, nie jakichś wyjątkach) łatwo przychodzi kwestionowanie swoich załozeń?
Faktem jest, że ilekroć w nauce pojawiała się jakaś rewolucyjna koncepcja, która miała wartość poznawczą i wyjaśniała coś lepiej niż koncepcja tradycyjna była ona dość szybko przyjmowana. Czasami z oporami – pojawiały się jakieś nazistowskie białe księgi i łysenkizmy, ale ostatecznie zawsze owa koncepcja zwyciężała.
Cytat:Czyli świadomość nie istnieje?
A czemu? Świadomość jest najbardziej podstawowym doświadczeniem każdego z nas.
Cytat:Zależy, jak rozumiesz weryfikację.
Bardzo prosto – projektujemy eksperyment, który może dać wynik, który potwierdzi istnienie pól morficznych oraz może dać wynik, który wykluczy ich istnienie. I następnie go przeprowadzamy.
Cytat:Masz rację. Zerżnęłam to żywcem z żółtych napisów. Więc chodzi o fenomeny parapsychologiczne.
Nie ma takiego „dogmatu nauki”. Sądy parapsychologiczne są falsyfikowalne. Można je badać i badano. Dotychczas żadne się nie potwierdziły.
Cytat:A ja myślałam, ze lekarz jest od leczenia, a nie przepisywania leków. Kurde, tyle lat się uczą, wkuwaja te encyklopedie, żeby recepty wypisywac?  Huh
A po by mieli? Po to, żeby każdemu choremu mówić „myśl pan pozytywnie i będziesz pan zdrowy”? To potrafi każdy i nie potrzeba studiów. Natomiast medycyna wymaga głębokiej wiedzy nt. działania ludzkiego organizmu.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz
#58
zefciu napisał(a): Aha – czyli miarą otwartości umysłu jest stosunek do pomysłów pelikana. Ci, którzy pomysły pelikana przyjmują są genialni, a Ci co je odrzucają – są głupimi fanatykami.
Nie chodzi o przyjmowanie (zgadzanie się), tylko branie pod uwagę, że może mieć rację. Na tym generalnie polega otwartość.

Cytat:Ale ciemna materia jak najbardziej zdaje się rozciągnięta w czasie i przestrzeni w określonych skupiskach.

To czemu jest ciemna? Jak zidentyfikować te skupiska, jak jej nie widać?

Cytat:U Ruperta nie trzeba węszyć kłamstwa, bo jego kłamstwa rzucają się w oczy.

Mnie się nie rzucają. A tylko nadmienię, że jestem z natury prawdomówna. Szczera do bólu.

Cytat:Czyli „chyba Ty”. A konkretnie gdzie skłamałem?

Ty cały jesteś zakłamany, wewnętrznie sprzeczny. Rozdwojony.

Cytat:Faktem jest, że ilekroć w nauce pojawiała się jakaś rewolucyjna koncepcja, która miała wartość poznawczą i wyjaśniała coś lepiej niż koncepcja tradycyjna była ona dość szybko przyjmowana. Czasami z oporami – pojawiały się jakieś nazistowskie białe księgi i łysenkizmy, ale ostatecznie zawsze owa koncepcja zwyciężała.

A kto ocenia, czy dana koncepcja ma wartość poznawczą i kto rozstrzyga, czy wyjaśnia coś lepiej niż koncepcja tradycyjna? Coś mi się wydaje, że ludzie, którzy właśnie nigdy sami na tę koncepcję by nie wpadli, bo mają zanadto zakute łby.

Cytat:A czemu? Świadomość jest najbardziej podstawowym doświadczeniem każdego z nas.

To, co miałeś na myśli w poniższej wypowiedzi?

Cytat:Jeśli nic nie wskazuje na to, że coś istnieje, to zgodnie z Brzytwą Ockhama zakładamy, że nie istnieje. Póki nie pojawią się przesłanki, że istnieje


Cytat:Bardzo prosto – projektujemy eksperyment, który może dać wynik, który potwierdzi istnienie pól morficznych oraz może dać wynik, który wykluczy ich istnienie. I następnie go przeprowadzamy.

A jeśli one działają na takiej samej zasadzie jak Bóg? Są z definicji nieweryfikowalne w taki sposób?

Cytat:Nie ma takiego „dogmatu nauki”. Sądy parapsychologiczne są falsyfikowalne. Można je badać i badano. Dotychczas żadne się nie potwierdziły.

To ciekawe. Ja sama doświadczałam zjawisk parapsychologicznych i jestem ciekawa jak je się wyjaśnia. Np. telepatię? 
Przykład z pracy. Siedzę sobie w biurzę, pomyślałam o tym, żeby ponaglić mailowo koleżanką w jakiejś sprawie. No i sobie pisałam tego maila i nagle dostaje maila od tej koleżanki w tej samej sprawie.
Albo piszę smsa do znajomego z pytaniem o to, czy udało mu się już ustalić, co kupujemy na prezent znajomej, a on mi odpisuje, że mam świetne wyczucie, bo właśnie wpadł na genialny pomysł.
Albo piszę sobie z kimś na komunikatorze i równocześnie piszemy to samo zdanie, frazę. Czasem to nawet był to jednakowy ciąg reakcji.
Mam też na koncie wyczyny psychokinetyczne. Co najmniej dwa razy wysłałam maila, nie naciskając na "wyślij". Pomyślałam, że muszę wysłać. I samo się wysłało. I raz mi się zdarzyło też wysłać posta na forum bez udziału klawiatury. 
I jak to dzióbusie sobie tłumaczycie? Rojeniami?

Cytat:A po by mieli? Po to, żeby każdemu choremu mówić „myśl pan pozytywnie i będziesz pan zdrowy”? To potrafi każdy i nie potrzeba studiów. Natomiast medycyna wymaga głębokiej wiedzy nt. działania ludzkiego organizmu.

Skoro wiedzą, jak działa oragnizm, to powinni wiedzieć, że to pozytywne myślenie jest szalenie ważne w leczeniu. A więc nawet jak już wypisują te recepty z lekami to powinni dodatkowo zalecać te niekonwencjonalne metody. Dlaczego tego nie robią?
Odpowiedz
#59
pilaster napisał(a):
matsuka napisał(a): Na to, że NASA zfałszowała misję Apollo miałbym chyba kilkadziesiąt dowodów

Zbyt wiele, by pokazać choć jeden.  Uśmiech

Planowałem założyć wątek pt. 50 dowodów na to, że NASA zfaszowała misję Apollo, ale może zrobię to dopiero na 50 rocznicę ich przekrętu, o ile będę czuł wtedy taką potrzebę.

Może przedstaw po prostu dowód na to, że Amerykanie byli na księżycu, chętnie się pośmieję lub przyznam Ci rację... ale raczej się pośmieję.


Pilaster napisał(a):
Cytat: i naprawdę kręcę głową, że ktoś jeszcze wierzy w prawdziowość tamtej misji,

Wszyscy to wiedzą, zatem to prawda.  Uśmiech

Wyśmiewasz się z kulistości Ziemi? Wszyscy wierzą w jej kulistość, ale nikt nie zna dowodu, zatem to prawda.


Cytat:No i co z tym filmem jest nie tak?

Wszystko jest w porządku, jak na lata 60-te - niezła produkcja dorównująca niemal Kubrickowi i jego Odysei Kosmicznej.

Chociaż używanie konfetti do symulacji startu i podnoszenie rakiety na sznurku nawet jak na tamte czasy dość lamerskie.

Generalnie solidne 7/10 biorąc pod uwagę czasy.

Chociaż Ziemię w oddali to zrobili pierwsza klasa :


[Obrazek: pBfZDWO.png]

[Obrazek: HqEvRTF.png]

Musieli być dość pomysłowi w czasach, gdy nie używało się jeszcze komputerów.

Pilaster napisał(a):
Cytat:a teraz kosmonauci  z ISS (widać sznurki) :
https://www.youtube.com/watch?v=X-huF7fRlnA
Gdzie tu widać sznurki?

W dupie. Wężykiem zapisać to sobie Pilaster.
Odpowiedz
#60
towarzyski.pelikan napisał(a): Nie chodzi o przyjmowanie (zgadzanie się), tylko branie pod uwagę, że może mieć rację. Na tym generalnie polega otwartość.
Proszę zatem wskazać jedną sensowną i spójną koncepcję, którą przedstawiłaś, a którą ogół forumowiczów odrzucił „bo tak” – bez podania argumentów.
Cytat:To czemu jest ciemna? Jak zidentyfikować te skupiska, jak jej nie widać?
Jest „ciemna”, bo nie oddziałuje elektromagnetycznie. Więc fotony przez nią przechodzą „na wylot”. Identyfikujemy je na podstawie oddziaływań grawitacyjnych. Te zaś są bardzo słabe, stąd trudności.
Cytat:Mnie się nie rzucają.
Przecież wskazałem Ci takie kłamstwo. Nikt w nauce nie uznaje obecnie zasady zachowania masy. Jest to powszechna wiedza uczona w szkole. Rupert twierdzi jednak że taka zasada w nauce obowiązuje. Jak inaczej to wyjaśnisz, niż tak, że kłamie.
Cytat:Ty cały jesteś zakłamany
Tak tak. Jestem cały zakłamany, ale nie jesteś w stanie wskazać jednego, konkretnego kłamstwa, którego się dopuściłem.
Cytat:A kto ocenia, czy dana koncepcja ma wartość poznawczą
To nie jest przedmiot subiektywnej oceny.
Cytat:i kto rozstrzyga, czy wyjaśnia coś lepiej niż koncepcja tradycyjna?
Eksperymenty chociażby.
Cytat:Coś mi się wydaje, że ludzie, którzy właśnie nigdy sami na tę koncepcję by nie wpadli, bo mają zanadto zakute łby.
Ale historia pokazuje, że wcale tak nie jest. Naukowcy często wpadali na rewolucyjne koncepcje i owe koncepcje często były potwierdzane. Możesz oczywiście negować fakty historyczne, bo kto Ci zabroni, jednak było jak było.
Cytat:
Cytat:A czemu? Świadomość jest najbardziej podstawowym doświadczeniem każdego z nas.

To, co miałeś na myśli w poniższej wypowiedzi?

Cytat:Jeśli nic nie wskazuje na to, że coś istnieje, to zgodnie z Brzytwą Ockhama zakładamy, że nie istnieje. Póki nie pojawią się przesłanki, że istnieje
Miałem na myśli to, co napisałem. W przeciwieństwie do Ciebie piszę tutaj w języku polskim i używam słów zgodnie z ich znaczeniem w tym języku.
Cytat:A jeśli one działają na takiej samej zasadzie jak Bóg? Są z definicji nieweryfikowalne w taki sposób?
Jeśli są nieweryfikowalne w taki sposób, to w jaki sposób Rupert doszedł do wniosku, że istnieją? Objawiły mu się prywatnie?
Cytat:To ciekawe. Ja sama doświadczałam zjawisk parapsychologicznych i jestem ciekawa jak je się wyjaśnia. Np. telepatię? 
Zapraszam zatem na eksperyment z dziedziny telepatii. Przeprowadzimy takowy i jeśli uzyskasz statystycznie dobry wynik, to będziemy wtedy wyjaśniać.
Cytat:Przykład z pracy. Siedzę sobie w biurzę, pomyślałam o tym, żeby ponaglić mailowo koleżanką w jakiejś sprawie. No i sobie pisałam tego maila i nagle dostaje maila od tej koleżanki w tej samej sprawie.
A ile razy pisałaś maila do kogoś i nie dostałaś wtedy maila w tej samej sprawie?
Cytat:Mam też na koncie wyczyny psychokinetyczne. Co najmniej dwa razy wysłałam maila, nie naciskając na "wyślij". Pomyślałam, że muszę wysłać. I samo się wysłało. I raz mi się zdarzyło też wysłać posta na forum bez udziału klawiatury. 
I jak to dzióbusie sobie tłumaczycie? Rojeniami?
Nie do końca „rojeniami”. Świadomość ludzka płata człowiekowi figle i czasami oszukuje nas co do kolejności zdarzeń, które miały miejsce blisko siebie w czasie. Sztandarowym przykładem jest „iluzja zatrzymanego zegara”. Gdybym miał zgadywać, stawiałbym na coś podobnego.
Cytat:Skoro wiedzą, jak działa oragnizm, to powinni wiedzieć, że to pozytywne myślenie jest szalenie ważne w leczeniu. A więc nawet jak już wypisują te recepty z lekami to powinni dodatkowo zalecać te niekonwencjonalne metody. Dlaczego tego nie robią?
Już odpowiedziałem dwa razy.
„Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu”

– Spięty
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości