Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytania odnośnie zaćmień
#1
Jest kilka pytań, które nurtują mnie przy rozważaniu zaćmień w modelu heliocentrycznym.
Może ktoś zna odpowiedź i się ze mną podzieli, to będę wdzięczny.


1. Przy zaćmieniach Słońca, gdy księżyc rzuca cień na Ziemię ten cień jest malutki, gdy można byłoby mieć intuicję, że będzie co najmniej tak duży jak sam księżyc lub większy i przesłoni prawie całą Ziemię

(załóżmy, że to serce na plaży jest księżycem - jego cień nie zmniejsza rozmiaru)

[Obrazek: heart-beach-sand-shadow-hd-1080P-wallpap...e-size.jpg]


Podobnie tutaj

[Obrazek: shadows-on-the-beach-1467030788eQa.jpg]


W praktyce księżyc, który ma średnicę 3474 km rzuca na Ziemię malutki cień przy zaćmieniach Słońca o średnicy 200 km.

Co prawda nie wiem dlaczego tak się dzieje na plaży (że cień jest powiększony), a nie dzieje się tak w kosmosie (cień jest pomniejszony), ale jestem pewien, że istnieje na to wyjaśnienie.


Moje pytanie brzmi następująco : dlaczego w związku z tym, przy zaćmieniach księżyca, gdy to Ziemia rzuca ceń na księżyc, ten cień nie jest pomniejszony tak, jak się to dzieje przy zaćmieniach Słońca?

Dlaczego średnica cienia Ziemi, rzucanego na Księżyc jest gigantyczna, a nie malutka np. (800 km)

[Obrazek: QjKMfS1.png]


Skąd taka niekonsekwencja, powiedziałbym hipokryzja praw fizyki?



2. Dlaczego cień Ziemi rzucany na księżyc przy zaćmieniach Księżyca jest "przeźroczysty"?
Dlaczego widać spod tego cienia cały księżyc? Przecież nie powinno docierać tam światło.

Przy fazach księżyca nie dociera tam światło i część księżyca jest niewidoczna. Tutaj też Ziemia zasłania światło, które w próżni rozchodzi się po liniach prostych, więc teoretycznie ta zasłonięta przez Ziemię strona powinna być ciemna jak smoła, a widać spod niej cały księżyc.

Sto, dwieście km. od Ziemi praktycznie już nie ma atmosfery, więc nie można wytłumaczyć tego zjawiska przejściem światła przez atmosferę ziemską, bo to nie tylko atmosfera ziemska przesłania księżycowi Słońce, ale i cała Ziemia.


Ktoś móglby napisać : bo od Ziemi odbija się trochę światła i oświetla resztę księżyca, ale jeśli tak, to dlaczego przy zaćmieniach Słońca nie odbija się światło od Ziemi nie dociera do księżyca, nie oświetla jego ciemnej strony?


3. Podczas zaćmienia Skońca pojawia się tajemniczy świetlisty wiatr zza księżyca, który ewidentnie nie leci w naszym kierunku, a go widzimy.
Nie mamy prawa widzieć światła, które nie leci w naszym kierunku

[Obrazek: aHR0cDovL3d3dy5zcGFjZS5jb20vaW1hZ2VzL2kv...RlLmpwZw==]

Czym jest ten wiatr i jaka jest mechanika, która pozwala nam go widzieć?
Od czego się odbija, że go widzimy mimo, że leci sobie we wszystkie strony?
I mam tych skrzydeł dwoje. Wystarczą. Z zachodu na wschód je rozszerzę, lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę ...
Odpowiedz
#2
(01.08.2018, 15:50)matsuka napisał(a): 1. Przy zaćmieniach Słońca, gdy księżyc rzuca cień na Ziemię ten cień jest malutki, gdy można byłoby mieć intuicję, że będzie co najmniej tak duży jak sam księżyc lub większy i przesłoni prawie całą Ziemię
Różne można mieć intuicje. Ale w tym przypadku nie jest potrzebna żadna intuicja, to wszystko można łatwo policzyć.

http://ask.learncbse.in/t/it-is-a-well-k...-moon/5303

Cytat:(załóżmy, że to serce na plaży jest księżycem - jego cień nie zmniejsza rozmiaru)
W tym przypadku różnica między odległością od słońca do serduszka i odległością od serduszka do jego cienia jest tak olbrzymia, że można traktować promienie słoneczne jako równoległe.
Cytat:Co prawda nie wiem dlaczego tak się dzieje na plaży (że cień jest powiększony)
Cień nie jest powiększony. Na zdjęciu widzimy perspektywę. Postaci zdają się mniejsze niż cienie, bo są dalej. Gdybyś jednak te cienie zmierzył, wyszłoby to samo.
Cytat:Moje pytanie brzmi następująco : dlaczego w związku z tym, przy zaćmieniach księżyca, gdy to Ziemia rzuca ceń na księżyc, ten cień nie jest pomniejszony tak, jak się to dzieje przy zaćmieniach Słońca?
Jak nie jest jak jest?

Cytat:Dlaczego średnica cienia Ziemi, rzucanego na Księżyc jest gigantyczna, a nie malutka np. (800 km)
Bo Ziemia jest gigantyczna, a Księżyc jest malutki.
Cytat:2. Dlaczego cień Ziemi rzucany na księżyc przy zaćmieniach Księżyca jest "przeźroczysty"?
Dlaczego widać spod tego cienia cały księżyc? Przecież nie powinno docierać tam światło.
Dlatego, że światło ulega w atmosferze refrakcji. Dlatego Księżyc w czasie zaćmienia jest czerwony. Gdyby dochodziło całe światło, byłby biały jak światło słoneczne. Ponieważ jednak światło jest zakrzywione przez atmosferę, to niskie częstotliwości docierają do Księżyca silniej.

Cytat:Przy fazach księżyca nie dociera tam światło i część księżyca jest niewidoczna. Tutaj też Ziemia zasłania światło
Fazy Księżyca nie biorą się z tego, że Ziemia zasłania światło.
Cytat:3. Podczas zaćmienia Skońca pojawia się tajemniczy świetlisty wiatr zza księżyca, który ewidentnie nie leci w naszym kierunku, a go widzimy.
Nie mamy prawa widzieć światła, które nie leci w naszym kierunku
Stąd wniosek, że wiatr słoneczny to nie światło.
Cytat:Czym jest ten wiatr i jaka jest mechanika, która pozwala nam go widzieć?
Jest to plazma. Wydaje mi się, że przede wszystkim jest to promieniowanie ciała doskonale czarnego, ale nie jestem pewien.
Szymon Pyżalski



Przybądź i bądź, bez zarzutu
Tak dla Tutsi, jak dla Hutu
Odpowiedz
#3
(01.08.2018, 15:50)matsuka napisał(a): Nie mamy prawa widzieć światła, które nie leci w naszym kierunku

Przez Ciebie omal bym nie zachlapał klawiatury kawą. Proszę, oszczędzaj nas czytelników przed takimi tekstami.

Cytat:Sto, dwieście km. od Ziemi praktycznie już nie ma atmosfery, więc nie można wytłumaczyć tego zjawiska przejściem światła przez atmosferę ziemską, bo to nie tylko atmosfera ziemska przesłania księżycowi Słońce, ale i cała Ziemia.

Jeżeli światło "które leci w naszym kierunku" trafia na, przykładowo, czerwoną szybkę, to dwa metry później już znowu jest białe? Proszę, już za dużo tego.

_________________

EDIT:

Na marginesie, pamiętam jeszcze ostatnie całkowite zaćmienie słońca w Europie. Pamiętam też, że wprawdzie się ściemniło. Ale było i tak jaśniej, niż w nocy. Na podstawie tego doświadczenia mogę zakładać, że cień własny Ziemi (czyli noc) jest inny, niż cień rzucany przez Księżyc na Ziemię (zaciemnienie słońca). To tak bez naukowych uwag i szczegółowych wyjaśnień pozwala zrozumieć, że cień własny Księżyca (faza) jest inny niż cień rzucany przez Ziemię na Księżyc (zaciemnienie księżyca). Być może istnieją jakieś fotografie / filmy z kosmosu, jaki "kolor" miała Ziemia w miejscach, przez które przechodziło zaćmienie?
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem

Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsania,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot i czas wstrzymania,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłości i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#4
(01.08.2018, 15:50)matsuka napisał(a): W praktyce księżyc, który ma średnicę 3474 km rzuca na Ziemię malutki cień przy zaćmieniach Słońca o średnicy 200 km.

Czy to rzeczywiście tak niewiarygodne?

Trochę liczb do lepszego unaocznienia:
- średnica Księżyca 3 476 km
- średnica Ziemi 12 742 km
- odległość Księżyca od Ziemi  384 403 km
- odległość od Słońca około 150 000 000 km (w sumie najmniej istotna odległość, wystarczy wiedzieć, że bardzo daleko, 390 razy dalej niż Ziemia od Księżyca)
- proporcja wielkość Księżyca a odległość od Ziemi 1 - 110
- proporcja Księżyc - Ziemia 1- 3,65

(przekładając na bardziej dostępne wymiary 'Księżyc' jest to obiekt o wielkości około 91 cm w odległości 100 m od 'Ziemi', jak od słupka do słupka przy drodze. 
Sama Ziemia miałaby 3,32 m..a Słońce jest około 39 km 'stąd').

Jeśli źródło światła jest w takiej odległości (a nie np. dużo bliżej) to oczywiste wydaje się, że obiekt o wielkości 91 cm na odległość 100 m rzuci cień dużo mniejszy niż  jego średnica, tutaj wychodzi mi ponad 17 razy mniejszy (jeśli Twoje 200 km jest prawidłowe). 
W tej skali cień Księżyca ze 100 m od Ziemi miałby jakieś 5,35 cm. 

Sprawdź model, zbuduj może nawet w mniejszej skali obiekty, oblicz czy tak jest w istocie. 

Oczywiście jest to do wyliczenia przy odrobinie dobrych chęci ale nie jest to moją dziedziną. 
Już przy tych danych zdaje się to prostym podstawieniem liczb. Udowodnić by trzeba, że cień zmniejszy się z 91 cm do 5,35 cm na odległości 100 m.
W każdym razie nie widzę odniesienia do cieni osób, które pokazujesz na zdjęciach. Tam obiekty stoją na powierzchni Ziemi w odległości 0 cm od niej. Nie rozumiem, co chcesz porównywać w tym momencie. Te osoby musiałyby unieść się nad powierzchnie Ziemi aby można było wysuwać jakieś wnioski.

Moim celem jest jedynie zaprezentowanie spostrzeżeń osoby zupełnie niezgłębiającej  astronomii, a jednak widzę na pierwszy rzut oka błędne wnioskowanie.
Odpowiedz
#5
Właśnie Ekerka w dłoń i liczyć proporcję.
Komitet Obrony Demokracji przed Komitetem Obrony Demokracji

"Gdy kobieta osiąga orgazm z mężczyzną, kolaboruje z systemem patriarchalnym, erotyzując tylko opresję, której ulega."

 - Sheila Jeffreys, profesorka nauk politycznych na Uniwersytecie w Melbourne w Australii, feministka i lesbijka.

Odpowiedz
#6
O panie...

Dobrze, to na początek taki schemat, który można znaleźć w pierwszej lepszej książce dla dzieci:
[Obrazek: 3762c.jpg]
Oczywiście nie jest w skali, ale zasada jest od skali niezależna.

Tam między Ziemią a Księżycem masz dwa obszary: pełen cień (full shadow, umbra) i półcień (partial shadow, penumbra). Pełen cień to obszar, z którego Księżyc zasłania Słońce całkowicie. Ponieważ Słońce jest od Księżyca większe, ten obszar zwęża się z odległością od Księżyca i ma kształt stożka. Jeśli Księżyc jest za daleko od Ziemi, to ten stożek w ogóle jej nie sięga - nie ma miejsca na Ziemi, gdzie Księżyc zasłaniałby całe Słońce - i mamy zaćmienie obrączkowe.

Półcień to obszar, w którym obserwator widzi Słońce częściowo przesłonięte przez Księżyc - część światła jest blokowana, więc trochę cienia jest, ale nie całość, więc nie jest to całkowity cień. Ten obszar jest znacznie szerszy, bo trzeba się dość sporo odsunąć od linii Słońce-Księżyc, żeby Księżyc nie zasłonił Słońca nawet częściowo.

To samo działa w drugą stronę w trakcie zaćmień Księżyca, tylko wtedy to Ziemia rzuca cień. Nadal mamy cień pełny i półcień, ale ponieważ Ziemia jest sporo większa niż Księżyc, to nie dość, że podstawa stożka cienia pełnego jest większa, stożek ten zmniejsza się też wolniej (ma mniejszy kąt rozwarcia). Efekt jest taki, że w tej samej odległości cień jest dużo większy.

A jeśli chodzi o czerwień podczas zaćmień Księżyca, to znajdź np. taki program jak Celestia, ustaw moment zaćmienia i ustaw się na powierzchni Księżyca. Zobacz stamtąd, jak wygląda Ziemia. Program dość ładnie to symuluje, więc wiele powinno stać się jasne.

matsuka napisał(a):3. Podczas zaćmienia Skońca pojawia się tajemniczy świetlisty wiatr zza księżyca, który ewidentnie nie leci w naszym kierunku, a go widzimy.
Jaki, kurde, wiatr? To jest korona słoneczna - rozgrzana plazma stanowiąca część atmosfery Słońca i świecąca własnym światłem.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#7
(02.08.2018, 10:27)Fizyk napisał(a): Efekt jest taki, że w tej samej odległości cień jest dużo większy.

Ziemia jest ok. 4 razy większa niż księżyc (w sensie średnicy), ale jej cień jest jakieś 30-40 razy większy niż cień księżyca, z tej samej odległości.

Myślałem, że jest dość jasne, iż moje pytanie dotyczyło tej gigantycznej różnicy między dwoma cieniami, a nie podważania tego, czy księżyc faktycznie będzie rzucał mniejszy cień niż on sam.

(02.08.2018, 10:27)Fizyk napisał(a): Jaki, kurde, wiatr?

Wiatr Słoneczny, Solar Wind https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiatr_s%C5%82oneczny


(01.08.2018, 16:33)zefciu napisał(a): Dlatego, że światło ulega w atmosferze refrakcji. Dlatego Księżyc w czasie zaćmienia jest czerwony. Gdyby dochodziło całe światło, byłby biały jak światło słoneczne. Ponieważ jednak światło jest zakrzywione przez atmosferę, to niskie częstotliwości docierają do Księżyca silniej.

Tak, dziękuję, to wyjaśnienie mnie zadowala. Na początku pomyślałem, że refrakcja musiałby być zbyt duża, ale moje szybkie obliczenia wskazują, że światło musialoby zaginać się zaledwie o 1 stopień od momentu przejścia przez atmosferę Ziemi, żeby sięgnąć środka księżyca podczas zaćmienia.

Jedyne co mnie jeszcze zastanawia to równomierność tego oświetlenia, które intuicyjnie powinno być słabsze na środku księżyca.
I mam tych skrzydeł dwoje. Wystarczą. Z zachodu na wschód je rozszerzę, lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę ...
Odpowiedz
#8
(02.08.2018, 11:27)matsuka napisał(a): Ziemia jest ok. 4 razy większa niż księżyc (w sensie średnicy), ale jej cień jest jakieś 30-40 razy większy niż cień księżyca, z tej samej odległości.
Przeczytaj resztę tego, co napisałem.

EDIT: Tak żeby rozpisać się nieco bardziej. Popatrz na rysunek wyżej - niech [latex]R[/latex] będzie promieniem Słońca, [latex]r[/latex] promieniem Księżyca, [latex]d[/latex] odległością Ziemia-Słońce (albo Księżyc-Słońce, przyjmiemy że jest praktycznie taka sama, bo jest z dokładnością 0,25%), a [latex]x[/latex] wysokością stożka pełnego cienia.

Mamy:
[ninlatex]\frac{R}{d+x} = \frac{r}{x}[/ninlatex]
[ninlatex]xR = (d+x)r[/ninlatex]
[ninlatex]x = d\frac{r}{R-r} \approx d\frac{r}{R}[/ninlatex]
(R jest dużo większe od r, stąd przybliżenie)

Jak użyjemy promienia Ziemi (ok. 4r), to dostaniemy:
[ninlatex]x_Z = d\frac{4r}{R-4r} \approx 4d\frac{r}{R} = 4x[/ninlatex]

Wiemy, że x to z grubsza odległość Ziemia-Księżyc (stożek pełnego cienia Księżyca czasem sięga powierzchni Ziemi, a czasem nie). Zatem stożek pełnego cienia Ziemi będzie 4 razy wyższy - Księżyc będzie zatem w 1/4 jego wysokości, w którym to miejscu średnica przekroju stożka to 3/4 średnicy podstawy (która to podstawa to po prostu Ziemia). Średnica cienia Ziemi w odległości Księżyca powinna mieć zatem 3/4 średnicy Ziemi, czyli powinna być jakieś 3 razy większa niż Księżyc. Jakby nie patrzeć, pasuje do widoków.

(02.08.2018, 11:27)matsuka napisał(a): Wiatr Słoneczny, Solar Wind https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiatr_s%C5%82oneczny
Tylko to nie jest wiatr słoneczny. Wiatr słoneczny jest niewidoczny, to, co tam widać, to korona.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#9
Muszę się zastanowić na spokojnie nad tymi równaniami, ale na razie pachnie mi to niezłym sofizmatem, gdyż patrząc na sam efekt wychodzi, że księżyc rzuca cień na Ziemię o średnicy 6% swojej oryginalnej wielkości, a Ziemia z tego samego miejsca rzuca cień o średnicy 75% swojej oryginalnej wielkości.

Może tak właśnie jest, nie twierdzę, że nie. Po prostu jest to nieintuicyjne.

Załóżmy, że mam dwie piłki, które stawiam obok siebie : lekarską i piłkę do siatkówki.
Stawiam za nimi źródło światła i obie rzucają teraz cień na odległą ścianę.

1. Lekarska daje mi cień ledwo pomniejszony, o rozmiarze piłki do koszykówki
2. Piłka do siatkówki daje mi cień wielkości piłki golfowej, albo jeszcze znacznie mniejszy

Czy jest to intuicyjne? Nie. Czy jest to teoretycznie możliwe?  Tak. Na spokojnie to przeanalizuję.

(02.08.2018, 11:35)Fizyk napisał(a): Tylko to nie jest wiatr słoneczny. Wiatr słoneczny jest niewidoczny, to, co tam widać, to korona.
ale jej dziwaczny, niejednorodny wygląd wynika chyba właśnie z wiatru słoncecznego, przynajmniej tak to teraz rozumiem.
I mam tych skrzydeł dwoje. Wystarczą. Z zachodu na wschód je rozszerzę, lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę ...
Odpowiedz
#10
(03.08.2018, 01:45)matsuka napisał(a): Muszę się zastanowić na spokojnie nad tymi równaniami, ale na razie pachnie mi to niezłym sofizmatem, gdyż patrząc na sam efekt wychodzi, że księżyc rzuca cień na Ziemię o średnicy 6% swojej oryginalnej wielkości, a Ziemia z tego samego miejsca rzuca cień o średnicy 75% swojej oryginalnej wielkości.

Rozmiar Słońca a rozmiar rzucającego cień obiektu...

matsuka napisał(a):Tutaj cienie są dalej, a wydają się dłuższe. Dlaczego?

A co w sytuacji gdyby źródło światła było dokładnie nad obiektami, jak wtedy wyglądałyby cienie...
Odpowiedz
#11
(03.08.2018, 01:53)Joker napisał(a): A co w sytuacji gdyby źródło światła było dokładnie nad obiektami, jak wtedy wyglądałyby cienie...

Usunałem już to moje pytanie zanim odpowiedziałeś, bo było idiotyczne.
I mam tych skrzydeł dwoje. Wystarczą. Z zachodu na wschód je rozszerzę, lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę ...
Odpowiedz
#12
(03.08.2018, 01:45)matsuka napisał(a): Może tak właśnie jest, nie twierdzę, że nie. Po prostu jest to nieintuicyjne.
(03.08.2018, 01:53)Joker napisał(a): Rozmiar Słońca a rozmiar rzucającego cień obiektu...
Jw. Jakby Słońce było większe niż Księżyc, a mniejsze niż Ziemia, to Księżyc rzucałby na Ziemię cień mniejszy od siebie, a Ziemia na Księżyc cień większy od siebie... I co teraz?
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#13
(03.08.2018, 01:59)Fizyk napisał(a): Jakby Słońce było większe niż Księżyc, a mniejsze niż Ziemia, to Księżyc rzucałby na Ziemię cień mniejszy od siebie, a Ziemia na Księżyc cień większy od siebie... I co teraz?

Pewnie bez różnicy..i tak światło z tak małego Słońca nie zrobiłoby szału w okolicach Ziemi/KsiężycaUśmiech
Odpowiedz
#14
(03.08.2018, 01:59)Fizyk napisał(a): Jakby Słońce było większe niż Księżyc, a mniejsze niż Ziemia, to Księżyc rzucałby na Ziemię cień mniejszy od siebie, a Ziemia na Księżyc cień większy od siebie... I co teraz?

Tak wyglądałby cień Ziemi rzucany na księżyc, gdyby Słońce nie pomniejszało tego cienia

[Obrazek: k7DjLu0.png]

A tak wygląda
[Obrazek: QjKMfS1.png]


Czyli mniej więcej właśnie tak. Jeśli weżmiemy poprawkę na trójwymiar to można powiedzieć, że jest identycznie.


Czyli cień księżyca rzucany na Ziemię pomniejszany jest 17 razy, a cień Ziemi nie jest pomniejszany w ogóle... I co teraz?

Po przeskalowaniu obliczeń i nałożeniu obrazu prawdziwego księżyca otrzymujemy dowód

[Obrazek: iNuM8HI.png]


Słońce nie pomniejsza cienia Ziemi rzucanego na księżyc, biorąc pod uwagę, że księżyc jest kulą a nie okręgiem.
C.N.D.
I mam tych skrzydeł dwoje. Wystarczą. Z zachodu na wschód je rozszerzę, lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę ...
Odpowiedz
#15
A próbowałeś dopasować 25% mniejszy okrąg? Bo na tym ostatnim dopasowaniu całkiem ładnie widać, że ten Twój okrąg jest za duży - przy brzegach Księżyca masz jasne obszary wewnątrz okręgu, a pośrodku ciemny obszar wystaje...

Ktoś tu nie opanował sztuki dopasowywania modelu do danych Oczko
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#16
Przy tego typu schemacie nie będzie idealnego dopasowania, gdyż porównujemy cień dwuwymiarowy na trójwymiarowym zdjęciu, więc mój dwuwymiarowy cień powinien się "kłaść" przy brzegach z powodu perspektywy, bo brzegi trójwymiarowego księżyca są dalej niż środek, względem obserwatora.

Mimo więc, że nie ma idealnego dopasowania to biorąc pod uwagę trójwymiarową perspektywę, można powiedzieć, że jest poprawne.

Tak będzie wyglądał mniej więcej cień 75% Ziemi

[Obrazek: ZUzAFwZ.png]

ale tym razem zrobiłem styczną z górnym brzegiem.
I mam tych skrzydeł dwoje. Wystarczą. Z zachodu na wschód je rozszerzę, lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę ...
Odpowiedz
#17
Coś się nie starasz, bo tak na moje oko, jakby ten okrąg jeszcze lekko przesunąć, to się idealnie nałoży na granicę Oczko
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#18
W imię zasad, honoru i najwyższych standarów intelektualnej uczciwości, postarałem się bardziej

[Obrazek: SddW6jW.png]

Tyko gdzie tam perspektywa.
I mam tych skrzydeł dwoje. Wystarczą. Z zachodu na wschód je rozszerzę, lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę ...
Odpowiedz
#19
Szczerze, to nadal wygląda na nieco zbyt duże, ale zdecydowanie bliższe odpowiedniemu kształtowi, niż pełna średnica Ziemi. A jeśli chodzi o perspektywę... między środkiem Księżyca a brzegami jest różnica odległości od Ziemi ~1700 km... w porównaniu do całkowitej odległości ~380000 km. To jest jakieś 0,5% różnicy. Księżyc na tym obrazku ma może ze 300 px, to daje różnicę rzędu 1,5 px. Spokojnie można olać wpływ trójwymiarowości Oczko

EDIT: Tak naprawdę jest jeszcze lepiej, bo tu jest istotne, jak na tych 1700 km zmienia się średnica cienia Ziemi, a ona zmienia się od 0 do pełnej średnicy Ziemi na przestrzeni 4x odległości Ziemia-Księżyc - czyli efekt jest jeszcze 4-krotnie mniejszy, bo na przestrzeni 1700 km średnica cienia zmieni się o 1700/4*380000. To daje ok. 0,12%.
[Obrazek: style3,Fizyk.png]
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone - Wszechświat i ludzka głupota. Co do Wszechświata nie jestem pewien" - Albert Einstein
Odpowiedz
#20
Przeanalizowałem Twoje równanie prowadzące do wniosku 75% i nic specjalnego nie mogę mu zarzucić. Przekonałeś mnie, gratulacje i szacun.
I mam tych skrzydeł dwoje. Wystarczą. Z zachodu na wschód je rozszerzę, lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę ...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości